Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Współpraca z Tactic Games
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Rozdział 10 cz....

Tytuł: Rozdział 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 10 cz....

Tytuł: Rozdział 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 9 cz.2...

Tytuł: Rozdział 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej

Remus Lupin

Tytuł: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy poświęcony Remusowi. :)
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 9 cz.1...

Tytuł: Rozdział 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 8 cz.2...

Tytuł: Rozdział 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 8 cz.1...

Tytuł: Rozdział 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 40
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 1414
Było: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artykułów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjęć w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,920
Postów na forum: 319,635
Komentarzy do materiałów: 222,016
Rozdanych pochwał: 3,327
Wlepionych ostrzeżeń: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejęła Hogwart i okolice, śnieg mocno sypie, ale to Cię nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz się, co ciekawego można robić w weekend:

Bitwa na śnieżki to jest to! Może "zupełnym przypadkiem" oberwie od nas przechodzący obok Snape.
12% [9 głosów]

Plan to brak planu. Będę leżeć w łóżku, pić kakao i plotkować ze współlokatorami z dormitorium.
40% [31 głosów]

Mój nos utknie głęboko w książkach. Tylko pani Pince będzie mnie mogła odgonić od czytania.
13% [10 głosów]

Wymknę się cicho do Miodowego Królestwa. Najwyższa pora uzupełnić zapasy słodkości.
9% [7 głosów]

Postraszę we Wrzeszczącej Chacie. Uwielbiam oglądać miny przechodniów, kiedy wydaje im się, że uciekają od duchów i upiorów.
12% [9 głosów]

Każda pogoda jest dobra na Quidditcha. Śnieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 głosów]

Ogółem głosów: 77
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piętro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[Z] Trudny Wybór
Młoda dziewczyna ucząca się w Hogwarcie ma magiczny dar, którego nikt inny nie posiada. Dla niej jest to również przekleństwo. Teraz ma okazje pozbyć się owej mocy. Jaką decyzję podejmie?
Autor: Prefix użytkownikaPenelope
Gatunek: Inne
Ograniczenie wiekowe: +13
Przeczytano 55133 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16], [17], [18], [19], [20].
Trudny wybór 16
Nagły zwrot akcji, teraz już niczego nie można być pewnym.



Świadomość Dajan powoli powracała z głębokiej ciemności. Dziewczyna czuła się, jakby umarła i powracała do żywych, jeszcze nigdy tak się w sobie nie zapadła. Nie miała siły nawet otworzyć oczu, dalej była nieprzytomna, ale jednak jej umysł był jasny. Towarzyszyło jej dziwne odczucie, jakby była we własnym ciele, ale tylko w nim egzystowała, bez możliwości poruszania się. Wyłączone zmysły sprawiały, że kompletnie nic nie czuła i nic nie słyszała. Może jednak przestała istnieć? Tylko w takim razie gdzie się znajdowała? Ile czasu minęło od wyprawy do szpitala? Orion... Dajan nie czuła bólu, tylko zmęczenie. Czy to znaczy, że go uzdrowiła? Nie, niemożliwe, nie bez cierpienia... a może zapadła się tak głęboko, że nic nie odczuła?

Nagle rzeczywistość zaczęła ją przytłaczać, wszelkie jej elementy stawały się coraz bardziej wyraźne, duszące, drażniące. Wszystkie zmysły zaczęły pracować na najwyższych obrotach. Oczy zabolały od nadmiaru światła, w uszach tak dzwoniło, że dziewczyna zatkała je sobie rękami. Skóra zdrętwiała z zimna, a ból pojawił się w prawie całym ciele. Było to nieznośne uczucie. Dziewczyna skuliła się i zaczęła wić na podłodze. Po chwili z jej gardła wydobył się krzyk rozpaczy, który prawdopodobnie zmroziłby serca ludzi, którzy by go usłyszeli. Niestety nie było nikogo, a Dajan zaczęła marzyć, aby wrócić do poprzedniego stanu nicości. To co czuła, było nie do wytrzymania... jak tortury, a może to było właśnie to?

- Wystarczy! - usłyszała czyjś napastliwy głos. - Miałaś ją tylko wybudzić, a nie zabić.
Po tych słowach wszystko ustało, cały ból minął, pozostawiając za sobą tylko tępe echo. Dajan nie rozpoznała głosu kobiety, którą usłyszała, a nie miała odwagi otworzyć oczu.
- Idź, przynieś wodę - rozkazał jakiś mężczyzna. Potem dziewczyna usłyszała czyjeś oddalające się kroki, a następnie nastała cisza. Dajan skupiła się na tym, co słyszała, miała nadzieję, że to pomoże jej zgadnąć, gdzie się znajdowała. Gdzieś daleko kapała woda, więc musiała być w jakimś wilgotnym miejscu... może piwnica? Nie, wyraźnie słyszała uderzający o szyby wiatr, więc były tu okna. Nagle usłyszała jeszcze coś, a to ją przeraziło. Czyjś oddech tuż obok niej. Musiała się wzdrygnąć, ponieważ po chwili ktoś się odezwał:

- Chciałbym z tobą porozmawiać. - Głos mężczyzny był łagodny i dziwnie znajomy, Dajan musiała już gdzieś go słyszeć...
- Orion? - zapytała dziewczyna i otworzyła oczy. Blask z okna naprzeciwko niej na chwilę ją oślepił, ale gdy już przyzwyczaiła się do niego, zaczęła widzieć wyraźniej. Siedział tam cały i zdrowy, z paskudną blizną na szyi i bez małego palca u lewej dłoni. Nie mogła uwierzyć własnym oczom! A więc zdążyła. Spróbowała wstać. Chciała się upewnić czy to na pewno on, dotknąć go, żeby być pewną, że to nie sen. Gdy się poruszyła, poczuła ogromny ból w klatce piersiowej, zachwiała się i upadła.
- Nie wstawaj jeszcze, jesteś za słaba - stwierdził beznamiętnie Orion i podszedł do niej bliżej. Dajan spojrzała w jego ciemne oczy, ale nie dostrzegła w nich tej dziwnej iskierki, która zawsze ją intrygowała, wręcz przeciwnie, były zimne jak lód. Uznała to za zły znak.
- Co oni ci zrobili? - zapytała ochrypłym głosem. Black nic nie odpowiedział, przysunął się do niej jeszcze bliżej, chwycił za rękę i wyjął różdżkę. Nie było w nim tego ciepła, które zapamiętała. Jakby widziała człowieka tylko podobnego do Oriona. Dajan patrzyła na niego oniemiała, nie będąc się w stanie odezwać ani poruszyć. Mężczyzna natomiast wyczarował kajdany i przykuł ją do ściany. Metal był zimny i wżynał się w nadgarstek tak, że Dajan nie mogła wygodnie ułożyć ręki. Potem Black uśmiechnął się, jednak w jego wykrzywionych wargach nie było nic sympatycznego. Wyszedł z pomieszczenia, dodając tylko:
- Za niedługo dołączy do ciebie ktoś jeszcze.

Serce Dajan pękło. Dlaczego ta zdrada zabolała ją bardziej, niż zdrada własnej matki? Narażała dla niego życie, a on po prostu... Nie, to musi być jakiś omam, to nie może być prawda.

Przez następne kilka godzin dziewczyna siedziała w pustym, średniej wielkości pokoju z ciemnymi ścianami. Jej myśli wyparowały, nie mogła o nim myśleć, nie chciała. Była otumaniona, zdruzgotana i wyczerpana. Nie wiedząc kiedy, usnęła krótkim, przerywanym snem z najgorszymi koszmarami, jakie kiedykolwiek miała.

Ze snu wyrwał ją dziwny hałas... Głośna, niezrozumiała rozmowa tuż za drzwiami, a późnej otwarcie ich z hukiem i wepchniecie kogoś do środka. Dajan nie dostrzegła, kto to był, ponieważ zrobiło się już ciemno, na zewnątrz zapadł już zmrok.
- Nigdy jej nie uratujesz! Zdradziłaś nas, więc podzielisz jej los! - krzyknął Orion i drzwi z powrotem się zamknęły. Nowo przybyła osoba podbiegła do dziewczyny i wreszcie mogła dostrzec jej twarz.
- Nikki? - zapytała z niedowierzaniem.
- Kochanie, przepraszam cię za wszystko - zaczęła kobieta i wyciągnęła rękę w stronę córki.
- Nie dotykaj mnie! - krzyknęła Dajan i odsunęła się najdalej, jak mogła.
- Dajan, córeczko, pozwól mi wytłumaczyć - kontynuowała Nikki błagalnie.
- Nie! - krzyknęła, przypomniawszy sobie swój sen. Kobieta, widząc jej postawę, odsunęła się i usiadła na drugim końcu pokoju.
- Będziemy miały jeszcze dużo czasu na rozmowę - dodała, skryła twarz w dłoniach i zaczęła szlochać.

Myśli Dajan zaczęły krążyć jak oszalałe. Co to wszystko znaczy? Dlaczego nic nie było takie, jakie zapamiętała. Wszystkie rzeczy, których była pewna, nagle stawały się najmniej pewne i dziewczyna straciła stabilność. Emocje szalały w niej jak nigdy dotąd. Niepewność, co będzie dalej, strach o siebie i innych, ból po zdradzie i poczucie winy, że nie posłuchała Dumbledore'a. Mogłaby być teraz bezpieczna w zamku. Dlaczego była na tyle głupia, by myśleć, że jest od niego mądrzejsza? Niczego nie była już pewna, potrzebowała odpowiedzi. Niestety jedyną osobą, która mogła jej ich udzielić, była matka.

- Dlaczego to zrobiłaś, dlaczego wydałaś mnie Śmierciożercom? - Było to pierwsze pytanie, które przyszło Dajan do głowy. Nikki spojrzała na nią, jednak było zbyt ciemno, żeby dostrzec jej twarz wyraźnie. Głos miała zachrypnięty:
- Chciałam cię ratować. Wiem, że ciężko w to uwierzyć, ale taka jest prawda. - Na chwilę nastała cisza, jakby kobieta czekała na odpowiedź, po chwili jednak kontynuowała. - Twój dar był powszechnie znany i niestety dowiedziały się o nim siły zła. Sofie wymyśliła, że możesz uzdrowić Tego Którego Imienia Nie Wolno Wymawiać i skontaktowała się ze mną, mając nadzieję, że im pomogę.
- Dlaczego miałabyś im pomóc? Kto wydaje swoją własną córkę na śmierć? - wtrąciła się dziewczyna, jak dla niej ta historia była nielogiczna.
- Dziś się tego wstydzę, ale dawniej byłam popleczniczką Czarnego Pana.
Dajan wciągnęła powietrze do ust. To było dla niej stanowczo za dużo.
- Byłaś Śmierciożercą? - wykrzyknęła, mając łzy w oczach.
- Nie! Nigdy nie byłam tak blisko Czarnego Pana, widziałam go tylko raz w życiu. Pomagałam raczej z daleka. Błąd młodości, po prostu oczarowała mnie czarna magia i jej potęga - zaczęła tłumaczyć się Nikki i zanim Dajan zdążyła coś dodać, kontynuowała. - Działałam ostrożnie, zgadzając się na to, ale jednocześnie mówiąc, że Dumbledore ma mnie na oku i że mi nie ufa. Chciałam dowiedzieć się, jakie są ich plany, aby móc im przeszkodzić i cię uratować. Pierwszą informacją, jaką uzyskałam, było to, że mają w Hogwarcie szpiega, jakiegoś nowego nauczyciela, podobno miał cię pilnować. To on im pomógł cię porwać.

Serce Dajan zaczęło bić znacznie szybciej niż powinno. Orion był zdrajcą. To dlatego chciał się do niej zbliżyć, to dlatego jej pomagał. Ona mu przecież zaufała. Nie, to niemożliwe, coś tu jest nie tak. Nie mogła w to uwierzyć, nie chciała.
- Dlaczego nie współpracowałaś z Dumbledorem? Przecież on zawsze o mnie dbał, bronił mnie. Czemu nie poszłaś do niego ze swoimi informacjami? - Dziewczyna szukała czegokolwiek, co mówiłoby jej, że Nikki kłamie.
- Jak dobrze wiesz, dyrektor Hogwartu mi nie ufał, a ja nie ufałam jemu. Zawsze wydawało mi się, że chce mieć twój dar na wyłączność.
- Co!? To ty chciałaś mieć mnie na wyłączność i guzik cię obchodziło, co czuję! Nigdy nie przejmowałaś się tym, że cierpię i zmuszałaś do uzdrawiania! Jak możesz tak mówić?! - Dajan wybuchła. Jeszcze nigdy tak na nikogo nie wrzeszczała. Te słowa jednak zabolały ją do głębi. Jak Nikki mogła być taką hipokrytką i oskarżać Dumbledorer'a o coś takiego? Dyrektor Hogwartu był jedyną osobą, która troszczyła się o Dajan, tego jednego była pewna.
- Zabronił mi używać twojej mocy, zabierał cię ode mnie nawet w wakacje, nie mogłam odwiedzać cię w Hogwarcie. Cały czas mnie od ciebie odsuwał, nie chciał, bym miała na ciebie wpływ. Przez niego traciłam córkę, więc jak to nazwiesz? Czasem nawet udawał twojego ojca, jakbyś była sierotą, a przecież miałaś matkę. Nigdy mu tego nie wybaczę, odebrał mi córkę. Widzisz? Nie ufasz mi, nie wierzysz w ani jedno moje słowo, mimo że zamknęli mnie tu z tobą, a Orion okazał się zdrajcą. Dajan, kocham cię, proszę, uwierz mi i razem może jakoś z tego wybrniemy. - Kobieta podeszła do Dajan. Obie miały łzy w oczach. Nikki powoli wyciągnęła rękę w stronę córki, a ta jej nie odtrąciła. Uznawszy to za dobry znak, zbliżyła się jeszcze bardziej, usiadła obok niej na podłodze i lekko przytuliła. Dajan już nie wiedziała, komu miała ufać. Wszystko było takie niewiarygodne, a historia Nikki wydawała się w miarę logiczna. Zapach matki sprawił, że przypomniała sobie te dobre chwile z nią związane.

To były ostatnie wakacje przed pójściem Dajan do Hogwartu. Spacerowały razem z mamą po lesie, niedaleko ich domu.
- Mamo, opowiedz mi coś o szkole? - zapytała mała dziewczynka, uśmiechając się szeroko na samą myśl o tym, że już za kilka tygodni będzie w tym magicznym miejscu.
- Opowiedziałam ci już wszystko, co mogłam, przecież wiesz - odpowiedziała Nikki i chwyciła córkę za rączkę.
- Jak myślisz, do którego domu się dostanę? - zapytała podekscytowana Dajan.
- Do tego najlepszego dla ciebie, a ja będę cię kochać zawsze tak samo, pamiętaj o tym.
- Wiem mamo, ja ciebie też bardzo kocham.


I uwierzyła jej. Uwierzyła, że ta kobieta ją kocha i nie chciałaby jej skrzywdzić. Usnęły razem przytulone do siebie, choć raz jak matka z córką.
Komentarze
avatar
Prefix użytkownikaBarlom  dnia 26.11.2014 16:42
Ta część rozbiła mnie emocjonalnie. Mam wielką nadzieję, że to nie jest prawdziwy Orion, tylko ktoś kto podszywa się pod niego. W końcu brak blasku w oku o czymś świadczy, prawda? Prawda?
Dalsza scena z matką... biedna Dajan. Kiedy wydawało się, że wszystko w końcu wraca na swoje miejsce, ty wywróciłaś cały świat do góry nogami. xD Naprawdę nie wiem jak jej psychika to zniesie.

Jestem pod wielkim wrażeniem tej części i z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy.
Może prawdziwy Orion leży skrępowany gdzieś na dnie magicznej skrzyni. xD
avatar
Prefix użytkownikaHermiona Jean Granger  dnia 26.11.2014 17:01
Wow. Zabrakło mi słów. Może opiszę wszystko, co czułam po kolei:

1. Co?! Orion zdrajcą?!!! Przecież był taki... taki wspaniały, ciepły, miły...
2. Ok, to o co w końcu chodzi z tą matką? Zła czy dobra? Czy to aby nie kolejny podstęp?
3. O rany, jak słodko!

Właśnie za to uwielbiam twojego FF. Potrafisz wzbudzić we mnie kilka sprzecznych emocji w jednej zaledwie części! Super!

I oczywiście pisz dalej, bo chcę koniecznie wiedzieć, co dalej! ;)
avatar
Prefix użytkownikaAlette  dnia 26.11.2014 18:39
Już czytałam to wcześniej i powiem ci, że ta cześć zrobiła na mnie wrażenie, serio ; ) Wiem, że pewnie to jeszcze kilka razy odwrócisz, ale i tak w końcu okazało się, że Orion nie jest taką memlą bez powodu. Po prostu chciał zdobyć jej zaufanie. Motyw z matką też mi odpowiada, chociaż nie do końca jej wierzę - teraz nagle córeczko i w ogóle, a wcześniej mało było w niej tej lwicy.

Nie dziwię się natomiast Dajan, że jej zaufała. Bądź co bądź, jak kogoś kochamy, szukamy potwierdzenia dla słuszności naszych uczuć. Ciężko pozbyć się miłości do matki, nawet jeśli ta postępowała nie fair. Zastanawiam się tylko, jak długo to potrwa. Wiem, że już niewiele ci zostało, ale oł matko - jestem ciekawa.
avatar
Prefix użytkownikaAna_Black  dnia 26.11.2014 18:46
Ok... nie wiem co powiedzieć. Chyba lubisz mieszać. xD Już nie wiem czy matka Dajan jest dobra czy zła. Orion zdrajcą, Nikki chcąca chronić córkę. Jak jej psychika to wytrzyma, to musi mieć ją silną. Mam nadzieję, że to nie jest prawdziwy Orion, tylko ktoś podszywający się pod niego Eliksirem Wielosokowym.
avatar
Prefix użytkownikaFinnigan  dnia 26.11.2014 19:00
Teraz to jestem w kropce, byłem pewny że Dajan i Orion połączą się w parę a tu kiszka - zdrada Blacka jezyk Choć przynajmniej zrehabilitowałaś Nikki w oczach córki, przedstawiając powody jej zachowania. Znów tekst na świetnym poziomie, ja tak nie umiem ;( Ale dla ciebie W.
avatar
Angelina Johnson  dnia 26.11.2014 19:24
Ja aż tak zachwycona niestety nie będę ;>
Po pierwsze, masz problem z powtórzeniami. Przewijało się ich tutaj sporo, w opisach ciężko Ci znaleźć słowa zastępcze. Ogólnie jakoś gorzej czytało mi się teraz Twoje opisy, może to właśnie ze względu na powtórzenia.
Po drugie trochę za ckliwa jest dla mnie ta końcówka, ocierająca się wręcz o banał. Nie chodzi mi o sam pomysł, ale o przedstawienie go. Tłumaczenie Nikki w ogóle do mnie nie trafia, jest jakieś takie sztuczne. Chciała ją chronić jednocześnie będąc obrażoną na Dumbledore'a? Będąc sługą Czarnego Pana wiedziała, do czego on jest zdolny i powinna zrozumieć, że Albus chciał ratować jej córkę przed wpływami Voldemorta, na które ONA ją naraziła. Poza tym na przykładzie Snape'a wiemy, że Dumbledore nie odwróciłby się od Nikki, a ona jako matka powinna zrobić wszystko, by ratować córkę - nawet płaszczyć się przed Albusem. Nawet najbliżsi słudzy Voldemorta wiedzieli, że Dumbledore nie wykorzystałby darów żadnego ze swoich uczniów, każdy o tym wiedział, a biedna Nikki niby nie? ;>
Cały ten monolog matki do mnie nie trafia. Okrasiłaś to jeszcze takim sobie wspomnieniem i o, już się kochają. Może i trafiłoby do mnie to wybaczenie, ale musiałabyś opisać ten fragment lepiej, wymyślić lepsze wytłumaczenie dla Nikki i bardziej wiarygodnie przedstawić ten dialog.

Poza tym sam pomysł mi się podoba. Podejrzewałam, że zapewne nie zakończysz ficka, robiąc z matki Dajan potwora bez serca, ale na Oriona jako zły charakter w życiu bym nie wpadła! Może to jeszcze bardziej zapętlisz, nie wiem, ale wydaje mi się osobiście, że tak jest dobrze ;D
avatar
Prefix użytkownikafuerte  dnia 26.11.2014 20:26
Moim zdaniem realistycznie oddałaś emocje. Trochę to wszystko zagmatwane na razie, ale jednak chaos w głowie Dajan i tłumaczenia matki do mnie trafiły. Chociaż szczerze mówiąc mam nadzieję, że Dajan tak łatwo nie zaufa jej w stu procentach. Wiadomo, że teraz potrzebuje wsparcia, skoro Orion okazał się zdrajcą, ale mimo wszystko po czymś takim, jak zachowanie Nikki, trudno jest odbudować szybko zaufanie. O ile to w ogóle możliwe. Dlatego fajnie byłoby, gdyby ten wątek nie zakończył się tak szybko.

No i fajnie czytać tekst kogoś, kto się rozwija, poprawia w pisaniu i cały czas szlifuje warsztat. Mam nadzieję, że będzie jeszcze lepiej : ).
avatar
Prefix użytkownikaCzarna Wdowa  dnia 27.11.2014 11:09
Emocje genialne! Jestem pod wrażeniem...
Wcześniejszych twoich części nie czytałam przyznam się bez bicia :(
Było kilka powtórzeń, ale tak to naprawdę wow. Emocje przeżywałam razem z postaciami chociaż wgl nwm o co tutaj chodzi, więc przeczytam poprzednie częśći ;)
avatar
Prefix użytkownikaChristina  dnia 06.12.2014 00:08
Nie wierzę jej. No nie wierzę i już.
Jak dla mnie Orion jest pod wpływem Iperiusa, a cała farsa z matką jest kolejnym chorym pomysłem tych złych. No jak nic ona nie jest szczera w tym co robi.


Mam wrażenie, że tą część pisałaś na szybko i parę rzeczy Ci umknęło. Niemniej jednak nadal bardzo mi się podoba i fajnie widzieć jak się rozwijasz.
Bardzo podoba mi się fakt, że potrafisz czytelnika wytrącić kompletnie z równowagi. Już człowiek sobie ustala hipotetyczną wersję wydarzeń, a ty wyjeżdżasz z czymś kompletnie odmiennym. Z początku zawsze mam ochotę Cię zaszlachtować, ale potem to doceniam ;)
avatar
Prefix użytkownikalosiek13  dnia 10.12.2014 01:50
Dla mnie też to wszystko patykiem pisane i to jest kolejny podstęp. Od strony technicznej, zgadzam się z Angeliną. mi też strasznie przeszkadzały powtórzenia. No i odnośnie wspomnienia, to też wyraziła wszystko to, co ja bym napisał. Nie przekonało mnie to kompletnie.

Mam jeszcze zarzut odnośnie wstępu. Jeśli to był opis Cruciatusa, to jak dla mnie jest nieudany.

Ogólnie ta i poprzednia część mi się nie spodobały. Zwłaszcza, że powtarza się poprzedni schemat z porwaniem. Teraz tylko czekać na ratunek Dumbledore'a ;/
avatar
Prefix użytkownikaWilena Romus  dnia 21.12.2014 20:10
W kwestii błędów to zauważyłam trochę powtórzeń. I to tyle w kwestii błędów, bo byłam zbyt wciągnięta w historię żeby patrzeć na tak przyziemne rzeczy.
Widać duży postęp w Twoim pisaniu między poszczególnymi częściami. Nie spodobał mi się tylko fragment po odbiciu Dajan, gdy leżała w skrzydle szpitalnym. Nie jestem w stanie powiedzieć co w nim było konkretnie nie tak, ale to chyba najsłabszy fragment pod względem pisarskim.
Fabuła mi się bardzo podoba. Jak na razie nie pasuje mi trochę ta ucieczka z Hogwartu. Nikt tego nie przewidział? Chyba, że Dumbledore coś kombinuje i zrobił to specjalnie. Właśnie Dumbledore... taki trochę niezdecydowany. Raz grozi, raz płacze. Brakuje mi trochę jakiegoś ustabilizowania postaci. I motyw z Marcusem też za szybki. Końcówka rzeczywiście słodka. Jestem zbyt wkurzona na Nikkie, żeby ta scena mi się spodobała. Najpierw ją zdradziła, w szpitalu ją atakowała... czuje, że coś knujesz. Nie mogę się doczekać kolejnej części i tego jak to rozwiążesz.
A! No i Orion! Coś Ty z nim zrobiła?! Orion zdrajcą? Kochany, cudowny Orion?! jak mogłaś! Zdążyłam już go pokochać :(. Ale i tak nie wierzę, że to on, on nie może być tym złym. Ta jego iskierka...
Jeszcze przyczepię się do tego ciągłego tracenia przytomności. Trochę to się robi nudne, że ciągle coś się zaczyna od wybudzenia się. Za dużo nam mdleje ta Dajan.
Ale całokształt i tak jest genialny. Zwroty akcji, wytrącanie z równowagi, taki malutkie rzeczy, które nie pozwalają o sobie zapomnieć, jak na przykład ta iskierka. I ta ciągła niepewność...
Moja wypowiedz trochę chaotyczna, bo właśnie chaos mam w głowie po przeczytaniu, w pozytywnym sensie. Czekam na kolejną część :).
avatar
Prefix użytkownikaEmilyWright  dnia 25.12.2014 19:00
Jak dla mnie świetna część. Gratuluję, dobra robota. Wzruszająca część, wspaniale opisałaś uczucia Dajan. Potrafiłam wczuć się w jej sytuację i ty również zrobiłaś to doskonale. Czekam na kolejną część. Tak
avatar
Prefix użytkownikaKrnabrny  dnia 02.01.2015 15:51
Przeczytałem wszystko. Tylko jeden fragment wydał mi się szczególnie nierealny - ten w którym Dumbledore mówi, że Dajan powinna mieć lepsze oceny (nie z tej części) Strasznie mi to nie pasowało. Zresztą chyba początkowo ukazałaś ją jako kujonkę, potem przez chwilę jako lenia(w aż tak diametralną zmianę nawet pod wpływem Dumbledore'a nie wierzę). Podoba mi się akcja, opisy, zwłaszcza twój Dumbledore - poza częścią, w której mówi, że Dajan jest zagrożeniem dla jego uczniów. Wydaje mi się też, że by zabezpieczył dziewczynę - w końcu, gdy uciekł Syriusz Harry nie mógł się pozbyć towarzystwa nauczycieli, środki ostrożności, a teraz coś co w najgorszym razie narazi cały świat, a oni ją tak po prostu porwali. Rozumiem, że było ci to potrzebne do dalszej akcji, ale chyba tak naprawdę poszłaś po najmniejszej linii oporu z tym porwaniem w Hogwarcie. Ogólnie podoba mi się pomysł i naprawdę dobra jego realizacja, choć to ostatnie nie we wszystkich częściach.
avatar
Prefix użytkownikaKatherine_Pierce  dnia 13.01.2015 21:23
Nie. Nie. Nie. Nie nie nie i jeszcze raz nie. Znaczy ja obstawiałam już wcześniej, że Orion może być tym złym, ale liczyłam (nie, nie liczyła, nadal liczę), że się zmieni dla niej czy coś. Poza tym jak był fragment z jego punku widzenia to to tak wskazywało na to, że on coś do niej ma :(
Ale może jest pod wpływem Imperiusa czy coś?
Nadal nie ufam tej matce :|
avatar
Prefix użytkownikaLumos123  dnia 20.01.2015 13:57
No i moje przypuszczenia co do Oriona sprawdziły się. Nie spodziewałam się jednak, że okaże się zły. Matka Dajan nadal mnie zastanawia. Mam nadzieję że jednak zrozumiała coś i jest dobra, a nie knuje coś. No i czekam aż Dumbledore przybędzie i je uratuje :D
avatar
Prefix użytkownikaShanti Black  dnia 24.09.2015 21:37
Nie.
Nie przekonuje mnie ani matka ani Orion. Pozamieniali się na mózgi, czy co? Przeca to Black ma być ten miły, a Dajan ma z nim być, a Nikki to jest ta bardziej zła postać.
Nie dziwi mnie, że była popleczniczką Voldzia.
avatar
Smierciojadek  dnia 25.09.2015 12:30
Zrobiłam sobie taką długą przerwę w czytaniu Twojego ficka, że już zdążyłam zapomnieć, jaką przyjemność może dawać. Stronę techniczną pomijam, bo nie było źle, wolę się skupić na fabule, która okazała się naprawdę fajna. Ten Orion już dawno mi śmierdział, jak dla mnie w sumie może być złym. Matka to jednak matka, choć i tak nie jestem co do niej mocno przekonana. Zabieram się zaraz za kolejne części. :D
avatar
Prefix użytkownikaLiliana2194  dnia 12.10.2015 19:09
Orion zdrajcą? Co za drań! Nawet mnie udało mu się przekonać, że jest po stronie Dumbledore'a... Cóż, przynajmniej wiem, że nie będzie paringu Dajan&Orion, bo nie byłabym zachwycona. :D Czytało mi się bardzo dobrze, tylko powtórzenia czasami wybijały mnie z rytmu. A Nikki nie ufam xD Mam wrażenie, że to wszystko jakiś podstęp, chociaż wtedy ff zrobiłoby się zbyt zagmatwane. :D
avatar
Prefix użytkownikaSam Quest  dnia 18.12.2015 11:26
Niby Orion jest tym złym, ale licze że jeszcze okaże się dobry. Nie ufam tej matce, jej tłumaczenia są naciągane i dla mnie, nierealne. Co dalej? Na pewno rozumiem dlaczego Dajan zaufała matce, chociaż ja bym tego nie zrobiła.

Generalnie piszesz coraz lepiej, bardzo dobrze się czyta i chce więcej xD
avatar
Prefix użytkownika-lavender-  dnia 30.05.2016 16:15
Mam nieodparte wrażenie, że Orion to nie Orion xD Nie potrafię tego uzasadnić, tak mi się wydaje i tyle ;D Nikki dobrze się wytłumaczyła, ale ja i tak jej nie ufam. Uzasadnienia miała w miarę dobre, chociaż ja na miejscu Dajan potrzebowałabym więcej czasu, żeby jej wybaczyć i upewnić się że to nie podstęp. Zobaczymy, co będzie dalej ;D
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 100% [4 głosy]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 0% [0 głosów]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Pracownik departamentu
12.06.2026 18:36
Padł dziś Facebook i nikt nie pamiętał, żeby tu wejść (*)

Pracownik departamentu
07.06.2026 20:58
Moje ma niecałe 12 lat

Pracownik departamentu
07.06.2026 20:56
Czesc

Wielki Mag
07.06.2026 10:25
no i jutro mi stuknie dekada na stronie...

Wielki Mag
07.06.2026 10:24
Sharllottka, technicznym? nikt. bo czy A. jeszcze o tej stronie pamięta... nie wiem. o Krico już nawet nie wspominając xD

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix użytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.27