Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

I ty możesz zostać c...

Kategoria: Świat magii
Autor: Quatromondis

Przygody Harry'ego Pottera przeczytane kilkunastokrotnie, filmy obejrzane, a gry przegrane. Mam t...
>> Czytaj Więcej

Nie lubię cyklu ksią...

Kategoria: Teorie, przemyślenia...
Autor: Infans secundo generationis

Gdyby nie rozkoszne dementory - naprawdę przemiłe stworzonka - pół-światek Harry'ego Pottera byłb...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaPaulaSmith

Wydanie stworzyli: Nedelle, Shanti Black, CoSieDzieje, Nieoryginalna, Syriusz32, Aneta02, Takoizu...
>> Czytaj Więcej

Harry Potter and the...

Kategoria: Recenzje
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Subiektywna recenzja i przemyślenia po obejrzeniu filmu o Harrym z pistoletem.
>> Czytaj Więcej

Ranking momentów z E...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Tekst jest tłumaczeniem rankingu zamieszczonego w serwisie Wizarding World.
>> Czytaj Więcej

Q&A z J&O Phelps

Kategoria: Wywiady
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

O&A z Jamesem i Oliverem Phelpsami przeprowadzone przez serwis Wizarding World.
>> Czytaj Więcej

Evanna Lynch

Kategoria: Aktorzy
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Krótka biografia, opis kariery i ciekawostki o filmowej Lunie
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Czająca się groza

Tytuł: Czająca się groza
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

W tym rozdziale dowiadujemy się o planie wskrzeszenia dwóch potężnych czarnoksiężników. Rozdział ...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 6 - Po...

Tytuł: Rozdział 6 - Ponowne spotkanie
Seria: Zaginiony Miecz
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNedelle

Przyjaciółki zdobyły potrzebne lekarstwo. W tym rozdziale ponownie spotkają się ze starymi znajom...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Więzień

Tytuł: Więzień
Seria: Zemsta jest najgorszym napędem
Gatunek: Obyczajowe
Autor: Prefix użytkownikaKrnabrny

Dalszy losy Michaela...i Alie.
>> Czytaj Więcej

Miała być zabawa

Tytuł: Miała być zabawa
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Jest to drabble.
>> Czytaj Więcej

Parry Hotter

Tytuł: Parry Hotter
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaNquus

O Harry&#8217;m krótko i na temat
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 5 - W ...

Tytuł: Rozdział 5 - W szpitalu
Seria: Zaginiony Miecz
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNedelle

Tanya, Lilianna i Niorginalle musiały opuścić dom Szarców. Potrzebowały natychmiastowej pomocy Uz...
>> Czytaj Więcej

[NZ]6. Nowy profesor

Tytuł: 6. Nowy profesor
Seria: Rozkwit odwagi (Courage Rising)
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Harry, Ron i Hermiona wyruszają pociągiem do Hogwartu, nie spodziewają się, że w trakcie podróży ...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 37
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
47,326 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 250
Było: 16.01.2020 20:17:01
Napisanych artykułów: 1,085
Dodanych newsów: 10,413
Zdjęć w galerii: 21,446
Tematów na forum: 3,828
Postów na forum: 318,165
Komentarzy do materiałów: 221,381
Rozdanych pochwał: 3,290
Wlepionych ostrzeżeń: 4,162
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  RAVENCLAW!

Gryffindor
Punktów: 1001
uczniów: 3822
Hufflepuff
Punktów: 1030
uczniów: 3776
Ravenclaw
Punktów: 1816
uczniów: 4416
Slytherin
Punktów: 683
uczniów: 4025

Ankieta
Zostajesz na święta w Hogwarcie, jak spędzasz Boże Narodzenie?

Zakuwam, jest jeszcze tyle materiału do opanowania przed egzaminami w czerwcu!
5% [7 głosów]

Spaceruję po błoniach, może trafię na jakąś śnieżną bitwę?
14% [19 głosów]

Zabieram kocyk, herbatkę i zaszyję się z książką w Pokoju Wspólnym
27% [36 głosów]

Stymulacja intelektualna to jest to, co lubię, gra w gargulki będzie idealna!
4% [5 głosów]

Wybieram ciepłe, wygodne miejsce w kuchni, gdzie nie zabraknie pysznego jedzenia
7% [9 głosów]

Szykuję się na herbatkę u Hagrida, on ma zawsze ciekawe historie do opowiedzenia
26% [35 głosów]

Mam zamiar poszwendać się po Hogwarcie, może uda mi się zrobić psikusa Panu Filchowi?
17% [23 głosy]

Ogółem głosów: 134
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 13.12.20

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Slytherin[P]Parker Roy ostatnio widziano 23.02.2021 o godzinie 20:47 w Kuchnia
GryffindorAlex Black ostatnio widziano 23.02.2021 o godzinie 20:27 w Kuchnia
Slytherin[P]Parker Roy ostatnio widziano 23.02.2021 o godzinie 20:23 w Kuchnia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 21.02.2021 o godzinie 16:53 w Chatka Hagrida
GryffindorAlex Black ostatnio widziano 20.02.2021 o godzinie 21:42 w Kuchnia
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 20.02.2021 o godzinie 21:07 w Dormitorium dziewcząt
[NZ] Dziki pyłek
Hogwart i Ludzie Lodu, dzieli je historia, ale łączy magia. Od dawna chciałam ich ze sobą połączyć i wreszcie się stało. Historia dziewczyny, która stawia czoło swojemu przeznaczeniu. Tak po prostu:)
Gatunek: Przygodowe
Ograniczenie wiekowe: +16
Przeczytano 12878 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10 - NOWY!].
Czająca się groza
W tym rozdziale dowiadujemy się o planie wskrzeszenia dwóch potężnych czarnoksiężników. Rozdział jest krótki, ponieważ dawno nic nie pisałam i muszę się powoli rozkręcić ;)

Szedł ciemnym korytarzem, biegnącym tuż pod podłogą najgłębszej piwnicy w Hogwarcie. Powietrze w tym miejscu przesycone było stęchlizną i wilgocią, która oblepiała ciało, ubrania i włosy. Nie przeszkadzało mu to. Czemu ktoś o przegniłej duszy miałby się przejmować czymś takim jak smród i brud? Czuł się tutaj jak ryba w wodzie, a idąc wolnym krokiem, mimowolnie obmacywał mokre, ceglaste ściany. Nie znał dokładnej drogi, ale lekkie wibracje otoczenia prowadziły go wprost do celu. Z sufitu, który znajdował się niebezpiecznie blisko jego czubka głowy, zwisały brunatnozielone strzępki czegoś, co kiedyś musiało być gałęziami, a teraz przypominało oślizłe glony.

Korytarz zaczął delikatnie piąć się w górę, a powietrze wypełnił zapach mokrego igliwia. Zbliżał się do wyjścia z zamku, o czym świadczyła delikatna poświata na końcu korytarza oraz nagły podmuch wiatru. Słyszał coraz bardziej wyraźny odgłos czegoś, co się wolno posuwało. Szmer dochodził zza ścian oraz znad sufitu i zdecydowanie kierował się do wnętrza zamku. Uśmiechnął się na myśl, że jak dotąd wszystko idzie zgodnie z planem.

Doszedł do rozpadających się, porośniętych mchem schodów, następnie pokonał trzy stopnie w górę. Odgarnął kępę zwisających ze sklepienia, przegniłych gałęzi i wyszedł na powietrze prosto w ciemny las. Za plecami miał porośnięte mchem i grzybem ściany Hogwartu, a przed sobą ledwo widoczne, prastare drzewa, otulone gęstą mgłą. Mógł się tylko domyśleć, że wysoko nad chorymi konarami świeci księżyc, być może zasłonięty częściowo ciężkimi chmurami. Las nie dawał księżycowi do siebie dostępu. W tej części Zakazanego Lasu nie było też żadnych zwierząt. Tylko jedna osoba miała bezkarne prawo przechadzać się opuszczonymi, umownymi ścieżkami, nie bojąc się o rychłą śmierć.
Ponownie usłyszał, jak coś niedaleko pełzło w stronę Hogwartu, poruszając przegniłe runo leśne.

Panie, jestem już blisko, wyczuwam obecność potężnej, czarnej magii, to gdzieś tutaj jest.

Jego kocie, żółte oczy świetnie widziały w ciemności, dzięki czemu szybko zlokalizował to, czego szukał. Podniósł z ziemi ciało martwego, czarnego kruka, pochylił się nad nim i wciągnął głęboko jego zapach. Jęknął. Rozszerzyły mu się źrenice, a serce zakołatało w klatce piersiowej. Lubił zapach śmierci, chociaż wolałby, żeby zamiast ptaka leżał tu przynajmniej jeden z tych chłopaków, którzy lecieli wtedy nad lasem.
Wiedział, że przedmiot, którego szuka, musi być gdzieś niedaleko. Doskonale wyczuwał ciało drugiego ptaka, ale już do niego nie podszedł, uznając to za stratę czasu. Przeszedł kilkadziesiąt metrów, zgrabnie pokonując przeszkody z przewróconych, wielkich konarów, skręcił nagle ostro w prawo i po kilku szybkich krokach zatrzymał się z triumfalnym uśmiechem.

Podniósł powoli, niemal z namaszczeniem niewielki, drewniany flet. Nie zdziwił się, że drżą mu ręce, wszak to, co w nich trzymał, było dla jego Pana najcenniejsze. To ten przedmiot miał go przywołać do życia, a on wiedział doskonale, jak go użyć. Od narodzin jego ojciec wpajał mu tą wiedzę, uczył niezwykle trudnej melodii, która miała moc wskrzeszenia zmarłych.
Wokół niego zapanowała nagle martwa cisza. To, co przez cały czas powoli się posuwało do przodu, stanęło w niecierpliwym oczekiwaniu.
Podniósł flet wysoko nad głowę i zaśmiał się paskudnie.

- Oto jest Panie! Czas twojego przebudzenia nadejdzie już wkrótce, teraz nikt i nic nas nie powstrzyma! - wykrzyknął Man-Chan, bo tak miał na imię, chociaż w Hogwarcie żył pod innym nazwiskiem. Nikt nie miał pojęcia, że jednym z uczniów szkoły magii jest członek plemienia Orahn-Gai, którego ojciec oddał w ręce Śmierciożerców dziesięć lat temu. Man-Chan nie miał o to pretensji. Był dumny, że to on został wybrany, aby przebudzić swojego władcę, Tengela Złego, a w dalszym kroku powołać do życia kogoś równie potężnego, Tego-Którego-Imienia-Nie-Wolno-Wymawiać. Voldemort, zanim zginął z rąk Harry’ego Pottera, zadbał o swój powrót do żywych. W tym celu zainteresował się pewną magicznie utalentowaną rodziną, pochodzącą z odległej tundry, a która osiedliła się później w Norwegii. Zaczął obserwować Ludzi Lodu, aby ich wykorzystać.

Las zadrżał w posadach niczym jeden wielki organizm, zwiastując światu powrót największego zła.

- Nieeee!
Villemo obudziła się z przerażającym krzykiem i wizją pary wielkich kocich oczu pochylających się nad jej twarzą.
Christana zerwała się ze snu i usiadła sztywno na posłaniu.
- Co jest grane? - zapytała nerwowo, rozglądając się dokoła. Dwie pozostałe dziewczyny też usiadły, a trzecia niespokojnie przewróciła się na drugi bok.
- Kurczę, przepraszam, miałam zły sen, nie chciałam was obudzić – wytłumaczyła się Villemo, a zakłopotanie zaczerwieniło jej policzki. Na szczęście koleżanki okazały się tak śpiące, że szybko opadły z powrotem na poduszki.
Norweżka, z wciąż bijącym ze strachu sercem, usiadła na łóżku i starała się uspokoić. Miewała już realistyczne sny, jednak ten był najgorszy z nich wszystkich. Wielkie, czarne konary, pełzające ogromne robale, a pośrodku nich mężczyzna o żółtych jak siarka oczach, który wołał ją do siebie. Najgorsze było jednak to, że miała ogromną ochotę do niego pójść, mimo że czuła bijące od niego zło.
Wzdrygnęła się, wstała i z wyschniętym gardłem wyszła z dormitorium wprost do pokoju wspólnego, by napić się szklanki wody i uspokoić skołatane serce.

Zdziwiła się, że w kominku wciąż się paliło, mimo że od kilku godzin wszyscy już spali. Zaraz jednak uznała to za zrozumiałe. Magia. Musi się wreszcie przyzwyczaić, że tutaj wszystko jest inaczej, wszystko jest możliwe.
Nalała sobie wody i usiadła w jednym z miękkich foteli czując, że sen odpłynął na dobre. Patrząc w płomienie zastanawiała się, co tak naprawdę się dzieje w Hogwarcie. Niby wszystko było dobrze, a jednak czuła, że gdzieś czai się groza. Sięgnęła po mandragorę zawieszoną na szyi i przyjrzała jej się dokładnie. Widziała wyraźnie ślady po nożu, które musiała zostawić jakaś czarownica z jej rodziny. Miała ochotę iść do pokoju, wyjąć jedną z tajnych receptur ze swojego kufra i spróbować przyrządzić jakąś miksturę. Eliksir miłosny, albo śmiertelną truciznę...może podałaby ją jakiemuś skubańcowi, który dokucza młodszym? Nie miała pojęcia dlaczego otrucie kogokolwiek wydawało jej się śmieszne. Co to w ogóle za pomysły? Jęknęła i wstała rozlewając wodę na puchaty, nieskazitelny dywan.
- Szlak by to trafił! - syknęła i zaczęła rozglądać się za jakąś ścierką. Oczywiście żadnej nie znalazła.

- Chłoszczyć – odezwał się męski głos dochodzący z jednego z ciemnych kątów pokoju. Po chwili Villemo obserwowała, jak plama z dywanu znika bez śladu.
Chłopak schował różdżkę za pas spodni i wyszedł z cienia. Był ubrany na czarno, co czyniło go niemal niewidocznym w słabo oświetlonym pokoju. W ręce trzymał szklankę z szkarłatnym płynem.
- Nie powinnaś już spać? - zapytał karcącym tonem.
- To ty! - wyrwało jej się zanim pomyślała - Patrik...o ile dobrze pamiętam.- Villemo udawała, że się zastanawia, co nie wyszło jej zbyt naturalnie. - To samo mogłabym zapytać ciebie.
- Spokojnie – odpowiedział już łagodniej - nikt nie powiedział, że nie możesz tu być po północy. Chociaż o tej godzinie tylko ja tu siedzę.
- Cierpisz na bezsenność? - zapytała, dziwiąc się, że jest tak negatywnie do niego nastawiona.
Patrik podszedł do kominka i zapatrzył się w płomienie, pozostawiając jej pytanie bez odpowiedzi.
- Nie ważne, na mnie już pora – oznajmiła, udając brak zainteresowania. W rzeczywistości miała ochotę z nim porozmawiać. Nie chciała jednak, by uznał ją za wścibską.
- Nie dziwi cię, że jestem w Hufflepuffie? - zapytał nagle, wprawiając ją w konsternacje. Było w tym pytaniu coś zadziornego i smutnego zarazem. Próbowała wczuć się w jego myśli, ale bardzo dobrze je ukrywał. Podeszła do dzbanka i dolała sobie wody, zyskując trochę czasu na udzielenie odpowiedzi.
- Spodziewałam się tego. Moja kuzynka zdradziła, że Hufflepuff ma najlepszego zawodnika w Quidditchu. Od razu pomyślałam o tobie.
Wiedziała, że mogło to zabrzmieć dziwnie, ale skoro zaczął temat, to postanowiła mówić szczerze.
Patrik uśmiechnął się w stronę trzeszczących płomieni, które zjawiskowo grały w jego oczach. Villemo przełknęła ślinę.
- Nie powinno mnie tu być i nie czuję się Puchonem.
- Podobno tiara jest nieomylna, więc chyba jednak jesteś…
- Nie jestem – uciął dobitnie, patrząc tym razem prosto w jej oczy – nie jestem miłym, grzecznym czarodziejem, który lubi sobie podjeść, pomagać innym i harować jak wół z myślą o każdym, tylko nie o sobie.
Dziewczyna nie wiedziała, co na to odpowiedzieć. Dziwiło ją, że Patryk jej to wszystko mówi, biorąc pod uwagę fakt, że ledwo się znają. Czyżby co noc siedział tutaj wściekając się, że jest w miejscu, do którego nie pasuje? Że nie ma komu tego powiedzieć, gdyż jedynym słuchaczem jest gorący płomień kominka i puste ściany?
- Kim ty jesteś Villemo? Czarodziejem? Charłakiem? A może mugolem?
Zapytał nagle tak ostro, że niemal zachłysnęła się podczas picia. W całym chaosie myśli, które ją teraz zbombardowały, znalazła się też jedna dosyć prozaiczna.
„Zapamiętał moje imię”
Nie wiedząc, co odpowiedzieć i czując przytłoczenie jego spojrzeniem spuściła wzrok.
- Nie jestem pewna... ale czy to ma jakieś znaczenie?
Patrik wstał, dopił to, co miał w swojej szklance i postawił ją głośno na stoliku. Ruszył w kierunku wejścia do swojego dormitorium, ale zanim do niego wszedł, obrócił się do Villemo:
- Nie, to nie ma znaczenia.



Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Pracownik Miodowego Królestwa
24.02.2021 15:48
Sam Quest, o widzisz :D

Asystentka Ollivandera
24.02.2021 15:14
ważne tylko dla nowych użytkowników hbogo.

miło

Asystentka Ollivandera
24.02.2021 15:12
dobra, jednak mam w spamie xD

Asystentka Ollivandera
24.02.2021 15:11
a to na maila przychodzi?

Asystentka Ollivandera
24.02.2021 15:11
ja nie dostałam, a zamawiałam pickę w poniedziałek :(

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59602 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 56577 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 45466 punktów.

4) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43877 punktów.

5) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 41583 punktów.

6) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 37824 punktów.

7) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36617 punktów.

8) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 33845 punktów.

9) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

10) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30892 punktów.

Losowe zdjęcie
Pościel
Album: Inne
Dodał: Prefix użytkownikaBad wolf
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2021 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 1.67