Rekord osób online:
Najwięcej userów: 1410
Było: 05.05.2026 04:55:23
Współpraca z Tactic Games
>> Czytaj Więcej
Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej
Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej
W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej
Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej
Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej
Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej
Nicram_93
Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje...
>> Czytaj Więcej
Nicram_93
Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje...
>> Czytaj Więcej
Nicram_93
Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej
Cykl wierszy poświęcony Remusowi. :)
>> Czytaj Więcej
Nicram_93
Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej
Nicram_93
W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej
Nicram_93
W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej




[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w Błonia
Valerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
Valerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w Błonia
Valerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
Valerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piętro
Valerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
W sypialni paliła się tylko jedna świeca, ale siedzącej przy lustrze kobiecie w białym szlafroku to nie przeszkadzało. Delikatnie czesała wyjątkowo zadbane włosy, wpatrując się we własne odbicie. Przygryzła dolą wargę, jakby chciała sprawdzić, czy wygląda to dostatecznie pociągająco. Zadowolona z efektu uśmiechnęła się do siebie. Wyciągnęła z szuflady małe flakoniki z eliksirami, które zaczęła wcierać w złote kosmyki.
– Długo tak będziesz się stroić? – zapytał. Przetarł oczy i spojrzał z zaciekawieniem na kobietę.
– Szczotkowanie włosów to bardzo ważna czynność dnia. Ważna i niezwykle intymna, więc przestań się tak patrzeć – powiedziała głosem pozbawionym jakichkolwiek emocji, nie przerywając zabiegów pielęgnacyjnych.
– Intymna... też mi coś – odparł, ziewając. Przez chwilę leżał, wpatrując się w sufit. Już dawno przyzwyczaił się do wymalowanych na nim bukietów kwiatów różnej maści, jednak wciąż czuł się przytłoczony ich "obecnością". Rośliny bowiem nie tylko wyglądały jak żywe – budziły w nim niepokój, jakby wijące się pędy miały opuścić swoje więzienie i zacząć go dusić w chwili, w której nie będzie tego spodziewał.
Zmarszczył brwi, przypominając sobie ostatnie wydarzenia. Ostatnio nic nie układało się po jego myśli i wątpił, by szczęście zaczęło mu sprzyjać. Czuł, że z jakiegoś powodu los sobie z niego kpi i nawet do tej pory oczywiste sprawy wydawały mu się skomplikowane i nie do rozwikłania. Starał się odrzucić myśl o budzącym się do życia bólu głowy, który ostatnimi czasy dokuczał mu nazbyt często. Splątana roślinność na suficie tylko to nieprzyjemne uczucie pogłębiała, więc zmusił się do wstania.
– Już idziesz? – zapytała kobieta, wciąż wpatrując się w lustro. Najwyraźniej skończyła pielęgnować włosy, bo malutkie flakoniki zniknęły ze stolika. – Mógłbyś chociaż powiedzieć, co u ciebie słychać.
– Interesuje cię to? – zaśmiał się. Sięgnął po leżące na podłodze skarpetki i obejrzał je z każdej strony. Starał się wymusić w miarę neutralny wyraz twarzy, chociaż ucisk w czaszce doskwierał mu coraz bardziej.
– To chyba oczywiste.
Wstała i podeszła powoli do Syriusza. Nie miał pojęcia, czy dostrzegła w jego oczach dyskomfort. Wolał, by nie widziała. Nie chciał jej niczego tłumaczyć... nawet jeśli nie musiał.
– Nie poznaję cię, Aileen – powiedział, kiedy kobieta usiadła obok i dotknęła jego policzka. Na jej twarzy zakwitł tajemniczy uśmiech.
– To co u ciebie... słychać?
Poczuł jej oddech przy swoim uchu. Doskonale wiedział, co to za gra, ale nie miał na nią czasu. Odepchnął od siebie kobietę i zaczął wkładać spodnie. Aileen fuknęła obrażona, ale najwyraźniej się poddała.
– Jesteś taki nieromantyczny – westchnęła rezygnując ze swojego uwodzicielskiego tonu. Położyła się na plecach i zaczęła oglądać idealnie wypielęgnowane paznokcie.
– Następnym razem porozmawiamy – powiedział, starając się przyjąć pozę winowajcy, chociaż wcale nie było mu przykro.
Rzadko odwoływali się do dłuższych konwersacji. Zazwyczaj ograniczali się do kilku faktów ze swojego życia, a potem wykorzystywali czas w znacząco inny sposób. Aileen pracowała jako redaktorka kobiecego pisma "Czarownica", które swoim nakładem powoli zbliżał się do popularniejszej "Kobiety Pokątnej". Znali się jeszcze z czasów szkoły, kiedy James stosował swoje końskie zaloty wobec Lily, a Syriusz potrzebował jednej dziewczyny, by odczepiła się od niego reszta damskiego grona łowców. Aileen nadawała się idealnie: o nic nie pytała, niczego nie wymagała. Sama z pewności wierna nie była, ale ani tego Syriusz od niej nie wymagał, ani nie było mu to do niczego potrzebne. Jedyne, co mu przeszkadzało to świadomość, że ta relacja prędzej czy później będzie musiała się skończyć i nie miał na to zbyt wielkiego wpływu - nie on podejmował tutaj decyzję. Zastanawiał się tylko, kiedy to "prędzej czy później" spotka i jak się w tym odnajdzie.
– Następnym razem, to ja mogę nie mieć czasu na rozmowy – rzuciła Aileen, przesuwając palcami po zgrabnej nodze.
– Tak jak i tym razem – odparł Syriusz, wpatrując się w jej wędrującą dłoń, która bynajmniej nie zatrzymała się tam, gdzie w zasadzie powinna, gdyby Aileen nie była sobą. Westchnął ciężko, walcząc z samym sobą, ale w końcu podszedł do kobiety i pocałował ją w policzek.
– Zostań – rzuciła, przyciągając go do siebie
– Nie.
Chwycił ją za nadgarstek, uśmiechnął się przepraszająco i skierował w stronę wyjścia.
Barlom dnia 13.05.2014 22:19

Alette dnia 14.05.2014 00:50
Penelope dnia 14.05.2014 18:45
Ogólnie Fick bardzo ciekawy i strasznie się cieszę, że wracamy do wioski
Nie mam pojęcia skąd bierzesz te wszystkie pomysły, ale wszystko trzyma się kupy i jest po prostu boskie. Opisy tworzysz świetne, a relacje między bohaterami są tak autentyczne, że czuję się jakbym była "w środku" tej opowieści. Pisz dalej, teraz postaram się już czytać na bieżąco
Sann dnia 14.05.2014 19:02
Błędy już Ci przekazałam prywatnie.
Alette dnia 14.05.2014 19:17
_raven_ dnia 16.05.2014 01:34


do domu go chcę, właśnie takiego!
są takie naturalne - co prawda wyczuwa się napięcie, ale te opisy pokazują ich codzienne życie, uświadamiają, że w tym mrocznym czasie są tak normalne rzeczy, jak ślub, święta i niedobra zupa jarzynowa. Super. Też bym tak chciała umieć
Alette dnia 16.05.2014 11:36
losiek13 dnia 08.11.2014 01:12
Christina dnia 26.01.2015 18:53
ulka_black_potter dnia 09.03.2015 20:32
Katherine_Pierce dnia 03.10.2015 15:47
obiecałam 
zawsze wyobrażałam ich sobie jako przyjaciół a tutaj raczej się tolerują. No i Lily mnie drażni 
Lecem czytać dalej :*
Sam Quest dnia 17.12.2015 11:15

Alette dnia 10.04.2016 16:16
| Wybitny! | 100% | [2 głosy] | |
| Powyżej oczekiwań | 0% | [0 głosów] | |
| Zadowalający | 0% | [0 głosów] | |
| Nędzny | 0% | [0 głosów] | |
| Okropny | 0% | [0 głosów] |
Alette
fuerte
Katherine_Pierce
Sam Quest
Shanti Black
A.
monciakund
ania919
ulka_black_potter
Klaudia Lind
Alien mnie wzruszył. Wiadomo, tylko kosmitka zgodziłaby się na taki układ z Syriuszem Blackiem! Ale w ogóle, że też nie wpadłam na to, jakim cudem Łapa pozbywał się swoich fanek. Przecież to takie oczywiste! Plus za pomysł, myślę, że ten wątek byłby bardzo prawdopodobny.
Było kilka błędów, większość wynikała z pośpiechu. Co do przecinków, nie zawsze stawiamy je tam, gdzie czytając, mimowolnie bierzesz oddech. Musisz tego pilnować. To jest dobry sposób, ale jednak do późniejszej weryfikacji.
James jest przeboski. Uwielbiam go, kocham i chcę go dużo w tym ficku! Wraz z Lily są przesłodcy, choć jej charakter akurat wyobrażałam sobie inaczej. Co gorsza, przypomina mi nieco mniej opanowaną Linę, więc musisz uważać, by nie zlewać tych dwóch osobowości w jedną! Ale James - ciasteczko. I mój ulubiony fragment:
- Śliczna Lily Potter
Nie mogę się doczekać wyprawy tej dwójki do Leonoscars. Tylko gdzie w tym wszystkim jest Lupin?