Rekord osób online:
Najwięcej userów: 1394
Było: 16.04.2026 14:31:17
Współpraca z Tactic Games
>> Czytaj Więcej
Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej
Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej
W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej
Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej
Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej
Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej
Nicram_93
Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje...
>> Czytaj Więcej
Nicram_93
Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje...
>> Czytaj Więcej
Nicram_93
Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej
Cykl wierszy poświęcony Remusowi. :)
>> Czytaj Więcej
Nicram_93
Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej
Nicram_93
W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej
Nicram_93
W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej




[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w Błonia
Valerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
Valerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w Błonia
Valerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
Valerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piętro
Valerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
W tamtym czasie poczciwy Boipelo i jego dobra żona Lungile mieli już jedną córkę, ale była ona chorowita, słaba - kilka lat później zmarła na gorączkę. Nic więc dziwnego, że widok zdrowej i pełnej życia istoty napawał małżeństwo radością, której nie sposób opisać w zwykłej opowieści.
Dziewczynka okazała się jednak nie tylko silna, ale również niezwykle zdolna. Szybko uczyła się szycia, gotowania i ziołolecznictwa, co napawało jej rodziców dumą. Niestety los nie poskąpił jej również wad. Nie należała ona do osób skromnych, a tym bardziej posłusznych. Z każdym rokiem okazywała coraz mniej szacunku dla swojego ojca, co nie podobało się ludziom w wiosce.
– Musisz wydać swoją córkę, wtedy pozbędziesz się hańby – mówili Boipelo ludzie z wioski.
Jednak nikt nie chciał pojąć za żonę złośliwej i bezczelnej dziewuchy. Mijały lata, w rodzinie pojawiały się kolejne dzieci. Jednak według tradycji Surgów ojcu nie wolno było wydawać młodszych córek, dopóki nie znajdzie się wybranka dla starszej. Siostry strasznie cierpiały, ale nic nie wskazywało na zmiany. W końcu wściekły Boipelo zagroził najstarszej, że jeśli nie zgodzi się wyjść za wojownika o imieniu Buru, a tylko taki wyraził chęć poślubienie dziewczyny, to porzuci ją i wyda każdą kolejną siostrę. Jak się można domyślić, pewna siebie córka odmówiła - zwłaszcza że niedoszły kandydat należał do najbardziej tchórzliwych osób w wiosce.
Boipelo spełnił swoją groźbę. Najstarsza pozostawała bezimienna i samotna. Pozostałe cztery siostry cieszyły się swoimi pierwszymi synami, kiedy ona pozostawała pod opieką ojca jako ta skalana i niegodna.
Aż pewnego dnia do wioski trafił młody mężczyzna. Nosił na sobie wiele blizn po czarnoksięskim zaklęciach, z trudem udało się go uratować. Lungile razem ze swoimi dziećmi robiła co w jej mocy, by jakoś postawić gościa na nogi.
– Jak cię nazywają? – zapytała najstarsza córka, przemywając wywarem paskudne rozcięcie na brzuchu obcego.
Nie odpowiedział.
– Masz jakieś imię, człowieku? – ponowiła pytanie.
– A ty? – przemówił bardzo powoli i bardzo słabo. Wpatrywał się w nią swoimi błyszczącymi od trwającej kilka dni gorączki oczami.
Zaśmiała się. Obcy nie wiedział, że w plemieniu Surgów kobiety zyskują imiona dopiero po zaślubinach. Nie chciała jednak dzielić się tą informacją.
Więcej nie rozmawiali. Obcy powoli wracał do zdrowia, chociaż niektóre blizny miały szpecić jego ciało aż do śmierci. Z czasem nawet zaczął rozmawiać z mieszkańcami wioski, ale wciąż pozostawał pod czujnym okiem Lungile i Boipelo. Wszyscy zazdrościli im takiego gościa, bowiem posiadanie w domu obcego czarodzieja stanowiło dla tutejszych powód do dumy. Próżno szukać dla tego wyjaśnienia, wypadałoby wtedy sięgnąć aż po księgi dotyczące początków tamtejszych ludów, kiedy biali czarodzieje wydawali się skarbnicą wiedzy i źródłem wielkiej magii.
Dlatego właśnie młody mężczyzna traktowany był jak najważniejszy gość z tym, że prawo pierwszego ratunku nakazywało obcemu, aby poślubił dziewczynę wybraną przez człowieka, który go ocalił. Biali czarodzieje nierzadko brali za żony kobiety z dzikich plemion, jednak przy pierwszej sposobności opuszczali wioski i wracali do swych europejskich domów. Tylko nieliczni pozostawali w wioskach i przyjmowali nowo poznane prawa i zwyczaje. Jednak nawet porzucenie nie zmieniało statusu kobiety, która wciąż chwaliła się posiadaniem w rodzinie obcego. Nic więc dziwnego, że mieszkańcy robili wiele, aby przekazano im prawa pierwszego ratunku. Boipelo jednak nie miał zamiaru rezygnować, nawet jeśli w zamian oferowano mu skrzynie wypełnione złotem. Sam miał w planach wydać najmłodszą ze swoich córek. Była to słodka i delikatna osoba, jednak pozostająca pod ogromnym wpływem najstarszej siostry.
– Chcesz go zobaczyć? – pytała z ironicznym uśmiechem.
Mała kiwnęła głową, zakrywając twarz białą siatką. Trzymając starszą siostrę za rękę ruszyła w kierunku namiotu, w którym spał biały czarodziej. Nie odważyła się jednak wejść, zaglądała tylko do środka z ciekawością.
Obcy przybysz spał, trzymając spoconą dłoń na zranionym brzuchu. Miał otwarte usta i mocno zaciśnięte powieki. Starsza siostra podeszła powoli i dotknęła jego policzka.
– Cashile – wyszeptała przesuwając swoją dłoń po jego wilgotnej skórze.
– Jak do mnie powiedziałaś? – wysapał biały czarodziej, na chwilę odzyskując przytomność.
Nadszedł dzień zaślubin. Wokół zabranych tańczyły błękitne płomienie drzewa życia. Wciąż osłabiony mężczyzna czekał na wybrankę, chociaż nie wiedział, jak ta wygląda. Kiedy zobaczył kroczącą ku niego drobną postać zawiniętą w białą jak śnieg chustę, poczuł mieszaninę fascynacji i zdenerwowania. Chwycił ją i podprowadził do kapłana, który dzierżył złotą różdżkę. Cashile znał ten dotyk, znał tę dłoń... mimo to milczał, pogrążony we własnych myślach.
Nie słyszał słów kapłana. Wciąż skupiał się na uścisku drobnej rączki, ciepłej i silnej.
– Jakie imię nadałeś swojej wybrance? – usłyszał pytanie, które wyrwało go z zamyślenia. Przyjrzał się drobniej dłoni dziewczyny. Był to jedyny kawałek skóry, który mógł w tamtym momencie podziwiać. Przyłożył jej palce do swoich ust. Czuł zapach granatu i olejku różanego.
– Nyah – powiedział spokojnie.
Nikt nic nie mówił. Zebrani wpatrywali się w dziewczynę, która w tamtym momencie wyciągnęła z sakiewki przyszytej do pasa zdobiącego jej szatę drobny kamień na rzemyku. Zawiesiła go na szyi wybranego.
– Jesteś mój – powiedziała, a on poznał ten głos.
Penelope dnia 17.07.2014 20:54


_raven_ dnia 17.07.2014 22:46

podoba mi się legenda, chociaż nie brzmi jak legenda. W każdym razie napisałaś ten fragment bardzo fajnym językiem.
Barlom dnia 26.07.2014 21:37
losiek13 dnia 09.11.2014 03:12
Christina dnia 07.09.2015 01:06
ulka_black_potter dnia 20.11.2015 18:53
Sam Quest dnia 19.12.2015 12:44
uwielbiam te legendę i żałuję, że tak szybko mi minęła
naprawdę kawał dobrej roboty. Nie lubię Twojego Syriusza, ale James jest świetny no i uwielbiam Natalie
Alette dnia 13.04.2016 11:33
| Wybitny! | 100% | [2 głosy] | |
| Powyżej oczekiwań | 0% | [0 głosów] | |
| Zadowalający | 0% | [0 głosów] | |
| Nędzny | 0% | [0 głosów] | |
| Okropny | 0% | [0 głosów] |
Alette
fuerte
Katherine_Pierce
Sam Quest
Shanti Black
A.
monciakund
ania919
ulka_black_potter
Klaudia Lind
W sumie nie wiem co miałabym konstruktywnego napisać w tym komentarzu, ponieważ wszystko mi się podobało. Uwielbiam takie opowieści, tym bardziej jak opisujesz nam tu jakieś nowe zwyczaje i obrządki. Ich kultura przypomina mi nieco kulturę słowiańską, przez co jeszcze bardziej uwielbiam ten fan fick. Natalie była w tej części słodka, jej ojciec idealnie dopełniał jej charakter. Jedynie Syriusz dla odmiany nieco mniej mi się podobał, już mnie denerwuje to jego wieczne niezadowolenie i znudzenie. Za to James... ach James ;D