Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakoñczone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artyku³y Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Wspó³praca z Tactic Games
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wygl±da³o ¿ycie Gauntów? Powsta³ film, który Wam to poka¿e.
>> Czytaj Wiêcej

HPnet istnieje naprawdê

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazjê spotkaæ siê w Krakowie. Jak by³o?
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

Historia pod skór± z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Ka¿dy tatua¿ niesie ze sob± jak±¶ historiê. Jakie nios± te fanowskie, zwi±zane z m³odym czarodzie...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej artyku³ów! <<

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

Remus Lupin

Tytu³: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy po¶wiêcony Remusowi. :)
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Go¶cie online: 37
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
£±cznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwiêcej userów: 1414
By³o: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artyku³ów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjêæ w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,921
Postów na forum: 319,637
Komentarzy do materia³ów: 222,019
Rozdanych pochwa³: 3,327
Wlepionych ostrze¿eñ: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejê³a Hogwart i okolice, ¶nieg mocno sypie, ale to Ciê nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz siê, co ciekawego mo¿na robiæ w weekend:

Bitwa na ¶nie¿ki to jest to! Mo¿e "zupe³nym przypadkiem" oberwie od nas przechodz±cy obok Snape.
12% [9 g³osów]

Plan to brak planu. Bêdê le¿eæ w ³ó¿ku, piæ kakao i plotkowaæ ze wspó³lokatorami z dormitorium.
40% [31 g³osów]

Mój nos utknie g³êboko w ksi±¿kach. Tylko pani Pince bêdzie mnie mog³a odgoniæ od czytania.
13% [10 g³osów]

Wymknê siê cicho do Miodowego Królestwa. Najwy¿sza pora uzupe³niæ zapasy s³odko¶ci.
9% [7 g³osów]

Postraszê we Wrzeszcz±cej Chacie. Uwielbiam ogl±daæ miny przechodniów, kiedy wydaje im siê, ¿e uciekaj± od duchów i upiorów.
12% [9 g³osów]

Ka¿da pogoda jest dobra na Quidditcha. ¦nieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 g³osów]

Ogó³em g³osów: 77
Musisz zalogowaæ siê, aby móc zag³osowaæ.
Rozpoczêto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piêtro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[NZ] HGSS Dwa S³owa
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chc± wprowadziæ supremacjê czystej krwi i wyeliminowaæ inne grupy spo³eczne. Ich pierwszymi celami s± Hermiona Granger i Severus Snape.
Autor: Prefix u¿ytkownikaAnni1111
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: +18
Przeczytano 280491 razy.
Rozdzia³y: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16], [17], [18], [19], [20], [21], [22], [23], [24], [25], [26], [27], [28], [29], [30], [31], [32], [33], [34], [35], [36], [37], [38], [39], [40], [41], [42], [43], [44], [45], [46], [47], [48], [49], [50], [51], [52], [53], [54], [55], [56], [57], [58], [59], [60], [61], [62], [63], [64], [65], [66], [67], [68], [69], [70], [71], [72], [73], [74], [75], [76], [77], [78], [79], [80], [81], [82], [83], [84], [85], [86], [87], [88], [89], [90], [91], [92], [93], [94], [95], [96], [97], [98], [99], [100], [101], [102], [103], [104], [105], [106], [107], [108], [109], [110], [111], [112], [113], [114], [115], [116], [117], [118], [119], [120], [121], [122], [123], [124], [125], [126], [127], [128], [129], [130], [131], [132], [133].
HGSS Dwa S³owa Rozdzia³ I - 22
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chc± wprowadziæ supremacjê czystej krwi i wyeliminowaæ inne grupy spo³eczne. Ich pierwszymi celami s± Hermiona Granger i Severus Snape. Czy Hermionie i Snape&#
¯eby dojechaæ do Stonebridge Park, trzeba by³o zmieniaæ dwa razy linie metra. Wychodz±c na ulicê Hermiona natychmiast zobaczy³a Snape’a. Sta³ pod drzewem chroni±c siê przez m¿awk±. Ko³o niego zatrzyma³ siê jaki¶ m³ody punk, obwieszony ³añcuchami, z ró¿owym irokezem na g³owie, porwanych spodniach i czarnej skórzanej kurtce. Natychmiast zaczê³a baæ siê o swojego profesora, co samo w sobie stanowi³o ju¿ wyra¼ny dowód na to, ¿e mia³a zszargane nerwy i by³a ca³y czas zestresowana. W normalnych okoliczno¶ciach powinna raczej wspó³czuæ punkowi.
Ale jej obawy okaza³y siê bezpodstawne. Snape pochyli³ siê lekko i co¶ powiedzia³ i w stoj±cego przed nim ch³opaka jakby piorun strzeli³.
Podchodz±c Hermiona u¶miechnê³a siê s³abo.
– Dobry wieczór, panie profesorze.
– Witam, Granger.
Acha. Granger. Wiêc jeste¶my w z³ym humorze.
Przewróci³a oczami i postara³a siê zebraæ do kupy. Zanosi³o siê na ciê¿ki wieczór.
– Co on od pana chcia³?
– Cokolwiek by nie chcia³, nie ma to ¿adnego zwi±zku z tym o czym musimy porozmawiaæ, wiêc proponujê ograniczyæ towarzysk± konwersacjê i skupiæ siê na naszych problemach – uci±³ natychmiast. – I nie mówiê tylko o dzisiejszym wieczorze – mia³ j± upomnieæ i proszê, znalaz³ wy¶mienit± okazjê.
Hermiona poczu³a siê jakby j± uderzy³. Przygryz³a usta i ruszy³a za nim.
– Gdzie idziemy?
– Do parku.
– Przecie¿ pada! Nie mo¿emy pój¶æ gdzie¶ do kawiarni albo co? – zaprotestowa³a.
Snape faktycznie nie by³ w zbyt rozrywkowym nastroju.
– Trzeba by³o wzi±æ parasolkê. Poza tym nie zamierzam spêdziæ tu za wiele czasu, wiêc pospiesz siê – nie zwolni³ kroku.
Hermiona mia³a wra¿enie, ¿e co¶ w niej pêk³o. Ty chamie zbola³y!
– Nie przysz³am tu po to, ¿eby móg³ siê pan na mnie powy¿ywaæ!
– Granger!! – Snape zatrzyma³ siê gwa³townie w miejscu i dziewczyna wpad³a na niego. – Nie zapominaj do kogo... – warkn±³, ale nie dokoñczy³.
Z szeroko otwartych oczu p³ynê³y ³zy i przyciska³a rêkê do ust, jakby przestraszona tym co powiedzia³a. Parê osób spojrza³o na nich, jaki¶ m³ody ch³opak przystan±³ obok. Snape zacisn±³ zêby. Tu¿ ko³o nich by³a kawiarnia, o której pewnie mówi³a. Z³apa³ j± za rêkê i poci±gn±³ do ¶rodka.
– Chod¼. I uspokój siê.
Kelner zaproponowa³ im stolik niedaleko od wej¶cia. W zasadzie to lokal by³ ca³kiem niez³y, doszed³ do wniosku. Wygl±da³ trochê jak pociag – zamiast krzese³ by³y ma³e, w±skie, dwuosobowe kanapy ci±gn±ce siê wzd³u¿ okien. W ten sposób byli oddzieleni od innych. O pods³uchanie te¿ nie mia³ siê co martwiæ, bo muzyka by³a do¶æ g³o¶na.
Usiad³ przy malutkim stoliku. Hermiona otar³a twarz i mechanicznie ¶ci±gnê³a z siebie p³aszczyk, który za³o¿y³a wychodz±c z domu. Powiesi³a go na wieszaku na ¶cianie przy oknie i usiad³a w milczeniu. Snape spogl±da³ za okno, wiêc odezwa³a siê pierwsza.
– Przepraszam. Nie powinnam... mówiæ takich rzeczy. Ale naprawdê nie musi pan na mnie krzyczeæ...
Siedzia³a wbijaj±c wzrok w stó³. Przeprosi³a go, ale zdecydowa³, ¿e nie bêdzie ani dziêkowaæ, ani przepraszaæ za siebie. Znów poczu³aby siê za swobodnie.
– To nie jest zabawa – mia³ ochotê dodaæ jak±¶ k±¶liw± uwagê o gryfoñskiej odwadze, ale powstrzyma³ siê. Je¶li dostanie histerii, to po pierwsze niczego siê od niej nie dowie, a po drugie wywal± ich st±d.
– Wiem. Teraz. Kiedy zaplanowa³am sobie przeszukanie ich gabinetów, to wiedzia³am, ¿e nie bêdzie to ani proste, ani... bezpieczne. Ba³am siê ju¿ jak by³am w gabinecie Rockmana, ale... to by³o nic w porównaniu do pój¶cia do Norrisa. Wcze¶niej wyobra¿a³am sobie, ¿e bêdê przegl±daæ jego rzeczy, dokumenty... ale jak tam wchodzi³am, to modli³am siê tylko o to, ¿eby tam nic nie by³o – mówi³a monotonnym g³osem nie¶wiadomie bawi±c siê rogiem serwetki. – W porównaniu do Norrisa, pój¶cie do Lawforda wydawa³o siê takie proste, bezpieczne...
Snape obserwowa³ j±, daj±c mo¿liwo¶æ wyrzucenia tego z siebie. Wyra¼nie tego potrzebowa³a. Niech to z siebie wyleje i bêd± mogli porozmawiaæ na w³a¶ciwy temat.
– Nie mo¿na siê baæ bez koñca. Na ogó³ kiedy przekroczy siê pewn± granicê strachu, potem ju¿ wszystko wydaje siê ³atwiejsze. Najtrudniejsze jest znalezienie w sobie na tyle si³y, ¿eby móc do tej granicy doj¶æ.
– Nie my¶la³am o tym. Nie wiem, czy nie stchórzy³abym i nie wróci³a do domu prosto od Rockaman... ale w którym¶ momencie pomy¶la³am o panu i to mi pomog³o...
– O mnie? – drgn±³ i uniós³ brew, zaskoczony.
– Pomy¶la³am, ¿e ... skoro ja ba³am siê tak strasznie musz±c i¶æ tam zaledwie jeden raz, to jak pan musia³ siê baæ przez te wszystkie lata chodz±c do Czarnego Pana...
Powinien jej powiedzieæ, ¿e on siê nie ba³. Powinien SK£AMAÆ, ¿e on siê nie ba³, bo doskonale pamiêta³ fale obezw³adniaj±cego strachu, które zalewa³y go za ka¿dym razem, kiedy dosta³ wezwanie o jakiej¶ nietypowej porze albo bez ¿adnego sensownego powodu... Ale nie móg³. Jej zupe³nie nieoczekiwane wyznanie po prostu go rozbroi³o. Poczu³ siê tak, jak wtedy, gdy po tych cholernych spotkaniach w¶lizgiwa³ siê do wanny z gor±c± wod±, móg³ wreszcie rozlu¼niæ napiête miê¶nie i sp³ywa³o na niego rozlu¼nienie i spokój.
Obieca³ sobie, ¿e dzi¶ wieczorem odetnie siê, odsunie siê od niej, ¿eby w jaki¶ sposób odebraæ znaczenie temu co sta³o siê w pi±tkowy wieczór. Nie chodzi³o o sam Rytua³, ale o to, ¿e niemal przerazi³o go to, ¿e kto¶ móg³ siê tak do niego zbli¿yæ. Nie by³ przyzwyczajony, ¿eby kto¶ go dotyka³, czy mówi³ takie s³owa... Merlinie, on przecie¿ wzi±³ j± za rêkê i wsun±³ jej na palec pier¶cionek!!!
Mia³ na ni± warczeæ i udowodniæ, ¿e nadal jest tym dumnym, gro¼nym, z³ym profesorem eliksirów. Chcia³, ¿eby znów siê go ba³a, bo mia³ wra¿enie, ¿e pozwoli³ jej... sobie! na zbyt wiele.
W tej chwili nie umia³ powiedzieæ, CZEMU mia³aby siê go baæ. Przypomina³ sobie co czu³ przez te wszystkie lata i widzia³ m³od±, nieszczêsn± kobietê, która przechodzi³a w³a¶nie przez ten sam koszmar. Po raz pierwszy w ¿yciu nie mia³ walczyæ w samotno¶ci, kto¶ dzieli³ z nim sekrety, problemy i niebezpieczeñstwa... A on, zamiast jej pomóc, próbowa³ chroniæ swoj± ura¿on± dumê?! Cholerny ¶wiat...
– Nie s±dzi³em, ¿e... bêdê stanowi³ dla kogo¶ natchnienie... – to by³o jedyne co mu przysz³o do g³owy.
Na ca³e szczê¶cie w tym momencie kelnerka przynios³a herbatê, mleczko i kilka kruchych ciasteczek na ma³ym talerzyku. Chwilê ustawia³a wszystko na stoliku, wiêc milczeli.
– Opowiedz mi dok³adnie, co dzi¶ widzia³a¶ – powiedzia³, kiedy kobieta odesz³a z pust± tac±.
Wyja¶niaj±c i przy okazji wspominaj±c o pods³uchanej przez Aylin rozmowie na temat w³amania do niej i za³o¿eniu zabezpieczeñ, Hermiona otworzy³a torebkê z herbat± i w³o¿y³a saszetkê do gor±cej wody, dosypa³a cukru i zaczê³a otwieraæ pojemniczek z mleczkiem. Snape s³ucha³ i robi³ to samo. Oboje byli zajêci i to zdecydowanie rozlu¼ni³o napiêt± atmosferê.
– Tak s±dzi³em, ¿e id± do mugoli na rozmowy. £atwiej siê tu schowaæ i nie rzucaj± siê w oczy.
– Niestety nie wiem czy wychodz± codziennie. Pan Wesley widzia³ ich parê razy, ale mo¿e dlatego, ¿e on wychodzi o tej samej porze co oni...
– Nie wa¿ne. W ¿adnym wypadku nie zmieniaj godzin wychodzenia na lunch. Po prostu trzeba bêdzie czekaæ na nich ka¿dego dnia, kiedy¶ siê uda.
– Panie profesorze, nie wiem, czy bêdê mog³a jako¶ pomóc...
– Co masz na my¶li?
– Czêsto jadam w biurze albo w kantynie. Jak wychodzê, to czêsto w towarzystwie znajomych, choæ minê³o ju¿ sporo czasu od ostatniego razu... Czasem idê na Pok±tn±. Nie chodzê do mugoli. Bior±c pod uwagê, ¿e Norris i Lawford w³a¶nie zaczêli tam chodziæ, wyda siê podejrzane je¶li i ja nagle wpadnê na ten sam pomys³.
–Istotnie, pewne zbiegi okoliczno¶ci s± faktycznie niewskazane. Dobrze. Dam sobie radê sam. Wiem, jak wygl±da Norris, wiêc go znajdê.
– Wie pan, gdzie w mugolskim Londynie jest wyj¶cie z toalet?
Punkt dla ciebie, panno Granger...
– Jeszcze nie, ale mam nadziejê, ¿e ty wiesz.
Hermiona rozejrza³a siê w poszukiwaniu czego¶ do pisania. Przy barze zobaczy³a d³ugopis na sznureczku, do podpisywania paragonów. Podnios³a siê mówi±c „proszê poczekaæ” i posz³a spytaæ barmana, czy mo¿e go na chwilê wzi±æ.
– S³oneczko, taka jak ty mo¿e braæ co tylko zechce – odpar³ ch³opak
– Zabierz przy okazji i jego, bêdziemy mieli wreszcie wakacje... – dorzuci³ ze ¶miechem jego kolega, robi±c do niej oko.
Siadaj±c przy stoliku stuknê³a niechc±cy jego nogê swoim kolanem. Snape drgn±³ i poprawi³ siê na swojej kanapce. Hermiona wziê³a serwetkê i zaczê³a rysowaæ i wyja¶niaæ, gdzie co jest.
– Przepraszam, ale artystk± to ja nie jestem... – dorzuci³a na koniec, kiedy Snape, przekrzywiaj±c g³owê, przypatrywa³ siê planikowi.
– Z pewno¶ci± ³atwiej by³oby, gdybym u¿y³ legilimencji, ale mo¿e byæ. W³a¶nie, swoj± drog±, jak zareagowa³a twoja ciotka na wie¶æ o tym, ¿e kto¶ ukrad³ ci jej obraz? – zainteresowa³ siê ca³kowicie wbrew sobie.
– By³a bardzo zadowolona. Uzna³a, ¿e z³odziej mia³ gust, bo zabra³ to, co najbardziej warto¶ciowe – za¶mia³a siê, po czym spowa¿nia³a. – Gorzej, ¿e obieca³a mi namalowaæ nowy obraz, o wiele wiêkszy...
– To siê nazywa z deszczu pod rynnê – Snape upi³ wreszcie ³yk herbaty. By³a wy¶mienita.
– Nie móg³by pan siê w³amaæ do niej i zabraæ jej wszystkie pêdzle...?
Oboje lekko siê u¶miechnêli.
– ¯arty na bok, panno Granger – pierwszy, jak zwykle, spowa¿nia³ Snape. – Widzia³a¶ dzi¶ Proroka?
– Nie. Mia³am trochê wiêcej roboty... i nie mia³am czasu na czytanie.
– TROCHÊ wiêcej roboty... Mam wra¿enie, ¿e ty ci±gle masz trochê wiêcej roboty.
– Prócz dni, kiedy mam zdecydowanie wiêcej – doda³a cierpko. – Wszystkie eliksiry musz± byæ gotowe w ¦w. Mu.... mu.... muuuu...
Para ko³o nich zaczê³a zbieraæ siê od stolika i ch³opak zatrzyma³ siê na chwilê czekaj±c na swoj± dziewczynê. Omiót³ spojrzeniem j±kaj±c± siê Hermionê, ale jego dziewczyna podesz³a do niego i poca³owa³a go i natychmiast straci³ zainteresowanie czymkolwiek innym. Snape uniós³ brew patrz±c z lekk± dezaprobat±.
– Napij siê herbaty, to ci przejdzie...
Kiedy ca³uj±ca siê para odesz³a trochê, Hermiona odstawi³a szklankê.
– Co jest w Proroku?
– Parê zmian personalnych na niektórych stanowiskach w Ministerstwie. Bardzo niepokoj±cych zmian, doda³bym. I nie, nie mam przy sobie gazety, przeczytaj jak tylko jak±¶ znajdziesz.
Dokoñczyli herbat, Snape popatrzy³ krzywym okiem na ciastko i zdecydowa³ siê go nie próbowaæ. Z pewno¶ci± bêdzie móg³ poprosiæ skrzaty o przepyszny, owocowy crumble, który jad³ dzi¶ na obiad.
– Przez kilka dni z rzêdu spróbujê ich ¶ledziæ i pods³uchaæ. Do koñca tygodnia powinni¶my wiedzieæ co¶ wiêcej, ¿eby zaplanowaæ kolejny krok.
– Czy mogê cokolwiek zrobiæ...? – Hermiona siêgnê³a po swoj± portmonetkê, otworzy³a przegródkê i zamknê³a, po czym otworzy³a drug±, z mugolskimi pieniêdzmi.
– Dam ci znaæ je¶li tylko bêdê czego¶ potrzebowaæ. Póki co staraj siê odpocz±æ... Udaje ci siê spaæ? Wygl±dasz na wykoñczon± – wsta³ i poczeka³ na ni±. Kiedy zachwia³a siê lekko, ca³kiem odruchowo z³apa³ j± pod rêkê, ¿eby nie upad³a. – W³a¶nie o tym mówiê...
Hermionie zakrêci³o siê lekko w g³owie, ale po chwili ju¿ jej przesz³o. Odnios³a wra¿enie, ¿e pu¶ci³ j± z ulg±. Jej te¿ ul¿y³o.
– Nie bardzo. Skoñczy³ mi siê pañski eliksir, a na mugolskie tabletki uspokajaj±ce potrzeba receptê... Wie pan, takie co¶, co tutejsze panie Pomfrey przepisuj± pacjentom. Idzie siê z tym do apteki...
– Wiem, co to jest recepta. Zdaje siê, ¿e wiesz, ¿e... mój ojciec by³ mugolem – Snape dokoñczy³ zdanie o wiele ciszej, pochylaj±c siê lekko w jej kierunku.
Podeszli do baru, ¿eby zap³aciæ. Barman rzuci³ przeci±g³e spojrzenie mê¿czy¼nie przed sob± i u¶miechn±³ siê do dziewczyny. Ta nagle wróci³a szybko do stolika, z³apa³a d³ugopis i wróci³a mu go oddaæ.
– No, a ju¿ my¶la³em, ¿e go ze sob± zabierzesz.
– ¦wietny, dziêkujê bardzo.
– Polecam siê na przysz³o¶æ. Do widzenia pañstwu...
Wyszli przed kawiarniê. Pora by³a siê po¿egnaæ.
– W razie czego pisz. I odpocznij. Jeszcze dzi¶ wy¶lê ci moj± sowê z eliksirem na uspokojenie, powinna dolecieæ do jutra rana.
– Dziêkujê, panie profesorze. I powodzenia. Jakby siê pan czego¶ dowiedzia³...
– To dam ci znaæ.
– Do widzenia.
Snape spojrza³ ostatni raz na wymizerowan± twarz m³odej czarownicy, skin±³ jej g³ow± i odszed³ nie czekaj±c na jej odpowied¼. Hermiona sta³a przez chwilê spogl±daj±c za nim. Po chwili jego wysoka sylwetka znik³a w¶ród innych przechodniów. Obróci³a siê i posz³a w kierunku metra. Czas by³o wracaæ do domu.

CDN...

Komentarze
Brak komentarzy. Mo¿e czas dodaæ swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj siê, aby móc dodaæ komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy mog± oceniaæ zawarto¶æ strony
Zaloguj siê lub zarejestruj, ¿eby móc zag³osowaæ.

Brak ocen. Mo¿e czas dodaæ swoj±?
Logowanie
Nazwa u¿ytkownika

Has³o



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj siê

Nie mo¿esz siê zalogowaæ?
Popro¶ o nowe has³o
Facebook
Shoutbox
Musisz siê zalogowaæ aby wys³aæ wiadomo¶æ.

O choinka!
03.08.2026 15:12
Dziêki Hug

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
01.08.2026 11:39
Racja, I will mourn old Hog forever, to ju¿ nie by³o to samo :v
I mimo ¿e ciê¿ko w te urodziny, to i tak wszystkiego naj naj, 17 mo¿na mieæ do 40 na spokojnie Love

O choinka!
31.07.2026 23:57
z innymi, bo brakowa³o mi pomys³ów, bo pogorszy³a siê moja sytuacja psychiczna i bo LYS zniknê³a bez s³owa

O choinka!
31.07.2026 23:57
Nie cierpiê urodzin Wrozka Nadal czujê siê na 17 lat, a ju¿ 26 na karku ;(

A co do poprzedniego Hog, bardzo têskniê. Nowy mniej mi siê podoba³, bo nie wysz³y mi poboczne, bo za ma³o pisa³am

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
26.07.2026 20:12
Jako tako, nawet mi siê sb dzi¶ ¶ni³o xD

Wspó³praca
Najaktywniejsi

1) Prefix u¿ytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix u¿ytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix u¿ytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix u¿ytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix u¿ytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix u¿ytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix u¿ytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix u¿ytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix u¿ytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix u¿ytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjêcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 1.25