Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Wiktor Krum

Kategoria: Postacie
Autor: Prefix użytkownikaFilius Flitwick

Artykuł o ścigającym drużyny bułgarskiej, uczniu Durmstrangu.
>> Czytaj Więcej

Ślizgoni

Kategoria: Postacie
Autor: Prefix użytkownikaTakoizu

Ślizgoni - uczniowie, którzy podczas Ceremonii Przydzialu w Szkole Magii i Czarodziejstwa w Hogwa...
>> Czytaj Więcej

Jessie Cave

Kategoria: Aktorzy
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Aktorka brytyjskiego pochodzenia, w Harrym Potterze wciela się w rolę Lavender Brown.
>> Czytaj Więcej

Back to Black, czyli...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaLivka

Rozwiążcie test wiedzy o Syriuszu Blacku!
>> Czytaj Więcej

Ranking najokrutniej...

Kategoria: Teorie, przemyślenia...
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Ranking najokrutniejszych złoczyńców według użytkownika Mugglenet.
>> Czytaj Więcej

J.K. Rowling o Zbrod...

Kategoria: Wywiady
Autor: Prefix użytkownikafuerte

J.K. Rowling ujawnia istotne fakty na temat Fantastycznych zwierząt: Zbrodni Grindelwalda.
>> Czytaj Więcej

Harry Potter jako ho...

Kategoria: Teorie, przemyślenia...
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Postacie z Harry'ego Pottera przypasowane do roli w horrorach.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Ostoja

Tytuł: Ostoja
Seria: Czekając na Księżyc
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaBumSzakalaka

Koniec powieści o Sonei Lupin.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 1

Tytuł: Rozdział 1
Seria: Tańcząca z cieniami
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaNymeria

Brak wolności, bezsilność, łzy, nienawiść do siebie, opuszczenie, a w tle niedozwolona miłość jej...
>> Czytaj Więcej

[NZ][ GDZIE TAK GNA...

Tytuł: [ GDZIE TAK GNASZ? ]
Seria: To tylko szlaban!
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaViolet-Horde

Seria publikowana również na wattpadzie pod tą samą nazwą, na koncie @poruta. Link: https://www....
>> Czytaj Więcej

[NZ][ POSZUKUJĘ... ]

Tytuł: [ POSZUKUJĘ... ]
Seria: To tylko szlaban!
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaViolet-Horde

Seria publikowana również na wattpadzie pod tą samą nazwą, na koncie @poruta. Link: https://www....
>> Czytaj Więcej

[NZ]Sprawa sprzed lat

Tytuł: Sprawa sprzed lat
Seria: Dziewczyna z porcelany
Gatunek: Kryminał
Autor: Prefix użytkownikaAlette

Przedmiot w jego dłoni naprawdę nie wyglądał ciekawie. Gdyby ktoś wrzucił go do kupki żwiru, pewn...
>> Czytaj Więcej

Historia z Litt...

Tytuł: Historia z Little Hangleton
Gatunek: Miniaturka
Autor: PaulaSmith

Bieg zrobił swoje i wkrótce rozluźniona przemierzała drogę wzdłuż jeziora.
>> Czytaj Więcej

[NZ]HGSS Dwa Słowa ...

Tytuł: HGSS Dwa Słowa Rozdz. IV część 14
Seria: HGSS Dwa Słowa
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111

Hermiona i Severus idą na spacer, podczas którego są obserwowani
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 35
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 4 osoby
Prefix użytkownikamonciakund (Uciekam na Hogs)
Prefix użytkownikagordian119 (Wielki mag)
Prefix użytkownikaViolet-Horde (Wielki mag)
Prefix użytkownikafuerte (Pan Śmierci)
Łącznie na portalu jest
42,951 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 216
Było: 20.06.2018 14:06:28
Napisanych artykułów: 1,009
Dodanych newsów: 9,467
Zdjęć w galerii: 20,430
Tematów na forum: 3,440
Postów na forum: 309,469
Komentarzy do materiałów: 215,463
Rozdanych pochwał: 3,071
Wlepionych ostrzeżeń: 4,137
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  RAVENCLAW!

Gryffindor
Punktów: 2356
uczniów: 3058
Hufflepuff
Punktów: 1224
uczniów: 2842
Ravenclaw
Punktów: 3168
uczniów: 3773
Slytherin
Punktów: 768
uczniów: 3046

Ankieta
Jak podobał Ci się film "Fantastyczne zwierzęta: Zbrodnie Grindelwalda"?

Był fantastyczny jak zwierzęta w tytule
30% [3 głosy]

Jestem usatysfakcjonowany. Poleciłbym ten film nawet mugolom
40% [4 głosy]

Liczyłem, że będę jarać się jak Hogwart w 1998 r., ale skończyło się na podpalonej szacie Snape'a - niby się zapaliło, ale kiełbaski by się na tym nie usmażyło
0% [0 głosów]

Dobrze mi się spało. Na Historii Magii zawsze się dobrze śpi
0% [0 głosów]

Co to miało być? Zbrodnią Grindenwalda jest wyłudzanie pieniędzy za bilet na to COŚ
10% [1 głos]

Nie zamierzam oglądać filmu w kinie; poczekam, aż film będzie dostępny na DVD
10% [1 głos]

Fantastyczne Zwierzęta? Nie będę tego oglądać, to sztuczne podtrzymywanie przy życiu umierającego świata dla kilku galeonów. Czas odłączyć respirator
10% [1 głos]

Ogółem głosów: 10
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 17.11.18

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
SlytherinNicholas Nikiforov ostatnio widziano 17.11.2018 o godzinie 12:03 w VII piętro
Ravenclaw[P]Spike Rees ostatnio widziano 17.11.2018 o godzinie 11:33 w VII piętro
SlytherinNicholas Nikiforov ostatnio widziano 17.11.2018 o godzinie 10:17 w VII piętro
Ravenclaw[P]Spike Rees ostatnio widziano 17.11.2018 o godzinie 09:09 w VII piętro
GryffindorLiv O'Sullivan ostatnio widziano 17.11.2018 o godzinie 01:41 w Wieża Zachodnia
SlytherinNicholas Nikiforov ostatnio widziano 17.11.2018 o godzinie 01:41 w VII piętro
[NZ] HGSS Dwa Słowa
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chcą wprowadzić supremację czystej krwi i wyeliminować inne grupy społeczne. Ich pierwszymi celami są Hermiona Granger i Severus Snape.
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: +18
Przeczytano 13868 razy.
HGSS Dwa Słowa Rozdział II - 9
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chcą wprowadzić supremację czystej krwi i wyeliminować inne grupy społeczne. Ich pierwszymi celami są Hermiona Granger i Severus Snape. Czy Hermionie i Snape&#
Skrzaty skłoniły mu się i deportowały się z trzaskiem. Dziewczyna sięgnęła po cytrynowy placek z bezą, na której perliły się złote kuleczki cukru.
– Panie profesorze, proszę mi powiedzieć o eliksirach... Do czego potrzebna jest numerologia?
Snape wziął swój ulubiony crumble z leśnymi owocami i bitą śmietaną.
– W niektórych eliksirach, należących do czwartej klasy, trzeba uaktywnić magię w dodawanych do eliksiru składnikach. Nie są to żadne typowe zaklęcia, ale formuły do których podstawia się wartości z równań numerologicznych z zakresu Czwartej Wyższej Teorii Numerologicznej. Nie muszę ci chyba mówić czym może się skończyć użycie złej formuły...
Hermiona była wyraźnie zafascynowana. Wiedziała, że w skład tych równań wchodzą też Liczby Siły, które zależą od stopnia zaangażowania się czarodzieja w ich rozwiązanie.
– Czy to znaczy, że siła eliksiru zależy od mocy zaklęcia, które z kolei zależy od siły, jaką czarodziej włoży w przygotowanie go...?
Snape stwierdził, że dyskusja była całkiem na poziomie. Z tym tylko, że ona zdążyła już zjeść większą część swojego ciasta, a on nawet nie miał okazji zacząć.
– Dobrze powiedziane, panno Granger. Pozwoli pani, że nie będę się bawił w przyznawanie punktów, bo tutaj to
faktycznie zadziała...
– I biedny Gryffindor znów zdobyłby Puchar Domów – parsknęła Hermiona.
Trzeba było ją czymś zająć, żeby wreszcie dała mu jeść...
– Skoro już rozmawiamy o szkole... Jakie były twoje ulubione przedmioty?
To bardzo Snape’a interesowało. Dziewczyna miała Wybitne praktycznie ze wszystkiego i to mu bardzo przypominało siebie samego. On miał swoje motywacje, ciekawe jakie były jej.
Dziewczyna zastanowiła się chwilę patrząc na ścianę. W zasadzie interesowało ją wszystko, więc ciężko było się zdecydować.
– Chyba najbardziej podobała mi się numerologia, zaklęcia, starożytne runy i transmutacja... Historia magii nie była zła, ale można na niej było zasnąć... – niektórzy faktycznie zasypiali, ale doszła do wniosku, że nie był to najlepszy moment, żeby o tym mówić. – Podobało mi się też mugoloznastwo.
– A eliksiry? – zagadnął unosząc lekko, jakby kpiąco, kącik ust w górę.
Hermiona spojrzała trochę zakłopotana na swojego nauczyciela eliksirów. To się, choroba, wkopałam...
– Cóż... to ciekawy przedmiot... – odpowiedź była zbyt banalna, więc postarała się powiedzieć coś bardziej interesującego. – Ma pan rację, nie ma tam machania różdżka i mogą wyglądać ... że tak powiem, niezbyt magicznie, ale przecież mają niesamowitą moc... Uzdrawiają, ale potrafią też zniewolić, mogą przynieść sławę, chwałę, a nawet powstrzymać śmierć, jak pan mówił na pierwszej lekcji...
Ona mnie cytuje?!
– Dobrze wiedzieć, że choć jeden uczeń tej szkoły uważa, że eliksiry... nie są takie złe.
Eliksiry nie były takie złe, tylko coś było nie tak z nauczycielem... przemknęło jej przez myśl.
– No cóż, nie można „najbardziej lubić” wszystkich przedmiotów.
Na tym zakończyli towarzyskie rozmowy i przez kolejny kwadrans zajęli się planowaniem dzisiejszego wieczoru. Hermiona zdążyła się dowiedzieć, że Benson mieszkał w niewielkim domu pod Londynem i miał kilku czarodziejskich sąsiadów. Żartobliwie nazywał to miejsce „Magicznym Zakątkiem”. Zakątek był położony w pewnym oddaleniu od mugoli i nie wiodły do niego żadne drogi. Otoczony był zaklęciami antymugolskimi, tak więc mogli wylądować nieopodal, gdzieś po środku pola kukurydzy. Dla bezpieczeństwa postanowili założyć peleryny niewidki. Na dzisiejszy wieczór używanie wielosokowego odpadało, ale Snape wziął ze sobą dwie fiolki myśląc raczej o niedzielnej wyprawie do Ministerstwa. Nie wiedząc co może się wydarzyć, na wszelki wypadek spakował pełno innych eliksirów i maści.
W końcu Hermiona włożyła do kieszeni torby peleryny i wyszli przed szkolną bramę. Tam przygotowała jeden świstoklik do Sunninghill i kiedy już dobrze przykryli się pelerynami i złapali za ręce przez śliską tkaninę, aktywowała go.

Kukurydza była już na tyle wysoka, że Hermiona nie widziała zupełnie nic, ale Snape był wyższy, więc rozejrzał się i w oddali dostrzegł duży dom wśród drzew. Na wszelki wypadek rzucił na nich Muffliato.
– To tam, niezbyt daleko – wskazał ręką na prawo od siebie.
– Całe szczęście, że choć jedno z nas coś widzi – dziewczyna czuła się trochę bezradnie otoczona zewsząd identycznie wygladająca kukurydzą i nie mając pojęcia gdzie się znajduje.
Wiał lekki wiaterek, więc liście szeleściły cicho. Słychać było świergot ptaków i terkot traktora w oddali.
Snape już otworzył usta, żeby powiedzieć, że jeśli dziś będzie gadać tyle co zawsze, to ją tu zostawi, ale się powstrzymał. On uważałby to za dowcip, ale nie był pewny jak ona to odbierze.
Ruszył przodem, cały czas trzymając ją za rękę, żeby się nie pogubili i odsuwając ręką liście tak, by nie uderzały idącej za nim dziewczyny. Parę minut później kukurydza się skończyła i wyszli nagle na wąską ścieżkę, którą można było dojść do ogrodu. Kwitło w nim pełno kwiatów, przede wszystkim róż i podchodząc poczuli odurzający zapach.
– Jest dopiero po piątej, pewnie jeszcze nie przyszli – szepnęła Hermiona, pochylając się w stronę Snape’a.
– Bardzo dobrze, może uda nam się wejść do środka przed nimi i położyć tam twoją pluskwę... Jaka szkoda, że ona nie chce chodzić...
– Są takie, które chodzą albo latają, ale takie zdobyć jest o wiele trudniej – odparła zachwycona, myśląc równocześnie Twoja pluskwa... nie chce chodzić. Merlinie, ten facet jest niesamowity!!!
Niesamowity facet spojrzał w jej kierunku i zanotował w myślach, że trzeba będzie zapytać skąd właściwie ona ją wytrzasnęła. Chwilowo mieli ważniejsze rzeczy na głowie.
Hermionie nie udało się zdobyć planu domu Bensona, więc musieli obejść go dookoła i przyjrzeć się co jest w środku. Dom był na szczęście parterowy, więc mogli sprawdzić w ten sposób wszystkie pomieszczenia. Okna niektórych były otwarte, więc wyeliminowali sypialnie, kuchnię, salę jadalną i wahali się teraz między salonikiem i czymś na kształt gabinetu.
– Cóż, będziemy musieli poczekać aż przyjdą. Ciężko powiedzieć gdzie się spotkają – powiedział Snape.
– Proszę się nie martwić, mam pomysł, jak im ją podrzucić.
– Co chcesz zrobić?
– To co robiłam jak byłam mała. Z moimi przyjaciółmi. Czasami zwijaliśmy w kulkę trochę trawy i błota i rzucaliśmy tym w szyby sąsiadów. Tych, których nie lubiliśmy.
Mógł się krzywić do woli i tak by tego nie zobaczyła. Zamiast tego nieoczekiwanie dla siebie samego uśmiechnął się wyobrażając sobie małą dziewczynkę ze zmierzwionymi włosami i łobuzerskim wyrazem twarzy obrzucającą okna sąsiadów. W sumie pomysł ukrywania się pod peleryną nie jest taki zły.
Usiedli obok siebie pod wielkim drzewem, opierając się plecami o szeroki pień. Hermiona zaczęła wyrywać kawałki trawy wraz z ziemią i w końcu oblała je strumieniem wody z różdżki. Ulepiła kilka nieforemnych kulek, które położyła tuż koło siebie. Pozostało im czekanie.
Jakiś czas później przed domek wyszła ładna kobieta w średnim wieku, usiadła w cieniu na ławce, na szczęście dość daleko od nich i zaczęła czytać książkę. Od czasu do czasu spoglądała w kierunku ścieżki, która dla nich obojga ginęła za drzewami. Służąca doniosła tacę z ciasteczkami, szklanki i dzban soku dyniowego.
– Pewnie zaraz zaczną przychodzić i ona wyszła czynić honory domu – powiedziała całkiem niepotrzebnie Hermiona.
I faktycznie, po jakimś kwadransie zjawił się Scott, za nim równocześnie Norris i Lawdord, a potem zaczęli schodzić się inni. Z domu wyszedł Benson, usiedli na ławkach i rozmawiali czekając na przybycie reszty. Przy okazji częstowali się ciastkami, pili sok i żartowali z panią domu.
– A, właśnie, Alaina dziś nie będzie. Wetknął na chwilę głowę przez kominek, żeby powiedzieć, że jest chory i żyga dalej niż widzi – powiedział Benson, kiedy przywitali się już z Watkinsem, który jak zwykle się spóźnił.
– Musiało go nieźle dopaść – skomentował któryś z nich, ale nie usłyszeli który.
Smith podniósł się z ławki i Snape utkwił w nim wściekłe spojrzenie. Gdyby mógł zabijać wzrokiem, Smitha powininno trafić na miejscu. Z całej ósemki najbardziej niecierpiał właśnie jego. Drugi w kolejnosci był, niewiedzieć czemu, Rockman.
Panowie podziękowali żonie Bensona za towarzystwo i weszli do domu. Chwilę później zasłony w saloniku zostały zaciągnięte, okno zamknięte.
Hermiona przygryzła lekko dolną wargę. Nie mogła za wiele zrobić, póki żona Bensona siedziała na ławce.
– Zajmę się nią – szepnął Snape, zgadując, że kobieta przeszkadza.
Hermiona usłyszała jak materiał peleryny otarł się o szorstką korę drzewa, kiedy się podnosił. Stąpając ostrożnie podeszła do okna i położyła drucik na parapecie. Potem wróciła po pacyny trawy i ziemi i ukryła się za wielkimi krzakami hortensji. Stamtąd można było łatwo wydostać się na drogę nie będąc za bardzo widzianym i o to dokładnie jej chodziło. Odwróciła się patrząc w kierunku pani Benson.
Nie widziała Snape’a i nie wiedziała, co chciał zrobić, ale kiedy kobieta machnęła nagle ręką raz i drugi i uderzyła się lekko w odsłonięte ramię, domyśliła się, że to musi być jego sprawka. Minęła chwila i znów zaczęła się odganiać. W końcu nagle wstała i poszła do domu.
Świetnie, teraz ja się zabawię...
Wycelowała w okno i rzuciła pierwszą kulkę, która nie trafiła w szybę, ale z cichym plaśnięciem uderzyła w drewnianą okiennicę. Wycelowała staranniej i tym razem usłyszała ciche stuknięcie o szybę. Przygotowała różdżkę i rzuciła trzecią.
Rozległ się szczęk nagle otwieranego okna i między zasłonami pojawiła się głowa Bensona. O to jej chodziło!
Wycelowała w parapet i wylewitowała drucik gdzieś za okno. Obojętnie gdzie, mikrofon był tak czuły, że łapał z odległości dziesięciu jardów. Pochyliła się gwałtowniej poruszając niechcący kwiatami.
Benson zauważył brudne ślady na szybie. Spojrzał przed siebie i nagle zobaczył jakiś ruch w krzakach.
– Cholerne dzieciaki! – warknął i złapawszy różdżkę, posłał w tamtym kierunku kilka oszałamiaczy. – Odechce się wam zabaw!
Odniósł wrażenie, że coś się tam poruszyło i zaszeleściło i usłyszał tupot nóg, więc pomyslał, że parszywe dzieciaki sąsiadów uciekły, jak zwykle, w stronę drogi. Z trzaskiem zamknął okno i szurnął zasłonami.
Snape już wracał pod drzewo, kiedy zobaczył strumienie czerwonego światła, które pomknęły w stronę, po której stała dziewczyna. Usłyszał szelest i tąpnięcie i natychmiast domyślił się, że któryś z oszałamiaczy musiał ją trafić. Błyskawicznie rzucił zaklęcie hałasujące w stronę drogi, żeby odciągnąć uwagę Bensona. Musiało mu się udać, bo ten warknął coś i zatrzasnął okno.
Snape podszedł szybko do krzaka, uklęknął i zaczął na oślep szukać dłońmi po ziemi, nie zwracając zupełnie uwagi na głosy, które zaczął nagle słyszeć w lewym uchu. Przez chwilę nie znajdował nic, ale nagle trafił na coś miękkiego. Wymacał ręką jakiś kształt pod cienkim materiałem i zorientował się, że to noga dziewczyny. Sięgnął dalej i złapał ją lekko za ramię, ale dziewczyna nie poruszyła się.
– Granger..? – szepnął wyraźnie i spróbował ją choć trochę podnieść. – Cholera! Granger!
Potrząsnął nią lekko, ale też nie podziałało i w dodatku bezwładne ciało zaczęło wysuwać się mu spod ramienia. Nic dziwnego, oboje mieli na sobie śliskie peleryny. Pozwolił jej osunąć się, oparł o kolano i machnął różdżką rzucając niewerbalne Renervate.
Hermiona nabrała oddechu i poruszyła się. Odruchowo zasłonił jej usta ręką.
– Cicho... nic nie mów...
Pomógł jej usiąść i poczuł, jak opiera się o niego lekko. Pewnie nieźle oberwała...
– Jak się czujesz?
Dziewczyna nabrała jeszcze raz głęboko powietrza i świat zachybotał się i wreszcie się uspokoił.
– Może być... Nic mi nie jest...
– Możesz sama siedzieć? – pytanie uzmysłowiło jej, że półleży na jego ramieniu.
Usiadła dla próby sama i stwierdziła, że jest w porządku.
– Już tak... Dziękuję.
Snape poprawił niewygodną kulkę w uchu i usiadł koło Hermiony. Równie dobrze mogli zostać tam gdzie byli, przynajmniej na razie.
Hermiona sięgnęła po drugą słuchawkę i włożyła ją sobie do ucha. Trafili w bardzo dobrym momencie. W saloniku Norris przeszedł właśnie do konkretów.

CDN...
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Uciekam na Hogs
17.11.2018 12:38
Skarpetki!

Pan Śmierci
17.11.2018 12:36
No właśnie już prawie nikt nie korzysta ze snapa xD

Ej co się kupuje ojcu na święta

Żywa legenda
17.11.2018 12:27
No to nie mam życia xD

Uciekam na Hogs
17.11.2018 12:13
Snap to życie

Poziomka! <3
17.11.2018 12:10
Fuer nie ma fejsa? O. O

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 56353 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 45171 punktów.

3) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 41177 punktów.

4) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 33363 punktów.

5) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 32646 punktów.

6) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

7) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 31649 punktów.

8) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 30824 punktów.

9) Prefix użytkownikaYourSmile

Avatar

Posiada 29744 punktów.

10) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 29449 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2018 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.12