Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

To J.K.Rowling ustal...

Kategoria: Teorie, przemyślenia...
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Artykuł jest tłumaczeniem tekstu zamieszczonego w serwisie Mugglenet.
>> Czytaj Więcej

Gra Trivial Pursuit ...

Kategoria: Recenzje
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Krótka recenzja gry Trivial Pursuit: Harry Potter
>> Czytaj Więcej

Fanowski film o sios...

Kategoria: Inne
Autor: Prefix użytkownikalothien

Artykuł jest tłumaczeniem materiałów ze strony TheLeakyCauldron.org - link na końcu artykułu.
>> Czytaj Więcej

Gra Match Harry Pott...

Kategoria: Recenzje
Autor: Smierciojadek

Gra Match Harry Potter - krótka recenzja
>> Czytaj Więcej

20 słodyczy z potter...

Kategoria: Świat magii
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Ranking słodyczy, które pojawiły się w serii.
>> Czytaj Więcej

Te rzeczy mogły Ci u...

Kategoria: Teorie, przemyślenia...
Autor: Prefix użytkownikalothien

Szczegóły występujące w serii, które mogły sugerować, co się będzie działo w następnych częściach...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: PaulaSmith

Numer Fantastyczne zwierzęta stworzyli: CoSieDzieje, Mikasa, losiek13, Sam Quest, Katherine_Pierc...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Ten świat jest...

Tytuł: Ten świat jest...
Seria: Dziewczyna z porcelany
Gatunek: Kryminał
Autor: Prefix użytkownikaAlette

Nie patrz wstecz, nie myśl o przeszłości. Ona nie ma znaczenia. Ona nie istnieje. Przyszłość, tyl...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Nad rzeką dla ś...

Tytuł: Nad rzeką dla świata
Seria: Dla większego dobra
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaMikasa

Jak mógł wyglądać typowy dzień dwumiesięcznej przyjaźni Dumbledore'a i Grindelwalda?
>> Czytaj Więcej

[NZ]Przynęta

Tytuł: Przynęta
Seria: Potter musi umrzeć
Gatunek: Kryminał
Autor: Prefix użytkownikaBluecube

Potter musi umrzeć - rozdział 3
>> Czytaj Więcej

[NZ]3. Zupa grochowa

Tytuł: 3. Zupa grochowa
Seria: Rozkwit odwagi (Courage Rising)
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Błędny Rycerz podwozi Harry'ego do Dziurawego Kotła. Niespodziewanie chłopiec wpada na miejscu w ...
>> Czytaj Więcej

Pieczony nietoperz

Tytuł: Pieczony nietoperz
Gatunek: Humor
Autor: Prefix użytkownikaAventia

Specjalnie stworzone dla avlee i wraz z jej pomocą. W rolach głównych: Angie Aventia Severus ...
>> Czytaj Więcej

Zazdroszczę

Tytuł: Zazdroszczę
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaTheWarsaw1920

Biały, jak śnieg na dachu Hogwartu.
>> Czytaj Więcej

Niesprawiedliwość

Tytuł: Niesprawiedliwość
Gatunek: Miniaturka
Autor: Prefix użytkownikaAventia

Czy próbowałeś kiedyś wejść w jego głowę? Zastanawiałeś się, z czym możesz się zderzyć? Z chaosem...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 44
Administratorzy online: 1
Aktualnie online: 1 osoba
Prefix użytkownikaNeeve (Prefekt Hufflepuffu)
Łącznie na portalu jest
43,989 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 246
Było: 13.10.2019 16:03:25
Napisanych artykułów: 1,055
Dodanych newsów: 9,990
Zdjęć w galerii: 21,214
Tematów na forum: 3,634
Postów na forum: 310,633
Komentarzy do materiałów: 218,567
Rozdanych pochwał: 3,209
Wlepionych ostrzeżeń: 4,144
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  RAVENCLAW!

Gryffindor
Punktów: 674
uczniów: 3248
Hufflepuff
Punktów: 612
uczniów: 3172
Ravenclaw
Punktów: 1029
uczniów: 3934
Slytherin
Punktów: 85
uczniów: 3245

Ankieta
Wyobraź sobie, że musisz zapewnić swoim kolegom atrakcje na Noc Duchów. Co wymyślisz?

Zorganizuję kurs dziergania czapek dla skrzatów domowych. Na cześć Zgredka!
3% [2 głosy]

Zaproszę Fatalne Jędze, w Wielkiej Sali przydałoby się jakieś pogo!
25% [20 głosów]

Rozegram międzydomowy charytatywny mecz Quidditcha, a zebrane pieniądze przeznaczę na organizację urodzin Prawie-Bezgłowego Nicka
14% [11 głosów]

Powołam do życia Klub Pojedynków i zaklęciem zmuszę Malfoya, żeby jadł ślimaki
13% [10 głosów]

O północy wymkniemy się do Zakazanego Lasu i będziemy strzelać z procy w centaury. Przetrwają najsilniejsi!
10% [8 głosów]

Po co cokolwiek robić, skoro można się po prostu najeść podczas Wielkiej Uczty?
35% [28 głosów]

Ogółem głosów: 79
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 27.10.19

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Ravenclaw[P]Jasmine Farawell ostatnio widziano 12.12.2019 o godzinie 17:34 w Ruchome schody
Gryffindor[PN]Corinne Laurientis ostatnio widziano 12.12.2019 o godzinie 17:23 w Ruchome schody
HufflepuffLouise Lainey ostatnio widziano 12.12.2019 o godzinie 17:11 w Cieplarnia
Ravenclaw[P]Jasmine Farawell ostatnio widziano 12.12.2019 o godzinie 17:09 w Ruchome schody
Gryffindor[PN]Corinne Laurientis ostatnio widziano 12.12.2019 o godzinie 17:02 w Ruchome schody
Ravenclaw[P]Jasmine Farawell ostatnio widziano 12.12.2019 o godzinie 16:48 w Ruchome schody
[NZ] HGSS Dwa Słowa
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chcą wprowadzić supremację czystej krwi i wyeliminować inne grupy społeczne. Ich pierwszymi celami są Hermiona Granger i Severus Snape.
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: +18
Przeczytano 64879 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16], [17], [18], [19], [20], [21], [22], [23], [24], [25], [26], [27], [28], [29], [30], [31], [32], [33], [34], [35], [36], [37], [38], [39], [40], [41], [42], [43], [44], [45], [46], [47], [48], [49], [50], [51], [52], [53], [54], [55], [56], [57], [58], [59], [60], [61], [62], [63], [64], [65], [66], [67], [68], [69], [70], [71], [72], [73], [74], [75], [76], [77], [78], [79], [80], [81], [82], [83], [84], [85], [86], [87], [88], [89], [90], [91], [92], [93], [94], [95], [96], [97], [98], [99], [100], [101], [102], [103], [104], [105], [106], [107], [108], [109], [110], [111], [112], [113], [114], [115], [116], [117], [118], [119], [120], [121], [122], [123], [124], [125], [126], [127], [128], [129], [130], [131], [132], [133].
HGSS Dwa Słowa Rozdział II - 9
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chcą wprowadzić supremację czystej krwi i wyeliminować inne grupy społeczne. Ich pierwszymi celami są Hermiona Granger i Severus Snape. Czy Hermionie i Snape&#
Skrzaty skłoniły mu się i deportowały się z trzaskiem. Dziewczyna sięgnęła po cytrynowy placek z bezą, na której perliły się złote kuleczki cukru.
– Panie profesorze, proszę mi powiedzieć o eliksirach... Do czego potrzebna jest numerologia?
Snape wziął swój ulubiony crumble z leśnymi owocami i bitą śmietaną.
– W niektórych eliksirach, należących do czwartej klasy, trzeba uaktywnić magię w dodawanych do eliksiru składnikach. Nie są to żadne typowe zaklęcia, ale formuły do których podstawia się wartości z równań numerologicznych z zakresu Czwartej Wyższej Teorii Numerologicznej. Nie muszę ci chyba mówić czym może się skończyć użycie złej formuły...
Hermiona była wyraźnie zafascynowana. Wiedziała, że w skład tych równań wchodzą też Liczby Siły, które zależą od stopnia zaangażowania się czarodzieja w ich rozwiązanie.
– Czy to znaczy, że siła eliksiru zależy od mocy zaklęcia, które z kolei zależy od siły, jaką czarodziej włoży w przygotowanie go...?
Snape stwierdził, że dyskusja była całkiem na poziomie. Z tym tylko, że ona zdążyła już zjeść większą część swojego ciasta, a on nawet nie miał okazji zacząć.
– Dobrze powiedziane, panno Granger. Pozwoli pani, że nie będę się bawił w przyznawanie punktów, bo tutaj to
faktycznie zadziała...
– I biedny Gryffindor znów zdobyłby Puchar Domów – parsknęła Hermiona.
Trzeba było ją czymś zająć, żeby wreszcie dała mu jeść...
– Skoro już rozmawiamy o szkole... Jakie były twoje ulubione przedmioty?
To bardzo Snape’a interesowało. Dziewczyna miała Wybitne praktycznie ze wszystkiego i to mu bardzo przypominało siebie samego. On miał swoje motywacje, ciekawe jakie były jej.
Dziewczyna zastanowiła się chwilę patrząc na ścianę. W zasadzie interesowało ją wszystko, więc ciężko było się zdecydować.
– Chyba najbardziej podobała mi się numerologia, zaklęcia, starożytne runy i transmutacja... Historia magii nie była zła, ale można na niej było zasnąć... – niektórzy faktycznie zasypiali, ale doszła do wniosku, że nie był to najlepszy moment, żeby o tym mówić. – Podobało mi się też mugoloznastwo.
– A eliksiry? – zagadnął unosząc lekko, jakby kpiąco, kącik ust w górę.
Hermiona spojrzała trochę zakłopotana na swojego nauczyciela eliksirów. To się, choroba, wkopałam...
– Cóż... to ciekawy przedmiot... – odpowiedź była zbyt banalna, więc postarała się powiedzieć coś bardziej interesującego. – Ma pan rację, nie ma tam machania różdżka i mogą wyglądać ... że tak powiem, niezbyt magicznie, ale przecież mają niesamowitą moc... Uzdrawiają, ale potrafią też zniewolić, mogą przynieść sławę, chwałę, a nawet powstrzymać śmierć, jak pan mówił na pierwszej lekcji...
Ona mnie cytuje?!
– Dobrze wiedzieć, że choć jeden uczeń tej szkoły uważa, że eliksiry... nie są takie złe.
Eliksiry nie były takie złe, tylko coś było nie tak z nauczycielem... przemknęło jej przez myśl.
– No cóż, nie można „najbardziej lubić” wszystkich przedmiotów.
Na tym zakończyli towarzyskie rozmowy i przez kolejny kwadrans zajęli się planowaniem dzisiejszego wieczoru. Hermiona zdążyła się dowiedzieć, że Benson mieszkał w niewielkim domu pod Londynem i miał kilku czarodziejskich sąsiadów. Żartobliwie nazywał to miejsce „Magicznym Zakątkiem”. Zakątek był położony w pewnym oddaleniu od mugoli i nie wiodły do niego żadne drogi. Otoczony był zaklęciami antymugolskimi, tak więc mogli wylądować nieopodal, gdzieś po środku pola kukurydzy. Dla bezpieczeństwa postanowili założyć peleryny niewidki. Na dzisiejszy wieczór używanie wielosokowego odpadało, ale Snape wziął ze sobą dwie fiolki myśląc raczej o niedzielnej wyprawie do Ministerstwa. Nie wiedząc co może się wydarzyć, na wszelki wypadek spakował pełno innych eliksirów i maści.
W końcu Hermiona włożyła do kieszeni torby peleryny i wyszli przed szkolną bramę. Tam przygotowała jeden świstoklik do Sunninghill i kiedy już dobrze przykryli się pelerynami i złapali za ręce przez śliską tkaninę, aktywowała go.

Kukurydza była już na tyle wysoka, że Hermiona nie widziała zupełnie nic, ale Snape był wyższy, więc rozejrzał się i w oddali dostrzegł duży dom wśród drzew. Na wszelki wypadek rzucił na nich Muffliato.
– To tam, niezbyt daleko – wskazał ręką na prawo od siebie.
– Całe szczęście, że choć jedno z nas coś widzi – dziewczyna czuła się trochę bezradnie otoczona zewsząd identycznie wygladająca kukurydzą i nie mając pojęcia gdzie się znajduje.
Wiał lekki wiaterek, więc liście szeleściły cicho. Słychać było świergot ptaków i terkot traktora w oddali.
Snape już otworzył usta, żeby powiedzieć, że jeśli dziś będzie gadać tyle co zawsze, to ją tu zostawi, ale się powstrzymał. On uważałby to za dowcip, ale nie był pewny jak ona to odbierze.
Ruszył przodem, cały czas trzymając ją za rękę, żeby się nie pogubili i odsuwając ręką liście tak, by nie uderzały idącej za nim dziewczyny. Parę minut później kukurydza się skończyła i wyszli nagle na wąską ścieżkę, którą można było dojść do ogrodu. Kwitło w nim pełno kwiatów, przede wszystkim róż i podchodząc poczuli odurzający zapach.
– Jest dopiero po piątej, pewnie jeszcze nie przyszli – szepnęła Hermiona, pochylając się w stronę Snape’a.
– Bardzo dobrze, może uda nam się wejść do środka przed nimi i położyć tam twoją pluskwę... Jaka szkoda, że ona nie chce chodzić...
– Są takie, które chodzą albo latają, ale takie zdobyć jest o wiele trudniej – odparła zachwycona, myśląc równocześnie Twoja pluskwa... nie chce chodzić. Merlinie, ten facet jest niesamowity!!!
Niesamowity facet spojrzał w jej kierunku i zanotował w myślach, że trzeba będzie zapytać skąd właściwie ona ją wytrzasnęła. Chwilowo mieli ważniejsze rzeczy na głowie.
Hermionie nie udało się zdobyć planu domu Bensona, więc musieli obejść go dookoła i przyjrzeć się co jest w środku. Dom był na szczęście parterowy, więc mogli sprawdzić w ten sposób wszystkie pomieszczenia. Okna niektórych były otwarte, więc wyeliminowali sypialnie, kuchnię, salę jadalną i wahali się teraz między salonikiem i czymś na kształt gabinetu.
– Cóż, będziemy musieli poczekać aż przyjdą. Ciężko powiedzieć gdzie się spotkają – powiedział Snape.
– Proszę się nie martwić, mam pomysł, jak im ją podrzucić.
– Co chcesz zrobić?
– To co robiłam jak byłam mała. Z moimi przyjaciółmi. Czasami zwijaliśmy w kulkę trochę trawy i błota i rzucaliśmy tym w szyby sąsiadów. Tych, których nie lubiliśmy.
Mógł się krzywić do woli i tak by tego nie zobaczyła. Zamiast tego nieoczekiwanie dla siebie samego uśmiechnął się wyobrażając sobie małą dziewczynkę ze zmierzwionymi włosami i łobuzerskim wyrazem twarzy obrzucającą okna sąsiadów. W sumie pomysł ukrywania się pod peleryną nie jest taki zły.
Usiedli obok siebie pod wielkim drzewem, opierając się plecami o szeroki pień. Hermiona zaczęła wyrywać kawałki trawy wraz z ziemią i w końcu oblała je strumieniem wody z różdżki. Ulepiła kilka nieforemnych kulek, które położyła tuż koło siebie. Pozostało im czekanie.
Jakiś czas później przed domek wyszła ładna kobieta w średnim wieku, usiadła w cieniu na ławce, na szczęście dość daleko od nich i zaczęła czytać książkę. Od czasu do czasu spoglądała w kierunku ścieżki, która dla nich obojga ginęła za drzewami. Służąca doniosła tacę z ciasteczkami, szklanki i dzban soku dyniowego.
– Pewnie zaraz zaczną przychodzić i ona wyszła czynić honory domu – powiedziała całkiem niepotrzebnie Hermiona.
I faktycznie, po jakimś kwadransie zjawił się Scott, za nim równocześnie Norris i Lawdord, a potem zaczęli schodzić się inni. Z domu wyszedł Benson, usiedli na ławkach i rozmawiali czekając na przybycie reszty. Przy okazji częstowali się ciastkami, pili sok i żartowali z panią domu.
– A, właśnie, Alaina dziś nie będzie. Wetknął na chwilę głowę przez kominek, żeby powiedzieć, że jest chory i żyga dalej niż widzi – powiedział Benson, kiedy przywitali się już z Watkinsem, który jak zwykle się spóźnił.
– Musiało go nieźle dopaść – skomentował któryś z nich, ale nie usłyszeli który.
Smith podniósł się z ławki i Snape utkwił w nim wściekłe spojrzenie. Gdyby mógł zabijać wzrokiem, Smitha powininno trafić na miejscu. Z całej ósemki najbardziej niecierpiał właśnie jego. Drugi w kolejnosci był, niewiedzieć czemu, Rockman.
Panowie podziękowali żonie Bensona za towarzystwo i weszli do domu. Chwilę później zasłony w saloniku zostały zaciągnięte, okno zamknięte.
Hermiona przygryzła lekko dolną wargę. Nie mogła za wiele zrobić, póki żona Bensona siedziała na ławce.
– Zajmę się nią – szepnął Snape, zgadując, że kobieta przeszkadza.
Hermiona usłyszała jak materiał peleryny otarł się o szorstką korę drzewa, kiedy się podnosił. Stąpając ostrożnie podeszła do okna i położyła drucik na parapecie. Potem wróciła po pacyny trawy i ziemi i ukryła się za wielkimi krzakami hortensji. Stamtąd można było łatwo wydostać się na drogę nie będąc za bardzo widzianym i o to dokładnie jej chodziło. Odwróciła się patrząc w kierunku pani Benson.
Nie widziała Snape’a i nie wiedziała, co chciał zrobić, ale kiedy kobieta machnęła nagle ręką raz i drugi i uderzyła się lekko w odsłonięte ramię, domyśliła się, że to musi być jego sprawka. Minęła chwila i znów zaczęła się odganiać. W końcu nagle wstała i poszła do domu.
Świetnie, teraz ja się zabawię...
Wycelowała w okno i rzuciła pierwszą kulkę, która nie trafiła w szybę, ale z cichym plaśnięciem uderzyła w drewnianą okiennicę. Wycelowała staranniej i tym razem usłyszała ciche stuknięcie o szybę. Przygotowała różdżkę i rzuciła trzecią.
Rozległ się szczęk nagle otwieranego okna i między zasłonami pojawiła się głowa Bensona. O to jej chodziło!
Wycelowała w parapet i wylewitowała drucik gdzieś za okno. Obojętnie gdzie, mikrofon był tak czuły, że łapał z odległości dziesięciu jardów. Pochyliła się gwałtowniej poruszając niechcący kwiatami.
Benson zauważył brudne ślady na szybie. Spojrzał przed siebie i nagle zobaczył jakiś ruch w krzakach.
– Cholerne dzieciaki! – warknął i złapawszy różdżkę, posłał w tamtym kierunku kilka oszałamiaczy. – Odechce się wam zabaw!
Odniósł wrażenie, że coś się tam poruszyło i zaszeleściło i usłyszał tupot nóg, więc pomyslał, że parszywe dzieciaki sąsiadów uciekły, jak zwykle, w stronę drogi. Z trzaskiem zamknął okno i szurnął zasłonami.
Snape już wracał pod drzewo, kiedy zobaczył strumienie czerwonego światła, które pomknęły w stronę, po której stała dziewczyna. Usłyszał szelest i tąpnięcie i natychmiast domyślił się, że któryś z oszałamiaczy musiał ją trafić. Błyskawicznie rzucił zaklęcie hałasujące w stronę drogi, żeby odciągnąć uwagę Bensona. Musiało mu się udać, bo ten warknął coś i zatrzasnął okno.
Snape podszedł szybko do krzaka, uklęknął i zaczął na oślep szukać dłońmi po ziemi, nie zwracając zupełnie uwagi na głosy, które zaczął nagle słyszeć w lewym uchu. Przez chwilę nie znajdował nic, ale nagle trafił na coś miękkiego. Wymacał ręką jakiś kształt pod cienkim materiałem i zorientował się, że to noga dziewczyny. Sięgnął dalej i złapał ją lekko za ramię, ale dziewczyna nie poruszyła się.
– Granger..? – szepnął wyraźnie i spróbował ją choć trochę podnieść. – Cholera! Granger!
Potrząsnął nią lekko, ale też nie podziałało i w dodatku bezwładne ciało zaczęło wysuwać się mu spod ramienia. Nic dziwnego, oboje mieli na sobie śliskie peleryny. Pozwolił jej osunąć się, oparł o kolano i machnął różdżką rzucając niewerbalne Renervate.
Hermiona nabrała oddechu i poruszyła się. Odruchowo zasłonił jej usta ręką.
– Cicho... nic nie mów...
Pomógł jej usiąść i poczuł, jak opiera się o niego lekko. Pewnie nieźle oberwała...
– Jak się czujesz?
Dziewczyna nabrała jeszcze raz głęboko powietrza i świat zachybotał się i wreszcie się uspokoił.
– Może być... Nic mi nie jest...
– Możesz sama siedzieć? – pytanie uzmysłowiło jej, że półleży na jego ramieniu.
Usiadła dla próby sama i stwierdziła, że jest w porządku.
– Już tak... Dziękuję.
Snape poprawił niewygodną kulkę w uchu i usiadł koło Hermiony. Równie dobrze mogli zostać tam gdzie byli, przynajmniej na razie.
Hermiona sięgnęła po drugą słuchawkę i włożyła ją sobie do ucha. Trafili w bardzo dobrym momencie. W saloniku Norris przeszedł właśnie do konkretów.

CDN...
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Matura to bzdura
12.12.2019 17:49
Aż piąteczek. Odechciewa mi się żyć

Pomocna dłoń
12.12.2019 17:32
Tu wystarczy wygenerować jakiś kod za pomocą strony internetowej, niektórzy specjalnie przyjeżdżają.. co z tymi ludźmi się dzieje, szok. Na widok słowa "za darmo" dostają kociokwiku

Niezwyciężony mag
12.12.2019 17:26
zwierzęce instynkty za 3,99

Pomocna dłoń
12.12.2019 17:25
Ja w trakcie pracy Wrozka postawili obok mnie stoisko z darmowymi torbami i ludzie prawie się nimi okładają, bo już wydali dzienny limit tych toreb

Niezwyciężony mag
12.12.2019 17:19
już po pracach i szkolach? Został tylko piąteczek!

coraz bliżej święta Muzyk

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 58478 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 53166 punktów.

3) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 41857 punktów.

4) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 41839 punktów.

5) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 34585 punktów.

6) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 34219 punktów.

7) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 32581 punktów.

8) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

9) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30623 punktów.

10) Prefix użytkownikaYourSmile

Avatar

Posiada 29744 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2019 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 10.0