Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Test wiedzy o Rubeus...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaNatka Potter

Jak wiele pamiętacie o naszym ukochanym hogwarckim gajowym? Rozwiążcie ten test, aby się przekonać!
>> Czytaj Więcej

Test wiedzy o Remusi...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Nieoryginalna

Każdy ma swojego ulubionego Huncwota. Jeśli Twoim jest Remus, sprawdź swoją wiedzę o Lupinie w ty...
>> Czytaj Więcej

Noworoczne postanowi...

Kategoria: Inne
Autor: Prefix użytkownikafuerte

Tłumaczenie artykułu zamieszczonego na Wizarding World.
>> Czytaj Więcej

Ranking eliksirów i ...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Ranking eliksirów; artykuł jest tłumaczeniem tekstu zamieszczonego na Pottermore.
>> Czytaj Więcej

W świetle życia Dean...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Tłumaczenie tekstu o Deanie Thomasie.
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: PaulaSmith

Numer Magiczne rodziny stworzyli: CoSieDzieje, Angelina Johnson, ulka_black_potter, Nieoryginalna...
>> Czytaj Więcej

To J.K.Rowling ustal...

Kategoria: Teorie, przemyślenia...
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Artykuł jest tłumaczeniem tekstu zamieszczonego w serwisie Mugglenet.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]4. Rita pisze p...

Tytuł: 4. Rita pisze ponownie
Seria: Rozkwit odwagi (Courage Rising)
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Harry spędza wakacje, wynajmując pokój w Dziurawym Kotle. Pewnego dnia spotyka Hermionę i jej rod...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Prawdziwy ojciec

Tytuł: Prawdziwy ojciec
Seria: Dziewczyna z porcelany
Gatunek: Kryminał
Autor: Prefix użytkownikaAlette

Gdyby wcześniej był bardziej wnikliwy, bardziej dokładny, zauważyłby. Zaślepiły go własne przekon...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Andrew Rogers

Tytuł: Andrew Rogers
Seria: Dziewczyna z porcelany
Gatunek: Kryminał
Autor: Prefix użytkownikaAlette

To pochmurne niebo, ta biedna roślinność nosiła w sobie nutę nostalgii, chociaż nie miał pewności...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział I

Tytuł: Rozdział I
Seria: Niewolnik własnych myśli
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Życie pełne jest wyborów człowieka i wyrzeczeń, jakie musi ponieść, by ich dokonać. Jednak dla n...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Ten świat jest...

Tytuł: Ten świat jest...
Seria: Dziewczyna z porcelany
Gatunek: Kryminał
Autor: Prefix użytkownikaAlette

Nie patrz wstecz, nie myśl o przeszłości. Ona nie ma znaczenia. Ona nie istnieje. Przyszłość, tyl...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Nad rzeką dla ś...

Tytuł: Nad rzeką dla świata
Seria: Dla większego dobra
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaMikasa

Jak mógł wyglądać typowy dzień dwumiesięcznej przyjaźni Dumbledore'a i Grindelwalda?
>> Czytaj Więcej

[NZ]Przynęta

Tytuł: Przynęta
Seria: Potter musi umrzeć
Gatunek: Kryminał
Autor: Prefix użytkownikaBluecube

Potter musi umrzeć - rozdział 3
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 37
Administratorzy online: 1
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
44,110 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 250
Było: 16.01.2020 20:17:01
Napisanych artykułów: 1,061
Dodanych newsów: 10,026
Zdjęć w galerii: 21,282
Tematów na forum: 3,673
Postów na forum: 311,174
Komentarzy do materiałów: 218,798
Rozdanych pochwał: 3,209
Wlepionych ostrzeżeń: 4,144
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  RAVENCLAW!

Gryffindor
Punktów: 1599
uczniów: 3266
Hufflepuff
Punktów: 1765
uczniów: 3197
Ravenclaw
Punktów: 2686
uczniów: 3956
Slytherin
Punktów: 541
uczniów: 3280

Ankieta
W hogwarckim zamku wysiada piec i na dwa dni odwołane są lekcje. Co robisz?

zakładam najgrubszą szatę i lecę na błonia ulepić całą rodzinę bałwanów w szalikach mojego hogwarckiego domu
10% [7 głosów]

korzystam z jednego z tajnych przejść i uciekam do Trzech Mioteł, gdzie rozgrzeje mnie miód pitny
39% [28 głosów]

kradnę sanki ze składzika Filcha i lecę z kolegami na górkę do Hogsmeade. Aberforth dostanie szału!
10% [7 głosów]

zakładam na siebie cztery warstwy ubrań i idę do biblioteki czytać książkę o gościu, który utknął samotnie na tropikalnej wyspie
11% [8 głosów]

biorę Lunę pod ramię i lecimy pojeździć na łyżwach na zamarzniętym jeziorze. Wielka Kałamarnica będzie nas gonić!
17% [12 głosy]

zwołuję drużynę na trening Quidittcha - przerzucanie kafla przez oblodzone obręcze - to jest dopiero widok!
10% [7 głosów]

pakuję różdżkę oraz śrubokręt i idę pomóc skrzatom w naprawie pieca - lekcje są zbyt ważne, żeby je opuszczać
4% [3 głosy]

Ogółem głosów: 72
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 17.12.19

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
HufflepuffElizabeth Cooper ostatnio widziano 25.01.2020 o godzinie 12:29 w VII piętro
RavenclawRuby Anderson ostatnio widziano 25.01.2020 o godzinie 02:09 w VII piętro
HufflepuffElizabeth Cooper ostatnio widziano 25.01.2020 o godzinie 01:32 w VII piętro
RavenclawRuby Anderson ostatnio widziano 25.01.2020 o godzinie 01:19 w VII piętro
HufflepuffElizabeth Cooper ostatnio widziano 25.01.2020 o godzinie 01:10 w VII piętro
RavenclawRuby Anderson ostatnio widziano 25.01.2020 o godzinie 01:03 w VII piętro
[NZ] HGSS Dwa Słowa
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chcą wprowadzić supremację czystej krwi i wyeliminować inne grupy społeczne. Ich pierwszymi celami są Hermiona Granger i Severus Snape.
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: +18
Przeczytano 69734 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16], [17], [18], [19], [20], [21], [22], [23], [24], [25], [26], [27], [28], [29], [30], [31], [32], [33], [34], [35], [36], [37], [38], [39], [40], [41], [42], [43], [44], [45], [46], [47], [48], [49], [50], [51], [52], [53], [54], [55], [56], [57], [58], [59], [60], [61], [62], [63], [64], [65], [66], [67], [68], [69], [70], [71], [72], [73], [74], [75], [76], [77], [78], [79], [80], [81], [82], [83], [84], [85], [86], [87], [88], [89], [90], [91], [92], [93], [94], [95], [96], [97], [98], [99], [100], [101], [102], [103], [104], [105], [106], [107], [108], [109], [110], [111], [112], [113], [114], [115], [116], [117], [118], [119], [120], [121], [122], [123], [124], [125], [126], [127], [128], [129], [130], [131], [132], [133].
HGSS Dwa Słowa Rozdział III - 14
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chcą wprowadzić supremację czystej krwi i wyeliminować inne grupy społeczne. Ich pierwszymi celami są Hermiona Granger i Severus Snape. Czy Hermionie i Snape&#
Jean François miał swoje biuro trochę dalej w tym samym korytarzu. Miał na sobie przekrzywiony francuski beret zamiast tiary, który pasował kolorystycznie do beżowej szaty. Mówił trochę po angielsku wymawiając gardłowo każde R, co brzmiało bardziej jak H. Był bardzo energiczny i kiedy weszli, mówił coś do siebie z rzadko spotykaną werwą.
– Dzień dobry – podszedł do nich, powiewając swoją szatą i podał im ręce. Miał pewny, mocny uścisk. – Jean Jacques, jeśli możesz to zostań, proszę, może będę potrzebował twojej pomocy.
– Mademoiselle Granger mówi po francusku – odparł Jean Jacques. – Opuszczę was na trochę, ale z przyjemnością wrócę.
– Wspaniale! Nie będziemy na ciebie czekać.
Jean François wskazał im wysokie krzesła bez oparć przy długim stole, zastawionym taką ilością rozmaitych przedmiotów, że niektóre zasłaniały sobą inne.
Najpierw podał im znajome płaskie krążki, których używali już od miesiąca i zaczął tłumaczyć im teorię. Wyjaśnił, że wszystkie przedmioty mają dwa stany: materialny i niematerialny. Niematerialnego nie należało mylić z duszą. To właśnie w stanie niematerialnym można zapisać przynależność do osób albo miejsc. Dla przykładu różdżka zapisuje w nim przynależność do czarodzieja, który ją posiądzie. Choć różdżka, jak stwierdził, jest bardzo szczególnym przedmiotem. Ze względu na bardzo osobisty, niemal intymny związek z czarodziejem przynależność wykracza daleko poza ogólnie przyjęte ramy. Właśnie dzięki tej silnej zależności nie tylko czarodziej oswaja swoją różdżkę, ale i ona oswaja i uczy się od czarodzieja.
– Pozostałe przedmioty po prostu przynależą do miejsca lub osoby. Zapisywanie miejsca przeznaczenia w świstoklikach to nic innego, jak określanie przynależności świstoklika – rzekł. – Jednak sztuka nie polega na zapisaniu adresu w świstokliku, ale na wymazaniu go.
Wyjaśnił im dalej, że w momencie, kiedy zapisują miejsce przeznaczenia, na świstoklik jest rzucone zaklęcie otwierające stan niematerialny. Jednak aby móc go użyć kolejny raz, należy uaktywnić ten stan, usunąć zużyte już miejsce i rzucić zaklęcie, które utrzymuje ów stan w aktywności.
– Właśnie w takim stanie są wasze. Czekają na zapisanie nowego miejsca przeznaczenia, bo nie przynależą do żadnego. Aby tego dokonać, będziecie musieli nauczyć się wpierw dostrzec stan niematerialny. Jeśli rzucicie zaklęcie widząc stan materialny, po prostu nie zadziała.
Hermiona wreszcie pojęła, czemu musieli do tej pory odsyłać świstokliki w celu ponownej aktywacji.
Jean François pokazał im zaklęcie rozdzielające stany i spróbował objaśnić w jaki sposób powinni zobaczyć stan niematerialny. Zanim zaczęli próbować, pokazał im zaklęcie podtrzymujące oraz jak usuwać miejsca przeznaczenia.
– Podstawowa trudność leży w znalezieniu stanu niematerialnego. Pocieszę was, że kiedy już raz się wam uda, będziecie umieć to robić zawsze.
Obojgu udało się rzucić zaklęcie, ale nauka „widzenia” stanu niematerialnego była bardzo ciężka. Jean François tłumaczył i radził, ale Hermiona na darmo wpatrywała się w skupieniu w mały krążek. Prócz szarej powierzchni nie widziała nic innego. Zaczęły ją boleć oczy i w którymś momencie zdała sobie sprawę, że wstrzymała oddech i nie mruga. Mimo tego nie widziała żadnego rozwarstwienia, żadnej głębi. Niekiedy miała wrażenie, że zaczyna dostrzegać coś na kształt przestrzeni majaczącej w wypukłym krążku, ale każde mrugnięcie okiem niweczyło owe wrażenie.
Severusowi, ku jego zdumieniu, udało się to bardzo szybko. Może dlatego, że był już zmęczony dręczącym go od rana uczuciem i teraz jego umysł mógł wreszcie skupić się na czymś innym. W każdym razie wpatrzył się w leżący przed nim krążek, przekrzywił jakby w zamyśleniu głowę i po chwili POCZUŁ, że ma przed sobą dwie płaszczyzny, które istnieją dokładnie w tym samym miejscu. W niewiadomy sposób wiedział, że szara powierzchnia jest podwójna. Zupełnie jakby jedna z nich była idealnie przeźroczysta i tylko wrażenie pozwalało ją odnaleźć.
Nie odrywając wzroku od świstoklika sięgnął po różdżkę i bez wahania usunął miejsce przeznaczenia, a następnie rzucił zaklęcie zatrzymujące stan aktywności. Świstoklik rozbłysnął krótko jasnym światłem.
– Genialne! – klasnął w dłonie Jean François. – Pierwszy raz widzę, żeby komuś udało się w ciągu dziesięciu minut odkryć stan niematerialny!
Hermiona spojrzała na Severusa z mieszaniną zaskoczenia, radości i odrobiny wstydu.
Jeśli mi się nie uda, przynajmniej jedno z nas będzie potrafiło.
– Jak ci się to udało?! – spytała, zaciskając na chwilę oczy.
Severus nie odpowiedział, tylko wskazał jej ręką świstoklik.
W czasie, kiedy Hermiona męczyła się nad swoim, on próbował na nowo i zadziwiające uczucie dostrzegania innego stanu pojawiało się już natychmiast. Jakby jego mózg, czy coś w nim zrozumiało, jak to działa.
Jean Jacques wrócił do nich i usiadł koło Hermiony. Przyglądał się jej i nieoczekiwanie wyszeptał do niej coś po francusku. Dziewczyna drgnęła i po jej twarzy przemknął uśmiech, szybko zastąpiony zmarszczonymi brwiami i zaciśniętymi ustami.
Severus poczuł gwałtowną, rozpaczliwą potrzebę odwrócenia się. Wyjścia stamtąd. Zamknął oczy i zadowolił się odwróceniem głowy. Kiedy usłyszał jej radosny okrzyk i kolejne słowa po francusku, nie odważył się na nią spojrzeć, tylko z goryczą wpatrywał się w ścianę.
Na wszelki wypadek dostali siedem zwykłych świstoklików i dwa międzykontynentalne, które działały na takiej samej zasadzie.
Dochodziła szósta wieczorem, więc zdecydowali się wrócić do poprzedniej sali skończyć przeglądać akta. Kiedy tylko weszli do środka, kruk Mateusz sfrunął do nich i usiadł na brzegu stołu koło Severusa. Przez kilka sekund mężczyzna i ptak spoglądali na siebie i ptak wytrzymał jego spojrzenie strosząc błyszczące w świetle świec
pióra. Potem Severus wzruszył ramionami i sięgnął po notatki.
Akta Norrisa były nawet jeszcze bardziej szokujące niż Smitha. Przetłumaczenie ich zajęło im ponad godzinę, zrozumienie zaś tego wszystkiego następną.
Kiedy skończyli, Hermiona podeszła do drzwi i otworzyła je.
– Mathieu, va chercher Jean Jacques. (Mateusz, odszukaj Jean Jacquesa)
Nie czekali długo. Francuz schował wszystkie dokumenty i zapieczętował szafy.
– To musiał być dla was bardzo męczący dzień. Myślę, że skończymy na dziś.
Na jego widok Severusa znów owładnęła szalona niechęć, zmęczenie i przygnębiająca gorycz porażki.
Żebyś tylko wiedział jak...
– Na którą zamówić wam śniadania do pokojów? – spytał, otwierając ukryte przejście. – Dziewiąta może być? Wtedy spotkalibyśmy się o dziewiątej trzydzieści w moim gabinecie. Czy chcecie wcześniej?
– Dziewiąta może być – odparła Hermiona.
– Świetnie! Przynajmniej będę mógł dłużej pospać. Jakieś plany na wieczór?
Severusowi udało się zachować zwykły wyraz twarzy, zacisnął tylko mocno pięści. Miał już dość.
– Severus nie widział jeszcze Paryża, więc może pójdziemy coś pooglądać... – Hermiona spojrzała na niego pytająco.
– Jeśli chcecie, to mogę was oprowadzić – zaofiarował się Jean Jacques.
Dziewczyna poczuła się trochę niezręcznie. W czasie obiadu wymyśliła, że pobędzie dziś z Severusem sama, ale nie wiedziała, jak grzecznie odmówić, żeby Francuz nie poczuł się urażony.
– Dziękujemy bardzo, to miłe z twojej strony...– zaczęła niepewnie.
– Idźcie sami – odpowiedział równocześnie Severus.
– Naprawdę?! Czemu nie chcesz, to wspaniała okazja! – spytała zaskoczona, obracając się w jego stronę.
Zaiste, wspaniała.
– Więc z niej korzystaj. Ostatnim razem nie mieliście za dużo czasu – odparł na to. – Nie przeszkadzajcie sobie, sam trafię do mojego pokoju. Dobranoc – obrócił się nie czekając na odpowiedź i ruszył spiesznym krokiem w głąb korytarza.
Hermiona zamarła, nie bardzo rozumiejąc jego odpowiedź. Spojrzała bezradnie na Jean Jacquesa, który jednak lekko się uśmiechnął.
– Słuchaj, bardzo cię przepraszam... nie wiem, co mu się stało. On zawsze jest strasznie nieufny w stosunku do nowo poznanych ludzi i niełatwo zawiera przyjaźnie... – zaczęła tłumaczyć, trochę zmieszana.
– Chyba wiem, co mu dolega. Zajmę się tym jutro. Dziś jest za późno. To co, chcesz iść czy nie?
Dziewczyna spojrzała w kierunku, w którym zniknął Severus.
To miało być dla niego, nie dla ciebie... ! Jeśli nie chce iść, porozmawiajcie sobie chociaż.
Pokręciła głową czując, że musi jak najszybciej go odnaleźć.
– Widzisz...
– Rozumiem, nie tłumacz się. Innym razem. Będziemy jeszcze mieli okazję – Jean Jacques zaśmiał się i klepnął ją lekko w ramię. – Dobranoc. Zamówię wam jedzenie do pokojów. Odpocznij i do jutra.
Hermiona odpowiedziała niepewnym uśmiechem i mruknąwszy „dobranoc” ruszyła szybko w ślad za Severusem. Weszła na góre i niepewnie zatrzymała się pod drzwiami jego pokoju.
Mam zapukać? A jeśli to go rozzłości jeszcze bardziej?
Wahała się przez długą chwilę przygryzając usta, a potem uniosła rękę i zastukała cicho. Żadnej odpowiedzi. Westchnęła i zastukała jeszcze raz, trochę mocniej i czekała kolejną minutę, ale nikt nie odpowiadał. Westchnęła ciężko jeszcze raz i poszła do swojego pokoju po przeciwnej stronie korytarza.

Pożegnawszy się Severus poszedł jak najszybciej do swojego pokoju. Nie chciał widzieć ich wychodzących razem, ani słyszeć jak go wołają i przekonują, żeby w nimi poszedł.
Jeśliby cię wołali...
Otworzył drzwi i wszedł do środka zatrzaskując je i zamykając na klucz. Zrzucił marynarkę, poszedł do łazienki i odkręcił prysznic. Nie znał lepszego sposobu na rozluźnienie się jak gorąca woda. Dziś kąpiel odpadała, nie mógł czekać aż woda naleje się do dużej wanny.
Zdjął szybko ubranie i wszedł pod strugi lejącej się z sufitu wody, oparł obie ręce o ścianę i pozwolił, żeby woda lała mu się na głowę.

Ale mimo to złość nadal go rozpierała. Czuł, jak szaleje gdzieś w nim, rośnie coraz bardziej rozsadzając mu klatkę piersiową. To, co rano było lodem ściskającym mu serce, teraz przeszło w gorąc zalewający całe jego wnętrze i łapiący i ściskający za gardło.
Woda się lała, lecz nie przynosiła ulgi, ale coraz większy ból. Z całej siły rąbnął ręką o ścianę i z ust wyrwał mu się ni to jęk, ni to zdławiony krzyk wściekłości.
To nie tak miało wyglądać! To z nim tu przyjechała! To z nim walczyła przeciw Norrisowi! To z nim miała tu być!
To on ją chronił, to on ją bronił ! To on zrobił wszystko, żeby tylko nie wypiła tego cholernego eliksiru! To on osłonił ją dziś własnym ciałem przed tym cholernym pociągiem!
To on trzymał ją w ramionach i tulił, kiedy płakała. Głaskał po włosach i przysięgał zrobić WSZYSTKO by ją chronić...
Tymczasem Wszystko co mógł zrobić, to zatrzymać w pamięci te krótkie chwile.
Już myślał, że spędzą ten wieczór razem... rozmawiając, żartując i śmiejąc się.
Zupełnie nie spodziewał się, że będzie inaczej. Wszystko zmieniło się, kiedy wysiedli z pociągu...
Co bolało jeszcze bardziej, to fakt, że doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że absolutnie nie miał prawa tak reagować. Nie miał nawet prawa na nic liczyć. Nie był dla niej nikim szczególnym. Ot, po prostu kimś, kto jej pomagał i tyle. Teraz nie miał nawet prawa się złościć.
Mój były nauczyciel, powiedziała dziś rano, prezentując go. Jasne. Były nauczyciel. To wyjaśnia wszystko i ustawia cię na właściwym miejscu.
Severus zacisnął zęby. Przynajmniej cholerny Jean Jacques zrozumiał, że nie ma co się nim przejmować. Jaki nauczyciel mógłby myśleć o swojej byłej studentce? Były. Było i się skończyło. Właśnie tak o tym masz teraz myśleć. Ból w piersi odezwał się na nowo, jeszcze mocniej.
Ale mimo to złość nadal go rozpierała. Czuł, jak szaleje gdzieś w nim, rośnie coraz bardziej rozsadzając mu klatkę piersiową. To, co rano było lodem ściskającym mu serce, teraz przeszło w gorąc zalewający całe jego wnętrze i łapiący i ściskający za gardło.
Woda się lała, lecz nie przynosiła ulgi, ale coraz większy ból. Z całej siły rąbnął ręką o ścianę i z ust wyrwał mu się ni to jęk, ni to zdławiony krzyk wściekłości.
To nie tak miało wyglądać! To z nim tu przyjechała! To z nim walczyła przeciw Norrisowi! To z nim miała tu być!
To on ją chronił, to on ją bronił ! To on zrobił wszystko, żeby tylko nie wypiła tego cholernego eliksiru! To on osłonił ją dziś własnym ciałem przed tym cholernym pociągiem!
To on trzymał ją w ramionach i tulił, kiedy płakała. Głaskał po włosach i przysięgał zrobić WSZYSTKO by ją chronić...
Tymczasem Wszystko co mógł zrobić, to zatrzymać w pamięci te krótkie chwile.
Już myślał, że spędzą ten wieczór razem... rozmawiając, żartując i śmiejąc się.
Zupełnie nie spodziewał się, że będzie inaczej. Wszystko zmieniło się, kiedy wysiedli z pociągu...
Co bolało jeszcze bardziej, to fakt, że doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że absolutnie nie miał prawa tak reagować. Nie miał nawet prawa na nic liczyć. Nie był dla niej nikim szczególnym. Ot, po prostu kimś, kto jej pomagał i tyle. Teraz nie miał nawet prawa się złościć.
Mój były nauczyciel, powiedziała dziś rano, prezentując go. Jasne. Były nauczyciel. To wyjaśnia wszystko i ustawia cię na właściwym miejscu.
Severus zacisnął zęby. Przynajmniej cholerny Jean Jacques zrozumiał, że nie ma co się nim przejmować. Jaki nauczyciel mógłby myśleć o swojej byłej studentce? Były. Było i się skończyło. Właśnie tak o tym masz teraz myśleć. Ból w piersi odezwał się na nowo, jeszcze mocniej.


CDN...
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Wielki mag
25.01.2020 17:54
Zjadłabym syr

Niezwyciężony mag
25.01.2020 17:53
chyba idę zjeść jakiś syr

101 dni do matury
25.01.2020 17:53
smažený sýr

101 dni do matury
25.01.2020 17:52
syr

Wielki mag
25.01.2020 17:44
Syriusz32, em. Nie. Już wolę serek

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 58851 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 54373 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 42079 punktów.

4) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 41857 punktów.

5) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 35246 punktów.

6) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 34785 punktów.

7) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 32842 punktów.

8) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

9) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30623 punktów.

10) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 30471 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2020 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.89