Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Ranking momentów z E...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Tekst jest tłumaczeniem rankingu zamieszczonego w serwisie Wizarding World.
>> Czytaj Więcej

Q&A z J&O Phelps

Kategoria: Wywiady
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

O&A z Jamesem i Oliverem Phelpsami przeprowadzone przez serwis Wizarding World.
>> Czytaj Więcej

Evanna Lynch

Kategoria: Aktorzy
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Krótka biografia, opis kariery i ciekawostki o filmowej Lunie
>> Czytaj Więcej

Uzupełnij cytaty - Z...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Tekst jest tłumaczeniem quizów zamieszczonych w serwisie Wizarding World.
>> Czytaj Więcej

Quiz o Tajnych Przej...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Tekst jest tłumaczeniem quizu zamieszczonego w serwisie Wizarding World.<br />
>> Czytaj Więcej

Quiz - Mniej znani b...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaRachel Otterly

Jak dobrze zapamiętałeś wspomnianych bohaterów w serii?<br /> Tłumaczenie quizu z Pottermore.
>> Czytaj Więcej

RowlingIsCancelled. ...

Kategoria: Teorie, przemyślenia...
Autor: Prefix użytkownikafuerte

Luźne przemyślenia na temat ostatniej aktywności Rowling na Twitterze i jej transfobicznych tweetów.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

Złośliwość rzec...

Tytuł: Złośliwość rzeczy niepotrzebnych
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikafleja

to moje pierwsze takie dziwne coś
>> Czytaj Więcej

[NZ]Prolog - Ciemne...

Tytuł: Prolog - Ciemne chmury
Seria: Inne dziedziny magii
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaRachel Otterly

Prolog akcji. Dzieje się miesiąc przed rozpoczęciem właściwej akcji.
>> Czytaj Więcej

Lacock

Tytuł: Lacock
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNedelle

Praca na pierwszy etap Wielkiej Wojny Fan Fiction, która zawiera w sobie krótką przygodę Lockhart...
>> Czytaj Więcej

Kot007 przeprow...

Tytuł: Kot007 przeprowadza obserwację.
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaKrnabrny

Praca wysłana na pierwszy etap Wielkiej Wojny Fanfickowej.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Zapomniane Wątk...

Tytuł: Zapomniane Wątki - Rose I
Seria: Zapomniane wątki
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaSyriusz32

Krótki wstęp do przygód Rose.
>> Czytaj Więcej

Tylko trochę po...

Tytuł: Tylko trochę poświęcenia
Gatunek: Obyczajowe
Autor: Prefix użytkownikaSyriusz32

Praca finałowa na WWFF, bez edycji, oryginał konkursowy. Znowu. Kto wie ten wie.
>> Czytaj Więcej

Dajcie mi spać

Tytuł: Dajcie mi spać
Gatunek: Obyczajowe
Autor: Prefix użytkownikaShanti Black

Praca finałowa Wielkiej Wojny Fan Fiction, z lekkimi poprawkami
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 40
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 3 osoby
Prefix użytkownikaNeeve (Prefekt Naczelny Hufflepuffu)
Prefix użytkownikaGABRYSIA123123 (Mugol)
Prefix użytkownikaRoksolana Delakur (Dystrybutor słodyczy Weasleyów)
Łącznie na portalu jest
45,578 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 250
Było: 16.01.2020 20:17:01
Napisanych artykułów: 1,081
Dodanych newsów: 10,322
Zdjęć w galerii: 21,367
Tematów na forum: 3,778
Postów na forum: 317,020
Komentarzy do materiałów: 221,054
Rozdanych pochwał: 3,261
Wlepionych ostrzeżeń: 4,158
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  RAVENCLAW!

Gryffindor
Punktów: 430
uczniów: 3497
Hufflepuff
Punktów: 306
uczniów: 3475
Ravenclaw
Punktów: 797
uczniów: 4198
Slytherin
Punktów: 195
uczniów: 3640

Ankieta
Dumbledore zakazał opuszczania Hogwartu z powodu zarazy. Jak sobie radzisz?

idę do biblioteki i wertuję wszystkie książki. Muszę wiedzieć wszystko o tej zarazie!
19% [63 głosy]

nic sobie nie robię z kwarantanny i tajnym przejściem wymykam się do Trzech Mioteł. Kremowe piwo to świetne antidotum!
12% [40 głosów]

zamykam się w lochach i próbuję uwarzyć Eliksir Odpornościowy, zanim wszyscy padniemy jak bahanki
22% [74 głosy]

szwendam się po korytarzach, liczę obrazy i segreguję je na te w złotych i srebrnych ramach. Ta wiedza na pewno mi się przyda
7% [23 głosy]

kradnę zapas mydła i papieru toaletowego z Łazienki Prefektów. Żaden wirus mi niestraszny, kiedy mogę wytapetować dormitorium papierem!
5% [16 głosów]

ustawiam się w kolejce pod kuchnią, żeby zrobić zapasy. Wpuszczają po jednej osobie
9% [28 głosów]

proszę opiekuna domu, żeby przydzielił mi jednoosobowy pokój. Jakoś niewyraźnie się czuję
3% [9 głosów]

zastanawiam się, kogo w szkole nie lubię najbardziej, żeby móc na niego nakaszleć. O, idzie Malfoy
23% [76 głosów]

Ogółem głosów: 329
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 25.03.20

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
RavenclawNastya Lantsov ostatnio widziano 25.09.2020 o godzinie 21:12 w Wielka Sala
HufflepuffWarren Samuel Wilson ostatnio widziano 25.09.2020 o godzinie 20:31 w Wielka Sala
RavenclawNastya Lantsov ostatnio widziano 25.09.2020 o godzinie 20:05 w Wielka Sala
HufflepuffWarren Samuel Wilson ostatnio widziano 25.09.2020 o godzinie 19:54 w Wielka Sala
RavenclawNastya Lantsov ostatnio widziano 25.09.2020 o godzinie 19:39 w Wielka Sala
HufflepuffWarren Samuel Wilson ostatnio widziano 25.09.2020 o godzinie 19:33 w Wielka Sala
[NZ] HGSS Dwa Słowa
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chcą wprowadzić supremację czystej krwi i wyeliminować inne grupy społeczne. Ich pierwszymi celami są Hermiona Granger i Severus Snape.
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: +18
Przeczytano 99389 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16], [17], [18], [19], [20], [21], [22], [23], [24], [25], [26], [27], [28], [29], [30], [31], [32], [33], [34], [35], [36], [37], [38], [39], [40], [41], [42], [43], [44], [45], [46], [47], [48], [49], [50], [51], [52], [53], [54], [55], [56], [57], [58], [59], [60], [61], [62], [63], [64], [65], [66], [67], [68], [69], [70], [71], [72], [73], [74], [75], [76], [77], [78], [79], [80], [81], [82], [83], [84], [85], [86], [87], [88], [89], [90], [91], [92], [93], [94], [95], [96], [97], [98], [99], [100], [101], [102], [103], [104], [105], [106], [107], [108], [109], [110], [111], [112], [113], [114], [115], [116], [117], [118], [119], [120], [121], [122], [123], [124], [125], [126], [127], [128], [129], [130], [131], [132], [133].
HGSS Dwa Słowa Rozdział III - 14
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chcą wprowadzić supremację czystej krwi i wyeliminować inne grupy społeczne. Ich pierwszymi celami są Hermiona Granger i Severus Snape. Czy Hermionie i Snape&#
Jean François miał swoje biuro trochę dalej w tym samym korytarzu. Miał na sobie przekrzywiony francuski beret zamiast tiary, który pasował kolorystycznie do beżowej szaty. Mówił trochę po angielsku wymawiając gardłowo każde R, co brzmiało bardziej jak H. Był bardzo energiczny i kiedy weszli, mówił coś do siebie z rzadko spotykaną werwą.
– Dzień dobry – podszedł do nich, powiewając swoją szatą i podał im ręce. Miał pewny, mocny uścisk. – Jean Jacques, jeśli możesz to zostań, proszę, może będę potrzebował twojej pomocy.
– Mademoiselle Granger mówi po francusku – odparł Jean Jacques. – Opuszczę was na trochę, ale z przyjemnością wrócę.
– Wspaniale! Nie będziemy na ciebie czekać.
Jean François wskazał im wysokie krzesła bez oparć przy długim stole, zastawionym taką ilością rozmaitych przedmiotów, że niektóre zasłaniały sobą inne.
Najpierw podał im znajome płaskie krążki, których używali już od miesiąca i zaczął tłumaczyć im teorię. Wyjaśnił, że wszystkie przedmioty mają dwa stany: materialny i niematerialny. Niematerialnego nie należało mylić z duszą. To właśnie w stanie niematerialnym można zapisać przynależność do osób albo miejsc. Dla przykładu różdżka zapisuje w nim przynależność do czarodzieja, który ją posiądzie. Choć różdżka, jak stwierdził, jest bardzo szczególnym przedmiotem. Ze względu na bardzo osobisty, niemal intymny związek z czarodziejem przynależność wykracza daleko poza ogólnie przyjęte ramy. Właśnie dzięki tej silnej zależności nie tylko czarodziej oswaja swoją różdżkę, ale i ona oswaja i uczy się od czarodzieja.
– Pozostałe przedmioty po prostu przynależą do miejsca lub osoby. Zapisywanie miejsca przeznaczenia w świstoklikach to nic innego, jak określanie przynależności świstoklika – rzekł. – Jednak sztuka nie polega na zapisaniu adresu w świstokliku, ale na wymazaniu go.
Wyjaśnił im dalej, że w momencie, kiedy zapisują miejsce przeznaczenia, na świstoklik jest rzucone zaklęcie otwierające stan niematerialny. Jednak aby móc go użyć kolejny raz, należy uaktywnić ten stan, usunąć zużyte już miejsce i rzucić zaklęcie, które utrzymuje ów stan w aktywności.
– Właśnie w takim stanie są wasze. Czekają na zapisanie nowego miejsca przeznaczenia, bo nie przynależą do żadnego. Aby tego dokonać, będziecie musieli nauczyć się wpierw dostrzec stan niematerialny. Jeśli rzucicie zaklęcie widząc stan materialny, po prostu nie zadziała.
Hermiona wreszcie pojęła, czemu musieli do tej pory odsyłać świstokliki w celu ponownej aktywacji.
Jean François pokazał im zaklęcie rozdzielające stany i spróbował objaśnić w jaki sposób powinni zobaczyć stan niematerialny. Zanim zaczęli próbować, pokazał im zaklęcie podtrzymujące oraz jak usuwać miejsca przeznaczenia.
– Podstawowa trudność leży w znalezieniu stanu niematerialnego. Pocieszę was, że kiedy już raz się wam uda, będziecie umieć to robić zawsze.
Obojgu udało się rzucić zaklęcie, ale nauka „widzenia” stanu niematerialnego była bardzo ciężka. Jean François tłumaczył i radził, ale Hermiona na darmo wpatrywała się w skupieniu w mały krążek. Prócz szarej powierzchni nie widziała nic innego. Zaczęły ją boleć oczy i w którymś momencie zdała sobie sprawę, że wstrzymała oddech i nie mruga. Mimo tego nie widziała żadnego rozwarstwienia, żadnej głębi. Niekiedy miała wrażenie, że zaczyna dostrzegać coś na kształt przestrzeni majaczącej w wypukłym krążku, ale każde mrugnięcie okiem niweczyło owe wrażenie.
Severusowi, ku jego zdumieniu, udało się to bardzo szybko. Może dlatego, że był już zmęczony dręczącym go od rana uczuciem i teraz jego umysł mógł wreszcie skupić się na czymś innym. W każdym razie wpatrzył się w leżący przed nim krążek, przekrzywił jakby w zamyśleniu głowę i po chwili POCZUŁ, że ma przed sobą dwie płaszczyzny, które istnieją dokładnie w tym samym miejscu. W niewiadomy sposób wiedział, że szara powierzchnia jest podwójna. Zupełnie jakby jedna z nich była idealnie przeźroczysta i tylko wrażenie pozwalało ją odnaleźć.
Nie odrywając wzroku od świstoklika sięgnął po różdżkę i bez wahania usunął miejsce przeznaczenia, a następnie rzucił zaklęcie zatrzymujące stan aktywności. Świstoklik rozbłysnął krótko jasnym światłem.
– Genialne! – klasnął w dłonie Jean François. – Pierwszy raz widzę, żeby komuś udało się w ciągu dziesięciu minut odkryć stan niematerialny!
Hermiona spojrzała na Severusa z mieszaniną zaskoczenia, radości i odrobiny wstydu.
Jeśli mi się nie uda, przynajmniej jedno z nas będzie potrafiło.
– Jak ci się to udało?! – spytała, zaciskając na chwilę oczy.
Severus nie odpowiedział, tylko wskazał jej ręką świstoklik.
W czasie, kiedy Hermiona męczyła się nad swoim, on próbował na nowo i zadziwiające uczucie dostrzegania innego stanu pojawiało się już natychmiast. Jakby jego mózg, czy coś w nim zrozumiało, jak to działa.
Jean Jacques wrócił do nich i usiadł koło Hermiony. Przyglądał się jej i nieoczekiwanie wyszeptał do niej coś po francusku. Dziewczyna drgnęła i po jej twarzy przemknął uśmiech, szybko zastąpiony zmarszczonymi brwiami i zaciśniętymi ustami.
Severus poczuł gwałtowną, rozpaczliwą potrzebę odwrócenia się. Wyjścia stamtąd. Zamknął oczy i zadowolił się odwróceniem głowy. Kiedy usłyszał jej radosny okrzyk i kolejne słowa po francusku, nie odważył się na nią spojrzeć, tylko z goryczą wpatrywał się w ścianę.
Na wszelki wypadek dostali siedem zwykłych świstoklików i dwa międzykontynentalne, które działały na takiej samej zasadzie.
Dochodziła szósta wieczorem, więc zdecydowali się wrócić do poprzedniej sali skończyć przeglądać akta. Kiedy tylko weszli do środka, kruk Mateusz sfrunął do nich i usiadł na brzegu stołu koło Severusa. Przez kilka sekund mężczyzna i ptak spoglądali na siebie i ptak wytrzymał jego spojrzenie strosząc błyszczące w świetle świec
pióra. Potem Severus wzruszył ramionami i sięgnął po notatki.
Akta Norrisa były nawet jeszcze bardziej szokujące niż Smitha. Przetłumaczenie ich zajęło im ponad godzinę, zrozumienie zaś tego wszystkiego następną.
Kiedy skończyli, Hermiona podeszła do drzwi i otworzyła je.
– Mathieu, va chercher Jean Jacques. (Mateusz, odszukaj Jean Jacquesa)
Nie czekali długo. Francuz schował wszystkie dokumenty i zapieczętował szafy.
– To musiał być dla was bardzo męczący dzień. Myślę, że skończymy na dziś.
Na jego widok Severusa znów owładnęła szalona niechęć, zmęczenie i przygnębiająca gorycz porażki.
Żebyś tylko wiedział jak...
– Na którą zamówić wam śniadania do pokojów? – spytał, otwierając ukryte przejście. – Dziewiąta może być? Wtedy spotkalibyśmy się o dziewiątej trzydzieści w moim gabinecie. Czy chcecie wcześniej?
– Dziewiąta może być – odparła Hermiona.
– Świetnie! Przynajmniej będę mógł dłużej pospać. Jakieś plany na wieczór?
Severusowi udało się zachować zwykły wyraz twarzy, zacisnął tylko mocno pięści. Miał już dość.
– Severus nie widział jeszcze Paryża, więc może pójdziemy coś pooglądać... – Hermiona spojrzała na niego pytająco.
– Jeśli chcecie, to mogę was oprowadzić – zaofiarował się Jean Jacques.
Dziewczyna poczuła się trochę niezręcznie. W czasie obiadu wymyśliła, że pobędzie dziś z Severusem sama, ale nie wiedziała, jak grzecznie odmówić, żeby Francuz nie poczuł się urażony.
– Dziękujemy bardzo, to miłe z twojej strony...– zaczęła niepewnie.
– Idźcie sami – odpowiedział równocześnie Severus.
– Naprawdę?! Czemu nie chcesz, to wspaniała okazja! – spytała zaskoczona, obracając się w jego stronę.
Zaiste, wspaniała.
– Więc z niej korzystaj. Ostatnim razem nie mieliście za dużo czasu – odparł na to. – Nie przeszkadzajcie sobie, sam trafię do mojego pokoju. Dobranoc – obrócił się nie czekając na odpowiedź i ruszył spiesznym krokiem w głąb korytarza.
Hermiona zamarła, nie bardzo rozumiejąc jego odpowiedź. Spojrzała bezradnie na Jean Jacquesa, który jednak lekko się uśmiechnął.
– Słuchaj, bardzo cię przepraszam... nie wiem, co mu się stało. On zawsze jest strasznie nieufny w stosunku do nowo poznanych ludzi i niełatwo zawiera przyjaźnie... – zaczęła tłumaczyć, trochę zmieszana.
– Chyba wiem, co mu dolega. Zajmę się tym jutro. Dziś jest za późno. To co, chcesz iść czy nie?
Dziewczyna spojrzała w kierunku, w którym zniknął Severus.
To miało być dla niego, nie dla ciebie... ! Jeśli nie chce iść, porozmawiajcie sobie chociaż.
Pokręciła głową czując, że musi jak najszybciej go odnaleźć.
– Widzisz...
– Rozumiem, nie tłumacz się. Innym razem. Będziemy jeszcze mieli okazję – Jean Jacques zaśmiał się i klepnął ją lekko w ramię. – Dobranoc. Zamówię wam jedzenie do pokojów. Odpocznij i do jutra.
Hermiona odpowiedziała niepewnym uśmiechem i mruknąwszy „dobranoc” ruszyła szybko w ślad za Severusem. Weszła na góre i niepewnie zatrzymała się pod drzwiami jego pokoju.
Mam zapukać? A jeśli to go rozzłości jeszcze bardziej?
Wahała się przez długą chwilę przygryzając usta, a potem uniosła rękę i zastukała cicho. Żadnej odpowiedzi. Westchnęła i zastukała jeszcze raz, trochę mocniej i czekała kolejną minutę, ale nikt nie odpowiadał. Westchnęła ciężko jeszcze raz i poszła do swojego pokoju po przeciwnej stronie korytarza.

Pożegnawszy się Severus poszedł jak najszybciej do swojego pokoju. Nie chciał widzieć ich wychodzących razem, ani słyszeć jak go wołają i przekonują, żeby w nimi poszedł.
Jeśliby cię wołali...
Otworzył drzwi i wszedł do środka zatrzaskując je i zamykając na klucz. Zrzucił marynarkę, poszedł do łazienki i odkręcił prysznic. Nie znał lepszego sposobu na rozluźnienie się jak gorąca woda. Dziś kąpiel odpadała, nie mógł czekać aż woda naleje się do dużej wanny.
Zdjął szybko ubranie i wszedł pod strugi lejącej się z sufitu wody, oparł obie ręce o ścianę i pozwolił, żeby woda lała mu się na głowę.

Ale mimo to złość nadal go rozpierała. Czuł, jak szaleje gdzieś w nim, rośnie coraz bardziej rozsadzając mu klatkę piersiową. To, co rano było lodem ściskającym mu serce, teraz przeszło w gorąc zalewający całe jego wnętrze i łapiący i ściskający za gardło.
Woda się lała, lecz nie przynosiła ulgi, ale coraz większy ból. Z całej siły rąbnął ręką o ścianę i z ust wyrwał mu się ni to jęk, ni to zdławiony krzyk wściekłości.
To nie tak miało wyglądać! To z nim tu przyjechała! To z nim walczyła przeciw Norrisowi! To z nim miała tu być!
To on ją chronił, to on ją bronił ! To on zrobił wszystko, żeby tylko nie wypiła tego cholernego eliksiru! To on osłonił ją dziś własnym ciałem przed tym cholernym pociągiem!
To on trzymał ją w ramionach i tulił, kiedy płakała. Głaskał po włosach i przysięgał zrobić WSZYSTKO by ją chronić...
Tymczasem Wszystko co mógł zrobić, to zatrzymać w pamięci te krótkie chwile.
Już myślał, że spędzą ten wieczór razem... rozmawiając, żartując i śmiejąc się.
Zupełnie nie spodziewał się, że będzie inaczej. Wszystko zmieniło się, kiedy wysiedli z pociągu...
Co bolało jeszcze bardziej, to fakt, że doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że absolutnie nie miał prawa tak reagować. Nie miał nawet prawa na nic liczyć. Nie był dla niej nikim szczególnym. Ot, po prostu kimś, kto jej pomagał i tyle. Teraz nie miał nawet prawa się złościć.
Mój były nauczyciel, powiedziała dziś rano, prezentując go. Jasne. Były nauczyciel. To wyjaśnia wszystko i ustawia cię na właściwym miejscu.
Severus zacisnął zęby. Przynajmniej cholerny Jean Jacques zrozumiał, że nie ma co się nim przejmować. Jaki nauczyciel mógłby myśleć o swojej byłej studentce? Były. Było i się skończyło. Właśnie tak o tym masz teraz myśleć. Ból w piersi odezwał się na nowo, jeszcze mocniej.
Ale mimo to złość nadal go rozpierała. Czuł, jak szaleje gdzieś w nim, rośnie coraz bardziej rozsadzając mu klatkę piersiową. To, co rano było lodem ściskającym mu serce, teraz przeszło w gorąc zalewający całe jego wnętrze i łapiący i ściskający za gardło.
Woda się lała, lecz nie przynosiła ulgi, ale coraz większy ból. Z całej siły rąbnął ręką o ścianę i z ust wyrwał mu się ni to jęk, ni to zdławiony krzyk wściekłości.
To nie tak miało wyglądać! To z nim tu przyjechała! To z nim walczyła przeciw Norrisowi! To z nim miała tu być!
To on ją chronił, to on ją bronił ! To on zrobił wszystko, żeby tylko nie wypiła tego cholernego eliksiru! To on osłonił ją dziś własnym ciałem przed tym cholernym pociągiem!
To on trzymał ją w ramionach i tulił, kiedy płakała. Głaskał po włosach i przysięgał zrobić WSZYSTKO by ją chronić...
Tymczasem Wszystko co mógł zrobić, to zatrzymać w pamięci te krótkie chwile.
Już myślał, że spędzą ten wieczór razem... rozmawiając, żartując i śmiejąc się.
Zupełnie nie spodziewał się, że będzie inaczej. Wszystko zmieniło się, kiedy wysiedli z pociągu...
Co bolało jeszcze bardziej, to fakt, że doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że absolutnie nie miał prawa tak reagować. Nie miał nawet prawa na nic liczyć. Nie był dla niej nikim szczególnym. Ot, po prostu kimś, kto jej pomagał i tyle. Teraz nie miał nawet prawa się złościć.
Mój były nauczyciel, powiedziała dziś rano, prezentując go. Jasne. Były nauczyciel. To wyjaśnia wszystko i ustawia cię na właściwym miejscu.
Severus zacisnął zęby. Przynajmniej cholerny Jean Jacques zrozumiał, że nie ma co się nim przejmować. Jaki nauczyciel mógłby myśleć o swojej byłej studentce? Były. Było i się skończyło. Właśnie tak o tym masz teraz myśleć. Ból w piersi odezwał się na nowo, jeszcze mocniej.


CDN...
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Ciasteczkowy Diler
25.09.2020 20:50
mi też Rav :< a zazwyczaj wychodzi mi Slyth

Najlepszy wśród szkolonych
25.09.2020 20:44
Fajny test. Wyszedł mi Rav. W sumie to wszędzie wychodzi mi Rav tylko nie tu xD

Wróg ciemnej strony
25.09.2020 19:03
zrobiłam quiz, więc reklamka leci:

https://samequizy.
pl/tiara-przydzial
u-twoj-prawdziwy-h
ogwardzki-dom/

Ważna osobowość
25.09.2020 18:53
chcesz dołączyć xD

Pracownik Miodowego Królestwa
25.09.2020 18:50
Didi podgląda dzieci

hm

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59574 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 56177 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 44449 punktów.

4) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43141 punktów.

5) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 38320 punktów.

6) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 37188 punktów.

7) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36429 punktów.

8) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 33345 punktów.

9) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

10) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30892 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2020 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 1.21