Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Test wiedzy o Remusi...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Nieoryginalna

Każdy ma swojego ulubionego Huncwota. Jeśli Twoim jest Remus, sprawdź swoją wiedzę o Lupinie w ty...
>> Czytaj Więcej

Noworoczne postanowi...

Kategoria: Inne
Autor: Prefix użytkownikafuerte

Tłumaczenie artykułu zamieszczonego na Wizarding World.
>> Czytaj Więcej

Ranking eliksirów i ...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Ranking eliksirów; artykuł jest tłumaczeniem tekstu zamieszczonego na Pottermore.
>> Czytaj Więcej

W świetle życia Dean...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Tłumaczenie tekstu o Deanie Thomasie.
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: PaulaSmith

Numer Magiczne rodziny stworzyli: CoSieDzieje, Angelina Johnson, ulka_black_potter, Nieoryginalna...
>> Czytaj Więcej

To J.K.Rowling ustal...

Kategoria: Teorie, przemyślenia...
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Artykuł jest tłumaczeniem tekstu zamieszczonego w serwisie Mugglenet.
>> Czytaj Więcej

Gra Trivial Pursuit ...

Kategoria: Recenzje
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Krótka recenzja gry Trivial Pursuit: Harry Potter
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]4. Rita pisze p...

Tytuł: 4. Rita pisze ponownie
Seria: Rozkwit odwagi (Courage Rising)
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Harry spędza wakacje, wynajmując pokój w Dziurawym Kotle. Pewnego dnia spotyka Hermionę i jej rod...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Prawdziwy ojciec

Tytuł: Prawdziwy ojciec
Seria: Dziewczyna z porcelany
Gatunek: Kryminał
Autor: Prefix użytkownikaAlette

Gdyby wcześniej był bardziej wnikliwy, bardziej dokładny, zauważyłby. Zaślepiły go własne przekon...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Andrew Rogers

Tytuł: Andrew Rogers
Seria: Dziewczyna z porcelany
Gatunek: Kryminał
Autor: Prefix użytkownikaAlette

To pochmurne niebo, ta biedna roślinność nosiła w sobie nutę nostalgii, chociaż nie miał pewności...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział I

Tytuł: Rozdział I
Seria: Niewolnik własnych myśli
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Życie pełne jest wyborów człowieka i wyrzeczeń, jakie musi ponieść, by ich dokonać. Jednak dla n...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Ten świat jest...

Tytuł: Ten świat jest...
Seria: Dziewczyna z porcelany
Gatunek: Kryminał
Autor: Prefix użytkownikaAlette

Nie patrz wstecz, nie myśl o przeszłości. Ona nie ma znaczenia. Ona nie istnieje. Przyszłość, tyl...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Nad rzeką dla ś...

Tytuł: Nad rzeką dla świata
Seria: Dla większego dobra
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaMikasa

Jak mógł wyglądać typowy dzień dwumiesięcznej przyjaźni Dumbledore'a i Grindelwalda?
>> Czytaj Więcej

[NZ]Przynęta

Tytuł: Przynęta
Seria: Potter musi umrzeć
Gatunek: Kryminał
Autor: Prefix użytkownikaBluecube

Potter musi umrzeć - rozdział 3
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 42
Administratorzy online: 1
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
44,105 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 250
Było: 16.01.2020 20:17:01
Napisanych artykułów: 1,060
Dodanych newsów: 10,025
Zdjęć w galerii: 21,280
Tematów na forum: 3,668
Postów na forum: 311,122
Komentarzy do materiałów: 218,789
Rozdanych pochwał: 3,209
Wlepionych ostrzeżeń: 4,144
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  RAVENCLAW!

Gryffindor
Punktów: 1599
uczniów: 3266
Hufflepuff
Punktów: 1705
uczniów: 3195
Ravenclaw
Punktów: 2626
uczniów: 3956
Slytherin
Punktów: 541
uczniów: 3278

Ankieta
W hogwarckim zamku wysiada piec i na dwa dni odwołane są lekcje. Co robisz?

zakładam najgrubszą szatę i lecę na błonia ulepić całą rodzinę bałwanów w szalikach mojego hogwarckiego domu
8% [6 głosów]

korzystam z jednego z tajnych przejść i uciekam do Trzech Mioteł, gdzie rozgrzeje mnie miód pitny
39% [28 głosów]

kradnę sanki ze składzika Filcha i lecę z kolegami na górkę do Hogsmeade. Aberforth dostanie szału!
10% [7 głosów]

zakładam na siebie cztery warstwy ubrań i idę do biblioteki czytać książkę o gościu, który utknął samotnie na tropikalnej wyspie
11% [8 głosów]

biorę Lunę pod ramię i lecimy pojeździć na łyżwach na zamarzniętym jeziorze. Wielka Kałamarnica będzie nas gonić!
17% [12 głosy]

zwołuję drużynę na trening Quidittcha - przerzucanie kafla przez oblodzone obręcze - to jest dopiero widok!
10% [7 głosów]

pakuję różdżkę oraz śrubokręt i idę pomóc skrzatom w naprawie pieca - lekcje są zbyt ważne, żeby je opuszczać
4% [3 głosy]

Ogółem głosów: 71
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 17.12.19

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
HufflepuffElizabeth Cooper ostatnio widziano 23.01.2020 o godzinie 00:11 w Wielka Sala
HufflepuffTate Peters ostatnio widziano 23.01.2020 o godzinie 00:00 w Wielka Sala
HufflepuffElizabeth Cooper ostatnio widziano 22.01.2020 o godzinie 23:55 w Wielka Sala
HufflepuffTate Peters ostatnio widziano 22.01.2020 o godzinie 23:40 w Wielka Sala
HufflepuffElizabeth Cooper ostatnio widziano 22.01.2020 o godzinie 23:11 w Wielka Sala
HufflepuffTate Peters ostatnio widziano 22.01.2020 o godzinie 23:06 w Wielka Sala
[NZ] HGSS Dwa Słowa
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chcą wprowadzić supremację czystej krwi i wyeliminować inne grupy społeczne. Ich pierwszymi celami są Hermiona Granger i Severus Snape.
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: +18
Przeczytano 69382 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16], [17], [18], [19], [20], [21], [22], [23], [24], [25], [26], [27], [28], [29], [30], [31], [32], [33], [34], [35], [36], [37], [38], [39], [40], [41], [42], [43], [44], [45], [46], [47], [48], [49], [50], [51], [52], [53], [54], [55], [56], [57], [58], [59], [60], [61], [62], [63], [64], [65], [66], [67], [68], [69], [70], [71], [72], [73], [74], [75], [76], [77], [78], [79], [80], [81], [82], [83], [84], [85], [86], [87], [88], [89], [90], [91], [92], [93], [94], [95], [96], [97], [98], [99], [100], [101], [102], [103], [104], [105], [106], [107], [108], [109], [110], [111], [112], [113], [114], [115], [116], [117], [118], [119], [120], [121], [122], [123], [124], [125], [126], [127], [128], [129], [130], [131], [132], [133].
HGSS Dwa Słowa Rozdz. IV część 9
Hermiona nabiera podejrzeń co do dziwnego zachowania Severusa,
a Lawford musi oznajmić Norrisowi bardzo złą nowinę
Skrzat doprowadził Watkinsa do drzwi gabinetu Norrisa i wszedł za nim do środka.
– Witam – powiedział Watkins z grymasem bólu na twarzy.
Rozległ się pomruk pozdrowień i Rockman spytał.
– Co ci się stało? Wyglądasz jakby hipogryf cię stratował.
– I mniej więcej tak się czuję – odparł Watkins i już chciał opowiedzieć, co się stało, kiedy Norris spojrzał na niego wściekłym wzrokiem i zamilkł.
Usiadł na swoim krześle z cichym stęknięciem i zaczął słuchać. Norris nie zaproponował mu nic do picia, tylko kontynuował.
– Tak jak mówiłem, uważam, że powinniśmy jakoś zareagować na wczorajszą bijatykę z Klinice. Co proponujecie.
Rockman wymienił błyskawiczne spojrzenie z Lawfordem. Oboje rozmawiali z Norrisem i udało im się jakoś wyperswadować mu pomysł wprowadzenia stanu nadzwyczajnego, który zaproponował wczoraj.
– Jestem za regularnymi patrolami Aurorów w miejscach publicznych – zaproponował Smith. – To da się zorganizować ze zmieniaczami czasu. Bez tego będzie nas po prostu brakowało.
– Tak wiele tych miejsc publicznych nie ma – zaoponował niechętnie Norris, ale głównie po to, żeby wyrazić swoje niezadowolenie, bo poza tym nie miał nic przeciw używaniu zmieniaczy czasu.
– Chyba tylko Klinika, Pokątna i okolice. Na Kings Cross w tej chwili nie ma nikogo i do pierwszego września nic się tam nie będzie działo. W Hogsmeade nie ma uczniów, a mieszkańcy do tej pory jakoś nie przysparzali kłopotów – wyliczył Benson.
Norris zapisał to na kawałku pergaminu.
– Dobrze, co dalej.
Po chwili milczenia zaproponował.
– Zakaz strajków?
– Będziemy musieli uwięzić sporo czarodziejów, nie wiemy jeszcze, gdzie ich umieścić, na ile czasu i przede wszystkim ludzie będą na to źle patrzeć – mruknął Scott.
– Rozumiem, że nie?
Scott posłał błagalne spojrzenie kolegom dookoła. Rockman pospieszył mu z pomocą.
– Tu chodzi o nasz image. Albo damy ludziom czas na zaakceptowanie zmian i będą nas dobrze postrzegać, albo pokażemy im kto tu rządzi, złapiemy krótko za pysk i wtedy będą nas lubić zdecydowanie mniej.
– Poza tym ważna jest również opinia rządów innych krajów – dorzucił Lawford.
– Zrozumiałem was, moi drodzy, nie musicie mi powtarzać – warknął Norris. – Pytam, co jeszcze.
– Nie delegalizujmy jeszcze żadnego pisma. Ale obwieśćmy, że rząd nie może dłużej tolerować bezpodstawnych oszczerstw i kalumnii wypisywanych przez gazety anty-rządowe. I że niebawem za tego typu wypowiedzi, artykuły będą karani – zasugerował Stone.
Norris upił trochę brandy.
– Lovegood nie będzie się do tego stosował.
– I w ten sposób będziesz mógł go niedługo dopaść pod zarzutem oporu – wyjaśnił mu Stone.
– Cudownie – stwierdził cierpko Norris. – Dalej.
Po długich dyskusjach zdecydowali się podtrzymać pomysły Norrisa o zakazie otwierania prywatnych klinik i konsultacji i nadaniu Aurorom nadzwyczajnych uprawnień w celu pilnowania porządku, natomiast zrezygnowali z ograniczenia prawa przebywania poza domem w godzinach wieczornych i nocnych, rozwiązania wszystkich organizacji i delegalizacji prasy nie pozostającej pod ich kontrolą. Norris bardzo chciał dobrać się do „dowcipnisiów od pasty do butów", ale w końcu postanowili, że ich kolejna publikacja zostanie potraktowana jako oczernianie rządu i już samo to będzie stanowić powód do aresztowania. To samo miało się odnosić do Żonglera i wszyscy stwierdzili radośnie, że Lovegood może już pakować walizki do Azkabanu.

Kiedy Hermiona to usłyszała, aż przykryła sobie usta dłonią. Nie chciała, żeby ojcu Luny coś się stało. Będzie trzeba coś wymyślić i dla niego...
. Kiedy podniosła wzrok, napotkała spojrzenie Severusa, który pokręcił przecząco głową. Nie miała czasu zareagować, bo panowie zeszli na jeszcze ciekawszy temat.

Norris odepchnął od siebie kawałek pergaminu i odrzucił pióro na stół. Atrament trochę pobrudził powierzchnię, ale nie przejął się tym. Gnypek będzie miał co robić.
– Nie widziałem do tej pory artykułu o nowej szkole – zauważył, spoglądając na Lawforda, który z racji pracowania w Wydziale Nauczania, prowadził ten temat.
– Pokaże się jutro. McDear dał temat swoim ludziom, kiedy Prorok był już złożony i szedł właśnie do druku.
Stone przechylił się do przodu i podniósł rękę, dając znać, że ma coś do powiedzenia.
– Davidzie, to ma być tylko taka zwykła informacja ze strony rządu, tak? – kiedy ten potaknął, dodał. – Przydałoby się również napisać jakiś artykuł jaka ona będzie wspaniała.
– Już o tym mówiliśmy, Alain, ale ciebie oczywiście nie było – uciął Norris.
– Ja też o tym myślałem – powiedział równocześnie Benson i urwał.
Przez parę sekund panowało milczenie, potem Lawford zerknął na Bensona i Stone'a.
– Co dokładnie macie na myśli?
– Czemu nie wysłać na wyspę jakiegoś reportera, który potem napisałby piękny artykuł o tym, co widział? Trzeba by go oprowadzić po szkole, po terenie i powiedzieć, jakie są dalsze plany. Ludzie łatwiej zaakceptują taką relację niż urzędowe gadanie – wyjaśnił Benson.
– Bardzo dobry pomysł – ocenił Rockman. – Każcie McDearowi znaleźć jakiegoś nowego żółtodzioba, zobaczycie, że artykuł będzie dwa razy bardziej entuzjastyczny niż gdyby napisała to Skeeter.
– Ale oficjalna informacja ma wyjść jutro – zastrzegł Norris. – W ten sposób przystopujemy Snape'a.
– Nie liczcie na to, że Snape tak łatwo odpuści – zauważył Rockman. – Ja bym wysłał mu natychmiast list z informacją, że Ministerstwo przejmuję w tym roku zadanie poinformowania uczniów o przydziale i że ma nic nie robić.
Lawford kiwnął głową.
– Masz rację, Tyler. Zajmę się tym jutro.

Hermiona uśmiechnęła się do Severusa, który wykrzywił lekko usta i odwrócił głowę. Posłuchali jeszcze opowiadania Watkinsa o tym, jak zamówił kolejną dostawę Cimicifugi, żeby móc warzyć więcej eliksiru i spotkanie się skończyło. Przy okazji dowiedzieli się jak będzie wyglądać spotkanie w sobotę. Norris zaprosił wszystkich na wielki letni bal na piętnastą, z tym, że naradę zaplanował na trzynastą. Domyślili się, że chodziło przede wszystkim o to, że po balu niektórzy mogą nie być w stanie sensownie rozmawiać.
Poczekali, aż wszyscy będą wychodzić przed dom, żeby się deportować i na widok Watkinsa Severus szepnął „Accio pluskwa" i złapawszy podał ją Hermionie. I natychmiast aportował ich do Hogwartu.
Chciał jak najszybciej zostać sam. Zdawał sobie sprawę z tego, że nie powinien pokazywać po sobie rozgoryczenia, bo po pierwsze to nie była wina Hermiony, że ubzdurał sobie wcześniej, że zrobiła to dla niego, a po drugie nie chciał się odsłaniać. Gdyby się zorientowała, że to go zabolało, domyśliłaby się pewnie, co do niej czuje. Zdecydowanie nie. Niech po prostu sądzi, że jesteś zły, bo nie chciała cię słuchać.
Dlatego, kiedy wylądowali przed szkolną bramą i umówili się na sobotę w południe u niej, pożegnał się z nią krótko i przeniósł do normalnego wymiaru.
Nie widział już jej, kiedy otwierał bramę i zamykał z drugiej strony, choć miał wrażenie, że czuje jej obecność. Odwrócił się w kierunku zamku i odszedł szybkim krokiem.
Nareszcie był sam. I tak miało już zostać. Tak było lepiej.

Hermiona patrzała za odchodzącym Severusem i czuła, jak łzy napływają jej do oczu. Najwyraźniej jej odmowa obietnicy, że go nie zostawi zezłościła go bardziej, niż mogła przypuszczać. Będzie musiała coś wymyślić, żeby mu to wytłumaczyć. Przecież nie potrafił jej obiecać tego samego, więc czemu ma się dziwić, że ona nie...
Zastygła nagle, bo zupełnie zwariowana myśl przyszła jej do głowy. TY wiesz doskonale, czemu nie możesz mu tego obiecać, ale czemu ON nie chce...?
Serce zaczęło jej mocno bić. Niemożliwe. Marzysz. Niemożliwe, żeby on też... coś do ciebie czuł.
Kiedy odważyła się dokończyć myśl, poczuła się nagle oszołomiona. Spojrzała jeszcze raz na daleką sylwetkę i aż westchnęła. Miała szaloną ochotę pobiec za nim, wszystko mu wytłumaczyć i kazać powiedzieć, co on czuje. Czy by się odważyła? Na pewno nie. To tylko jej pobożne życzenia i lepiej, żeby tego nie zauważył. Pewnie by ją wyśmiał, na nowo odsunął się od niej i każde kolejne spotkanie z nim byłoby koszmarem. Nawet nie śmiałaby się przed nim pojawić. „Oboje mamy misję do spełnienia" – powiedział jej. Nie mogła stawiać na szali dobra czarodziejskiego świata przeciw swoim uczuciom. Swoją drogą czemu, do cholery, musisz znów zbawiać świat?! Nie możesz normalnie żyć, tylko na nowo poświęcać się dla dobra innych...?!
Severus zniknął już jej z widoku. Westchnęła znów ciężko i obróciła się na pięcie aportując do domu.

Patronus Minerwy odnalazł Severusa prawie pod drzwiami jego komnat. Czarownica koniecznie chciała dowiedzieć się, co się stało i co usłyszeli, więc zawrócił i poszedł do niej. Przechadzka dobrze mu zrobi. Znalazł się przed jej drzwiami zaskakująco szybko. Zastukał i usłyszawszy „Proszę!" wszedł do środka.
Minerwa wskazała mu fotel obok siebie.
– Siadaj, Severusie. Czego się dowiedzieliście?
W wielkim skrócie opowiedział jej jakie decyzje podjęli Norris i reszta w sprawie stanu wyjątkowego i o pomyśle przesłania mu oficjalnego pisma o przejęciu w tym roku roli informowania nowych uczniów o przydziale do Hogwartu.
– Udało się nam ich wyprzedzić! – powiedziała, uśmiechając się triumfalnie. – Dobrze, że Hermiona nam pomogła. Właśnie, jak ona się czuje?
– Dobrze.
Minerwa zacisnęła mocno usta. Jego dziwny ton powiedział jej, że znów coś się miedzy nimi popsuło. A w poniedziałek wieczorem już miała nadzieję, że wszystko jest w porządku.
– Minerwo, będziemy musieli cię prosić o pomoc – odezwał się po chwili milczenia Severus. – Potrzebujemy magiczne skrytki w ubraniach, żeby móc schować tam różdżki.
– Ależ oczywiście! Przynieście mi trochę jutro i zacznę je robić.
– Dziękuję – odpowiedział Severus, wstał i podszedł do drzwi. – I dobranoc.
W tej chwili niczego bardziej nie pragnął, jak schować się w swoich komnatach i móc przestać myśleć.

Piątek, 10.07

Lawford zmiął papierowy samolocik i poczuł, jak serce wali mu mocno z nerwów. Kurwa mać! Dlaczego nie pomyślałeś o tym wcześniej?! Snape znów jest górą!
Dziś rano napisał do Beana, że w tym roku to Ministerstwo będzie zawiadamiało nowych uczniów o przyjęciu do szkoły i w związku z tym ma czekać na dalsze polecenia. Bean odpowiedział w ciągu godziny. Wyraził zdziwienie, bowiem w poniedziałek rano dostał już wszystkie listy od dyrektora Hogwartu i w ciągu dwóch dni on i jego pracownicy odwiedzili wszystkie rodziny mugolskiego pochodzenia, żeby móc wyjaśnić wszystko zaskoczonym rodzicom. I nowym uczniom.
Lawford rąbnął pięścią w stół. Co on miał teraz powiedzieć Peterowi?!
Zgodnie z danymi z Wydziału Badań Zdolności Czarodziejskich, uczniów mugolskiego pochodzenia było więcej niż miejsc w nowej szkole. Oczywiście ONI WIEDZIELI, że ta szkołą nigdy nie zostanie otwarta i nigdy do niej nie trafią, ale na wszelki wypadek postanowili „zakwalifikować" do szkoły tylko 30 nowych uczniów. Gdyby jakiś reporter wpadł na to, że wybrali więcej niż jest wolnych miejsc, mogłoby to wyglądać podejrzanie.
Tymczasem cholerny, pieprzony Snape zawiadomił już wszystkich! Nie będą mieli innego wyjścia, jak cześć z nich przyjąć do Hogwartu!
No i najgorsze było to, że jakoś musiał zawiadomić Petera. Który pewnie znów dostanie szału. Coś o jego temperamencie już wiedział.
Odwlekanie tego nic nie da pomyślał i wstał wolno zza biurka. To, że zdecydował się zrobić to TERAZ, wcale nie oznaczało, że spieszył się do gabinetu Petera...

Adalbert Waffling popatrzył za idącym wolno, ze zwieszoną głową, Lawfordem i doszedł do wniosku, że Dumbledore powinien żałować, że tego nie widzi. Coś było wyraźnie nie w porządku, Lawford miał minę, jakby szedł na ścięcie. Ciekawe, jak będzie wyglądał, gdy będzie wracał...

Lawford zapukał i wszedł do gabinetu przyjaciela. Ten dyktował właśnie swojej sekretarce list urzędowy, wzywający jakiegoś faceta do stawienia się na spotkanie. Przeczekał pytania pani Flynn i kiedy wreszcie kobieta wyszła, podszedł do biurka i uścisnął rękę Norrisa.
– Coś niewyraźnie wyglądasz – powiedział ten, marszcząc czoło.
– Niestety złe wieści od Beana – Norris natychmiast zesztywniał. – Snape wysłał już wszystkie listy do Hogwartu – wyrzucił z siebie nerwowo Lawford.
Norris poczerwieniał na twarzy.
– Chcesz powiedzieć, że nas ubiegł?! – opanował się i dodał rzeczowo – Można je jakoś zatrzymać?!
– Niestety nie. Bean już wszystkie poroznosił.
– Cudownie, Davy. Po prostu cudownie. Od kwietnia planujemy, zwołuję narady, mówię co i jak trzeba zrobić i po tym wszystkim przegapiamy tak ważne sprawy?!
Lawford miał ochotę powiedzieć, że Peter wcześniej nie mówił o tych cholernych listach, ale zdawał sobie sprawę, że to kiepskie wyjaśnienie.
– Nawet jeśli nie kazałem ci się tym zająć, to nie znaczy, że macie zakaz myślenia! Nie jestem tu po to, żeby to robić za was wszystkich!
Norris zerwał się od biurka i zaczął chodzić nerwowym krokiem po całym gabinecie. Lawford milczał przestraszony.
– O ile za dużo było tych mugolskich bachorów?!
– Z tego, co pamiętam, to dziewięciu.
Norris zamyślił się. Najchętniej wezwałby Camillę Crumb, nową szefową Wydziału Magicznych Wypadków i Katastrof i kazał jej się nimi zająć, ale równocześnie czuł, że to byłaby już przesada.
– W takim razie wyszukaj mi dziewięciu o największych zdolnościach magicznych, ci pójdą do Hogwartu – zdecydował z końcu.
– Jeśli będą tacy jak Granger, nie będzie tak źle... – powiedział Lawford cicho.
– Och, zamknij się, Davy!
Lawford wyszedł szczęśliwy, że na tym się skończyło. Zdawał sobie sprawę, że ulgowe traktowanie zawdzięcza wyjątkowej więzi miedzy nimi, innym to by nie uszło płazem.

Adalbert popatrzył na wychodzącego mężczyznę i zawiadomił portret Dumbledora.
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Wielki mag
22.01.2020 22:15
Sam Quest, pfff xD
Ja nie zakładam tematów xD
Nie chce mi się i nie umiem pisać początkowych xD

Pan Śmierci
22.01.2020 22:12
narcissa

Pan Śmierci
22.01.2020 22:09
Tymczasem idę suszyć wlosy i spać. Także papatki, ejuwka i narazeczka!

Pan Śmierci
22.01.2020 22:09
Lilyatte, załóż, załóż. Ja się wypowiem xD
Chciałam to zrobić, ale mi się komputer aktualizuje xD

Wielki mag
22.01.2020 22:07
Aneta02, nie wiem xD
Ja się utożsamiam z Slytherpuffem xD

Samica, zakładamy temat? xD

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 58851 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 54371 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 42079 punktów.

4) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 41857 punktów.

5) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 35246 punktów.

6) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 34785 punktów.

7) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 32842 punktów.

8) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

9) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30623 punktów.

10) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 30464 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2020 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.94