Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakoñczone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artyku³y Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Wspó³praca z Tactic Games
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wygl±da³o ¿ycie Gauntów? Powsta³ film, który Wam to poka¿e.
>> Czytaj Wiêcej

HPnet istnieje napra...

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazjê spotkaæ siê w Krakowie. Jak by³o?
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

Historia pod skór±...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Ka¿dy tatua¿ niesie ze sob± jak±¶ historiê. Jakie nios± te fanowskie, zwi±zane z m³odym ...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej artyku³ów! <<

[NZ]Rozdzia³ 10 cz...

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ dec...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 10 cz...

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ dec...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej noc...
>> Czytaj Wiêcej

Remus Lupin

Tytu³: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy po¶wiêcony Remusowi. :)
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej noc...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêc...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêc...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Go¶cie online: 42
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
£±cznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwiêcej userów: 1414
By³o: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artyku³ów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjêæ w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,921
Postów na forum: 319,637
Komentarzy do materia³ów: 222,019
Rozdanych pochwa³: 3,327
Wlepionych ostrze¿eñ: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejê³a Hogwart i okolice, ¶nieg mocno sypie, ale to Ciê nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz siê, co ciekawego mo¿na robiæ w weekend:

Bitwa na ¶nie¿ki to jest to! Mo¿e "zupe³nym przypadkiem" oberwie od nas przechodz±cy obok Snape.
12% [9 g³osów]

Plan to brak planu. Bêdê le¿eæ w ³ó¿ku, piæ kakao i plotkowaæ ze wspó³lokatorami z dormitorium.
40% [31 g³osów]

Mój nos utknie g³êboko w ksi±¿kach. Tylko pani Pince bêdzie mnie mog³a odgoniæ od czytania.
13% [10 g³osów]

Wymknê siê cicho do Miodowego Królestwa. Najwy¿sza pora uzupe³niæ zapasy s³odko¶ci.
9% [7 g³osów]

Postraszê we Wrzeszcz±cej Chacie. Uwielbiam ogl±daæ miny przechodniów, kiedy wydaje im siê, ¿e uciekaj± od duchów i upiorów.
12% [9 g³osów]

Ka¿da pogoda jest dobra na Quidditcha. ¦nieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 g³osów]

Ogó³em g³osów: 77
Musisz zalogowaæ siê, aby móc zag³osowaæ.
Rozpoczêto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piêtro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[NZ] HGSS Dwa S³owa
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chc± wprowadziæ supremacjê czystej krwi i wyeliminowaæ inne grupy spo³eczne. Ich pierwszymi celami s± Hermiona Granger i Severus Snape.
Autor: Prefix u¿ytkownikaAnni1111
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: +18
Przeczytano 280941 razy.
Rozdzia³y: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16], [17], [18], [19], [20], [21], [22], [23], [24], [25], [26], [27], [28], [29], [30], [31], [32], [33], [34], [35], [36], [37], [38], [39], [40], [41], [42], [43], [44], [45], [46], [47], [48], [49], [50], [51], [52], [53], [54], [55], [56], [57], [58], [59], [60], [61], [62], [63], [64], [65], [66], [67], [68], [69], [70], [71], [72], [73], [74], [75], [76], [77], [78], [79], [80], [81], [82], [83], [84], [85], [86], [87], [88], [89], [90], [91], [92], [93], [94], [95], [96], [97], [98], [99], [100], [101], [102], [103], [104], [105], [106], [107], [108], [109], [110], [111], [112], [113], [114], [115], [116], [117], [118], [119], [120], [121], [122], [123], [124], [125], [126], [127], [128], [129], [130], [131], [132], [133].
HGSS Dwa S³owa Rozdzia³ II - 14
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chc± wprowadziæ supremacjê czystej krwi i wyeliminowaæ inne grupy spo³eczne. Ich pierwszymi celami s± Hermiona Granger i Severus Snape. Czy Hermionie i Snape&#
Poniedzia³ek, 8.06

Perry zatrzyma³ siê przed niskim budynkiem, w którego podziemiach, jak powiedzia³a mu córka, znajdowa³o siê Ministerstwo Magii. Wy³±czy³ silnik i rzuci³ okiem na zegarek. Dochodzi³a szósta, Hermiona powinna za chwilê siê pojawiæ. Odpi±³ pas i zacz±³ przygl±daæ siê leniwie ludziom za oknem. Ciekawe, czy który¶ z nich jest czarodziejem...?
Rozpada³ siê deszcz. Minuty wlok³y siê straszliwie, raz przeszed³ ko³o niego policjant i popatrzy³ spode ³ba. Chwilê pó¼niej szczêknê³a klamka od strony pasa¿era. Hermiona wskoczy³a do ¶rodka i szybko zatrzasnê³a za sob± drzwi.
– Czê¶æ tato – pochyli³a siê do niego, ¿eby poca³owaæ go w policzek.
– Czê¶æ kochanie! Jak siê masz? Nie przemok³a¶?
– Nie, mo¿e byæ. D³ugo ju¿ czekasz?
– Tylko chwilkê. Jak zawsze, mo¿na liczyæ na twoj± punktualno¶æ. Gdzie jedziemy?
– Do jakiego¶ sklepu, gdzie sprzedaj± WSZYSTKO. Jedzenie wysz³o mi zupe³nie...
Perry zastanowi³ siê chwilê, gdzie bêdzie bli¿ej i w koñcu zdecydowa³ siê na Westfield London. W³±czy³ silnik i zjecha³ wolno na ulicê.
– Dobrze, to teraz opowiedz, jak uda³a siê twoja wizyta we Francji.
Hermiona opowiedzia³a co uzna³a za stosowne. Nie chcia³a zdradziæ szczegó³ów sprawy Norrisa, ale równocze¶nie zdawa³a sobie sprawê, ¿e tylko dziêki jego pomocy wiedzieli, co siê dzieje. Powiedzia³a wiêc tylko, ¿e uda³o siê jej spotkaæ z paroma osobami, które bêd± mog³y pomoc. Nie szczêdzi³a za to szczegó³ów dotycz±cych Bastyli, wystroju pokoju go¶cinnego w Ministerstwie i naturalnie, braku zwyk³ej, czarnej herbaty.
Zakupy trwa³y ponad godzinê. Poniewa¿ Hermiona chcia³a równie¿ kupiæ dobr± whisky, Perry zabawi³ sporo czasu miêdzy pó³kami z alkoholem i w koñcu wybra³ Glenmorangie Signet. Dziewczynie nic to nie mówi³o, poza tym, ¿e podoba³a siê jej butelka, ale Perry wygl±da³ na wyj±tkowo dumnego z siebie.
Dopiero po wniesieniu wszystkich toreb do mieszkania mogli kontynuowaæ rozmowê.
– Z tego, co mówisz rozumiem, ¿e Francuzi wam pomog±. Czyli co, problem rozwi±zany? – spyta³ Perry,, siadaj±c na kanapie i bior±c na kolana Krzywo³apa.
– To nie jest takie proste... – potrz±snê³a g³ow± Hermiona. – Za ka¿dym razem, jak pods³uchujemy, wychodz± na jaw nowe rzeczy.
– Wiêc siê znów skomplikowa³o, tak? – sykn±³ nagle, bo zadowolony kot zacz±³ tuptaæ mu po nogach, wsuwaj±c i wysuwaj±c pazury.
– Tato, przecie¿ wiesz, ¿e nie mogê ci powiedzieæ...
– Kochanie, mo¿esz, ale w granicach rozs±dku. Pamiêtaj, ¿e mogê ci pomóc, pod warunkiem, ¿e wiem choæ odrobinê.
Dziewczyna zastanowi³a siê chwilê. Problem ze wspomnieniem odpada³. O eliksirach lepiej by³o nie mówiæ – gdyby ojciec siê dowiedzia³, z pewno¶ci± poprosi³by Jacka, ¿eby po¿yczy³ mu karabin i poszed³by zastrzeliæ Watkinsa osobi¶cie. Poza tym mieli na to ju¿ rozwi±zanie, trzeba by³o tylko podmieniaæ regularnie fiolki. Do g³owy przysz³o jej Rathlin Island... to ich ostatnio gnêbi³o i nie mieli ¿adnego pomys³u, co z tym zrobiæ...
– Utknêli¶my w miejscu z jednym problemem... Nasi przyjaciele planuj± otworzyæ now± szko³ê, ale my nie chcemy do tego dopu¶ciæ.
– Od kiedy to jeste¶ przeciwna szkolnictwu?! Przecie¿ to chyba dobrze, ¿e otwiera siê wiêcej szkó³, nie? – Perry uniós³ brwi ze zdumienia.
– To jest strasznie ¶mierdz±ca sprawa. Nie mogê ci wyja¶niæ czemu, ale ta szko³a nie mo¿e zostaæ otwarta.
Przez parê chwil s³ychaæ by³o tylko mrucz±cego Krzywo³apa. Hermiona posz³a po sok pomarañczowy i szklanki.
– Mo¿e zasugerujcie im jakie¶ inne miejsce?
– Tu nie chodzi o miejsce, tato, tylko o sam fakt otwarcia szko³y. Mamy mieæ tylko i wy³±cznie Hogwart.
Dziewczyna nala³a mu trochê soku, na widok którego skrzywi³ siê lekko. Od tak s³odkich soków psu³y siê zêby.
– Chcia³a¶, ¿ebym ci wybra³ whisky i dajesz mi do picia sok? Zamierzasz sama wysuszyæ ca³± butelkê?
Hermiona zachichota³a rado¶nie.
– Kiedy¶ ci dam, ale nie teraz. Chcê, ¿eby by³a zamkniêta. To... co¶ w rodzaju prezentu...
Ojciec spojrza³ na ni± z przekrzywion± g³ow± i domy¶lnym u¶mieszkiem.
– No, no, no... pozwól, ¿e zgadnê... To dla tego przystojniaczka, który bawi³ siê domofonem, co? Kiedy go mija³em na schodach, wygl±da³ ca³kiem, ca³kiem...
Dziewczyna wybuchnê³a jeszcze g³o¶niejszym ¶miechem i dla pewno¶ci odstawi³a szklankê.
– Tato! To nie by³ ¿aden przystojniaczek! To by³ profesor Snape, przecie¿ ci mówi³am!
Perry’emu uda³o siê nie oblaæ ani nie zakrztusiæ.
– Dziecko kochane...!!! To by³ ON?! Ten, o którym nam tyle opowiada³a¶ przez te wszystkie lata?!
Dziecko kochane pokiwa³o g³ow±. Dobry Bo¿e, ona oszala³a! Facet urz±dzi³ j± paskudnie z zêbami, a ona mu teraz kupuje whisky?!
– Wiem, ¿e opowiada³am o nim okropne rzeczy... nie, stop! ¿e ON by³ okropny. Ale siê zmieni³... Pamiêtasz, co mówi³am wam o nim, jak ¶ci±gnêli¶my was z Australii? W ci±gu ostatnich dwóch miesiêcy mieli¶my okazjê dobrze siê poznaæ i mówiê powa¿nie, ¿e on siê bardzo zmieni³.
Perry przypomnia³ sobie jej opowie¶ci z procesu i musia³ przyznaæ, ¿e zrobi³y one na nim wra¿enie. Kiedy s³u¿y³ w wojsku, jeszcze jako m³ody plutonowy, przez 2 lata siedzia³ w Jugos³awii i wiedzia³, co to jest wojna i niebezpieczeñstwo. Wtedy nawet do snu k³adli siê w kamizelkach kuloodpornych i ca³kowicie ubrani. Parê razy uczestniczy³ w misjach, które ju¿ na pierwszy rzut oka wygl±da³y na utajnione. Tak wiêc to, co opowiada³a mu Hermiona o tym facecie wzbudzi³o w nim sporo uznania. Ale i tak tych zêbów mu nie zapomnê!
– Ju¿ nie bawi siê w dentystê? – spyta³ sarkastycznie.
Dziewczyna westchnê³a ciê¿ko.
– To nie on za³atwi³ mi zêby, on tylko powiedzia³, ¿e nie widzi ró¿nicy jak mi uros³y!
– Jeszcze gorzej. Znawca od siedmiu bole¶ci! Jak go kiedy¶ spotkam, to mu powiem, ¿eby sprawi³ sobie okulary...
– Tato... pomy¶l raczej, ¿e w tej chwili robi wszystko co mo¿e, ¿eby ... – ju¿ chcia³a powiedzieæ „ocaliæ mi ¿ycie”, ale w porê ugryz³a siê w jêzyk. – ¯ebym ja nie musia³a siê w to wpl±tywaæ. Tym razem to ja go w to wepcha³am!
Perry spojrza³ na córkê, u¶miechn±³ siê i pog³aska³ j± lekko po g³owie.
– Wygra³a¶. Je¶li teraz ciê chroni, ostatecznie przebaczê mu te twoje zêby... – dopi³ resztê soku i doda³. – I to, ¿e przez niego nie mogê napiæ siê najlepszej whisky na ¶wiecie!
Z ulicy dobieg³ nagle g³o¶ny ryk uruchamianego motoru. Krzywopa³ zerwa³ siê przestraszony i zeskoczy³ z kolan Perry’ego.
– Wracaj±c do tej twojej szko³y, gdzie oni chc± to zrobiæ? Gdzie¶ ko³o Hogwartu, czy raczej w okolicach Londynu?
– Ani tu, ani tam. Tym razem wybrali sobie Irlandiê Pó³nocn±. Jest tam taka ma³a wysepka, która nazywa siê Rathlin Island. W zasadzie prawie nikt tam nie mieszka.
– Rathlin Island? Nic mi to nie mówi, a mia³em wra¿enie, ¿e w szkole by³em niez³y z geografii – i maj±c nadziejê, ¿e uda mu siê podej¶æ córkê zapyta³ niewinnie. – Uwa¿acie, ¿e poniewa¿ nie jest to w Szkocji, to z jasnowidzenia nici i dlatego nie chcecie?
Hermiona nie da³a siê z³apaæ na takie dzieciêce chwyty.
– Tato... Przestañ mnie podpytywaæ, bo to nic nie da!
– Dobra, wygra³a¶ po raz drugi. Za karê przynie¶ mi co¶ do ¶ci±gniêcia tych rudych k³aków. Czemu on tak linieje? Mog³aby¶ otworzyæ firmê dostarczaj±c± naturalne w³osie do ko³der i poduszek!
– Zamknij oczy, to ci je ¶ci±gnê... – Perry pos³ucha³ j± i kiedy po chwili je otworzy³, na spodniach nie by³o nawet jednego rudego w³osa.
– Dziêkujê ci bardzo. Bêdê zbiera³ siê do domu. Pozdrów ode mnie tego twojego super–szpiega. Jakby mi co¶ przysz³o do g³owy, to dam ci znaæ. Dobranoc, kochanie.


W przeciwieñstwie do Hermiony, Norris i Smith nie spêdzili mi³ego wieczoru. Smith koñczy³ redagowanie wskazówek dla swoich Aurorów, kiedy przyszed³ Norris. Ubrany by³ w elegancki garnitur, z du¿±, w±sk± praw± kieszeni± specjalnie na noszenie ró¿d¿ki. Dok³adnie zamkn±³ za sob± drzwi i bez pytania usiad³ na wysokim krze¶le.
– Masz ju¿ jaki¶ plan na jutro? – zapyta³ Smitha, bior±c do rêki ozdobne czarne pióro i zacz±³ siê nim bawiæ.
– Nie martw siê, Peter. Ju¿ o tym my¶la³em. Podejdê go tak, ¿e nie bêdzie mia³ innego wyj¶cia – odpar³ ten uspokajaj±co.
– Jak to zrobisz?
Norris widocznie lubia³ wiedzieæ wszytko, albo te¿ lubia³ mieæ nad wszystkim absolutn± kontrolê. Albo jedno i drugie. Smith usiad³ prosto i wyja¶ni³ swój plan.
– Pójdziemy do niego razem z Jimmem. Ja idê tam oficjalnie po to, ¿eby zaproponowaæ pomoc Aurorów w ochronie szko³y podczas egzaminów praktycznych. Zaaran¿ujê to tak, ¿e w którym¶ momencie Snape bêdzie musia³ zaprowadziæ mnie do sali egzaminacyjnej z Obrony przed Czarn± Magi±, wiêc zaproponujê, ¿eby w tym czasie Jimm pogada³ z t± jêdz± McGonagall o kwestiach administracyjnych. Wiesz, jak on nie lubi chodziæ.
Norris pokiwa³ z aprobat± g³ow±. Jimm by³ tak gruby jak ¿yczliwy. Mówiono, ¿e wszystkim nieba by przychyli³.
– Wtedy zaproponujê mu obejrzenie planu ochrony, tylko, ¿e zamiast planu ochrony Snape zobaczy siebie samego za³atwiaj±cego Avad± ca³± piêcioosobow± rodzinê. Jak wróci ze wspomnienia... Có¿, zmienimy temat rozmowy. Je¶li nie bêdzie potulny jak baranek... Mo¿e siê okazaæ, ¿e potrafiê byæ bardzo przekonuj±cy – powiedzia³ marz±co, turlaj±c ³agodnie ró¿d¿kê miêdzy palcami.
Norrisowi wyra¼nie siê to podoba³o. Przypomnia³ sobie nieludzk± rado¶æ w oczach mordercy, kiedy ten przypatrywa³ siê przera¿onej i zrozpaczonej kobiecie zanim i j± zabi³ i doszed³ do wniosku, ¿e Teddy ma przed sob± wspania³± przysz³o¶æ.
Smith nawet nie przypuszcza³, ¿e nag³a chêæ napicia siê czego¶ uratuje mu ¿ycie. Podniós³ siê i podszed³ do stolika po drugiej stronie.
– Gdzie masz to wspomnienie? – zapyta³ Norris.
On jednak faktycznie lubi wszystko kontrolowaæ pomy¶la³ Smith nalewaj±c sobie wody.
– W biurku. W szafce, na dole, po lewej stronie. W szkatu³ce. Tylko uwa¿aj na Zaklêcie Wrz±ce, je¶li chcesz otwieraæ... Chcesz wody?
Norris skin±³ g³ow±, wiêc Smith siêgn±³ po drug± szklankê. Norris wygrzeba³ szkatu³kê, zdj±³ zaklêcie i otworzy³ j±. W ¶rodku le¿a³a znajoma fiolka z mêtn±, bia³aw± substancj±. Chcia³ siê jeszcze raz jej przyjrzeæ, wiêc wyj±³ j± i uniós³ do oczu. To znaczy próbowa³. Fiolka wy¶liznê³a mu siê z suchych palców i jak w zwolnionym tempie zobaczy³ jak przechyla siê i spada twardo na biurko, szklane drobiny rozpryskuj± siê na wszystkie strony, a korek odbija siê od blatu szerokim ³ukiem i pada a¿ pod okno. Zanim zd±¿y³ zareagowaæ, cokolwiek zrobiæ, ¿eby j± z³apaæ, by³o ju¿ za pó¼no. Ledwie przebrzmia³ brzêk t³uczonego szk³a, cholerne wspomnienie rozla³o siê szerok± plam± po blacie i zaczê³o kapaæ na wszystkie strony i wsi±kaæ w miêkki dywan.
– Kurwa maæ!!! – wrzasn±³ Norris, ³api±c za ró¿d¿kê i próbuj±c bezskutecznie zagarn±æ choæ resztki wspomnienia. – Na co siê tak gapisz?! Rusz dupê i pomó¿ mi!!
Zmartwia³y Smith by³ w³a¶nie w po³owie drogi do biurka. Rozejrza³ siê bezsensownie, gdzie mo¿e postawiæ szklanki z wod± i natychmiast dotar³o do niego, ¿e to nie ma najmniejszego znaczenia. Dopad³ do biurka, niemal rzuci³ je na blat i z³apa³ za ró¿d¿kê. Jedna ze szklanek upad³a i woda chlusnê³a zlewaj±c siê z plam± wspomnienia.
– Uwa¿aj, kretynie!!! – zawy³ Norris.
– Cholera! – sykn±³ Smith, tamuj±c rêk± strumieñ lej±cy siê na ziemiê. – Podaj mi co¶... !
– Za pó¼no! Kurwa, za pó¼no! A niech to szlag trafi!! – Norris waln±³ piê¶ci± o blat tak mocno, ¿e obie szklanki a¿ podskoczy³y i zadzwoni³y o siebie.
Smith spojrza³ na ostatnie smugi wspomnienia, zmieszane teraz z wod±, które sp³ynê³y z brzegu. Wszystko wsi±k³o w dywan mocz±c go obficie.
Norris dosta³ szalu. Poczerwienia³, ¿y³y wyst±pi³y mu na skroniach, czo³o pokry³o siê zmarszczkami i w¶ciek³y grymas wykrzywi³ twarz. Rykn±³ co¶ niezrozumia³ego, zamachn±³ siê i jednym szerokim gestem zepchn±³ szklanki na ziemiê. Ich ¶ladem posz³a du¿a lampa gazowa i na koniec Norris z³apa³ nieszczêsn± szkatu³kê i waln±³ ni± o ¶cianê.
– Cholerny ¶wiat! Nic nie umiecie zrobiæ! Pieprzona banda kretynów! Wszystko trzeba robiæ za was!!
Spojrza³ w¶ciek³y na Smitha i nagle z³apa³ za ró¿d¿kê. Smith odruchowo z³apa³ swoj± i odskoczy³ do ty³u z przera¿eniem na twarzy.
– A ty co tak stoisz, idioto?! Rusz siê i zrób wreszcie co¶!!!
W trzech susach dopad³ drzwi, szarpn±³ gwa³townie, niemal wyrywaj±c klamkê i wychodz±c trzasn±³ nimi tak mocno, ¿e zadr¿a³y wszystkie metalowe przedmioty w przeszklonej gablocie.
Smith nabra³ g³êboko powietrza i wolno je wypu¶ci³.
– Cholera jasna... – powiedzia³ cicho niepewnym g³osem.
Popatrzy³ na zalany dywan, uszkodzon± lampê i ¶lad na ¶cianie w miejscu, o które r±bnê³a szkatu³ka, której szcz±tki le¿a³y teraz na ziemi.
– O cholera...
Dr¿±c± rêk± siêgn±³ po lampê i postawi³ j± wolno na stó³. Zacz±³ poprawiaæ frêdzle na dole aba¿uru, staraj±c siê robiæ to jak najciszej. Po chwili uzmys³owi³ sobie irracjonalno¶æ swego zachowania. Czu³ siê jak niegrzeczne dziecko, które w³a¶nie dosta³o burê od rodziców i teraz stara siê nie wchodziæ im w oczy, ¿eby unikn±æ kolejnej kary.
– Pieprzyæ to! – powiedzia³ trochê g³o¶niej, niewiele pewniejszym tonem. – To nie moja wina!
Ale to wcale go nie uspokoi³o.

CDN...
Komentarze
Brak komentarzy. Mo¿e czas dodaæ swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj siê, aby móc dodaæ komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy mog± oceniaæ zawarto¶æ strony
Zaloguj siê lub zarejestruj, ¿eby móc zag³osowaæ.

Brak ocen. Mo¿e czas dodaæ swoj±?
Logowanie
Nazwa u¿ytkownika

Has³o



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj siê

Nie mo¿esz siê zalogowaæ?
Popro¶ o nowe has³o
Facebook
Shoutbox
Musisz siê zalogowaæ aby wys³aæ wiadomo¶æ.

O choinka!
03.08.2026 15:12
Dziêki Hug

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
01.08.2026 11:39
Racja, I will mourn old Hog forever, to ju¿ nie by³o to samo :v
I mimo ¿e ciê¿ko w te urodziny, to i tak wszystkiego naj naj, 17 mo¿na mieæ do 40 na spokojnie Love

O choinka!
31.07.2026 23:57
z innymi, bo brakowa³o mi pomys³ów, bo pogorszy³a siê moja sytuacja psychiczna i bo LYS zniknê³a bez s³owa

O choinka!
31.07.2026 23:57
Nie cierpiê urodzin Wrozka Nadal czujê siê na 17 lat, a ju¿ 26 na karku ;(

A co do poprzedniego Hog, bardzo têskniê. Nowy mniej mi siê podoba³, bo nie wysz³y mi poboczne, bo za ma³o pisa³am

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
26.07.2026 20:12
Jako tako, nawet mi siê sb dzi¶ ¶ni³o xD

Wspó³praca
Najaktywniejsi

1) Prefix u¿ytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix u¿ytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix u¿ytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix u¿ytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix u¿ytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix u¿ytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix u¿ytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix u¿ytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix u¿ytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix u¿ytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjêcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.18