Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

[RECENZJA] Zabójcza ...

Kategoria: Recenzje
Autor: Prefix użytkownikafuerte

Recenzja czwartego tomu o Cormoranie Strike'u.
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Praca w magicznym świecie
>> Czytaj Więcej

Katherine Waterston

Kategoria: Fantastyczne zwierzęta
Autor: Prefix użytkownikaBumSzakalaka

Wcieliła się w postać Tiny Goldstein w filmie Fantastyczne Zwierzęta.
>> Czytaj Więcej

Harry Potter i Zakon...

Kategoria: Streszczenia
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Streszczenie piątej części przygód Harry'ego Pottera.
>> Czytaj Więcej

Helen McCrory

Kategoria: Aktorzy
Autor: Prefix użytkownikaScarllet

Odtwórczyni roli Narcyzy Malfoy.
>> Czytaj Więcej

Daniel Radcliffe

Kategoria: Aktorzy
Autor: Prefix użytkownikaScarllet

Odtwórca głównej roli Harry`ego Pottera.
>> Czytaj Więcej

Eddie Redmayne

Kategoria: Aktorzy
Autor: Prefix użytkownikaBumSzakalaka

Aktor znany nam z roli Newta Scamandera. Aktor teatralny i filmowy. Zdobywca Oscara.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Rozdział 4.

Tytuł: Rozdział 4.
Seria: Zgniłe jabłka panny Weasley
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaCanisPL

Przygód Ginny i Rona ciąg dalszy.
>> Czytaj Więcej

[NZ]HGSS Dwa Słowa ...

Tytuł: HGSS Dwa Słowa Rozdz. VI część 7
Seria: HGSS Dwa Słowa
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111

Nieoczekiwane wyjaśnienie, ale czy na pewno prawdziwe?
>> Czytaj Więcej

Rozumiem...

Tytuł: Rozumiem...
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaGoretti MK

Harry wrócił wstrząśnięty do pokoju wspólnego Gryfonów, myśląc o tym co powiedział mu Draco...
>> Czytaj Więcej

[NZ]HGSS Dwa Słowa ...

Tytuł: HGSS Dwa Słowa Rozdz. VI część 6
Seria: HGSS Dwa Słowa
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111

Czuł, jak mu się jeżą włosy na głowie. I bał się tego, co mógł usłyszeć. &#8211; Hermiono, co si...
>> Czytaj Więcej

[NZ][ UŚMIECHNIJ SIĘ ]

Tytuł: [ UŚMIECHNIJ SIĘ ]
Seria: To tylko szlaban!
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaViolet-Horde

seria publikowana również na wattpadzie pod tą samą nazwą, konto: @poruta_
>> Czytaj Więcej

[NZ]HGSS Dwa Słowa ...

Tytuł: HGSS Dwa Słowa Rozdz. VI część 6
Seria: HGSS Dwa Słowa
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111

Czuł, jak mu się jeżą włosy na głowie. I bał się tego, co mógł usłyszeć. &#8211; Hermiono, co si...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 3.

Tytuł: Rozdział 3.
Seria: Zgniłe jabłka panny Weasley
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaCanisPL

Ginny niespodziewanie odnajduje sojusznika podczas oddawania skradzionych książek.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 41
Administratorzy online: 1
Aktualnie online: 1 osoba
Prefix użytkownikaKrnabrny (Minister Magii)
Łącznie na portalu jest
43,496 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 227
Było: 07.06.2019 01:17:15
Napisanych artykułów: 1,032
Dodanych newsów: 9,773
Zdjęć w galerii: 20,648
Tematów na forum: 3,577
Postów na forum: 308,086
Komentarzy do materiałów: 217,782
Rozdanych pochwał: 3,175
Wlepionych ostrzeżeń: 4,143
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1493
uczniów: 3152
Hufflepuff
Punktów: 634
uczniów: 3045
Ravenclaw
Punktów: 981
uczniów: 3847
Slytherin
Punktów: 461
uczniów: 3125

Ankieta
Do Hogwartu trafia wehikuł czasu. Gdzie się przenosisz?

Czasy Założycieli. Chętnie poznałbym ich osobiście i naprawdę rozpiera mnie ciekawość, jak wyglądała budowa Hogwartu i pierwsza Ceremonia Przydziału
22% [32 głosy]

Bunt Goblinów w 1612 roku. Kto by nie chciał zobaczyć tych ciekawych rzecz, o których rozprawialiśmy na Historii magii? Te walki musiały być epickie
2% [3 głosy]

Czasy Huncwotów. Nie wiem, czy bardziej chciałbym stanąć w obronie Snape'a czy pomóc Jamesowi i Syriuszowi w wymyśleniu nowego zaklęcia do znęcania. Wybiorę, będąc na miejscu
40% [58 głosów]

31 października 1981 roku. Imprezka po zniknięciu Sami Wiecie Kogo musiała być niesamowita. Na żałobę po Potterach nie byłoby czasu
2% [3 głosy]

Byle kiedy, byleby przed rokiem 1689, czyli przed podpisaniem Międzynarodowego Kodeksu Tajności. Wtedy legalnie mógłbym przelecieć się na smoku, pośmieszkować z mugoli czy po prostu czarować bez obaw
9% [13 głosy]

Wybiorę czas szkolne Voldemorta. Może byśmy się zakumplowali? Albo bym się czegoś nauczył od samego mistrza czarnej magii? A może powstrzymałbym go, zanim stałby się takim złem?
14% [20 głosów]

Ja tam wybiorę przyszłość. Co mnie interesuje to, co już było? Chcę zobaczyć, co nas czeka!
10% [15 głosów]

Ogółem głosów: 144
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 16.03.19

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
HufflepuffElizabeth Cooper ostatnio widziano 18.06.2019 o godzinie 00:44 w Dziurawy Kocioł
SlytherinNihasa Rowle ostatnio widziano 18.06.2019 o godzinie 00:37 w Dziurawy Kocioł
SlytherinEmilia Yelchin ostatnio widziano 18.06.2019 o godzinie 00:30 w Dziurawy Kocioł
HufflepuffElizabeth Cooper ostatnio widziano 18.06.2019 o godzinie 00:21 w Dziurawy Kocioł
SlytherinNihasa Rowle ostatnio widziano 18.06.2019 o godzinie 00:12 w Dziurawy Kocioł
HufflepuffElizabeth Cooper ostatnio widziano 17.06.2019 o godzinie 23:49 w Herbaciarnia pani Puddifoot
[NZ] HGSS Dwa Słowa
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chcą wprowadzić supremację czystej krwi i wyeliminować inne grupy społeczne. Ich pierwszymi celami są Hermiona Granger i Severus Snape.
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: +18
Przeczytano 48889 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16], [17], [18], [19], [20], [21], [22], [23], [24], [25], [26], [27], [28], [29], [30], [31], [32], [33], [34], [35], [36], [37], [38], [39], [40], [41], [42], [43], [44], [45], [46], [47], [48], [49], [50], [51], [52], [53], [54], [55], [56], [57], [58], [59], [60], [61], [62], [63], [64], [65], [66], [67], [68], [69], [70], [71], [72], [73], [74], [75], [76], [77], [78], [79], [80], [81], [82], [83], [84], [85], [86], [87], [88], [89], [90], [91], [92], [93], [94], [95], [96], [97], [98], [99], [100], [101], [102], [103], [104], [105], [106], [107], [108], [109], [110], [111], [112], [113], [114], [115], [116], [117], [118], [119], [120], [121], [122], [123], [124], [125], [126], [127], [128], [129], [130], [131], [132].
HGSS Dwa Słowa Rozdział II - 14
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chcą wprowadzić supremację czystej krwi i wyeliminować inne grupy społeczne. Ich pierwszymi celami są Hermiona Granger i Severus Snape. Czy Hermionie i Snape&#
Poniedziałek, 8.06

Perry zatrzymał się przed niskim budynkiem, w którego podziemiach, jak powiedziała mu córka, znajdowało się Ministerstwo Magii. Wyłączył silnik i rzucił okiem na zegarek. Dochodziła szósta, Hermiona powinna za chwilę się pojawić. Odpiął pas i zaczął przyglądać się leniwie ludziom za oknem. Ciekawe, czy któryś z nich jest czarodziejem...?
Rozpadał się deszcz. Minuty wlokły się straszliwie, raz przeszedł koło niego policjant i popatrzył spode łba. Chwilę później szczęknęła klamka od strony pasażera. Hermiona wskoczyła do środka i szybko zatrzasnęła za sobą drzwi.
– Część tato – pochyliła się do niego, żeby pocałować go w policzek.
– Część kochanie! Jak się masz? Nie przemokłaś?
– Nie, może być. Długo już czekasz?
– Tylko chwilkę. Jak zawsze, można liczyć na twoją punktualność. Gdzie jedziemy?
– Do jakiegoś sklepu, gdzie sprzedają WSZYSTKO. Jedzenie wyszło mi zupełnie...
Perry zastanowił się chwilę, gdzie będzie bliżej i w końcu zdecydował się na Westfield London. Włączył silnik i zjechał wolno na ulicę.
– Dobrze, to teraz opowiedz, jak udała się twoja wizyta we Francji.
Hermiona opowiedziała co uznała za stosowne. Nie chciała zdradzić szczegółów sprawy Norrisa, ale równocześnie zdawała sobie sprawę, że tylko dzięki jego pomocy wiedzieli, co się dzieje. Powiedziała więc tylko, że udało się jej spotkać z paroma osobami, które będą mogły pomoc. Nie szczędziła za to szczegółów dotyczących Bastyli, wystroju pokoju gościnnego w Ministerstwie i naturalnie, braku zwykłej, czarnej herbaty.
Zakupy trwały ponad godzinę. Ponieważ Hermiona chciała również kupić dobrą whisky, Perry zabawił sporo czasu między półkami z alkoholem i w końcu wybrał Glenmorangie Signet. Dziewczynie nic to nie mówiło, poza tym, że podobała się jej butelka, ale Perry wyglądał na wyjątkowo dumnego z siebie.
Dopiero po wniesieniu wszystkich toreb do mieszkania mogli kontynuować rozmowę.
– Z tego, co mówisz rozumiem, że Francuzi wam pomogą. Czyli co, problem rozwiązany? – spytał Perry,, siadając na kanapie i biorąc na kolana Krzywołapa.
– To nie jest takie proste... – potrząsnęła głową Hermiona. – Za każdym razem, jak podsłuchujemy, wychodzą na jaw nowe rzeczy.
– Więc się znów skomplikowało, tak? – syknął nagle, bo zadowolony kot zaczął tuptać mu po nogach, wsuwając i wysuwając pazury.
– Tato, przecież wiesz, że nie mogę ci powiedzieć...
– Kochanie, możesz, ale w granicach rozsądku. Pamiętaj, że mogę ci pomóc, pod warunkiem, że wiem choć odrobinę.
Dziewczyna zastanowiła się chwilę. Problem ze wspomnieniem odpadał. O eliksirach lepiej było nie mówić – gdyby ojciec się dowiedział, z pewnością poprosiłby Jacka, żeby pożyczył mu karabin i poszedłby zastrzelić Watkinsa osobiście. Poza tym mieli na to już rozwiązanie, trzeba było tylko podmieniać regularnie fiolki. Do głowy przyszło jej Rathlin Island... to ich ostatnio gnębiło i nie mieli żadnego pomysłu, co z tym zrobić...
– Utknęliśmy w miejscu z jednym problemem... Nasi przyjaciele planują otworzyć nową szkołę, ale my nie chcemy do tego dopuścić.
– Od kiedy to jesteś przeciwna szkolnictwu?! Przecież to chyba dobrze, że otwiera się więcej szkół, nie? – Perry uniósł brwi ze zdumienia.
– To jest strasznie śmierdząca sprawa. Nie mogę ci wyjaśnić czemu, ale ta szkoła nie może zostać otwarta.
Przez parę chwil słychać było tylko mruczącego Krzywołapa. Hermiona poszła po sok pomarańczowy i szklanki.
– Może zasugerujcie im jakieś inne miejsce?
– Tu nie chodzi o miejsce, tato, tylko o sam fakt otwarcia szkoły. Mamy mieć tylko i wyłącznie Hogwart.
Dziewczyna nalała mu trochę soku, na widok którego skrzywił się lekko. Od tak słodkich soków psuły się zęby.
– Chciałaś, żebym ci wybrał whisky i dajesz mi do picia sok? Zamierzasz sama wysuszyć całą butelkę?
Hermiona zachichotała radośnie.
– Kiedyś ci dam, ale nie teraz. Chcę, żeby była zamknięta. To... coś w rodzaju prezentu...
Ojciec spojrzał na nią z przekrzywioną głową i domyślnym uśmieszkiem.
– No, no, no... pozwól, że zgadnę... To dla tego przystojniaczka, który bawił się domofonem, co? Kiedy go mijałem na schodach, wyglądał całkiem, całkiem...
Dziewczyna wybuchnęła jeszcze głośniejszym śmiechem i dla pewności odstawiła szklankę.
– Tato! To nie był żaden przystojniaczek! To był profesor Snape, przecież ci mówiłam!
Perry’emu udało się nie oblać ani nie zakrztusić.
– Dziecko kochane...!!! To był ON?! Ten, o którym nam tyle opowiadałaś przez te wszystkie lata?!
Dziecko kochane pokiwało głową. Dobry Boże, ona oszalała! Facet urządził ją paskudnie z zębami, a ona mu teraz kupuje whisky?!
– Wiem, że opowiadałam o nim okropne rzeczy... nie, stop! że ON był okropny. Ale się zmienił... Pamiętasz, co mówiłam wam o nim, jak ściągnęliśmy was z Australii? W ciągu ostatnich dwóch miesięcy mieliśmy okazję dobrze się poznać i mówię poważnie, że on się bardzo zmienił.
Perry przypomniał sobie jej opowieści z procesu i musiał przyznać, że zrobiły one na nim wrażenie. Kiedy służył w wojsku, jeszcze jako młody plutonowy, przez 2 lata siedział w Jugosławii i wiedział, co to jest wojna i niebezpieczeństwo. Wtedy nawet do snu kładli się w kamizelkach kuloodpornych i całkowicie ubrani. Parę razy uczestniczył w misjach, które już na pierwszy rzut oka wyglądały na utajnione. Tak więc to, co opowiadała mu Hermiona o tym facecie wzbudziło w nim sporo uznania. Ale i tak tych zębów mu nie zapomnę!
– Już nie bawi się w dentystę? – spytał sarkastycznie.
Dziewczyna westchnęła ciężko.
– To nie on załatwił mi zęby, on tylko powiedział, że nie widzi różnicy jak mi urosły!
– Jeszcze gorzej. Znawca od siedmiu boleści! Jak go kiedyś spotkam, to mu powiem, żeby sprawił sobie okulary...
– Tato... pomyśl raczej, że w tej chwili robi wszystko co może, żeby ... – już chciała powiedzieć „ocalić mi życie”, ale w porę ugryzła się w język. – Żebym ja nie musiała się w to wplątywać. Tym razem to ja go w to wepchałam!
Perry spojrzał na córkę, uśmiechnął się i pogłaskał ją lekko po głowie.
– Wygrałaś. Jeśli teraz cię chroni, ostatecznie przebaczę mu te twoje zęby... – dopił resztę soku i dodał. – I to, że przez niego nie mogę napić się najlepszej whisky na świecie!
Z ulicy dobiegł nagle głośny ryk uruchamianego motoru. Krzywopał zerwał się przestraszony i zeskoczył z kolan Perry’ego.
– Wracając do tej twojej szkoły, gdzie oni chcą to zrobić? Gdzieś koło Hogwartu, czy raczej w okolicach Londynu?
– Ani tu, ani tam. Tym razem wybrali sobie Irlandię Północną. Jest tam taka mała wysepka, która nazywa się Rathlin Island. W zasadzie prawie nikt tam nie mieszka.
– Rathlin Island? Nic mi to nie mówi, a miałem wrażenie, że w szkole byłem niezły z geografii – i mając nadzieję, że uda mu się podejść córkę zapytał niewinnie. – Uważacie, że ponieważ nie jest to w Szkocji, to z jasnowidzenia nici i dlatego nie chcecie?
Hermiona nie dała się złapać na takie dziecięce chwyty.
– Tato... Przestań mnie podpytywać, bo to nic nie da!
– Dobra, wygrałaś po raz drugi. Za karę przynieś mi coś do ściągnięcia tych rudych kłaków. Czemu on tak linieje? Mogłabyś otworzyć firmę dostarczającą naturalne włosie do kołder i poduszek!
– Zamknij oczy, to ci je ściągnę... – Perry posłuchał ją i kiedy po chwili je otworzył, na spodniach nie było nawet jednego rudego włosa.
– Dziękuję ci bardzo. Będę zbierał się do domu. Pozdrów ode mnie tego twojego super–szpiega. Jakby mi coś przyszło do głowy, to dam ci znać. Dobranoc, kochanie.


W przeciwieństwie do Hermiony, Norris i Smith nie spędzili miłego wieczoru. Smith kończył redagowanie wskazówek dla swoich Aurorów, kiedy przyszedł Norris. Ubrany był w elegancki garnitur, z dużą, wąską prawą kieszenią specjalnie na noszenie różdżki. Dokładnie zamknął za sobą drzwi i bez pytania usiadł na wysokim krześle.
– Masz już jakiś plan na jutro? – zapytał Smitha, biorąc do ręki ozdobne czarne pióro i zaczął się nim bawić.
– Nie martw się, Peter. Już o tym myślałem. Podejdę go tak, że nie będzie miał innego wyjścia – odparł ten uspokajająco.
– Jak to zrobisz?
Norris widocznie lubiał wiedzieć wszytko, albo też lubiał mieć nad wszystkim absolutną kontrolę. Albo jedno i drugie. Smith usiadł prosto i wyjaśnił swój plan.
– Pójdziemy do niego razem z Jimmem. Ja idę tam oficjalnie po to, żeby zaproponować pomoc Aurorów w ochronie szkoły podczas egzaminów praktycznych. Zaaranżuję to tak, że w którymś momencie Snape będzie musiał zaprowadzić mnie do sali egzaminacyjnej z Obrony przed Czarną Magią, więc zaproponuję, żeby w tym czasie Jimm pogadał z tą jędzą McGonagall o kwestiach administracyjnych. Wiesz, jak on nie lubi chodzić.
Norris pokiwał z aprobatą głową. Jimm był tak gruby jak życzliwy. Mówiono, że wszystkim nieba by przychylił.
– Wtedy zaproponuję mu obejrzenie planu ochrony, tylko, że zamiast planu ochrony Snape zobaczy siebie samego załatwiającego Avadą całą pięcioosobową rodzinę. Jak wróci ze wspomnienia... Cóż, zmienimy temat rozmowy. Jeśli nie będzie potulny jak baranek... Może się okazać, że potrafię być bardzo przekonujący – powiedział marząco, turlając łagodnie różdżkę między palcami.
Norrisowi wyraźnie się to podobało. Przypomniał sobie nieludzką radość w oczach mordercy, kiedy ten przypatrywał się przerażonej i zrozpaczonej kobiecie zanim i ją zabił i doszedł do wniosku, że Teddy ma przed sobą wspaniałą przyszłość.
Smith nawet nie przypuszczał, że nagła chęć napicia się czegoś uratuje mu życie. Podniósł się i podszedł do stolika po drugiej stronie.
– Gdzie masz to wspomnienie? – zapytał Norris.
On jednak faktycznie lubi wszystko kontrolować pomyślał Smith nalewając sobie wody.
– W biurku. W szafce, na dole, po lewej stronie. W szkatułce. Tylko uważaj na Zaklęcie Wrzące, jeśli chcesz otwierać... Chcesz wody?
Norris skinął głową, więc Smith sięgnął po drugą szklankę. Norris wygrzebał szkatułkę, zdjął zaklęcie i otworzył ją. W środku leżała znajoma fiolka z mętną, białawą substancją. Chciał się jeszcze raz jej przyjrzeć, więc wyjął ją i uniósł do oczu. To znaczy próbował. Fiolka wyśliznęła mu się z suchych palców i jak w zwolnionym tempie zobaczył jak przechyla się i spada twardo na biurko, szklane drobiny rozpryskują się na wszystkie strony, a korek odbija się od blatu szerokim łukiem i pada aż pod okno. Zanim zdążył zareagować, cokolwiek zrobić, żeby ją złapać, było już za późno. Ledwie przebrzmiał brzęk tłuczonego szkła, cholerne wspomnienie rozlało się szeroką plamą po blacie i zaczęło kapać na wszystkie strony i wsiąkać w miękki dywan.
– Kurwa mać!!! – wrzasnął Norris, łapiąc za różdżkę i próbując bezskutecznie zagarnąć choć resztki wspomnienia. – Na co się tak gapisz?! Rusz dupę i pomóż mi!!
Zmartwiały Smith był właśnie w połowie drogi do biurka. Rozejrzał się bezsensownie, gdzie może postawić szklanki z wodą i natychmiast dotarło do niego, że to nie ma najmniejszego znaczenia. Dopadł do biurka, niemal rzucił je na blat i złapał za różdżkę. Jedna ze szklanek upadła i woda chlusnęła zlewając się z plamą wspomnienia.
– Uważaj, kretynie!!! – zawył Norris.
– Cholera! – syknął Smith, tamując ręką strumień lejący się na ziemię. – Podaj mi coś... !
– Za późno! Kurwa, za późno! A niech to szlag trafi!! – Norris walnął pięścią o blat tak mocno, że obie szklanki aż podskoczyły i zadzwoniły o siebie.
Smith spojrzał na ostatnie smugi wspomnienia, zmieszane teraz z wodą, które spłynęły z brzegu. Wszystko wsiąkło w dywan mocząc go obficie.
Norris dostał szalu. Poczerwieniał, żyły wystąpiły mu na skroniach, czoło pokryło się zmarszczkami i wściekły grymas wykrzywił twarz. Ryknął coś niezrozumiałego, zamachnął się i jednym szerokim gestem zepchnął szklanki na ziemię. Ich śladem poszła duża lampa gazowa i na koniec Norris złapał nieszczęsną szkatułkę i walnął nią o ścianę.
– Cholerny świat! Nic nie umiecie zrobić! Pieprzona banda kretynów! Wszystko trzeba robić za was!!
Spojrzał wściekły na Smitha i nagle złapał za różdżkę. Smith odruchowo złapał swoją i odskoczył do tyłu z przerażeniem na twarzy.
– A ty co tak stoisz, idioto?! Rusz się i zrób wreszcie coś!!!
W trzech susach dopadł drzwi, szarpnął gwałtownie, niemal wyrywając klamkę i wychodząc trzasnął nimi tak mocno, że zadrżały wszystkie metalowe przedmioty w przeszklonej gablocie.
Smith nabrał głęboko powietrza i wolno je wypuścił.
– Cholera jasna... – powiedział cicho niepewnym głosem.
Popatrzył na zalany dywan, uszkodzoną lampę i ślad na ścianie w miejscu, o które rąbnęła szkatułka, której szczątki leżały teraz na ziemi.
– O cholera...
Drżącą ręką sięgnął po lampę i postawił ją wolno na stół. Zaczął poprawiać frędzle na dole abażuru, starając się robić to jak najciszej. Po chwili uzmysłowił sobie irracjonalność swego zachowania. Czuł się jak niegrzeczne dziecko, które właśnie dostało burę od rodziców i teraz stara się nie wchodzić im w oczy, żeby uniknąć kolejnej kary.
– Pieprzyć to! – powiedział trochę głośniej, niewiele pewniejszym tonem. – To nie moja wina!
Ale to wcale go nie uspokoiło.

CDN...
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Wyrodna żyrafa
18.06.2019 15:06
No nie doczytali. Tak samo wiele osób nie zauważyło, że impozycja dwustronnej ulotki ma być zrobiona na jednej stronie

Łowca czarnoksiężników
18.06.2019 15:01
monciakund, ale to nie doczytali założeń czy co?

Wyrodna żyrafa
18.06.2019 14:59
No, śmiesznie było. Przynajmniej dla mnie, bo byłam jedną z 15 osób w szkole która zdała obydwie części xD

Łowca czarnoksiężników
18.06.2019 14:47
monciakund, xD

Wyrodna żyrafa
18.06.2019 14:45
W styczniu poprawkę xD

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 58226 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 49812 punktów.

3) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 41857 punktów.

4) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 39668 punktów.

5) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 34234 punktów.

6) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 34049 punktów.

7) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 32073 punktów.

8) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

9) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30495 punktów.

10) Prefix użytkownikaYourSmile

Avatar

Posiada 29744 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2019 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 1.15