Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

10 najbardziej niebe...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Tłumaczenie rankingu smoków z Pottermore
>> Czytaj Więcej

10 faktów o Hagridzi...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Tłumaczenie artykułu z Pottermore.
>> Czytaj Więcej

Podziemne przygody H...

Kategoria: Teorie, przemyślenia...
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Wciąż powtarzający się schemat podziemia.
>> Czytaj Więcej

Pamela Ferris

Kategoria: Aktorzy
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Pamela Ferris wcielająca się w postać Marjorie Dursley.
>> Czytaj Więcej

Imiona pochodzące od...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Centaury z Hogwartu nie są jedynymi, którzy lubią patrzeć w gwiazdy w celu uzyskania porad i wska...
>> Czytaj Więcej

[WYWIAD] Fiona Shaw ...

Kategoria: Aktorzy
Autor: Prefix użytkownikafuerte

Tłumaczenie wywiadu z Fioną Shaw dla VULTURE o Killing Eve i Fleabag - serialach, które ostatnio ...
>> Czytaj Więcej

Harry Potter i Insyg...

Kategoria: Streszczenia
Autor: PaulaSmith

Streszczenie siódmej części przygód Harry'ego Pottera.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Smak

Tytuł: Smak
Seria: Zmysły
Gatunek: Inne
Autor: Prefix użytkownikaLilyatte

Tym razem podwójne drabble o smaku.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Węch

Tytuł: Węch
Seria: Zmysły
Gatunek: Inne
Autor: Prefix użytkownikaLilyatte

Tym razem poczujmy zapachy
>> Czytaj Więcej

Nikt

Tytuł: Nikt
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaHermiona Jean Granger

(...)
>> Czytaj Więcej

[NZ]1. Oddech przes...

Tytuł: 1. Oddech przeszłości
Seria: Burn the hell
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaScarllet

W progu domu Laury zjawia się przeszłość, od której miała nadzieje się już uwolnić.
>> Czytaj Więcej

[NZ]1. Delegacja mi...

Tytuł: 1. Delegacja ministerstwa
Seria: Rozkwit odwagi (Courage Rising)
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Do Hogwartu przybywa delegacja z ministerstwa, na czele z Korneliuszem Knotem. Mężczyzna chce poi...
>> Czytaj Więcej

Zniewolenie

Tytuł: Zniewolenie
Gatunek: Inne
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Od początku zniewolony
>> Czytaj Więcej

Zazdrość

Tytuł: Zazdrość
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Gdy zazdrość bierze górę nad emocjami
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 45
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 1 osoba
Prefix użytkownikagordian119 (Wielki mag)
Łącznie na portalu jest
43,737 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 234
Było: 18.08.2019 06:42:36
Napisanych artykułów: 1,039
Dodanych newsów: 9,843
Zdjęć w galerii: 20,903
Tematów na forum: 3,602
Postów na forum: 309,211
Komentarzy do materiałów: 218,152
Rozdanych pochwał: 3,185
Wlepionych ostrzeżeń: 4,145
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  SLYTHERIN!

Gryffindor
Punktów: 454
uczniów: 3199
Hufflepuff
Punktów: 540
uczniów: 3101
Ravenclaw
Punktów: 460
uczniów: 3894
Slytherin
Punktów: 549
uczniów: 3180

Ankieta
Jaką formę aktywności wybierzesz w to magiczne lato?

Codzienny trening na miotle to podstawa! Chcę utrzymać miejsce w drużynie
16% [18 głosów]

Z przyjaciółmi założymy klub pojedynków - to połączenie przyjemnego z pożytycznym
13% [15 głosów]

Bieganie oczywiście - w Hogwarcie przyda się kondycja, kiedy trzeba uciekać przed woźnym, trzygłowym psem czy ogromnym pająkiem
9% [11 głosów]

Wyczynowe jedzenie to to, na co stawiam. W Hogwarcie dobrze karmią, ale nie ma to jak u mamy
6% [7 głosów]

Wybieram aktywność mózgu. Książki, książki i jeszcze raz książki
22% [25 głosów]

Akty... cooo? Planuję się wyspać na zapas
34% [40 głosów]

Ogółem głosów: 116
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 25.06.19

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
GryffindorCorinne Laurientis ostatnio widziano 24.08.2019 o godzinie 02:14 w Włochy
RavenclawJasmine Farawell ostatnio widziano 24.08.2019 o godzinie 01:24 w Włochy
GryffindorCorinne Laurientis ostatnio widziano 24.08.2019 o godzinie 01:10 w Włochy
RavenclawJasmine Farawell ostatnio widziano 24.08.2019 o godzinie 00:41 w Włochy
GryffindorCorinne Laurientis ostatnio widziano 24.08.2019 o godzinie 00:11 w Włochy
HufflepuffWarren Samuel Wilson ostatnio widziano 23.08.2019 o godzinie 23:50 w Księgarnia Esy i Floresy
[NZ] HGSS Dwa Słowa
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chcą wprowadzić supremację czystej krwi i wyeliminować inne grupy społeczne. Ich pierwszymi celami są Hermiona Granger i Severus Snape.
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: +18
Przeczytano 56113 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16], [17], [18], [19], [20], [21], [22], [23], [24], [25], [26], [27], [28], [29], [30], [31], [32], [33], [34], [35], [36], [37], [38], [39], [40], [41], [42], [43], [44], [45], [46], [47], [48], [49], [50], [51], [52], [53], [54], [55], [56], [57], [58], [59], [60], [61], [62], [63], [64], [65], [66], [67], [68], [69], [70], [71], [72], [73], [74], [75], [76], [77], [78], [79], [80], [81], [82], [83], [84], [85], [86], [87], [88], [89], [90], [91], [92], [93], [94], [95], [96], [97], [98], [99], [100], [101], [102], [103], [104], [105], [106], [107], [108], [109], [110], [111], [112], [113], [114], [115], [116], [117], [118], [119], [120], [121], [122], [123], [124], [125], [126], [127], [128], [129], [130], [131], [132], [133].
HGSS Dwa Słowa Rozdział II - 25
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chcą wprowadzić supremację czystej krwi i wyeliminować inne grupy społeczne. Ich pierwszymi celami są Hermiona Granger i Severus Snape. Czy Hermionie i Snape&#
Szum narastał, wszystko kręciło się coraz szybciej i nagle Severus poczuł jak zwalnia. Kiedy otworzył oczy, stał na korytarzu wiodącym do Wielkiej Sali. Koło niego przeszło dwóch Puchonów.
– Dzień dobry, panie profesorze – powiedzieli oboje chórem.
– Peaks, McAlister – odpowiedział i starając się nie patrzeć przed siebie, ruszył w kierunku Wielkiej Sali. Dziesięć stóp dalej była niewielka nisza, więc skręcił w nią i kiedy tylko Puchoni go minęli, rzucił na siebie Kameleona. Ani Peaks, ani McAlister nie zwrócili na to żadnej uwagi, pogrążeni w rozmowie.
Odetchnął z ulga. Teraz mógł wrócić do swoich komnat bez obawy, że wpadnie na siebie, albo że zobaczy go ktoś, kto znajdzie go później przy stole nauczycielskim.
Spiesznym krokiem wrócił do gabinetu i otworzył drzwi. W środku panowała cisza. Tak więc zdążył przed Hermioną. Poszedł do sypialni i otworzył wielka szafę z ubraniami w poszukiwaniu ubrań ochronnych, zarówno dla siebie jak i dla dziewczyny. Nie byłoby wskazane, żeby teraz zaczęła chodzić w ubraniach pochlapanych różnymi eliksirami. Znałazł kilka par i odkładał je właśnie na bok, kiedy w pomieszczeniu coś głucho łupnęło i równocześnie usłyszał brzęk i słabe jęknięcie.
– Tu jestem! – zawołał głośno, szukając rękawic ze smoczej skóry.

Otwierając oczy Hermiona zobaczyła, że jest na powrót we własnym mieszkaniu. Na kominku płonął jeszcze zielony ogień, więc zapewne właśnie przed chwilą wyszła do pracy.
Wiedząc, że Severus potrzebuje trochę czasu na dojście do swoich komnat, usiadła na kanapie i zaczęła bawić się włosami. Dopiero po paru minutach sięgnęła po świstoklik, zaprogramowała cel i aktywowała go. Poczuła, jak coś szarpnęło ją w okolicach pępka i znikła w szalonym wirze barw.
Starała się wylądować jak trzeba, ale znów jej się nie udało. Runęła na kamienną posadzkę i pomyślała zrezygnowana, że Severus będzie musiał położyć tu dywan. Najlepiej perski.
– Tu jestem! – usłyszała wołanie dobiegające z otwartych drzwi.
– Już idę! – odkrzyknęła, podnosząc się z ziemi.
Weszła do pomieszczenia i zatrzymała się niepewnie. Wyglądało na to, że jest to sypialnia. Duże łoże z baldachimem zajmowało dużą część ściany z prawej strony. Po jego obu stronach zobaczyła niewielkie szafki nocne; jedna była zupełnie pusta, ale na drugiej leżała jakaś wielka otwarta księga. Z boku stał olbrzymi świecznik na jakieś dwadzieścia świec. Przez olbrzymie okno na wprost dzwi zaglądało słońce, zalewając wszystko ciepłym blaskiem. Spojrzała na lewo i dostrzegła Severusa stojącego przed dużą szafą z ubraniami, wśród których przeważały czarne i trochę białych.
Nie chciała wchodzić, ale Severus skinął na nią ręką każąc podejść.
– Dzień dobry – powiedziała odruchowo
– Masz krótka pamięć? – spytał, uśmiechając się trochę drwiąco. – Proszę, to będzie twoje ubranie na dziś. Jest trochę za duże, ale chyba wiesz jak je zmniejszyć.
Podał jej długie i szerokie spodnie i dużą bluzę z jakiejś dziwnej tkaniny. Na zewnątrz wyglądała na sztywną i grubą, ale kiedy dziewczyna wsunęła rękę do wnętrza nogawki, poczuła, że jest milutka w dotyku. Zupełnie jak mój misiasty koc!
– Co to takiego jest? – zapytała zaskoczona, głaszcząc palcami wewnętrzną stronę bluzy.
– Najlepsze ubranie robocze ze smoczej skóry. Z młodych smoków, jednostronnie drapane. Robione było dla mnie na zamówienie, więc dlatego jest takie duże. W porównaniu do mnie jesteś jeszcze malutka, wiesz? – zażartował.
– Jestem dorosła! – zaoponowała natychmiast Hermiona prostując się gwałtownie. Nie będzie mi tu wymawiał, że jestem jeszcze dzieckiem!
– Nie mówię, że nie jesteś. Po prostu chcę powiedzieć, że jesteś mniejsza ode mnie – podszedł bliżej, również się wyprostował i spojrzał na nią z góry. Czubek jej głowy sięgał mu do podbródka. – Widzisz? Tam jest łazienka, idź się przebierz.
Pokazał jej ręką drzwi zaraz po lewej i wyszedł.
Hermiona weszła do środkai i wbrew sobie rozejrzała się na boki. Równocześnie wciągnęła powietrze i poczuła ostry, trochę piżmowy zapach męskiego żelu pod prysznic albo wody po goleniu. Bardzo się jej spodobał. W łazience było niezbyt duże witrażowe okno wychodzące zapewne na północ, bo słońce tu nie zaglądało. Ale wpadało wystarczająco dużo światła, żeby było jasno. Zobaczyła zarówno prysznic, jak i dużą wannę. Olbrzymią wannę! Widziała podobną w łazience prefektów, ale tu było o wiele więcej różnych kurków. Domyśliła się, że ciekła z nich kolorowa piana z bąbelkami, gesty żel czy różne inne pachnidła. Może zapach w łazience pochodził właśnie z jednego z nich? To pewnie jeden z przywilejów bycia dyrektorem...
Nad normalnie wyglądającą umywalką wisiało duże lustro, więc podeszła przyjrzeć się sobie. Cóż, można było powiedzieć, że nie wyglądała najlepiej.
– Nie uważasz, że czas trochę odpocząć? – odezwało się lustro. – Jeszcze trochę, a inferiusy będą wyglądały lepiej od ciebie.
– Wypchaj się z durnymi komentarzami – odparła i zaczęła rozpinać bluzkę.
– Ja tylko mówię, co widzę.
– Więc odwróć się i przestań się gapić!
Usłyszała coś jakby westchnienie i nagle lustro zwinęło się w rulonik, a następnie rozwinęło, ukazując spodnią stronę.
– Czy ostatnio wszyscy muszą na mnie warczeć...?
Hermiona uśmiechnęła się pod nosem. Najwyraźniej Severus musiał reagować równie entuzjastycznie na wszelkie komentarze!
Przebrała się już w ciszy. Spodnie wyglądały zupełnie normalnie, ale bluza miała bardzo długie poły zakończone dwoma paskami tkaniny. Zawahała się i obejrzała ją dokładniej z boków i z prawej zobaczyła zaobrebioną ładnie dziurkę. Owinęła się ciasno zakładając lewą połę pod spód prawej, przeciągnęła pasek przez dziurkę i zawiązała mocno. I nagle zrozumiała, czemu Severus tak często owijał się swoją dużą, nietoperzą szatą. Pewnie został mu już taki odruch po noszeniu ubrań roboczych.
Nie dziwiła się zupełnie, że chciał je nosić. Były tak rozkosznie miłe i ciepłe, że natychmiast nabrała ochoty nosić je cały czas! Przy tym okazały się bardzo lekkie, choć z zewnątrz wcale na takie nie wyglądały.
Nie chcąc prosić lustra o odwrócenie się, wzięła różdżkę i postanowiła zmniejszyć ubranie „na czuja”. Rzuciła parę razy zaklęcie, aż poczuła, że zarówno spodnie, jak i bluza dobrze na niej leżą.
– Do widzenia. Jak chcesz, możesz się odwrócić.
Sięgnęła po swoje ubrania, a lustro błyskawicznie przekręciło się na prawą stronę.
– Może być. Jeszcze tylko z tą twarzą mogłabyś coś zrobić...
– Wiesz co? Jesteś monotematyczne.
– Przecież mówię tylko o CZĘŚCI twojego ciała?!
– Zamknij się!
Hermiona prędko wyszła z łazienki, przeszła przez sypialnię i weszła do salonu. Severus rzucił na nią okiem i zadrgał mu kącik ust.
– Coś nie tak? – spytała dziewczyna, próbując na siebie spojrzeć.
– Domyślam się, że nie przeglądałaś się w lustrze?
– Nie, bo gadało głupoty... więc kazałam mu się nie patrzeć... A co, coś źle?
– Bluza jest trochę za długa z tyłu, ale jeśli ci w tym wygodnie... Poczekaj na mnie, ja też się przebiorę. I znikamy stąd, bo za chwilę powinienem wrócić. Wysłałem patronusa do profesor McGonagall, żeby kazała skrzatom przynieść śniadanie do mojego prywatnego laboratorium.
Kiedy Severus poszedł przebrać się, Hermiona usiadła w fotelu przy stoliku i zapatrzyła się gdzieś w ścianę. Będąc tu czuła się nieco lepiej, pewnie dlatego, że wiedziała, że coś robi, a nie czeka biernie na to co los przyniesie. Poza tym nie musiała udawać zadowolonej i znosić zarówno Rockmana jak i durnowatą Aylin. To znaczy, gwoli ścisłości, właśnie teraz to robiła, ale to była ta druga ona.
No i przede wszystkim obecność Severusa wypływała na nią uspokajająco. Ufała mu, wiedziała, że zrobi wszystko, żeby „poniedziałek” już nigdy więcej się nie powtórzył.
Do tej pory starała się tak dobierać słowa, tak budować zdania, żeby uniknąć konieczności zwracania się do niego po imieniu, ale uzmysłowiła sobie, że pora przestać się wygłupiać. Zachowując się tak mogła go tylko urazić.
Severus wszedł do salonu przebrany w identyczne szaty i z zaskoczeniem zobaczyła, że ma związane włosy. W tej chwili doprawdy bardzo przypominał francuskiego Ministra Magii!
Podał jej parę rękawic.
– Te też będziesz musiała zmniejszyć. Choć, idziemy już.
Podeszli do kominka i Severus sypnął garść proszku Fiuu.
– Laboratorium Mistrza Eliksirów!
Hermiona wymówiła to samo i po raz kolejny wszystko zawirowało jej przed oczami. Kiedy wyszła, wpadła prosto na Severusa, który natychmiast ją przytrzymał. Na całe szczęście, bo w głowie strasznie się jej kręciło.
– Merlinie, dwa francuskie świstokliki, sieć Fiuu i zmiana czasu to chyba dla mnie za dużo – starała się utkwić spojrzenie na czymś nieruchomym i się nie ruszać.
– Przypuszczam, że poprawi ci się, jeśli wreszcie zjesz coś porządnego – skomentował to Severus. – Już lepiej?
Świat wrócił do równowagi, ale na wszelki wypadek postanowiła nie kiwać głową.
– Tak, dziękuję...
Najwyraźniej był to dzień zwiedzania zamku. Znów trafiła do całkowicie nieznanego sobie pomieszczenia, choć na dobrą sprawę bardzo przypominało salę eliksirów, tyle, że było o wiele mniejsze.
Śniadanie stało na sąsiednim stole. Nie miała apetytu, ale postanowiła zmusić się do jedzenia.
Na widok jednego tosta z dżemem, który sobie nałożyła, Severus jednym gestem odsunął jej talerz sprzed nosa i wyczarował drugi.
– Masz się porządnie najeść, żebym nie musiał zbierać cię z podłogi.
Po czym doszedł do wniosku, że tylko natychmiastowa dyskusja na właściwy temat może załatwić sprawę.
– Mówiłaś, że to badanie jest po ósmej rano, tak? Dziś jest czwartek, więc do środy mamy dużo czasu. Szczególnie, ze zmieniaczem. Zastanawiałem się wczoraj jak to rozwiązać, porozmawiałem też z profesor McGonagall. Plan jest taki, że we troje przeszukamy Klinikę w sobotę. Jeśli trzeba, również w niedzielę.
– W sobotę albo niedzielę Norris może znów zorganizować zebranie... – wtrąciła Hermiona, zadowolona, że może się na czymś skupić. Nałożyła sobie trochę jajecznicy na bekonie i zaczęła ją skubać.
– Póki co nie wiemy, bo ani wczoraj ani dziś nie poszedł z Lawfordem na obiad. Może jutro się czegoś dowiemy. Jeśli tak, to skorzystamy ze zmieniacza czasu. Wracając do sprawy. Przeszukamy wszystkie miejsca w Klinice, w których Watkins i Uzdrowiciele mogą trzymać eliksir. W grę wchodzi laboratorium oraz trzy sale na Oddziałach, takie jak ta, którą widzieliśmy. Wiemy czego szukać, więc będzie już o wiele łatwiej. Poza tym przeszukamy też dom Watkinsa, żeby mieć pewność, że nic tam nie trzyma i nie przyniesie w ostatniej chwili.
– Sądząc po tym, jaki to maniak, to całkiem możliwe, że warzy i w domu – sięgnęła po kawałek chleba.
Severus popatrzył jak je. Wreszcie.
– Żebyś się nie denerwowała, dam ci na środę moje okulary, w których wszystkie moje fiolki mają żółtawy kolor. To bezpośredni skutek zaklęcia, które na nie rzucam. Zmywa się przy każdym płukaniu, więc nie musisz się obawiać, że Watkins wleje do moich fiolek swój eliksir. W ten sposób będziesz miała całkowitą pewność, że pijesz to, co ja uwarzę. To tyle, jeśli chodzi o podmienienie wszystkich fiolek. Poza tym w poniedziałek będziemy musieli zająć Watkinsa warzeniem czegoś innego. Jeszcze nie wiem jak. Najlepiej, żeby to było coś bardzo ważnego i pilnego dla Św. Munga. Ponieważ ja jestem zajęty egzaminami, z pewnością zwrócą się o pomoc do niego.
Hermiona pokiwała głową i szybko przełknęła, żeby moc się odezwać.
– Jak – to proste. Tak jak poprzednim razem, wystarczy parę zaklęć tłuczących. Mogę rzucić je na eliksiry, które są na Oddziałach. Najlepiej na takie, których nie ma w zapasie w Laboratorium.
– Bardzo dobrze. I tak najpierw musimy przeszukać Laboratorium, więc znajdę coś skomplikowanego. Będzie miał zajęcie na całe dwa dni.
– Co, jeśli w takim razie uwarzy eliksir w nocy, w ostatniej chwili?
– Tym też się zajmiemy. Nasz przyjaciel spędzi bardzo ciężką noc. Jeszcze nie wiem, co będzie robił, ale zapewniam cię, że nie zbliży się do kociołka nawet na dziesięć stóp. To da nam gwarancję, że dostaniesz do picia niebieskawą wodę. Co najwyżej zabarwi ci się od tego język...
Hermiona zaczęła się uspokajać. Plan bardzo się jej spodobał. Wyglądało na to, że była bezpieczna... Odetchnęła z ulgą i sięgnęła po kolejna kromkę chleba.

CDN...
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Pan Śmierci
24.08.2019 09:46
Kapelusz

Żywa legenda
24.08.2019 00:17
Taki między Piłą a Szczecinkiem...

Żywa legenda
24.08.2019 00:10
może jakiś stan uniesienia

Żywa legenda
24.08.2019 00:09
Według Googla jestem w Jastrowiu. I mam teraz poważne rozkminy co to i gdzie to.

Żywa legenda
24.08.2019 00:06
Posuwamy się coraz bardziej do góry, jeśli chodzi o miłość do nich.

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 58237 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 50797 punktów.

3) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 41857 punktów.

4) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 39923 punktów.

5) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 34469 punktów.

6) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 34099 punktów.

7) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 32263 punktów.

8) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

9) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30501 punktów.

10) Prefix użytkownikaYourSmile

Avatar

Posiada 29744 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2019 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 1.29