Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Harry Potter i Więzi...

Kategoria: Recenzje
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Zapraszam Was na moją prywatną listę 10 powodów, dla których "Więzień Azkabanu" jest najlepszą ek...
>> Czytaj Więcej

Lista przyborów szko...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Artykuł jest tłumaczeniem quizu zamieszczonego na pottermore.
>> Czytaj Więcej

Istoty

Kategoria: Stworzenia
Autor: Prefix użytkownikaania919

Artykuł na temat istot - jednej z trzech grup magicznych stworzeń
>> Czytaj Więcej

Śmierciotula

Kategoria: Stworzenia
Autor: Prefix użytkownikaania919

Artykuł zawiera informacje o śmierciotulach - jednych z najgroźniejszych stworzeń w czarodziejski...
>> Czytaj Więcej

Baśnie Barda Beedle'a

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Wszystko, co musisz wiedzieć o Baśniach Barda Beedle'a. Tłumaczenie z Pottermore.
>> Czytaj Więcej

Chris Rankin

Kategoria: Aktorzy
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Aktor znany z roli Percy'ego Weasleya
>> Czytaj Więcej

Harry Potter i Przek...

Kategoria: Streszczenia
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Streszczenie dwóch pierwszych aktów książki - scenariusza "Harry Potter i Przeklęte Dziecko" opub...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Rozdział 2 - He...

Tytuł: Rozdział 2 - Hermiona Granger i Prorok Codzienny
Seria: Opowieści z Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaRachel Otterly

Okazuje się, że jedna z bliskich osób Rachel wpakowała ją w kłopoty.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 1 - Ci...

Tytuł: Rozdział 1 - Cisza nocna
Seria: Opowieści z Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaRachel Otterly

Początek przygód Rachel. Potraktujcie to jak rozdział wstępny czy coś.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział II

Tytuł: Rozdział II
Seria: Niewolnik własnych myśli
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Allie decyduje się na ucieczkę od narzeczonego. Gdzie poprowadzi ją ścieżka?
>> Czytaj Więcej

To ma sens

Tytuł: To ma sens
Gatunek: Humor
Autor: Prefix użytkownikaAlette

Naprawdę ma. Uwierzcie mi!
>> Czytaj Więcej

Amicitia

Tytuł: Amicitia
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaNquus

O przyjaźni Rona i Harry'ego
>> Czytaj Więcej

Czy pozostała c...

Tytuł: Czy pozostała choć nadzieja?
Gatunek: Miniaturka
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Stłamszony nienawiścią i strachem Hogwart. Niepewność i panika ogarniająca mieszkańców zamku nie ...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Ostatnia Wiecze...

Tytuł: Ostatnia Wieczerza Hovertów
Seria: Zemsta jest najgorszym napędem
Gatunek: Obyczajowe
Autor: Prefix użytkownikaKrnabrny

Ostatni wieczór szanowanej rodziny Hovertów. I nie tylko ich.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 35
Administratorzy online: 1
Aktualnie online: 3 osoby
Prefix użytkownikaMorfinGaunt (Wróg ciemnej strony)
Prefix użytkownikaania919 (Informacyjna pulchna blondynka)
VentoAssonnato (Mugol)
Łącznie na portalu jest
44,852 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 250
Było: 16.01.2020 20:17:01
Napisanych artykułów: 1,072
Dodanych newsów: 10,214
Zdjęć w galerii: 21,329
Tematów na forum: 3,750
Postów na forum: 315,987
Komentarzy do materiałów: 220,649
Rozdanych pochwał: 3,248
Wlepionych ostrzeżeń: 4,155
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 2169
uczniów: 3390
Hufflepuff
Punktów: 1591
uczniów: 3343
Ravenclaw
Punktów: 1027
uczniów: 4071
Slytherin
Punktów: 65
uczniów: 3461

Ankieta
Dumbledore zakazał opuszczania Hogwartu z powodu zarazy. Jak sobie radzisz?

idę do biblioteki i wertuję wszystkie książki. Muszę wiedzieć wszystko o tej zarazie!
17% [35 głosów]

nic sobie nie robię z kwarantanny i tajnym przejściem wymykam się do Trzech Mioteł. Kremowe piwo to świetne antidotum!
9% [19 głosów]

zamykam się w lochach i próbuję uwarzyć Eliksir Odpornościowy, zanim wszyscy padniemy jak bahanki
19% [40 głosów]

szwendam się po korytarzach, liczę obrazy i segreguję je na te w złotych i srebrnych ramach. Ta wiedza na pewno mi się przyda
8% [17 głosów]

kradnę zapas mydła i papieru toaletowego z Łazienki Prefektów. Żaden wirus mi niestraszny, kiedy mogę wytapetować dormitorium papierem!
5% [11 głosów]

ustawiam się w kolejce pod kuchnią, żeby zrobić zapasy. Wpuszczają po jednej osobie
10% [20 głosów]

proszę opiekuna domu, żeby przydzielił mi jednoosobowy pokój. Jakoś niewyraźnie się czuję
4% [9 głosów]

zastanawiam się, kogo w szkole nie lubię najbardziej, żeby móc na niego nakaszleć. O, idzie Malfoy
27% [57 głosów]

Ogółem głosów: 208
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 25.03.20

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
SlytherinDidi Roy ostatnio widziano 08.07.2020 o godzinie 11:53 w Magiczna Menażeria
HufflepuffLouise Lainey ostatnio widziano 08.07.2020 o godzinie 06:32 w Magiczna Menażeria
SlytherinDidi Roy ostatnio widziano 08.07.2020 o godzinie 01:27 w Magiczna Menażeria
HufflepuffLouise Lainey ostatnio widziano 07.07.2020 o godzinie 20:20 w Magiczna Menażeria
SlytherinDidi Roy ostatnio widziano 07.07.2020 o godzinie 19:28 w Magiczna Menażeria
HufflepuffLouise Lainey ostatnio widziano 07.07.2020 o godzinie 18:36 w Magiczna Menażeria
[NZ] HGSS Dwa Słowa
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chcą wprowadzić supremację czystej krwi i wyeliminować inne grupy społeczne. Ich pierwszymi celami są Hermiona Granger i Severus Snape.
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: +18
Przeczytano 91969 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16], [17], [18], [19], [20], [21], [22], [23], [24], [25], [26], [27], [28], [29], [30], [31], [32], [33], [34], [35], [36], [37], [38], [39], [40], [41], [42], [43], [44], [45], [46], [47], [48], [49], [50], [51], [52], [53], [54], [55], [56], [57], [58], [59], [60], [61], [62], [63], [64], [65], [66], [67], [68], [69], [70], [71], [72], [73], [74], [75], [76], [77], [78], [79], [80], [81], [82], [83], [84], [85], [86], [87], [88], [89], [90], [91], [92], [93], [94], [95], [96], [97], [98], [99], [100], [101], [102], [103], [104], [105], [106], [107], [108], [109], [110], [111], [112], [113], [114], [115], [116], [117], [118], [119], [120], [121], [122], [123], [124], [125], [126], [127], [128], [129], [130], [131], [132], [133].
HGSS Dwa Słowa Rozdział III - 20
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chcą wprowadzić supremację czystej krwi i wyeliminować inne grupy społeczne. Ich pierwszymi celami są Hermiona Granger i Severus Snape. Czy Hermionie i Snape&#
Środa, 1.07

Severus odsunął w połowie pełny talerz ze śniadaniem i wypił poranną kawę. Choć w zasadzie nie powinien jej pić. Wiedział, że kawa pobudza, a w jego wypadku bardziej wskazany byłby eliksir na uspokojenie.
Od kilku dni był lekko poddenerwowany i rozdrażniony. Nic mu nie pasowało, ale nie umiał powiedzieć czemu. Chwilami miał napad aktywności i miał ochotę zacząć robić pełno rzeczy w tym samym czasie, czasami zaś nie wiedział, co ma ze sobą począć i wszystkiego mu się odechciewało.
Miał właśnie jeden z takich napadów. Czuł, że musi się czymś zająć, więc postanowił przygotowywać plan zajęć na przyszły rok, choć przecież przewidział już zebranie w tej sprawie pod koniec sierpnia. Ale postanowił zrobić szkic. Poszedł do pokoju nauczycielskiego, rozprostował na dużym stole długa rolkę pergaminu i przywołał kolorowy atrament i pióra.
Kiedy zaczął rozplanowywać zajęcia z eliksirów, zaczął zastanawiać się, czy choćby niewielka część uczniów lubi ten przedmiot. Hermiona powiedziała mu całkiem niedawno, że zawsze uważała, że eliksiry były ważne. Choć wolała numerologię czy zaklęcia. Niedawno... zaledwie dwa tygodnie temu, a jemu wydawało się, że od tej chwili upłynęły całe miesiące...
Rozmieścił numerologię i zaklęcia i zaczął wpisywać historię magii, kiedy przyszła do niego Minerwa. Przez chwilę przyglądała się temu, co już zrobił, a potem usiadła na przeciw niego.
– Mamy jeszcze czas, możesz to zrobić później, jeśli nie chcesz czekać na zebranie Staffu. Idź odpocząć.
Severus podniósł głowę i spojrzał na nią pytająco. Minerwa stuknęła różdżką w plan.
– Nie mam żadnych zajęć w poniedziałek...
Popatrzył na plan, nie komentując jednak tego w żaden sposób.
– Poza tym... – zauważyła, że ostatnio stał się trochę nerwowy, więc chciała mu to powiedzieć jakoś delikatnie – widzę, że lekcje z eliksirów, dla wszystkich klas, zaplanowałeś na środę na 9 rano...
Cholera...
Severus potarł skronie, wyprostował się i odepchnął od siebie pergamin. Całe szczęście, że zdecydował się pracować w pokoju nauczycielskim, z dala od zrzędzącego Dumbledore'a, do którego znów zaczął tracić cierpliwość.
– Chyba masz rację – powiedział.
– Wszystko w porządku? – spytała czarownica, patrząc na niego niepewnie. Doszła do wniosku, że to sprawa Norrisa tak go przygnębia.
Severus potaknął, ale czego innego mogła się spodziewać? Wstała i odważyła się położyć mu rękę na ramieniu. Podniósł gwałtownie głowę, więc cofnęła się. To również mogła przewidzieć wiedząc, jak nie lubił cudzego dotyku.
– Idź odpocznij. Lepiej, żebyś był w formie. Może dziś odezwie się Dilys w sprawie zamiany eliksiru w Św. Mungu...
Zauważyła, że to go ożywiło. Wstał o wiele energiczniej, niż reagował przed chwilą i wrzucił pergamin do kominka.
– Masz rację. Idę do gabinetu. Jeśli Dilys ma jakieś nowiny, tylko tam będę mógł się o tym dowiedzieć.
Po czym wyszedł powiewając połami swojej szaty.
Prawdę mówiąc czekał na wiadomość od Dilys z niecierpliwością. Od ostatniego warzenia eliksiru przez Watkinsa minęło już sporo czasu i domyślał się, że niebawem będzie robił nową porcję. Wróciwszy do siebie stał długo przy oknie, założywszy ciasno poły peleryny i rozmyślając, co jeszcze mogą zrobić, żeby pokrzyżować plany Norrisa. Potem usiadł przy biurku i zaczął czytać księgę o zastosowaniach numerologii w eliksirach, ale nie mógł się skupić. Po paru minutach zorientował się, że czyta wciąż ten sam akapit, ale nie potrafił nawet powiedzieć o czym on był.
Na całe szczęście nagle usłyszał głos Dilys. Odłożył księgę i podszedł szybko do portretu.
– Dzień dobry, Severusie – powiedziała kobieta. – Przed chwilą Artemizja przekazała, że Watkins warzy nową partię eliksiru.
– Dziękuję, Dilys.
Uśmiechnął się do siebie i wyjął magiczny pergamin.


Jack wsiadł do eleganckiej limuzyny i potarł oczy. Sir Nicolas wsiadł z drugiej strony i rozparł się wygodnie na skórzanym obiciu miękkiego siedzenia.
– Numer Dziesięć – rzucił kierowcy. – Byłeś już kiedyś na Downing Street? – zwrócił się do Jacka, kładąc czapkę na kolanach.
Jack potrząsnął przecząco głową i spojrzał przez okno, kiedy ruszyli.
– Jeszcze nie – odrzekł.
– Uważaj na psy. Córki Premiera kochają zwierzęta i przygarnęłyby wszystkie bezdomne psy w całej Wielkiej Brytanii. Davidovi udało się je trochę przyhamować i mają tylko pięć – roześmiał się Sir Nicolas.
Jack uśmiechnął się blado. Nie wiedzieć czemu miał wrażenie, że to będzie jeden z najbardziej parszywych dni w jego życiu.
Wczoraj nie udało mu się porozmawiać z Perry’m. Próbował do niego zadzwonić kilka razy, ale nikt nie odbierał. Zostawił więc wiadomość na sekretarce, że będzie jeszcze dzwonił. Potem zaczął się prawdziwy młyn w pracy i kiedy wreszcie zdecydował, że MUSI iść do łazienki, była już prawie dziesiąta wieczorem. Obiecał sobie, że dopadnie przyjaciela nazajutrz. Musiał z nim porozmawiać, bo kiedy przypomniał sobie historię z podsłuchem i wyjaśnienie, że chodziło o jego córkę, wróciło ulotne wrażenie, że Perry coś ukrywał. Niby tłumaczył o co chodzi, ale Jack czuł wtedy, że coś było nie tak. Nie tylko zresztą wtedy. Ilekroć zaczynali rozmawiać na temat Hermiony, Perry odpowiadał pokrętnie i próbował zmienić temat.
I kiedy przyszedł dziś rano do pracy, jego sekretarka poinformowała go, że za pół godziny oczekiwany jest na Downing Street.
Kurwa mać. CO ja mam im powiedzieć?!
Nie wiedział, czy ma kryć przyjaciela, czy wręcz przeciwnie. Jedna błędna odpowiedź i jego kariera wisiała na włosku. A ten tu pieprzy coś o psach. Jeśli te burki faktycznie wyczuwają ludzkie emocje, to uciekną ode mnie i będą ujadać pod Pałacem Buckingham!
Kiedy zajechali pod słynny dom z granatowo–czarnej cegły, kierowca wybiegł i otworzył drzwi generałowi, a następnie Jackowi. Obaj podeszli do błyszczących drzwi i Sir Nicolas zastukał kołatką trzy razy.
Drzwi natychmiast się otworzyły i weszli do środka.
– Pan Premier oczekuje panów – powiedział sztywno wyprostowany, jakby kij połknął, urzędnik i skłonił się.
Zostali zaprowadzeni do gabinetu Premiera.
David Cameron siedział przy biurku, na którym leżały pliki dokumentów, coś, co wyglądało na brudnopis przemówienia, bo widać było na nim liczne poprawki i przekreślenia, i stała filiżanka herbaty. Za nim były duże okna, przez które wpadały niemrawe promienie słońca. Kąty biura wyłożone były piękną, drewnianą boazerią, sztukowane w ozdobne wzory, zaś ściany pomalowane na biało. Wisiały na nich różne obrazy w ciężkich, złoconych ramach. Marmurowy kominek przy wejściu był wyczyszczony i nie czuć było zupełnie zapachu palonego drewna.
Na ich widok Premier odłożył pióro i podniósł się, żeby się przywitać.
– Witam panów – uśmiechnął się czarująco.
– Panie Premierze. Podpułkownik Jack Parker – Jack mocno uścisnął mu rękę i po twarzy młodszego mężczyzny przebiegł lekki grymas bólu. – To dla mnie zaszczyt.
– Niezmiernie mi miło – odpowiedział Premier. – Sir Nicolas nieraz mówił o panu.
– Dzień dobry, Davidzie – Sir Nicolas również się przywitał.
Usiedli przed biurkiem i zdjęli czapki. Premier zapytał, czy życzą sobie herbaty i zamówił ją, choć Jack chętniej wypiłby coś znacznie mocniejszego. Kiedy porcelanowe filiżaneczki zostały już przyniesione i obowiązkowa pogawędka na temat pogody się skończyła, Sir Nicolas przeszedł do rzeczy.
– Davidzie, jak wiesz, na listopad zaplanowane są manewry. Miejsce nie jest jeszcze ustalone, Połączone Kolegium Szefów Sztabów czeka na propozycję British Arny. Mianowałem Jacka odpowiedzialnym za znalezienie odpowiedniego miejsca i zorganizowanie wszystkiego z punktu widzenia logistyki. Kilka tygodni temu wytypował pewne miejsce i kazał sporządzić raporty określające ewentualną przydatność. Jeden z raportów... że tak powiem, zwrócił na siebie uwagę jego personelu.
Premier spojrzał z zainteresowaniem na Jacka. Sir Nicolas skinął mu głową na znak, że ma przejąć pałeczkę. Jack odchrząknął i zaczął wyjaśniać.
– W zeszły poniedziałek mój porucznik powiadomił mnie, że w trakcie przygotowywania raportu przeglądał przekaz satelitarny i dostrzegł na nim grupę ludzi posługujących się zupełnie nieznanym nam systemem kamuflażu. Ani my, ani Amerykanie, nie mieliśmy nawet pojęcia, że coś takiego może istnieć. To jakiś nowy wynalazek, który zmienia całkowicie zasady wojennej gry.
Premier zmarszczył trochę brwi. Jack kontynuował.
– Przez kilka dni w rzędu próbowaliśmy namierzyć tą grupę, żeby dowiedzieć się więcej. Wysłaliśmy nad ten rejon samoloty rozpoznawcze, ale na zdjęciach nic nie znaleźliśmy.
– Też zakamuflowane? – spytał Premier i Jack zrozumiał, że śledził doskonale jego tok myślenia.
– Niestety nie. Też tak myślałem, więc tej nocy wysłałem tam nocny patrol z 16tej Powietrznej Brygady Szturmowej. Mieli przeczesać teren i wytropić ewentualne ślady obozowiska tej grupy. Nic nie znaleźli.
– Jack sprawdził wszystko, co mógł, żeby dostarczyć jak najwięcej dowodów – wtrącił Sir Nicolas. – Nie mamy jednak nic poza pierwszym przekazem satelitarnym. Oglądałem go, przyznam, że jest to bardzo niepokojące.
Wygląda na to, że ta grupa przeniosła się gdzie indziej. Żeby ich odkryć, będziemy musieli rozwinąć szeroko zakrojoną akcję, zapewne włączyć w to Amerykanów i pewne inne państwa NATO. Gdziekolwiek są, musimy ich odnaleźć.
Premier podniósł rękę.
– Wyjaśniacie trochę za szybko, jak dla mnie. Po pierwsze, powiedzcie czemu ten nowy system kamuflażu jest taki ważny. Założyli inne panterki, mają jakieś nowe siatki maskujące? Przepraszam – dodał – ale moją wiedza w zakresie kamuflażu jest o wiele mniejsza od waszej.
Jack postanowił pójść na skróty. Pochylił się i zabrał pióro Premiera.
– Co pan powie, jeśli stwierdzę, że pańskie pióro cały czas przed panem leży?
Wyraźnie zaskoczony Premier popatrzył na biurko.
– Powiem, że to niemożliwe. Nie ma go.
– I jeśli będzie pan potrzebował coś napisać, pójdzie pan go szukać gdzie indziej, tak?
– Dokładnie tak.
– Dokładnie tak – powtórzył za nim jak echo Jack i oddał mu pióro. – Ten nowy system właśnie tak działa. Jest tak doskonały, że maskuje absolutnie wszystko. Stojąc przed zamaskowanym w ten sposób wrogiem nie domyśliłby się pan, że ma go pan przed sobą.
Premier wziął pióro i popatrzył na nie. Jack postanowił go dobić.
– Nie będzie pan widział nawet zarysu człowieka. Nawet jego cienia. Tylko drzewa, trawę czy cokolwiek, co się ZA NIM znajduje.
Sir Nicolas również nie miał litości. Pochylił się do przodu i odstawił filiżankę.
– Nie wiemy kim oni są, ale w takiej sytuacji mogą przeprowadzić kolejne ataki terrorystyczne, a my nawet nie będziemy mieli pojęcia, jak ich szukać. Już PO przeprowadzonym zamachu.
David Cameron wzdrygnął się.
– To jak w takim razie ich zobaczyliście?
– Przez przypadek. Musieli właśnie testować synchronizację między grupami i w którymś momencie ich system nie zadziałał. Zawiesił się, czy coś w tym stylu – wyjaśnił Jack.
– Może mi pan powiedzieć, co dokładnie zobaczyliście?
– Wpierw zobaczyliśmy pierwszą grupę, która pojawiła się nagle po środku wyspy i po chwili zniknęła. I dokładnie w sekundę potem, kilka mili dalej pojawiła się inna grupa, zwodniczo podobna. Przez chwilę szli przed siebie, a poten nagle jeden z nich zniknął, a drugi zniknął w połowie.
– W połowie...?
– Od stóp w dół. Widać go było tylko od pasa w górę. A potem on też zniknął. Zniknął nawet cień.
Premier wpatrywał się z niedowierzaniem w Jacka, który poczuł się zmuszony do obrony.
– Wiem, co pan czuje. Ja też miałem dokładnie to samo wrażenie. Wyglądało to zupełnie jak magiczna sztuczka. Pojawili się nagle, zupełnie znikąd i po chwili znikli. I równocześnie mile dalej pojawili się inni, choć w pierwszej chwili myślałem, że to wciąż ci sami ludzie. Jakby potrafili przenosić się w czasie i przestrzeni. Szli kawałek i potem znikli, jak za dotknięciem magicznej różdżki jakiegoś Cooperfielda.
Premier zbladł lekko i spojrzał krótko gdzieś poza nich. Potem opuścił głowę i zakaszlał.
Magicznej różdżki. CHOLERA JASNA.

CDN...
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Prefekt Ravenclawu
08.07.2020 15:15
Nudno trochę,
Choć mam pomysł

Znawca magicznego towaru
08.07.2020 15:12
właśnie ogarnęłam, że jakby Rafał wygrał wybory to byłby PRT, co jest śmieszne w wymowie.

Chociaż jako prezydent Wawy już jest PRT xD

Znawca magicznego towaru
08.07.2020 15:10
dzisiejszy dzień jest jakiś taki nudny :(

i do tego jest zimno :(

Prefekt Ravenclawu
08.07.2020 14:48
Mi tam intuicji zawsze brak

Niezwyciężony mag
08.07.2020 14:42
Męska intuicja <3
Czas chyba pisać czwarty post

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59540 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 55686 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 44092 punktów.

4) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 42131 punktów.

5) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 36864 punktów.

6) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36313 punktów.

7) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 34126 punktów.

8) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 33037 punktów.

9) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

10) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30790 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2020 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 1.27