Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

10 najbardziej niebe...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Tłumaczenie rankingu smoków z Pottermore
>> Czytaj Więcej

10 faktów o Hagridzi...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Tłumaczenie artykułu z Pottermore.
>> Czytaj Więcej

Podziemne przygody H...

Kategoria: Teorie, przemyślenia...
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Wciąż powtarzający się schemat podziemia.
>> Czytaj Więcej

Pamela Ferris

Kategoria: Aktorzy
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Pamela Ferris wcielająca się w postać Marjorie Dursley.
>> Czytaj Więcej

Imiona pochodzące od...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Centaury z Hogwartu nie są jedynymi, którzy lubią patrzeć w gwiazdy w celu uzyskania porad i wska...
>> Czytaj Więcej

[WYWIAD] Fiona Shaw ...

Kategoria: Aktorzy
Autor: Prefix użytkownikafuerte

Tłumaczenie wywiadu z Fioną Shaw dla VULTURE o Killing Eve i Fleabag - serialach, które ostatnio ...
>> Czytaj Więcej

Harry Potter i Insyg...

Kategoria: Streszczenia
Autor: PaulaSmith

Streszczenie siódmej części przygód Harry'ego Pottera.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Smak

Tytuł: Smak
Seria: Zmysły
Gatunek: Inne
Autor: Prefix użytkownikaLilyatte

Tym razem podwójne drabble o smaku.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Węch

Tytuł: Węch
Seria: Zmysły
Gatunek: Inne
Autor: Prefix użytkownikaLilyatte

Tym razem poczujmy zapachy
>> Czytaj Więcej

Nikt

Tytuł: Nikt
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaHermiona Jean Granger

(...)
>> Czytaj Więcej

[NZ]1. Oddech przes...

Tytuł: 1. Oddech przeszłości
Seria: Burn the hell
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaScarllet

W progu domu Laury zjawia się przeszłość, od której miała nadzieje się już uwolnić.
>> Czytaj Więcej

[NZ]1. Delegacja mi...

Tytuł: 1. Delegacja ministerstwa
Seria: Rozkwit odwagi (Courage Rising)
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Do Hogwartu przybywa delegacja z ministerstwa, na czele z Korneliuszem Knotem. Mężczyzna chce poi...
>> Czytaj Więcej

Zniewolenie

Tytuł: Zniewolenie
Gatunek: Inne
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Od początku zniewolony
>> Czytaj Więcej

Zazdrość

Tytuł: Zazdrość
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Gdy zazdrość bierze górę nad emocjami
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 37
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
43,737 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 234
Było: 18.08.2019 06:42:36
Napisanych artykułów: 1,039
Dodanych newsów: 9,843
Zdjęć w galerii: 20,903
Tematów na forum: 3,602
Postów na forum: 309,211
Komentarzy do materiałów: 218,152
Rozdanych pochwał: 3,185
Wlepionych ostrzeżeń: 4,145
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  SLYTHERIN!

Gryffindor
Punktów: 454
uczniów: 3199
Hufflepuff
Punktów: 540
uczniów: 3101
Ravenclaw
Punktów: 460
uczniów: 3894
Slytherin
Punktów: 549
uczniów: 3180

Ankieta
Jaką formę aktywności wybierzesz w to magiczne lato?

Codzienny trening na miotle to podstawa! Chcę utrzymać miejsce w drużynie
16% [18 głosów]

Z przyjaciółmi założymy klub pojedynków - to połączenie przyjemnego z pożytycznym
13% [15 głosów]

Bieganie oczywiście - w Hogwarcie przyda się kondycja, kiedy trzeba uciekać przed woźnym, trzygłowym psem czy ogromnym pająkiem
9% [11 głosów]

Wyczynowe jedzenie to to, na co stawiam. W Hogwarcie dobrze karmią, ale nie ma to jak u mamy
6% [7 głosów]

Wybieram aktywność mózgu. Książki, książki i jeszcze raz książki
22% [25 głosów]

Akty... cooo? Planuję się wyspać na zapas
34% [40 głosów]

Ogółem głosów: 116
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 25.06.19

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
GryffindorCorinne Laurientis ostatnio widziano 24.08.2019 o godzinie 02:14 w Włochy
RavenclawJasmine Farawell ostatnio widziano 24.08.2019 o godzinie 01:24 w Włochy
GryffindorCorinne Laurientis ostatnio widziano 24.08.2019 o godzinie 01:10 w Włochy
RavenclawJasmine Farawell ostatnio widziano 24.08.2019 o godzinie 00:41 w Włochy
GryffindorCorinne Laurientis ostatnio widziano 24.08.2019 o godzinie 00:11 w Włochy
HufflepuffWarren Samuel Wilson ostatnio widziano 23.08.2019 o godzinie 23:50 w Księgarnia Esy i Floresy
[NZ] HGSS Dwa Słowa
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chcą wprowadzić supremację czystej krwi i wyeliminować inne grupy społeczne. Ich pierwszymi celami są Hermiona Granger i Severus Snape.
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: +18
Przeczytano 56106 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16], [17], [18], [19], [20], [21], [22], [23], [24], [25], [26], [27], [28], [29], [30], [31], [32], [33], [34], [35], [36], [37], [38], [39], [40], [41], [42], [43], [44], [45], [46], [47], [48], [49], [50], [51], [52], [53], [54], [55], [56], [57], [58], [59], [60], [61], [62], [63], [64], [65], [66], [67], [68], [69], [70], [71], [72], [73], [74], [75], [76], [77], [78], [79], [80], [81], [82], [83], [84], [85], [86], [87], [88], [89], [90], [91], [92], [93], [94], [95], [96], [97], [98], [99], [100], [101], [102], [103], [104], [105], [106], [107], [108], [109], [110], [111], [112], [113], [114], [115], [116], [117], [118], [119], [120], [121], [122], [123], [124], [125], [126], [127], [128], [129], [130], [131], [132], [133].
HGSS Dwa Słowa Rozdz. II - 12
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chcą wprowadzić supremację czystej krwi i wyeliminować inne grupy społeczne. Ich pierwszymi celami są Hermiona Granger i Severus Snape. Czy Hermionie i Snape&#
Hermiona rzuciła Ostendus na trzy oznaczone przegrody. Niestety zawartość nie miała nic wspólnego z fiolką ze wspomnieniami. Przygryzając dolną wargę została na miejscu, nie chcąc denerwować Snape’a swoją obecnością.
Kiedy sprawdził ostatnią przegrodę, smagnął różdżką, żeby usunąć ewentualne resztki pyłu ujawniającego. Miał spocone czoło i zaciśnięte niemal boleśnie szczęki. Otworzył usta, żeby je rozluźnić i otarł czoło. Granger spojrzała na niego i ruszyła ku wyjściu.
– Została nam jeszcze ta gablota w gabinecie Smitha – rzuciła gorączkowo. – To w sumie najbardziej odpowiednie miejsce... Nie położyłby w ogólnodostępnym magazynie wspomnienia o panu...
Merlinie, czy ona się wreszcie zamknie?!!! Nie musi pieprzyć głupot, sam to wiem...!
Nie zdając sobie zupełnie sprawy, że właśnie pomyślał coś zupełnie idiotycznego, ruszył za nią. Kiedy zamknął drzwi, złapał się na tym, że na nowo zaciska zęby...
Gabinet Smitha wyglądał tak, jak go opisał Dumbledore. Pod ścianą naprzeciw drzwi stała gablota, o której mówił. Snape podszedł do niej i pierwsze co zobaczył, to duży stojak z fiolkami. Czując rozlewające się nagle po całym ciele ciepło zaczął na nowo szeptać zaklęcie sądujące. Zabezpieczenie było takie samo, jak jedno z tych, które już złamał, więc tym razem już po krótkiej chwili szklane drzwi stanęły otworem.
Hermiona czekała niecierpliwie z tyłu. Jak tylko usłyszała szczęk zamka, podeszła szybko do Snape’a.
– No i...
FIOLKI!!!! Aż zachłysnęła się na ich widok. Snape sięgnął po cały stojak, ściągnął go delikatnie i zaczęli przeglądać każdą z nich. Nosiły różne daty i nazwiska. Andrew Thompson, Pius, Grudzień 2018, Anna Fox, znów Anna Fox... Hermiona przesuwała je coraz szybciej między palcami, jej serce podskakiwało za każdym razem jak zobaczyła jakąś literę S. Silly Billy, Bad Team, Anna Fox...
Fiolki do przejrzenia topniały w jej rękach. S...!!! Nie, to nie to, Śmierciożerca II... Nadzieja topniała również.
Po chwili wysunęła ze zmartwiałych palców ostatnią z nich i jej cichy stukot zabrzmiał jak wyrzut.
Ale nie mogła się poddać. Może Smith opisał ją jakimś fałszywym imieniem?
– Może powinniśmy je sprawdzić...?
Snape skrzywił się. Cholera, cholera, cholera nagła...!!!! Nie mieli czasu. Nie było wiadomo ile trwało każde ze wspomnień, mogły być długie! Nie mówiąc już o tym, że w ten sposób ryzykowali jeszcze bardziej. Gdyby ktoś przyszedł w chwili, kiedy oni byliby w czyimś wspomnieniu... choćby głupi strażnik...
– Nie mamy na to czasu!
– Nie ma jeszcze południa! – zaoponowała. – Możemy choćby obejrzeć początek każdego z nich i wyjść!
– Granger, jak ktoś na nas wpadnie, w najlepszym wypadku wylądujemy w Azkabanie!
– Jak nie znajdziemy tego wspomnienia, pan NA PEWNO wyląduje w Azkabanie!
Jak się nie zamknie, to ją uduszę...
Chwilę wpatrywali się na siebie z twarzami wykrzywionymi w identycznym grymasie. W końcu Snape westchnął głęboko dwa razy, żeby się uspokoić.
– Sprawdźmy najpierw resztę półek.
Zaczął znów od lewej, każąc jej gestem zająć się drugą stroną. Było tam wszystko prócz fiolek ze wspomnieniami czy czymkolwiek co mogłoby pomieścić wspomnienie. No cóż, rzeczywiście, trzeba będzie sprawdzić choć początek zawartości każdej fiolki. Granger je zna, niech sprawdza...
– Dobrze, będziesz kontrolować każdą z nich, a ja będę cię ubezpieczał. Tylko potrzebna nam Myślodsiewnia...
Hermiona rozejrzała się trochę bezradnie dookoła, omiatając spojrzeniem biurko, półki, szafkę na ścianie i parapet okienny.
– Wiem, że jest jedna u Lawforda...
– Nie będziemy teraz plątać się po całym Ministerstwie! Skoro mają tu wspomnienia, to muszą mieć i Myślodsiewnię. W biurku nic nie ma?
Trzema wielkimi krokami podszedł do wielkiego biurka, rzucił zaklęcie sądujące i nie odkrył żadnych zabezpieczeń. Widać dopiero co mu je wstawili i nie miał czasu ich założyć przemknęło mu bezsensownie przez myśl. Zaczął szybko odsuwać szafki szukając myślodsiewni. Granger też zaczęła grzebać w nich, zdecydowanie ślamazarnie, podnosząc stosy pergaminów, księgi... Już chciał jej powiedzieć, żeby się pospieszyła, bo myślodsiewnię można poznać na pierwszy rzut oka, kiedy nagle krzyknęła głośno i osunęła się na ziemię!
– Co ci się.....?!
– MAM!!!! Merlinie! To jest ta cholerna szkatułka Lawforda!!!!!
Snape opadł na kolana koło niej. Hermionie serce waliło tak, że miała wrażenie, że zaraz wyskoczy jej przez gardło. Trzęsącymi się rękoma wzięła delikatnie szkatułkę i zaczęła wyciągać ją spod rolek pergaminów. Snape natychmiast pomógł jej odsunąć je na bok i spojrzał na szkatułkę, którą on, pieprzony dureń, zlekceważyłby zupełnie!
– Jesteś pewna...? – zapytał z nagłym napięciem w głosie.
Postawiła ją na biurku, odsuwając na wszelki wypadek od krawędzi i podniosła się na drżących nogach.
– Musi pan ją sprawdzić dokładnie jak nic dotąd! To w tej szkatułce Lawford trzymał wspomnienie o panu! Pamięta pan?! Smith kazał mu je oddać!
– Więc pewnie zabezpieczył je na wszelkie możliwe sposoby! – Snape natychmiast zrozumiał o co jej chodzi. –Poczekaj, odsuń się...
Skupił się tak mocno, jak tylko potrafił. Zamknął oczy i starannie sprawdzał każdą reakcję; nagłe ciepło prześliznęło mu się dookoła dłoni, poczuł lekkie drganie powietrza i raptownie wszystko ustało.
Cholera, to musi być to! Ten drań nałożył na nie Zaklęcie Wrzące!! Merlinie, czarnomagiczne zaklęcie...!
Otworzył oczy i spojrzał na dziewczynę z wahaniem. Zaklęcie Wrzące było śmiertelnie niebezpieczne. W parę sekund podnosiło temperaturę wszystkiego, co się z nim stykało, rozpuszczając nawet platynę. Można było oczywiście otworzyć szkatułkę, ale włożenie do środka ręki i wyjęcie fiolki trwało zbyt długo, żeby krew nie ścięła się w żyłach. Co oznaczało jeśli nie śmierć na miejscu, to tak dotkliwe obrażenia ciała, że ofiara często umierała niewiele później. W najlepszym wypadku była okaleczona do końca życia.
– I co...? Można ją otworzyć..? – zapytała Hermiona, przysuwając się bliżej.
– Nie dotykaj!!!! – wyrwało mu się i dziewczyna prawie podskoczyła i odsunęła się gwałtownie.
– Co to jest? Proszę pana...
Oderwał rękę z westchnieniem.
– Smith nałożył na nie zaklęcie, które podgrzewa raptownie wszystko, co zetknie się ze szkatułką. Nie, nie zetknie. Co przesunie się między otwartym wieczkiem i szkatułką.
Hermiona spojrzała na niego zdziwiona. Mówił jakby chaotycznie i nerwowo. To musiało być naprawdę paskudne zaklęcie...
– A lewitacja? Accio?
– Nie podziała. O tym sukinsyn pomyślał!
– Czy jeśli bardzo się pospieszę, to zdążę ją wyjąć?
– Krew zagotuje ci się w żyłach sekundę po tym, jak wsuniesz tu choć mały palec...
Zadrżała nagle. O Boże, tylko nie to...!! Wcale nie miała ochoty skonać na podłodze w gabinecie Smitha!
Ale przecież COŚ musieli wymyśleć!
Snape patrzył na nią myśląc gorączkowo. Nie mógł jej narażać! Gdyby to on sięgnął po fiolkę... Tylko musiałby się pospieszyć, wtedy może obrażenia nie byłoby tak rozległe...
– Wiem! Impedimento! Albo Immobulus!
– Dokładnie! I do tego zaklęcie zamrażające!!! – zawołała na to, natychmiast rozumiejąc, co ma na myśli.
– Bardzo dobrze! Musisz tylko rzucić je szybko, jedno po drugim, żebym zdążył wyjąć fiolkę!
Dziewczyna pokręciła stanowczo głową.
– Ja to zrobię! Mam mniejsze ręce niż pan, łatwiej mi będzie wśliznąć je do środka. Oboje musimy rzucić Immobilus i zaklęcie zamrażające i do tego zaklęcie wzmacniające!
Genialne!!!
Snape chciał się kłócić o to, które z nich ma wyjąć i włożyć fiolkę, ale dziewczyna zaczęła przeszukiwać kieszenie kurtki. Ostrożnie wyciągnęła uszkodzone wspomnienie i położyła obok szkatułki. Potem zdjęła kurtkę i zwinęła w kłębowisko z drugiej strony.
– Na trzy. Rzucamy Immobulus, potem Frigeo, a potem Firmo. Wyjmę fiolkę i położę ją na kurtce, żeby jej faktycznie nie zbić. Potem rzucamy zaklęcia jeszcze raz i wkładam pańską i rzucam zaklęcie tłukące...
– Nie możesz rzucić go ZANIM włożysz ją do środka?
– Potłucze się... nie da rady...
Spojrzał jej w oczy i skrzywił się kolejny raz.
– Zgadzam się, ale to JA zamieniam fiolki. BEZ DYSKUSJI! – nie wyobrażał sobie, żeby mogła dla niego ryzykować.
Skinęła niechętnie głową i oboje podnieśli różdżki.
– Raz... dwa... trzy... IMMOBULUS! FRIGEO! FIRMO!!!!
Strumień zimnego powietrza pomknął w kierunku szkatułki i mieli wrażenie, że dookoła powietrze zamarzło! Snape błyskawicznym ruchem ręki uniósł wieczko i czując jak lodowaty podmuch zderza się z ognistym żarem złapał fiolkę opuszkami palców. Te natychmiast zaczęły go palić, ale dziewczyna rzuciła kolejne Frigeo i kiedy wyszarpnął rękę, czuł ból, który rozlewał się tylko w dole dłoni. Rzucił fiolkę na jej kurtkę i zagryzając zęby złapał kurczowo lewą rękę prawą. Skóra na palcach popękała, pokryła się bąblami i przez pęknięcia zaczęła sączyć się krew.
Hermiona zbladła jak kreda. O Boże, o Boże jedyny...
– Ma pan tą maść, która mi pan dał w Hogwarcie...? – spytała nerwowo, patrząc na kolejne bąble pojawiające się coraz wyżej na jego palcach.
– Maść na oparzenia zostawiłem u ciebie. Nie ważne, nie mamy czasu – syknął napiętym głosem. Im szybciej to zrobią, tym lepiej. – Na trzy...
Hermiona rzuciła zaklęcie chłodzące na jego rękę i poczuł, jak ból z wolna ustępuje.
– Mowy nie ma, przecież nie utrzyma pan nic w ręku!
– Nie muszę długo trzymać, tylko złapać i wsunąć! – sięgnął ręką w stronę fiolki, ale dziewczyna złapała ją pierwsza.
– Po pierwsze, Smith będzie bardzo zdziwiony widząc smugi krwi na fiolce. Po drugie nie utrzyma jej pan. Po trzecie, proszę się o mnie tak nie martwić. Pan przeżył to i ja przeżyję. Niech pan tylko ponowi Frigeo.
Spojrzeli po sobie i Hermiona postanowiła wytrzymać jego wzrok. Po chwili skinął głową.
– Dobrze. Przygotuj się... – wzięła do lewej ręki fiolkę, a w prawej ścisnęła różdżkę. – Raz... dwa...trzy
Na nowo śmignęły zaklęcia, na nowo powietrze dookoła szkatułki przybrało prawie bladoniebieskawą barwę i Hermiona błyskawicznym ruchem podniosła wieczko prawą ręką i prawie wrzuciła ją do środka. Końce palców zapiekły tak mocno, że aż krzyknęła z bólu, ale Snape ponowił zaklęcie mrożące. Starając się utrzymać pokrywkę jeszcze chwilę dłużej w drżącej ręce, krzyknęła Cadere i rzuciła się do tyłu, padając na kolana i starając się powstrzymać jęki. Palący ból rozlewał się w górę palców, na czubkach palców również pojawiły się bąble i krople krwi. Ale Snape złapał natychmiast jej poparzoną rękę w swoją, równie opuchniętą i okrwawioną i zaczął ją leczyć szepcząc jakieś zaklęcia, których zupełnie nie znała. Z każdym jego słowem ból słabł i po chwili zanikł prawie zupełnie. Zostały tylko krwawe bąble i łzy na policzkach. Na ich widok ogarnęło go uczucie wzruszenia tak silne, że aż ścisnęło mu się serce.
Zadziwiające, ale w tej chwili jedyne co przyszło jej do głowy było to, że uzdrowił jej rękę, zanim zajął się swoją.
– Czemu pan...
Snape spojrzał na nią i zobaczyła jak się uśmiecha. Coraz szerzej. Rzuciła okiem na fiolkę z poczerniałym od gorąca paskiem, na którym widać było jeszcze zarys napisu SNAPE. I nagle zdała sobie sprawę co to oznacza.
– Mój Boże... udało nam się... Znaleźliśmy je...!!!
Ulga zalała ich z siłą wzburzonej rzeki. Noszone do tej pory dręczące uczucie niepewności i strachu znikło i w jego miejscu eksplodowała radość i niewiarygodne poczucie triumfu. Udało im się! Przechytrzyli Smitha i zniweczyli pomysły Norrisa i jego bandy!
Ból nie miał żadnego znaczenia! Niemal szalejąc z szczęścia Hermiona rzuciła się Snape’owi na szyję i objęła go mocno prawą ręką.
To było tak niespodziewane i zarazem obce, że Snape zesztywniał i spiął się odruchowo. Dopiero po paru sekundach zrozumiał, co się dzieje i osłupiały spojrzał na dziewczynę wtulającą twarz w jego pierś. Przełamując się, uniósł prawą rękę, żeby ją lekko objąć, ale w tym momencie odsunęła się.
– Przepraszam – powiedziała, nadal szeroko uśmiechnięta. – Wiem, że pan tego nie lubi, ale ... tak bardzo się cieszę...!!
Spojrzał z bliska w promieniejące radością oczy i ku swemu zdumieniu wcale nie poczuł ani złości, ani niechęci.
– Ja też się cieszę... – urwał, bo nie wiedział, jak się do niej zwrócić. „Granger” czy „panna Granger” zupełnie nie pasowały, ale nie umiał się zdobyć na wymówienie jej imienia. Zamiast tego chcąc, żeby wiedziała jak bardzo liczy się dla niego to, co zrobili, dodał – Byłaś genialna!
Hermiona wybuchnęła śmiechem i nagle się opanowała.
– Ja? To pan był genialny! Ja prawie nic nie zrobiłam...! Zaledwie... – zabrakło jej słów.
– Zbierajmy się stąd. Pokłócimy się gdzie indziej – znów się uśmiechnął.
Wstali i Hermiona schowała szkatułkę w tym samym miejscu, gdzie ją znalazła i przygotowała świstoklik do domu. Snape schował fiolkę ze wspomnieniem i zaczął usuwać plamy krwi z podłogi. Kiedy skończył, rozejrzeli się dookoła, czy wszystko wygląda na nietknięte, Snape ujął Hermionę pod ramię, zawirowało i znikli.

CDN...
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Pan Śmierci
24.08.2019 09:46
Kapelusz

Żywa legenda
24.08.2019 00:17
Taki między Piłą a Szczecinkiem...

Żywa legenda
24.08.2019 00:10
może jakiś stan uniesienia

Żywa legenda
24.08.2019 00:09
Według Googla jestem w Jastrowiu. I mam teraz poważne rozkminy co to i gdzie to.

Żywa legenda
24.08.2019 00:06
Posuwamy się coraz bardziej do góry, jeśli chodzi o miłość do nich.

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 58237 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 50797 punktów.

3) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 41857 punktów.

4) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 39923 punktów.

5) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 34469 punktów.

6) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 34099 punktów.

7) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 32263 punktów.

8) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

9) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30501 punktów.

10) Prefix użytkownikaYourSmile

Avatar

Posiada 29744 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2019 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 1.21