Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Katherine Waterston

Kategoria: Fantastyczne zwierzęta
Autor: Prefix użytkownikaBumSzakalaka

Wcieliła się w postać Tiny Goldstein w filmie Fantastyczne Zwierzęta.
>> Czytaj Więcej

Harry Potter i Zakon...

Kategoria: Streszczenia
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Streszczenie piątej części przygód Harry'ego Pottera.
>> Czytaj Więcej

Helen McCrory

Kategoria: Aktorzy
Autor: Prefix użytkownikaScarllet

Odtwórczyni roli Narcyzy Malfoy.
>> Czytaj Więcej

Daniel Radcliffe

Kategoria: Aktorzy
Autor: Prefix użytkownikaScarllet

Odtwórca głównej roli Harry`ego Pottera.
>> Czytaj Więcej

Eddie Redmayne

Kategoria: Aktorzy
Autor: Prefix użytkownikaBumSzakalaka

Aktor znany nam z roli Newta Scamandera. Aktor teatralny i filmowy. Zdobywca Oscara.
>> Czytaj Więcej

Patronus

Kategoria: Świat magii
Autor: Prefix użytkownikaRosalind Rooks

Patronusy i zaklęcie "Expecto Patronum".
>> Czytaj Więcej

Życie i kłamstwa Alb...

Kategoria: Inne
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Pierwsza biografia Albusa Dumbledore'a napisana przez Ritę Skeeter.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Fraszki dla Hel...

Tytuł: Fraszki dla Helenki
Seria: Dziennik Ravenclaw
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaRoksolana Delakur

Dobre techniki wychowawcze? Zapisane opowiastki od założycieli dla Helenki. Zbiór fraszko-baj...
>> Czytaj Więcej

[Z]Powrót

Tytuł: Powrót
Seria: Największy błąd w życiu?
Gatunek: Obyczajowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Ron znajduje sposób na powrót do Harry'ego i Hermiony i nie zwlekając ani chwili dłużej, wyrusza ...
>> Czytaj Więcej

[NZ]HGSS Dwa Słowa ...

Tytuł: HGSS Dwa Słowa Rozdz. V część 20
Seria: HGSS Dwa Słowa
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111

&#8211; Hermiona Jean Granger...? &#8211; To ja. (...) &#8211; Poproszę pani różdżkę... &#8211;...
>> Czytaj Więcej

Pożegnanie

Tytuł: Pożegnanie
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaRoksolana Delakur

Wrócą
>> Czytaj Więcej

[NZ]HGSS Dwa Słowa ...

Tytuł: HGSS Dwa Słowa Rozdz. V część 19
Seria: HGSS Dwa Słowa
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111

Smith i Norris osaczają Hermionę
>> Czytaj Więcej

Lekcja życia

Tytuł: Lekcja życia
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaScarllet

O tych co już odeszli.. I o tych co jeszcze żyją..
>> Czytaj Więcej

[NZ]HGSS Dwa Słowa ...

Tytuł: HGSS Dwa Słowa Rozdz. V część 18
Seria: HGSS Dwa Słowa
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111

Oto jak wyglądają kulisy Rozpoczęcia roku w Hogwacie ;)
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 37
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 1 osoba
Prefix użytkownikaScarllet (Łowca czarnoksiężników)
Łącznie na portalu jest
43,324 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 222
Było: 04.04.2019 20:58:27
Napisanych artykułów: 1,030
Dodanych newsów: 9,698
Zdjęć w galerii: 20,643
Tematów na forum: 3,547
Postów na forum: 307,256
Komentarzy do materiałów: 217,491
Rozdanych pochwał: 3,171
Wlepionych ostrzeżeń: 4,142
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 3995
uczniów: 3118
Hufflepuff
Punktów: 2911
uczniów: 3017
Ravenclaw
Punktów: 3813
uczniów: 3815
Slytherin
Punktów: 2609
uczniów: 3086

Ankieta
Do Hogwartu trafia wehikuł czasu. Gdzie się przenosisz?

Czasy Założycieli. Chętnie poznałbym ich osobiście i naprawdę rozpiera mnie ciekawość, jak wyglądała budowa Hogwartu i pierwsza Ceremonia Przydziału
25% [22 głosy]

Bunt Goblinów w 1612 roku. Kto by nie chciał zobaczyć tych ciekawych rzecz, o których rozprawialiśmy na Historii magii? Te walki musiały być epickie
2% [2 głosy]

Czasy Huncwotów. Nie wiem, czy bardziej chciałbym stanąć w obronie Snape'a czy pomóc Jamesowi i Syriuszowi w wymyśleniu nowego zaklęcia do znęcania. Wybiorę, będąc na miejscu
41% [36 głosów]

31 października 1981 roku. Imprezka po zniknięciu Sami Wiecie Kogo musiała być niesamowita. Na żałobę po Potterach nie byłoby czasu
3% [3 głosy]

Byle kiedy, byleby przed rokiem 1689, czyli przed podpisaniem Międzynarodowego Kodeksu Tajności. Wtedy legalnie mógłbym przelecieć się na smoku, pośmieszkować z mugoli czy po prostu czarować bez obaw
8% [7 głosów]

Wybiorę czas szkolne Voldemorta. Może byśmy się zakumplowali? Albo bym się czegoś nauczył od samego mistrza czarnej magii? A może powstrzymałbym go, zanim stałby się takim złem?
10% [9 głosów]

Ja tam wybiorę przyszłość. Co mnie interesuje to, co już było? Chcę zobaczyć, co nas czeka!
9% [8 głosów]

Ogółem głosów: 87
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 16.03.19

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Ravenclaw[PN]Asen Hristo ostatnio widziano 20.04.2019 o godzinie 02:01 w Wieża Ravenclawu
RavenclawRoksolana Delamar ostatnio widziano 20.04.2019 o godzinie 01:46 w Wieża Ravenclawu
Ravenclaw[PN]Asen Hristo ostatnio widziano 20.04.2019 o godzinie 01:40 w Wieża Ravenclawu
RavenclawRoksolana Delamar ostatnio widziano 20.04.2019 o godzinie 01:31 w Wieża Ravenclawu
Ravenclaw[PN]Asen Hristo ostatnio widziano 20.04.2019 o godzinie 01:22 w Wieża Ravenclawu
RavenclawRoksolana Delamar ostatnio widziano 20.04.2019 o godzinie 01:14 w Wieża Ravenclawu
[NZ] HGSS Dwa Słowa
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chcą wprowadzić supremację czystej krwi i wyeliminować inne grupy społeczne. Ich pierwszymi celami są Hermiona Granger i Severus Snape.
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: +18
Przeczytano 41318 razy.
HGSS Dwa Słowa Rozdział III - 24
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chcą wprowadzić supremację czystej krwi i wyeliminować inne grupy społeczne. Ich pierwszymi celami są Hermiona Granger i Severus Snape. Czy Hermionie i Snape&#
Perry został dowieziony na Downing Street w iście ekspresowym tempie. Przy wejściu przeszukano go, przyklejono naklejkę z imieniem i nazwiskiem i zaprowadzono do gabinetu Premiera. Gdzie odbył najbardziej idiotyczną w swoim życiu rozmowę. Później pocieszał się tym, że Premier musiał czuć się tak samo.
Na widok wchodzącego mężczyzny Premier podniósł się i poczekał, aż ten do niego podejdzie. Wczorajszego dnia wybuchła zapewne epidemia nieudanych spotkań, bo nie udało mu się porozmawiać z Ministrem Magii, więc nadal nie miał całkowitej pewności, że istotnie chodzi to o to chodzi. Nie chciał pytać Pudla, więc postanowił wpierw wybadać pana Grangera.
– Dzień dobry, Sir – powiedział niepewnie Perry, podchodząc i wyciągając rękę na powitanie. – Perry Granger.
– Dzień dobry, panie Granger. Bardzo mi miło – David Cameron przybrał pewny siebie wyraz twarzy. – Proszę usiąść.
Perry usiadł rozglądając się dyskretnie po pomieszczeniu. Premier pożałował, że Pudel chwilowo zniknął z portretu.
– Chciałem, żeby pan przyszedł, bo wczoraj wypłynęła na światło dzienne ta sprawa z Rathlin Island i dowiedziałem się, że to pan poradził tą wyspę jako lokalizację na manewry.
Perry kiwnął głową i opamiętał się.
– Tak, Sir. Rozmawiałem kiedyś o tym z Jackiem Parkerem. Ale nie wiem zupełnie, o jaką sprawę chodzi. Kiedy ostatnio tam byłem, miałem jakieś... piętnaście lat... Opanuj się, przecież nigdy tam nie byłeś...
Premier okazał zaskoczenie.
– Ach tak? A ja sądziłem, że wie pan, co się dzieje.
– Bardzo mi przykro, ale nie. Od lat nie wyjeżdżamy na długie wakacje. Oczywiście z wyjątkiem pobytu w Australii – sprostował i zacisnął ręce pod biurkiem. Trzymaj się od tego z daleka...
Australia wyraźnie nie interesowała Premiera. Jak tu go pociągnąć za język?!
– Cóż, to przykre. Sądziłem, że będzie mógł pan pomóc.
Perry odetchnął odrobinę z ulgą. Jak to kiedyś mówił – lewym płucem.
– Przykro mi, Sir. A co się tam właściwie stało? – rzucił kurtuazyjne pytanie, bo tak po prostu wypadało.
– Pojawiają się tam i znikają ludzie. W bardzo dziwny sposób... – David Cameron odchylił się w fotelu i przyglądał uważnie rozmówcy.
Rozmówca wyraźnie zamarł. Bawią się w chowanego, czy co?! Przecież mieli tam budować szkołę?!
– Niestety nic o tym nie wiem.
David Cameron doszedł do wniosku, że w ten sposób daleko nie zajedzie. Postanowił spróbować z innej strony.
– Jest pan lekarzem, więc zapewne zna pan wiele osób. Staramy się ustalić tożsamość niektórych z tych... co pojawili się na Rathlin Island i może mógłby pan pomóc...
To już było cholernie naciągane i doskonale zdawał sobie z tego sprawę. Z taką prośbą mógł przyjść do pana Grangera zwykły komisarz policji, a nie sam premier.
Ale Perry Granger nie o tym akurat myślał.
Zaraz pokażą mi zdjęcie Hermiony i dopiero będzie...
– Oczywiście – odparł niepewnie. – Jeśli tylko mogę się do czegoś przydać, to bardzo chętnie...
– Czy ten pan na portrecie tam coś panu mówi? – zaryzykował Premier, wskazując na człowieczka w peruce pod ścianą, który przed chwilą się pojawił.
Perry obrócił się i popatrzył na obraz. Z cała pewnością nigdy go nie widział, na żadnych zdjęciach pokazywanych im przez córkę.
– Niestety nie. Yhh... z historii zawsze byłem kiepski.
– To nie tyle historia, co polityka. Teraźniejsza – sprostował Premier.
Oboje rzucili okiem na srebrną perukę na głowie człowieka i Premier westchnął.
– A... nazwisko Dumbledore nic panu nie mówi?
Perry szybko zamknął oczy, udając, że próbuje sobie przypomnieć.
Cholera, ON też jest magiczny???!!
– Albus zdaje się – dodał Premier, jakby czytając z kartki przed sobą.
– Albus, mówi pan... Nie. Chyba nie miałem takiego pacjenta... – wymamrotał słabo.
A może to wcale nie magia i tylko wychodzę na durnia? pomyślał Premier.
– No cóż. A już myślałem, że ma pan jakiś sławnych pacjentów. Żadnego Lorda pan nie leczył? – udał, że próbuje zaśmiać się ze swojego dowcipu.
Perry myślał gorączkowo. Oni coś tam zrobili. Coś dużego. Nie wiadomo co, ale przez wojsko doszło to aż tutaj. Może coś grozi Hermionie?! Jeśli Premier jest magiczny, to z pewnością coś wie. Tylko pytanie, po której jest stronie...
Jeśli on jest czarodziejem, to wie o Hermionie i o nas. Do tego mogę się przyznać...

– Ach? Lord, mówi pan? Był jakiś, ale nie pamiętam, jak się nazywał...
Premier aż się pochylił do przodu nie odrywając oczu od pana Grangera.
– Nie na V? Znałem takiego, co jakoś dziwnie się nazywał...
Przez chwilę obaj patrzyli na siebie. Napięcie można było wyczuć palcami.
– Jakoś tak śmiesznie – potwierdził Perry, czując, jak mu serce wali.
Jeśli on nie wie o magii, to co najwyżej wyjdę na idiotę. I będą szukać faceta, który tu nigdy nie istniał.
– O, już mam – poczuł, jak coś go dławi w gardle. – Voldemort. Czy jakoś tak – dodał szybko, jakby chciał zatrzeć to, co właśnie powiedział.
Premier nagle wypuścił z siebie powietrze i uświadomił sobie, że do tej pory starał się wstrzymywać oddech.
Boże, powiedział TO!
– Nareszcie! Trochę długo to trwało, ale się wreszcie zrozumieliśmy – uśmiechnął się słabo.
Czuł się, jakby spuścili z niego całe powietrze.
Perry nadal wolał być ostrożny.
– Przepraszam, Sir... Czy pan też jest stamtąd?
David Cameron otrząsnął się gwałtownie. Nagle poczuł jakąś więź z panem Grangerem i ulżyło mu tak bardzo, że miał ochotę zacząć się śmiać.
– Broń Boże! Tylko jako Premier Mugoli wiem o was, bo wasz Minister się ze mną kontaktuje. Jak macie tam u siebie jakieś problemy.
Perry również odetchnął. Wreszcie wiedzieli oboje na czym stoją i kto jest kim. To znaczy on wiedział, Premier widocznie coś źle zrozumiał.
– Z całym szacunkiem, Sir. Ja nie jestem czarodziejem. To moja córka jest magiczna.
Premier machnął ręką lekceważąco.
– Teraz to nie ma znaczenia. Niech mi pan powie, co wie pan o Rathlin Island.
Perry skrzywił się strasznie. Rzucił okiem na obraz w kącie.
– On nas słyszy?
Obaj mężczyźni popatrzyli na siebie z niedowierzaniem. To było szaleństwo, rozmawiać ze sobą w ten sposób. Jakby to, że jakiś portret może ich usłyszeć, wydawało się im obu całkowicie normalne.
– Słyszę i widzę – zaskrzeczał człowieczek w peruce i obrócił się w ich stronę.
Premier i Perry drgnęli równocześnie.
– Miał pan mnie poinformować, jak tylko wasz Minister będzie mógł się ze mną spotkać – powiedział rozzłoszczony nagle Premier.
– W sprawie Rathlin Island? – zapytał gwałtownie Perry.
– Do tej pory nie ma czasu – powiedział równocześnie Pudel.
– Tak – odpowiedział Premier na pytanie Perry’ego.
– Boże, tylko nie to! – zawołał ten na to, nagle przestraszony. – Niech pan z nim nie rozmawia! On jest pod Imperiusem!
– CO?! – krzyknął człowieczek i pochylił się tak mocno w ich stronę, że miało się wrażenie, że wypadnie z ram.
Premier nie bardzo zrozumiał, ale coś majaczyło mu się w głowie na temat tego jakiegoś Imperiusa.
Perry wstał, niepomny na to, że wstawanie w obecności siedzącego Premiera jest całkowicie niezgodne z protokołem dyplomatycznym. Ruszył w stronę portretu i zatrzymał się w połowie drogi.
– Córka mówiła mi, że Minister jest pod Imperiusem. Dlatego od jakiegoś czasu robi to, co robi i podejmuje takie, a nie inne decyzje. Dopóki nie wiem, co się dokładnie stało na Rathlin, nie wiem, czy powinien o tym wiedzieć, czy wprost przeciwnie.
Człowieczek w peruce wyglądał na bardzo poruszonego.
– Merlinie...
Premier poczuł, że wraca do równowagi umysłowej. Podejmowanie decyzji, analiza sytuacji i sytuacje zagrożenia były dla niego chlebem powszednim i wreszcie poczuł się na swoim miejscu.
– Nasz satelita zarejestrował pojawienie się dwójki ludzi na wyspie i ich znikanie. Dokładniej, pojawili się gdzieś po środku wyspy i po paru chwilach znikli, po czym jacyś inni pojawili się w tej samej chwili parę mili dalej, pochodzili trochę i znikli. Z tym, że jeden z nich zniknął w połowie i dopiero po chwili znikła reszta.
Czarodziej na portrecie pokręcił głową z niedowierzaniem.
– To złamanie zasad tajności! Coś takiego można przypłacić nawet złamaniem różdżki!
Perry zbladł trochę.
– Nie wie pan przez przypadek czy ci, co się tam pojawili, to była młoda kobieta i mężczyzna, czy też dwóch mężczyzn? Albo dwie kobiety?
Jeśli to Hermiona prowadzała się tam z tym jej lalusiem od zębów, osobiście się do niego dobiorę!
– Za każdym razem dwóch mężczyzn.
Perry podjął decyzję. Zaczął wolno przechadzać się po biurze Premiera.
– Powiem wam wszystko, co wiem. Parę lat temu czarodzieje mieli problem z Voldemortem – usłyszał, jak człowiek w peruce westchnął głośno – i już z nim skończyli. W tym roku pojawiła się jakaś inna grupa ludzi, którzy mają trochę podobne zapędy. Córka powiedziała mi, że chcą na tej wyspie zbudować szkołę, która w żadnym wypadku nie może zostać otwarta.
– A skąd wie o tym pańska córka? – spytał Premier.
– Nie wiem dokładnie jak, ale moja córka jest w to wplątana i próbuje tą grupę jakoś powstrzymać. Pomaga jej jej były nauczyciel, teraz Dyrektor Hogwartu. Tej ich szkoły – sprecyzował.
Człowieczek znów jęknął cicho.
– Severus Snape?!
Perry kiwnął głową i podszedł do fotela.
– Próbowali podsłuchać narady tej grupy, ale nie udawało im się. I tu właśnie dochodzimy do Jacka Parkera. Poradziłem jej zwykły podsłuch i poprosiłem Jacka o podrzucenie mi jakiegoś. Od tego czasu regularnie ich podsłuchują, ale Hermiona nie chce mi...
– Hermiona Granger? – usłyszał za sobą.
Premier nie wytrzymał.
– Czy musi pan nam przerywać?
– TA Hermiona Granger i Severus Snape... Coś nieprawdopodobnego… – bąknął jeszcze człowieczek, ale o wiele ciszej.
Perry trochę stracił wątek, ale po chwili sobie przypomniał.
– W każdym razie starają się zapobiec budowie tej szkoły. Więc jedno z dwojga, albo to byli oni, albo ktoś z tej grupy. Jeśli Minister dowie się, że ja o tym wiem, będzie wiedzieć, że wie o tym Hermiona. A wtedy ją zabiją – powiedział głucho.
David Cameron popatrzył ostro na Pudla.
– Słyszy pan?
Tamten kiwnął głową.
– Oczywiście, że słyszę. Moim zadaniem jest służyć magicznemu światu, więc z całą pewnością nie powiem niczego komuś, kto jest pod wpływem zaklęcia Niewybaczalnego!
Perry usiadł wolno, zastanawiając się.
– Być może, gdyby dowiedzieli się, że świat mugolski wie, to by ich powstrzymało. Nie wiem. Może warto mu napomknąć o tym, ale bez wymieniania mojego nazwiska. To nie wyklucza niczego, co spróbuje zrobić Hermiona...
Premier był o wiele lepszy w te klocki.
– Jej celem jest wstrzymanie budowy szkoły, tak? Niech się pan nie trudzi rozmawianiem z waszym Ministrem, szczególnie, że widzę, że to może ściągnąć niebezpieczeństwo na tą kobietę – rzucił Pudlowi. – Poradził pan Jackowi Parkerowi tą wyspę na manewry, więc się tam odbędą. Ale nie w listopadzie, ale jak najszybciej.
Perry wyglądał na oszołomionego. Czarodziej w peruce najwyraźniej nic nie rozumiał.
– Manewry – wytłumaczył Premier. – Dziesiątki tysięcy żołnierzy armii lądowej, lotnictwa, marynarki wojennej, jednostki specjalne i jednostki wsparcia, oraz żołnierze z krajów NATO. Mogę wam zaręczyć – dodał dumnie – że kimkolwiek jest ta grupa ludzi, wyniesie się stamtąd bardzo szybko!
Twarz Perry’ego rozjaśniła się w uśmiechu.
– Sir, to jest genialne!
– Od dziś utajniam całą operację. Jack Parker i Sir Nicolas zostaną od tego odsunięci. Mam tylko do pana jedną prośbę...– zawahał się, patrząc na pana Grangera.
– Jestem do pańskiej dyspozycji, panie Premierze...
– Niech mi pan wymyśli jakąś bajeczkę o tym znikaniu. Jakoś to przecież muszę wyjaśnić, prawda?
– Proszę się nie martwić. COŚ wymyślę z pewnością. Proszę mi tylko podpowiedzieć, co mogę mówić Jackowi... On wie, że coś jest nie tak. I wie, że Hermiona jest w to wplątana, nie mam pojęcia skąd.
David Cameron patrzył chwilę gdzieś w przestrzeń.
– Proszę mu powiedzieć, że to ściśle tajna sprawa. Zresztą sam się dziś dowie. I że pańska córka jest w ściśle tajnej organizacji, o której nie może pan mówić. Kod ZM–0. To najwyższy kod tajności w służbach specjalnych Wielkiej Brytanii. To wystarczy. Ja zajmę się resztą.
Wstał zza biurka i podszedł do Perry’ego, podając mu rękę.
– Było mi bardzo miło pana poznać, choć przyznam, że początek był dość skomplikowany. Proszę się nie wahać ze mną kontaktować, jeśli dowie się pan czegoś istotnego.
– Cała przyjemność po mojej stronie, Sir.
Perry przypuszczał, że chodzi przede wszystkim o historyjkę, którą miał wymyślić, ale i tak wręcz promieniał zadowoleniem. Uścisnął rękę Premierowi, życzył miłego dnia czarodziejowi z portretu i wyszedł z gabinetu.

Piątek, 03.07

Była już dziesiąta wieczorem, kiedy Hermiona wróciła od Harry’ego i Ginny. Szczerze powiedziawszy chciała wyrwać się wcześniej, ale Ginny miała tysiące historii do opowiedzenia i nie można jej było powstrzymać. Słuchała więc jednym uchem, myśląc jednocześnie o jutrzejszym dniu.
Wychodząc z kominka pogłaskała odruchowo Krzywołapa, rzuciła torbę na kanapę i poszła do sypialni, w której miała wszystkie ubrania, żeby przygotować jakieś ciuchy na jutro.
Odrzuciła natychmiast jeansy i workowate bluzy. T–shirty też odpadały, skoro nie chciała zakładać spodni. Zostawały mugolskie sukienki, a tych nie miała za dużo. Oczywiście miała też czarodziejskie szaty, ale te nie podkreślały w żaden sposób jej figury.
Po długiej chwili na łóżku leżały dwie, które jej odpowiadały. W każdej z nich wyglądała dobrze, ale nie umiała się zdecydować, którą założyć. Jedna z nich, długa, wąska, z cienkiej bawełnianej dzianiny, była biała w czerwone paski i miała ładne rozcięcie z boku aż do kolana. Opinała się ładnie na jej ciele podkreślając figurę.
Druga, z brązowej tkaniny miała lekki dekolt i sięgała troszkę przed kolano pokazując zgrabne nogi.
Wiedziała, że i tak cały dzień spędzi w ubraniu ze smoczej skóry, ale... Ale choć przez te parę minut, zanim się przebierzesz, możesz wyglądać jakoś.... niech cię zobaczy ładnie ubraną. Niech zobaczy w tobie kobietę...
Severus.
Hermiona usiadła na brzegu łóżka i sięgając po białą sukienkę poczuła na nowo, jak robi się jej gorąco. Od jakiegoś czasu właśnie tak reagowała. Kiedy myślała o nim, robiło się jej jakoś miękko i słabo. Nie musiała nawet się wysilać, żeby przypomnieć sobie jego oczy, usta, dłonie... usłyszeć jego głos. Wystarczyło zamknąć oczy i natychmiast w jej głowie pojawiał się on. Och, nie musiała nawet ich zamykać. Czasami łapała się na tym, że patrzy pustym wzrokiem przed siebie i widzi jego. Zasypiała myśląc o tym, co powiedział, czy co do niej napisał, budziła się i pierwszą jej myślą był właśnie on.
Z początku nie zwróciła na to specjalnej uwagi. Sądziła, że to reakcja na to, co właśnie napisał czy na niedawne spotkanie... Ale kilka dni temu zorientowała się, że to musi być coś więcej. Myślenie o tym, co mówił to jedno, ale chęć spodobania mu się, czy marzenie jakby to było, gdyby jeszcze raz oparł rękę na jej ramieniu, czy jakby ją przytulił (od tego robiło się jeszcze bardziej gorąco), to zupełnie co innego.
Czując, że rumieni się na nowo, Hermiona ukryła twarz w sukience i uśmiechnęła się do siebie. Właśnie zrozumiała, że zakochała się w Severusie Snapie...

Koniec Rozdziału III
CDN
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Łowca czarnoksiężników
21.04.2019 00:22
Mi się w tym roku na szczęście trafił w miarę spoko ksiądz xD za to pani od niemieckiego została uznana za fanatyczke chrześcijaństwa xD

Wyrodna żyrafa
21.04.2019 00:20
Dlatego teraz chodzę na etykę (a raczej nie chodzę, bo zazwyczaj pani sprawdza obecność i idziemy do domu), a w przyszłym roku nie będę chodzić na nic xD

Łowca czarnoksiężników
21.04.2019 00:19
monciakund, Zrujnowanie dzieciństwa.. Level expert xD

Wyrodna żyrafa
21.04.2019 00:12
Scarllet, si xD

Jedyna grupa w szkole uczona przez księdza (reszta miała katechetke)

Różowy Pomeranian Teksasu
21.04.2019 00:11
Hola!

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 58163 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 49003 punktów.

3) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 41857 punktów.

4) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 39097 punktów.

5) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 34105 punktów.

6) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 34047 punktów.

7) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

8) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 31805 punktów.

9) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30495 punktów.

10) Prefix użytkownikaYourSmile

Avatar

Posiada 29744 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2019 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.86