Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Przedstawiamy Wam dziewiętnasty już numer Proroka Niecodziennego, który tworzony był przez: Mikas...
>> Czytaj Więcej

Cztery wątki pominię...

Kategoria: Fantastyczne zwierzęta
Autor: Prefix użytkownikafuerte

Artykuł jest tłumaczeniem tekstu zamieszczonego w serwisie MuggleNet.
>> Czytaj Więcej

Niepozorni bohaterow...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Livka

Lily Potter zmarła na długo przed tym, zanim zaczęliśmy swoją przygodę z Harrym, a jednak nie tru...
>> Czytaj Więcej

RECENZJA Fantastyczn...

Kategoria: Fantastyczne zwierzęta
Autor: Prefix użytkownikafuerte

Recenzja filmu Fantastyczne zwierzęta: Zbrodnie Grindelwalda.
>> Czytaj Więcej

Decyzje o życiu i śm...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Livka

Wielu z nas cierpi przy śmierci fikcyjnego bohatera, co najmniej jakby był to odległy znajomy. Po...
>> Czytaj Więcej

Czy jesteś prawdziwy...

Kategoria: Fantastyczne zwierzęta
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Sprawdź swoją wiedzę w teście.
>> Czytaj Więcej

Hogwart

Kategoria: Hogwart
Autor: Prefix użytkownikaScarllet

Hogwart to jedna z największych szkół Magii i Czarodziejstwa. Uczelnia kształcąca młodych czarodz...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ][ CZEMU UCIEKAS...

Tytuł: [ CZEMU UCIEKASZ, WENDY? ]
Seria: To tylko szlaban!
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaViolet-Horde

seria publikowana również na wattpadzie pod tą samą nazwą, konto: @poruta_
>> Czytaj Więcej

[NZ]Zakazane praktyki

Tytuł: Zakazane praktyki
Seria: Dziewczyna z porcelany
Gatunek: Kryminał
Autor: Prefix użytkownikaAlette

Nie miał za grosz zaufania do polityków&#8230; a politykom, którzy kiedyś pracowali jako łowcy cz...
>> Czytaj Więcej

Sheila

Tytuł: Sheila
Gatunek: Miniaturka
Autor: Prefix użytkownikaViolet-Horde

Ona też była jego przyjaciółką...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Pocałunek

Tytuł: Pocałunek
Seria: Huncwotckie rymy
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaNquus

Kolejny wiersz z serii ;)
>> Czytaj Więcej

[NZ]2. Kremowe piwo

Tytuł: 2. Kremowe piwo
Seria: Gdyby wszystko było takie proste
Gatunek: Miniaturka
Autor: Prefix użytkownikaBumSzakalaka

(...)Upić się kremowym piwem! Osiągnięcie życia.(...)
>> Czytaj Więcej

Halloween śmier...

Tytuł: Halloween śmierciożerców
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaania919

Opowiadanie napisane na konkurs halloweenowy i nieco rozwinięte. To moja pierwsza miniaturka, zap...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Kryjówka z nies...

Tytuł: Kryjówka z niespodzianką
Seria: Fantastyczny stwór i jak go złapać
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaMorfinGaunt

Newt i Tina szukają skradzionej rzeczy w kryjówce złodzieja.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 38
Administratorzy online: 1
Aktualnie online: 2 osoby
Prefix użytkownikaNquus (Kandydat na aurora)
Prefix użytkownikafuerte (Pan Śmierci)
Łącznie na portalu jest
43,015 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 216
Było: 20.06.2018 14:06:28
Napisanych artykułów: 1,017
Dodanych newsów: 9,514
Zdjęć w galerii: 20,475
Tematów na forum: 3,472
Postów na forum: 310,467
Komentarzy do materiałów: 216,038
Rozdanych pochwał: 3,103
Wlepionych ostrzeżeń: 4,136
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  RAVENCLAW!

Gryffindor
Punktów: 3865
uczniów: 3061
Hufflepuff
Punktów: 3487
uczniów: 2884
Ravenclaw
Punktów: 5499
uczniów: 3780
Slytherin
Punktów: 1456
uczniów: 3048

Ankieta
Jak podobał Ci się film "Fantastyczne zwierzęta: Zbrodnie Grindelwalda"?

Był fantastyczny jak zwierzęta w tytule
36% [24 głosy]

Jestem usatysfakcjonowany. Poleciłbym ten film nawet mugolom
28% [19 głosów]

Liczyłem, że będę jarać się jak Hogwart w 1998 r., ale skończyło się na podpalonej szacie Snape'a - niby się zapaliło, ale kiełbaski by się na tym nie usmażyło
18% [12 głosy]

Dobrze mi się spało. Na Historii Magii zawsze się dobrze śpi
0% [0 głosów]

Co to miało być? Zbrodnią Grindenwalda jest wyłudzanie pieniędzy za bilet na to COŚ
4% [3 głosy]

Nie zamierzam oglądać filmu w kinie; poczekam, aż film będzie dostępny na DVD
9% [6 głosów]

Fantastyczne Zwierzęta? Nie będę tego oglądać, to sztuczne podtrzymywanie przy życiu umierającego świata dla kilku galeonów. Czas odłączyć respirator
4% [3 głosy]

Ogółem głosów: 67
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 17.11.18

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
RavenclawAsen Hristo ostatnio widziano 13.12.2018 o godzinie 18:56 w Wieża Astronomiczna
GryffindorLiv O'Sullivan ostatnio widziano 13.12.2018 o godzinie 18:40 w Wieża Astronomiczna
Hufflepuff[PN]Liliana Williams ostatnio widziano 13.12.2018 o godzinie 18:37 w Wieża Astronomiczna
RavenclawAsen Hristo ostatnio widziano 13.12.2018 o godzinie 18:31 w Wieża Astronomiczna
Aurora Sinistra ostatnio widziano 13.12.2018 o godzinie 18:25 w Wieża Astronomiczna
GryffindorLiv O'Sullivan ostatnio widziano 13.12.2018 o godzinie 18:22 w Wieża Astronomiczna
[NZ] HGSS Dwa Słowa
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chcą wprowadzić supremację czystej krwi i wyeliminować inne grupy społeczne. Ich pierwszymi celami są Hermiona Granger i Severus Snape.
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: +18
Przeczytano 18385 razy.
HGSS Dwa Słowa Rozdział III - 16
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chcą wprowadzić supremację czystej krwi i wyeliminować inne grupy społeczne. Ich pierwszymi celami są Hermiona Granger i Severus Snape. Czy Hermionie i Snape&#
Hermiona zawahała się czy zostać i pomagać w tłumaczeniu, czy raczej zostawić ich samych. W końcu uznała, że wybór nowej różdżki jest na tyle osobistą sprawą, że postanowiła nie przeszkadzać.
– Gdybyś potrzebował tłumaczenia to daj mi znać – powiedziała i usiadła na fotelu kawałek dalej.
Severus podał prawą dłoń Albertowi, który położył ją na swojej. Czuł się niezbyt komfortowo będąc dotykanym przez kogoś, ale nie cofnął jej. Starszy czarodziej jakby zgadując to podtrzymał jego rękę tylko końcami palców. Przyglądał się liniom wewnątrz dłoni, ale ich nie dotykał. W końcu coś powiedział, a Severus odruchowo popatrzył na Hermionę.
– On mówi, że masz bardzo dobre serce i wielką, naprawdę wielką odwagę – przetłumaczyła dziewczyna, uśmiechając się do niego, wyraźnie zadowolona z tej oceny.
Kiedy Albert podał mu tą swoją różdżkę, Severus wyczarował swojego patronusa – błyszczącą srebrzyście łanię. Zwierzę otarło się o niego i spokojnie podeszło do Alberta. Ten zanurzył rękę w świetlistym śladzie i łania znikła. Długo zastanawiał się spoglądając na Severusa i w końcu zaprosił go gestem do szafy. Poszperał w dwóch szufladach i podał mu płaskie pudełko.
Severus zrobił to samo, co Hermiona. Ujął różdżkę i aż miał ochotę westchnąć. Poczuł ciepło tak mocne, że niemal parzyło, które wspięło się w górę ręki i rozlało się po całej piersi. I równocześnie ogarnęło go rozpierające poczucie szczęścia i pewności.
Machnął różdżką krzesząc snop czerwonych iskier.
Albert wskazał jego poprzednią różdżkę i powiedział do Hermiony.
– Najlepiej dla niego będzie, jeśli przestanie jej używać. Rdzeń nowej jest taki sam, włókno z serca smoka, ale zmieniłem mu drzewo.
– Dlaczego? – zdziwiła się, czekając z tłumaczeniem.
– Cyprus to drzewo mające związki ze światem zmarłych, z melancholią i smutkiem. Symbolizuje trwałość i wytrzymałość. Kiedyś widocznie tego potrzebował. Ale teraz dałem mu jabłoń, choć wahałem się nad jarzębiną. Ale sądzę, ze będzie mu z tym o wiele lepiej.
– Co oznacza jabłoń?
– To drzewo życia, wiedzy, mądrości i miłości. Poznania dobra i zła. Właśnie to czułem od niego.
Hermiona aż otworzyła usta ze zdumienia.
Trelewnay chciałaby móc coś takiego umieć...
Nagle zdała sobie sprawę, że to właśnie nauczycielka wróżbiarstwa wypowiedziała przepowiednię, która zmieniła losy tysiąca osób. W tym mężczyzny, który stał koło niej. Stał i przyglądał się wyraźnie zniecierpliwiony, więc odezwała się czym prędzej.
– Albert radzi ci zacząć używać nowej różdżki zamiast starej. Rdzeń jest ten sam, ale zmienił drzewo na bardziej odpowiednie – zawahała się, ale zdecydowała powiedzieć mu wszystko. – Cyprus ma powiązania ze zmarłymi i śmiercią. Zaś jabłoń, którą ci dał, jest oznaką mądrości, poznaniem dobra i zła i reprezentuje życie i miłość.
To musiało mieć związek z Lily. Być może jego przyszłość była tak wyraźna w dniu, kiedy wybierał swoją różdżkę u Ollivandera, że ten dał mu coś, co temu najbardziej odpowiadało. Wierność Lily nawet wtedy, kiedy odeszła, kiedy poszła dalej. Jednak on przeżył, więc teraz może kochać ją nadal. Żyjąc za ich dwoje.
Uśmiechnęła się łagodnie na widok oszołomienia malującego się na jego twarzy. Coś błysnęło mu w oczach i wyraźnie widziała w nich ciepło i wzruszenie. Nieoczekiwanie przypomniała sobie jej sen sprzed miesiąca i wczorajsze popołudnie i uśmiechnęła jeszcze bardziej.
On naprawdę ma piękne oczy!
Przez chwilę wpatrywali się w siebie. Severus pierwszy opuścił wzrok na nową różdżkę. Nadal czuł ciepło rozpływające się po ciele.
Jean Jacques pokiwał w duchu głową.

Ponieważ Francuz chciał jeszcze spotkać się z kimś kto mógł mieć podwójną pelerynę, po tym jak już podziękowali Albertowi, zaprowadził ich do Niemagicznego Pokoju.
Na ścianie przy zwykłych drzwiach wisiała ramka do obrazów. W środku był zupełnie pusty kawałek pergaminu. Jean Jacques stuknął różdżką i nagle pojawiły się słowa.

Val Thorens, Savoie
8 Janvier 2015, 16h45
–8°C, soleil

Odwrócił się do nich z uśmiechem i ze stojącej obok niewielkiej szafki wyjął im spodnie podbite futerkiem, ciepłe buty, grube peleryny i rękawiczki, czapki i szaliki.
– Przyda się wam! Zakładajcie i idźcie się przejść. I postarajcie się być tu za pół godziny.
– Mamy się ubrać w zimowe ubrania? W środku lata? – wykrztusiła Hermiona, biorąc odruchowo do ręki rękawiczki podbite futrem.
– Tam, gdzie idziecie, panuje zupełnie inna pogoda! – zaśmiał się na odchodnym.
Hermiona wzięła do ręki pelerynę dla niej i podała Severusowi drugą. Ten nie sięgnął po nią.
– Jak chcesz, to idź.
Dziewczyna zamarła. Nie miała okazji spędzić z nim czasu wczoraj wieczorem. I teraz też miałaby być sama? Nagle uświadomiła sobie, jak bardzo chciała z nim być. On też tego wyraźnie potrzebował.
– Severusie... chodź, proszę.
Potrząsnął przecząco głową, więc podeszła bliżej i wzięła jego ręce w swoje.
– Chcę móc choć na chwilę gdzieś usiąść i porozmawiać z tobą. O czym tylko zechcesz. Nie mogłam... nie poszliśmy nigdzie wczoraj wieczorem, więc proszę, chodź ze mną dziś, choć na krótką chwilę... Nie każ mi znów być samej.
Severus spojrzał jej w oczy i poczuł, że tonie.
Merlinie...
Jej małe, ciepłe dłonie zacisnęły się na jego własnych. Przecież wczoraj właśnie tego chciałeś, czyż nie?
– Jeśli zamarznę, to będziesz sama musiała zajmować się Norrisem – sarknął, a raczej próbował, żeby ukryć szczęście i ulgę, które nagle go zalały. Ale miał wrażenie, że zupełnie mu nie wyszło.
Przebrali się używając zaklęcia i Hermiona otworzyła drzwi i aż westchnęła na głos.
Owionął ich podmuch wiatru i poczuli wyraźny chłód na twarzach. Równocześnie śnieg przesypał się przez próg bieląc ich buty i dół spodni. Kiedy spojrzeli przed siebie, zobaczyli jakąś niesamowitą, ośnieżoną przestrzeń przed nimi. Daleko w dole, w zapadającym już mroku, leżała oświetlona tysiącami światełek niewielka miejscowość. Jeszcze dalej, na wprost nich, widniały wysokie góry, których szczyty skąpane jeszcze były w ostatnich promieniach zachodzącego słońca. Błękit nieba odbijał się w śniegu nadając mu niebieską barwę. Powietrze było ostre i mroźne, przesycone zapachem świerków.
Hermiona wzięła Severusa za rękę i postąpiła do przodu kilka kroków. Odsłonił im się widok na pogrążone w mroku stoki. Niebo za nimi było już ciemnogranatowe i błyszczały na nim niezliczone gwiazdy. Gdzieś na tle ciemnego śniegu migały światła.
Obracając się spojrzeli na drzwi, za którymi widzieli przestronny, jasny korytarz Ministerstwa. Kiedy Severus zamknął je, po prostu znikły. Czuł cały czas klamkę i opór kiedy spróbował je popchnąć, ale równocześnie widział jakby na przestrzał zbocze porośnięte choinkami. Gdy zaczęli schodzić trochę niżej, śnieg poskrzypywał pod ich butami.
Hermiona spojrzała na zegarek. Było trochę przed jedenastą rano. I zachodziło słońce...
Coś niesamowitego! To jest po prostu... magiczne!
Przypomniała sobie wczorajsze opowiadanie Jean Jacquesa o pomieszczeniu w Ministerstwie, w którym nie ma magii i zrozumiała, że właśnie tam się znaleźli.
Severus popatrzył na dziewczynę koło niego. Miała błyszczące oczy i szeroki uśmiech na twarzy. Wydawała się w tym momencie tak szczęśliwa, że ucieszył się, że uległ jej namowom. Pochyliła się, nabrała garście śniegu i podrzuciła je do góry, a kiedy opadł na nich cienką warstwą, wybuchnęła głośnym, radosnym śmiechem i obsypała ich jeszcze raz. Zatańczyła młynka patrząc w niebo i kiedy straciła równowagę, upadła w biały puch cały czas się śmiejąc. Przeturlała się na bok i już miała całe ubranie i włosy wystające z pod czapki całkowicie białe.
– Czy to nie jest cudowne?! – krzyknęła do niego i usiadła przyglądając się śladom w dziewiczym śniegu dookoła nich.
Severus nie mógł się nie uśmiechnąć. Była w tej chwili na powrót małą dziewczynką, zachwyconą wszystkim dookoła. Jakby znikły wszystkie troski i problemy tego świata.
Usiadł obok na śniegu, otrzepał ramiona i założył ciaśniej poły peleryny.
– Popatrz tylko na siebie. Jak ty wyglądasz – powiedział kpiącym tonem, maskując wzruszenie.
– Pewnie jak bałwan – parsknęła, ocierając twarz. Śnieg miała nawet na brwiach i rzęsach.
– Istotnie, widzę zaskakujące podobieństwo.
Hermiona miała wielką ochotę przewrócić go i obsypać śniegiem, ale coś mówiło jej, że nie należy kusić losu. I tak dobrze, że zdecydował się z nią pójść. Westchnęła głęboko starając się opanować i spoważnieć.
Z każdą minutą różowa poświata na wierzchołkach gór stawała się coraz mniejsza i w końcu znikła zupełnie. Zapadał zmrok.
Siedzieli w milczeniu, ale cisza wcale nie krępowała żadnego z nich, wprost przeciwnie, znajdowali radość we wspólnym siedzeniu i rozmyślaniu. W końcu Hermiona powiedziała.
– Kiedy byłam mała, zanim poszłam do Hogwartu, w czasie przerwy zimowej wyjeżdżaliśmy z rodzicami w góry do Szkocji. Tata próbował mnie uczyć jeździć na nartach, ale nie szło mi za dobrze, co bardzo odpowiadało mamie. Przynajmniej miała kogoś do towarzystwa, jak tata szedł na stok. Przed południem mogłyśmy dłużej pospać, malować, oglądać telewizję, a po południu szliśmy we troje na długi spacer. Lepiliśmy bałwana, robiliśmy igloo, urządzaliśmy sobie bitwy na śnieżki albo po prostu spacerowaliśmy. Kiedy poszłam do Hogwartu, przez pierwsze lata trochę mi tego brakowało, ale w końcu jakoś się przyzwyczaiłam. I jak rozmawiałam z nimi po powrocie z Australii, powiedzieli mi, że im też brakowało tych wyjazdów... A Ty? Wyjeżdżaliście gdzieś razem, zanim poszedłeś do Hogwartu?
Severus drgnął. Słuchając jej starał się skupić na tym, co mówiła; na wspomnieniach dziecka kochanego przez swoich rodziców. I wyobrazić sobie, jak szczęśliwe było jej dzieciństwo. Kiedy usłyszał jej pytanie, jak fala powróciły upiorne obrazy z jego własnego dzieciństwa. Ciągłych krzyków i awantur, jego znienawidzonego ojca, który bił jego i matkę, obojętnie czy był pijany, czy nie. Ilekroć matce udawało się go obronić, tłukł ją jeszcze bardziej. Pamiętał z jaką pogardą traktowali go koledzy w szkole na widok jego starych, podartych ubrań, bo przy panującej w domu nędzy i głodzie nie mieli pieniędzy na kupowanie nowych. Kiedy poszedł do Hogwartu, brakowało mu tylko matki. Bał się o nią. Kiedy w końcu zmarła, uwalniając się od tego koszmaru, uznał, że nie miał domu.
Potrząsnął głową.
– Nie mówmy o tym.
W tej chwili nie potrafił ukryć swoich uczuć i Hermiona zobaczyła nagle w jego oczach tyle bólu, że aż ścisnęło się jej serce. Zesztywniała i wbiła spojrzenie w czubki butów.
– Przepraszam... nie... nie chciałam...
– Nie przepraszaj. To nie twoja wina – powstrzymał ją.
Znów zapadła między nimi cisza, ale tym razem Hermiona szukała gorączkowo sposobu, żeby ją przerwać. I nie pozwolić mu myśleć o tym, co musiało boleć.
– Popatrz na to wszystko dookoła. Jak pięknie wyglądają ośnieżone choinki, góry na wprost, czy to miasteczko daleko na dole... Nawet ten śnieg dookoła. Jest taki... gładki, zupełnie nietknięty i aż ma się ochotę biegać wszędzie, żeby go poruszyć – położyła się wolno na plecach i popatrzyła na gwiazdy nad nimi. – Czy też gwiazdy... Są tak daleko, a wydaje się, że wystarczy sięgnąć ręką, żeby móc je dotknąć.
Severus nadal patrzył gdzieś przed siebie, nie wiedziała nawet, czy słyszał co mówiła. Odszukała jego rękę i wzięła w swoją i zobaczyła, że wolno obrócił głowę i spojrzał na nią.
– To wszystko – uczyniła drugą ręką gest, wskazując wszystko dookoła – to jest natura. Ciekawe dlaczego, kiedy jest się blisko natury, tak łatwo można poczuć tyle radości, szczęścia... zupełnie bez powodu...
– Może dlatego, ze natura uzdrawia, podczas gdy Uzdrowiciele tylko leczą – odpowiedział.
Hermiona zamarła z otwartymi ustami.
– Wiesz, że to jest piękne? To co powiedziałeś?
Uniósł lekko kącik ust w uśmiechu i Hermiona odetchnęła z ulgą. Cisza między nimi na nowo nie była przytłaczająca.
Zostali tak przez następne długi minuty. Hermiona leżała wpatrując się w rozgwieżdżone niebo, Severus podniósł głowę, żeby je oglądać. Ostatni raz leżał tak koło Lily. Byli wtedy dziećmi i po prostu ją lubił, ale później ją pokochał i nie umiał teraz sobie wyobrazić, że mógłby leżeć w ten sposób koło kogokolwiek innego. Siedział więc i zanurzył się we wspomnienia. Ale żadne z nich nie cofnęło ręki i trwali tak ze splecionymi dłońmi. Przez rękawiczki nie czuł jej ciepła, ale sam jej dotyk wystarczył, że potrafił myśleć o tych nielicznych, dobrych chwilach. Przemknęło mu przez głowę, że chroniła go niczym Patronus.
Nagle gdzieś za nimi rozległ się znajomy głos. Szybciej niż oboje mogli sobie życzyć. Odwrócili się i zobaczyli w ciemności jasny prostokąt, na którego tle rysowała się znajoma sylwetka.
– Hermiona? Severus?

CDN...
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Różowy Strażnik Teksasu
13.12.2018 20:04
Oglądam te filmiki na ozdoby świąteczne, jakbym miala nadzieję, że mam zdolności do ich zrobienie xD

Wyrodniaczek
13.12.2018 19:41
Mi zostało już tylko 7 zadań z matematyki do zrobienia Serce

Pan Śmierci
13.12.2018 19:35
ja tez jade w weekend i tez juz mam dosc na sama mysl

Żywa legenda
13.12.2018 19:35
no to nie jest jakos skomplikowane bardzo, zreszta zaraz przechodzimy do geometrii ;d

w ogole idę w sobotę do centrum handlowego, trzymajcie kciuki, zebym tam nie zdechla

Pan Śmierci
13.12.2018 19:34
jedyna matematyczna rzecz, ktora ogarnialam jako tako

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 57044 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 46611 punktów.

3) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 41375 punktów.

4) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 37362 punktów.

5) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 33017 punktów.

6) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 32523 punktów.

7) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

8) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 30863 punktów.

9) Prefix użytkownikaYourSmile

Avatar

Posiada 29744 punktów.

10) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 29553 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2018 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.12