Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Katherine Waterston

Kategoria: Fantastyczne zwierzęta
Autor: Prefix użytkownikaBumSzakalaka

Wcieliła się w postać Tiny Goldstein w filmie Fantastyczne Zwierzęta.
>> Czytaj Więcej

Harry Potter i Zakon...

Kategoria: Streszczenia
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Streszczenie piątej części przygód Harry'ego Pottera.
>> Czytaj Więcej

Helen McCrory

Kategoria: Aktorzy
Autor: Prefix użytkownikaScarllet

Odtwórczyni roli Narcyzy Malfoy.
>> Czytaj Więcej

Daniel Radcliffe

Kategoria: Aktorzy
Autor: Prefix użytkownikaScarllet

Odtwórca głównej roli Harry`ego Pottera.
>> Czytaj Więcej

Eddie Redmayne

Kategoria: Aktorzy
Autor: Prefix użytkownikaBumSzakalaka

Aktor znany nam z roli Newta Scamandera. Aktor teatralny i filmowy. Zdobywca Oscara.
>> Czytaj Więcej

Patronus

Kategoria: Świat magii
Autor: Prefix użytkownikaRosalind Rooks

Patronusy i zaklęcie "Expecto Patronum".
>> Czytaj Więcej

Życie i kłamstwa Alb...

Kategoria: Inne
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Pierwsza biografia Albusa Dumbledore'a napisana przez Ritę Skeeter.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Fraszki dla Hel...

Tytuł: Fraszki dla Helenki
Seria: Dziennik Ravenclaw
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaRoksolana Delakur

Dobre techniki wychowawcze? Zapisane opowiastki od założycieli dla Helenki. Zbiór fraszko-baj...
>> Czytaj Więcej

[Z]Powrót

Tytuł: Powrót
Seria: Największy błąd w życiu?
Gatunek: Obyczajowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Ron znajduje sposób na powrót do Harry'ego i Hermiony i nie zwlekając ani chwili dłużej, wyrusza ...
>> Czytaj Więcej

[NZ]HGSS Dwa Słowa ...

Tytuł: HGSS Dwa Słowa Rozdz. V część 20
Seria: HGSS Dwa Słowa
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111

&#8211; Hermiona Jean Granger...? &#8211; To ja. (...) &#8211; Poproszę pani różdżkę... &#8211;...
>> Czytaj Więcej

Pożegnanie

Tytuł: Pożegnanie
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaRoksolana Delakur

Wrócą
>> Czytaj Więcej

[NZ]HGSS Dwa Słowa ...

Tytuł: HGSS Dwa Słowa Rozdz. V część 19
Seria: HGSS Dwa Słowa
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111

Smith i Norris osaczają Hermionę
>> Czytaj Więcej

Lekcja życia

Tytuł: Lekcja życia
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaScarllet

O tych co już odeszli.. I o tych co jeszcze żyją..
>> Czytaj Więcej

[NZ]HGSS Dwa Słowa ...

Tytuł: HGSS Dwa Słowa Rozdz. V część 18
Seria: HGSS Dwa Słowa
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111

Oto jak wyglądają kulisy Rozpoczęcia roku w Hogwacie ;)
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 36
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 1 osoba
Prefix użytkownikaScarllet (Łowca czarnoksiężników)
Łącznie na portalu jest
43,324 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 222
Było: 04.04.2019 20:58:27
Napisanych artykułów: 1,030
Dodanych newsów: 9,698
Zdjęć w galerii: 20,643
Tematów na forum: 3,547
Postów na forum: 307,256
Komentarzy do materiałów: 217,491
Rozdanych pochwał: 3,171
Wlepionych ostrzeżeń: 4,142
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 3995
uczniów: 3118
Hufflepuff
Punktów: 2911
uczniów: 3017
Ravenclaw
Punktów: 3813
uczniów: 3815
Slytherin
Punktów: 2609
uczniów: 3086

Ankieta
Do Hogwartu trafia wehikuł czasu. Gdzie się przenosisz?

Czasy Założycieli. Chętnie poznałbym ich osobiście i naprawdę rozpiera mnie ciekawość, jak wyglądała budowa Hogwartu i pierwsza Ceremonia Przydziału
25% [22 głosy]

Bunt Goblinów w 1612 roku. Kto by nie chciał zobaczyć tych ciekawych rzecz, o których rozprawialiśmy na Historii magii? Te walki musiały być epickie
2% [2 głosy]

Czasy Huncwotów. Nie wiem, czy bardziej chciałbym stanąć w obronie Snape'a czy pomóc Jamesowi i Syriuszowi w wymyśleniu nowego zaklęcia do znęcania. Wybiorę, będąc na miejscu
41% [36 głosów]

31 października 1981 roku. Imprezka po zniknięciu Sami Wiecie Kogo musiała być niesamowita. Na żałobę po Potterach nie byłoby czasu
3% [3 głosy]

Byle kiedy, byleby przed rokiem 1689, czyli przed podpisaniem Międzynarodowego Kodeksu Tajności. Wtedy legalnie mógłbym przelecieć się na smoku, pośmieszkować z mugoli czy po prostu czarować bez obaw
8% [7 głosów]

Wybiorę czas szkolne Voldemorta. Może byśmy się zakumplowali? Albo bym się czegoś nauczył od samego mistrza czarnej magii? A może powstrzymałbym go, zanim stałby się takim złem?
10% [9 głosów]

Ja tam wybiorę przyszłość. Co mnie interesuje to, co już było? Chcę zobaczyć, co nas czeka!
9% [8 głosów]

Ogółem głosów: 87
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 16.03.19

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Ravenclaw[PN]Asen Hristo ostatnio widziano 20.04.2019 o godzinie 02:01 w Wieża Ravenclawu
RavenclawRoksolana Delamar ostatnio widziano 20.04.2019 o godzinie 01:46 w Wieża Ravenclawu
Ravenclaw[PN]Asen Hristo ostatnio widziano 20.04.2019 o godzinie 01:40 w Wieża Ravenclawu
RavenclawRoksolana Delamar ostatnio widziano 20.04.2019 o godzinie 01:31 w Wieża Ravenclawu
Ravenclaw[PN]Asen Hristo ostatnio widziano 20.04.2019 o godzinie 01:22 w Wieża Ravenclawu
RavenclawRoksolana Delamar ostatnio widziano 20.04.2019 o godzinie 01:14 w Wieża Ravenclawu
[NZ] HGSS Dwa Słowa
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chcą wprowadzić supremację czystej krwi i wyeliminować inne grupy społeczne. Ich pierwszymi celami są Hermiona Granger i Severus Snape.
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: +18
Przeczytano 41320 razy.
HGSS Dwa Słowa Rozdział II - 24
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chcą wprowadzić supremację czystej krwi i wyeliminować inne grupy społeczne. Ich pierwszymi celami są Hermiona Granger i Severus Snape. Czy Hermionie i Snape&#
Czwartek, 18.06
Krajowe Centrum Rozpoznania Fotograficznego,
Biuro Analiz Informacji Obrazowych

Starszy chorąży sztabowy Kovalsky sprawdzał pobieżnie jakość nagrania z satelity rozpoznawczego FF–25. Obraz był idealnie czysty. Przewinął kawałek dalej i zrobił bardzo duże zbliżenie. Zieleń na dużym ekranie rozmazała się nagle, ale po sekundzie komputer skorygował ostrość i Kovalsky mógł bez mała policzyć kamyki wzdłuż szerokiej drogi. Przesunął obraz w dół i tym razem ostrość wyregulowała się w ułamku sekundy. Już chciał przeskoczyć na dziesiąta minutę, kiedy nagle jakiś ruch na górze ekranu zwrócił jego uwagę.
Zobaczył dwóch ludzi ubranych w śmieszne płaszcze. Jeden z nich poruszył ręką i... i nagle znikli.
– Co jest... – mruknął Kovalsky i cofnął nagranie o minutę.
Przez chwilę nie widział nic poza zieloną, falująca trawą i już zaczął się zastanawiać czy 1 to znaczy jedna minuta czy 10, kiedy nagle faceci pojawili się. Znikąd. Nie przyszli, nie weszli w kadr, ale pojawili się. Klik i już, jak w cyrku. Patrzył jak się rozglądają, jeden macha ręką i znikają.
– Cholera...
Cofnął na nowo i zrobił zbliżenie. Klik, faceci się pojawiają. Rozglądają na boki. Jeden z nich patrzy jakby na swoją rękę, potem macha nią w jakimś kierunki i klik, znikają.
Kovalsky odtworzył nagranie z dziesięć razy. Powiększył tak bardzo, jak się dało. Przy tym zbliżeniu mógłby policzyć kozie bobki! Niestety nie udało mu się zobaczyć co facet ogląda na ręku, bo pochylił akurat głowę. Widział tylko wystający kawałek jakiegoś patyka. Pewnie musiał mieć kompas, bo nagle pokazał temu drugiemu kierunek. I znikli.
– Co to za jaja mają być...
Zmniejszył sporo obraz i cofnął na nowo. Kiedy faceci znikli, zaczął sprawdzać teren we wskazanym kierunku. Nagranie trwało, ale nic się nie działo. Po paru minutach cofnął na nowo, zmniejszył jeszcze bardziej i zaczął na nowo. Pięć minut później zrobił dokładnie to samo... i to samo...
Wreszcie się udało! Sekundę po tym, jak niewielkie figurki facetów znikły, pojawiło się coś w innym miejscu, już prawie na skraju ekranu. Przesunął ekran w dół i w osłupieniu patrzył, jak dwóch facetów rusza przed siebie. Szli przez chwilę i nagle jeden z nich zniknął, a drugi... coś dziwnego stało się z obrazem, bo widział tylko część sylwetki. Po paru sekundach też zniknął.
Kovalsky zatrzymał nagranie i poszedł zapalić papierosa. Wracając, kupił sobie puszkę coli z automatu.
Nikotyna widocznie rozjaśniła mu umysł, bo nagle uśmiechnął się i klepnął w czoło. Kuźwa, to się przecież nazywa Ukryta Kamera! Pewnie ktoś zrobił sobie z niego jaja i coś zmajstrował przy nagraniu! To musiała być kopia, którą dali mu jako podpuchę, w nadziei, że zrobi z siebie wariata!
Wrócił do studia i zaczął na nowo odtwarzać nagranie, zapisując chwilę pojawiania się i znikania postaci.

Godzinę później jego służba się skończyła. Powinien opuścić budynek i zdać kartę na wartowni, ale zdecydował się jeszcze zostać. W razie czego powie, że robi pilną robotę dla porucznika Macka.
Sprawdził nagranie i nie doszukał się żadnych śladów majstrowania. Potem przeanalizował plik na dysku sieciowym i upewnił się, że od wtorku od 16:12 nikt nie modyfikował zapisu. Sprawdził na tablicy współrzędne satelity względem Wielkiej Brytanii i upewnił się, że przelatywał nad celem dokładnie o tej porze. Odnalazł nagranie z poprzedniego dnia i walczył CSF, który jednak nie znalazł żadnych podobieństw.
Minęły kolejne cztery godziny i Kovalsky nadal ślęczał nad nagraniem. Miał już absolutną pewność, że po pierwsze, nagranie jest w stu procentach oryginalne, a po drugie w ciągu ostatniego tygodnia to dziwne zjawisko nie miało miejsca. I po trzecie, że ci kurewscy faceci faktycznie znikali jak króliki w kapeluszu!
Początkowo chciał pokazać to chłopakom w bazie, ale potem doszedł do wniosku, że lepiej będzie porozmawiać z porucznikiem. Z nim i tylko z nim.


Severus Snape wyszedł z sali, w której odbyło się dzisiejsze podsumowanie egzaminów. Tylko egzaminator z Astronomii miał zastrzeżenia, bowiem z powodu burzy zmuszeni byli zacząć wczoraj dwie godziny wcześniej i w związku z tym trzeba było zmodyfikować nieco pytania. Na OWUTEMACH z eliksirów jeden ze Ślizgonów oblał się esencja dyptamu, co na nieuszkodzonej skórze wywołało pełno małych, swędzących krostek, ale Poppy natychmiast się nim zajęła. Nie było żadnych innych problemów.
Na całe szczęście, bo słuchał tylko jednym uchem. Zauważył, że nie uszło to uwagi Minerwy, która spoglądała na niego zaniepokojona, a po podziękowaniach i życzeniach miłego wieczoru wyszła szybko za nim.
– Severusie...
– Możemy pójść do ciebie, Minerwo? – to nie był temat na rozmowy w korytarzu, ani w jego gabinecie. W każdym razie jeszcze nie teraz.
– Oczywiście, że tak.
Przez cała drogę szli w milczeniu.
– Będę musiał prosić cię o pomoc – rzekł, kiedy weszli i usiadł w jednym z foteli. – Na pewno w ten weekend i we wtorek również.
Minerwa skinęła na znak, że słucha, usiadła obok i zaczęła poprawiać poluźniony kok.
Severus chciał już teraz wyjaśnić jej zarys planu, jaki ułożył. Będą mogli podyskutować go i znaleźć w nim wszystkie luki i wprowadzić poprawki. Potem przedyskutują to z portretami i poprawią jeszcze raz i będą to robić tak długo, aż będzie perfekcyjny.
Wczoraj siedział do późna w nocy. Trochę czasu zajęło mu uspokojenie się, ale wiedział, że bez tego nic sensownego nie wymyśli. Martwił się o dziewczynę, bo kiedyś była jego studentką i bez wątpienia odruchową reakcją była chęć chronienia jej. Jednak czas było porzucić nauczycielskie skłonności – nadmierna opiekuńczość mogła pomóc mu rozmawiać z nią i próbować ją jakoś pocieszyć, ale z pewnością nie wymyśleć niezawodny plan.
– W środę rano Hermiona musi się stawić na obowiązkowe badania w Św. Mungu. Tak jak reszcie kobiet, jej też podadzą permanentny eliksir antykoncepcyjny. Będą chcieli. Musimy zrobić wszystko, żeby dostała mój eliksir.
Minerwa wydala z siebie zdławiony okrzyk i spinka wyleciała jej z ręki.
– Merlinie...!
Severus pokiwał głową.
– Wymyśliłem wstępny plan. Posłuchaj i skrytykuj wszystko, co wyda ci się podejrzane, niemożliwe, złe.... mów wszystko, co ci do głowy przyjdzie.
Zgodnie z jego planem mieli wybrać się we troje do Św. Munga w sobotę wieczorem i sprawdzić wszystkie eliksiry, które były zarówno w laboratorium, jak i na Oddziale Kobiecym. Zaraz potem mieli przeszukać dom Watkinsa.
– Jeśli nie uda nam się w sobotę, wrócimy tam w niedzielę. Każdą sprawdzoną fiolkę, flakonik, butelkę, oznaczę zaklęciem rozpoznającym – kiedy Minerwa spojrzała pytająco, wyjaśnił. – Wynalazłem je w trakcie mojego pierwszego roku jako nauczyciela eliksirów. Chodziło mi o to, żeby uczniowie nie podrzucali mi fałszywych eliksirów, które uwarzył im ktoś inny. Rzucałem je na wszystkie moje flakoniki, które zmieniały kolor szkła, ale widoczne to było tylko przy użyciu specjalnych okularów. Zrobię to samo.
– Przecież w poniedziałek i wtorek może warzyć – zapanowała Minerwa.
– Dlatego we wtorek wieczorem sprawdzimy wszystko jeszcze raz. Będzie o wiele prościej, bo już skontrolowane fiolki będą oznaczone.
– Trzeba jak najszybciej powiesić w jego laboratorium portret Artemizji. Będziemy w ten sposób wiedzieć, czy Watkins będzie warzył, czy nie.
– COŚ będzie warzył na pewno.
Minerwa zacisnęła usta i zmarszczyła brwi. COŚ będzie warzył...
– Więc wymyślmy coś, żeby musiał warzyć coś innego! Coś pilnie potrzebnego Norrisowi albo dla Kliniki...
Severus kiwnął głową i zaczął notować. Minerwa kontynuowała.
– Dopisz, żeby pokazać Artemizji gdzie stoją składniki do eliksiru antykoncepcyjnego.
Kolejne skinienie głowy.
– We wtorek będę musiał zająć Watkinsa. Jeszcze nie wiem jak, ale coś wymyślę. Chodzi mi o to, żeby wieczorem albo w nocy nie uwarzył nic nowego. Jeszcze nie wiem kto się nim zajmie, ja czy ty, ale jedno z nas będzie go pilnować, a drugie sprawdzać kolejny raz eliksiry. Jeśli trzeba, do rana – dodał twardo.
Zamilkli analizując plan i dopiero po dłuższej chwili Minerwa spytała.
– Czy nie możemy powierzyć pilnowania Watkinsa komuś innemu?
– Nie. Tobie ufam, jak sobie samemu, ale nikomu innemu nie powierzyłbym tej roboty. Tu nie chodzi tylko o pilnowanie. Muszę wymyśleć coś takiego, żeby absolutnie nie miał czasu zostać w pracy i warzyć! Bez tego wszystko, co zrobimy nie będzie miało sensu!
Czarownica skinęła głową i dopięła ostatnia wsuwkę. Teraz mogła wreszcie przywołać herbatę i filiżanki.
– Hermiona nie może się nim zająć?
– Chcę ją trzymać z dala od tego wszystkiego. Nie mogę jej narażać. To, co zrobiła w poprzednia niedzielę... – Severus pokręcił głową. – Przecież mogła to przypłacić życiem! W poniedziałek też ryzykowała! Poza tym nie jest w najlepszym stanie i wcale się jej nie dziwię. Jakbyś się czuła wiedząc, że musisz się stawić na to przeklęte badanie, już szczególnie po tym, co stało się w poniedziałek?
Minerwa podała mu filiżankę starając się nie rozlać herbaty i zacisnęła usta tak, że zupełnie zbielały. Drżała z oburzenia już na samą myśl o tym, że w imię jakichkolwiek celów można było chcieć poświęcić życie tylu kobiet. W dodatku teraz chodziło o jej Gryfonkę!
– Masz rację, trzymajmy ją z daleka na tyle, na ile można. Znając Hermionę, będzie chciała nam pomoc, więc musisz wymyśleć coś, co nie będzie stanowiło dla niej zagrożenia, ale równocześnie będzie na tyle ważne, żeby ją zająć. Jeszcze coś – bardzo ważna rzecz. Będziemy musieli używać zmieniacza czasu. W poniedziałek i wtorek egzaminy jeszcze trwają, więc oboje musimy tu być. RÓWNIEŻ tu. Masz absolutna pewność, że nie jest pod kontrola ministerstwa?
– Tak. Pamiętasz jak Potter z grupą przyjaciół wybrali się do Ministerstwa ratować Blacka? Porozbijali wtedy zmieniacze czasu. Niewymowni myśleli, że wszystkie są rozbite, więc je wszystkie wyrzucili, ale zanim je zniszczyli, Cwel dowiedział się o nich od kogoś i udało mu się je zabrać.
Minerwa doskonale pamiętała tamto wydarzenie. Mignęła jej w głowie śmieszna myśl, że ówczesna „panna Granger” stała się teraz „Hermioną”.
– Acha, czyli Ministerstwo jest przekonane, że wszystkie zostały zniszczone i wymazali je z rejestru? Jesteś pewien?
– Absolutnie. Jak się spotkaliśmy zeszłym razem, wyrwało mu się o dwóch zmieniaczach czasu. A potem powiedział, że tylko jeden z nich działa. I żałował bardzo, że nie ma drugiego, bo bardzo to by mu ułatwiło kradzieże. Domyślam się więc, że już od dawna ich używa i dał mi jeden, bo drugi chciał zostawić sobie. To było w jego dobrze pojętym interesie upewnić się, że nie są na ministerialnej liście.
Porozmawiali jeszcze chwilę o różnych sposobach zajęcia Watkinsa we wtorek wieczorem, po czym Severus wrócił do siebie. Dochodziła ósma i za chwilę powinna pojawić się Hermiona. Czas było zacząć po raz drugi ten sam dzień. Zdjął tymczasowo osłony, przygotował na stoliku pluskwę, którą dziś używał do podsłuchania Norrisa i Lawforda, wziął księgę o zaklęciach runicznych i zaczął czytać. Parę minut później katem oka dostrzegł ruch w kącie – powietrze zawirowało gwałtownie, zabawiło się na szaro i nagle wypadła stamtąd Hermiona. Ale zamiast stanąć na nogach, upadła na ziemię, wypuszczając z ręki świstoklik.
Severus odłożył księgę i podszedł do niej. Na widok wymizerowanej twarzy, potarganych włosów i wyraźnych cieniach pod oczami aż jęknął w duchu. Merlinie, nie ma się co dziwić, że nawet wylądować porządnie nie umie. Przecież ona zaraz mi się tu przewróci! Ogarnęło go nagle współczucie dla tej biednej dziewczyny.
– Dzień dobry... – podał jej rękę i pomógł wstać.
– Dzień dobry – odparła, podnosząc się.
– Wszystko w porządku?
Dziewczyna dla próby poruszyła ręką i ramionami.
– Tak. Nawet udało mi się tym razem nie stłuc sobie nadgarstka – uśmiechnęła się krzywo. – To duży postęp! – dodała ironicznie.
Severusowi drgnęły usta. Rzucił na nowo zaklęcia ochronne.
– Chcesz kolację czy śniadanie?
– Jak to śniadanie?
– Przypuszczam, że całkiem niedawno wyszłaś z pracy, tak? – kiedy potaknęła, wyjaśnił. – Będziemy potrzebować przynajmniej paru godzin na rozdzielenie eliksirów. Więc najlepiej jak cofniemy się do dzisiejszego poranka, do czasu, kiedy byłaś jeszcze w domu. Albo zrobimy to teraz, albo po kolacji...
Hermiona przypomniała sobie zasady używania zmieniacza czasu. „Nikt nie może cię zobaczyć”. Profesor Dumbledor i profesor McGonagall powtarzali jej to parę razy, kiedy dali jej zmieniacz. Potem ona powtarzała to sobie parę razy dziennie.
– W takim razie śniadanie.
– O której wyszłaś do pracy?
Dziewczyna zastanowiła się chwilę.
– Mniej więcej za pięć ósma. Jest za... osiem ósma, więc musimy poczekać jeszcze tylko chwilkę...
Severus również starał przypomnieć sobie, co robił o tej porze. Szedł na śniadanie do Wielkiej Sali. Tak więc nie było obawy, że wpadną na siebie. Z tym, że po śniadaniu, po w pół do dziewiątej wrócił do siebie, więc będą musieli się pospieszyć...
– Dobrze. Chodź tu...
Sięgnął do kieszeni po zmieniacz czasu, a Hermiona stanęła tuż obok niego. Nagle jego wzrok padł na pluskwę, więc podał dziewczynie.
– Zabierz ją do siebie do domu, jak wrócisz, będziesz mogła odsłuchać rozmowę w dzisiejszego lunchu.
Hermiona schowała mikrofon, słuchawkę i pamięć do kieszeni, a Severus rozpiął łańcuszek, pochylił głowę i zarzucił go dookoła ich szyi.
– Możesz przylecieć przede mną, ja muszę tu wrócić z korytarza – powiedział cicho w jej włosy.
– W takim razie poczekam chwilę w domu...
– Dobrze. Dwanaście obrotów. Gotowa?
– Yhm... – odmruknęła.
Przekręcał klepsydrę licząc do dwunastu. Kiedy przestał, cały świat zawirował i wessał ich w głąb mieszaniny barw i różnych odgłosów.

CDN...
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Łowca czarnoksiężników
21.04.2019 00:22
Mi się w tym roku na szczęście trafił w miarę spoko ksiądz xD za to pani od niemieckiego została uznana za fanatyczke chrześcijaństwa xD

Wyrodna żyrafa
21.04.2019 00:20
Dlatego teraz chodzę na etykę (a raczej nie chodzę, bo zazwyczaj pani sprawdza obecność i idziemy do domu), a w przyszłym roku nie będę chodzić na nic xD

Łowca czarnoksiężników
21.04.2019 00:19
monciakund, Zrujnowanie dzieciństwa.. Level expert xD

Wyrodna żyrafa
21.04.2019 00:12
Scarllet, si xD

Jedyna grupa w szkole uczona przez księdza (reszta miała katechetke)

Różowy Pomeranian Teksasu
21.04.2019 00:11
Hola!

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 58163 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 49003 punktów.

3) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 41857 punktów.

4) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 39097 punktów.

5) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 34105 punktów.

6) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 34047 punktów.

7) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

8) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 31805 punktów.

9) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30495 punktów.

10) Prefix użytkownikaYourSmile

Avatar

Posiada 29744 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2019 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.90