Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Współpraca z Tactic Games
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Rozdział 6 cz.2...

Tytuł: Rozdział 6 cz.2 - Powrót do Hogwartu
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Nadchodzi dzień powrotu do Hogwartu. Hermiona żegna się z rodzicami oraz przyjaciółmi i jedzie po...
>> Czytaj Więcej

Urojony raj

Tytuł: Urojony raj
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Strofy spisane z myślą o Tomie R. :)
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 6 cz.1...

Tytuł: Rozdział 6 cz.1 - Powrót do Hogwartu
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Nadchodzi dzień powrotu do Hogwartu. Hermiona żegna się z rodzicami oraz przyjaciółmi i jedzie po...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 5 cz. ...

Tytuł: Rozdział 5 cz. 2 - Zakupy na Ulicy Pokątnej
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona spędza weekend w Norze, gdzie dostaje listy z Hogwartu, po czym wybiera się na zakupy na...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 5 cz. ...

Tytuł: Rozdział 5 cz. 1 - Zakupy na Ulicy Pokątnej
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona spędza weekend w Norze, gdzie dostaje listy z Hogwartu, po czym wybiera się na zakupy na...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 4 cz. ...

Tytuł: Rozdział 4 cz. 2 - Podróż do Australii
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona wraz z Ronem wybierają się do Australii, aby odszukać rodziców Hermiony i przywrócić im ...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 4 cz. ...

Tytuł: Rozdział 4 cz. 1 - Podróż do Australii
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona wraz z Ronem wybierają się do Australii, aby odszukać rodziców Hermiony i przywrócić im ...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 41
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
48,160 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 308
Było: 25.06.2024 00:46:08
Napisanych artykułów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjęć w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,914
Postów na forum: 319,552
Komentarzy do materiałów: 221,987
Rozdanych pochwał: 3,327
Wlepionych ostrzeżeń: 4,169
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1193
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 310
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejęła Hogwart i okolice, śnieg mocno sypie, ale to Cię nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz się, co ciekawego można robić w weekend:

Bitwa na śnieżki to jest to! Może "zupełnym przypadkiem" oberwie od nas przechodzący obok Snape.
10% [6 głosów]

Plan to brak planu. Będę leżeć w łóżku, pić kakao i plotkować ze współlokatorami z dormitorium.
39% [24 głosy]

Mój nos utknie głęboko w książkach. Tylko pani Pince będzie mnie mogła odgonić od czytania.
16% [10 głosów]

Wymknę się cicho do Miodowego Królestwa. Najwyższa pora uzupełnić zapasy słodkości.
8% [5 głosów]

Postraszę we Wrzeszczącej Chacie. Uwielbiam oglądać miny przechodniów, kiedy wydaje im się, że uciekają od duchów i upiorów.
13% [8 głosów]

Każda pogoda jest dobra na Quidditcha. Śnieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
15% [9 głosów]

Ogółem głosów: 62
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piętro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 25.05.2023 o godzinie 18:56 w Sala OPCM
[NZ] HGSS Dwa Słowa
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chcą wprowadzić supremację czystej krwi i wyeliminować inne grupy społeczne. Ich pierwszymi celami są Hermiona Granger i Severus Snape.
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: +18
Przeczytano 265058 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16], [17], [18], [19], [20], [21], [22], [23], [24], [25], [26], [27], [28], [29], [30], [31], [32], [33], [34], [35], [36], [37], [38], [39], [40], [41], [42], [43], [44], [45], [46], [47], [48], [49], [50], [51], [52], [53], [54], [55], [56], [57], [58], [59], [60], [61], [62], [63], [64], [65], [66], [67], [68], [69], [70], [71], [72], [73], [74], [75], [76], [77], [78], [79], [80], [81], [82], [83], [84], [85], [86], [87], [88], [89], [90], [91], [92], [93], [94], [95], [96], [97], [98], [99], [100], [101], [102], [103], [104], [105], [106], [107], [108], [109], [110], [111], [112], [113], [114], [115], [116], [117], [118], [119], [120], [121], [122], [123], [124], [125], [126], [127], [128], [129], [130], [131], [132], [133].
HGSS Dwa Słowa Rozdział I - 22
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chcą wprowadzić supremację czystej krwi i wyeliminować inne grupy społeczne. Ich pierwszymi celami są Hermiona Granger i Severus Snape. Czy Hermionie i Snape&#
Żeby dojechać do Stonebridge Park, trzeba było zmieniać dwa razy linie metra. Wychodząc na ulicę Hermiona natychmiast zobaczyła Snape’a. Stał pod drzewem chroniąc się przez mżawką. Koło niego zatrzymał się jakiś młody punk, obwieszony łańcuchami, z różowym irokezem na głowie, porwanych spodniach i czarnej skórzanej kurtce. Natychmiast zaczęła bać się o swojego profesora, co samo w sobie stanowiło już wyraźny dowód na to, że miała zszargane nerwy i była cały czas zestresowana. W normalnych okolicznościach powinna raczej współczuć punkowi.
Ale jej obawy okazały się bezpodstawne. Snape pochylił się lekko i coś powiedział i w stojącego przed nim chłopaka jakby piorun strzelił.
Podchodząc Hermiona uśmiechnęła się słabo.
– Dobry wieczór, panie profesorze.
– Witam, Granger.
Acha. Granger. Więc jesteśmy w złym humorze.
Przewróciła oczami i postarała się zebrać do kupy. Zanosiło się na ciężki wieczór.
– Co on od pana chciał?
– Cokolwiek by nie chciał, nie ma to żadnego związku z tym o czym musimy porozmawiać, więc proponuję ograniczyć towarzyską konwersację i skupić się na naszych problemach – uciął natychmiast. – I nie mówię tylko o dzisiejszym wieczorze – miał ją upomnieć i proszę, znalazł wyśmienitą okazję.
Hermiona poczuła się jakby ją uderzył. Przygryzła usta i ruszyła za nim.
– Gdzie idziemy?
– Do parku.
– Przecież pada! Nie możemy pójść gdzieś do kawiarni albo co? – zaprotestowała.
Snape faktycznie nie był w zbyt rozrywkowym nastroju.
– Trzeba było wziąć parasolkę. Poza tym nie zamierzam spędzić tu za wiele czasu, więc pospiesz się – nie zwolnił kroku.
Hermiona miała wrażenie, że coś w niej pękło. Ty chamie zbolały!
– Nie przyszłam tu po to, żeby mógł się pan na mnie powyżywać!
– Granger!! – Snape zatrzymał się gwałtownie w miejscu i dziewczyna wpadła na niego. – Nie zapominaj do kogo... – warknął, ale nie dokończył.
Z szeroko otwartych oczu płynęły łzy i przyciskała rękę do ust, jakby przestraszona tym co powiedziała. Parę osób spojrzało na nich, jakiś młody chłopak przystanął obok. Snape zacisnął zęby. Tuż koło nich była kawiarnia, o której pewnie mówiła. Złapał ją za rękę i pociągnął do środka.
– Chodź. I uspokój się.
Kelner zaproponował im stolik niedaleko od wejścia. W zasadzie to lokal był całkiem niezły, doszedł do wniosku. Wyglądał trochę jak pociag – zamiast krzeseł były małe, wąskie, dwuosobowe kanapy ciągnące się wzdłuż okien. W ten sposób byli oddzieleni od innych. O podsłuchanie też nie miał się co martwić, bo muzyka była dość głośna.
Usiadł przy malutkim stoliku. Hermiona otarła twarz i mechanicznie ściągnęła z siebie płaszczyk, który założyła wychodząc z domu. Powiesiła go na wieszaku na ścianie przy oknie i usiadła w milczeniu. Snape spoglądał za okno, więc odezwała się pierwsza.
– Przepraszam. Nie powinnam... mówić takich rzeczy. Ale naprawdę nie musi pan na mnie krzyczeć...
Siedziała wbijając wzrok w stół. Przeprosiła go, ale zdecydował, że nie będzie ani dziękować, ani przepraszać za siebie. Znów poczułaby się za swobodnie.
– To nie jest zabawa – miał ochotę dodać jakąś kąśliwą uwagę o gryfońskiej odwadze, ale powstrzymał się. Jeśli dostanie histerii, to po pierwsze niczego się od niej nie dowie, a po drugie wywalą ich stąd.
– Wiem. Teraz. Kiedy zaplanowałam sobie przeszukanie ich gabinetów, to wiedziałam, że nie będzie to ani proste, ani... bezpieczne. Bałam się już jak byłam w gabinecie Rockmana, ale... to było nic w porównaniu do pójścia do Norrisa. Wcześniej wyobrażałam sobie, że będę przeglądać jego rzeczy, dokumenty... ale jak tam wchodziłam, to modliłam się tylko o to, żeby tam nic nie było – mówiła monotonnym głosem nieświadomie bawiąc się rogiem serwetki. – W porównaniu do Norrisa, pójście do Lawforda wydawało się takie proste, bezpieczne...
Snape obserwował ją, dając możliwość wyrzucenia tego z siebie. Wyraźnie tego potrzebowała. Niech to z siebie wyleje i będą mogli porozmawiać na właściwy temat.
– Nie można się bać bez końca. Na ogół kiedy przekroczy się pewną granicę strachu, potem już wszystko wydaje się łatwiejsze. Najtrudniejsze jest znalezienie w sobie na tyle siły, żeby móc do tej granicy dojść.
– Nie myślałam o tym. Nie wiem, czy nie stchórzyłabym i nie wróciła do domu prosto od Rockaman... ale w którymś momencie pomyślałam o panu i to mi pomogło...
– O mnie? – drgnął i uniósł brew, zaskoczony.
– Pomyślałam, że ... skoro ja bałam się tak strasznie musząc iść tam zaledwie jeden raz, to jak pan musiał się bać przez te wszystkie lata chodząc do Czarnego Pana...
Powinien jej powiedzieć, że on się nie bał. Powinien SKŁAMAĆ, że on się nie bał, bo doskonale pamiętał fale obezwładniającego strachu, które zalewały go za każdym razem, kiedy dostał wezwanie o jakiejś nietypowej porze albo bez żadnego sensownego powodu... Ale nie mógł. Jej zupełnie nieoczekiwane wyznanie po prostu go rozbroiło. Poczuł się tak, jak wtedy, gdy po tych cholernych spotkaniach wślizgiwał się do wanny z gorącą wodą, mógł wreszcie rozluźnić napięte mięśnie i spływało na niego rozluźnienie i spokój.
Obiecał sobie, że dziś wieczorem odetnie się, odsunie się od niej, żeby w jakiś sposób odebrać znaczenie temu co stało się w piątkowy wieczór. Nie chodziło o sam Rytuał, ale o to, że niemal przeraziło go to, że ktoś mógł się tak do niego zbliżyć. Nie był przyzwyczajony, żeby ktoś go dotykał, czy mówił takie słowa... Merlinie, on przecież wziął ją za rękę i wsunął jej na palec pierścionek!!!
Miał na nią warczeć i udowodnić, że nadal jest tym dumnym, groźnym, złym profesorem eliksirów. Chciał, żeby znów się go bała, bo miał wrażenie, że pozwolił jej... sobie! na zbyt wiele.
W tej chwili nie umiał powiedzieć, CZEMU miałaby się go bać. Przypominał sobie co czuł przez te wszystkie lata i widział młodą, nieszczęsną kobietę, która przechodziła właśnie przez ten sam koszmar. Po raz pierwszy w życiu nie miał walczyć w samotności, ktoś dzielił z nim sekrety, problemy i niebezpieczeństwa... A on, zamiast jej pomóc, próbował chronić swoją urażoną dumę?! Cholerny świat...
– Nie sądziłem, że... będę stanowił dla kogoś natchnienie... – to było jedyne co mu przyszło do głowy.
Na całe szczęście w tym momencie kelnerka przyniosła herbatę, mleczko i kilka kruchych ciasteczek na małym talerzyku. Chwilę ustawiała wszystko na stoliku, więc milczeli.
– Opowiedz mi dokładnie, co dziś widziałaś – powiedział, kiedy kobieta odeszła z pustą tacą.
Wyjaśniając i przy okazji wspominając o podsłuchanej przez Aylin rozmowie na temat włamania do niej i założeniu zabezpieczeń, Hermiona otworzyła torebkę z herbatą i włożyła saszetkę do gorącej wody, dosypała cukru i zaczęła otwierać pojemniczek z mleczkiem. Snape słuchał i robił to samo. Oboje byli zajęci i to zdecydowanie rozluźniło napiętą atmosferę.
– Tak sądziłem, że idą do mugoli na rozmowy. Łatwiej się tu schować i nie rzucają się w oczy.
– Niestety nie wiem czy wychodzą codziennie. Pan Wesley widział ich parę razy, ale może dlatego, że on wychodzi o tej samej porze co oni...
– Nie ważne. W żadnym wypadku nie zmieniaj godzin wychodzenia na lunch. Po prostu trzeba będzie czekać na nich każdego dnia, kiedyś się uda.
– Panie profesorze, nie wiem, czy będę mogła jakoś pomóc...
– Co masz na myśli?
– Często jadam w biurze albo w kantynie. Jak wychodzę, to często w towarzystwie znajomych, choć minęło już sporo czasu od ostatniego razu... Czasem idę na Pokątną. Nie chodzę do mugoli. Biorąc pod uwagę, że Norris i Lawford właśnie zaczęli tam chodzić, wyda się podejrzane jeśli i ja nagle wpadnę na ten sam pomysł.
–Istotnie, pewne zbiegi okoliczności są faktycznie niewskazane. Dobrze. Dam sobie radę sam. Wiem, jak wygląda Norris, więc go znajdę.
– Wie pan, gdzie w mugolskim Londynie jest wyjście z toalet?
Punkt dla ciebie, panno Granger...
– Jeszcze nie, ale mam nadzieję, że ty wiesz.
Hermiona rozejrzała się w poszukiwaniu czegoś do pisania. Przy barze zobaczyła długopis na sznureczku, do podpisywania paragonów. Podniosła się mówiąc „proszę poczekać” i poszła spytać barmana, czy może go na chwilę wziąć.
– Słoneczko, taka jak ty może brać co tylko zechce – odparł chłopak
– Zabierz przy okazji i jego, będziemy mieli wreszcie wakacje... – dorzucił ze śmiechem jego kolega, robiąc do niej oko.
Siadając przy stoliku stuknęła niechcący jego nogę swoim kolanem. Snape drgnął i poprawił się na swojej kanapce. Hermiona wzięła serwetkę i zaczęła rysować i wyjaśniać, gdzie co jest.
– Przepraszam, ale artystką to ja nie jestem... – dorzuciła na koniec, kiedy Snape, przekrzywiając głowę, przypatrywał się planikowi.
– Z pewnością łatwiej byłoby, gdybym użył legilimencji, ale może być. Właśnie, swoją drogą, jak zareagowała twoja ciotka na wieść o tym, że ktoś ukradł ci jej obraz? – zainteresował się całkowicie wbrew sobie.
– Była bardzo zadowolona. Uznała, że złodziej miał gust, bo zabrał to, co najbardziej wartościowe – zaśmiała się, po czym spoważniała. – Gorzej, że obiecała mi namalować nowy obraz, o wiele większy...
– To się nazywa z deszczu pod rynnę – Snape upił wreszcie łyk herbaty. Była wyśmienita.
– Nie mógłby pan się włamać do niej i zabrać jej wszystkie pędzle...?
Oboje lekko się uśmiechnęli.
– Żarty na bok, panno Granger – pierwszy, jak zwykle, spoważniał Snape. – Widziałaś dziś Proroka?
– Nie. Miałam trochę więcej roboty... i nie miałam czasu na czytanie.
– TROCHĘ więcej roboty... Mam wrażenie, że ty ciągle masz trochę więcej roboty.
– Prócz dni, kiedy mam zdecydowanie więcej – dodała cierpko. – Wszystkie eliksiry muszą być gotowe w Św. Mu.... mu.... muuuu...
Para koło nich zaczęła zbierać się od stolika i chłopak zatrzymał się na chwilę czekając na swoją dziewczynę. Omiótł spojrzeniem jąkającą się Hermionę, ale jego dziewczyna podeszła do niego i pocałowała go i natychmiast stracił zainteresowanie czymkolwiek innym. Snape uniósł brew patrząc z lekką dezaprobatą.
– Napij się herbaty, to ci przejdzie...
Kiedy całująca się para odeszła trochę, Hermiona odstawiła szklankę.
– Co jest w Proroku?
– Parę zmian personalnych na niektórych stanowiskach w Ministerstwie. Bardzo niepokojących zmian, dodałbym. I nie, nie mam przy sobie gazety, przeczytaj jak tylko jakąś znajdziesz.
Dokończyli herbat, Snape popatrzył krzywym okiem na ciastko i zdecydował się go nie próbować. Z pewnością będzie mógł poprosić skrzaty o przepyszny, owocowy crumble, który jadł dziś na obiad.
– Przez kilka dni z rzędu spróbuję ich śledzić i podsłuchać. Do końca tygodnia powinniśmy wiedzieć coś więcej, żeby zaplanować kolejny krok.
– Czy mogę cokolwiek zrobić...? – Hermiona sięgnęła po swoją portmonetkę, otworzyła przegródkę i zamknęła, po czym otworzyła drugą, z mugolskimi pieniędzmi.
– Dam ci znać jeśli tylko będę czegoś potrzebować. Póki co staraj się odpocząć... Udaje ci się spać? Wyglądasz na wykończoną – wstał i poczekał na nią. Kiedy zachwiała się lekko, całkiem odruchowo złapał ją pod rękę, żeby nie upadła. – Właśnie o tym mówię...
Hermionie zakręciło się lekko w głowie, ale po chwili już jej przeszło. Odniosła wrażenie, że puścił ją z ulgą. Jej też ulżyło.
– Nie bardzo. Skończył mi się pański eliksir, a na mugolskie tabletki uspokajające potrzeba receptę... Wie pan, takie coś, co tutejsze panie Pomfrey przepisują pacjentom. Idzie się z tym do apteki...
– Wiem, co to jest recepta. Zdaje się, że wiesz, że... mój ojciec był mugolem – Snape dokończył zdanie o wiele ciszej, pochylając się lekko w jej kierunku.
Podeszli do baru, żeby zapłacić. Barman rzucił przeciągłe spojrzenie mężczyźnie przed sobą i uśmiechnął się do dziewczyny. Ta nagle wróciła szybko do stolika, złapała długopis i wróciła mu go oddać.
– No, a już myślałem, że go ze sobą zabierzesz.
– Świetny, dziękuję bardzo.
– Polecam się na przyszłość. Do widzenia państwu...
Wyszli przed kawiarnię. Pora była się pożegnać.
– W razie czego pisz. I odpocznij. Jeszcze dziś wyślę ci moją sowę z eliksirem na uspokojenie, powinna dolecieć do jutra rana.
– Dziękuję, panie profesorze. I powodzenia. Jakby się pan czegoś dowiedział...
– To dam ci znać.
– Do widzenia.
Snape spojrzał ostatni raz na wymizerowaną twarz młodej czarownicy, skinął jej głową i odszedł nie czekając na jej odpowiedź. Hermiona stała przez chwilę spoglądając za nim. Po chwili jego wysoka sylwetka znikła wśród innych przechodniów. Obróciła się i poszła w kierunku metra. Czas było wracać do domu.

CDN...

Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Pan Śmierci
14.07.2024 12:09
a ja potrafię jeszcze cappuccino posłodzić. xD

Harrych świąt!
14.07.2024 11:36
Mama mi kiedyś z niemiec przywiozła jakąś czekoladową i była znaaaaaaaaacznie lepsza od mokate + mniej słodsza no i duże opakowanie w worze a nie takie jak u nas :Q

Harrych świąt!
14.07.2024 11:35
Normalne ziarna i potem na to np, jakiś syrop jest OK.

No ale tak to jest jak się od ponad 10 lat pije czekoladową xD

Harrych świąt!
14.07.2024 11:34
Smakówki są słodsze, a jak masz np. smakową w ziarnach to zabije ci ekspres bo to są ulepy. A młynek do ekspresu ponad pół tysia potrafi PLNów xD

Pracownik departamentu
14.07.2024 10:48
To mokate jest tak słodkie, że nie jestem w stanie tego wypić, a guma balonowa i wata cukrowa brzmią jeszcze gorzej xD

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59641 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 57436 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45361 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix użytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 38930 punktów.

9) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36761 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2024 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.23