Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakoñczone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artyku³y Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Wspó³praca z Tactic Games
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wygl±da³o ¿ycie Gauntów? Powsta³ film, który Wam to poka¿e.
>> Czytaj Wiêcej

HPnet istnieje naprawdê

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazjê spotkaæ siê w Krakowie. Jak by³o?
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

Historia pod skór± z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Ka¿dy tatua¿ niesie ze sob± jak±¶ historiê. Jakie nios± te fanowskie, zwi±zane z m³odym czarodzie...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej artyku³ów! <<

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

Remus Lupin

Tytu³: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy po¶wiêcony Remusowi. :)
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Go¶cie online: 40
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
£±cznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwiêcej userów: 1414
By³o: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artyku³ów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjêæ w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,921
Postów na forum: 319,637
Komentarzy do materia³ów: 222,019
Rozdanych pochwa³: 3,327
Wlepionych ostrze¿eñ: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejê³a Hogwart i okolice, ¶nieg mocno sypie, ale to Ciê nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz siê, co ciekawego mo¿na robiæ w weekend:

Bitwa na ¶nie¿ki to jest to! Mo¿e "zupe³nym przypadkiem" oberwie od nas przechodz±cy obok Snape.
12% [9 g³osów]

Plan to brak planu. Bêdê le¿eæ w ³ó¿ku, piæ kakao i plotkowaæ ze wspó³lokatorami z dormitorium.
40% [31 g³osów]

Mój nos utknie g³êboko w ksi±¿kach. Tylko pani Pince bêdzie mnie mog³a odgoniæ od czytania.
13% [10 g³osów]

Wymknê siê cicho do Miodowego Królestwa. Najwy¿sza pora uzupe³niæ zapasy s³odko¶ci.
9% [7 g³osów]

Postraszê we Wrzeszcz±cej Chacie. Uwielbiam ogl±daæ miny przechodniów, kiedy wydaje im siê, ¿e uciekaj± od duchów i upiorów.
12% [9 g³osów]

Ka¿da pogoda jest dobra na Quidditcha. ¦nieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 g³osów]

Ogó³em g³osów: 77
Musisz zalogowaæ siê, aby móc zag³osowaæ.
Rozpoczêto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piêtro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[NZ] HGSS Dwa S³owa
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chc± wprowadziæ supremacjê czystej krwi i wyeliminowaæ inne grupy spo³eczne. Ich pierwszymi celami s± Hermiona Granger i Severus Snape.
Autor: Prefix u¿ytkownikaAnni1111
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: +18
Przeczytano 280449 razy.
Rozdzia³y: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16], [17], [18], [19], [20], [21], [22], [23], [24], [25], [26], [27], [28], [29], [30], [31], [32], [33], [34], [35], [36], [37], [38], [39], [40], [41], [42], [43], [44], [45], [46], [47], [48], [49], [50], [51], [52], [53], [54], [55], [56], [57], [58], [59], [60], [61], [62], [63], [64], [65], [66], [67], [68], [69], [70], [71], [72], [73], [74], [75], [76], [77], [78], [79], [80], [81], [82], [83], [84], [85], [86], [87], [88], [89], [90], [91], [92], [93], [94], [95], [96], [97], [98], [99], [100], [101], [102], [103], [104], [105], [106], [107], [108], [109], [110], [111], [112], [113], [114], [115], [116], [117], [118], [119], [120], [121], [122], [123], [124], [125], [126], [127], [128], [129], [130], [131], [132], [133].
HGSS Dwa S³owa Rozdzia³ I - 29
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chc± wprowadziæ supremacjê czystej krwi i wyeliminowaæ inne grupy spo³eczne. Ich pierwszymi celami s± Hermiona Granger i Severus Snape. Czy Hermionie i Snape&#
Tak jak powiedzia³ Arthur, tego dnia zapanowa³o zamieszanie. Na ju¿ i tak normalnie zat³oczonej izbie przyjêæ, tym razem panowa³ straszny rozgardiasz z powodu nag³ego szturmu kobiet z wiêkszymi i ma³ymi brzuchami. Panowa³ zgie³k – ci±gle wybucha³y k³ótnie miêdzy chorymi, którzy przyszli tu z ró¿nymi urazami i przysz³ymi mamami. Nikt nie chcia³ czekaæ za d³ugo, przepu¶ciæ swoj± kolejkê i zarazem ka¿dy chcia³ by³ obs³u¿ony jak najszybciej. Niektórzy starali siê pój¶æ na skróty, id±c natychmiast do punktu informacyjnego. Pulchna blondynka, coraz bardziej wkurzona, udziela³a wskazówek coraz mniej uprzejmym tonem. Wyra¼nie zdenerwowany personel nie móg³ nawet przej¶æ miêdzy przepychaj±cymi siê przyby³ymi. Ha³as z chwili na chwilê by³ coraz wiêkszy.
– Ta pani tu nie sta³a! – krzykn±³ g³o¶no starszy pan, który co jaki¶ czas pojawia³ siê i znika³, rozp³ywaj±c siê cicho w powietrzu. W³a¶nie pojawi³ siê na nowo i odkry³, ¿e przed nim stoi brzuchata pani, której wcze¶niej w ogóle nie widzia³.
– On te¿ nie! – zawo³a³a ta jeszcze g³o¶niej.
– Sta³em, sta³em, tylko musia³em na chwilê znikn±æ!
– To ju¿ nie mój problem!
Nagle do izby przyjêæ wpad³ rozjuszony zastêpca Naczelnego Uzdrowiciela, Siergiej Yakovlev. Bardzo autorytatywny i jeszcze bardziej postawny. W jednej chwili zrozumia³, ¿e nie uda mu siê opanowaæ dzikiego zamieszania bez ... ODROBINY stanowczo¶ci.
– Ciê¿arówki na lewo!!!!! Chorzy na prawo!!!!! Ma³e dzieci tu do przodu!!!! Reporterzy PASZ£A WON!!! – wydar³ siê i nagle zapad³a b³ogos³awiona cisza. – Jak nie, to wywalê was st±d wszystkich na zbity pysk, zamknê drzwi i bêdziecie czekaæ u mugoli do jutra!!!!!
Na krótki czas zapanowa³ spokój, ale nie potrwa³o to d³ugo...


Wtorek, 2.06
We wtorek by³o jeszcze gorzej, bo w ¯onglerze ukaza³ siê artyku³ dementuj±cy wiadomo¶ci z poprzedniego dnia.
Lovegood wyra¼nie stwierdza³, ¿e zaprezentowane ubieg³ego dnia wyniki s± nieprawdziwe.

„Ilo¶æ zgonów i ró¿nego rodzaju niedorozwoju s± wyssane z palca! Na dzieñ dzisiejszy nie odnotowano ¿adnych, powtarzam ¯ADNYCH zmian ilo¶ci ci±¿y zwiêkszonego ryzyka, trudnych porodów i komplikacji poporodowych!”
Trochê dalej w artykule pisa³o:
„Ostatnie zmiany w obsadzie redaktorskiej w Proroku budz± g³êbokie zaniepokojenie. Nie wiadomo, co to za szopka, ale z pewno¶ci± by³y to powa¿ne b³êdy w castingu!”

Koniec artyku³u by³ jeszcze bardziej niepokoj±cy.

„Samuel Dunbar odmówi³ komentarzy zamykaj±c nam drzwi przed nosem.
Mimo wielu poszukiwañ w ¦w. Mungu, nie uda³o nam siê nawet trafiæ na ¶lad Uzdrowicielki Gordon. Sprawdzili¶my w Wydziale Personalnym Kliniki i okaza³o siê, ¿e taka osoba nigdy tam nie pracowa³a. Szukali¶my te¿ po Ambulatoriach i w Hogwarcie, ale wydaje siê, ¿e Katelyn Gordon tak naprawdê... nigdy nie istnia³a.
Prorok Codzienny przeprowadza wywiad z nieistniej±cymi osobami, a potem twierdzi, ¿e to ja jestem ma³o wiarygodny, bo widzê chrapaki krêtorogie!”

– Ksenia ponios³o... – powiedzia³ Augustus Black, nowy Szef Urzêdu Magicznej Informacji, odk³adaj±c gazetê na biurko Petera Norrisa. – Co z nim robimy?
Norris zasêpi³ siê.
– Nic. Na razie. Graj na zw³okê.
– Ale przecie¿ CO¦ musimy napisaæ...!
– Wymy¶l co¶, to ty jeste¶ szefem tego Wydzia³u. Tylko to ma byæ co¶ wiarygodnego. I pospiesz siê – warkn±³.
Black wydawa³ siê byæ zupe³nie oszo³omiony. Mo¿e potrzebuje czasu, ¿eby zrozumieæ... Norris postanowi³ siê zlitowaæ nad nim pierwszy i ostatni raz.
– Wypu¶æ jutro jaki¶ artyku³ o trochê zawy¿onych, b³êdnych danych statystycznych, ale nic nie wspominaj o Uzdrowicielce Gordon...
– Ju¿ nastêpnego dnia Lovegood zedrze nam skórê z dupy... Jak nie Gordon, to kto to by³?
– To bêdzie dopiero w czwartek. A my jutro mianujemy nowego Szefa DPPC. W czwartek bêdziesz móg³ napisaæ, ¿e Naczelny ¦w. Munga sam udzieli³ tego wywiadu i pragn±c chroniæ jego prywatno¶æ, Prorok poda³ fa³szywe imiê i nazwisko.
– Naczelny?! Jak chce pan go do tego zmusiæ?!!
– Ja go nie zmuszê... – u¶miechn±³ siê wrednie. – Od czwartku bêdziemy mogli zacz±æ rzucaæ Imperiusa...


¦roda, 3.06
Harry tak dopomina³ siê o wizytê, ¿e w ¶rodê Hermiona „wziê³a wolne popo³udnie, jak nazywa³a w ¿artach z rodzicami fakt skoñczenia pracy o pi±tej i fiuknê³a prosto na Grimmauld Place.
Harry siedzia³ przy stole i pisa³ co¶ na samym koñcu d³ugiego na piêæ stóp pergaminu. Na widok przyjació³ki od³o¿y³ pospieszenie pióro i u¶ciska³ j± serdecznie.
– Merlinie, wreszcie! Ju¿ my¶la³em, ¿e siê na mnie obrazi³a¶!
– Czemu mia³abym siê na ciebie obraziæ? – Hermiona tak siê zdziwi³a, ¿e a¿ przesta³a go klepaæ po plecach.
– No wiesz... – Harry nie bardzo wiedzia³, jak jej to powiedzieæ. Zacz±³ przypuszczaæ, ¿e mia³a mu trochê za z³e, ¿e nie upilnowa³ Rona. – Tak sobie bredzi³em.
– Je¶li kiedy¶ siê na ciebie obra¿ê, dowiesz siê o tym pierwszy!
– R±bniesz mnie tak, jak kiedy¶ Malfoya? – za¶mia³ siê Harry i oboje usiedli przy stole.
– Ale mnie wtedy ponios³o!– Hermiona równie¿ roze¶mia³a siê weso³o.
– Mia³a¶ niez³ego cela. Ale proszê, nie rozkwaszaj mi nosa. Wystarczy mi ju¿ blizna na czole.
Oboje na nowo wybuchnêli ¶miechem i w tym momencie podbieg³ do nich Stworek k³aniaj±c siê do pasa i przez d³u¿sz± chwilê nie mogli siê od niego opêdziæ. W koñcu Hermiona dosta³a herbatê z cytryn±, ciastko czekoladowe, za¶ Harry du¿± szklankê piwa kremowego i skrzat da³ im wreszcie spokój.
– Dziêkujê ci bardzo, Stworku – powiedzia³a Hermiona z szerokim u¶miechem.
Harry stukn±³ szklank± w fili¿ankê przyjació³ki.
– No to jak, co tam u ciebie s³ychaæ? Szefowo?
Hermiona zaczê³a opowiadaæ staraj±c siê eksponowaæ raczej anegdotyczn± stronê nowej pracy, maj±c nadziejê, ¿e Harry zajmie siê tym i przestanie siê dopytywaæ o niektóre szczegó³y.
– Aylin... Aylin... Black.– Harry przez chwilê szuka³ w pamiêci czy kiedy¶ Syriusz mówi³ mu o kim¶ z rodziny, który o¿eni³ siê, albo planowa³ o¿eniæ z dziewczyn± o takim imieniu, ale nic mu siê nie przypomina³o. – Niez³a jest. Mo¿e faktycznie kiedy¶ nazywa³a siê Goyle.
– Uwierzysz, ¿e wczoraj mówi³a mi o czasownikach w formie ¿eñskiej?
Oboje zachichotali rado¶nie i Hermiona postanowi³a zmieniæ temat.
– A co tam u ciebie s³ychaæ?
Ch³opak wskaza³ rêk± pergaminy i ksi±¿ki zawalaj±ce ca³y stó³.
– Za chwilê mam egzaminy, to ju¿ ostatnie dni na powtórki. I wiesz, w tym roku nie ma Hermiony, która opracowa³aby mi konspekt... – u¶miechn±³ siê i doda³ powa¿niej. – Wiêc kujê ca³y czas i ju¿ mam do¶æ.
– Przecie¿ ca³y czas siê uczyli¶cie, wiêc powiniene¶ teraz po prostu wszystko sobie przypomnieæ?
– Nie przesadzajmy, a¿ tak bardzo to nie uczyli¶my. Tylko trochê.
Hermiona ju¿ chcia³a zaprotestowaæ, kiedy nagle dotar³o do niej, ¿e „weekendy” czy „wieczory u Harry’ego” Ron spêdza³ najwyra¼niej w ³ó¿ku z tamt± blondynk±.
– Szczerze mówi±c, to tak trochê dziwnie uczyæ siê do egzaminów bez ciebie – dorzuci³ Harry, nie zwróciwszy uwagi na jej zak³opotanie.
Hermionie nagle przysz³o do g³owy, ¿e to ¶wietna okazja, ¿eby napomkn±æ Harry’emu o OWUTEMACH. Zaczê³a ju¿ o tym mówiæ w pracy i by³o ca³kiem mo¿liwe, ¿e Harry us³ysza³by o tym od kogo¶ innego. I wtedy zacz±³by ju¿ zupe³nie panikowaæ, ¿e siê na niego obrazi³am!
– Wiesz, od jakiego¶ czasu o tym my¶la³am i dosz³am do wniosku, ¿e jednak spróbujê zdawaæ OWUTEMY. W przysz³ym roku. Mo¿e siê okazaæ, ¿e wiecznie nie bêdê pracowaæ w Ministerstwie. Nie wiem co mog³abym robiæ. Mo¿e mog³abym pój¶æ na jak±¶ czarodziejsk± uczelniê, tak jak ty? Albo szukaæ jakiej¶ innej pracy... Pojêcia nie mam, ale mo¿e kiedy¶ bêdê potrzebowaæ dyplomu ukoñczenia Hogwartu. Wiêc póki jeszcze pamiêtam co¶ ze szko³y...
– Nie rozumiem. Chcesz wróciæ do szko³y?
– Nie, zdawaæ egzaminy jako kandydat z zewn±trz.
– Ale przecie¿ bêdziesz musia³a nauczyæ siê ca³ego programu z siódmej klasy...
– Och, do niektórych przedmiotów wystarcz± mi ksi±¿ki. A niektóre inne... jutro bêdê mia³a okazjê przedyskutowaæ wszystko z profesor McGonagall.
– Bêdziesz jutro w Hogwarcie? – Harry’emu oczy a¿ siê za¶wieci³y na sam± my¶l. Choæ pewnie bardziej chodzi³o mu o zobaczenie siê z Ginny, ni¿ z Opiekunk± Gryffindoru.
Hermiona u¶miechnê³a siê patrz±c na niego.
– Tak. I poprosi³am o pozwolenie widzenia siê z nasz± kochan± rudow³os±!
Ch³opak pokrêci³ g³ow± i westchn±³ ciê¿ko.
– Ale ci dobrze... Nawet nie wiesz, jak bym chcia³ j± zobaczyæ...
– Zosta³ wam ju¿ tylko miesi±c, Harry... – powiedzia³a ³agodnie i po³o¿y³a mu rêkê na ramieniu. – Domy¶lam siê, ¿e jest wam ciê¿ko, ale zobaczysz, ten czas szybko zleci. Oboje macie egzaminy do zdania, wiêc bêdziecie zajêci. A potem bêdziecie ju¿ zawsze mogli byæ razem...
Harry zapatrzy³ siê w ogieñ.
– Jak zwykle masz racjê, Miona... Ale czasami w³a¶nie koñcówka jest najciê¿sza... Chcia³bym siê po³o¿yæ i obudziæ siê za miesi±c na Kings Cross.
– A co bêdziecie robiæ, jak ju¿ Ginny wróci ze szko³y? Zamieszkacie tutaj? Czy przeniesiecie siê do Nory?
– Ja bêdê tutaj... A Ginny pewnie bêdzie mieszkaæ w Norze, ale bêdziemy mogli siê codziennie widywaæ. I mo¿e nawet bêdzie trochê pomieszkiwaæ ze mn±. Dopóki wiesz... nie bêdziemy razem oficjalnie...
– Chcecie siê pobraæ?
– Chcia³bym... Kocham j± tak, ¿e czasami mam wra¿enie, ¿e oszalejê – Harry zacisn±³ mocno piê¶ci. – Ale my¶lê, ¿e warto, ¿eby¶my pobyli jaki¶ czas razem i... poznali siê bardziej.
– My¶lê, ¿e to bardzo dobra decyzja – powiedzia³a powa¿nie Hermiona. – Jeste¶cie m³odzi i macie jeszcze czas. Warto sprawdziæ, jak bêdzie siê wam ¿y³o razem, w takim prawdziwym ¿yciu.
Harry skin±³ g³ow± nie komentuj±c tego, co powiedzia³a. Czy raczej, co chcia³a mu daæ do zrozumienia. I nagle poczu³ siê lepiej. Czym by³o czekanie miesi±c wiedz±c, ¿e mia³ na co czekaæ, w porównaniu do tego, jak musia³a czuæ siê Hermiona? To on powinien j± pocieszaæ, a nie ona jego!
Przyjació³ka patrzy³a na niego z lekko smutnym u¶miechem. Zacz±³ gor±czkowo my¶leæ, jakby tu j± zaj±æ czym¶, rozweseliæ... Ach...!
– Hermiono, mogê ciê o co¶ prosiæ? Mo¿esz rzuciæ okiem na perfumy, które kupi³em Ginny? Wiesz mniej wiêcej co ona lubi...
– Oczywi¶cie, Harry! Co za pytanie... – odpar³a Hermiona i smutek znikn±³ z jej twarzy. – Co to za okazja? – zawo³a³a za nim g³o¶niej, bo wyszed³ z kuchni na schody.
– Skoñczenie Hogwartu! – odkrzykn±³.
Po chwili wróci³ z paroma malutkimi, kolorowymi buteleczkami. Ju¿ prawie dochodzi³ do sto³u, kiedy jedna z nich wysunê³a mu siê z rêki i spad³a na kamienn± pod³ogê, tu¿ pod stopami Hermiony, roztrzaskuj±c siê w drobny mak. Dziewczyna nawet nie mia³a szans zareagowaæ. Natychmiast po kuchni rozszed³ siê mocny, kwiatowy zapach.
– O kurcze! – zawo³a³ ch³opak i machn±³ ze z³o¶ci± ró¿d¿k±, ¿eby pozbyæ siê szk³a. – Ale ze mnie oferma! Wczoraj polecia³y mi talerze, dzi¶ perfumy... Chyba bêdê musia³ rzucaæ na wszystko zaklêcie niet³ucz±ce! – mówi³, a Hermiona wpatrywa³a siê w ziemiê, próbuj±c uchwyciæ jak±¶ my¶l, która b³ysnê³a jej w g³owie i znik³a.
Na nic... mia³a wra¿enie, jakby to by³o wa¿ne, bardzo wa¿ne, ale nie widzia³a tego. Zupe³nie jak czasami budzi³a siê i wiedzia³a, ¿e jej siê co¶ ¶ni³o, ale nie by³a w stanie powiedzieæ, co to by³o, mia³a tylko poczucie, ¿e CO¦ siê ¶ni³o. Z tym, ¿e to co¶ musia³o byæ wa¿ne...
– ... pozwoli³em mu na to!
– Harry... – zatrzyma³a go w pó³ s³owa. – Powtórz, co mówi³e¶ wcze¶niej...
– O czym... To o talerzach? Czy to, ¿e jestem ciamajda?
Talerze... perfumy... wszystko t³ucze... rzuciæ zaklêcie niet³ucz±ce... niet³ucz±ce?! Zaklêcie!!!
Hermiona zerwa³a siê i krzycz±c „Mam to!!!! Poczekaj, lecê do biblioteki!!!” pobieg³a na dó³.
– Jasne, a gdzie indziej mog³aby¶ lecieæ tak zaaferowana – za¶mia³ siê ch³opak i machniêciem ró¿d¿ki usun±³ ³adny, ale zdecydowanie zbyt intensywny zapach.
W bibliotece ksi±¿ek by³o sporo. A ona nie pamiêta³a, gdzie by³a ksiêga z wrednymi zaklêciami. Nie zna³a jej nazwy, wiêc nie mog³a jej przywo³aæ. Zaczê³a przegl±daæ pobie¿nie grzbiety szukaj±c cienkiej, czarno–bordowej ksi±¿eczki ze z³otymi napisami na ok³adce. Znalaz³a j± na trzeciej pó³ce. Pamiêta³a j± doskonale, to by³o dok³adnie to, czego potrzebowa³a!
– Harry, jeste¶ genialny! – oznajmi³a rado¶nie, wchodz±c do kuchni z ksi±¿k± w rêku. – Muszê ci j± ukra¶æ i nie pytaj proszê, co to za ksi±¿ka...
– Z biblioteki? Bierz i nie pytaj. Je¶li nie by³a mi potrzebna do tej pory, to nie s±dzê, ¿ebym nagle odczu³ bole¶nie jej stratê.
– Muszê lecieæ. Muszê...
– Nigdzie nie pójdziesz, dopóki nie pow±chasz tych perfum co zosta³y! – zaoponowa³, podaj±c jej ocala³± buteleczkê.
Dziewczyna usiad³a na brzegu krzes³a, zdjê³a korek i pow±cha³a. Mia³y mocny waniliowy zapach. Ona nie gustowa³a w takich, ale wiedzia³a, ¿e Ginny siê podobaj±. Skinê³a aprobuj±co g³ow±.
– Na pewno jej siê spodobaj±. S± trochê podobne do tych, co ostatnio u¿ywa³a – powiedzia³a szybko. – Pomóc ci je zapakowaæ? Bo jak tak dalej pójdzie, to ¿eby siê uperfumowaæ, Ginny bêdzie musia³a tarzaæ siê po pod³odze...
Harry parskn±³ ¶miechem, potrz±sn±³ g³ow± i popchn±³ j± dla ¿artów w kierunku kominka.
– Dam sobie rady. Widzê, ¿e dokona³a¶ jakiego¶ epokowego odkrycia i siê spieszysz. I tylko nie zgub tej drogocennej ksi±¿ki gdzie¶ po drodze!
Hermiona porwa³a ksi±¿kê, u¶ciska³a go i spiesznie nasypa³a proszku do kominka. Kiedy buchnê³y zielone p³omienie, wymrucza³a has³o otwieraj±ce kominek z jej strony i ¶mignê³a do siebie. Wychodz±c wpad³a na kota. Osunê³a siê przed nim na kolana, pokaza³a ksi±¿kê i powiedzia³a podsuwaj±c czo³o do jego g³owy:
– Krzywo³apku... Uratujemy go! Znalaz³am sposób na uratowanie go, wiesz?!
Krzywo³ap odsun±³ siê od niej, jakby uwa¿a³ j± co najmniej za nienormaln±. Mo¿e mia³ racjê, bo ksi±¿ka by³a do¶æ niezwyk³a.
„Jêzolep, przypalony obiad, niedopieralne skarpetki i wiele innych zaklêæ, które pozwol± ci umiliæ ¿ycie twoim wrogom!”

Hermiona zaczê³a przewracaæ strony, szukaj±c zaklêcia, które by³o jej potrzebne. Niektóre tytu³y wpada³y jej w oko, ale stara³a siê nie zag³êbiaæ w szczegó³y, choæ nie by³o ³atwo.

„Niech go szlag trafi!” – tygodniowe zaklêcie wszelkiego niepowodzenia
Wersja podstawowa – uproszczona
Wersja zaawansowana – ze szlaczkiem

„Po³amania nóg!” – jednorazówka. Na jedn± i na obie nogi. ¯ycz „powodzenia” swoim wrogom.
MERDE* – odmiana u¿ywana we Francji.
* Gówno
Biegunka, rozwolnienie, dezynteria, zatwardzenie
NIE zaleca siê ³±czenia przeciwnych zaklêæ do zniwelowania ich efektu. Na przyk³ad tygodniowe zatwardzenie poprzedzone tygodniow± biegunk± nie niweluje skutków biegunki.

Pominê³a zaklêcia na tytu³owy przypalony obiad i dosz³a wreszcie do tego, które by³o jej potrzebne.

Zaklêcie t³ucz±ce
– Przedmiotowe – stosowane na przedmioty. Niezale¿nie od dotykaj±cej go osoby przedmiot upadnie i pot³ucze siê, nawet l±duj±c na miêkkim pod³o¿u
– Osobowe – stosowane na osoby. Niezale¿nie od przedmiotu, wszystko co dana osoba we¼mie do rêki upadnie i pot³ucze siê, nawet l±duj±c na miêkkim pod³o¿u
W obu odmianach niemo¿liwe jest odwrócenie zaklêcia przez Reparo.
Formula: CADERE
Wymowa: kadEEre ↑→↓ (z naciskiem na DEE)
Ruch ró¿d¿k± – na za³±czonym zdjêciu
Hermiona spojrza³a na u¶miechaj±ca siê figlarnie kobietê, która zatoczy³a ró¿d¿k± kó³ko i w momencie, kiedy ró¿d¿ka by³a na nowo na górze, smagnê³a ni± ostro w dó³. Po chwili obejrza³a to samo w zbli¿eniu i w zwolnionym tempie.

Czu³a siê z siebie dumna! Mia³a sposób na ocalenie Snape’a! I kto tu by³ lepszy?!

Parê minut pó¼niej na pod³odze w kuchni le¿a³y ju¿ trzy pot³uczone szklanki. Hermiona æwiczy³a dalej, bardzo zadowolona, bo swoj± droga marzy³a o kupieniu nowych, ale g³upio by siê czu³a wydaj±c pieni±dze „po nic”, skoro mia³a jakie¶ w domu. Bardzo dobrze, przytrafi³a siê okazja, ¿eby siê ich pozbyæ i wreszcie mieæ powód do kupna czego¶ ³adnego.
Kiedy z brzêkiem st³uk³a siê kolejna szklanka, dziewczyna zdecydowa³a siê napisaæ do Snape’a.
– Witam, panie profesorze. Pytanie: czy rozlane wspomnienie mo¿na zebraæ i obejrzeæ?
Czeka³a chwilê na odpowied¼.
– Zale¿y od czasu przechowywania. ¦wie¿e, do kilku tygodni, mo¿na. Im starsze, tym trudniej.
– A takie, które ma ponad miesi±c?
– Raczej nie.
– Czy stare, rozlane, mo¿na w jaki¶ sposób zrekonstruowaæ?
– Nie s±dzê. Mogê wiedzieæ czemu pytasz?
– Bo w³a¶nie znalaz³am sposób na pozbycie siê wspomnienia o panu.

Przemknê³o jej przez my¶l, ¿e dobrze, ¿e tego nikt nie czyta, bo wygl±da³o to niezbyt... mi³o.
– A konkretniej?
– Zaklêcie t³ucz±ce. Ktokolwiek we¼mie fiolkê do rêki, ta wypadnie mu i pot³ucze siê. Koniec ze wspomnieniem. I w dodatku zrobi± to sami, w³asnorêcznie.
– Mam nadziejê, ¿e to bêdzie Norris!
Wyra¼nie widzia³a satysfakcjê przebijaj±ca z jego odpowiedzi. Ona te¿ mia³a tak± nadziejê. Bêdzie sobie, dupek, plu³ w brodê. Ewentualnie mo¿e to byæ Smith, wtedy Norris go zabije i jeden bêdzie z g³owy.
– To ³atwiejsza czê¶æ imprezy. Skoro jest, choæby niewielkie, ryzyko, ¿e mog± to wspomnienie odzyskaæ, trzeba bêdzie podmieniæ fiolkê i t± fa³szyw± zaczarowaæ.
– W tym pomo¿e nam profesor Dumbledore. Porozmawiamy o tym jutro.
– ¦wietnie! Mo¿e pan przygotowaæ w takim razie jedn± fiolkê rozmiar 5, z ma³ym korkiem z korka?
– Standardowy rozmiar, nie bêdzie problemu.
– Dziêkujê. W takim razie do jutra. Do widzenia.
– To ja ci dziêkujê, Hermiono. Do jutra.

Litery dawno ju¿ znik³y, gdy oszo³omiona dziewczyna gapi³a siê jeszcze na pergamin. HERMIONO?!

Koniec Rozdzia³u I
CDN...
Komentarze
Brak komentarzy. Mo¿e czas dodaæ swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj siê, aby móc dodaæ komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy mog± oceniaæ zawarto¶æ strony
Zaloguj siê lub zarejestruj, ¿eby móc zag³osowaæ.

Brak ocen. Mo¿e czas dodaæ swoj±?
Logowanie
Nazwa u¿ytkownika

Has³o



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj siê

Nie mo¿esz siê zalogowaæ?
Popro¶ o nowe has³o
Facebook
Shoutbox
Musisz siê zalogowaæ aby wys³aæ wiadomo¶æ.

O choinka!
03.08.2026 15:12
Dziêki Hug

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
01.08.2026 11:39
Racja, I will mourn old Hog forever, to ju¿ nie by³o to samo :v
I mimo ¿e ciê¿ko w te urodziny, to i tak wszystkiego naj naj, 17 mo¿na mieæ do 40 na spokojnie Love

O choinka!
31.07.2026 23:57
z innymi, bo brakowa³o mi pomys³ów, bo pogorszy³a siê moja sytuacja psychiczna i bo LYS zniknê³a bez s³owa

O choinka!
31.07.2026 23:57
Nie cierpiê urodzin Wrozka Nadal czujê siê na 17 lat, a ju¿ 26 na karku ;(

A co do poprzedniego Hog, bardzo têskniê. Nowy mniej mi siê podoba³, bo nie wysz³y mi poboczne, bo za ma³o pisa³am

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
26.07.2026 20:12
Jako tako, nawet mi siê sb dzi¶ ¶ni³o xD

Wspó³praca
Najaktywniejsi

1) Prefix u¿ytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix u¿ytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix u¿ytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix u¿ytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix u¿ytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix u¿ytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix u¿ytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix u¿ytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix u¿ytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix u¿ytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjêcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.22