Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakoñczone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artyku³y Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Wspó³praca z Tactic Games
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wygl±da³o ¿ycie Gauntów? Powsta³ film, który Wam to poka¿e.
>> Czytaj Wiêcej

HPnet istnieje naprawdê

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazjê spotkaæ siê w Krakowie. Jak by³o?
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

Historia pod skór± z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Ka¿dy tatua¿ niesie ze sob± jak±¶ historiê. Jakie nios± te fanowskie, zwi±zane z m³odym czarodzie...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej artyku³ów! <<

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

Remus Lupin

Tytu³: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy po¶wiêcony Remusowi. :)
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Go¶cie online: 42
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
£±cznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwiêcej userów: 1414
By³o: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artyku³ów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjêæ w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,921
Postów na forum: 319,637
Komentarzy do materia³ów: 222,019
Rozdanych pochwa³: 3,327
Wlepionych ostrze¿eñ: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejê³a Hogwart i okolice, ¶nieg mocno sypie, ale to Ciê nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz siê, co ciekawego mo¿na robiæ w weekend:

Bitwa na ¶nie¿ki to jest to! Mo¿e "zupe³nym przypadkiem" oberwie od nas przechodz±cy obok Snape.
12% [9 g³osów]

Plan to brak planu. Bêdê le¿eæ w ³ó¿ku, piæ kakao i plotkowaæ ze wspó³lokatorami z dormitorium.
40% [31 g³osów]

Mój nos utknie g³êboko w ksi±¿kach. Tylko pani Pince bêdzie mnie mog³a odgoniæ od czytania.
13% [10 g³osów]

Wymknê siê cicho do Miodowego Królestwa. Najwy¿sza pora uzupe³niæ zapasy s³odko¶ci.
9% [7 g³osów]

Postraszê we Wrzeszcz±cej Chacie. Uwielbiam ogl±daæ miny przechodniów, kiedy wydaje im siê, ¿e uciekaj± od duchów i upiorów.
12% [9 g³osów]

Ka¿da pogoda jest dobra na Quidditcha. ¦nieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 g³osów]

Ogó³em g³osów: 77
Musisz zalogowaæ siê, aby móc zag³osowaæ.
Rozpoczêto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piêtro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[NZ] HGSS Dwa S³owa
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chc± wprowadziæ supremacjê czystej krwi i wyeliminowaæ inne grupy spo³eczne. Ich pierwszymi celami s± Hermiona Granger i Severus Snape.
Autor: Prefix u¿ytkownikaAnni1111
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: +18
Przeczytano 280470 razy.
Rozdzia³y: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16], [17], [18], [19], [20], [21], [22], [23], [24], [25], [26], [27], [28], [29], [30], [31], [32], [33], [34], [35], [36], [37], [38], [39], [40], [41], [42], [43], [44], [45], [46], [47], [48], [49], [50], [51], [52], [53], [54], [55], [56], [57], [58], [59], [60], [61], [62], [63], [64], [65], [66], [67], [68], [69], [70], [71], [72], [73], [74], [75], [76], [77], [78], [79], [80], [81], [82], [83], [84], [85], [86], [87], [88], [89], [90], [91], [92], [93], [94], [95], [96], [97], [98], [99], [100], [101], [102], [103], [104], [105], [106], [107], [108], [109], [110], [111], [112], [113], [114], [115], [116], [117], [118], [119], [120], [121], [122], [123], [124], [125], [126], [127], [128], [129], [130], [131], [132], [133].
HGSS Dwa S³owa Rozdzia³ II - 27
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chc± wprowadziæ supremacjê czystej krwi i wyeliminowaæ inne grupy spo³eczne. Ich pierwszymi celami s± Hermiona Granger i Severus Snape. Czy Hermionie i Snape&#
Severus odstawi³ na bok swój kocio³ek i podszed³ do Hermiony.
– Czy tak, czy inaczej, zdjêciem ostatniej warstwy zaj±³bym siê osobi¶cie. Jest tak cienka, ¿e to bêdzie bardzo skomplikowane – powiedzia³ ³agodnie. – To jest w³a¶nie esencja z korzenia Cimicifugi. Do normalnego eliksiru nie dodajemy esencji tylko zwyk³e sproszkowane korzenie, wiêc ta warstwa jest o wiele grubsza, o b³êkitnym kolorze. Eliksir antykoncepcyjny to w³a¶nie jeden z tych eliksirów, które mo¿e uwarzyæ tylko kto¶ o du¿ym do¶wiadczeniu, bo doza korzeni zale¿y od ich pochodzenia.
– Dlaczego? – spyta³a Hermiona. By³a zmêczona, ale swoj± drog± zafascynowana, mo¿e nie samym tematem jako takim, ale rozmow± z nim i s³uchaniem jego wyja¶nieñ.
– Si³a tego eliksiru zale¿y w³a¶nie od tego sk³adnika. Cimicifuga to ro¶lina, która ro¶nie w terenach górskich. Im trudniej o wodê, tym d³u¿sze i grubsze ma korzenie. Tak wiêc to, co ro¶nie u nas, nie ma praktycznie ¿adnej mocy, mo¿na powiedzieæ, ¿e w Anglii to ro¶lina ozdobna. Natomiast Cimicifuga rosn±ca w Ameryce Po³udniowej jest idealna. Korzenie s± o wiele grubsze, nie tylko na zewn±trz, ale i wewn±trz, a w³a¶nie mi±sz korzenia jest tym, co nas interesuje. W³a¶nie dlatego Watkins czeka³ na dostawê Cimicifugi z Ameryki Po³udniowej.
– Acha, czyli im wiêcej jest mi±szu w proszku, który dodajemy do eliksiru, tym mniej nale¿y go dodaæ, tak?
Severus skin±³ g³ow±.
– Dok³adnie. Mistrz Eliksirów poznaje po kolorze i gêsto¶ci eliksiru ile proszku nale¿y wsypaæ.
– Co Watkins zrobi³ z tym tutaj?
– To w³a¶nie bêdê musia³ zbadaæ. Szukaj±c w jego laboratorium zorientowa³em siê, ¿e specjalno¶ci± Watkinsa s± wszelkiego rodzaju wzmocnione eliksiry czy ma¶ci. W tym wypadku ju¿ teraz mogê ci powiedzieæ, ¿e uda³o mu siê zrobiæ niezwykle siln± esencjê. Jeden z tych poprzednich sk³adników z pewno¶ci± s³u¿y do zmiany smaku na o wiele mniej cierpki. Bez niego eliksir pewnie by popa¿y³ i wygarbowa³ jêzyk i ca³e podniebienie osoby, która by siê go napi³a.
Hemiona ju¿ otworzy³a usta, ¿eby zapytaæ, jak dok³adnie dzia³a ten eliksir, gdy raptem zda³a sobie sprawê, ¿e temat jest... trochê delikatny. Domy¶li³a siê tylko, ¿e musi oddzia³ywaæ bezpo¶rednio na jakie¶ kobiece organy rozrodcze, zapewne powoduj±c nieodwracalne zmiany. Potrz±snê³a wiêc tylko g³ow±.
Severus siêgn±³ po szerok± ³y¿kê, przechyli³ trochê zlewkê i zacz±³ zbieraæ bez ma³a granatow± warstewkê. Pewnymi, p³ynnymi ruchami d³oni muska³ ³y¿k± powierzchniê, ani razu nie zanurzaj±c jej za g³êboko. Potem przelewa³ j± do roztworu podtrzymuj±cego. Na koniec zebra³ resztê pipet±, manewruj±c ni± z t± sam± gracj± i elegancj±, któr± pos³ugiwa³ siê sztuæcami przy jedzeniu. Mimo tego, ¿e mia³ w tym du¿± wprawê, zdjêcie tej jednej cieniutkiej warstewki zajê³o mu prawie pó³ godziny. Na koniec przela³ pozosta³± warstwê do ostatniej zlewki z roztworem podtrzymuj±cym i odstawi³ wszystko na bok.
Obróci³ siê do Hermiony, która siedzia³a wyprostowana i patrzy³a na niego jak urzeczona.
– Merlinie, kiedy ty to robisz, ma siê wra¿enie, ¿e to naj³atwiejsza rzecz pod s³oñcem. Ale ja jestem taka... nieporadna...
– Nie jeste¶ nieporadna, za to czasami g³upiutka, wiesz? – u¶miechn±³ siê ³agodnie.
W tym, co powiedzia³, nie doszuka³a siê krytyki, tylko co¶ na kszta³t ¿yczliwego ¿artu.
– Jak na pocz±tkuj±c± posz³o ci... ca³kiem dobrze – doda³. – A teraz po³ó¿ siê na fotelu i zdrzemnij trochê. Zamówiê jaki¶ obiad.
Tym razem Hermiona zdecydowa³a siê pos³uchaæ. Jego ³agodne, precyzyjne gesty uspokoi³y j±, bez ma³a zahipnotyzowa³y i poczu³a siê senna i ociê¿a³a. Tak wiêc zapad³a siê w aksamitn± miêkko¶æ, podkuli³a nogi, przypomia³a sobie jego aksamitny, niski g³os i uko³ysana wspomnieniami zasnê³a.
Severus postanowi³ poczekaæ z zamawianiem jedzenia, a¿ dziewczyna siê obudzi. Tak naprawdê dla ich organizmów by³a ju¿ druga w nocy i sam te¿ zacz±³ odczuwaæ lekkie zmêczenie. Chwilê patrzy³ na zwiniêt± na fotelu dziewczynê i ws³uchiwa³ siê w jej miarowy oddech. Wygl±da³a w tej chwili zupe³nie jak bezbronne dziecko i na my¶l, ¿e gdzie¶ tam na zewn±trz s± ludzie, którzy chc± j± skrzywdziæ, ogarnê³a go nag³a z³o¶æ.
Potrz±sn±³ g³ow± i wróci³ do kocio³ka. Czas by³o siê skupiæ. Warzy³ co¶ na podobieñstwo eliksiru antykoncepcyjnego i chcia³ sprawdziæ, czy bêdzie podobny do eliksiru Watkinsa. Wiedzia³ doskonale, ¿e wszystko, co uwarzy siê u¿ywaj±c zmieniacza czasu nie bêdzie dzia³aæ i dok³adnie o to mu chodzi³o. Eliksir, którzy przygotowa³ do tej pory do podmiany by³ w zasadzie niebieskaw± wod± i obawia³ siê, ¿e gdyby Watkins z jaki¶ powodów przyjrza³ mu siê bardzo dok³adnie, nie mówi±c o kontrolowaniu go, móg³by siê zorientowaæ.
Przygl±daj±c siê opisanym przez Hermionê zlewkom u¶miechn±³ siê do siebie w duchu – zgad³ doskonale. Watkins zmodifikowa³ tylko odrobinê w³a¶ciw± receptê. Sproszkowany korzen Cimicifugi zast±pi³ nies³ychanie siln± esencj± i na koniec dosypa³ do tego plangentinkê, która mia³ dzia³anie alkaliczne.
Analizê esencji zaplanowa³ sobie na noc, w normalnych godzinach, ¿eby dzia³anie zmieniacza nie zmodyfikowa³o w ¿aden sposób rezultatów. Wiedz±c jak dok³adnie jest sporz±dzana, bêdzie móg³ zdecydowaæ czy mo¿e podmieniæ korzenie w laboratorium Watkinsa, czy te¿ lepiej bêdzie podmieniæ mu który¶ z pozosta³ych sk³adników. Problem polegal na tym, ¿e wiêkszo¶æ z tych sk³adników u¿ywana by³a do innych eliksirów leczniczych, o które Klinika mog³a prosiæ Watkinsa...
Dziewczyna zbudzi³a siê tu¿ przed pi±ta i przeci±gne³a mrucz±c cicho. Severus oderwa³ wzrok od kocio³ka, w którym bulgota³ ju¿ gotowy wywar. Mia³ prawid³owe, bladoniebieskie zabarwienie i zastanawia³ siê w³a¶nie, co mo¿e dosypaæ do niego, ¿eby zmieniæ kolor na zdecydowanie niebieski. Dziewczyna zerknê³a na zegar i a¿ j± poderwa³o.
– Mój Bo¿e, spa³am prawie trzy godziny! Przepraszam...!
– I bardzo dobrze. Mo¿na powiedzieæ, ¿e dzieñ jest trochê... d³ugi – odpar³ Severus, wstaj±c i siêgaj±c po ró¿d¿kê.
Jednym ruchem wyczarowa³ patronusa, poprosi³ skrzaty o przyniesienie czego¶ do jedzenia i ³ania pogalopowa³a do kuchni wnikaj±c w ¶cianê.
– S±dzê, ¿e bêdzie lepiej, je¶li teraz st±d znikniemy.
– A eliksir, który warzy³e¶? – zapyta³a Hermiona, patrz±c na parê unosz±c± siê z kocio³ka.
– Skoñczony. Po obiedzie bêdziemy mogli trochê siê nim pobawiæ. Chod¼ do mojego magazynku, pomo¿esz mi przynie¶æ parê sk³adników.
W czasie, kiedy wybierali co¶, co pozwoli³oby na zmianê koloru nie zmieniaj±c równocze¶nie eliksiru, skrzaty przynios³y chyba wszystko, co im wpad³o w rêce, wiêc gdy wrócili, na stole znale¼li zarówno obiad, jak i przygotowan± ju¿ kolacjê i pe³no rozmaitych ciast.
Hermiona na³o¿y³a sobie trochê gêstego gulaszu wo³owego i parê sma¿onych placków z ziemniaków, Severus du¿ego kotleta i purée. Dziewczynie przypomnia³y siê nagle rozmite wyg³upy jej kolegów na przerwie obiadowej ze szkolnych czasów i u¶miechnê³a siê na samo wspomnienie.
– Mam pomys³ jak zaj±æ Watkinsa we wtorek. Mo¿na mu dosypaæ czego¶ do jedzenia albo picia... Kiedy by³am w szkole podstawowej, paru ch³opaków z mojej klasy dosypywa³o czasem do zupy ¶rodek na przeczyszczenie.
– Chcesz powiedzieæ, takie co¶, po czym nie wychodzi siê z toalety, tak? – Severusowi drgnê³y usta. – No, no, no, mieli¶cie ³adne pomys³y. Przyznam, ¿e nie zna³em ciê od tej strony. Rzucanie b³otem w okna s±siadów, dosypywanie czego¶ swoim kolegom ze szko³y...
Hermiona pokrêci³a g³ow± z wyra¼nie szelmowskim u¶miechem.
– Po pierwsze, nie ja. A po drugie... kolegom? Koledzy nic im nie zawinili... Dosypywali to nauczycielom...
Severus zastyg³ z widelcem w powietrzu.
– Mam nadziejê, ¿e ¿artujesz... – uniós³ wysoko jedn± brew.
– Absolutnie nie. To jeszcze nie wszystko, ale bior±c pod uwagê z kim rozmawiam...
– Rozumiem przez to, ¿e powinieniem siê czuæ szczê¶liwy, ¿e przez te parê lat nie przytrafi³o mi siê nic szczególnego... poza tym, ¿e ukrad³a¶ mi skórkê boomslanga i skrzeloziele... – powiedzia³ niby sarkastycznie, ale z cieniem u¶miechu.
– Skórka boomslanga owszem, ale skrzeloziele to nie ja! – zaprotestowa³a natychmiast Hermiona.
– Wiêc o¶wiêc mnie kto...
– Zgredek. Naprawdê!
Severus spojrza³ na ni± z zainteresowaniem. O ile co do skórki by³ ca³kowicie pewien, ¿e to ona, o tyle co do skrzeloziela mia³ w±tpliwo¶ci. Ale skrzata do tej pory o to nie podejrzewa³.
Doszed³ do wniosku, ¿e mimo ciê¿kiej pracy Hermiona wygl±da lepiej, ni¿ kiedy przysz³a do niego o ósmej. Postanowi³ siê z ni± trochê podroczyæ, maj±c nadziejê, ¿e zajmie ni± tym i jej dobre samopoczucie potrwa trochê d³u¿ej.
– Dobrze, niech ci bêdzie. Uwierzê ci na s³owo, ¿e skrzat zatrudniony w Hogwarcie i maj±cy s³u¿yæ nauczycielom okrad³ profesora eliksirów. Czy to równie¿ skrzat sklei³ wszystkie witki mojej miot³y?
Hermiona wydawa³a siê byæ zaskoczona, ale w nastêpnej chwili wina wyra¼nie odmalowa³a siê na jej twarzy.
– O miotle pierwszy raz s³yszê, ale ... je¶li ju¿ mam byæ szczera... – przygryz³a lekko usta i popatrzy³a na niego niepewnie.
– Co takiego zrobi³a¶?
– No wiêc... na pierwszym roku.... ale to nie by³o z³o¶liwe...!
Kto tu droczy³ siê z kim? Severus pochyli³ siê ku niej, szukaj±c we wspomnieniach i nagle sobie przypomnia³.
– Nie mów, ¿e to ty podpali³a¶ mi szatê na meczu Quidditcha?!
Dziewczyna patrzy³a siê na niego trochê zawstydzona, trochê przestraszona, ale i równocze¶nie lekko rozweselona.
– My¶la³am, ¿e... ¿e to ty czarujesz miot³ê Harry’ego...
Severus pokrêci³ g³ow±.
– Inni nauczyciele nazywali was „Z³otym Trio”, ale moim zdaniem byli¶cie raczej „Przeklêtym Trio”. Podpalenie szaty, kradzie¿ z moich prywatnych zapasów, nielegalne warzenie eliksiru, na którego przepis znale¼æ mo¿na tylko w Dziale Ksi±g Zakazanych, rozbrojenie i przeklêcie profesora, ca³oroczne u¿ywanie zmieniacza czasu, wycieczki noc± do Zakazanego Lasu, organizacja tajnej grupy pojedynków, wyprowadzenie dyrektorki do Zakazanego Lasu prosto w rêce centaurów, nielegalna wycieczka do Ministerstwa i pojedynek w Departamencie Tajemnic, niañczenie olbrzyma... ¿e ograniczê siê tylko do twoich wyczynów... – spojrza³ na ni± i k±cik ust zadrga³ mu lekko. Kiedy tak o tym wszystkim my¶lal, o dziwo nie czu³ z³o¶ci. Wrêcz przeciwnie. To wszystko zdarzy³o siê dawno temu, jakby w innym ¿yciu. Patrz±c teraz na wymizerowan± m³od± czarownicê zda³ sobie sprawê, ¿e zd±rzy³ j± polubiæ.. W tej chwili czu³ raczej podziw. I nadziejê. – Nie wiem, jak ja z wami wytrzyma³em, ale jestem pewnien, ¿e Norris nie wytrzyma. Nie ma szans.
Hermiona s³ucha³a go niepewnie, ale kiedy na koniec zobaczy³a, jak siê u¶miecha, odpowiedzia³a mu szerokim u¶miechem.
Po obiedzie rozlali eliksir do jedenastu ró¿nych zlewek, zostawili trochê w kocio³ku i próbowali zmieniæ kolor na bardziej niebieski. W zasadzie Hermiona ograniczy³a siê do przygl±dania siê i s³uchania wyja¶nieñ Severusa na temat ró¿nych sk³adników i sposóbow dodawania ich do ró¿nych eliksirów.
Przed ósm± uporz±dkowali laboratorium, Severus wyczarowa³ drugi fotel i rozsiad³ siê w nim. Mieli jeszcze trochê czasu, wiêc opowiedzia³ jej pokrótce o czym mówili Norris i Lawford w czasie lunchu.
Kiedy zegar wydzwoni³ ósm±, rzucili na siebie kameleona i wrócili do komnat Severusa. Hermiona posz³a do jego ³azienki przebraæ siê na powrót w normalne spodnie i bluzkê. Wróciwszy, odda³a mu z³o¿one ³adnie ubranie.
– Dziêkujê bardzo.
– Nie ma za co. Bêdzie tu na ciebie czeka³o, bo pewnie jeszcze parê razy bêdziesz go potrzebowaæ – odpar³. – Dziêkujê ci za dzisiejszy dzieñ. Wbrew temu, co o tym s±dzisz, bardzo mi pomog³a¶. Naprawdê.
Hermiona westchnê³a i t³umi±c ziewanie siêgnê³a po ¶wistoklik i zaprogramowa³a go na swoje mieszkanie.
– Chcia³abym pomóc wiêcej... i to ja ci dziêkujê. Du¿o siê dzi¶ nauczy³am.
– To dobrze. Teraz wracaj do siebie i pó³ó¿ siê spaæ. Dam ci znaæ, czy jutro w po³udnie Norris i Lawford pójd± na lunch. W przeciwnym razie zobaczymy siê w sobotê wieczorem.
– Nie masz pluskwy – zaoponowa³a.
– Dam sobie radê. Poza tym i tak bêd± o tym rozmawiaæ na naradzie w sobotê, wiêc nic straconego. – Po³o¿y³ jej rêkê na ramieniu. – Pamiêtaj o planie na najbli¿sze dni. Podmienimy wszystkie eliksiry. Nie masz siê czym martwiæ. Obiecujê ci, ¿e wszystko skoñczy siê dobrze.
Hermiona u¶miechnê³a siê, wziê³a jego rêkê w swoje d³onie i u¶cisnê³a j±.
– Jeszcze raz dziêkujê.
Chwilê spogl±dali na siebie i po chwili Hermiona poczu³a siê trochê niezrêcznie. Pu¶ci³a jego rêkê, siêgnê³a po ¶wistoklik i ró¿d¿kê i powiedzia³a cicho.
– Do widzenia.
– Dobranoc, Hermiono. ¦pij dobrze.
Dziewczyna aktywowa³a ¶wistoklik i znik³a. Severus sta³ jeszcze parena¶cie sekund po ¶rodku pustego salonu patrz±c w miejsce, w którym jeszcze przed chwila sta³a, po czym westchn±³, rzuci³ na nowo os³ony i poszed³ do sypialni.

Dla niego wieczór jeszcze siê nie skoñczy³. Za parê godzin musia³ wybraæ siê do ¦w. Munga. Od poprzedniego warzenia min±³ ju¿ prawie tydzieñ i domy¶la³ siê, ¿e Watkins niebawem bêdzie warzy³ now± partiê eliksiru. Chcia³ skorzystaæ z okazji i powiesiæ w laboratorium portret Artrmizji, ¿eby od jutra wiedzieæ ju¿ dok³adnie, co siê dzieje. Zdecydowa³ jednak nic o tym nie mówiæ Hermionie. Ju¿ i tak by³a zmêczona i nie chcia³ mêczyæ jej jeszcze bardziej. Po powrocie za¶ mia³ zabraæ siê za analizê esencji z Cimicifugi...
Czekaj±c, po³o¿y³ siê na ³ó¿ku i zamkn±³ oczy.
Dzi¶ Hermiona nazwa³a go po imieniu. U¶miechn±³ siê na wspomnienie uczucia rado¶ci, które go ogarnê³o. Do niedawna nienawidzi³ swojego imienia, ale kiedy przypomnia³ sobie jego brzmienie w jej ustach, doszed³ do wniosku, ¿e nawet mog³by je zaakceptowaæ.
Wróci³ my¶lami do chwil, kiedy przygl±da³ siê jej, kiedy stara³a siê rozdzieliæ warstwy. Jej skupienie wyra¼nie wychodzi³o poza zwyk³± chêæ zrobienia wszystkiego jak najlepiej. Móg³ chyba powiedzieæ, ¿e podoba³o siê jej to, co robi³a. Czy zawsze tak pracowa³a na jego lekcjach? Pamiêta³, ¿e zazwyczaj nie tylko udawa³o siê jej przygotowaæ jak trzeba swój eliksir, ale i pomagaæ innym, ale czy zawsze robi³a to z tak± pasj± i zaanga¿owaniem? Ca³kiem, jakby sprawia³o jej to przyjemno¶æ...
Mimo starañ nie udawa³o mu siê przypomnieæ sobie ¿adnych szczegó³ów, prócz kilku koszmarnych wspomnieñ jak j± wówczas traktowa³. Jak na ni± warcza³ i jak niesprawiedliwie ocenia³, kiedy odpowiada³a poprawnie na jego pytania... jak odejmowa³ punkty z byle powodów... Nagle stan±³ mu przed oczami incydent z zêbami, kiedy bezlito¶nie zadrwi³ z niej i a¿ ogarn±³ go wstyd i zacisn±³ piê¶ci ze z³o¶ci na siebie. Merlinie, jak on móg³ byæ tak okrutny?! Durny, wredny sukinsyn!
A przecie¿ musia³a mieæ zdolno¶ci do eliksirów, skoro ju¿ w drugiej klasie uwarzy³a eliksir wielosokowy...! Jak móg³ nie zwróciæ na to uwagi?! Jak móg³ NIE CHCIEÆ zwróciæ na to uwagi?!
Poczu³ obrzydzenie do siebie samego. I ty siê dziwisz, ¿e dziewczyna nie chcia³a zwracaæ siê do ciebie po imieniu?!
Uderzy³a go nagle my¶l, ¿e mimo tego Hermiona zdaje siê mu ufaæ. U¶miecha siê do niego, ¿artuje z nim... Choæ absolutnie na to nie zas³u¿y³. Daje ci szansê. Nie zmarnuj jej. Masz w³a¶nie okazjê odkupiæ choæ czê¶æ winy.
I nagle ogarnê³a go niemal szalona determinacja. I pewno¶æ, ¿e tym razem mu siê uda. Zrobiê wszystko, ¿eby j± ocaliæ. WSZYSTKO.
Znik³o gdzie¶ zmêczenie i poczu³ przyp³yw energii. Mia³ jeszcze dzi¶ du¿o do zrobienia. Dla niej.

Koniec Rozdzia³u II -

CDN...
Komentarze
Brak komentarzy. Mo¿e czas dodaæ swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj siê, aby móc dodaæ komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy mog± oceniaæ zawarto¶æ strony
Zaloguj siê lub zarejestruj, ¿eby móc zag³osowaæ.

Brak ocen. Mo¿e czas dodaæ swoj±?
Logowanie
Nazwa u¿ytkownika

Has³o



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj siê

Nie mo¿esz siê zalogowaæ?
Popro¶ o nowe has³o
Facebook
Shoutbox
Musisz siê zalogowaæ aby wys³aæ wiadomo¶æ.

O choinka!
03.08.2026 15:12
Dziêki Hug

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
01.08.2026 11:39
Racja, I will mourn old Hog forever, to ju¿ nie by³o to samo :v
I mimo ¿e ciê¿ko w te urodziny, to i tak wszystkiego naj naj, 17 mo¿na mieæ do 40 na spokojnie Love

O choinka!
31.07.2026 23:57
z innymi, bo brakowa³o mi pomys³ów, bo pogorszy³a siê moja sytuacja psychiczna i bo LYS zniknê³a bez s³owa

O choinka!
31.07.2026 23:57
Nie cierpiê urodzin Wrozka Nadal czujê siê na 17 lat, a ju¿ 26 na karku ;(

A co do poprzedniego Hog, bardzo têskniê. Nowy mniej mi siê podoba³, bo nie wysz³y mi poboczne, bo za ma³o pisa³am

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
26.07.2026 20:12
Jako tako, nawet mi siê sb dzi¶ ¶ni³o xD

Wspó³praca
Najaktywniejsi

1) Prefix u¿ytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix u¿ytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix u¿ytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix u¿ytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix u¿ytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix u¿ytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix u¿ytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix u¿ytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix u¿ytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix u¿ytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjêcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.26