Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakoñczone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artyku³y Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Wspó³praca z Tactic Games
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wygl±da³o ¿ycie Gauntów? Powsta³ film, który Wam to poka¿e.
>> Czytaj Wiêcej

HPnet istnieje naprawdê

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazjê spotkaæ siê w Krakowie. Jak by³o?
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

Historia pod skór± z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Ka¿dy tatua¿ niesie ze sob± jak±¶ historiê. Jakie nios± te fanowskie, zwi±zane z m³odym czarodzie...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej artyku³ów! <<

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

Remus Lupin

Tytu³: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy po¶wiêcony Remusowi. :)
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Go¶cie online: 40
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
£±cznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwiêcej userów: 1414
By³o: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artyku³ów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjêæ w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,921
Postów na forum: 319,637
Komentarzy do materia³ów: 222,019
Rozdanych pochwa³: 3,327
Wlepionych ostrze¿eñ: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejê³a Hogwart i okolice, ¶nieg mocno sypie, ale to Ciê nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz siê, co ciekawego mo¿na robiæ w weekend:

Bitwa na ¶nie¿ki to jest to! Mo¿e "zupe³nym przypadkiem" oberwie od nas przechodz±cy obok Snape.
12% [9 g³osów]

Plan to brak planu. Bêdê le¿eæ w ³ó¿ku, piæ kakao i plotkowaæ ze wspó³lokatorami z dormitorium.
40% [31 g³osów]

Mój nos utknie g³êboko w ksi±¿kach. Tylko pani Pince bêdzie mnie mog³a odgoniæ od czytania.
13% [10 g³osów]

Wymknê siê cicho do Miodowego Królestwa. Najwy¿sza pora uzupe³niæ zapasy s³odko¶ci.
9% [7 g³osów]

Postraszê we Wrzeszcz±cej Chacie. Uwielbiam ogl±daæ miny przechodniów, kiedy wydaje im siê, ¿e uciekaj± od duchów i upiorów.
12% [9 g³osów]

Ka¿da pogoda jest dobra na Quidditcha. ¦nieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 g³osów]

Ogó³em g³osów: 77
Musisz zalogowaæ siê, aby móc zag³osowaæ.
Rozpoczêto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piêtro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[NZ] HGSS Dwa S³owa
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chc± wprowadziæ supremacjê czystej krwi i wyeliminowaæ inne grupy spo³eczne. Ich pierwszymi celami s± Hermiona Granger i Severus Snape.
Autor: Prefix u¿ytkownikaAnni1111
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: +18
Przeczytano 280499 razy.
Rozdzia³y: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16], [17], [18], [19], [20], [21], [22], [23], [24], [25], [26], [27], [28], [29], [30], [31], [32], [33], [34], [35], [36], [37], [38], [39], [40], [41], [42], [43], [44], [45], [46], [47], [48], [49], [50], [51], [52], [53], [54], [55], [56], [57], [58], [59], [60], [61], [62], [63], [64], [65], [66], [67], [68], [69], [70], [71], [72], [73], [74], [75], [76], [77], [78], [79], [80], [81], [82], [83], [84], [85], [86], [87], [88], [89], [90], [91], [92], [93], [94], [95], [96], [97], [98], [99], [100], [101], [102], [103], [104], [105], [106], [107], [108], [109], [110], [111], [112], [113], [114], [115], [116], [117], [118], [119], [120], [121], [122], [123], [124], [125], [126], [127], [128], [129], [130], [131], [132], [133].
HGSS Dwa S³owa Rozdzia³ III - 1
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chc± wprowadziæ supremacjê czystej krwi i wyeliminowaæ inne grupy spo³eczne. Ich pierwszymi celami s± Hermiona Granger i Severus Snape. Czy Hermionie i Snape&#
Pi±tek, 19.06
Sztab Generalny Armii Brytyjskiej

Porucznik Danny Mack od³o¿y³ telefon od Kovalsky’ego, narzuci³ marynarkê, poprawi³ pagony i zapi±³ porz±dnie wszystkie guziki. Od tygodnia szlag trafi³ klimatyzacjê i w biurach mo¿na by³o siê ugotowaæ, wiêc w ramach niepisanego zarz±dzenia móg³ siedzieæ w samej koszuli, ale wychodz±c musia³ wygl±daæ regulaminowo. Zamykaj±c drzwi przeczesa³ palcami krótkie w³osy i na³o¿y³ czapkê.
W korytarzu by³o trochê ch³odniej, bo wszystkie okna w Sali Centralnej by³y pootwierane i zrobi³ siê przeci±g. Szereg lampek, wisz±cych na ¶cianie do o¶wietlenia rozmaitych dyplomów czy odznaczeñ, zosta³ wy³±czony i panowa³ pó³mrok. Miêkka wyk³adzina zdawa³a siê grzaæ w podeszwy.
– Idê do Biura Analiz – powiedzia³ Starszej Sier¿ant Warren, zatrzymuj±c siê ko³o jej biurka. – Gdyby podpu³kownik Parker mnie szuka³, przeka¿ mu, ¿e pracujê nad jego rozkazem. Powinienem wróciæ za jak±¶ godzinê.
Dziewczyna zrobi³a krótk± notatkê i spojrza³a na porucznika z prowokuj±cym u¶mieszkiem.
– O której dzisiaj skoñczysz?
Mack zamy¶li³ siê. Nie wiedzia³, o której uda mu siê dzi¶ wyrwaæ, ale kiedy zobaczy³, jak jego asystentka i równocze¶nie od niedawna dziewczyna, unios³a d³ugopis do ust i zaczê³a go zmys³owo podgryzaæ, zdecydowa³, ¿e dzi¶ mo¿e siê ¶wiat zawaliæ, a on i tak st±d wyjdzie.
– O szóstej. Rozumiem, ¿e mam do ciebie wpa¶æ? – wymrucza³, pochylaj±c siê ku niej.
– Tylko siê nie spó¼nij...
Kiedy obliza³a usta, poczu³, ¿e jego cia³o zareagowa³o na te sugestywne gesty i stwierdzi³, ¿e musi siê zaj±æ czym¶ innym, inaczej oszaleje do wieczora.
Wchodz±c do du¿ego holu Krajowego Centrum Rozpoznania Fotograficznego okaza³ przepustkê i kaza³ zawiadomiæ starszego chor±¿ego Kovalsky’ego o swoim przybyciu. Zamiast wezwaæ windê, wszed³ na drugie piêtro schodami i pchn±³ wahad³owe, kowbojskie – jak je nazywa³, drzwi. Jako ma³y ch³opak by³ fanem westernów i kocha³ Jessy Jamesa, Boba Daltona i Lucky Luck’a i, oczywi¶cie, wahad³owe drzwi. Co prawda te by³y pe³ne, a nie takie, jak we wszystkich barach na Dzikim Zachodzie, ale nadal móg³ sobie wyobra¿aæ, ¿e zaraz wyjmie colta i za³atwi jakiego¶ podejrzanego draba kantuj±cego w bryd¿a...
Niestety w korytarzu ¿adnego draba nie by³o, tylko w otwartych drzwiach parê stóp dalej sta³ Kovalsky. Przywitali siê i Mack wszed³ do studia. Na ca³e szczê¶cie klima dzia³a³a.
– Co siê dzieje, Thomas? Wygl±dasz, jakby¶ ducha zobaczy³ – spojrza³ na pryszczatego m³odzieñca, od³o¿y³ czapkê na biurko i usiad³ wygodnie w fotelu przy biurku zas³anym stosem papierów, notatek, p³ytek dvd, opakowaniach po Marsach i puszkach coli. Spod tego bajzlu wychodzi³ kabel telefoniczny.
– Panie poruczniku, przygotowuj±c dla pana materia³y o Rathlin Island natkn±³em siê na... wygl±da mi to na jaki¶ nowy sposób kamufla¿u – odpar³ niepewnie Kovalsky.
– Kamufla¿u czego? Ludzi? Pojazdów?
– Ludzi. Pojazdów nie widzia³em i nie s±dzê, ¿eby tam by³y.
Mack spojrza³ jeszcze raz na ch³opaka, który by³ wyra¼nie poddenerwowany. Mia³ lekko zaczerwienione oczy i rozczochrane w³osy.
– Mo¿e zacznijmy od pocz±tku – zaproponowa³. – Opowiedz mi wszystko dok³adnie.
Parê minut pó¼niej erotyczne my¶li zupe³nie wylecia³y mu z g³owy. Pochyli³ siê opieraj±c ³okcie o kolana i postanowi³ zacz±æ NAPRAWDÊ od pocz±tku.
– Po pierwsze, wyja¶nij mi w paru s³owach o co chodzi z tym zobrazowaniem przestrzennym. Tylko bez technicznego be³kotu, proszê.
– Mamy w tej chwili na orbicie geostacjonarnej satelitê FF–25. To satelita rozpoznawczy najnowszej generacji systemu DSP – Kovalsky albo siê zapomnia³, albo w ogóle nie umia³ mówiæ, nie u¿ywaj±c choæby jednego technicznego pojêcia. – Ma dziesiêæ kamer szerokok±tnych i teleskop zwierciadlany typu Schmidta. Przekazuje nam obrazy za po¶rednictwem bazy naziemnej w o¶rodku wojskowym Akrotiri. Kiedy kaza³ mi pan zebraæ dane na temat Rathlin Island, sprawdzi³em, ¿e RAF nie lata nad tym terenem, ale za to codziennie przelatuje nad nim nasz satelita, wiêc zdecydowa³em siê u¿yæ danych z ostatniej transmisji.
– Jak dok³adny obraz mo¿esz dostaæ?
– Przy soczewkach Nicona mogê mieæ ponad 800–krotne zbli¿enie, co przy d³ugo¶ci teleskopu...
– Czyli...?
Kovalsky wzruszy³ w duchu ramionami.
– Trochê przesadzaj±c mo¿na powiedzieæ, ¿e mogê zagl±daæ tym tam w oczy. Bêdzie bardzo pixelizowa³o i obraz bêdzie rozmyty, ale bêdziemy mogli je zobaczyæ.
– O cholera...! – powiedzia³ Mack z uznaniem. – Jak daleko jest satelita od ziemi?
– Jest na orbicie eliptycznej, wiêc zawieszenie nad ró¿nymi punktami jest zmienne. Jest trochê ponad 26 000 mili nad Rathlin Island.
Mack mia³ ochotê kazaæ mu powtórzyæ. 26 TYSIÊCY mili st±d i zagl±damy ludziom w oczy?!
– Dobrze. To teraz o co chodzi z tym kamufla¿em? Wiem, ¿e ostatnim hitem jest kamufla¿ digitalny. Chyba nie wymy¶lili lepszego sposobu na odwzorowanie szumu kolorystycznego otoczenia?
– Nie wiem, poruczniku. Bojê siê, ¿e to co¶ zupe³nie nowego. Nie mimetyczny, nie deformuj±cy i nie pixelowy – ch³opak u¿y³ bardziej popularnej nazwy.
– To znaczy co?
– Nie wiem. Oni po prostu znikli...
– Nie opowiadaj bzdur, przecie¿ nie mogli znikn±æ! To nie jest jaka¶ cyrkowa sztuczka, której ucz± teraz nowych rekrutów... – zdenerwowa³ siê Mack.
– Panie poruczniku, chyba bêdzie lepiej, jak pan sam to zobaczy...
Mack rozejrza³ siê po studiu. Prócz setki ekranów komputerowych i tabletów zobaczy³ du¿y projektor na ¶cianê. Kovalsky jednak wsta³ i pokaza³ gestem drzwi.
– Mo¿e przejdziemy do sali projekcyjnej... tam bêdzie to lepiej widaæ. Mamy tam naprawdê wieeelki ekran.
Po ³atwo¶ci, z jak± Kovalsky poda³ mu odleg³o¶æ satelity od Ziemi, Mack móg³ spodziewaæ siê, ¿e bêdzie oszo³omiony. I faktycznie. Ekran by³ olbrzymi.
– Ile ma? – stara³ siê nadaæ swojemu g³osowi niewinne brzmienie.
– 40 stóp kwadratowych.
O cholera! To siê nazywa niez³e Home Cinema!
Kiedy skoñczy³ po raz ósmy ogl±daæ transmisjê, zamy¶li³ siê g³êboko. Nie by³o w±tpliwo¶ci, trafili ca³kiem przez przypadek na du¿± sprawê. Kto¶, jaka¶ organizacja, wynalaz³ nowy typ kamufla¿u. Nikt w armii o nim nie s³ysza³, przynajmniej nie brytyjskiej. Nie s±dzi³ te¿, ¿eby Amerykanie co¶ o tym wiedzieli i i nie podzielili siê tak± informacj±. Nie w obecnej, kryzysowej sytuacji, bior±c pod uwagê jichadystów.
Sobota, 20.06

Dochodzi³a ósma wieczorem, kiedy Severus i Minerwa wyl±dowali na ty³ach Kliniki. Ledwo Minerwa z³apa³a równowagê, podesz³a do nich Hermiona. Po krótkim powitaniu Severus wyja¶ni³ jej plan na dzisiejszy wieczór.
– Wpierw sprawdzimy laboratorium Watkinsa. Ty pójdziesz ze mn±, profesor McGonagall bêdzie nas ubezpieczaæ przy wej¶ciu do korytarza. Nastêpnie sprawdzimy magazynek, w którym Klinika trzyma rezerwy i przy okazji zabiorê im eliksir przeciwbólowy i uzupe³niaj±cy krew. Dwa najwa¿niejsze eliksiry, które zawsze musz± byæ na ka¿dym Oddziale. Potem pójdê na ka¿dy Oddzia³ pod pozorem kontroli eliksiru przeciwbólowego, powiem, ¿e mamy problem i ¿e traci on swoj± moc i przy tej okazji powiem im, ¿e praktycznie nie maj± ju¿ obu eliksirów na stanie i koniecznie kto¶ musi im je zrobiæ. W ten sposób Watkins bêdzie zajêty w poniedzia³ek. Je¶li chcesz, mo¿esz za³o¿yæ pelerynê niewidkê i i¶æ ze mn±.
Z pocz±tku Severus chcia³ zostawiæ dziewczynê na stra¿y, ¿eby jej nie nara¿aæ, ale Minerwa zmusi³a go do zmiany decyzji mówi±c, ¿e tylko widz±c wszystko na w³asne oczy Hermiona siê uspokoi.
– We wtorek, jak tylko wyjdzie z domu, bêdzie musia³ bardzo szybko do niego wróciæ. I nie bêdzie mia³ ju¿ szansy, ¿eby cokolwiek stamt±d przynie¶æ.
– Czemu bêdzie musia³ wróciæ? – spyta³a Hermiona.
– Spali mu siê dom – odpar³ krótko.
Dziewczyna nabra³a gwa³townie powietrza zas³aniaj±c usta d³oni±.
– W czwartek pó¼nym wieczorem by³em w Klinice i powiesi³em w jego laboratorium portret Artemizji – Hermiona ju¿ otworzy³a usta, ale podniós³ rêkê i zamar³a. – Tu nie chodzi o to, ¿eby¶ bra³a udzia³ w ka¿dym wypadzie do Kliniki. Najwa¿niejsze jest, ¿eby¶my panowali nad sytuacj±. By³em tam oficjalnie, wiêc nic mi nie grozi³o. – Kiedy dziewczyna niechêtnie potaknê³a, doda³. – Pokaza³em Artemizji, gdzie stoi esencja z Cimicifugi, wiêc je¶li tylko Watkins jej dotknie, bêdziemy o tym wiedzieæ. Ale czy tak, czy inaczej przyjdê we wtorek wieczorem skontrolowaæ wszystko jeszcze raz. Oczywi¶cie je¶li chcesz, mo¿esz przyj¶æ ze mn±, wtedy profesor McGonagall bêdzie sta³a na stra¿y.
– Bardzo bym chcia³a...
Minerwa po³o¿y³a jej uspokajaj±co rêkê na ramieniu.
– Oczywi¶cie, moja droga.
– O tej porze Watkins siedzi ju¿ pewnie u Smitha, wiêc nie przewidujê ¿adnych komplikacji. Minerwo, po przeszukaniu Kliniki bêdziemy musieli cofn±æ siê z Hermion± o parê godzin, ¿eby pój¶æ pods³uchaæ Norrisa i resztê. S±dzê, ¿e najlepiej bêdzie, je¶li cofniemy siê do chwili obecnej. Wiêc wejd¼ do holu sama i daj nam trochê czasu, dobrze?
Machn±³ ró¿d¿k± i kontenery przesunê³y siê na boki, a brama otworzy³a siê. Poda³ dziewczynie pelerynê niewidkê, a Minerwa przemieni³a siê z burego kota i pobieg³a przed nimi. Severus spojrza³ na zegarek.
– Siódma piêædziesi±t osiem... poczekajmy, jak bêdzie piêædziesi±t dziewiêæ...
Podeszli do samych drzwi i kiedy wskazówka przesunê³a siê do przodu, weszli do holu.
W laboratorium Watkinsa Severus wskaza³ na ¶cianê z prawej strony.
– U samej góry, w k±cie, wisi portret Artemizji. Owin±³em go peleryn± niewidk± i przyklei³em zaklêciem trwa³ego przylepca, wiêc nie ma obaw, ¿e Watkins co¶ zobaczy albo go dotknie.
Dziewczyna spojrza³a na pajêczyny wisz±ce pod sufitem i kiwnê³a g³ow± na powitanie.
Tak, jak Severus s±dzi³, przeszukanie laboratorium Watkinsa nie stanowi³o problemu. Dziewczyna kontrolowa³a na wszelki wypadek buteleczki ze sk³adnikami, a on metodycznie sprawdza³ ka¿d± fiolkê, jedna po drugiej. W tym samym miejscu, co zwykle, znalaz³ podstawkê z piêcioma nowymi fiolkami, które pokaza³ Hermionie. Obserwowa³a uwa¿nie, jak przek³ada je do torby i na ich miejsce wk³ada fa³szywy eliksir.
– Na ¶rodê dam ci te okulary – poda³ je jej – w nich ka¿da moja fiolka bêdzie mia³a ¿ó³tawy odcieñ, tak jak te tu.
Hermiona za³o¿y³a okulary i popatrzy³a na fiolki; faktycznie mia³y ¿ó³ty kolor. Dla porównania popatrzy³a na inne, ale reszta by³a prze¼roczysta.
– Zapewniam ciê, nie ma kolorowych fiolek. Nawet je¶li którego¶ dnia kto¶ takie wymy¶li, nikt nie bêdzie ich u¿ywa³. Eliksiry rozpoznaje siê miêdzy innymi po kolorze, ka¿dy b³±d w identyfikacji mia³by katastrofalne skutki – zapewni³ j± Severus, staraj±c siê zgadn±æ, jakie jeszcze mog³a mieæ w±tpliwo¶ci.
Kiedy skoñczyli sprawdzanie, przywo³ali Minerwê, która upewni³a siê, ¿e Watkins nie zrobi³ ¿adnych magicznych skrytek, po czym zapieczêtowali drzwi i przeszli do magazynu obok. Tam równie¿ sprawdzili wszystkie fiolki i Severus schowa³ do torby eliksiry przeciwbólowe i uzupe³niaj±ce krew.
Potem obie czarownice za³o¿y³y peleryny i posz³y za Severusem, który z pewno¶ci± siebie wszed³ na Oddzia³ Wypadków Przedmiotowych na parterze. Ruszy³ prosto do pokoju dla dy¿uruj±cego Uzdrowiciela, w którym siedzia³o dwóch mê¿czyzn i zapuka³ w otwarte drzwi.
– Dobry wieczór – powiedzia³.
Jeden z Uzdrowicieli natychmiast go pozna³, bo u¶miechn±³ siê szeroko i wsta³ wyci±gaj±c rêkê na powitanie. Hermionie przemknê³o przez my¶l, ¿e z racji tego, ¿e Severus pomaga Klinice dostarczaj±c eliksiry i ma¶ci, musi tu byæ zawsze mile widziany.
– Dobry wieczór, profesorze. Markus, z pewno¶ci± s³ysza³e¶ o profesorze Snapie... wiesz, tym, co warzy nam najbardziej skomplikowane eliksiry.
Markus zerwa³ siê z krzes³a i równie¿ podszed³ siê przywitaæ.
– Mo¿emy w czym¶ pomóc? – zapyta³ pierwszy z mê¿czyzn.
– Nie ma takiej potrzeby, Robercie – odpar³ Severus. – Chcia³em tylko sprawdziæ eliksir przeciwbólowy. W trakcie egzaminów ca³kiem przez przypadek odkryli¶my, ¿e mamy problem z nalewk± z pio³unu. Byæ mo¿e ca³a partia nalewki jest przeterminowana, bo eliksir wyra¼nie traci swoj± moc.
– Mamy sprowadziæ Stephena, który ma dy¿ur dzi¶ w nocy?
– Najpierw sprawdzê, czy z tym, co macie, wszystko w porz±dku. Gdzie trzymacie zapasy?
Robert natychmiast otworzy³ szeroko drzwiczki szafki pod ¶cian±.
– Tu ma pan wszystko, co mamy.
Severus stan±³ tak, ¿eby Hermiona spod przeciwleg³ej ¶ciany mia³a doskona³y widok i zacz±³ wyci±gaæ wszystkie podstawki. Tak jak siê spodziewa³, nie znalaz³ eliksiru antykoncepcyjnego. Obejrza³ dok³adnie mêtny, bia³y eliksir przeciwbólowy i chwilê jakby siê waha³. Markus i Robert patrzyli na niego w skupieniu.
– Ten tu wydaje siê byæ w porz±dku, choæ dla pewno¶ci nied³ugo bym go wymieni³. Problem w tym, ¿e w magazynie nie ma ju¿ nic. Macie jeszcze jakie¶ inne miejsce, gdzie mo¿ecie trzymaæ eliksiry?
Robert pokrêci³ g³ow±.
– Nigdzie indziej ich nie trzymamy, tylko te drzwi utrzymuj± zaklêcie ch³odz±ce. Byæ mo¿e Stephen, który robi w³a¶nie obchód, wzi±³ jedn± czy dwie, ¿eby podaæ jakiemu¶ pacjêntowi, ale nic wiêcej pan u nas nie znajdzie.
Severus popatrzy³ jeszcze raz na fiolki.
– I tak muszê sprawdziæ na innych piêtrach, wiêc je¶li maj± wiêcej, to powiem, ¿eby wam przynie¶li.
– Dziêkujemy – odparli oboje niemal równocze¶nie.
Skin±³ im g³ow± na po¿egnanie i ruszy³ na pierwsze piêtro. Tam te¿ nie spodziewa³ siê znale¼æ eliksiru Watkinsa, ale chcia³ skontrolowaæ ka¿d±, nawet najmniejsz± fiolkê w Klinice.

CDN...
Komentarze
Brak komentarzy. Mo¿e czas dodaæ swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj siê, aby móc dodaæ komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy mog± oceniaæ zawarto¶æ strony
Zaloguj siê lub zarejestruj, ¿eby móc zag³osowaæ.

Brak ocen. Mo¿e czas dodaæ swoj±?
Logowanie
Nazwa u¿ytkownika

Has³o



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj siê

Nie mo¿esz siê zalogowaæ?
Popro¶ o nowe has³o
Facebook
Shoutbox
Musisz siê zalogowaæ aby wys³aæ wiadomo¶æ.

O choinka!
03.08.2026 15:12
Dziêki Hug

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
01.08.2026 11:39
Racja, I will mourn old Hog forever, to ju¿ nie by³o to samo :v
I mimo ¿e ciê¿ko w te urodziny, to i tak wszystkiego naj naj, 17 mo¿na mieæ do 40 na spokojnie Love

O choinka!
31.07.2026 23:57
z innymi, bo brakowa³o mi pomys³ów, bo pogorszy³a siê moja sytuacja psychiczna i bo LYS zniknê³a bez s³owa

O choinka!
31.07.2026 23:57
Nie cierpiê urodzin Wrozka Nadal czujê siê na 17 lat, a ju¿ 26 na karku ;(

A co do poprzedniego Hog, bardzo têskniê. Nowy mniej mi siê podoba³, bo nie wysz³y mi poboczne, bo za ma³o pisa³am

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
26.07.2026 20:12
Jako tako, nawet mi siê sb dzi¶ ¶ni³o xD

Wspó³praca
Najaktywniejsi

1) Prefix u¿ytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix u¿ytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix u¿ytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix u¿ytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix u¿ytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix u¿ytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix u¿ytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix u¿ytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix u¿ytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix u¿ytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjêcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 2.93