Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakoñczone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artyku³y Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Wspó³praca z Tactic Games
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wygl±da³o ¿ycie Gauntów? Powsta³ film, który Wam to poka¿e.
>> Czytaj Wiêcej

HPnet istnieje naprawdê

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazjê spotkaæ siê w Krakowie. Jak by³o?
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

Historia pod skór± z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Ka¿dy tatua¿ niesie ze sob± jak±¶ historiê. Jakie nios± te fanowskie, zwi±zane z m³odym czarodzie...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej artyku³ów! <<

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

Remus Lupin

Tytu³: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy po¶wiêcony Remusowi. :)
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Go¶cie online: 35
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
£±cznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwiêcej userów: 1414
By³o: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artyku³ów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjêæ w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,921
Postów na forum: 319,637
Komentarzy do materia³ów: 222,019
Rozdanych pochwa³: 3,327
Wlepionych ostrze¿eñ: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejê³a Hogwart i okolice, ¶nieg mocno sypie, ale to Ciê nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz siê, co ciekawego mo¿na robiæ w weekend:

Bitwa na ¶nie¿ki to jest to! Mo¿e "zupe³nym przypadkiem" oberwie od nas przechodz±cy obok Snape.
12% [9 g³osów]

Plan to brak planu. Bêdê le¿eæ w ³ó¿ku, piæ kakao i plotkowaæ ze wspó³lokatorami z dormitorium.
40% [31 g³osów]

Mój nos utknie g³êboko w ksi±¿kach. Tylko pani Pince bêdzie mnie mog³a odgoniæ od czytania.
13% [10 g³osów]

Wymknê siê cicho do Miodowego Królestwa. Najwy¿sza pora uzupe³niæ zapasy s³odko¶ci.
9% [7 g³osów]

Postraszê we Wrzeszcz±cej Chacie. Uwielbiam ogl±daæ miny przechodniów, kiedy wydaje im siê, ¿e uciekaj± od duchów i upiorów.
12% [9 g³osów]

Ka¿da pogoda jest dobra na Quidditcha. ¦nieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 g³osów]

Ogó³em g³osów: 77
Musisz zalogowaæ siê, aby móc zag³osowaæ.
Rozpoczêto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piêtro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[NZ] HGSS Dwa S³owa
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chc± wprowadziæ supremacjê czystej krwi i wyeliminowaæ inne grupy spo³eczne. Ich pierwszymi celami s± Hermiona Granger i Severus Snape.
Autor: Prefix u¿ytkownikaAnni1111
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: +18
Przeczytano 280456 razy.
Rozdzia³y: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16], [17], [18], [19], [20], [21], [22], [23], [24], [25], [26], [27], [28], [29], [30], [31], [32], [33], [34], [35], [36], [37], [38], [39], [40], [41], [42], [43], [44], [45], [46], [47], [48], [49], [50], [51], [52], [53], [54], [55], [56], [57], [58], [59], [60], [61], [62], [63], [64], [65], [66], [67], [68], [69], [70], [71], [72], [73], [74], [75], [76], [77], [78], [79], [80], [81], [82], [83], [84], [85], [86], [87], [88], [89], [90], [91], [92], [93], [94], [95], [96], [97], [98], [99], [100], [101], [102], [103], [104], [105], [106], [107], [108], [109], [110], [111], [112], [113], [114], [115], [116], [117], [118], [119], [120], [121], [122], [123], [124], [125], [126], [127], [128], [129], [130], [131], [132], [133].
HHGS Dwa S³owa Rozdzia³ III - 5
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chc± wprowadziæ supremacjê czystej krwi i wyeliminowaæ inne grupy spo³eczne. Ich pierwszymi celami s± Hermiona Granger i Severus Snape. Czy Hermionie i Snape&#
Poniedzia³ek, 20.06
Krajowe Centrum Rozpoznania Fotograficznego
Biuro Analiz Informacji Obrazowych


Trzech mê¿czyzn siedzia³o przed du¿ym ekranem i ogl±da³o po raz kolejny krótki, 9–minutowy przekaz z Rathin Island. Kiedy siê skoñczy³, zapad³a krótka cisza.
Jack pochyli³ siê i opar³ g³owê na rêkach. Mack i Kovalsky spogl±dali na niego, nie ¶miej±c siê zabraæ g³osu.
– Co to ma byæ, panowie? – odezwa³ siê w koñcu Jack. – Chcia³em dowiedzieæ siê, jak wygl±da Rathlin Island, a wy pokazujecie mi jaki¶ film Science Fiction.
Pokrêci³ g³ow±, Mack i Kovalsky czekali.
– Dobra. Uznajmy, ¿e ponarzeka³em piêæ minut i mamy to za sob±. Teraz powiedzcie mi co to, do jasnej cholery, ma byæ.
Mack popatrzy³ na Kovalsky’ego i niemal niezauwa¿alnie potakn±³.
– Panie podpu³kowniku – zabra³ g³os m³ody ch³opak. – S±dzê, ¿e jaka¶ nieznana nam grupa pos³uguje siê jakim¶ nowym, nieznanym sposobem kamufla¿u. Nie ma on nic wspólnego z tym, czym my pos³ugujemy siê dotychczas.
– Trochê du¿o tego nieznanego – burkn±³ Jack i zreflektowa³ siê natychmiast. – Przepraszam, Kovalsky, to nie by³a uwaga do was. Mówcie dalej.
– Przegl±da³em pó¼niejsze przekazy, ale nie znalaz³am ju¿ ani jednego z tych ludzi na wyspie. Na wcze¶niejszych te¿ nikogo nie widaæ.
– Z tego mog³oby wynikaæ, ¿e to by³ zupe³ny przypadek – wywnioskowa³ Mack. – Mamy szczê¶cie, ¿e akurat na to trafili¶my. Gdyby¶my ogl±dali jakikolwiek inny przekaz, na nic by¶my nie wpadli.
– Czyli to nie s± testy kamufla¿u. Musz± robiæ tam co¶ innego – zaopiniowa³ Jack i podrapa³ siê po g³owie. – Poka¿cie mi jeszcze raz ten filmik.
Kiedy dwóch mê¿czyzn znik³o z jednego miejsca i pojawi³o siê z drugim, Jack powiedzia³ nagle.
– Stop. Cofnij kawa³ek... i daj w zwolnionym tempie.
We troje patrzyli, jak mê¿czy¼ni znikaj± i pojawiaj± siê.
– TO nie jest kamufla¿. Co TO ma znaczyæ? – spyta³ Jack. – Mo¿na to powiêkszyæ jeszcze trochê? Chêtnie bym sobie ich obejrza³ z bliska.
Kovalsky poruszy³ siê niespokojnie.
– To najwiêksze powiêkszenie, jakie mogê zrobiæ nie trac±c na jako¶ci obrazu. Je¶li powiêkszê, dostaniemy wiêkszy obraz, ale bêdzie pixelizowa³.
– Spróbujmy. Chcê siê im przyjrzeæ.
– Chce pan zobaczyæ, czy to s± inni, czy ci sami ludzie?
– Thomas, przecie¿ nie mog± byæ ci sami! Nikt nie potrafi znikaæ i pojawiaæ siê w innym miejscu! – prychn±³ Mack.
– Mo¿na przypuszczaæ, ¿e raczej testuj± synchronizacjê. Dwóch tu, dwóch tam i koordynuj± siê nawzajem. Albo jest jeszcze kto¶ trzeci, kto ich koordynuje – zacz±³ rozmy¶laæ Jack.
Kovalsky powiêkszy³ trochê obraz i skupi³ na obu mê¿czyznach. Owszem, byli do siebie podobni, ale mo¿e to tylko d³ugie w³osy sprawia³y takie wra¿enie?
– Jaka¶ d³ugow³osa banda – mrukn±³ pod nosem. – Wiêcej nie mogê, ju¿ i tak zaczyna byæ widaæ pixele.
– Nie mo¿esz wyostrzyæ? – spyta³ Jack.
– Niestety nie, panie podpu³kowniku. To tylko na filmach maj± takie komputery, które pozwalaj± powiêkszaæ w nieskoñczono¶æ.
Przygl±dali siê pierwszej dwójce. Widaæ ich by³o pod ostrym k±tem i wiatr rozwiewa³ im w³osy. Poza tym widaæ ich by³o krócej ni¿ drug± dwójkê. Kiedy zniknêli, Kovalsky odnalaz³ tamtych drugich i spróbowa³ powiêkszyæ jeszcze odrobinê.
– Maj± d³ugie w³osy, ale nie maj± bród – rzek³ trochê bez sensu, ale odniós³ wra¿enie, ¿e doskonale zrozumieli o czym my¶li.
Przez jaki¶ czas mê¿czy¼ni szli przed siebie, pozostaj±c na ogó³ ty³em do nich. Potem zatrzymali siê i jeden z nich znikn±³ zupe³nie, a drugi jako¶ czê¶ciowo.
– Tu mu kamufla¿ nie zadzia³a³ – zwróci³ im uwagê Mack.
– Popatrzcie, znikaj± równie¿ ich cienie – doda³ Jack. – Cholera, to jest faktycznie co¶ zupe³nie nowego...
Poczu³, ¿e piek± go oczy, wiêc przetar³ je kciukiem i palcem wskazuj±cym.
– I mówisz, ¿e ani wcze¶niej, ani pó¼niej ich nie widzia³e¶ – zwróci³ siê do Kovalsky’ego.
– Nie, panie podpu³kowniku.
– Nie wiemy, co oni tam robi±. Ale mo¿e oni wiedz± o naszym satelicie i chowaj± siê na czas przelotu? – zasugerowa³ Mack.
– Czyli w takim razie nie mo¿emy nic z tym zrobiæ? – zapyta³ niechêtnie Jack.
Mack zamy¶li³ siê. Nie mia³ za wielkiej wiedzy o satelitach, ale w czasie ostatniej operacji przeciw terrorystom trochê siê dowiedzia³.
– Bêdzie trochê mêtnie, panie podpu³kowniku – zastrzeg³. – Z tego co wiem, mo¿na pobawiæ siê k±tem nachylenia satelity. Wtedy zbiera³by obraz mo¿e trochê gorszej jako¶ci, ale za to albo wcze¶niej, albo pó¼niej. Im jest wy¿ej, tym bardziej mo¿na pograæ z czasem. Nie wiem dok³adnie ile, ale dwa lata temu wystarczy³o odchyliæ satelitê od idealnej pozycji pionowej nad obiektem o zaledwie 3° i dostali¶my wyprzedzenie o ponad dziesiêæ minut.
– Chcesz powiedzieæ, ¿e jak go trochê pochylimy, to bêdzie przelatywa³ nad Rathlin dziesiêæ minut wcze¶niej, tak?
Mack pobuja³ g³ow± na boki.
– Bêdzie zbiera³ dane wcze¶niej. Je¶li tamci chowaj± siê przed naszym satelit±, wiedz± dok³adnie, kiedy przelatuje. Wystarczy przyspieszyæ albo opó¼niæ obserwacjê. Byæ mo¿e wtedy ich dopadniemy.
Jack wsta³ energicznie i siêgn±³ po czapkê.
– Panowie, dziêkujê bardzo. Zajmê siê tym i dam wam znaæ, jak tylko uda mi siê uzyskaæ zgodê na t± zmianê. Kovalsky, ogl±daj ka¿de zobrazowanie i w razie czego natychmiast daj nam znaæ. Choæ Danny – zwróci³ siê do swojego porucznika.
Mack wsta³ i oboje u¶cisnêli rêkê Kovalsky’emu.
– Nie muszê chyba dodawaæ, ¿e sprawa ma pozostaæ miêdzy nami trzema – doda³ Jack. – Nie wiemy, kim tamci s± i jakie maj± doj¶cia. Nie mo¿emy dopu¶ciæ, ¿eby dowiedzieli siê o tym, ¿e ich podgl±damy.
Kovalsky wyprê¿y³ siê na baczno¶æ. Nie mia³ czapki, wiêc nie móg³ zasalutowaæ.
– Rozkaz, panie podpu³kowniku!
– Spocznij, spocznij. Zrobi³e¶ kawa³ dobrej roboty znajduj±c ich, synu. Teraz musimy to dobrze rozegraæ.
Kiedy tylko wrócili do Sztabu Generalnego, kaza³ sekretarce dowiedzieæ siê z kim powinien siê spotkaæ w sprawie satelity i zaaran¿owaæ spotkanie natychmiast.


¦roda, 24.06

Hermiona czeka³a w znajomo wygl±daj±cej poczekalni przerzucaj±c bezmy¶lnie kartki ksi±¿ki z zaklêciami, któr± ze sob± wziê³a.
Wczoraj wieczorem przeszukali ostatni raz Klinikê, a kiedy wróci³a do domu, ¿eby zaj±æ czym¶ my¶li, do pó¼na wpisywa³a do komputera podsumowanie narady u Smitha, które Severus jej zostawi³.
Pomimo ¶wiadomo¶ci, ¿e jest bezpieczna, bo w Klinice nie ma ani jednej fiolki z prawdziwym eliksirem by³a lekko zdenerwowana. Lekki strach przed nieznanymi badaniami miesza³ siê z zupe³nie irracjonaln± obaw±, ¿e mo¿e jednak przeoczyli jak±¶ fiolkê...
W czytaniu z pewno¶ci± nie pomaga³y okulary, które dosta³a od Severusa. By³y du¿e, prawie prostok±tne i wygl±da³y na mêskie. Na wszelki wypadek zmieni³a ich kolor z czarnego na z³oto–br±zowy, ¿eby nie przyci±ga³y uwagi. Co jaki¶ czas musia³a je poprawiaæ, bo zsuwa³y jej siê z nosa.
Razem z ni± w poczekalni siedzia³y dwie inne kobiety. Obie mia³y ju¿ dzieci i teraz rozmawia³y przyciszonymi g³osami na temat zupek, marchewki, najlepszych pieluszek i nowych, samowracaj±cych do buzi smoczków. Minê³a ju¿ ósma trzydzie¶ci i Hermiona poczu³a, ¿e stresuje siê coraz bardziej.
– Panna Granger – w otwartych drzwiach pojawi³a siê jaka¶ m³oda dziewczyna, zapewne sta¿ystka. – Proszê wej¶æ.
Dwie kobiety zamilk³y i spojrza³y na ni± z zainteresowaniem. Hermiona podnios³a siê, z³apa³a osuwaj±ce siê okulary i wesz³a do gabinetu.
– Dzieñ dobry, panno Granger – powiedzia³ Uzdrowiciel siêdz±cy za biurkiem i podniós³ siê wyci±gaj±c do niej rêkê.
– Dzieñ... dobry – odpowiedzia³a niepewnie.
– Proszê usi±¶æ. Przypuszczam, ¿e zna pani cel wizyty?
Pocz±tek nie by³ taki straszny. Pobrali jej krew do analizy, Uzdrowiciel kaza³ siê jej po³o¿yæ na w±skim ³ó¿ku i sprawdzi³ jej ogólny stan zdrowia, przesuwaj±c wolno ró¿d¿k± nad jej g³ow±, klatk± piersiow±, brzuchem i plecami. Zmierzy³a siê, zwa¿y³a i ku swemu zdumieniu odkry³a, ¿e schud³a ponad 3 kilo. Da³ jej niebiesk± kulkê i kaza³ pocieraæ ni± przez parê minut o wnêtrze lewej d³oni.
Potem zada³ jej pe³no pytañ na temat samopoczucia, chorób przebytych w dzieciñstwie i chorób rodzinnych, szczególnie ze strony ojca. Dopytywa³ siê o ró¿ne obra¿enia, których dozna³a podczas potyczki w Ministerstwie parê lat wcze¶niej i tych podczas ostatniej wojny. Bardzo zainteresowa³a go jej reakcja na Crucio Bellatrix.
Nastêpnie obejrza³ jej lew± d³oñ, zapisa³ co¶ na karcie, podziêkowa³ i kaza³ przej¶æ do gabinetu obok. Musia³a znów trochê czekaæ, a¿ zwolni³o siê miejsce.
Do¶æ gruba Uzdrowicielka wskaza³a jej podobne do pierwszego, w±skie ³ó¿ko i poprosi³a o podci±gniêcie bluzki.
– Rozsmarujê pani na brzuchu kilka próbek ró¿nych zaklêæ, które mog± wyp³ywaæ negatywnie na przebieg ci±¿y. Proszê siê nie martwiæ, to nie s± stê¿one zaklêcia, wiêc reakcja organizmu bêdzie natychmiastowa, ale bardzo krótkotrwa³a – powiedzia³a, podchodz±c do niej z buteleczkami na ma³ej tacce. Ju¿ otwiera³a pierwsz± z nich, kiedy nagle zamar³a. – Jest pani pewna, ¿e nie jest pani w ci±¿y?
– Absolutnie pewna.
Odkorkowa³a wiêc butelkê, zanurzy³a d³ugi pêdzelek i wyci±gnê³a bardzo powoli. Na czubku by³a czerwona ma¼, której przyjrza³a siê bardzo uwa¿nie, a nastêpnie namalowa³a grub± kreskê w poprzek brzuch Hermiony. Dziewczyna odruchowo napiê³a miê¶nie.
– £askotki? – u¶miechnê³a siê na to domy¶lnie Uzdrowicielka.
– Tak... trochê...
– Chyba wszystkie nas tak pokara³o... niektóre panie trzeba bez ma³a trzymaæ, tak siê wij± ze ¶miechu.
Hermiona u¶miechnê³a siê w odpowiedzi i poczu³a, jak odp³ywa z niej napiêcie. Po chwili znów siê skuli³a, bo pani namalowa³a kolejn± kreskê. Po niej przysz³a kolej na piêæ innych. Przy przedostatniej poczu³a lekkie pieczenie skóry.
– Dobrze, teraz musimy poczekaæ piêæ minut. Do za dziesiêæ dziesi±tej.
– To ju¿ tyle tu siedzê? – spyta³a zaskoczona, bo wydawa³o siê jej, ¿e minê³o raptem pó³ godziny.
– Czas szybko biegnie, prawda? Proszê mi powiedzieæ... czy w ci±gu ostatnich sze¶ciu miesiêcy nie zosta³a pani ugodzona ¿adn± kl±tw±?
Hermiona odwróci³a wzrok udaj±c, ¿e stara sobie przypomnieæ, ale w rzeczywisto¶ci zastanawia³a siê, czy przyznaæ siê do Kl±twy Wrz±cej. Co, je¶li to badanie j± wykryje? Ma udaæ, ¿e zapomnia³a? A mo¿e tylko powie, ¿e nie wiedzia³a...? A je¶li jej b³êdna odpowied¼ sfa³szuje rezultaty?
A potem nagle zda³a sobie sprawê z tego, ¿e cokolwiek powie, nie ma to najmniejszego znaczenia! To badanie by³o absolutnie niepotrzebne, to by³ tylko parawan dla Norrisa do podawania eliksiru i przyznawanie go nie zale¿a³o od bzdurnych wyników, ale od czysto¶ci krwi! Ginny z pewno¶ci± mog³aby byæ traktowana dziesi±tkami z³ych kl±tw i nic by jej nie dali, ona, nawet je¶li nigdy w ¿yciu nie zosta³aby trafiona ¿adnym urokiem, mia³a zagwarantowane podanie eliksiru.
– Nie w ci±gu ostatniego pó³ roku. Wcze¶niej owszem, ale min±³ od tego rok.
– Co to by³o za zaklêcie?
– Cruciatus. I pewnie parê innych – Uzdrowicielka spojrza³a na ni± zszokowana, wiêc wyja¶ni³a uspokajaj±co. – Wie pani, to w czasie Bitwy o Hogwart. Wtedy ka¿dy oberwa³ choæby jednym urokiem.
– Biedactwo...
Kobieta spojrza³a na ni± z wyrazem wspó³czucia w oczach i Hermionie zrobi³o siê jej ¿al. Pewnie wierzy, ¿e to, co robi jest wa¿ne, ma uzdrawiaæ innych i nawet nie domy¶la siê, ¿e kto¶ mo¿e z wyrachowaniem u¿ywaæ jej do tak koszmarnych celów...
Uzdrowicielka wziê³a kawa³ek czystej gazy i zaczê³a ¶cieraæ kolorowe smugi, co na szczê¶cie nie ³askota³o. Hermiona unios³a g³owê, ¿eby przyjrzeæ siê ¶ladom. W jednym miejscu widnia³a czerwona prêga, pozosta³e znik³y zupe³nie.
– Co to znaczy? – spyta³a, wskazuj±c na czerwony ¶lad. – Trochê piek³o, ale teraz ju¿ nic nie czujê.
– To znaczy, ¿e jest pani wyj±tkowo podatna na Kl±twê Ciemnej Strony. Proszê poczekaæ, posmarujê skórê ma¶ci± na oparzenia...
Ma¶æ wygl±da³a zupe³nie tak jak ta, któr± u¿ywa³a dwa tygodnie temu. Byæ mo¿e to w³a¶nie Severus j± zrobi³? Przynios³a rzeczywi¶cie ulgê i Hermiona zaczê³a siê zastanawiaæ, co takiego mogli jej rozsmarowaæ. W sumie by³o wiele takich rzeczy, to i tak nie mia³o znaczenia.
Opu¶ci³a bluzkê i usiad³a. Uzdrowicielka wysz³a i wróci³a dopiero po paru minutach. Zatrzyma³a siê jeszcze w pomieszczeniu obok mówi±c g³o¶niej.
– Nie mamy w tej chwili na to ¿adnego lekarstwa, tylko eliksir, który mo¿e os³abiæ dzia³anie Kl±twy...
Serce Hermiony zabi³o gwa³townie. Jeszcze przed chwil± by³a rozlu¼niona, ale nagle ca³a zesztywnia³a. Teraz! Najwa¿niejsza chwila w jej ¿yciu! Poprawi³a okulary i wbi³a spojrzenie w uchylone drzwi... Nagle zdecydowa³a, ¿e w razie czego po prostu nie prze³knie eliksiru, wypluje go gdzie¶... albo zwymiotuje. Albo fiolka wyleci jej z rêki... Naprawdê wyleci jej z rêki...
Palce zacisnê³y siê odruchowo, ale ró¿d¿ka le¿a³a na biurku. Zerwa³a siê i jednym susem dopad³a krzes³a przy biurku, ³api±c ró¿d¿kê. Czy Cadere by³o zaklêciem niewerbalnym...? Je¶li fiolka nie bêdzie ¿ó³tawa...
Uzdrowicielka wesz³a do gabinetu trzymaj±c fiolkê w rêku, ale zas³aniaj±c kart± z wynikami badañ. Hermiona wzrokiem pe³nym rozpaczliwego napiêcia próbowa³a dojrzeæ jej odcieñ. Kobieta usiad³a przy biurku, podnios³a g³owê, ¿eby spojrzeæ na dziewczynê i zaskoczy³ j± strach maluj±cy siê w jej oczach.

CDN...
Komentarze
Brak komentarzy. Mo¿e czas dodaæ swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj siê, aby móc dodaæ komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy mog± oceniaæ zawarto¶æ strony
Zaloguj siê lub zarejestruj, ¿eby móc zag³osowaæ.

Brak ocen. Mo¿e czas dodaæ swoj±?
Logowanie
Nazwa u¿ytkownika

Has³o



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj siê

Nie mo¿esz siê zalogowaæ?
Popro¶ o nowe has³o
Facebook
Shoutbox
Musisz siê zalogowaæ aby wys³aæ wiadomo¶æ.

O choinka!
03.08.2026 15:12
Dziêki Hug

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
01.08.2026 11:39
Racja, I will mourn old Hog forever, to ju¿ nie by³o to samo :v
I mimo ¿e ciê¿ko w te urodziny, to i tak wszystkiego naj naj, 17 mo¿na mieæ do 40 na spokojnie Love

O choinka!
31.07.2026 23:57
z innymi, bo brakowa³o mi pomys³ów, bo pogorszy³a siê moja sytuacja psychiczna i bo LYS zniknê³a bez s³owa

O choinka!
31.07.2026 23:57
Nie cierpiê urodzin Wrozka Nadal czujê siê na 17 lat, a ju¿ 26 na karku ;(

A co do poprzedniego Hog, bardzo têskniê. Nowy mniej mi siê podoba³, bo nie wysz³y mi poboczne, bo za ma³o pisa³am

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
26.07.2026 20:12
Jako tako, nawet mi siê sb dzi¶ ¶ni³o xD

Wspó³praca
Najaktywniejsi

1) Prefix u¿ytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix u¿ytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix u¿ytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix u¿ytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix u¿ytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix u¿ytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix u¿ytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix u¿ytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix u¿ytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix u¿ytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjêcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.33