Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakoñczone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artyku³y Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Wspó³praca z Tactic Games
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wygl±da³o ¿ycie Gauntów? Powsta³ film, który Wam to poka¿e.
>> Czytaj Wiêcej

HPnet istnieje naprawdê

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazjê spotkaæ siê w Krakowie. Jak by³o?
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

Historia pod skór± z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Ka¿dy tatua¿ niesie ze sob± jak±¶ historiê. Jakie nios± te fanowskie, zwi±zane z m³odym czarodzie...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej artyku³ów! <<

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

Remus Lupin

Tytu³: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy po¶wiêcony Remusowi. :)
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Go¶cie online: 43
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
£±cznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwiêcej userów: 1414
By³o: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artyku³ów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjêæ w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,921
Postów na forum: 319,637
Komentarzy do materia³ów: 222,019
Rozdanych pochwa³: 3,327
Wlepionych ostrze¿eñ: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejê³a Hogwart i okolice, ¶nieg mocno sypie, ale to Ciê nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz siê, co ciekawego mo¿na robiæ w weekend:

Bitwa na ¶nie¿ki to jest to! Mo¿e "zupe³nym przypadkiem" oberwie od nas przechodz±cy obok Snape.
12% [9 g³osów]

Plan to brak planu. Bêdê le¿eæ w ³ó¿ku, piæ kakao i plotkowaæ ze wspó³lokatorami z dormitorium.
40% [31 g³osów]

Mój nos utknie g³êboko w ksi±¿kach. Tylko pani Pince bêdzie mnie mog³a odgoniæ od czytania.
13% [10 g³osów]

Wymknê siê cicho do Miodowego Królestwa. Najwy¿sza pora uzupe³niæ zapasy s³odko¶ci.
9% [7 g³osów]

Postraszê we Wrzeszcz±cej Chacie. Uwielbiam ogl±daæ miny przechodniów, kiedy wydaje im siê, ¿e uciekaj± od duchów i upiorów.
12% [9 g³osów]

Ka¿da pogoda jest dobra na Quidditcha. ¦nieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 g³osów]

Ogó³em g³osów: 77
Musisz zalogowaæ siê, aby móc zag³osowaæ.
Rozpoczêto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piêtro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[NZ] HGSS Dwa S³owa
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chc± wprowadziæ supremacjê czystej krwi i wyeliminowaæ inne grupy spo³eczne. Ich pierwszymi celami s± Hermiona Granger i Severus Snape.
Autor: Prefix u¿ytkownikaAnni1111
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: +18
Przeczytano 280506 razy.
Rozdzia³y: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16], [17], [18], [19], [20], [21], [22], [23], [24], [25], [26], [27], [28], [29], [30], [31], [32], [33], [34], [35], [36], [37], [38], [39], [40], [41], [42], [43], [44], [45], [46], [47], [48], [49], [50], [51], [52], [53], [54], [55], [56], [57], [58], [59], [60], [61], [62], [63], [64], [65], [66], [67], [68], [69], [70], [71], [72], [73], [74], [75], [76], [77], [78], [79], [80], [81], [82], [83], [84], [85], [86], [87], [88], [89], [90], [91], [92], [93], [94], [95], [96], [97], [98], [99], [100], [101], [102], [103], [104], [105], [106], [107], [108], [109], [110], [111], [112], [113], [114], [115], [116], [117], [118], [119], [120], [121], [122], [123], [124], [125], [126], [127], [128], [129], [130], [131], [132], [133].
HGSS Dwa S³owa Rozdz. IV czê¶æ 14
Hermiona i Severus id± na spacer, podczas którego s± obserwowani
Hermiona sprawdzi³a godzinê. By³o dopiero w pó³ do pi±tej. Nie chcia³a jeszcze wracaæ do domu i przede wszystkim nie chcia³a jeszcze rozstawaæ siê z Severusem. Musia³a mieæ dziwn± minê, bo kiedy spojrza³ na ni±, uniós³ pytaj±co brew do góry.
– Severusie... mo¿emy zostaæ tu jeszcze trochê? Chcia³abym ci co¶ pokazaæ – powiedzia³a niepewnie.
– Co¶ pokazaæ...? – powtórzy³ po niej.
Tego w³a¶nie siê ba³. ¯e znajdzie siê z ni± sam na sam i ¿e znów straci g³owê. Do tej pory udawa³o mu siê jako¶ trzymaæ, ale by³ z nimi Jean Jacques.
– Poprzednim razem nie... nie mogli¶my pój¶æ zobaczyæ Pary¿a, wiêc mo¿e teraz...
Nie „nie mogli¶my", tylko nie chcia³e¶. Nie ka¿ jej prosiæ ciê drugi raz.
Poza tym... poza tym przecie¿ nie musisz na ni± patrzeæ, nie musisz siê do niej zbli¿aæ. Odsuñ siê, patrz gdzie indziej i wszystko bêdzie dobrze.

Skin±³ g³ow± i twarz Hermiony rozja¶ni³ radosny u¶miech, wiêc odwróci³ wzrok. Wyci±gnê³a do niego rêkê i kiedy j± chwyci³, aportowa³a ich na Polach Marsowych, niedaleko od Wie¿y Eiffel'a.
Na trawie siedzia³o albo le¿a³o pe³no ludzi. Niektórzy doro¶li co¶ czytali albo rozmawiali ze sob±, niektórzy zabrali ze sob± piknik i jedli popularny we Francji o tej porze podwieczorek, dzieci bawi³y siê dooko³a. Jednocze¶nie bêd±c w magicznym wymiarze nie s³yszeli przeje¿d¿aj±cych samochodów i autobusów, tylko zwyk³y gwar ludzkich g³osów. S³oñce ¶wieci³o ju¿ o wiele l¿ej i wia³ lekki wiaterek, który przyjemnie ch³odzi³.
– To jest ta s³ynna wie¿a, o której mówi³ ostatnio Jean Jacques – powiedzia³a. – Ma ponad tysi±c stóp wysoko¶ci... I w mugolskim ¶wiecie mo¿na wjechaæ na sam± górê.
– Musz± mieæ ³adny widok – stwierdzi³ Severus, przys³aniaj±c sobie oczy rêk±, ¿eby spojrzeæ do góry.
– Kiedy¶ by³am i mogê ci powiedzieæ, ¿e jest wspania³y. Tylko niestety pchaj± siê tam t³umy. Ale jak ju¿ jeste¶ na samej górze, masz cudowny widok. Pary¿ z lotu ptaka – rozmarzy³a siê, zamykaj±c oczy.
Severus u¶miechn±³ siê lekko, ale zmusi³ siê, ¿eby nie spojrzeæ na ni±. Wyda³o mu siê nagle ¶mieszne, ¿e wybra³a w³a¶nie to, co lubi³. Bêd±c ma³y, czêsto ucieka³ z domu, k³ad³ siê w trawie i patrza³ w niebo. Widz±c ko³uj±ce po nim wielkie ptaki zastanawia³ siê, jak to by³oby cudownie móc poczuæ siê wolnym i byæ daleko od tego wszystkiego, co go gnêbi³o. Móc odlecieæ. Mo¿e dlatego po zakoñczeniu wojny, kiedy ju¿ fizycznie by³ wolny, kupi³ sobie sowê. Nie czu³ siê wolny psychicznie, nie móg³ uciec od mêcz±cych go koszmarów i wyrzutów sumienia, wiêc dobrze by³o, ¿e choæ jego sowa mog³a lataæ. Jakby robi³a to dla niego. Mo¿e dlatego nie trzyma³ jej w swoich komnatach, ale w sowiarni, ¿eby mog³a latach, kiedy zechce.
– Najpiêkniej jest chyba wieczorem – us³ysza³ Hermionê i wróci³ do rzeczywisto¶ci. – Kiedy w mugolskim ¶wiecie widaæ tysi±ce ¶wiate³ek na tle czarnej nocy. Szkoda, ¿e nie mo¿emy tego tu zobaczyæ.
Usiedli na trawie i Severus pod±¿y³ wzrokiem wzd³u¿ ca³ej wie¿y, a¿ do samej góry. By³a smuk³a i urzeka³a swoim widokiem. Jeszcze nigdy nie widzia³ czego¶ takiego. Istotnie, widok z samej góry musia³ byæ niesamowity. Spojrza³ na niebo i dostrzeg³ lataj±ce wysoko ca³e stada jaskó³ek. Trochê po prawej lecia³ idealnie równy, d³ugi klucz du¿ych ptaków. Ciekawe, czy nale¿a³y do czarodziejskiego czy mugolskiego ¶wiata... A mo¿e tam na górze, gdzie królowa³a wolno¶æ, nie by³o ¿adnej ró¿nicy?
Spogl±da³ na b³êkitne niebo i dopiero po d³u¿ej chwili zorientowa³ siê, ¿e le¿y na trawie. Przekrzywi³ g³owê na bok i dostrzeg³ le¿±c± obok Hermionê, która wypatrywa³a siê w czubek wie¿y.
Ku swemu zaskoczeniu czu³, ¿e to by³o... w³a¶ciwe. Zaledwie trzy tygodnie temu nie wyobra¿a³ sobie móc le¿eæ tak ko³o kogokolwiek, to wspomnienie ³±czy³o siê tylko z Lily. Dzi¶ w³a¶nie tego pragn±³.
Przez chwilê widzia³ zielone oczy, ale te szybko zblad³y i na ich miejscu pojawi³y siê inne. Czekoladowe. Nale¿±ce do czarownicy, która le¿a³a ko³o niego. I w tym momencie Severus zrozumia³ z ca³± wyrazisto¶ci±, ¿e „Kiedy¶" naprawdê minê³o.
Czas mija³, a oni oboje le¿eli na zielonej trawie, niedaleko innych ludzi, ale pogr±¿eni w ich w³asnym kokonie wspomnieñ i marzeñ.
.
Zaledwie parê jardów od nich na ³awce siedzia³a ciemnow³osa i ciemnooka kobieta z lekko zaokr±glonym brzuszkiem, przygl±daj±ca siê dwójce swoich dzieci, które bawi³y siê na trawie obok. Dziewczynka próbowa³a zrobiæ wianek z kwiatków, które przynosi³ jej m³odszy od niej ch³opiec. Oboje byli do siebie zaskakuj±co podobni. Mieli d³ugie, pofalowane, gêste blond w³osy i zaskakuj±co b³êkitne oczy, które pasowa³y do matowej karnacji.
– Ju¿ jestem – powiedzia³ nagle kto¶ za ni± i kiedy obejrza³a siê, zobaczy³a swojego mê¿a.
– Xavier! – wyci±gnê³a g³owê, nadstawiaj±c siê do poca³unku.
Mê¿czyzna odrzuci³ na bok identyczne d³ugie blond w³osy i poca³owa³ j± na powitanie.
– Dobrze, ¿e jeste¶. Eugenia zaczê³a byæ ju¿ g³odna, Norbert pewnie te¿ zaraz zg³odnieje.
Dzieci poderwa³y siê z trawnika i dziewczynka podbieg³a do niego podskakuj±c rado¶nie.
– Papa! Zobacz, prawie skoñczy³am Fianek! – pomacha³a, rozsypuj±cymi siê na boki kwiatkami.
Uca³owa³a ojca, zaraz po niej zrobi³ to ch³opiec i kobieta wsta³a z ³awki.
– To co, zbieramy siê do domu?
– Aportujmy siê – zaproponowa³ mê¿czyzna. – Do domu st±d daleko.
W tym momencie ko³o nich wyl±dowa³ go³±b i Norbert podbieg³ do niego próbuj±c go z³apaæ. Ptak odfrun±³ kawa³ek dalej, wiêc ch³opiec pobieg³ za nim.
– Norbert! Chod¼ ju¿! – zawo³a³a za nim kobieta, podaj±c córce i mê¿owi rêce.
.
G³o¶ne wo³anie sprawi³o, ¿e Severus i Hermiona odruchowo podnie¶li g³owy i spojrzeli w tamtym kierunku.
Malec biegiem dopad³ do rodziców i siostry i z³apa³ ojca za rêkê. Mê¿czyzna u¶miechn±³ siê do niego, podniós³ g³owê i wykona³ lekki obrót. Jego oczy przesunê³y siê po le¿±cej niedaleko parze i rozszerzy³y w nag³ym przeb³ysku rozpoznania. I w tym momencie z g³o¶nym pykniêciem ca³a czwórka znik³a.
.
Severus odwróci³ wzrok i napotka³ spojrzenie Hermiony. Usiad³ prêdko i dziewczyna zrobi³a to samo. Pomy¶la³, ¿e skoro ju¿ siê spotkali, dobrze by³oby porozmawiaæ o tym, jak chroniæ jej rodziców. Obietnica pomocy Jean Jacquesa nie zwalnia³a go z obowi±zku szukania jakiego¶ rozwi±zania.
– Przejd¼my siê – zaproponowa³.
Oboje ruszyli wolno przed siebie i nie zwrócili uwagi na trzask aportacji, który rozleg³ siê za nimi krótko po tym, jak odeszli.
.
Kiedy ca³a rodzina aportowa³a siê w domu, jasnow³osy czarodziej zatoczy³ siê w panice na ¶cianê i opar³ o ni± plecami. Kobieta pu¶ci³a dzieci rzucaj±c im krótkie:
– Id¼cie do kuchni, zaraz zrobimy co¶ do jedzenia.
Spojrza³a na mê¿a i zdziwi³a siê na widok jego przestraszonej miny.
– Co¶ siê sta³o...?
Mê¿czyzna potoczy³ b³êdnym wzrokiem dooko³a i podj±³ b³yskawiczn± decyzjê. Ukradkiem wsun±³ ró¿d¿kê do rêkawa szaty i uniós³ rêce do góry, tak, ¿eby nie wypad³a.
– Muszê tam wróciæ... chyba zgubi³em ró¿d¿kê...
– Zgubi³e¶... – powtórzy³a za nim kobieta.
– Nie wiem – odpar³ trochê bezsensownie. – Zaraz wracam, tylko rzucê okiem.
Przyciskaj±c mocno rêce do siebie obróci³ siê i deportowa³ z domu, z powrotem na Pola Marsowe.
Kiedy wyl±dowa³ dok³adnie w tym samym miejscu, z którym sta³ jeszcze minutê temu, trawnik przed nim by³ pusty. Rozejrza³ siê szybko dooko³a i zobaczy³ oddalaj±c± siê parê. Widzia³ ich od ty³u; wysokiego, szczup³ego czarnow³osego mê¿czyznê ubranego ca³kowicie na czarno i ni¿sz± od niego kobietê o d³ugich do po³owy pleców, br±zowych, spl±tanych w³osach. Mia³a na sobie w±skie mugolskie jeansy i lu¼n± bluzkê w ³ososiowym kolorze.
Od ty³u nie pozna³by ich, ale mia³ przed oczami ich twarze, które widzia³ zaledwie sekundê, ale które pozna³ natychmiast.
Granger?! I Snape?
Nie odwa¿y³ siê podbiec do przodu, ¿eby popatrzeæ na nich jeszcze raz, choæ doskonale zdawa³ sobie sprawê z tego, ¿e oni nie mogli go poznaæ.
Merlinie... co oni robi± w Pary¿u?!
Skamienia³y sta³ przez chwilê patrz±c za oddalaj±c± siê par± i dopiero ¶ciekaj±ca po plecach stró¿ka zimnego potu sprawi³a, ¿e siê otrz±sn±³. Zmuszaj±c do przybrania spokojnego wyrazu twarzy aportowa³ siê do domu.
– Xavier? No i jak, kochanie, znalaz³e¶ j±? – dobieg³ do g³os ¿ony z kuchni i po chwili ukaza³a siê w drzwiach jej g³owa.
– Oui, chérie. Znalaz³em j± – westchn±³.
.
Szli chwilê w milczeniu.
– S³ysza³a¶, co powiedzia³em Jean Jacquesowi na twój temat – odezwa³ siê z koñcu Severus.
– My¶lisz, ¿e... – Hermiona spojrza³a na niego, nie zatrzymuj±c siê.
– My¶lê, ¿e czas o tym pomy¶leæ – powiedzia³ na pozór spokojnym g³osem.
Dziewczyna skinê³a g³ow±.
– Zastanawia³am siê ju¿ tyle razy, co zrobiæ z rodzicami, ale pojêcia nie mam. To znaczy pomys³ów mam pe³no, ale za ka¿dym razem musz± znów porzuciæ dom, pracê i ukrywaæ siê gdzie¶... najlepiej tak, ¿ebym ja nie wiedzia³a, gdzie.
– Rozmawia³em trochê z Minerw± na temat mojego domu w Spinner's End. W mugolskiej czê¶ci miasta. Minerwa zaproponowa³a ukryæ go rzucaj±c Zaklêcie Fideliusa.
– I mo¿na by³oby tam ukryæ moich rodziców?
Severus omin±³ kêpê kwiatów i na nowo zbli¿y³ siê do Hermiony.
– Tak, ale to ty by³aby¶ Stra¿niczk±.
– Przecie¿ je¶li mnie z³api±...
– A ciebie ukry³by Jean Jacques. Wtedy twoi rodzice byliby bezpieczni.
Dziewczyna unios³a w górê brwi, bardzo w jego stylu.
– To znaczy, ¿e zosta³by¶ sam, tak?
Severus zatrzyma³ siê w miejscu i spojrza³ na ni± bardzo powa¿nym wzrokiem.
– Doskonale wiesz, co ci grozi, je¶li choæby tylko zorientuj± siê, ¿e co¶ wiesz. I nawet je¶li ty siê ukryjesz, dosiêgn± ciê przez twoich rodziców. Nie chodzi tylko o twoje ¿ycie, ale i ich.
Hermiona zastanawia³a siê chwilê gor±czkowo. Da³ jej wybór miêdzy jej rodzicami i nim. Nie chcia³a ich nara¿aæ, ale za nic w ¶wiecie by go nie zostawi³a. I nagle przysz³o jej do g³owy rozwi±zanie.
– Bardzo dobrze. Przygotujemy twój dom i tam przeniesiemy ich zanim nie wy¶lemy ich do Jean Jacquesa – powiedzia³a, patrz±c mu w oczy. – Powiedzia³am ci ju¿ raz i powtórzê. Nie zostawiê ciê.
Severus wpatrywa³ siê w ni± i dwie ró¿ne czê¶ci jego umys³u toczy³y ze sob± bitwê. W koñcu on te¿ podj±³ decyzjê.
– Dobrze, tak zrobimy. Ale musimy w takim razie opracowaæ jaki¶ plan i dla ciebie.
Potaknê³a. Na to mog³a siê zgodziæ.
– Co mi przychodzi do g³owy ju¿ teraz: masz zawsze mieæ ze sob± dwie ró¿d¿ki, to po pierwsze. Po drugie nigdy i nigdzie nie wolno ci przebywaæ samej. Najlepiej, ¿eby¶ te¿ nie by³a za d³ugo tylko i wy³±cznie w towarzystwie Rockmana i Aylin. Staraj siê byæ zawsze otoczona lud¼mi – powiedzia³ niedopuszczaj±cym sprzeciwu g³osem. – Poza tym masz zawsze mieæ przy sobie monety kontaktowe. I zastanowiê siê nad reszt± warunków.
– Obiecujê – odpowiedzia³a.
Có¿, ³atwiej powiedzieæ ni¿ zrobiæ...
Przechadzali siê jeszcze trochê w milczeniu i Severus doszed³ do wniosku, ¿e potrzeba im jakiego¶ l¿ejszego tematu przed po¿egnaniem siê. Pokaza³ jej ³awkê niedaleko i usiedli na niej.
– Nie mówi³em ci jeszcze, ¿e od wrze¶nia zamierzam wprowadziæ nowy przedmiot w Hogwarcie.
Hermiona zainteresowana usiad³a lekko bokiem, obrócona w jego stronê.
– To co¶ w rodzaju Historii Nowoczesnej, zaczyna siê dwadzie¶cia lat temu i obejmuje obie czarodziejskie wojny.
– Powstanie i upadek Czarnej Magii, tak?
– I tak i nie. Chcia³bym po³o¿yæ nacisk na to, co dzia³o siê wtedy, kiedy pojawi³ siê Czarny Pan i urós³ w si³ê i ile kosztowa³o zakoñczenie tych wojen.
– Przecie¿ to stanowi czê¶æ Historii Magii? – nie zrozumia³a Hermiona. – Chcesz zlikwidowaæ ten przedmiot?
Severus potrz±sn±³ g³ow±.
– Nie, profesor Bins nadal bêdzie j± wyk³ada³. I dodatkowo, od czwartej klasy, bêdzie wyk³adana Historia Nowoczesna. My¶lê, ¿e trzeba uczuliæ m³odzie¿ ju¿ w tym wieku czym koñcz± siê wygórowane ambicje, czy chore przekonanie, ¿e czysta krew jest lepsza.
Gdybym wiedzia³ wtedy, jak to wszystko bêdzie wygl±daæ, z pewno¶ci± nie przysta³bym do ¦miercio¿erców. I nie zrobi³bym wielu innych rzeczy.
– To jest bardzo dobry pomys³ – powiedzia³a dziewczyna. – Jestem pewna, ¿e ci, którzy przez to przeszli... którzy byli tym naprawdê dotkniêci, nigdy tego nie zapomn± i zrobi± wszystko, ¿eby to siê nie powtórzy³o. Byæ mo¿e gdyby Scott albo Stone albo... nie wiem, Watkins na przyk³ad... Gdyby wiedzieli kiedy¶, jak daleko siêgnie ten ich cholerny spisek, mo¿e te¿ by do niego nie przystali? – Hermiona poprawi³a siê na ³awce. – Masz ju¿ jakiego¶ nauczyciela?
– Rozmawia³em z trzema w zesz³ym tygodniu i w zasadzie ju¿ siê zdecydowa³em. Jeden z nich by³ zdecydowanie lepszy ni¿ pozosta³a dwójka.
– O czym... na czym polega³a ta rozmowa?
– Sprawdzi³em ich znajomo¶æ w tej dziedzinie – to by³o najbardziej oczywiste. – Umiejêtno¶ci organizacji pracy, bo wbrew powszechnemu mniemaniu wielu osób, dzieñ pracy nauczyciela nie koñczy siê po ostatniej lekcji i przede wszystkim umiejêtno¶æ ciekawego opowiadania. Prosi³em, ¿eby powiedzieli mi, jak wyobra¿aj± sobie prowadzenie lekcji. Czy dopuszczaj± dyskusjê, czy te¿ ograniczaj± siê do dyktowania tematu lekcji.
Hermiona pomy¶la³a o profesorze Binsie, który najwyra¼niej nie przeszed³by egzaminu u Severusa.
– No i jaki by³ ten najlepszy?
Severus uniós³ k±cik ust w lekkim u¶miechu na wspomnienie tej rozmowy. Pamiêtaj±c Rookwooda, który potrafi³ opowiadaæ godzinami o niczym i to w porywaj±cy sposób, poprosi³ ka¿dego z kandydatów o opowiedzenie mu o czym¶ banalnym. Kiedy Henry Dicks uprzedzi³ go, ¿e w takim razie opowie mu o porannym parzeniu herbaty, obieca³ sobie, ¿e pozwoli mu zacz±æ i nie wyrzuci natychmiast, ale da mu dwie minuty. Po czym z niedowierzaniem wzi±³ udzia³ w parzeniu i piciu wyimaginowanej herbaty. By³ zachwycony. To by³ dok³adnie kto¶, kogo potrzebowa³. Kto¶, kto bêdzie potrafi³ zafascynowaæ m³odzie¿ i uczyniæ ten przedmiot nie godzin± s³uchania jednym uchem opowie¶ci jakiego¶ starszego czarodzieja o tym, co siê kiedy¶ sta³o, ale prze¿ywania tego osobi¶cie.
Opowiedzia³ to Hermionie, która a¿ unios³a w górê brwi ze zdumienia. Severus Snape bawi±cy siê w parzenie herbaty?!
– Zobaczê, jak da sobie radê przez pierwsze parê miesiêcy i je¶li bêdzie mu dobrze sz³o, najprawdopodobniej powierzê mu prowadzenie Historii Magii.
– Je¶li tobie siê spodoba³, musi byæ naprawdê wspania³y!
– Jedyny problem, jaki w tej chwili mam, to brak odpowiedniego podrêcznika. Do omawiania pierwszej wojny mo¿emy jeszcze u¿ywaæ choæby Powstania i Upadku Czarnej Magii, ale potem nie ma ju¿ nic.
Hermiona zrobi³a niepewn± minê.
– Czemu jej nie napiszesz? Nikt nie ma takiej wiedzy, co ty.
– Nie bêdê pisa³ ¿adnych ksi±¿ek – parskn±³ Severus.
Dostawa³ wiele propozycji napisania albo biografii, albo w³a¶nie ksi±¿ki o obu wojnach. Za ka¿dym razem odmawia³. By³ kim¶, kto stroni³ od publicznej uwagi i okres jego procesu i zaraz po nim wspomina³ jak pasmo koszmaru. Nie wiedzia³ ju¿, które artyku³y w prasie wola³, te robi±ce z niego znienawidzonego mordercê, czy te¿ te, w których uchodzi³ za bohatera, zbawcê i mêczennika. Po procesie na krótki czas zapad³ spokój, ale potem zosta³ odznaczony Orderem Merlina i na nowo widzia³ swoj± twarz, gdzie tylko siê nie obróci³.
– A czemu ty ¿adnej nie napiszesz? – spyta³ i rozbawi³ go wyraz zaskoczenia i oburzenia na twarzy Hermiony.
– Ja?! Ja mia³abym napisaæ ksi±¿kê?! – zawo³a³a i ¶ciszy³a g³os, bo kilka siedz±cych ko³o nich par obejrza³o siê na ni±. – Mowy nie ma!
Severus wzruszy³ ramionami.
– W ci±gu zesz³ego roku pojawi³o siê parê. Przeczyta³em wszystkie, choæ raczej nale¿y powiedzieæ, ¿e zmusi³em siê do przeczytania. Stek bzdur, poprzeinaczane fakty i autor wykreowany na bohatera – powiedzia³ z pogard±.
– A ten nowy nauczyciel nie mo¿e czego¶ napisaæ?
– Mo¿e i by móg³, ale kiedy zacznie uczyæ w Hogwarcie, nie bêdzie mia³ na to czasu.
Hermiona mia³a wra¿enie, ¿e Severus by³ trochê zmartwiony z powodu braku podrêcznika. Co siê dziwisz. Chce wprowadziæ nowy przedmiot, wyra¼nie mu na tym zale¿y, bez tego uczniowie nie bêd± mieli siê z czego uczyæ.
Nagle za¶wita³ jej w g³owie pewien pomys³. Mog³aby mu pomóc! I w ten sposób mieæ pretekst do widywania go czê¶ciej!
Staraj±c siê nieudolnie ukryæ rado¶æ spojrza³a na niego.
– A gdybym tak... sporz±dzi³a co¶ na podobieñstwo notatek z lekcji? Napisa³abym, co siê wtedy dzia³o, rok po roku, ale nie w formie ksi±¿ki, ale w³a¶nie notatek. Nie tylko Harry i Ron uczyli siê z moich notatek z lekcji.
Severus podniós³ g³owê i zamar³ z wyrazem nadziei w oczach.
– Hermiono... To jest doskona³y pomys³! – powiedzia³. – Twoja pomoc by³aby nieoceniona!
– To nic takiego... lepsze ni¿ nic...
– Gdyby¶ mi w ten sposób pomog³a, by³bym bardzo... szczê¶liwy. Zgodzi³aby¶ siê?
Dziewczyna u¶miechnê³a siê rado¶nie i potaknê³a. Uda³o jej siê! Bêdzie mog³a go widywaæ!
– Pod jednym warunkiem! ¯e mogê liczyæ na twoje poprawki i komentarze!
Na widok rozradowanych, br±zowych oczy Severus równie¿ siê u¶miechn±³. Merlinie, móg³by¶ siê na ni± patrzeæ ca³ymi dniami...
Ogarnê³a go nag³a chêæ przytulenia jej, ¿eby jej podziêkowaæ i równocze¶nie dotar³o do niego, ¿e znów zacz±³ traciæ zdrowy rozs±dek, wiêc zmusi³ siê do odwrócenia wzroku.
– Oczywi¶cie, ¿e mo¿esz liczyæ. Bardzo ci dziêkujê.
– Zacznê ju¿ dzi¶ wieczorem, wiêc za kilka dni bêdziesz mia³ pierwsze... szkice. Do poprawki – obieca³a. Za kilka dni bêdzie mog³a siê z nim zobaczyæ...
– Chod¼, wracajmy ju¿.
Dziewczyna wsta³a ra¼no i rozejrza³a siê dooko³a. Odnalaz³a w torbie ¶wistoklik miêdzykontynentalny, zapisa³a w nim adres jej mieszkania i wyci±gnê³a do niego rêkê. Spletli razem palce i ¶wisnêli do Londynu.
Komentarze
Brak komentarzy. Mo¿e czas dodaæ swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj siê, aby móc dodaæ komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy mog± oceniaæ zawarto¶æ strony
Zaloguj siê lub zarejestruj, ¿eby móc zag³osowaæ.

Brak ocen. Mo¿e czas dodaæ swoj±?
Logowanie
Nazwa u¿ytkownika

Has³o



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj siê

Nie mo¿esz siê zalogowaæ?
Popro¶ o nowe has³o
Facebook
Shoutbox
Musisz siê zalogowaæ aby wys³aæ wiadomo¶æ.

O choinka!
03.08.2026 15:12
Dziêki Hug

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
01.08.2026 11:39
Racja, I will mourn old Hog forever, to ju¿ nie by³o to samo :v
I mimo ¿e ciê¿ko w te urodziny, to i tak wszystkiego naj naj, 17 mo¿na mieæ do 40 na spokojnie Love

O choinka!
31.07.2026 23:57
z innymi, bo brakowa³o mi pomys³ów, bo pogorszy³a siê moja sytuacja psychiczna i bo LYS zniknê³a bez s³owa

O choinka!
31.07.2026 23:57
Nie cierpiê urodzin Wrozka Nadal czujê siê na 17 lat, a ju¿ 26 na karku ;(

A co do poprzedniego Hog, bardzo têskniê. Nowy mniej mi siê podoba³, bo nie wysz³y mi poboczne, bo za ma³o pisa³am

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
26.07.2026 20:12
Jako tako, nawet mi siê sb dzi¶ ¶ni³o xD

Wspó³praca
Najaktywniejsi

1) Prefix u¿ytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix u¿ytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix u¿ytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix u¿ytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix u¿ytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix u¿ytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix u¿ytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix u¿ytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix u¿ytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix u¿ytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjêcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.22