Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakoñczone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artyku³y Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Wspó³praca z Tactic Games
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wygl±da³o ¿ycie Gauntów? Powsta³ film, który Wam to poka¿e.
>> Czytaj Wiêcej

HPnet istnieje naprawdê

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazjê spotkaæ siê w Krakowie. Jak by³o?
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

Historia pod skór± z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Ka¿dy tatua¿ niesie ze sob± jak±¶ historiê. Jakie nios± te fanowskie, zwi±zane z m³odym czarodzie...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej artyku³ów! <<

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

Remus Lupin

Tytu³: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy po¶wiêcony Remusowi. :)
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Go¶cie online: 43
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
£±cznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwiêcej userów: 1414
By³o: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artyku³ów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjêæ w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,921
Postów na forum: 319,637
Komentarzy do materia³ów: 222,019
Rozdanych pochwa³: 3,327
Wlepionych ostrze¿eñ: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejê³a Hogwart i okolice, ¶nieg mocno sypie, ale to Ciê nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz siê, co ciekawego mo¿na robiæ w weekend:

Bitwa na ¶nie¿ki to jest to! Mo¿e "zupe³nym przypadkiem" oberwie od nas przechodz±cy obok Snape.
12% [9 g³osów]

Plan to brak planu. Bêdê le¿eæ w ³ó¿ku, piæ kakao i plotkowaæ ze wspó³lokatorami z dormitorium.
40% [31 g³osów]

Mój nos utknie g³êboko w ksi±¿kach. Tylko pani Pince bêdzie mnie mog³a odgoniæ od czytania.
13% [10 g³osów]

Wymknê siê cicho do Miodowego Królestwa. Najwy¿sza pora uzupe³niæ zapasy s³odko¶ci.
9% [7 g³osów]

Postraszê we Wrzeszcz±cej Chacie. Uwielbiam ogl±daæ miny przechodniów, kiedy wydaje im siê, ¿e uciekaj± od duchów i upiorów.
12% [9 g³osów]

Ka¿da pogoda jest dobra na Quidditcha. ¦nieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 g³osów]

Ogó³em g³osów: 77
Musisz zalogowaæ siê, aby móc zag³osowaæ.
Rozpoczêto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piêtro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[NZ] HGSS Dwa S³owa
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chc± wprowadziæ supremacjê czystej krwi i wyeliminowaæ inne grupy spo³eczne. Ich pierwszymi celami s± Hermiona Granger i Severus Snape.
Autor: Prefix u¿ytkownikaAnni1111
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: +18
Przeczytano 280523 razy.
Rozdzia³y: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16], [17], [18], [19], [20], [21], [22], [23], [24], [25], [26], [27], [28], [29], [30], [31], [32], [33], [34], [35], [36], [37], [38], [39], [40], [41], [42], [43], [44], [45], [46], [47], [48], [49], [50], [51], [52], [53], [54], [55], [56], [57], [58], [59], [60], [61], [62], [63], [64], [65], [66], [67], [68], [69], [70], [71], [72], [73], [74], [75], [76], [77], [78], [79], [80], [81], [82], [83], [84], [85], [86], [87], [88], [89], [90], [91], [92], [93], [94], [95], [96], [97], [98], [99], [100], [101], [102], [103], [104], [105], [106], [107], [108], [109], [110], [111], [112], [113], [114], [115], [116], [117], [118], [119], [120], [121], [122], [123], [124], [125], [126], [127], [128], [129], [130], [131], [132], [133].
HGSS Dwa S³owa Rozdz. IV czê¶æ 5
Hermiona i Severus planuj± podmieniæ ingrediencje, ale jak to w ¿yciu - nie wszystko idzie zgodnie z planem.
Poniedzia³ek, 6.07

Nazajutrz sprawa trochê siê skomplikowa³a. Po czwartej okaza³o siê, ¿e Aylin uda³o siê zapomnieæ przygotowaæ dokumenty na spotkanie z Ministrem i Rockman kaza³ Aylin zej¶æ mu z oczu i poprosi³ Hermionê o jak najszybsze przygotowanie wszystkiego, co trzeba. Dziewczyna najchêtniej powiedzia³aby mu, ¿eby siê wypcha³, bo akurat dzi¶ nie mo¿e zostaæ d³u¿ej, ale po pierwsze nie chcia³a zwracaæ na siebie uwagi, szczególnie dzi¶, a po drugie w³a¶nie wtedy wszed³ do ich biura Kingsley i na jej widok klasn±³ w d³onie.
– Widzê, ¿e jeste¶ uratowany, Tyler. Nie w±tpiê, ¿e twoja by³a asystentka zrobi to bez problemów! Panno Granger – zwróci³ siê do niej – niech pani mu pomo¿e.
Przy innych zawsze zwracali siê do siebie z Kingsleyem oficjalnie per pan i pani, po rzuceniu na niego Imperiusa nic siê nie zmieni³o. Dlatego Hermiona odpowiedzia³a równie oficjalnie.
– Oczywi¶cie, panie Ministrze.
Wysz³a na chwilê do ³azienki i napisa³a do Severusa.
– Nie dam rady przyj¶æ o pi±tej. Kingsley i Rockman kazali mi zostaæ. Skoñczê pewnie ko³o szóstej.
Czeka³a chwilê na odpowied¼.
– Trudno, nie mamy innego wyj¶cia. Daj mi znaæ, jak ju¿ bêdziesz wolna.
– Dobrze.

Stara³a siê zrobiæ wszystko, jak najszybciej, ale po zebraniu dokumentów musia³a sporz±dziæ jeszcze statystykê u¿ywania nowych eliksirów, bo okaza³o siê, ¿e Aylin, zamiast wyci±gn±æ ¶rednie, po prostu zsumowa³a wszystko i podzieli³a na pó³. A potem Rockman kaza³ jej wszystko mu wyt³umaczyæ.
Kiedy skoñczy³a, by³o sporo po siódmej. Z³a i zdenerwowana napisa³a do Severusa.
– Ju¿ skoñczy³am. Gdzie siê spotykamy?
– Pod Mungiem.

¦mignê³a wiêc pod Klinikê, do drugiego wymiaru. Dos³ownie sekundê pó¼niej pojawi³ siê Severus. Wygl±da³ na rozz³oszczonego.
– A¿ tyle musia³ ciê zatrzymaæ? – powiedzia³, potrz±saj±c g³ow±.
– Severusie, przepraszam, ale...
– Nie t³umacz siê, wiem, ¿e to nie twoja wina. Mówi³a¶ mu, ¿e masz co¶ w planach na dzisiejszy wieczór?
– Nie. Nie chcia³am. Gdyby co¶ posz³o nie tak i zauwa¿yli, ¿e kto¶ ko³o nich siê krêci.
Jego spojrzenie z³agodnia³o. Wyci±gn±³ ze swojej torby podwójn± pelerynê niewidkê i przykry³ ich oboje.
– Bardzo dobrze. Morgana przekaza³a mi, ¿e Watkins jeszcze siedzi w laboratorium, ale ju¿ zacz±³ sprz±taæ. Poczekamy pod drzwiami a¿ wyjdzie i szybko podmienimy proszek, a potem przeniesiemy siê do Scotta.
Hermiona potaknê³a, poprawi³a pelerynê i wrócili do normalnego wymiaru. Cicho przeszli pod drzwi do laboratorium Watkinsa i stanêli pod ¶cian±. Hermiona przysunê³a siê trochê do Severusa, tak ¿e ich rêce prawie siê styka³y, a on nie odsun±³ siê od niej.
Czekali do¶æ d³ugo, a¿ wreszcie drzwi otwar³y siê gwa³townie i m³ody ch³opak wyszed³ nios±c w jednym rêku torbê z wystaj±cymi ga³êziami jakiego¶ krzaka i d³ug±, w±sk± butelk±, a w drugim du¿± papierow± torbê z ubraniami. Wyra¼nie siê spieszy³. Przez chwilê próbowa³ prze³o¿yæ torbê do drugiej rêki, ale jedna z ga³êzi w¶liznê³a siê w ubrania, wiêc szarpn±³ rêk± nerwowo i rzuci³ zaklêcie na drzwi trzymaj±c krzywo ró¿d¿kê, po czym wybieg³ do korytarza.
– Poczekajmy jeszcze chwilê – Severus przytrzyma³ j±, bo da³a ju¿ krok do przodu.
Czekali parê minut. Potem Severus zdj±³ zaklêcie ochronne i szybko weszli do ¶rodka i zapalili ¶wiat³o.
– Wyjmij du¿± kopertê i otwórz j± – poleci³, podaj±c jej torbê i podchodz±c do pó³ki z buteleczkami i pude³kami.
Krotk± chwilê szuka³ tego, co chcia³ mrucz±c do siebie „Papilio alas" i w koñcu znalaz³ sporej wielko¶ci pude³ko z ozdobn± pokrywk±. Ró¿d¿k± przeniós³ zawarto¶æ do szeroko otwartej koperty. Hermiona rzuci³a zaklêcie czyszcz±ce, ¿eby w pude³ku nie zosta³a choæ jedna setna uncji i poda³a mu du¿y szklany s³oik, z którego odsypa³ tak± sam± ilo¶æ proszku. Dziewczyna odebra³a s³ój i zakorkowa³a go, a on w tym czasie zamkn±³ pude³ko i odstawi³ go na miejsce.
– Bardzo dobrze – powiedzia³, przykrywaj±c ich oboje na powrót peleryn± i wyszli pospiesznie z laboratorium. W korytarzu rzuci³ zaklêcie ochronne i wyszli przed Klinikê.
– Wspaniale! – ucieszy³a siê Hermiona, kiedy ju¿ przenie¶li siê do drugiego wymiaru. Odczuwa³a ulgê, choæ wiedzia³a, ¿e tylko chwilow±.
– Istotnie, dobrze nam posz³o – przyzna³.
Nie czas jeszcze by³o siê cieszyæ, ale Severus poczu³, ¿e poprawi³ mu siê humor. Hermiona wyjê³a z torby ¶wistoklik i zapisa³a z nim adres Scotta.
– Dlaczego nie u¿y³e¶ Accio? – spyta³a równocze¶nie.
– Bo po pierwsze nie by³em pewien, jak Watkins nazwa³ ten proszek, wiêc byæ mo¿e musia³bym próbowaæ u¿yæ kilku ró¿nych nazw, a po drugie mniej wiêcej pamiêta³em, gdzie sta³.
– Gotowe. Jaki mamy plan?
– Niestety nie mamy innego wyboru ni¿ improwizowaæ – odpar³ Severus. – Wyl±dujmy gdzie¶ niedaleko domu i zobaczmy, co siê tam dzieje.
¦wistoklik by³ gotowy, wiêc Hermiona wziê³a go za rêkê i przenie¶li siê pod dom Scotta.

Wyl±dowali na skraju lasu i od razu podeszli rozejrzeæ siê po terenie.
Dom by³ w±ski, ale d³ugi, piêtrowy i kojarzy³ siê Hermionie z francuskimi domami w stylu normandzkim, które widzia³a bêd±c kiedy¶ w Dieppe. W du¿ym ogrodzie ros³y hortensje ró¿nego koloru. Olbrzymie kwiaty wygl±da³y jak chmara motyli, które zaraz zerw± siê do lotu. Mniej wiêcej po ¶rodku by³y hu¶tawki dla dzieci i piaskownica.
Obeszli dom dooko³a i zajrzeli do dwóch pomieszczeñ, w których ¶wieci³y siê ¶wiat³a. To najbardziej z brzegu by³o salonikiem i sal± jadaln±, zaraz obok by³a kuchnia. Mogli siê domy¶leæ, ¿e ko³o kuchni, po ¶rodku, by³ niewielki przedpokój, bo od frontu by³o wej¶cie do domu. Od ty³u w tym miejscu by³o ma³e okienko, wiêc przypuszczali, ¿e by³a to ³azienka albo toaleta. Reszty nie widzieli, bo pomieszczenia by³y pogr±¿one w mroku. Z ty³u domu bieg³a ¶cie¿ka, za któr± sta³ kolejny dom, za nim jeszcze parê innych. Zapewne jaka¶ niewielka czarodziejska osada, podobnie jak u Bensona.
– Scott zapewne da³ Watkinsowi jakie¶ pomieszczenie na dole – powiedzia³ Severus. – £atwiej wnosiæ i wynosiæ sk³adniki, kocio³ki, trójnogi...
– S±dzê, ze musi to byæ jaki¶ pokój w samym rogu domu – odpar³a Hermiona. – Wszystkie pomieszczenia s± przej¶ciowe, tylko naro¿ne nie. Scott ma dwójkê dzieci, by³by bardzo lekkomy¶lny przeznaczaj±c na laboratorium które¶ przej¶ciowe. Poza tym Watkins nie pozwoli³by, ¿eby kto¶ mu grzeba³ w jego eliksirach.
Severus przypomnia³ sobie, ¿e Scott by³ niezbyt przychylnie ustosunkowany do pomys³u aborcji, wiêc zaskakiwa³ go trochê fakt, ¿e to w³a¶nie on go¶ci³ Watkinsa. Choæ pewnie Norris musia³ mu kazaæ i nie mia³ innego wyj¶cia.
– Wiesz, jak w tego typu domach wchodzi siê na górê? Prócz zewnêtrznych schodków, które widzieli¶my z boku?
– Schody powinny byæ wewn±trz ko³o wej¶cia.
Na górze zapali³o siê ¶wiat³o i w oknach zobaczyli biegaj±ce dzieci i doros³± kobietê.
– Jest przed ósm±. Musimy wszystkich usytuowaæ, zanim cokolwiek zrobimy.
Ko³o piaskownicy znale¼li niewielk± ³aweczkê i usiedli na niej. Po jakim¶ czasie ¶wiat³a na górze zgas³y i dzieci z matk± pojawi³y siê na dole. Kobieta krz±ta³a siê w kuchni szykuj±c widocznie jak±¶ kolacjê.
– Miejmy nadziejê, ¿e dzieci za chwilê bêd± g³odne – mruknê³a Hermiona.
– Nie widzê ani Scotta, ani Watkinsa.
Po jakim¶ kwadransie wyja¶ni³o siê, czemu ich nie widzieli. Us³yszeli chrzêst kamieni i nagle zza domku wyszed³ Scott w towarzystwie...
– Smith! – Hermiona skuli³a siê na ³awce, jakby to mog³o jej pomóc siê schowaæ.
Severus skrzywi³ siê na jego widok. Po przeczytaniu francuskich informacji na jego temat, Smith zdecydowanie umocni³ siê na czo³owej pozycji na li¶cie jego prywatnych wrogów.
Scott i Smith rozmawiali ze sob± o czym¶ cicho, za nimi wlók³ siê Watkins.
– Gdyby przyszed³ na kolacjê, nie by³oby ¼le. Takie kolacje trwaj± zazwyczaj d³u¿ej ni¿ zwykle – zauwa¿y³a dziewczyna.
Mê¿czy¼ni weszli do domu. Scott otworzy³ drzwi Smithowi i wszed³ zaraz za nim, nie k³opocz±c siê o Watkinsa, który musia³ sobie je przytrzymaæ.
– Poprawka – skorygowa³a Hermiona. – Je¶li on go tak bardzo kocha, Watkins bêdzie pewnie jad³ ze ¶winiami.
Severus mia³ ochotê siê roze¶miaæ.
Mimo obaw Hermiony trójka mê¿czyzn usiad³a w saloniku i zaczêli rozmawiaæ. Severus zobaczy³, jak kobieta smagnê³a ró¿d¿k± i na blat przed ni± sp³ynê³y ³agodnie talerze. Liczy³ je. Trzy, cztery, piêæ, sze¶æ.
– Wygl±da na to, ¿e jednak zarówno Smith, jak i Watkins za³api± siê na kolacjê.
Watkins nagle wsta³, przeszed³ przez kuchniê i po chwili na drugim koñcu budynku zab³ys³o ¶wiat³o prze¶wituj±ce przez szparê w grubej zas³onie. Severus podbieg³ szybko do okna i stara³ siê co¶ dojrzeæ.
Nie widzia³ ca³o¶ci pomieszczenia, ale nie wygl±da³o na du¿e. Okno z przeciwnej strony zas³oniête by³o czarn± zas³on±, zapewne po to, ¿eby nie nagrza³o siê za bardzo. Pod sufitem pali³a siê gazowa lampa. Widzia³ tylko fragment sto³u zastawionego zupe³nie chaotycznie buteleczkami, flakonikami, s³oikami i pude³kami.
Po chwili Watkins wyszed³ i ¶wiat³o zgas³o. Severus zakl±³ pod nosem. Przeszukanie tego bajzlu bêdzie koszmarem!
Wróci³ do Hermiony i siêgn±³ do swojej torby po pelerynê niewidkê, s³ój z proszkiem i kopertê.
– Watkins nie mia³ jeszcze czasu wszystkiego dobrze poustawiaæ i wszystko jest ze sob± przemieszane – powiedzia³. – Bêdê musia³ tam wej¶æ i obejrzeæ wszystko.
– Ja te¿ pójdê! – zaproponowa³a natychmiast Hermiona.
– Nie ma sensu – zaprzeczy³ stanowczo. – Zrobimy dok³adnie tak, jak zazwyczaj w ¦w. Mungu. Ja pójdê szukaæ, a ty bêdziesz sta³a na czatach. Przez jaki¶ czas bêd± je¶æ, ale nie wiem, jak d³ugo to potrwa. Wiêc w¶liznê siê tam i bêdê szukaæ. Ty stañ dalej od domu, ¿eby widzieæ ca³y. Je¶li zobaczysz, ¿e kto¶ wstaje i wychodzi z salonu, bêdziesz mog³a mnie ostrzec.
– Rozumiem, ¿e mam ci napisaæ cokolwiek, tak?
– Dok³adnie. Wtedy zgaszê ¶wiat³o i ukryjê siê w drugim wymiarze.
Hermionie to siê nie podoba³o.
– Co, je¶li a¿ z salonu widaæ, ¿e ¶wieci siê ¶wiat³o w laboratorium? Przez jak±¶ szparê w drzwiach?
Severus skin±³ g³ow±.
– Po³o¿ê co¶ na pod³odze.
– Sk±d bêdziesz wiedzieæ, ¿e ju¿ mo¿esz zapaliæ ¶wiat³o?
– Napisz do mnie jeszcze raz. Otworzê medalion i wyjmê pergamin i schowam go z powrotem.
Nadal siê jej to nie podoba³o. A je¶li tam jest te¿ dziurka od klucza?! Co, je¶li wszyscy troje bêd± chcieli tam wej¶æ?! Jean Jacques mówi³, ¿e nikt ich nie zobaczy ani nie us³yszy, ale czy mo¿e dotkn±æ?! Cholera, cholera...!
– W razie czego koniecznie aportuj siê stamt±d. Gdziekolwiek – powiedzia³a wyra¼nie zaniepokojona.
Zobaczyli jak kobieta przechodzi z kuchni do salonu, a zaraz za ni± wbiegaj± dzieci. Wszyscy usiedli do sto³u. Severus narzuci³ na siebie pelerynê i znik³ jej z oczu. Chwyci³a go za rêkê.
– Najlepiej aportuj siê do ¶rodka!
– Nie martw siê. Przygotuj pergamin i b±d¼ gotowa!
– Severus... proszê, uwa¿aj na siebie!
Poczu³a jak odda³ jej u¶cisk i pu¶ci³. Us³ysza³a cichutkie kroki i potem ciszê. Odszed³.
Bardzo siê to jej nie podoba³o. Kobieta pewnie nie przestanie ³aziæ do kuchni i z powrotem, dzieci bêd± biegaæ do ³azienki... do tego jest ich tu a¿ troje. W tym ten cholerny Auror. Oni wszyscy i Severus, w niewielkim domku.
Zagryz³a usta i przygotowa³a pergamin. Przez parê sekund idiotycznie zastanawia³a siê, co napisaæ. Nagle w oknie laboratorium zapali³o siê ¶wiat³o.
¯eby wszystko dobrze widzieæ, cofnê³a siê jeszcze trochê, opar³a o hu¶tawkê i zaczê³a wpatrywaæ siê w jedz±cych. Po chwili, zgodnie z jej przypuszczeniem, kobieta wsta³a i poda³a rêkê ma³ej dziewczynce. Hermiona natychmiast pomy¶la³a „Chowaj siê!" i stuknê³a w pergamin. Zanim ¶wiat³o zgas³o, kobieta i dziewczynka zd±¿y³y ju¿ wej¶æ do kuchni. Przesz³y przez ni± i zniknê³y w mroku.
Hermiona jêknê³a cichutko. Po chwili kobieta i ma³a wróci³y. Odczeka³a chwilê i napisa³a „OK".
Po jakim¶ czasie Scott wsta³ od sto³u, wiêc wys³a³a Severusowi kolejn± wiadomo¶æ. Ale Scott podszed³ tylko do szafki za sto³em i wyj±³ jak±¶ butelkê. Poczeka³a minutê i znów napisa³a do Severusa.
W ci±gu kolejnych minut musia³a do niego pisaæ jeszcze parê razy. Za którym¶ razem kobieta zd±¿y³a ju¿ wej¶æ do przedpokoju, a ¶wiat³o nadal siê pali³o.
Nie wiedzia³a, ile czasu to trwa³o. Z pocz±tku nie liczy³a up³ywaj±cych minut, potem stwierdzi³a, ¿e nie ma sensu, bo i tak nie wiedzia³a ile ju¿ minê³o. Pó¼niej zaczê³a jednak liczyæ, ale za ka¿dym razem, jak kto¶ podnosi³ siê od sto³u, traci³a rytm i zapomina³a na ilu skoñczy³a.
Zrobi³o siê ju¿ ciemno. Mo¿e dlatego, ¿e na niebie pojawi³y siê chmury, mo¿e by³o ju¿ tak pó¼no. Hermiona zaczê³a siê trz±¶æ, zarówno z ch³odu, jak i ze nerwów. To trwa³o stanowczo za d³ugo!
Kiedy nagle Watkins wsta³ od sto³u, w panice ¶cisnê³a ró¿d¿kê tak mocno, ¿e jeszcze chwila i by j± prze³ama³a. D¼gnê³a pergamin my¶l±c „UCIEKAJ!" i wbi³a b³agalny wzrok w okno laboratorium. ¦wiat³o zgas³o i zaleg³a ciemno¶æ.
Watkinsa nie by³o coraz d³u¿ej i Hermiona zaczê³a dr¿eæ jeszcze mocniej.
– Bo¿e, niech on go nie zobaczy... Bo¿e, niech on go nie zobaczy... – wyszepta³a i powtarza³a to w kó³ko, niezdolna pomy¶leæ o niczym innym.
W laboratorium zab³ys³o nagle ¶wiat³o i Hermiona poczu³a, ¿e za chwilê oszaleje. Umia³a ju¿ tylko szeptaæ „Bo¿e, proszê", cokolwiek ten móg³ zrobiæ.
Nagle ¶wiat³o zgas³o i po chwili Watkins wróci³ do sto³u. Hermiona westchnê³a tak mocno, ¿e my¶la³a, ¿e zwymiotuje. Opar³a siê mocniej o hu¶tawkê czuj±c, ¿e za chwilê po prostu upadnie. Wys³a³a wiadomo¶æ do Severusa i po paru sekundach ¶wiat³o zapali³o siê na nowo.

Severus znalaz³ w³a¶nie buteleczkê z proszkiem ze skrzyde³ motyli, kiedy poczu³, ¿e medalion, zamiast zrobiæ siê ciep³y, niemal zapiek³ go. Natychmiast zgasi³ gazow± lampê, po ciemku zakrêci³ buteleczkê i cofn±³ siê do k±ta, gdzie chowa³ siê ca³y czas. B³yskawicznie wyj±³ pergamin i schowa³ go i czeka³ na potwierdzenie od Hermiony, ¿e ktokolwiek odszed³ od sto³u, ju¿ do niego wróci³.
Przez jaki¶ czas nic siê nie dzia³o. Domy¶la³ siê, ¿e musia³o staæ siê co¶ wyj±tkowego, skoro Hermiona tak mocno zareagowa³a, wiêc czeka³ nadal.
Ju¿ zacz±³ siê niecierpliwiæ i równocze¶nie obawiaæ, ¿e przegapi³ sygna³, lub ¿e Hermiona napisa³a do niego ZANIM wyj±³ pergamin, kiedy nagle drzwi siê otwar³y, lampa zap³onê³a i do ¶rodka wszed³ Watkins.
Acha, o to chodzi³o!
Severus patrza³ jak ch³opak krz±ta siê i przestawia kilka buteleczek, bierze jak±¶ fiolkê z pomarañczowym p³ynem i wychodzi. Zapad³a ciemno¶æ. Parê sekund pó¼niej medalion zrobi³ siê ciep³y, wiêc wyszed³, zapali³ ¶wiat³o i zaklêciami szybko opró¿ni³ buteleczkê, wyczy¶ci³ j± i nape³ni³ proszkiem ze skrzyde³ ciem.
Upewni³ siê, ¿e w ¿adnym w pozosta³ych pojemników nie ma ju¿ proszku ze skrzyde³ motyli i poczu³, jak medalion znów robi siê bardzo gor±cy.
¯eby ich szlag trafi³! Jedz±, czy urz±dzaj± sobie tam trening do Quidditcha?!
Ale to nie mia³o ju¿ znaczenia. Natychmiast zgasi³ lampê i w tym momencie kto¶ przebieg³ przed oknem, a po chwili dobieg³ go mêski krzyk.
Poczu³ nag³e uk³ucie strachu i czym prêdzej aportowa³ siê przed dom. Nie zobaczy³ Hermiony i ogarnê³o go przera¿enie. Merlinie, je¶li j± z³apali...
Komentarze
Brak komentarzy. Mo¿e czas dodaæ swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj siê, aby móc dodaæ komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy mog± oceniaæ zawarto¶æ strony
Zaloguj siê lub zarejestruj, ¿eby móc zag³osowaæ.

Brak ocen. Mo¿e czas dodaæ swoj±?
Logowanie
Nazwa u¿ytkownika

Has³o



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj siê

Nie mo¿esz siê zalogowaæ?
Popro¶ o nowe has³o
Facebook
Shoutbox
Musisz siê zalogowaæ aby wys³aæ wiadomo¶æ.

O choinka!
03.08.2026 15:12
Dziêki Hug

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
01.08.2026 11:39
Racja, I will mourn old Hog forever, to ju¿ nie by³o to samo :v
I mimo ¿e ciê¿ko w te urodziny, to i tak wszystkiego naj naj, 17 mo¿na mieæ do 40 na spokojnie Love

O choinka!
31.07.2026 23:57
z innymi, bo brakowa³o mi pomys³ów, bo pogorszy³a siê moja sytuacja psychiczna i bo LYS zniknê³a bez s³owa

O choinka!
31.07.2026 23:57
Nie cierpiê urodzin Wrozka Nadal czujê siê na 17 lat, a ju¿ 26 na karku ;(

A co do poprzedniego Hog, bardzo têskniê. Nowy mniej mi siê podoba³, bo nie wysz³y mi poboczne, bo za ma³o pisa³am

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
26.07.2026 20:12
Jako tako, nawet mi siê sb dzi¶ ¶ni³o xD

Wspó³praca
Najaktywniejsi

1) Prefix u¿ytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix u¿ytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix u¿ytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix u¿ytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix u¿ytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix u¿ytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix u¿ytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix u¿ytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix u¿ytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix u¿ytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjêcie
Memy
Doda³: Prefix u¿ytkownikaWioletta
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.28