Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakoñczone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artyku³y Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Wspó³praca z Tactic Games
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wygl±da³o ¿ycie Gauntów? Powsta³ film, który Wam to poka¿e.
>> Czytaj Wiêcej

HPnet istnieje naprawdê

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazjê spotkaæ siê w Krakowie. Jak by³o?
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

Historia pod skór± z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Ka¿dy tatua¿ niesie ze sob± jak±¶ historiê. Jakie nios± te fanowskie, zwi±zane z m³odym czarodzie...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej artyku³ów! <<

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

Remus Lupin

Tytu³: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy po¶wiêcony Remusowi. :)
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Go¶cie online: 40
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
£±cznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwiêcej userów: 1414
By³o: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artyku³ów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjêæ w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,921
Postów na forum: 319,637
Komentarzy do materia³ów: 222,019
Rozdanych pochwa³: 3,327
Wlepionych ostrze¿eñ: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejê³a Hogwart i okolice, ¶nieg mocno sypie, ale to Ciê nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz siê, co ciekawego mo¿na robiæ w weekend:

Bitwa na ¶nie¿ki to jest to! Mo¿e "zupe³nym przypadkiem" oberwie od nas przechodz±cy obok Snape.
12% [9 g³osów]

Plan to brak planu. Bêdê le¿eæ w ³ó¿ku, piæ kakao i plotkowaæ ze wspó³lokatorami z dormitorium.
40% [31 g³osów]

Mój nos utknie g³êboko w ksi±¿kach. Tylko pani Pince bêdzie mnie mog³a odgoniæ od czytania.
13% [10 g³osów]

Wymknê siê cicho do Miodowego Królestwa. Najwy¿sza pora uzupe³niæ zapasy s³odko¶ci.
9% [7 g³osów]

Postraszê we Wrzeszcz±cej Chacie. Uwielbiam ogl±daæ miny przechodniów, kiedy wydaje im siê, ¿e uciekaj± od duchów i upiorów.
12% [9 g³osów]

Ka¿da pogoda jest dobra na Quidditcha. ¦nieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 g³osów]

Ogó³em g³osów: 77
Musisz zalogowaæ siê, aby móc zag³osowaæ.
Rozpoczêto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piêtro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[NZ] HGSS Dwa S³owa
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chc± wprowadziæ supremacjê czystej krwi i wyeliminowaæ inne grupy spo³eczne. Ich pierwszymi celami s± Hermiona Granger i Severus Snape.
Autor: Prefix u¿ytkownikaAnni1111
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: +18
Przeczytano 280511 razy.
Rozdzia³y: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16], [17], [18], [19], [20], [21], [22], [23], [24], [25], [26], [27], [28], [29], [30], [31], [32], [33], [34], [35], [36], [37], [38], [39], [40], [41], [42], [43], [44], [45], [46], [47], [48], [49], [50], [51], [52], [53], [54], [55], [56], [57], [58], [59], [60], [61], [62], [63], [64], [65], [66], [67], [68], [69], [70], [71], [72], [73], [74], [75], [76], [77], [78], [79], [80], [81], [82], [83], [84], [85], [86], [87], [88], [89], [90], [91], [92], [93], [94], [95], [96], [97], [98], [99], [100], [101], [102], [103], [104], [105], [106], [107], [108], [109], [110], [111], [112], [113], [114], [115], [116], [117], [118], [119], [120], [121], [122], [123], [124], [125], [126], [127], [128], [129], [130], [131], [132], [133].
HGSS Dwa S³owa Rozdz. V czê¶æ 8
Udzia³ Perry\'ego wychodzi na jaw, choæ nie koniecznie w sposób, który odpowiada³by Hermionie
Poniedzia³ek, 3.08
Hermionie uda³o siê doczekaæ do koñca zarejestrowanej rozmowy. Koñcówki ju¿ prawie wcale nie s³ysza³a, po g³owie t³uk³y siê jej tylko zas³yszane s³owa: „mugolskie pojazdy, co potrafi± lataæ", „wszyscy maj± zielono–br±zowe jednakowe ubrania" i „jaki¶ rodzaj broni, co wybucha".
To jest wojsko! Tysi±ce wojskowych... to musz± byæ jakie¶ æwiczenia... ! To dlatego tata ostatnio tak siê o to dopytywa³! Pewnie pogada³ z Jackiem albo jeszcze kim¶ innym...!
Zerwa³a siê i podesz³a do telefonu. Wystuka³a numer na komórkê i czeka³a chwilê na po³±czenie u¶miechaj±c siê do Severusa, który spogl±da³ na ni± w zdumieniu.
– Tato? – powiedzia³a natychmiast, kiedy odebra³.
– To ja... masz co¶ pilnego? Bo nie mam za du¿o czasu – odpowiedzia³ jej ojciec.
– Bêdziesz mia³ czas dzi¶ wieczorem do mnie wpa¶æ? – spyta³a bez wstêpów.
– Dzi¶ nie, ale jutro tak, je¶li chcesz.
– Bardzo! Ale bez mamy... wiesz, chodzi mi o t± moj± sprawê... – zaczê³a bawiæ siê frêdzlami na dole zas³ony.
– Acha... dobrze, wiêc jutro ko³o ósmej. Mo¿e wcze¶niej, nie wiem, o której dok³adnie skoñczê, mam kilka dodatkowych wizyt.
– Dobrze, to o ósmej. Dziêkujê, tato. I do jutra!
Hermiona od³o¿y³a s³uchawkê i wróci³a na kanapê podekscytowana.
– Jestem pewna, ¿e to sprawka mojego ojca! Musia³ powiedzieæ o Rathlin Island, nie wiem dok³adnie komu i co i dziêki temu wys³ali tam wojsko!
Severus obróci³ siê wolno w jej kierunku i spogl±da³ na ni± w milczeniu przez do¶æ d³ug± chwilê.
– Mo¿esz mi powiedzieæ sk±d twój ojciec wie o Rathlin Island? – spyta³ bardzo cicho, ale w jego g³osie mo¿na by³o wyczuæ nadchodz±c± burzê.
Dziewczyna zamar³a. Zrozumia³a, co w³a¶nie powiedzia³a i serce zaczê³o waliæ jej w piersi.
– Wie, bo mu powiedzia³am, ¿e tam siê dzieje co¶, co nie powinno... To znaczy, ¿e chcemy to przyblokowaæ...
– Rozmawia³a¶ z twoim ojcem o sprawie Norrisa? – zapyta³ z niedowierzaniem. – Pomimo tego, ¿e kiedy¶ wyra¼nie ci mówi³em, ¿eby¶ o tym nigdy z nikim nie rozmawia³a? O ile dobrze pamiêtam, to powiedzia³a¶ mi, ¿e rodzicom nic na ten temat nie mówi³a¶.
Przygryz³a usta. Musia³a mu to jako¶ wyt³umaczyæ.
– To nie tak... on prawie nic nie wie, powiedzia³am mu tylko trochê...
– I z tego "tylko trochê" na wyspê mugole wys³ali parê tysiêcy wojska, tak?
Czuj±c, jak narasta w nim z³o¶æ wsta³, podszed³ do okna i skrzy¿owa³ rêce na piersi. Cholera, cholera jasna! Dlaczego nigdy nie mo¿na nikomu ufaæ?! W³a¶nie dlatego najlepiej, jak robi³ wszystko sam. Sam. Wykrzywi³ siê na my¶l o tym, ¿e jeszcze niedawno tak siê cieszy³, ¿e nie by³ ju¿ sam...
– Severusie... – zaczê³a Hermiona dr¿±cym g³osem, ale jej przerwa³.
– Powiedz mi, ¿e rozmawia³a¶ o tym tylko z nim. ¯e nikt inny nic nie wie – powiedzia³ sucho i kiedy dziewczyna otworzy³a usta, ale nie zaprzeczy³a, pokrêci³ g³ow± i odwróci³ siê do okna. – Kto jeszcze?
– Severusie, proszê... – powiedzia³a b³agalnym tonem.
– Kto jeszcze o tym wie?!
– Nikt wiêcej nie wie o Norrisie.
– Ale o czym¶ innym.
– Severusie, proszê, pozwól mi wszystko wyja¶niæ!
Obróci³ siê ku niej i opar³ plecami o ¶cianê, wyra¼nie w¶ciek³y.
– Wiêc o¶wieæ mnie.
Hermiona prze³knê³a z trudem ¶linê. Zaczê³o j± piec gard³o, ale zebra³a siê w sobie, odetchnê³a g³êboko i chwilê zastanawia³a siê, sk±d zacz±æ. Po chwili zaczê³a wyja¶niaæ jak najlepiej umia³a.
– Pamiêtasz, jak na samym pocz±tku nie mog³e¶ ich pods³uchaæ, nawet przebieraj±c siê za kogo¶ innego? No wiêc którego¶ dnia by³am w pod³ym humorze i tata spyta³ mnie, co jest nie tak i powiedzia³, ¿e je¶li mu nie powiem co, nie bêdzie w stanie mi pomóc. Wiêc... powiedzia³am mu tylko tyle, ¿e przez przypadek dowiedzia³am siê, ¿e pojawi³a grupa ludzi, którzy nie lubi± mugoli... ¿e muszê siê dowiedzieæ, co oni chc± i nie wiem jak. I ¿e jest kto¶, kto mi pomaga. Nawet nie powiedzia³am mu kto. W³a¶nie wtedy tata wpad³ na pomys³ pluskwy – podnios³a g³owê i spojrza³a na niego z nadziej±. Nadal spogl±da³ na ni± surowo, wiêc ci±gnê³a. – I potem... co to by³o... acha, tata zawióz³ mnie do Dover, wtedy, kiedy pierwszy raz jecha³am do Francji. Powiedzia³am mu tylko, ¿e Francuzi bêd± mi pomagaæ. I którego¶ dnia zapyta³, czy ju¿ rozwi±za³y siê wszystkie problemy. Nie chcia³am za bardzo nic wyja¶niaæ, ale wtedy powiedzia³, ¿e jak widaæ czasem mo¿e mi pomóc, ale musi wiedzieæ choæ minimum. I wtedy powiedzia³am mu, ¿e na Rathlin buduje siê szko³ê, która nie powinna zostaæ otwarta. I ¿e chcemy to jako¶ zatrzymaæ. I tyle...
Severus patrza³ na ni± namy¶laj±c siê. Pierwsz± my¶l± by³o nakrzyczeæ na ni±, ale równocze¶nie jaki¶ g³osik w umy¶le podpowiada³ mu, ¿e bez pluskwy i bez wojska na Rathlin nie uda³oby siê im zrobiæ nic. A dzi¶ okazuje siê, ¿e uda³o im siê ca³kowicie pokrzy¿owaæ Norrisowi plany. Prócz obsadzenia kluczowych stanowisk i rzucenia Imperiusa na Shaklebolta tamtym nie uda³o mu siê zrobiæ nic.
Równocze¶nie inny g³osik mówi³ mu, ¿e musia³ chyba upa¶æ na rozum, je¶li j± usprawiedliwia. Nie upa¶æ na rozum, ale siê zakochaæ.
– A ten kto¶ inny? Kto to jest i co wie?
Hermiona poczu³a u¶cisk w brzuchu.
– W... niedzielê, wtedy, gdy znale¼li¶my wspomnienie o tobie... Harry widzia³ nas razem. Kiedy mi o tym powiedzia³, zakaza³am mu... i Ginny, o tym rozmawiaæ, nawet miêdzy sob±. I wyja¶ni³am mu, ¿e jeste¶my przyjació³mi i o tym te¿ nie wolno mu wspominaæ, bo to niebezpieczne. I ¿eby siê upewniæ, ¿e faktycznie nic nie powie... powiedzia³am mu, ¿e je¶li historia z Voldemortem mia³a dla niego jakiekolwiek znaczenie, zrozumie, ¿e dla mnie co¶ innego mo¿e mieæ znaczenie i zatrzyma to dla siebie. Je¶li nie, bêdzie mia³ mnie na sumieniu – to nie by³a mi³a dyskusja, ale Hermiona musia³a Harry'emu to powiedzieæ, ¿eby mieæ pewno¶æ, ¿e utrzyma tajemnicê. – Harry i Ginny nie s± g³upi. Widzieli twoje wypowiedzi w ¯onglerze i Proroku i domy¶laj± siê, ¿e robisz co¶, ¿eby to powstrzymaæ. Ale nie powiedzia³am nic wiêcej... Nie wiedz±, ¿e chodzi o Norrisa czy Smitha...
Severus zacisn±³ bezwiednie piê¶ci, kiedy us³ysza³ s³owo „Harry". Dalsze wyja¶nienia trochê go uspokoi³y. Po tym, co siê sta³o, wiedzia³, ¿e Potter na pewno potrafi utrzymaæ tajemnicê i wie ile warte jest czyje¶ ¿ycie. I wie, co to znaczy „Nie mów nikomu".
Wypu¶ci³ wolno powietrze i spojrza³ na Hermionê, która ukry³a twarz w d³oniach i zwiesi³a g³owê.
– To wszystko? – spyta³ cicho.
Pokiwa³a g³ow±, ale nie odezwa³a siê i nie ods³oni³a twarzy. Mo¿e p³aka³a? Có¿, to bêdzie dla jej nauczka.
– Hermiono, prosi³a¶ mnie o pomoc zapewne dlatego, ¿e s±dzi³a¶, ¿e mam wiêcej do¶wiadczenia w tego typu sprawach. Istotnie, mam. Je¶li zabroni³em ci mówiæ o tym komukolwiek, to nie dlatego, ¿e mia³em tak± ochotê, ale dlatego, ¿e wiedzia³em, ¿e jedno s³owo do niew³a¶ciwej osoby i oboje jeste¶my martwi. Mia³em... nadziejê, ¿e mnie pos³uchasz. Co do Pottera, wyra¼nie nie mia³a¶ innego wyj¶cia, ale co do twojego ojca, powinna¶ siê by³a mnie zapytaæ o zgodê. Nie rozumiem, po prostu nie rozumiem, jak mog³a¶ co¶ takiego zrobiæ!
Hermiona prze³knê³a ³zy. Ju¿ mia³a ochotê powiedzieæ, ¿e w sumie na dobre wysz³o, ale zdawa³a sobie sprawê, ¿e to zupe³nie dzieciêca reakcja. To ona posz³a do niego po pomoc. On zgodzi³ siê jej pomóc, ale zakaza³ jej mówiæ o tym komukolwiek. A ona nie do¶æ, ¿e powiedzia³a, to nawet nie poinformowa³a go o tym. Co, gdyby Harry wygada³by siê niechc±cy Smithowi? Co je¶li Smith u¿y³by legilimencji i zobaczy³ ich rozmowy? Gdyby Jack by³ czarodziejem albo mia³ znajomych czarodziejów i choæby nie¶wiadomie opowiedzia³ o swoim przyjacielu Perry'm Granger, który nagle poradzi³ wys³aæ wojsko na Rathlin?
Zawiod³a go. Powinna mu wszystko powiedzieæ. Mog³a zabiæ tym nie tylko siebie, ale i jego.
– Przepraszam... – poci±gnê³a nosem. – Wiem, ... ¿e to za pó¼no... ¿e zrobi³am ¼le... Wybacz...
Severus poczu³ siê nagle rozdarty miêdzy ochot± wziêcia jej w ramiona i uspokojenia i kontynuowania swojej tyrady. Milcza³ d³u¿sz± chwilê, ¿eby siê uspokoiæ.
– Obiecaj mi, ¿e ju¿ nigdy tego nie zrobisz. Cokolwiek siê stanie, ktokolwiek nas zobaczy razem... powiesz mi o tym – powiedzia³ twardym g³osem.
– Obiecujê... – pokiwa³a g³ow±.
Kiedy po chwili spojrza³a na niego i zobaczy³ jej zaczerwienione, pe³ne ³ez oczy, co¶ siê w nim z³ama³o. Z³o¶æ nagle w nim stopnia³a, jak kawa³ek lodu wrzucony do ognia. Wyci±gn±³ do niej rêkê i Hermiona zerwa³a siê z kanapy i podbieg³a do niego. Przytuli³a siê mocno, chowaj±c twarz na jego piersi.
– Nie z³o¶æ siê... proszê.
Obj±³ j± lekko i pog³aska³ po w³osach.
– Wszystkim zdarza siê pope³niaæ b³êdy. Najwa¿niejsze to umieæ je dostrzec i siê na nich uczyæ.


Wtorek, 4.08
– Cze¶æ, kochanie – powiedzia³ Perry, wchodz±c do mieszkania swojej córki.
Przeszed³ do saloniku i z pewnym zaskoczeniem spojrza³ na siedz±cego na kanapie mê¿czyznê. Hermiona nie mówi³a mu, ¿e bêdzie kto¶ jeszcze. Natychmiast rozpozna³ w nim profesora Snape'a, z którym min±³ siê kiedy¶ na korytarzu. Jego rywala do butelki whisky.
– Tato, poznaj Severusa. Severusie, to mój ojciec, Perry Granger – dokona³a prezentacji Hermiona, starannie ukrywaj±c lekkie za¿enowanie.
– Mi³o mi – powiedzia³ Severus, ¶ciskaj±c rêkê Perry'ego.
– Mi równie¿ – u¶miechn±³ siê Perry. – Wreszcie mam okazjê pana poznaæ. Hermiona sporo mi o panu opowiada³a.
Severus uniós³ pytaj±co brew siadaj±c z powrotem na kanapie, bardziej w k±cie, ¿eby zrobiæ miejsce dla ojca Hermiony. Perry usiad³ obok i poprawi³ sobie du¿± poduszkê za plecami.
– Wie pan, kiedy wrócili¶my z Australii. Opowiada³a mi o tym, co wysz³o na jaw na pañskim procesie. Szczerze mówi±c jako by³ego wojskowego bardzo mnie to interesowa³o. To by³o co¶ niesamowitego – pokrêci³ szczerze g³ow±, bo naprawdê tak uwa¿a³.
Severus podziêkowa³ skinieniem.
– Tato, prosi³am ¿eby¶ przyszed³, bo musimy z tob± porozmawiaæ o Rathlin Island – odezwa³a siê Hermiona. – I domy¶lam siê, ¿e mama nadal nic nie wie. Chcesz siê czego¶ napiæ?
– Szczerze mówi±c, to chêtnie bym co¶ zjad³. Przyjecha³em tu prosto z pracy – odpar³. – Rathlin... to jest ta wyspa ze szko³±, o której mi mówi³a¶? Co wam przeszkadza?
Hermiona prychnê³a lekko i pokrêci³a g³ow±. Nie bêdziesz nam tu teraz strugaæ wariata...
– Tato... wiemy, co siê tam dzieje i wiemy, ¿e to... dziêki tobie. Ale musimy wiedzieæ wiêcej. Jak chcesz je¶æ, to chod¼my do kuchni.
Severus i jej ojciec usiedli przy niewielkim stole, a Hermiona zaczê³a grzebaæ w lodówce.
– Po pierwsze, bardzo ci dziêkujemy, nawet nie umiesz sobie wyobraziæ, jak nam pomog³e¶ – kontynuowa³a, k³ad±c na stole chleb, wêdlinê i pomidory. – To by³o... genialne!
Mile pochlebiony i uspokojony Perry przesun±³ chleb, robi±c miejsce.
– Powiedz mi, co wiesz, masz pewnie ¶wie¿sze wiadomo¶ci.
Och, to zawsze dzia³a na facetów... Hermiona zaczê³a wiêc wyja¶niaæ, podaj±c równocze¶nie talerze, sztuæce i nastawiaj±c wodê na herbatê. Przy ojcu nie bardzo chcia³a pos³ugiwaæ siê magi±.
– ¦wie¿sze, ale nie dok³adne. Pods³uchali¶my naszych przyjació³, którzy nie znaj± siê na niemagicznym ¶wiecie. Wiemy wiêc, ¿e na wyspie pojawi³o siê niedawno pe³no wojskowych, którzy maj± tam jakie¶ æwiczenia. Ponoæ ma to potrwaæ parê miesiêcy. Z ich opisów domy¶lam siê, ¿e maj± tam samoloty i helikoptery, czo³gi i normalne ciê¿arówki. To w zasadzie wszystko, co wiemy. A co wiesz ty?
Perry kiwn±³ g³ow±, siêgaj±c po talerz i sztuæce.
– To nie s± zwyk³e æwiczenia, ale manewry – kiedy oboje spojrzeli na niego zrozumia³, ¿e musi im wszystko wyja¶niæ. – Forma æwiczeñ, je¶li chcecie to tak nazwaæ, ale anga¿uj±ca piechotê, lotnictwo, marynarkê wojenn±, komandosów... jednym s³owem wszystko, co chodzi, lata i p³ywa. Przez przynajmniej dwa miesi±ce bêd± tam æwiczyæ rozmaite operacje miêdzy oddzia³ami i testowaæ ró¿ne scenariusze, które opracowano na ró¿ne okazje.
– Ale jakim cudem w³a¶nie tam? – Hermiona nie mia³a ju¿ ¿adnych w±tpliwo¶ci, ¿e jej ojciec musia³ maczaæ w tym palce.
– Na pocz±tku czerwca wpad³ do mnie Jack... Wojskowy wysoko postawiony w British Army – wyja¶ni³ na potrzeby Severusa. – I powiedzia³ mi, ¿e szuka miejsca, gdzie urz±dziæ manewry, wiêc podsun±³em mu Rathlin.
Zabrzmia³o to bardzo skromnie, ale Severus nie da³ siê omamiæ. Nie zna³ siê na mugolskim wojsku, ale za to bardzo dobrze zna³ siê na organizowaniu ró¿nych przedsiêwziêæ. Móg³ sobie z ³atwo¶ci± wyobraziæ, ¿e przygotowania musia³y zaj±æ o wiele wiêcej czasu ni¿ dwa miesi±ce.
– W ci±gu zaledwie dwóch miesiêcy zorganizowa³ tak ogromne wydarzenie dla ca³ego waszego wojska? – spyta³ sceptycznie.
Perry pokrêci³ natychmiast g³ow± u¶miechaj±c siê.
– Oczywi¶cie, ¿e nie! Manewry planowane by³y ju¿ od roku. Tylko w ostatniej chwili podsun±³ miejsce.
Hermiona nie chcia³a ju¿ czekaæ na gor±c± wodê, wiêc za plecami ojca machnê³a ró¿d¿k± na czajnik i woda natychmiast zaczê³a siê gotowaæ.
– No to mieli¶my niesamowite szczê¶cie! – mruknê³a, zalewaj±c herbatê w szklankach. – Bêdê musia³a wymy¶liæ jaki¶ prezent dla Jacka.
– Dziêkujê – Perry siêgn±³ po cukierniczkê. – Lepiej nic przy nim nie mów. W ogóle lepiej, ¿eby¶ przez jaki¶ czas unika³a kontaktów z nim – bardzo dobrze, ¿e o tym zaczêli rozmawiaæ, przynajmniej uniknie komplikacji na przysz³o¶æ. – A je¶li by¶ rozmawia³a, masz graæ damsk± wersjê Jamesa Bonda.
Hermiona tak siê zdziwi³a, ¿e wyla³a trochê wody poza swoj± szklankê.
– Czemu?! – wytrzeszczy³a oczy na ojca.
Perry westchn±³ ciê¿ko. Mo¿e najlepiej bêdzie zwaliæ winê na czarodziejów?
– Bo tym razem to wy namieszali¶cie. Wy, to znaczy czarodzieje. Sam widzia³em. Jaki¶ czas temu paru waszych przyjació³, jak sie domy¶lam, prowadza³o siê po Rathlin i bawi³o w znikanie i pojawianie siê w innym miejscu. I wszystko by³oby dobrze, gdyby akurat nie robili tego w chwili, kiedy nad wysp± przelatywa³ nasz satelita zwiadowczy. Jack chcia³ przyjrzeæ siê wyspie, ¿eby zdecydowaæ, czy nadaje siê do manewrów i zobaczy³ ca³kiem ³adny pokaz magicznych sztuczek – zarówno Hermiona jak i Severus zamarli w bezruchu. – Oczywi¶cie nie doszed³ do wniosku, ¿e to magia, uzna³, ¿e to jaka¶ nowa technika kamufla¿u. Chowania siê. I ¿e mo¿e w³a¶nie jacy¶ terrory¶ci urz±dzaj± sobie æwiczenia na wyspie. Tak wiêc poszed³ z tym do genera³a British Army, a ten poszed³ z tym do Premiera. Który, jak zobaczy³ film, natychmiast zorientowa³ siê, ¿e to czarodzieje.
Hermiona nie zrozumia³a.
– Premier... jakim cudem? – zmarszczy³a brwi.
– Premier mugoli wie o istnieniu czarodziejów – wyja¶ni³ jej Severus. – Ka¿dy Minister Magii spotyka siê z Premierem Mugoli choæ raz, ¿eby poinformowaæ go o tym, ¿e istniejemy.
– Chcesz powiedzieæ, ¿e Kingsley siê z nim spotyka³? – to by³a dla Hermiony nowo¶æ.
Perry te¿ s³ucha³ z zainteresowaniem.
– To sporo wyja¶nia. Kiedy Premier wezwa³ mnie do siebie w tej sprawie i spyta³, czy nie leczy³em przez przypadek zêbów Dumbledora i Lorda Voldemorta, przez chwilê s±dzi³em, ¿e jest magiczny – powiedzia³, wspominaj±c z lekkim rozbawieniem tamt± rozmowê.
Hermiona i Severus na nowo zamarli, wiêc opowiedzia³ im w skrócie, jak wygl±da³y próby Premiera wybadania go czy wie o magii, czy nie.
– Domy¶lam siê, ¿e ba³ siê wyg³upiæ i zacz±æ mówiæ o czarodziejach, je¶li bym nic o was nie wiedzia³ – zakoñczy³ relacjê.
Hermiona by³a wyra¼nie rozbawiona, ale Severus mia³ nadal powa¿ny wyraz twarzy. Perry spojrza³ têsknym wzorkiem na kanapkê i postanowi³ szybko skoñczyæ historiê.
– Wiêc opowiedzia³ Jackowi jakie¶ bzdury o tym, ¿e kto¶ o wiele, wiele wy¿ej ju¿ mu o tym mówi³, ¿e faktycznie to jaki¶ nowy kamufla¿ i utajni³ ca³± sprawê. Jack dosta³ rozkaz przyspieszenia manewrów na teraz-zaraz.
– Dobrze, a co ty w tym robisz? – nie rozumia³a nadal Hermiona.
– Acha, przepraszam, ju¿ mówiê. Wezwa³ mnie, ¿eby potwierdziæ, ¿e faktycznie chodzi tu o magiê i przy okazji powiedzia³em mu, ¿e to, co siê tam dzieje, powinno zostaæ powstrzymane. I tyle.
Perry zd±¿y³ siêgn±æ po sól, kiedy Hermiona zada³a kolejne pytanie.
– A dlaczego ja mam udawaæ przed Jackiem Jamesa Bonda?
Perry westchn±³ bardzo g³êboko.
– Kochanie, jestem g³odny. To dla mnie tu przyszli¶my, a tymczasem to wy jecie, a ja mówiê. Daj mi zje¶æ choæ trochê. Zacznij opowiadaæ mi o czymkolwiek. Jak w pracy? Jak ma siê kot? Albo co siê tam u was dzieje? Bo ja pomagam, a ty nic mi nie chcesz mówiæ – powiedzia³ i spojrza³ na Severusa. – Hermiona potrafi zamêczyæ cz³owieka pytaniami. Musieli¶cie mieæ z ni± ciê¿kie ¿ycie w tej waszej szkole...
Severus spojrza³ na Perry'ego zaskoczony tym, ¿e ten nagle zwróci³ siê do niego. Ciê¿kie ¿ycie?
– W rzeczy samej – odpar³, spogl±daj±c na dziewczynê k±tem oka.
Hermiona zaczê³a wiêc opowiadaæ, jak wygl±daj± jej przygotowania do dwutygodniowego urlopu, na który sz³a pod koniec tego tygodnia i udawanie g³uchej i g³upiej na ró¿ne aluzje Rockmana, ¿e bez niej to sobie nie da rady.
Kiedy Perry ju¿ siê najad³, wyja¶ni³ Hermionie, o co mu chodzi³o z udawaniem agentki specjalnej.
– Wymy¶li³ to Premier, jako wymówkê dlaczego nie mog³em mówiæ o twojej szkole, o tym co robisz i gdzie pracujesz. Bo Jack czêsto siê o ciebie pyta³ i musia³em wymy¶laæ jakie¶ g³upoty. Wierz mi, czasem to by³y piramidalne g³upoty – za¶mia³ siê.
Przez chwilê rozmawiali jeszcze trochê i Perry zostawi³ ich samych. Hermiona zrobi³a kawê dla Severusa i zaczê³a sk³adaæ naczynia do zlewu.
Komentarze
Brak komentarzy. Mo¿e czas dodaæ swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj siê, aby móc dodaæ komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy mog± oceniaæ zawarto¶æ strony
Zaloguj siê lub zarejestruj, ¿eby móc zag³osowaæ.

Brak ocen. Mo¿e czas dodaæ swoj±?
Logowanie
Nazwa u¿ytkownika

Has³o



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj siê

Nie mo¿esz siê zalogowaæ?
Popro¶ o nowe has³o
Facebook
Shoutbox
Musisz siê zalogowaæ aby wys³aæ wiadomo¶æ.

O choinka!
03.08.2026 15:12
Dziêki Hug

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
01.08.2026 11:39
Racja, I will mourn old Hog forever, to ju¿ nie by³o to samo :v
I mimo ¿e ciê¿ko w te urodziny, to i tak wszystkiego naj naj, 17 mo¿na mieæ do 40 na spokojnie Love

O choinka!
31.07.2026 23:57
z innymi, bo brakowa³o mi pomys³ów, bo pogorszy³a siê moja sytuacja psychiczna i bo LYS zniknê³a bez s³owa

O choinka!
31.07.2026 23:57
Nie cierpiê urodzin Wrozka Nadal czujê siê na 17 lat, a ju¿ 26 na karku ;(

A co do poprzedniego Hog, bardzo têskniê. Nowy mniej mi siê podoba³, bo nie wysz³y mi poboczne, bo za ma³o pisa³am

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
26.07.2026 20:12
Jako tako, nawet mi siê sb dzi¶ ¶ni³o xD

Wspó³praca
Najaktywniejsi

1) Prefix u¿ytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix u¿ytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix u¿ytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix u¿ytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix u¿ytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix u¿ytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix u¿ytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix u¿ytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix u¿ytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix u¿ytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjêcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.36