Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakoñczone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artyku³y Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Wspó³praca z Tactic Games
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wygl±da³o ¿ycie Gauntów? Powsta³ film, który Wam to poka¿e.
>> Czytaj Wiêcej

HPnet istnieje naprawdê

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazjê spotkaæ siê w Krakowie. Jak by³o?
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

Historia pod skór± z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Ka¿dy tatua¿ niesie ze sob± jak±¶ historiê. Jakie nios± te fanowskie, zwi±zane z m³odym czarodzie...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej artyku³ów! <<

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

Remus Lupin

Tytu³: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy po¶wiêcony Remusowi. :)
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Go¶cie online: 45
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
£±cznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwiêcej userów: 1414
By³o: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artyku³ów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjêæ w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,921
Postów na forum: 319,637
Komentarzy do materia³ów: 222,019
Rozdanych pochwa³: 3,327
Wlepionych ostrze¿eñ: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejê³a Hogwart i okolice, ¶nieg mocno sypie, ale to Ciê nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz siê, co ciekawego mo¿na robiæ w weekend:

Bitwa na ¶nie¿ki to jest to! Mo¿e "zupe³nym przypadkiem" oberwie od nas przechodz±cy obok Snape.
12% [9 g³osów]

Plan to brak planu. Bêdê le¿eæ w ³ó¿ku, piæ kakao i plotkowaæ ze wspó³lokatorami z dormitorium.
40% [31 g³osów]

Mój nos utknie g³êboko w ksi±¿kach. Tylko pani Pince bêdzie mnie mog³a odgoniæ od czytania.
13% [10 g³osów]

Wymknê siê cicho do Miodowego Królestwa. Najwy¿sza pora uzupe³niæ zapasy s³odko¶ci.
9% [7 g³osów]

Postraszê we Wrzeszcz±cej Chacie. Uwielbiam ogl±daæ miny przechodniów, kiedy wydaje im siê, ¿e uciekaj± od duchów i upiorów.
12% [9 g³osów]

Ka¿da pogoda jest dobra na Quidditcha. ¦nieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 g³osów]

Ogó³em g³osów: 77
Musisz zalogowaæ siê, aby móc zag³osowaæ.
Rozpoczêto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piêtro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[NZ] HGSS Dwa S³owa
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chc± wprowadziæ supremacjê czystej krwi i wyeliminowaæ inne grupy spo³eczne. Ich pierwszymi celami s± Hermiona Granger i Severus Snape.
Autor: Prefix u¿ytkownikaAnni1111
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: +18
Przeczytano 280492 razy.
Rozdzia³y: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16], [17], [18], [19], [20], [21], [22], [23], [24], [25], [26], [27], [28], [29], [30], [31], [32], [33], [34], [35], [36], [37], [38], [39], [40], [41], [42], [43], [44], [45], [46], [47], [48], [49], [50], [51], [52], [53], [54], [55], [56], [57], [58], [59], [60], [61], [62], [63], [64], [65], [66], [67], [68], [69], [70], [71], [72], [73], [74], [75], [76], [77], [78], [79], [80], [81], [82], [83], [84], [85], [86], [87], [88], [89], [90], [91], [92], [93], [94], [95], [96], [97], [98], [99], [100], [101], [102], [103], [104], [105], [106], [107], [108], [109], [110], [111], [112], [113], [114], [115], [116], [117], [118], [119], [120], [121], [122], [123], [124], [125], [126], [127], [128], [129], [130], [131], [132], [133].
HGSS Dwa S³owa Rozdz. IV czê¶æ 15
Hermionê odwiedza tajemniczy Ricky,
za¶ Severus postanawia zataiæ przed dziewczyn± o czym tym razem rozmawiali Norris i Lawford
Poniedzia³ek, 20.07

W tegorocznych manewrach pod kryptonimem Dragon 15 mia³o wzi±æ udzia³ 20 000 mundurowych, w tym przynajmniej tysi±c zaproszonych sojuszników z NATO i krajów partnerskich. Scenariusz zak³ada³ symulacjê walk z terrorystami, którzy wtargnêli na teren Wielkie Brytanii i zdestabilizowali sytuacjê polityczn± w kraju. Pierwsza faza æwiczeñ polegaæ mia³a na przegrupowaniu siê w rejony prowadzenia dzia³añ, izolacji obszarów zajêtych przez wrogie si³y i organizowanie obrony wa¿nych obiektów pañstwowych. W drugiej fazie ¿o³nierze mieli do wykonania zadania bojowe zwi±zane z wyparciem przeciwnika.
W manewrach mia³a wzi±æ udzia³ marynarka wojenna – Royal Navy i Royal Marines, British Army – czyli wojska l±dowe, si³y powietrzne RAF oraz komandosi w Brygad Specjalnych.
Pierwsza grupa oko³o tysi±ca wojskowych pojawi³a siê na Rathlin tu¿ przed dziesi±t± rano. Niektórzy przylecieli helikopterami, choæ zdecydowana wiêkszo¶æ przyp³ynê³a na HMS Orion.
W tej grupie znale¼li siê oficerowie logistyczni oraz oficerowie i ¿o³nierze z tak zwanych mobilnych jednostek logistycznych; pododdzia³ów pu³ków, batalionów i kampanii zajmuj±cych siê zaopatrzeniem materia³owym, technicznym, zabezpieczeniem transportu i organizacj± infrastruktury, przerzutem sprzêtu, instalacj± i rozlokowaniem jednostek wojskowych czy struktur medycznych i technicznych.
Kiedy tylko HMS Orion przycumowa³ do niewielkiego nabrze¿a, natychmiast wysypa³y siê z niego setki ludzi i pojazdów. Ka¿dy mia³ swoje zadanie. W ci±gu tygodnia nale¿a³o przygotowaæ lotniska dla helikopterów i samolotów, zbudowaæ z prefabrykatów baraki na bazy operacyjne i taktyczne oraz koszary, magazyny, zaplecze techniczne, medyczne, sanitarne, kuchnie polowe i, w mniemaniu wielu ¿o³nierzy „serce manewrów" czyli kantynê, do której mogli siê wybraæ po zakoñczeniu s³u¿by.
.
Tu¿ po powrocie z pracy Hermiona usiad³a do pisania czego¶, co przypomina³o jej notatki ze szkolnych lat. Siêgnê³a po pergamin i pióro i zaczê³a siê zastanawiaæ od czego dok³adnie zacz±æ. Rozmaite wspomnienia przemyka³y przez jej g³owê ca³kowicie chaotycznie i w koñcu uzna³a, ¿e najlepiej bêdzie spisaæ wszystkie wa¿ne wydarzenia i ustawiæ je w porz±dku chronologicznym. W ten sposób przynajmniej siê nie pogubi.
Nie umoczy³a jeszcze pióra w ka³amarzu, kiedy rozleg³ siê dzwonek do drzwi. To by³ tak zaskakuj±cy d¼wiêk, ¿e dziewczyna dopiero po paru sekundach zrozumia³a, co siê dzieje.
Gdy otworzy³a drzwi, zobaczy³a przed sob± m³odego ch³opaka w lu¼nej, szarej marynarce i jeansach.
– Panna Hermiona Granger? – spyta³ grzecznie.
– Tak? – odpar³a, zaskoczona.
– Przepraszam za spó¼nienie. Ricky Johnson z Indoors Group.
Hermiona w pierwszej chwili nie zaskoczy³a.
– S³ucham...?
Ch³opak mrugn±³ do niej okiem.
– Mieli¶my umówione spotkanie na dzi¶. W sprawie ewentualnej wymiary drzwi.
Ricky Johnson... Ricky! Ach!
– Ale¿ oczywi¶cie, proszê wej¶æ – przepu¶ci³a go do ¶rodka i zamknê³a porz±dnie drzwi.
Ricky bez zaproszenia wszed³ a¿ do salonu.
– A ju¿ my¶la³em, ¿e nie za³apiesz – powiedzia³ ciszej.
Hermiona u¶miechnê³a siê lekko za¿enowana.
– Nie s±dzi³am, ¿e pojawisz siê tak prêdko... To Jean Jacques ciê przysy³a?
– Dok³adnie.
– Widzieli¶my siê raptem wczoraj.
Ch³opak obrzuci³ krótkim spojrzeniem grube, bia³e firanki i najwyra¼niej go to zadowoli³o, bo pokiwa³ g³ow±.
– Rozmawiali¶my rano i prosi³, ¿ebym siê skontaktowa³ z tob± i Severusem Snapem – wyci±gn±³ z wewnêtrznej kieszeni d³ugi d³ugopis i po³o¿y³ go na stole i dopiero wtedy usiad³ na kanapie. – Mam byæ waszym ³±cznikiem.
Dziewczyna przysiad³a na drugim koñcu kanapy.
– Co... co mam zrobiæ?
– Mo¿esz mi daæ co¶ do picia? – poprosi³ Ricky. – By³o jakie¶ straszne zamieszanie w Tunelu i przyjecha³em prosto do ciebie. I cholernie chce mi siê piæ.
Hermiona poderwa³a siê i szybko przynios³a z kuchni sok pomarañczowy i dwie szklanki. Nala³a Ricky'emu a¿ po brzegi i ch³opak wypi³ duszkiem ponad po³owê.
– Dziêki! Ju¿ my¶la³em, ¿e uschnê! – westchn±³ z ulg±. – No wiêc do rzeczy. Nie mam dzi¶ nic specjalnego dla was, wpad³em tylko, ¿eby siê przedstawiæ i uzgodniæ parê drobiazgów. Widzê, ¿e masz telefon. Dzia³a? – gdy dziewczyna skinê³a g³ow±, poda³ jej swoj± wizytówkê. – Je¶li potrzebujesz siê ze mn± pilnie skontaktowaæ, dzwoñ na moj± komórkê. Je¶li po prostu chcesz, ¿ebym wpad³, postaw w oknie jaki¶ kwiatek. Cokolwiek. Bêdê przechodzi³ têdy codziennie, wiêc w ten sposób bêdê wiedzia³, ¿e muszê do ciebie wpa¶æ.
– Czemu nie mogê po prostu zadzwoniæ? – zdziwi³a siê dziewczyna.
– Bo je¶li bêdziesz dzwoniæ ZA czêsto, komu¶ mo¿e to siê wydaæ podejrzane.
– Przecie¿ czarodzieje nie bêd± wiedzieæ, ¿e dzwoniê!
– Nie wiem. Nie umiem ci powiedzieæ, co mog± wiedzieæ, a czego nie. Ale wiem, ¿e w ten sposób jest bezpieczniej – odpar³ powa¿nie.
– Naprawdê my¶lisz, ¿e... – dziewczyna nie bardzo wiedzia³a, co chcia³a powiedzieæ.
– Wiem, ¿e w tej robocie ka¿dy szczegó³ jest wa¿ny.
W tym momencie zabrzmia³ ca³kiem jak Severus i Moody i nagle Hermiona zaskoczy³a. To jest Moody w m³odszej wersji.
– Jean Jacques powiedzia³ ci wszystko?
– Powiedzia³ mi, ¿e potrzebujecie mojej pomocy. Detale mnie nie interesuj±. Wiêc odbêdzie siê to na moich warunkach. Siedzê tu od lat, prawie ka¿dego dnia i bacznie siê przygl±dam zarówno temu, co dzieje siê u mugoli, jak i w ¶wiecie czarodziejów. I nie jestem g³upi.
– Przepraszam... nie chcia³am...
– Wiem, ¿e Severus Snape ¿re siê z Prorokiem i niektórymi cz³onkami waszego Ministerstwa. Wiem, kogo ostatnio zdjêli ze sto³ka i kogo posadzili i jako¶ tak siê sk³ada, ¿e wchodz± wam w paradê ci nowi, prawda? JJ pokaza³ mi zdjêcia waszych przyjació³. Przyznajê, ¿e paroma mnie zaskoczy³, ale na paru od dawna mamy oko i jako¶ mnie nie dziwi±. To cholernie powa¿na sprawa i lepiej na zimne dmuchaæ.
(JJ – czytaj ¯i¿i – zdrobnienie od Jean Jacques. Francuzi czêsto chc±c zdrobniæ jakie¶ imiê u¿ywaj± po prostu pierwszych liter. Na przyk³ad Régis – Réré, Francis – Fifi, Fabienne – Fafa).
Hermiona skinê³a g³ow± i równocze¶nie u¶miechnê³a siê pod nosem. Ricky u¿ywa³ typowych, mugolskich powiedzonek, zupe³nie jak jej rodzice.
– Dobrze. Tyle tylko, ¿e Severus do ciebie nie zadzwoni, wiesz o tym?
– Wiem i tak siê zastanawiam, co z tym zrobiæ...
– Mamy ze sob± kontakt. Wiêc umówmy siê, ¿e w razie czego on skontaktuje siê ze mn±, a ja zadzwoniê do ciebie.
Ricky wypi³ resztê soku i odstawi³ szklankê na stó³.
– ¦wietnie. Od czasu do czasu bêdziemy spotykaæ siê tu u ciebie. Ja mogê wpa¶æ pod byle pretekstem. Zamówienie siê opó¼nia, potrzebne s± dodatkowe pomiary i tak dalej. A czasami gdzie¶ w jakiej¶ mugolskiej knajpie.
– Jean Jacques te¿ bêdzie móg³ przyj¶æ?
– Lepiej nie – zaoponowa³ ch³opak. – Musia³by staraæ siê o pozwolenie na pojawienie siê w Anglii i to mo¿e byæ zbyt niebezpieczne. Benson go zna, Stone i Smith na pewno bêd± trzymaæ ³apê na wszelkich podró¿ach... Niech siedzi na ty³ku w Pary¿u.
On faktycznie ich wszystkich zna!
Ricky przekaza³ jej notatki z fiszek na temat Naczelnego Wydawcy Proroka, McDeara, po¿egna³ siê i wyszed³.
Hermiona natychmiast napisa³a do Severusa o wizycie Francuza, po czym zaczê³a spisywaæ, co dzia³o siê na pierwszym roku.
Kiedy pisa³a, po jej twarzy ca³y czas b³±ka³ siê lekki u¶mieszek. Umówili siê z Severusem na ¶rodê wieczorem w Hogwarcie i ¶wiadomo¶æ, ¿e nied³ugo go zobaczy, dodawa³a jej skrzyde³. Mia³a wra¿enie, ¿e nie potrzebuje ani je¶æ, ani spaæ, liczy³o siê dla niej tylko to, ¿eby jak najwiêcej napisaæ. Dla niego.
Kiedy pó¼niej Hermiona wraca³a wspomnieniami do tego okresu, wyra¼nie widzia³a, ¿e sprawa Norrisa zesz³a na drugi plan. Nie znaczy³o to, ¿e nie by³a wa¿na, nie, ale Severus przes³oni³ jej ¶wiat. Wszystko, co robi³a, o czym my¶la³a i czego pragnê³a, ³±czy³o siê z nim. Nie chcia³a wdziêczno¶ci tych, których próbowali chroniæ, ale jego aprobaty i u¶miechu czaj±cego siê w jego czarnych oczach. Nie my¶la³a o uczniach, którzy bêd± mogli uczyæ siê z jej notatek, ale o jego „dziêkujê" po³±czonym z choæby najkrótszym u¶ciskiem d³oni...
.
Poniewa¿ Lawford wróci³ na nowo do ³ask i wybierali siê z Norrisem na obiady, mieli kolejny powód do widywania siê. W poniedzia³ek Severus by³ bardzo zaskoczony, kiedy us³ysza³ Dumbledora, który tu¿ po dwunastej zawo³a³ go i przekaza³, ¿e dowiedzia³ siê od Adalberta, ¿e Norris i Lawford w³a¶nie wybrali siê na lunch.
Niespiesznie poinformowa³ Minerwê o tym, ¿e nie bêdzie go na obiedzie, przywo³a³ zmieniacz czasu i cofn±³ siê w czasie zaledwie o pó³ godziny. Mog±c zmieniaæ wymiar nie potrzebowa³ ju¿ eliksiru wielosokowego, wiêc przygotowa³ pluskwê, ¿eby móc potem daæ Hermionie rozmowê do pos³uchania i aportowa³ siê przed Ministerstwem, dok³adnie przed wyj¶ciem z toalet.
Tym razem Norris z Lawfordem nie rozmawiali o niczym nowym, wiêc przes³a³ wiadomo¶æ Hermionie, ¿e pods³uchiwa³ ich dzi¶, ale nic ma ¿adnych ciekawych wiadomo¶ci. Cichy g³osik tej drugiej czê¶ci jego umys³u szepn±³ mu, ¿e byæ mo¿e jutro bêd± mieli powód do spotkania. Z coraz wiêkszym wysi³kiem przywo³a³ siê do porz±dku i zaj±³ pisaniem o¶wiadczenia do Proroka i ¯onglera.

„W zesz³ym tygodniu Prorok zaserwowa³ nam przeidealizowan± i przes³odzon± wizjê nowej szko³y dla dzieci mugolskiego pochodzenia. Reporter pisz±cy artyku³ mia³ niew±tpliwy talent w pos³ugiwaniu siê piórem, ale do tego jego talent zapewne siê ogranicza³.
Poczu³em siê w obowi±zku przypomnieæ, ¿e szko³a to nie tylko piêkny budynek, ale przede wszystkim miejsce, w którym musz± w bezpieczeñstwie przebywaæ dziesi±tki dzieci i nauczycieli. Zada³em kilka pytañ i jako¶ do tej pory nie pojawi³a siê ¿adna odpowied¼ ze strony Ministerstwa. Mam nadziejê, ¿e to nie rezultat g³uchoty, ale tego, ¿e rz±d, opanowany nieoczekiwanym zaanga¿owaniem w edukacjê mugolskich dzieci, potrzebuje wiêcej czasu na to, ¿eby zaprezentowaæ odpowied¼ na odpowiednim poziomie.
Jako dyrektor Hogwartu dosta³em ju¿ kilka sów od rodziców ze starych, czarodziejskich rodzin, którzy zapytuj±, czemu w tak cudownej szkole nie mog± uczyæ siê ich dzieci? Je¶li w przedziwny sposób sowy nie dotar³y jeszcze do redakcji Proroka, korzystam z okazji, ¿eby przekazaæ to pytanie.
Osobi¶cie nie widzê ¿adnego innego powodu, ni¿ chêæ odizolowania dzieci mugolskich od reszty czarodziejskiej spo³eczno¶ci.
S±dzê, ¿e wszyscy chêtnie dowiedzieliby siê wiêcej szczegó³ów o tej nowej szkole. Ale poniewa¿ odnoszê, odosobnione byæ mo¿e, wra¿enie, ¿e ostatnimi czasy prasa nie jest do koñca niezawis³a i szczególnie na Proroka trudno dzi¶ liczyæ, proponujê wys³aæ tam przedstawicieli ró¿nych gazet i Czarodziejskiej Rozg³o¶ni Radiowej.
Jedyna gazeta, jaka wydaje siê nie byæ pod wp³ywem Ministerstwa to, jak dwa lata temu, ¯ongler, dlatego w tej grupie znale¼æ siê powinien Ksenofiliusz Lovegood."

Postawi³ kropkê i zastanawia³ siê chwilê, czy nie sprowokowaæ ich bardziej. W koñcu zdecydowa³, ¿e t± przyjemno¶æ zostawi sobie na nadchodz±ce dni.
We wtorek jego artyku³ ukaza³ siê tylko w ¯onglerze, co go niezmiernie ucieszy³o. Ciekawe, co powie na to Norris...
Lovegood popar³ go, ¿±daj±c wizyty w nowej szkole i podchwyci³ pomys³ próbowania odizolowania mugolskich dzieci od reszty.
W Proroku pojawi³o siê za¶ oficjalne o¶wiadczenie w³adz francuskich w sprawie planowanego na wrzesieñ zamkniêcia granic. Charles Chevalier domaga³ siê natychmiastowego odwo³ania tej decyzji godz±cej bezpo¶rednio we Francuzów i w równym stopniu ograniczaj±cej wolno¶æ angielskich czarownic i czarodziejów.
Severus z³o¿y³ gazetê i przygotowa³ siê na wezwanie Dumbledora. Nie mia³ w±tpliwo¶ci, ¿e dzisiejszego dnia Norris i Lawford bêd± mieli zdecydowanie wiêcej do powiedzenia.
Istotnie, trochê przed pierwsz± Albus pojawi³ siê na portrecie.
– Severusie, Adalbert widzia³ ich, jak przechodzili ko³o Fontanny Magicznego Braterstwa – powiedzia³, nie bawi±c siê w powitania.
Severus by³ ju¿ gotowy. Czekaj±c rzuca³ zaklêcia now±, francusk± ró¿d¿k±. Skin±³ staremu czarodziejowi, wsta³ w fotela i zdj±wszy czasowo os³ony z gabinetu i zmieniwszy wymiar, obróci³ siê p³ynnie i znik³ z cichym trzaskiem.
Pojawi³ siê przed wyj¶ciem z toalet chwilê przed tym, jak otworzy³y siê drzwi i wyszli Norris z Lawfordem. Po energicznym kroku Norrisa mo¿na by³o poznaæ, ¿e jest co najmniej poddenerwowany.
Poszed³ za nimi do przestronnej restauracji, odczeka³ chwilê, a¿ siê usadowi± przy oddalonym od innych stoliku w samym k±cie ogródka na zewn±trz, po czym spokojnie usiad³ na murku ko³o nich. Za plecami mia³ gêsty ¿ywop³ot, wiêc móg³ byæ spokojny, ¿e nikt na niego nie wpadnie. Po³o¿y³ przed sob± pluskwê i w³o¿y³ do ucha s³uchawkê. Nie potrzebowa³ tego, ¿eby ich s³yszeæ, ale chcia³ byæ pewny, ¿e pluskwa wszystko dobrze zapamiêta.
– Nie s±dzi³em, Peter – powiedzia³ Lawford, bez w±tpienia kontynuuj±c przerwan± rozmowê. – Chyba nikt z nas o tym nie my¶la³.
– Za chwilê rozpêta siê piek³o – warkn±³ Norris.
– Trzeba bêdzie wyja¶niæ ludziom, dlaczego mugolaków trzeba uczyæ inaczej ni¿ dzieci czarodziejów. ¯e bêd± mieli dodatkowe przedmioty, które nie s± potrzebne tym, co znaj± ju¿ nasz ¶wiat.
– Jakie przedmioty masz na my¶li? Do tej pory mówili¶my o uczeniu historii czarodziejów i obyczajów.
– No wiêc dorzuæmy do tego lekcje latania na miotle. Nikt z mugolaków tego nigdy nie robi³. Jakie¶ zajêcia praktyczne, jak liczyæ nasze pieni±dze...
– Bardzo dobrze. Albo zajêcia przystosowawcze. Wiesz, ¿eby potrafili obyæ siê bez tych ich mugolskich wynalazków. Bez laptapów i tych wszystkich ró¿nych fonów, czy tych ich okienek.
Lawford popatrzy³ uwa¿nie na przyjaciela.
– Peter, o czym ty mówisz? Przecie¿ jeszcze nawet nie zaczêli¶my piæ.
Norris wzruszy³ ramionami.
– Jak chcesz, to siê ¶miej, ale Teddy pod³apa³ to od Nigela. U¿y³ stwierdzenia, ¿e dzieci s± do tego przyklejone 24 godziny na dobê i bez gogli ¶wiat dla nich nie istnieje.
– Dobra, w ten sposób bêdziemy mogli wyja¶niæ, czemu szko³a jest tylko dla szlam. Mo¿e przejdzie.
– Co robimy ze Snapem?
Lawford skrzywi³ siê mocno. Przysz³a kelnerka, wiêc zamówili brandy i danie dnia. To da³o mu trochê czasu na zastanowienie siê.
– S±dzê, ¿e nie mo¿emy go d³u¿ej ignorowaæ. Ten g³upiec Lovegood wydrukuje wszystko, co ten sukinsyn napisze. Powinni¶my mu odpowiedzieæ.
– Ale CO odpowiedzieæ?! Przecie¿ nie mo¿emy przyj±æ tam reporterów! Chyba, ¿e... – Norris zawaha³ siê i po chwile dokoñczy³ – chyba, ¿e wydrukuj± dok³adnie to, co im ka¿emy wydrukowaæ.
Lawford mia³ trochê przestraszon± minê.
– Co masz na my¶li, Peter? – spyta³ ostro¿nie.
– Albo potraktujemy wszystkich Imperiusem, albo zmodyfikujemy im pamiêæ. I powiemy im, co widzieli i s³yszeli i zrobimy parê zdjêæ.
Obaj mê¿czy¼ni przez chwilê patrzyli na siebie w milczeniu.
– Modyfikacja pamiêci bêdzie chyba lepsza. Potem wróc± do siebie i napisz± piêkne artyku³y, ka¿dy inny i nawet nie bêd± wiedzieli, co siê sta³o – powiedzia³ w koñcu Lawford.
– Doskona³y pomys³, Davy! Nawet znam kogo¶, kto to mo¿e zrobiæ. Prawdziwy mistrz. Potrafi wszczepiaæ fragmenty pamiêci tak idealnie, ¿e nawet nie widaæ momentu, kiedy pojawia siê fa³szywe wspomnienie. Mo¿e nawet okre¶liæ moment, kiedy sobie go przypomnisz, czy blokowaæ czasowo mo¿liwo¶æ przypominania sobie.
Zamilkli na chwilê, bo podesz³a do nich kelnerka z brandy. Gdy zostali sami, Norris stukn±³ swoj± szklaneczk± w szklaneczkê przyjaciela.
– Bardzo dobrze. Jak wrócimy, ka¿e Blackowi zrobiæ mi spis najwa¿niejszych czarodziejskich gazet i stacji radiowych i wys³aæ do nich zaproszenia.
– Poczekajmy z zaproszeniami. Niech Black napisze, ¿e wziêli¶my pod uwagê jego propozycjê, ¿e w tej chwili przygotowujemy listê osób i organizujemy t± wizytê. I ¿e niebawem wy¶lemy zaproszenia.
– Chcesz zyskaæ na czasie?
Lawford skin±³ g³ow±.
– Tak. Jak tylko zrobimy, co Snape chce, drañ wymy¶li co¶ nowego. To po pierwsze. Po drugie nie p³aszczmy siê przed nim, niech ludzie nie odnosz± wra¿enia, ¿e on ma prawo dyktowaæ nam, co chce.
– A po trzecie im pó¼niej to zrobimy, tym w lepszym stanie bêdzie szko³a. Maj± jeszcze trochê pomieszczeñ do wykoñczenia, ka¿ê im zadbaæ o szczegó³y, ¿eby na zdjêciach dobrze wysz³y – ucieszy³ siê Norris.
– To sprawi, ¿e Snape siê uspokoi i bêdzie czeka³. I przestanie pieprzyæ o komisjach do sprawdzenia, czy wszystko jest zrobione jak nale¿y – doda³ Lawford. – Bo do tego nie mo¿emy dopu¶ciæ. Jak by¶my zaczêli modyfikowaæ pamiêæ Madame Maxime i Dimitrova i kiedy¶ to wysz³o na jaw... zostaliby¶my ukamienowani.
– Bardzo dobrze, Davy! Bo powa¿nie mówi±c, bez modyfikacji pamiêci by siê nie oby³o. Choæby Skrzyd³o Szpitalne zupe³nie nie spe³nia norm.
– Wiem, zauwa¿y³em – parskn±³ Lawford.
Jaka¶ inna kelnerka przynios³a im talerze jedzeniem, wiêc oboje zaczêli je¶æ i zeszli na temat pomys³u Rockmana przeegzaminowania cz³onków Ministerstwa, Kliniki i nauczycieli.
– Rozumiesz, w ten sposób pozbêdziemy siê tych wszystkich, którzy mogliby nas stopowaæ. Automatycznie trzeba bêdzie pozatrudniaæ innych na ich miejsce, no i wybraæ nowych szefów Wydzia³ów, Departamentów... – mówi³ Norris, jedz±c chrupkie warzywa.
– Tyler ma ju¿ jaki¶ pomys³, jak to zaaran¿owaæ?
– Jak to zaaran¿owaæ? – nie zrozumia³ Norris.
– Bo niektórzy z tych... niepo¿±danych tak naprawdê maj± ca³kiem niez³± wiedzê. We¼my na przyk³ad Granger. Ona te egzaminy zda na 120 procent.
– Z tego, co mówi³ Tyler, na nowym stanowisku idzie jej ¶wietnie – powiedzia³ niechêtnie Norris. – Jest ni± po prostu zachwycony – skrzywi³ siê. – Wiesz, ¿e jak ostatnio z nim rozmawia³em, powiedzia³, ¿e chêtnie by j± zatrzyma³?
Serce Severusa nagle przyspieszy³o i zamar³ czekaj±c na dalsze s³owa.
– Jak to „zatrzyma³"? – parskn±³ Lawford. – Przecie¿ jak siê zorientuje, co siê dzieje...
Norris westchn±³ na wspomnienie rozmowy.
– Tyler mówi, ¿e na przyk³ad w sprawie usuwania ci±¿y zgadza siê w nami absolutnie. Uwa¿a, ¿e Ministerstwo ma racjê i tylko ludzie nie chc± zrozumieæ i s± niewdziêczni. Za to ona jest bardzo wdziêczna za badania i podany eliksir – za¶mia³ siê znów.
Lawford popatrzy³ na przyjaciela i pokrêci³ g³ow±.
– Ale¿ ona jest g³upia i naiwna!
– Póki co niech sobie j± zatrzymuje. Kaza³em mu braæ j± od czasu do czasu na pogawêdkê, ¿eby wiedzieæ, co dok³adnie my¶li. Jak tylko zobaczymy, ¿e Panna Wiem–To–Wszystko staje siê podejrzliwa, pozbêdziemy siê jej.
– Masz ju¿ jaki¶ plan?
Norris prze³kn±³ du¿y kawa³ek miêsa i popi³ wod±.
– Jeszcze nie. Co¶ siê wymy¶li. Albo dam j± Teddy'emu, albo wymy¶li siê jaki¶ magiczny wypadek albo w³amanie do mieszkania, po³±czone z gwa³tem i morderstwem.
– Do jej mieszkania siê nie w³amiesz – powiedzia³ Lawford.
– Czemu?
– Bo parê miesiêcy temu kto¶ wszed³ do niej przez kominek i zdemolowa³ jej mieszkanie. I zdaje siê co¶ ukrad³. Wiêc Jinks & Hayde za³o¿yli jej pe³no zabezpieczeñ.
Norris wzruszy³ ramionami.
– Wiêc zlecimy to Nigelowi. On przecie¿ nie wejdzie przez kominek.
– Szkoda, inaczej Teddy by siê za³apa³, jemu to siê wyra¼nie podoba³o.
Kolejne wzruszenie ramionami.
– Nigel mo¿e go wzi±æ ze sob±.
Obaj roze¶miali siê, za¶ Severus zacisn±³ piê¶ci tak mocno, ¿e mia³ wra¿enie, ¿e popêkaj± mu ko¶ci.
Przez spor± czê¶æ obiadu Norris i Lawford zabawiali siê wspomnieniami z ich eksperymentów na kobietach w Azkabanie i w którym¶ momencie Severus schowa³ pluskwê do woreczka, w³o¿y³ do ma³ego pude³eczka i wsun±³ do kieszeni. To zdecydowanie nie by³a rozmowa, której mog³a s³uchaæ Hermiona. Trzês³y mu siê rêce i ca³y dr¿a³ z t³umionej w¶ciek³o¶ci i z najwiêksz± chêci± zamordowa³by ich na miejscu.
Trzeba bêdzie jej powiedzieæ, ¿e pluskwa nie dzia³a³a, ale spisa³e¶, co s³ysza³e¶.
Do koñca obiadu nie mówili ju¿ nic sensownego. Kiedy wstali od sto³u, Severus odetchn±³ z ulg± i nie czekaj±c a¿ odejd± od stolika, aportowa³ siê do Hogwartu.
Komentarze
Brak komentarzy. Mo¿e czas dodaæ swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj siê, aby móc dodaæ komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy mog± oceniaæ zawarto¶æ strony
Zaloguj siê lub zarejestruj, ¿eby móc zag³osowaæ.

Brak ocen. Mo¿e czas dodaæ swoj±?
Logowanie
Nazwa u¿ytkownika

Has³o



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj siê

Nie mo¿esz siê zalogowaæ?
Popro¶ o nowe has³o
Facebook
Shoutbox
Musisz siê zalogowaæ aby wys³aæ wiadomo¶æ.

O choinka!
03.08.2026 15:12
Dziêki Hug

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
01.08.2026 11:39
Racja, I will mourn old Hog forever, to ju¿ nie by³o to samo :v
I mimo ¿e ciê¿ko w te urodziny, to i tak wszystkiego naj naj, 17 mo¿na mieæ do 40 na spokojnie Love

O choinka!
31.07.2026 23:57
z innymi, bo brakowa³o mi pomys³ów, bo pogorszy³a siê moja sytuacja psychiczna i bo LYS zniknê³a bez s³owa

O choinka!
31.07.2026 23:57
Nie cierpiê urodzin Wrozka Nadal czujê siê na 17 lat, a ju¿ 26 na karku ;(

A co do poprzedniego Hog, bardzo têskniê. Nowy mniej mi siê podoba³, bo nie wysz³y mi poboczne, bo za ma³o pisa³am

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
26.07.2026 20:12
Jako tako, nawet mi siê sb dzi¶ ¶ni³o xD

Wspó³praca
Najaktywniejsi

1) Prefix u¿ytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix u¿ytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix u¿ytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix u¿ytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix u¿ytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix u¿ytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix u¿ytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix u¿ytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix u¿ytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix u¿ytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjêcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 2.07