Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakoñczone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artyku³y Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Wspó³praca z Tactic Games
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wygl±da³o ¿ycie Gauntów? Powsta³ film, który Wam to poka¿e.
>> Czytaj Wiêcej

HPnet istnieje naprawdê

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazjê spotkaæ siê w Krakowie. Jak by³o?
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

Historia pod skór± z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Ka¿dy tatua¿ niesie ze sob± jak±¶ historiê. Jakie nios± te fanowskie, zwi±zane z m³odym czarodzie...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej artyku³ów! <<

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

Remus Lupin

Tytu³: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy po¶wiêcony Remusowi. :)
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Go¶cie online: 43
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
£±cznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwiêcej userów: 1414
By³o: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artyku³ów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjêæ w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,921
Postów na forum: 319,637
Komentarzy do materia³ów: 222,019
Rozdanych pochwa³: 3,327
Wlepionych ostrze¿eñ: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejê³a Hogwart i okolice, ¶nieg mocno sypie, ale to Ciê nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz siê, co ciekawego mo¿na robiæ w weekend:

Bitwa na ¶nie¿ki to jest to! Mo¿e "zupe³nym przypadkiem" oberwie od nas przechodz±cy obok Snape.
12% [9 g³osów]

Plan to brak planu. Bêdê le¿eæ w ³ó¿ku, piæ kakao i plotkowaæ ze wspó³lokatorami z dormitorium.
40% [31 g³osów]

Mój nos utknie g³êboko w ksi±¿kach. Tylko pani Pince bêdzie mnie mog³a odgoniæ od czytania.
13% [10 g³osów]

Wymknê siê cicho do Miodowego Królestwa. Najwy¿sza pora uzupe³niæ zapasy s³odko¶ci.
9% [7 g³osów]

Postraszê we Wrzeszcz±cej Chacie. Uwielbiam ogl±daæ miny przechodniów, kiedy wydaje im siê, ¿e uciekaj± od duchów i upiorów.
12% [9 g³osów]

Ka¿da pogoda jest dobra na Quidditcha. ¦nieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 g³osów]

Ogó³em g³osów: 77
Musisz zalogowaæ siê, aby móc zag³osowaæ.
Rozpoczêto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piêtro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[NZ] HGSS Dwa S³owa
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chc± wprowadziæ supremacjê czystej krwi i wyeliminowaæ inne grupy spo³eczne. Ich pierwszymi celami s± Hermiona Granger i Severus Snape.
Autor: Prefix u¿ytkownikaAnni1111
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: +18
Przeczytano 280453 razy.
Rozdzia³y: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16], [17], [18], [19], [20], [21], [22], [23], [24], [25], [26], [27], [28], [29], [30], [31], [32], [33], [34], [35], [36], [37], [38], [39], [40], [41], [42], [43], [44], [45], [46], [47], [48], [49], [50], [51], [52], [53], [54], [55], [56], [57], [58], [59], [60], [61], [62], [63], [64], [65], [66], [67], [68], [69], [70], [71], [72], [73], [74], [75], [76], [77], [78], [79], [80], [81], [82], [83], [84], [85], [86], [87], [88], [89], [90], [91], [92], [93], [94], [95], [96], [97], [98], [99], [100], [101], [102], [103], [104], [105], [106], [107], [108], [109], [110], [111], [112], [113], [114], [115], [116], [117], [118], [119], [120], [121], [122], [123], [124], [125], [126], [127], [128], [129], [130], [131], [132], [133].
HGSS Dwa S³owa Rozdz. IV czê¶æ 17
Dalsza czê¶æ kolacji toczy siê niekoniecznie po my¶li Severusa
Poniewa¿ omówili ju¿ wszystkie tematy, Hermiona opowiedzia³a Severusowi o Aylin. Ju¿ czeka³a z niecierpliwo¶ci± na kolejn± wpadkê.
– Ona naprawdê jest a¿ tak g³upia, czy tylko udaje? – spyta³ Severus z niedowierzaniem.
– Raczej nale¿y powiedzieæ, ¿e stara siê udawaæ inteligentniejsz± ni¿ jest.
– Pora¿aj±ce – pokrêci³ g³ow±. – Pewnie nie mia³a szans na ¿adn± inn± pracê, otrzyman± w normalny sposób i Norris postanowi³ wy¶wiadczyæ rodzinie Blacków przys³ugê.
– Musz± go teraz nie¼le przeklinaæ.
Severus skoñczy³ je¶æ i spojrza³ z uznaniem na spory kawa³ek, który zosta³ w brytfance.
– Proponujê, ¿eby¶ wziê³a do siebie parê skrzatów i nauczy³a robiæ tego typu przysmaki – powiedzia³ z u¶miechem, chc±c zrobiæ przyjemno¶æ Hermionie.
Istotnie, dziewczyna pokra¶nia³a z zadowolenia.
– Zorganizuj mo¿e jak±¶ wymianê kulinarn±. Ja chêtnie nauczê siê robiæ owocowy crumble, który jaki¶ czas temu u ciebie jad³am. Próbowa³am, ale mi taki nie wychodzi.
Ciekawy wybór... Owocowy crumble to by³o jedno z ulubionych ciast Severusa.
– Gdzie nauczy³a¶ siê tak dobrze gotowaæ?
– Wiem, ¿e to g³upio zabrzmi, ale nauczy³am siê dziêki naszej wyprawie w poszukiwaniu horkruksów.
Severus uniós³ brew ze zdumienia.
– To znaczy? Urz±dzali¶cie sobie tam kurs pieczenia ciasteczek?
Hermiona u¶miechnê³a siê i odgarnê³a w³osy za ucho.
– Nie, oczywi¶cie, ¿e nie. Ale wtedy odkry³am, ¿e je¶li po³±czy siê ze sob± kilka sk³adników, z których ka¿dy jest zjadliwy, na ogó³ potrawa te¿ bêdzie zjadliwa.
Nie chcia³a mówiæ, ¿e du¿o nauczy³a siê te¿ od Molly i nie chcia³a mu t³umaczyæ, ¿e potrawy, które przygotowywa³a, by³y raczej proste. Niech ma wra¿enie, ¿e cudownie gotujê.
– Pan Potter i pan Wesley mieli prawdziwe szczê¶cie.
Dziewczyna potrz±snê³a g³ow±.
– Wtedy moje potrawy by³y raczej... niezbyt strawne. Rzadko kiedy mieli¶my dobr± kolacjê czy obiad... Na ogó³ jedli¶my to, co mieli¶my pod rêk±. Grzyby, jagódki, z³owione ryby, owoce czy ziemniaki znalezione na polu... – skrzywi³a siê na samo wspomnienie. – Ale to nauczy³o mnie nie baæ siê eksperymentowaæ w kuchni. I mo¿esz siê domy¶leæ, ¿e o wiele ³atwiej jest zrobiæ co¶ dobrego, jak masz pieni±dze, czas i mo¿liwo¶ci.
Severus jeszcze raz obrzuci³ wzrokiem smakowit± zapiekankê. Je¶li ona ma takie uzdolnienia w kierunku gotowania i pieczenia, jak i ca³ej reszty, mog³aby rzuciæ pracê w Ministerstwie i zacz±æ zarabiaæ stosy galeonów otworzywszy w³asn± restauracjê.
– Co by¶ chcia³a robiæ w przysz³o¶ci? Nadal pracowaæ w Ministerstwie? Czy mo¿e zupe³nie to zmieniæ? Choæby zostaæ pani± profesor? – spyta³.
Hermiona u¶miechnê³a siê lekko. Siêgnê³a po kieliszek wina i napi³a siê, po czym odstawi³a go i w zamy¶leniu zaczê³a siê nim bawiæ.
Nie umia³a powiedzieæ, co kiedy¶ chcia³aby robiæ. Czasami mia³a ju¿ do¶æ Ministerstwa, czy raczej tego, co kry³o siê za jego piêkn± fasad±. Na zewn±trz wszyscy widzieli w nim majestat w³adzy, ikonê prawa i sprawiedliwo¶ci czarodziejskiego ¶wiata. Nikt nie podejrzewa³ nawet, ¿e pracuj±cy tam byli zwyk³ymi lud¼mi, ogarniêtymi zwyk³ymi, ludzkimi uczuciami. Chêci± wybicia siê ponad innych, zawi¶ci± i chciwo¶ci±... Widzia³a ju¿ pe³no intryg i krêtactw, szanta¿u i knucia za czyimi¶ plecami.
Nie tego pragnê³a. Mo¿e by³a idealistk± i uwa¿a³a, ¿e ka¿dy powinien mieæ swoje pasje i ¿yæ nimi. Praca zawsze dot±d by³a dla niej przyjemno¶ci± i rado¶ci± i przez jaki¶ czas s±dzi³a, ¿e wszyscy inni te¿ kochali to, co robili, ale ró¿ne sceny, wydarzenia szybko otworzy³y jej oczy na to, jak jest naprawdê.
U¶miechnê³a siê znów na sugestiê Severusa, ¿e mog³aby zostaæ pani± profesor. Wyobrazi³a sobie siebie w Hogwarcie, siedz±c± przy stole nauczycielskim razem z innymi profesorami. I razem z nim. Chodzenie na lekcje... siedzenie przy biurku i sprawdzanie prac domowych, nawet dawanie szlabanów.
Zadziwiaj±ce, ¿e choæ zna³a ca³± szko³ê, jedyn± klas±, w której znalaz³a siê w swojej wyobra¼ni, by³a klasa eliksirów, jedyne biurko, przy którym siedzia³a, by³o jego biurkiem, w jego gabinecie... Z tak± ³atwo¶ci± mog³a sobie wyobraziæ, jak wstaj± razem od sto³u po kolacji i wracaj± do ich wspólnych komnat i...
Severus wpatrywa³ siê w Hermionê i stara³ siê zgadn±æ o czym my¶li. Patrzy³a na ¶cianê czasem powa¿niej±c, czasem u¶miechaj±c siê... i przybra³a jakby skupiony, napiêty wyraz twarzy.
Przesun±³ wzrokiem po jej oczach, lekko zadartym nosku, kszta³tnych, lekko rozchylonych wargach i nabra³ g³êbiej powietrza. Zsun±³ spojrzenie na g³adk± szyjê i nadgarstek jej lewej rêki i zrobi³o mu siê nagle gor±co. Zaskoczony, nie rozumiej±c, co siê dzieje, odszuka³ jej druga d³oñ i... prze³kn±³ z trudem ¶linê.
Jej druga d³oñ obejmowa³a lekko nó¿kê kieliszka, wêdrowa³a powolnym ruchem w górê, zastyga³a i zsuwa³a siê na dó³. Zapatrzy³ siê na jej kszta³tne palce zamieraj±ce na moment na stópce kieliszka i wspinaj±ce siê w górê hipnotyzuj±cym, powolnym ruchem i nagle poczu³, ¿e w powietrzu zabrak³o tlenu. Wzi±³ g³êboki oddech i wstrzyma³ go czekaj±c w napiêciu na kolejny ruch jej palców. Kiedy drgnê³y i niezno¶nie wolno zjecha³y w dó³, odwa¿y³ siê odetchn±æ i od tej chwili udawa³o mu siê ju¿ tylko chwytaæ powietrze coraz krótszymi, urywanymi wdechami. Zakrêci³o mu siê w g³owie, serce bi³o coraz szybciej, gor±c rozla³ po ca³ym ciele i sp³yn±³ w dó³ brzucha, gdzie przerodzi³ siê w coraz wiêksze napiêcie, które zaczê³o sprawiaæ równocze¶nie ból, jak i rozkosz.
Siedzia³a tak niedaleko niego... tak niewiele brakowa³o, by to jego dotyka³a... I równocze¶nie mia³ wra¿enie, ¿e czuje gor±c jej d³oni... To nie on, ale jego cia³o poruszy³o biodrami, jakby chcia³ siê do niej zbli¿yæ. I zapragn±³, ¿eby te delikatne palce przyspieszy³y, bo ich powolny ruch by³ dla niego niewys³owion± tortur±. Zacisn±³ dr¿±c± d³oñ na serwetce i wbi³ wzrok w jej d³oñ b³agaj±c o wiêcej, bli¿ej, mocniej... Gdy dotar³a do góry i jej palce zatañczy³y pieszczotliwy taniec przesuwaj±c siê jeszcze trochê w górê, poczu³, ¿e tonie. Usilnie stara³ siê wynurzyæ g³owê, ale z ka¿dym galopuj±cym uderzeniem serca zalewa³a go kolejna fala pragnienia i czu³, ¿e osuwa siê coraz bardziej w g³êbinê.
Pijany z po¿±dania i têsknoty zamkn±³ oczy i z ca³ej si³y wbi³ palce w udo w rozpaczliwej nadziei odzyskania nad sob± jakiejkolwiek kontroli. Poczu³ ból i powoli, bardzo powoli czu³, ¿e wynurza siê i ³apie oddech. Po chwili otworzy³ oczy i zdecydowanym ruchem siêgn±³ po jej rêkê, ¿eby j± powstrzymaæ. J± i siebie.
– Hermiono...! – powiedzia³ zachrypniêtym, napiêtym g³osem.
Dziewczyna spojrza³a na niego nieprzytomnym wzrokiem i potrzebowa³a chwili, ¿eby wróciæ do rzeczywisto¶ci. Poczu³a jego d³oñ na swojej.
– Mogê spróbowaæ? – to by³o jedyne, co przysz³o mu do g³owy.
Staraj±c siê opanowaæ dr¿enie rêki wzi±³ kieliszek i wypi³ odrobinê wina. Nie mia³ nawet pojêcia, jak smakuje. Liczy³o siê tylko to, ¿e potem móg³ go odstawiæ gdzie indziej.
– Wiêc... o czym oni mówili zanim... O co¶ pyta³... – No wiêc...?
Hermiona nagle przypomnia³a sobie temat rozmowy. Ca³kowicie odmienny ni¿ ten, z którego j± wyrwa³.
– Przepraszam, zamy¶li³am siê – wyja¶ni³a speszona. – W sumie... nie wiem. Jeszcze. Mo¿e nie teraz, ale pó¼niej. Wiesz, to trzeba... trzeba trochê po¿yæ i zobaczyæ, ¿eby móc co¶ powiedzieæ...
Severus odetchn±³ z ulgi. Wiêc nie zauwa¿y³a, co siê z nim dzia³o! Potrzebowa³ czasu, ¿e jego cia³o przesta³o reagowaæ na jej sugestywne gesty, ale uda³o mu siê przybraæ zwyk³y, powa¿ny wyraz twarzy. Choæ ca³y czas czu³, ¿e jego policzki p³onê³y.
– Ach tak... To... normalne. Wiem. A...
– A ty? Co ty chcia³by¶ robiæ za parê lat?
Odczeka³ jeszcze chwilê udaj±c, ¿e siê zastanawia, ale tak naprawdê musia³ uspokoiæ oddech. I spróbowa³ my¶leæ.
– Ja te¿ jeszcze nie wiem... Mo¿e... Przez jaki¶ czas pewnie bêdê jeszcze dyrektorem... A potem.. spróbujê czego¶ zwi±zanego z eliksirami. Trochê mi tego brakuje.
– Naprawdê? Chcesz na nowo uczyæ? – zdziwi³a siê dziewczyna.
Wreszcie jego oszo³omiony umys³ zaskoczy³, czy raczej przypomnia³ sobie swoje rozwa¿ania sprzed tygodni, miesiêcy.
– Nie w szkole – odetchn±³ g³êboko. – Ale mo¿e móg³bym prowadziæ jakie¶ kursy dla doros³ych, na o wiele wy¿szym poziomie. Wiesz, ¿e niektórzy Uzdrowiciele mnie o to prosili? Powinni umieæ warzyæ ró¿ne eliksiry, ma¶ci, kremy, ale o wiele prosz± mnie, bo sami nie potrafi± tego robiæ. Co nie znaczy, ¿e by nie chcieli. Po prostu boj± siê co¶ zepsuæ, bo konsekwencje s± o wiele powa¿niejsze ni¿ na szkolnych lekcjach.
– Wiêc by³by¶ profesorem na czarodziejskiej uczelni?
– Raczej wyk³adowc± z zewn±trz, ca³kowicie niezale¿nym. Nie potrafi³bym na nowo zale¿eæ od kogo¶ wy¿ej. Dobra strona takiej pracy jest taka, ¿e na zajêcia przychodz± ci, którzy s± tym naprawdê zainteresowani. I, je¶li s± egzaminy na taki kurs, maj± te¿ odpowiedni poziom. To jest jeden pomys³. Drugi to dostanie siê do Miêdzynarodowego Krêgu Badawczego Eliksiroznawców. To jest bardzo elitarne zrzeszenie twórców i badaczy, maj± g³ówn± siedzibê w Milano, ale wydzia³y rozrzucone s± po ca³ym ¶wiecie.
– I co oni tam robi±? Warz± nowe eliksiry, czy jeszcze co¶?
Severus odsun±³ od siebie pusty talerz i odchyli³ siê na krze¶le, ¿eby by³o mu wygodniej. Spodnie nadal wydawa³y siê byæ za w±skie.
– O wiele wiêcej. Niektórzy zajmuj± siê analizowaniem, dlaczego niektóre eliksiry nie dzia³aj± tak, jak powinny, tak jak to robi³em z moim Mistrzem ze skrzyd³ami motyli i ciem. Poniewa¿ sk³adniki ulegaj± zmianom czy choæby chorobom, eliksiry, które wczoraj dzia³a³y doskonale, dzi¶ przestaj± dzia³aæ... Niektóre zwierzêta i ro¶liny wyginê³y i zastêpuje siê je pochodnymi, które jednak maj± inne dzia³anie...To wszystko wymaga dok³adnych badañ. Inni pracuj± nad modyfikacj± procesu warzenia. Na przyk³ad za wprowadzenie ulepszeñ mo¿na otrzymaæ patent i nagrodê. S± te¿ tacy, którzy tworz± zupe³nie nowe eliksiry, na nowe choroby.
Hermiona zaczê³a zbieraæ naczynia, ¿eby podaæ ciasto.
– Powinni byæ zaszczyceni mog±c ciê przyj±æ do tego Krêgu – prychnê³a.
Severus zawaha³ siê chwilê, po czym podniós³ siê i zacz±³ jej pomagaæ. Po raz pierwszy w ¿yciu by³ naprawdê bardzo zadowolony z noszenia d³ugiej koszuli.
– Czemu tak mówisz?
– Bo za badanie sk³adników i znalezienie, czemu eliksir nie dzia³a, dosta³e¶ ju¿ nagrodê. Modyfikacje procesu warzenia widzia³am ju¿ na w³asne oczy i to nie tylko ostatnio – u¶miechnê³a siê na wspomnienie ksi±¿ki, z której korzysta³ Harry na ich ostatnim, szóstym roku. – A czytaj±c Proroka wiem, ¿e wynalaz³e¶ niedawno eliksir opó¼niaj±cy. Daj mi te talerze i siadaj, zaraz wracam.
Severus z ulg± poda³ jej talerze i usiad³. Mia³a racjê. Na widok jej sylwetki na nowo zrobi³o mu siê gor±co. Jego ma³y czarodziej wyra¼nie przechodzi³ dzi¶ swój dzieñ tortur. Kiedy Hermiona wnosi³a ciasto, na wszelki wypadek spojrza³ na pó³kê z ksi±¿kami.
– Mugolskie kupione – powiedzia³a, stawiaj±c przed nim roladê biszkoptow± z kremem i truskawkami. – Mam nadziejê, ¿e bêdzie ci smakowa³o. Nie mia³am czasu bawiæ siê w pieczenie.
– Ca³y czas pisa³a¶?
Skinê³a g³ow±. By³a z siebie dumna. Gdy poustawia³a w odpowiedniej kolejno¶ci wszystkie wydarzenia z pierwszego roku, zrobi³a analizê przyczyn i skutków, bo pokazywa³o to wyra¼nie, w jaki sposób dzia³a mechanizm uprzedzeñ i jak prowadzi do podzia³ów w spo³eczeñstwie. Potem zrobi³a listê kluczowych postaci i ich charakterystykê i umie¶ci³a je w tabeli, któr± zamierza³a uzupe³niaæ opisuj±c ka¿dy rok.
– Jeszcze nie zaczê³am pisaæ... Bêdê potrzebowa³a twojej pomocy. Nie pamiêtam wszystkiego, co wydarzy³o siê w tamtym czasie, a poza tym wtedy zupe³nie inaczej rozumieli¶my pewne rzeczy. A nie chcê nic przeinaczaæ – poda³a mu plik pergaminów zape³nionych jej drobnym, regularnym pismem.
Severus przejrza³ je pobie¿nie.
– Mogê je ze sob± wzi±æ? Przeczytam wszystko i ci jutro oddam – powiedzia³, nie zastanawiaj±c siê nad tym, co mówi i dopiero po chwili dotar³o do niego, ¿e z ten sposób zaproponowa³ jej spotkanie. Merlinie, zdecydowanie lepiej w Hogwarcie! I nie dawaj jej ¿adnych kieliszków.
W Hermionie wybuchnê³a rado¶æ. Staraj±c siê opanowaæ na³o¿y³a mu porcjê ciasta.
– Widzimy siê u mnie? Czy u ciebie?
– U mnie. Przynie¶ resztê ubrañ dla Minerwy, przy okazji bêdzie mog³a porobiæ w nich magiczne skrytki.
Zjedli ciasto i wypili niezbyt mocn± kawê i w ostatniej chwili Severus przypomnia³ sobie o pluskwie.
– Zanim pójdê, wyczy¶æ jej pamiêæ – powiedzia³, podaj±c jej czarne pude³eczko.
– Ale skoro powiedzia³e¶ mi... – zaczê³a protestowaæ Hermiona, ale urwa³a, kiedy przekrzywi³ g³owê i ¶ci±gn±³ mocno brwi.
Szybko w³±czy³a komputer i pod³±czy³a pamiêæ. Severus przygl±da³ siê jej, gdy kasowa³a zawarto¶æ. Gdyby to by³ kto¶ inny, mo¿e tylko uda³aby, ¿e wykasowa³a zapis, ale nie odwa¿y³aby siê... a nawet nie chcia³a tego zrobiæ jemu. Ufa³ jej, a ona nie chcia³a straciæ tego zaufania.
Potem po¿egnali siê i Severus ¶wisn±³ przed szkoln± bramê. Krótki spacer do zamku w ciemno¶ciach dobrze mu zrobi³. Kiedy wszed³ do swoich komnat, najpierw wzi±³ zimny prysznic, a dopiero potem pozwoli³ sobie na rozmy¶lania o dzisiejszym wieczorze.
Przyja¼ñ. Powiedzia³e¶ sobie, ¿e to ma byæ przyja¼ñ. ¯a³osny, naiwny idioto...
Pokrêci³ g³ow±, bo zrozumia³, ¿e doszed³ do punktu, w którym absolutnie nie by³o miejsca na takie uczucie. To nie by³a przyja¼ñ, ale pragnienie jej. Fizyczne po¿±danie jej ca³ej. Chêæ poczucia dotyku jej skóry na jego skórze, kochania jej a¿ do koñca... Dzi¶ znalaz³ w sobie resztkê si³ na to, ¿eby odwróciæ spojrzenie od jej gestów, ale tak niewiele brakowa³o... I to go prawie z³ama³o. Czy jutro mu siê to uda? To by³o zupe³nie obezw³adniaj±ce uczucie i nie wiedzia³, jak d³ugo jeszcze bêdzie móg³ z nim walczyæ.
Lecz to nie by³o tylko po¿±danie jej cia³a. Chcia³ zdecydowanie wiêcej. Nie chcia³ pozwoliæ jej odej¶æ o poranku, ale rozpaczliwie chcia³ j± zatrzymaæ w swoim ¿yciu. Oczami wyobra¼ni widzia³, jak razem warz± eliksiry... jak on przygotowuje sk³adniki i podaje jej, ¿eby je wymiesza³a... jak siedz± razem i ona robi notatki na brzegu jego ksi±¿ek, jak pomaga mu w przygotowaniu szkolnych dokumentów, jak rozmawiaj± godzinami... chcia³, ¿eby pokaza³a mu swój ¶wiat, chcia³ zobaczyæ i zrozumieæ wszystko, co jej siê podoba. Móg³by chodziæ na spacery po mugolskich miastach, mieszkaæ w mugolskim domu, pomagaæ jej walczyæ o prawa dla skrzatów domowych... Wszystko, byle tylko móc z ni± byæ.
Nie by³o ju¿ dwóch czê¶ci jego umys³u. Racjonalna czê¶æ podda³a siê i po³±czy³a z t± drug± i w tej chwili móg³ marzyæ ju¿ tylko o tym, ¿eby spróbowaæ. Nie by³ ju¿ w stanie wmawiaæ sobie, ¿e to powinno zakoñczyæ siê na przyja¼ni. Chcia³ spróbowaæ, ale i ba³ siê, panicznie siê ba³. Gdyby go odrzuci³a, nie chcia³by tego prze¿yæ. Nie drugi raz. W tej chwili powstrzymywa³ go jeszcze ten strach, ale ...
Ale czemu mia³aby go odrzuciæ? Lily go odrzuci³a, bo zawiod³a siê na nim i wola³a jego najwiêkszego wroga. Ale nie zawiód³ Hermiony i przysi±g³ sobie, ¿e nie zawiedzie jej nigdy. Czy to dawa³o mu prawo do tego, ¿eby odwa¿yæ siê spróbowaæ?
By³a piêkna i m³oda, o wiele m³odsza od niego. Czy mia³ prawo swoim egoizmem zniszczyæ jej ¿ycie domagaj±c siê wzajemno¶ci?
Przecie¿ je¶li nie bêdzie chcia³a, to mu to oka¿e. Mo¿e warto spróbowaæ choæ trochê? Mo¿e spróbowaæ j± uwie¶æ i zobaczyæ, jak bêdzie reagowaæ? I zatrzymaæ siê przy najl¿ejszym prote¶cie...
Dochodzi³a ju¿ pó³noc, kiedy wyczerpany szalej±cymi w nim sprzeczno¶ciami ostatecznie podda³ siê. Wmówi³ sobie, ¿e zatrzyma siê, kiedy tylko zauwa¿y, ¿e Hermiona nie chce tego samego. Wiedzia³, ¿e to by³o k³amstwo, ale nie mia³ ju¿ si³y walczyæ.
Komentarze
Brak komentarzy. Mo¿e czas dodaæ swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj siê, aby móc dodaæ komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy mog± oceniaæ zawarto¶æ strony
Zaloguj siê lub zarejestruj, ¿eby móc zag³osowaæ.

Brak ocen. Mo¿e czas dodaæ swoj±?
Logowanie
Nazwa u¿ytkownika

Has³o



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj siê

Nie mo¿esz siê zalogowaæ?
Popro¶ o nowe has³o
Facebook
Shoutbox
Musisz siê zalogowaæ aby wys³aæ wiadomo¶æ.

O choinka!
03.08.2026 15:12
Dziêki Hug

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
01.08.2026 11:39
Racja, I will mourn old Hog forever, to ju¿ nie by³o to samo :v
I mimo ¿e ciê¿ko w te urodziny, to i tak wszystkiego naj naj, 17 mo¿na mieæ do 40 na spokojnie Love

O choinka!
31.07.2026 23:57
z innymi, bo brakowa³o mi pomys³ów, bo pogorszy³a siê moja sytuacja psychiczna i bo LYS zniknê³a bez s³owa

O choinka!
31.07.2026 23:57
Nie cierpiê urodzin Wrozka Nadal czujê siê na 17 lat, a ju¿ 26 na karku ;(

A co do poprzedniego Hog, bardzo têskniê. Nowy mniej mi siê podoba³, bo nie wysz³y mi poboczne, bo za ma³o pisa³am

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
26.07.2026 20:12
Jako tako, nawet mi siê sb dzi¶ ¶ni³o xD

Wspó³praca
Najaktywniejsi

1) Prefix u¿ytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix u¿ytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix u¿ytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix u¿ytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix u¿ytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix u¿ytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix u¿ytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix u¿ytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix u¿ytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix u¿ytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjêcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.28