Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakoñczone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artyku³y Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Wspó³praca z Tactic Games
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wygl±da³o ¿ycie Gauntów? Powsta³ film, który Wam to poka¿e.
>> Czytaj Wiêcej

HPnet istnieje naprawdê

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazjê spotkaæ siê w Krakowie. Jak by³o?
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

Historia pod skór± z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Ka¿dy tatua¿ niesie ze sob± jak±¶ historiê. Jakie nios± te fanowskie, zwi±zane z m³odym czarodzie...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej artyku³ów! <<

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

Remus Lupin

Tytu³: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy po¶wiêcony Remusowi. :)
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Go¶cie online: 42
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
£±cznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwiêcej userów: 1414
By³o: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artyku³ów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjêæ w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,921
Postów na forum: 319,637
Komentarzy do materia³ów: 222,019
Rozdanych pochwa³: 3,327
Wlepionych ostrze¿eñ: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejê³a Hogwart i okolice, ¶nieg mocno sypie, ale to Ciê nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz siê, co ciekawego mo¿na robiæ w weekend:

Bitwa na ¶nie¿ki to jest to! Mo¿e "zupe³nym przypadkiem" oberwie od nas przechodz±cy obok Snape.
12% [9 g³osów]

Plan to brak planu. Bêdê le¿eæ w ³ó¿ku, piæ kakao i plotkowaæ ze wspó³lokatorami z dormitorium.
40% [31 g³osów]

Mój nos utknie g³êboko w ksi±¿kach. Tylko pani Pince bêdzie mnie mog³a odgoniæ od czytania.
13% [10 g³osów]

Wymknê siê cicho do Miodowego Królestwa. Najwy¿sza pora uzupe³niæ zapasy s³odko¶ci.
9% [7 g³osów]

Postraszê we Wrzeszcz±cej Chacie. Uwielbiam ogl±daæ miny przechodniów, kiedy wydaje im siê, ¿e uciekaj± od duchów i upiorów.
12% [9 g³osów]

Ka¿da pogoda jest dobra na Quidditcha. ¦nieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 g³osów]

Ogó³em g³osów: 77
Musisz zalogowaæ siê, aby móc zag³osowaæ.
Rozpoczêto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piêtro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[NZ] HGSS Dwa S³owa
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chc± wprowadziæ supremacjê czystej krwi i wyeliminowaæ inne grupy spo³eczne. Ich pierwszymi celami s± Hermiona Granger i Severus Snape.
Autor: Prefix u¿ytkownikaAnni1111
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: +18
Przeczytano 280469 razy.
Rozdzia³y: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16], [17], [18], [19], [20], [21], [22], [23], [24], [25], [26], [27], [28], [29], [30], [31], [32], [33], [34], [35], [36], [37], [38], [39], [40], [41], [42], [43], [44], [45], [46], [47], [48], [49], [50], [51], [52], [53], [54], [55], [56], [57], [58], [59], [60], [61], [62], [63], [64], [65], [66], [67], [68], [69], [70], [71], [72], [73], [74], [75], [76], [77], [78], [79], [80], [81], [82], [83], [84], [85], [86], [87], [88], [89], [90], [91], [92], [93], [94], [95], [96], [97], [98], [99], [100], [101], [102], [103], [104], [105], [106], [107], [108], [109], [110], [111], [112], [113], [114], [115], [116], [117], [118], [119], [120], [121], [122], [123], [124], [125], [126], [127], [128], [129], [130], [131], [132], [133].
HGSS Dwa S³owa Rozdz. IV czê¶æ 18
Hermiona zaczyna pisaæ podrêcznik do Hogwartu,
a Ginny zaprasza j± do Nory na weekend
Czwartek, 23.07

List Severusa nie zosta³ opublikowany w Proroku, ale ukaza³ siê w ¯onglerze. Poniewa¿ wiêkszo¶æ ludzi kupowa³a w tej chwili obie gazety wiedz±c, ¿e z Proroka o wszystkim siê nie dowiedz±, uznaæ mo¿na by³o, ¿e czarodziejskie spo³eczeñstwo przeczyta³o, co napisa³. Za to Prorok opublikowa³ o¶wiadczenie Pete'a Earnshaw z Departamentu Edukacji o tym, ¿e rz±d nie pozostaje g³uchy na wszelkie propozycje, które do niego docieraj± i traktuje je bardzo powa¿nie. Dlatego te¿ najprawdopodobniej w przysz³ym tygodniu zorganizuje wizytê w nowej szkole, na któr± zaprosi przedstawicieli najbardziej wp³ywowych gazet i rozg³o¶ni radiowych.
Severus by³ pewny, ¿e us³yszy parê s³ów o sobie podczas obiadu i siê nie myli³. Norris by³ wyj±tkowo w¶ciek³y. Najwyra¼niej s±dzi³, ¿e po wtorkowym li¶cie ma spokój na jaki¶ czas i dzisiejsze o¶wiadczenie da im trochê czasu. Tymczasem cholerny Snape musia³ znów namieszaæ.
Lawford próbowa³ uspokoiæ przyjaciela argumentuj±c, ¿e dzi¶ Snape z pewno¶ci± przeczyta³ artyku³ i to powinno „zamkn±æ go" na jaki¶ czas.
Severus obieca³ sobie jeszcze dzi¶ przes³aæ jak±¶ odpowied¼ do Proroka i ¯onglera.
Okaza³o siê, ¿e kto¶ anonimowo poinformowa³ redakcjê Proroka, ¿e regularnie w Dziurawym Kotle odbywaj± siê spotkania grona przeciwników polityki rz±du i nastêpnie rozsy³ane s± informacje do innych, mniej odwa¿nych. Norris uzna³, ¿e nale¿y wprowadziæ kontrolê sowiej poczty, bo w ten sposób bêd± mogli wpa¶æ na ich trop. O szczegó³ach mieli porozmawiaæ w sobotê u Bensona.
Kiedy tylko wróci³ do Hogwartu, wys³a³ wiadomo¶æ Hermionie, ¿e pods³ucha³ Norrisa i Lawforda. Oczywi¶cie móg³ zaczekaæ do wieczora, ¿eby jej o tym powiedzieæ, ale... nie móg³ siê opanowaæ. Od wczorajszego wieczora brakowa³o mu jej, a poza tym czu³ jak±¶ niewypowiedzian± rado¶æ na my¶l o niej. Mo¿e dlatego, ¿e wczoraj stchórzy³ i podj±³ wreszcie decyzjê, ¿e spróbuje j± uwie¶æ.
Prócz rado¶ci ba³ siê, bo nie mia³ pojêcia, jak siê za to zabraæ. No i ca³y czas ba³ siê odrzucenia.
Hermiona potwierdzi³a, ¿e zjawi siê o siódmej, ¶wistoklikiem do jego saloniku, wiêc zanotowa³ w my¶lach, ¿e ma zdj±æ os³ony na ten czas i zabra³ siê za pisanie notatki do Proroka i ¯onglera.
Hermiona wróci³a z pracy i przebra³a siê w w±skie jeansy i do¶æ obcis³± podkoszulkê.Wiedzia³a, ¿e ma siê spotkaæ choæ na chwilê z profesor McGonagall, wiêc nie pozwoli³a sobie na ¿aden inny, bardziej kobiecy strój. Potem spakowa³a do torby kilka bluzek, w których chcia³a mieæ magiczne skrytki i zdecydowa³a siê do³±czyæ do nich równie¿ krótk± br±zow± sukienkê z dekoltem, której nie odwa¿y³a siê za³o¿yæ, kiedy wybiera³a siê warzyæ z Severusem eliksiry trzy tygodnie temu. Mia³a nadziejê, ¿e jej surowa pani profesor nie zwróci uwagi na d³ugo¶æ...
Z niecierpliwo¶ci± doczeka³a do siódmej i aktywowa³a ¶wistoklik. Kiedy wyl±dowa³a w saloniku, bez ma³a wpad³a na profesor McGonagall. Po krótkim przywitaniu, starsza czarownica poklepa³a Hermionê po ramieniu.
– S³ysza³am, ¿e mia³a¶ doskona³y pomys³ sporz±dzenia notatek do Historii Nowoczesnej.
Dziewczyna u¶miechnê³a siê niepewnie.
– To... tylko taka ma³a pomoc. Zanim nowy profesor nie napisze prawdziwego podrêcznika...
Severus wskaza³ Hermionie fotel ko³o swojego i w duchu zgrzytn±³ zêbami na widok Minerwy siadaj±cej po drugiej stronie sto³u. Szczê¶cie, ¿e potrafi³ nad sob± panowaæ, wiêc z jego twarzy nie mo¿na by³o nic wyczytaæ.
– Pododawa³em komentarze na brzegach, bo, tak jak mówi³a¶, nie wszystko wtedy dobrze zrozumieli¶cie – powiedzia³ spokojnym tonem. – Potem je przejrzymy, bo muszê ci dok³adnie wyja¶niæ, co siê wtedy dzia³o. Je¶li chodzi o twój spis chronologiczny, dorzuci³em dwie sprawy. O jednej z nich pewnie zapomnia³a¶, o drugiej nie mia³a¶ pojêcia.
– To znaczy? – spyta³a, zastanawiaj±c siê, czy faktycznie nie mia³a pojêcia. Ostatecznie ju¿ na pierwszym roku uda³o im siê wepchn±æ nos w ró¿ne sprawy.
– Zapomnia³a¶ o trolu – popatrzy³ na ni±, ciekaw, jak zareaguje.
Hermiona parsknê³a ¶miechem.
– Nie zapomnia³am, o czym¶ takim nie mo¿na zapomnieæ. Ale po prostu nie uzna³am tego za wa¿ne.
Minerwa u¶miechnê³a siê do dziewczyny.
– Osobi¶cie to wydarzenie zaliczy³abym do jednego z wa¿niejszych. Czy to nie dziêki temu powsta³o Z³ote Trio?
Severus u¶miechn±³ siê k±cikiem ust.
– Za tamtych czasów by³em bardzo daleki od nazywania was Z³otym Trio.
– Mogê siê tylko domy¶laæ, ¿e byli¶my raczej Piekielnym Trio... – mruknê³a dziewczyna. – A czemu to mia³oby byæ takie wa¿ne?
– Bo profesor Quirrell potrafi³ naraziæ bezpieczeñstwo setek uczniów, nawet tych czystej krwi, po to, ¿eby spróbowaæ dostaæ siê do Kamienia – odpar³. – Gdyby nie pies Hagrida, byæ mo¿e by mu siê to uda³o.
– Faktycznie – przyzna³a mu racjê. – A ta druga?
– Quirrell zna³ siê na legilimencji.
– To by wiele wyt³umaczy³o... A sk±d wiesz? – spyta³a zupe³nie automatycznie.
Minerwa podnios³a gwa³townie g³owê, zdumiona, ale ¿adne z nich nie zwróci³o na ni± uwagi. No wreszcie pozwoli³ jej zwracaæ siê do niego na „ty"...
– Nie wdaj±c siê w niepotrzebne szczegó³y powiem ci tylko, ¿e uda³o mu siê wejrzeæ w my¶li jednego z naszych kolegów, ¿eby dowiedzieæ siê, czego bardzo pragn±³, by potem móc mu to ofiarowaæ. I wyci±gn±æ od niego bardzo istotne wiadomo¶ci – powiedzia³ Severus.
Hermiona my¶la³a chwilê, czy przyznaæ siê do niektórych spraw. W koñcu zdecydowa³a, ¿e tak.
– I to co¶ to by³o jajo smoka?
Severus by³ zdecydowany nie zdradziæ tajemnicy Hagrida, wiêc fakt, ¿e Hermiona wyg³osi³a j± pe³n± piersi± zdecydowanie go zaskoczy³. Spojrza³ na Minerwê i uniós³ brew do góry.
– Sk±d wiesz?
– Có¿... Musieli¶my trochê pomagaæ Hagridowi przy karmieniu Norberta... I kiedy urós³ i nie mo¿na by³o ju¿ nad nim zapanowaæ, oddali¶my go przyjacio³om Charliego Wesleya, ¿eby zabrali go ze sob± do Rumuni...
Minerwa zacisnê³a usta.
– Kiedy to by³o...?
– Wtedy, kiedy Filch z³apa³ nas o pó³nocy na Wie¿y Astronomicznej... – przyzna³a dziewczyna ze skruch±.
Severus odwróci³ g³owê na bok. Rozmowa robi siê coraz bardziej interesuj±ca...
– Merlinie! – Minerwa nie umia³a tak dobrze ukrywaæ uczuæ, jak jej kolega. – Hermiono...! Jak mogli¶cie...!
– No... przecie¿ nie zostawiliby¶my Hagrida bez pomocy... Profesor Dumbledore wyrzuci³by go, gdyby siê dowiedzia³!
Starsza czarownica westchnê³a z niedowierzaniem krêc±c g³ow±, za¶ Severus zdecydowa³ pomin±æ to milczeniem. Powiedzenie jej teraz, ¿e za co¶ takiego powinno siê wywaliæ ich ze szko³y po pierwsze nie mia³o ju¿ sensu, by³o na to trochê za pó¼no, a po drugie zdecydowanie nie by³ to najlepszy sposób na uwiedzenie jej.
– Mo¿e zajmijmy siê tym, po co tu przysz³a¶ – powiedzia³ stanowczo. – Po dorzuceniu tych dwóch spraw twój spis bêdzie kompletny.
Siêgn±³ po plik notatek Hermiony z jego komentarzami na brzegach i po³o¿y³ przed nimi.
– Po pierwsze, o nadchodz±cym niebezpieczeñstwie profesor Dumbledore dowiedzia³ siê od centaurów. Gdyby nie to, byæ mo¿e Kamieñ Filozoficzny zosta³by u Nicolasa Flamela. Jak to by siê mog³o skoñczyæ, mo¿esz sobie wyobraziæ. Po drugie nie zosta³ on nawet czasowo ukryty w Gringocie, to by³ tylko rodzaj pu³apki dla tego, komu uda³oby siê do ukra¶æ...
Minerwa doskonale zna³a tamte wydarzenia, wiêc uzna³a, ¿e najlepiej bêdzie, jak wróci do siebie i zajmie siê robieniem magicznych skrytek. Poza tym nie mia³a ochoty dowiedzieæ siê o innych wydarzeniach, w których bra³a udzia³ Hermiona. Wa³êsanie siê ze smokiem o pó³nocy jej wystarczy³o.
Hermiona podziêkowa³a jej jeszcze raz za pomoc i po¿egna³a siê serdecznie. Oboje skrycie odetchnêli z ulg±. Wreszcie zostali sami.
Severus zacz±³ jej wyja¶niaæ wszystkie niezrozumia³e wówczas sprawy. Robi³a na bie¿±co notatki, tak jak to robi³a jako asystentka Rockmana. Czasami pyta³a, chc±c znaæ wiêcej szczegó³ów, niekoniecznie, ¿eby móc o tym napisaæ, ale choæby dla samej siebie. Czasami za¶ Severus dopytywa³ siê w jaki sposób dowiedzieli siê tego czy owego.
Kiedy pisa³a, Severus pochyla³ siê ku niej i mog³a czuæ ciep³o promieniuj±ce od jego rêki tu¿ ko³o jej rêki i drugiej, na oparciu jej fotela i robi³o siê jej miêkko. Gdy prostowa³a siê, bez ma³a mog³a oprzeæ siê o niego. Pachnia³ jakim¶ ostrym, mêskim szamponem albo wod± po goleniu i zanim zaczyna³a na nowo pisaæ, wci±ga³a g³êboko powietrze, by chwilê d³u¿ej cieszyæ siê jego zapachem. I czu³a, ¿e mog³aby tak spêdziæ ca³e tygodnie, miesi±ce ws³uchuj±c siê w jego g³êboki, aksamitny g³os tu¿ przy jej uchu...
By³o ju¿ po dziesi±tej, kiedy skoñczyli dyskutowaæ na temat sprowadzenia do Hogwartu zwierciad³a Ain Eingarp.
– Skoñczmy na dzisiaj. Musisz byæ zmêczona – zdecydowa³ Severus, patrz±c na jej notatki.
– Nie... nie jestem... – zaprotestowa³a dziewczyna i na widok ostatnich linijek zapisanych trochê rozchwianym pismem doda³a. – Chcesz powiedzieæ, ¿e zaczê³am bazgraæ?
Pokrêci³ delikatnie g³ow±.
– Masz... piêkny charakter pisma – powiedzia³ miêkko i odszuka³ jej oczy.
– Och... dziêkujê – u¶miechnê³a siê i odwróci³a wzrok czuj±c, jak siê rumieni.
Severus przywo³a³ czarne pude³eczko.
– Pods³ucha³em dzi¶ Norrisa i Lawforda. Ods³uchaj tego jutro.
– Mówili co¶ wa¿nego?
– Najwa¿niejsze z tego jest to, ¿e Norris chce wprowadziæ kontrolê sowiej poczty, bo kto¶ poinformowa³ Proroka o odbywaj±cych siê regularnie w Dziurawym Kotle spotkaniach przeciwników obecnego rz±du.
Hermiona obróci³a siê ku niemu gwa³townie i zakry³a usta d³oni±.
– Merlinie! Trzeba ich ostrzec! Je¶li ich z³api±...
– Ju¿ to zrobi³em. Wys³a³em sowê do Toma, ¿eby przekaza³ wiadomo¶æ komu trzeba. Nie podpisa³em siê, dla nich nie ma znaczenia kto ich ostrzega.
– My¶lisz, ¿e bêd± dalej siê spotykaæ?
– Niektórzy mo¿e siê przestrasz±, ale wiêkszo¶æ z nich po prostu zejdzie do podziemia. Musz± siê dobrze ukryæ, wtedy Norris ich nie dostanie.
– Je¶li ich z³apie, z pewno¶ci± skoñcz± w Azkabanie – westchnê³a, przygryzaj±c lekko doln± wargê.
Severus pokrêci³ przecz±co g³ow± i delikatnie musn±³ palcami jej policzek i zatrzyma³ go na k±ciku jej ust.
– Nie... Nie rób tak... – szepn±³.
Hermiona rozchyli³a usta, bo zrobi³o siê jej s³abo. Jedyn± rzecz±, jaka przysz³a jej go g³owy, by³o kiwniêcie g³ow±.
– Je¶li czego¶ siê dowiemy, od razu ich poinformujemy. Jutro napiszê do Toma, ¿e bêdê nadal siê z nimi kontaktowa³ przez niego.
Prze³knê³a z trudem i znów skinê³a, nie wiedz±c do koñca na co siê zgadza. Nie umia³a nawet zebraæ my¶li.
– Przees³cham to – wymamrota³a, siêgaj±c po pude³eczko. – Ale jutro... jak mam to oddaæ?
– Jutro pods³ucham ich i przejrzê potem moje wspomnienie. Oddasz mi wieczorem... Je¶li oczywi¶cie bêdziesz mia³a czas.
Hermiona u¶miechnê³a siê trochê nieprzytomnie.
– Oczywi¶cie, ¿e bêdê mia³a! Jutro o siódmej, tak?
– Doskonale. Wiêc do jutra, Hermiono. I dziêkujê ci bardzo, ¿e znajdujesz dla mnie czas. Nawet nie wiesz, jak bardzo liczy siê dla mnie twoja pomoc.
– Och, to... to... cieszê siê, ¿e mogê co¶ dla ciebie zrobiæ!
Severus podziêkowa³ ³agodnym u¶miechem.
– Dobranoc, Hermiono. I do jutra.
– Do jutra, Severusie... Dobranoc.


Pi±tek, 24.07

W pi±tkowym Proroku ukaza³a siê odpowied¼ Ministra na apel Francuzów o zmianê decyzji o zamkniêciu granic. Hermiona siedzia³a na Pok±tnej w niewielkim barze, wci¶niêta w k±t i czyta³a Proroka. Gdy zobaczy³a wypowied¼ Kingsleya, niemal jêknê³a.
„ Wielka Brytania jest suwerennym krajem i nie potrzebuje zgody ani porad rz±dów innych krajów do podejmowania decyzji dotycz±cych spraw wewnêtrznych. Proponujê, ¿eby francuski Minister zaj±³ siê sprawami swojego kraju i uspokojeniem krytycznej sytuacji, która w tej chwili panuje we Francji."
Biedny Kingsley...
Chwilê zastanawia³a siê, jak zareaguje francuski Minister na to o¶wiadczenie. Kiedy pomy¶la³a, ¿e dobrze by³oby, gdyby skontaktowa³a siê z Jean Jacquesem przez Ricky'ego, przypomnia³o siê jej, ¿e powinna go poprosiæ o zorganizowanie ochrony jej rodziców. Sama nie wymy¶li³a nic lepszego i istotnie, czas by³ najwy¿szy siê tym zaj±æ. To z kolei nasunê³o jej pomys³, ¿e z Severusem powinni otoczyæ jego dom Zaklêciem Fideliusa.
Severus...
Patrzy³a nadal w gazetê, ale przesta³a widzieæ ruszaj±ce siê postacie na zdjêciach. Od wczorajszego wieczora ci±gle powraca³a my¶l± do chwili, kiedy dotkn±³ jej policzka i ust. Ile¿ to mia³a teraz pomys³ów, jak mog³a zareagowaæ... co mog³a zrobiæ, ¿eby w jaki¶ sposób sprowokowaæ go do dalszej reakcji.
Wyobra¿a³a sobie dziesi±tki scen, kiedy to przytrzymuje jego d³oñ i wtula siê w ni± zamykaj±c oczy, a kiedy je otwiera, widzi go tak bardzo, bardzo blisko... albo jak bierze j± w swoje obie d³onie i...
Nie umia³a wymy¶liæ, co sta³oby siê potem, ale z pewno¶ci± zrozumia³by, co wtedy czu³a.
Teraz. Tymczasem jedyne, co wczoraj zrobi³a, to stanie z rozdziawion± gêb±, wpatrywanie siê w niego têpo, jak ta krowa i mamrotanie bezsensownie pod nosem.. Szczyt elegancji, doprawdy!
Westchnê³a ciê¿ko. Wczoraj odnios³a wra¿enie, ¿e co¶ siê dzieje, co¶ czego nie rozumia³a, lecz odczuwa³a, ale nie umia³a powiedzieæ, co to by³o. To jak chwilami pochyla³ siê ku niej... jakby szuka³ jej blisko¶ci.
Czy to mo¿liwe, ¿e on te¿ co¶ czuje...? Zaczyna³a siê ju¿ zupe³nie w tym gubiæ.
W Proroku nic ciekawego ju¿ nie znalaz³a, wiêc siêgnê³a po ¯onglera. Na wszelki wypadek schowa³a gazetê miêdzy stronami Proroka.
Dzi¶ ¯ongler mia³ cztery strony. Na pierwszej znalaz³a informacjê, ¿e z powodu poczynañ Ministerstwa Lovegood zaczyna siê ukrywaæ, ale gwarantuje, ¿e ka¿dy „Dodatek Specjalny" – jak nazywa³ krótkie wydania, które zaczê³y pojawiaæ siê codziennie od pewnego czasu – bêdzie ukazywa³ siê regularnie.
Hermiona zd±¿y³a siê zmartwiæ tym, ¿e kontakt z Lovegoodem bêdzie od teraz utrudniony i serce zabi³o jej mocniej, kiedy otworzy³a gazetê i na drugiej stronie zobaczy³a zdjêcie Severusa. W pierwszej chwili s±dzi³a, ¿e to mugolskie zdjêcie, bo spogl±da³ nieruchomo gdzie¶ przed siebie. Mia³ zwyk³y, powa¿ny, spokojny wyraz twarzy. Ale po chwili za³o¿y³ cia¶niej po³y szaty, skrzy¿owa³ rêce na piersi i potrz±sn±³ g³ow± odrzucaj±c kosmyk w³osów, który osun±³ mu siê na policzek. Na zdjêciu mia³ krótsze w³osy ni¿ teraz i blad± twarz, na której dostrzec mo¿na by³o dumê. Pewnie to zdjêcie zrobione tu¿ po jego procesie.
Dotknê³a zdjêcia czubkami palców i u¶miechnê³a siê delikatnie na my¶l, ¿e spo¶ród tych wszystkich ludzi, którzy bêd± je ogl±daæ tylko ona ma szczê¶cie ogl±daæ t± twarz u¶miechniêt±...
Czy choæby ju¿ to nie znaczy, ¿e co¶ miêdzy nami jest? Byæ mo¿e... byæ mo¿e, moja droga...
Zaczê³a czytaæ krótk± notatkê.
„Min±³ ponad tydzieñ od mojego apelu w sprawie nowej szko³y. Proponowa³em ustanowienie Komisji, która mia³aby skontrolowaæ, czy odpowiada ona nie tylko powszechnie przyjêtym normom, ale spe³nia wszystkie oczywiste zasady bezpieczeñstwa. Radzi³em skorzystaæ z autorytetów spoza naszego kraju. Sugerowa³em najbardziej oczywiste punkty, które mog± spowodowaæ problemy.
Do dzi¶ nie widzê sensownej odpowiedzi. Moje pisma wysy³ane do redakcji Proroka s± ignorowane.
Dochodzê do wniosku, ¿e albo rz±d jest g³uchy jak pieñ, albo kryje siê za tym co¶ o wiele powa¿niejszego. Czy¿bym jednak siê nie myli³ i chodzi³o tu o próbê odizolowania mugolskich dzieci?
Je¶li tak, to proponujê zadaæ sobie pytanie w jakim celu. I po raz kolejny odsy³am do wydañ ¯onglera sprzed dwóch lat, bo nie s±dzê, ¿eby obecnie kto¶ traktowa³ powa¿nie Proroka, który w dzisiejszych czasach s³u¿y chyba tylko do wycierania rz±dowych butów."
Hermionie zrobi³o siê gor±co z zupe³nie innego powodu. Od³o¿y³a gazetê i spojrza³a przestraszonym wzrokiem dooko³a.
Merlinie, po tym artykule chyba go zabij±! Skalkulowane ryzyko, jasne...
Na dole strony widnia³a relacja z protestu sprzed dwóch tygodni, nazwana przez Lovegooda „ostatnim legalnym protestem". Na s±siedniej stronie, obok rysunku bia³ej ró¿y z wieloma wielkimi, ostrymi kolcami w kszta³cie ró¿d¿ek, mo¿na by³o przeczytaæ ostrze¿enie, ¿e obecnie wszelki protest przeciw Ministerstwu jest nielegalny i bêdzie karany. Ksenofiliusz nie omieszka³ dodaæ, ¿e mo¿na siê domy¶laæ czemu to ma dowodziæ.
„Sytuacja jest trochê podobna do tej sprzed kilku laty. Ró¿nica jest taka, ¿e teraz WIEMY, ¿e mamy po naszej stronie Severusa Snape'a."
Hermiona postanowi³a nie kusiæ losu i schowaæ gazetê. W tej chwili ¿y³a, bo Rockman by³ przekonany, ¿e stoi po ich stronie. Tylko od jej dobrej gry zale¿a³o, jak d³ugo jeszcze bêd± jej wierzyæ.
Na czwartej stronie by³o pe³no listów do redakcji, ale uzna³a, ¿e te przeczyta w domu, przed wycieczk± do Hogwartu.
Na czytanie jednak nie mia³a czasu. Kiedy tylko wybra³a ubranie na dzisiejszy wieczór, us³ysza³a wo³anie Ginny przez kominek. Rudow³osa chcia³a j± zaprosiæ na weekend do Nory.
– Do Nory? – zapyta³a Hermiona unios³a brwi do góry i popatrzy³a na przyjació³kê, jakby ta ca³kiem oszala³a.
– Mo¿e nie na ca³y weekend – Ginny zaczê³a siê lekko wycofywaæ. – Ale choæ na jeden dzieñ... W niedzielê po po³udniu mama chce wyprawiæ urodziny Harry'ego, bo w nastêpny weekend Billa, Fleur i Charliego nie bêdzie...
– Nie wiem, Ginny... Bardzo bym chcia³a byæ na urodzinach Harry'ego... ale.. – Hermiona westchnê³a i odwróci³a spojrzenie. – Nie umiem sobie wyobraziæ ... nie chcê spotkaæ twojego brata – powiedzia³a gwa³townie.
– Miona... przecie¿ nie mo¿esz unikaæ nas ca³e ¿ycie z powodu tego kretyna! – jêknê³a Ginny.
– Wiem...
I pomy¶leæ, ¿e ju¿ mia³a taki dobry nastrój! Ale jak tylko przypomnia³a sobie Rona... Spu¶ci³a g³owê, ¿eby ukryæ grymas, który pojawi³ siê jej na twarzy.
– Ginny... Nie wiem. Mo¿e wpadnê na chwilê, zobaczê. Obiecujê ci, ¿e pomy¶lê o tym i dam ci jutro znaæ, dobrze? – odpar³a po chwili, staraj±c nadaæ twarzy spokojny wyraz.
Rudow³osa spojrza³a baczniej na przyjació³kê, która wygl±da³a na zmêczon±.
– Co w ogóle u ciebie s³ychaæ? – spyta³a niepewnie.
– W porz±dku – wzruszy³a ramionami Hermiona.
Ginny spojrza³a na swoje rêce.
– Tak sobie rozmawiali¶my z Harry'm... wiesz, czytujemy gazety i widzimy, co siê dzieje... I boimy siê, ¿e siê jako¶ w to wpl±ta³a¶.
Hermiona zerknê³a szybko na kominek.
– Sk±d takie przypuszczenia?
– Bo wyra¼nie widzimy, ¿e Snape siê z tym nie zgada. A skoro wy ze dwoje razem pracujecie... to chyba oczywiste...
– Nie my¶lcie za du¿o. Sama widzisz, ¿e to siê mo¿e ¼le skoñczyæ – uciê³a dyskusjê Hermiona.
– W ka¿dym razie ¿yczê wam powodzenia... i ¿eby to siê jak najszybciej skoñczy³o.
– Czemu jak najszybciej?! – spyta³a zaskoczona dziewczyna, my¶l±c jednocze¶nie, ¿e chyba pierwszy raz a¿ tak nie zgadza siê ze swoj± przyjació³k±.
Ta odgarnê³a w³osy do ty³u i rzuci³a jej troskliwe spojrzenie.
– Bo wygl±dasz na bardzo zmêczon±. I... na trochê zrezygnowan±.
Hermiona zdawa³a sobie sprawê, ¿e nie mo¿e ani potwierdziæ, ani zaprzeczyæ.
– Nic takiego. Po prostu ma³o sypiam.
– Kto¶ ci ukrad³ barany? – za¿artowa³a Ginny.
– Jakie barany? – Hermiona zerknê³a na zegarek i stwierdzi³a, ¿e zosta³o jej jeszcze tylko pó³ godziny na przebranie siê, uczesanie i umalowanie. Ma³o.
– No wiesz, te do liczenia...
– Ginny, przecie¿ mieszkamy w mie¶cie, o czym ty mówisz?
Ginny machnê³a rêk±. Hermiona najwyra¼niej albo lecia³a z nóg ze zmêczenia, albo nie by³a w nastroju na ¿arty skoro nie za³apa³a. Nagle przypomnia³a sobie ich ostatni± rozmowê. Albo Snape jej ci±gle docina, wbrew temu co mówi³a, albo...
– Daj mi znaæ jutro rano, dobrze? I pamiêtaj, ¿e niezale¿nie od tego, co zrobi³ ci mój durny brat, wszyscy bardzo ciê kochamy...
Hermiona u¶miechnê³a siê do przyjació³ki, nadal lekko wzdrygaj±c na wspomnienie o Ronie.
– Dziêkujê. Dam ci znaæ, przyrzekam – powiedzia³a tonem, który w jaki¶ sposób koñczy³ dyskusjê.
Ginny wsta³a, po¿egna³a siê i fiuuknê³a do siebie, Hermiona za¶ posz³a szybko siê przebraæ.


Komentarze
Brak komentarzy. Mo¿e czas dodaæ swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj siê, aby móc dodaæ komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy mog± oceniaæ zawarto¶æ strony
Zaloguj siê lub zarejestruj, ¿eby móc zag³osowaæ.

Brak ocen. Mo¿e czas dodaæ swoj±?
Logowanie
Nazwa u¿ytkownika

Has³o



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj siê

Nie mo¿esz siê zalogowaæ?
Popro¶ o nowe has³o
Facebook
Shoutbox
Musisz siê zalogowaæ aby wys³aæ wiadomo¶æ.

O choinka!
03.08.2026 15:12
Dziêki Hug

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
01.08.2026 11:39
Racja, I will mourn old Hog forever, to ju¿ nie by³o to samo :v
I mimo ¿e ciê¿ko w te urodziny, to i tak wszystkiego naj naj, 17 mo¿na mieæ do 40 na spokojnie Love

O choinka!
31.07.2026 23:57
z innymi, bo brakowa³o mi pomys³ów, bo pogorszy³a siê moja sytuacja psychiczna i bo LYS zniknê³a bez s³owa

O choinka!
31.07.2026 23:57
Nie cierpiê urodzin Wrozka Nadal czujê siê na 17 lat, a ju¿ 26 na karku ;(

A co do poprzedniego Hog, bardzo têskniê. Nowy mniej mi siê podoba³, bo nie wysz³y mi poboczne, bo za ma³o pisa³am

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
26.07.2026 20:12
Jako tako, nawet mi siê sb dzi¶ ¶ni³o xD

Wspó³praca
Najaktywniejsi

1) Prefix u¿ytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix u¿ytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix u¿ytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix u¿ytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix u¿ytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix u¿ytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix u¿ytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix u¿ytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix u¿ytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix u¿ytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjêcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.26