Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakoñczone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artyku³y Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Wspó³praca z Tactic Games
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wygl±da³o ¿ycie Gauntów? Powsta³ film, który Wam to poka¿e.
>> Czytaj Wiêcej

HPnet istnieje naprawdê

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazjê spotkaæ siê w Krakowie. Jak by³o?
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

Historia pod skór± z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Ka¿dy tatua¿ niesie ze sob± jak±¶ historiê. Jakie nios± te fanowskie, zwi±zane z m³odym czarodzie...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej artyku³ów! <<

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

Remus Lupin

Tytu³: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy po¶wiêcony Remusowi. :)
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Go¶cie online: 44
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
£±cznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwiêcej userów: 1414
By³o: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artyku³ów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjêæ w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,921
Postów na forum: 319,637
Komentarzy do materia³ów: 222,019
Rozdanych pochwa³: 3,327
Wlepionych ostrze¿eñ: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejê³a Hogwart i okolice, ¶nieg mocno sypie, ale to Ciê nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz siê, co ciekawego mo¿na robiæ w weekend:

Bitwa na ¶nie¿ki to jest to! Mo¿e "zupe³nym przypadkiem" oberwie od nas przechodz±cy obok Snape.
12% [9 g³osów]

Plan to brak planu. Bêdê le¿eæ w ³ó¿ku, piæ kakao i plotkowaæ ze wspó³lokatorami z dormitorium.
40% [31 g³osów]

Mój nos utknie g³êboko w ksi±¿kach. Tylko pani Pince bêdzie mnie mog³a odgoniæ od czytania.
13% [10 g³osów]

Wymknê siê cicho do Miodowego Królestwa. Najwy¿sza pora uzupe³niæ zapasy s³odko¶ci.
9% [7 g³osów]

Postraszê we Wrzeszcz±cej Chacie. Uwielbiam ogl±daæ miny przechodniów, kiedy wydaje im siê, ¿e uciekaj± od duchów i upiorów.
12% [9 g³osów]

Ka¿da pogoda jest dobra na Quidditcha. ¦nieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 g³osów]

Ogó³em g³osów: 77
Musisz zalogowaæ siê, aby móc zag³osowaæ.
Rozpoczêto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piêtro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[NZ] HGSS Dwa S³owa
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chc± wprowadziæ supremacjê czystej krwi i wyeliminowaæ inne grupy spo³eczne. Ich pierwszymi celami s± Hermiona Granger i Severus Snape.
Autor: Prefix u¿ytkownikaAnni1111
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: +18
Przeczytano 280465 razy.
Rozdzia³y: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16], [17], [18], [19], [20], [21], [22], [23], [24], [25], [26], [27], [28], [29], [30], [31], [32], [33], [34], [35], [36], [37], [38], [39], [40], [41], [42], [43], [44], [45], [46], [47], [48], [49], [50], [51], [52], [53], [54], [55], [56], [57], [58], [59], [60], [61], [62], [63], [64], [65], [66], [67], [68], [69], [70], [71], [72], [73], [74], [75], [76], [77], [78], [79], [80], [81], [82], [83], [84], [85], [86], [87], [88], [89], [90], [91], [92], [93], [94], [95], [96], [97], [98], [99], [100], [101], [102], [103], [104], [105], [106], [107], [108], [109], [110], [111], [112], [113], [114], [115], [116], [117], [118], [119], [120], [121], [122], [123], [124], [125], [126], [127], [128], [129], [130], [131], [132], [133].
HGSS Dwa S³owa Rozdz. IV czê¶æ 8
Czê¶æ 8, w której Hermiona odmawia pro¶bie Severusa i uzasadnia to w najbardziej bolesny dla niego sposób
Czwartek, 9.07

Trochê przed szóst± Hermiona i Severus aportowali siê w drugim wymiarze w lesie nieopodal posiad³o¶ci Lawforda. S³oñce prze¶wieca³o przez korony drzew i ³agodny wiaterek sprawia³, ¿e by³o przyjemnie ciep³o, a nie gor±co. Niós³ ze sob± zapach lasu; trawy, mokrej ¶ció³ki, kory i igie³ ¶wierków zmieszany z leciutk± woni± ogniska. Stukanie dziêcio³ów, ¶wiergot innych ptaków i szum drzew brzmia³y wspaniale.
Severus zdecydowa³, ¿e zaczn± od Lawforda, ale zamiast zaczaiæ siê ko³o domku my¶liwskiego bêd± obserwowaæ wej¶cie do domu. Gdyby Lawford zdecydowa³ siê przyj±æ wszystkich gdzie¶ w domu, mogliby ich przegapiæ.
– Je¶li do ósmej nie bêdzie nikogo, u¿yjemy zmieniacza czasu i spróbujemy obserwowaæ kogo¶ innego – powiedzia³, kiedy planowali ten wypad.
Hermiona mia³a tylko nadziejê, ¿e nie bêdzie to u Smitha. Tam pods³uch nie dzia³a³, wiêc Severus musia³by wzi±æ jej wspomnienia b±d¼ u¿yæ legilimencji, ¿eby móc wszystko przeanalizowaæ. Nie wiedzia³a, co gorsze. Od wtorkowego ¶niadania, kiedy to zbudzi³ j± w ostatniej chwili i kiedy ona szybko siê my³a i ubiera³a do pracy, a on przygotowa³ jej ¶niadanie, nie widzieli siê. Nie mog³a przestaæ o nim my¶leæ. O nim, o jego dotyku, o jego zapachu... bez ma³a czu³a jego d³onie we w³osach, jego usta na czole... Marzy³a co by by³o, gdyby podnios³a wtedy g³owê... czy poczu³aby je na swoich? ¦ni³a na jawie sny tak gor±ce, ¿e traci³a zmys³y i oddech i ca³e jej cia³o kona³o z têsknoty.
Zdecydowanie, to nie by³o co¶, co powinien ogl±daæ.
Kiedy ju¿ wylewitowali siebie nawzajem przez olbrzymi± bramê ze z³oconymi prêtami i doszli do oddalonego pa³acyku, usiedli pod drzewami i czekaj±c na pojawienie siê Norrisa i reszty, zaczêli rozmawiaæ o ostatnich wydarzeniach.

W dzisiejszym Proroku pojawi³ siê artyku³ na temat wczorajszych i przedwczorajszych wydarzeñ. Czytaj±c ¯onglera mia³o siê wra¿enie, ¿e chodzi o dwie zupe³nie inne sprawy. Naturalnie o wiele bardziej wierzyli Lovegoodowi ni¿ Prorokowi.
We wtorek rano w ¦w. Mungu pojawi³a siê m³oda czarownica w szóstym miesi±cu ci±¿y na zwyk³e badania kontrolne. Na tym koñczy³o siê podobieñstwo w obu gazetach. Zgodnie z Prorokiem Uzdrowiciele, po zrobieniu wszystkich niezbêdnych badañ odkryli, ¿e p³ód ma powa¿ne wady rozwojowe i trzeba usun±æ ci±¿ê. ¯ongler za¶ napisa³, ¿e „odkrycie" nast±pi³o po dwóch bardzo pobie¿nych badaniach.
Pozosta³e ró¿nice by³y jeszcze bardziej kolosalne. Kobieta nie wyrazi³a na to zgody, ale wtedy Naczelny Uzdrowiciel zdecydowa³, ¿e nale¿y wykonaæ zabieg i zapowiedzia³ go na nastêpny dzieñ i kobieta zosta³a zamkniêta w jednej z sal. Nikt nie zwróci³ uwagi, ¿e po po³udniu przyszed³ do kobiety jej m±¿ i gdy dowiedzia³ siê o wszystkim, wybieg³ z Kliniki po pomoc. Jego przyjaciele nag³o¶nili sprawê w Dziurawym Kotle i jeszcze tego samego wieczoru odby³o siê tam co¶ na podobieñstwo narady wojennej. Na Pok±tnej ludzie nie rozprawiali o niczym innym i zbulwersowani, ci±gnêli do niewielkiego baru, który tego dnia bez ma³a trzaska³ w szwach. Kto¶ zaproponowa³ wdarcie siê z samego rana do Kliniki i wyci±gniêcie stamt±d kobiety. Wiêkszo¶æ zaaprobowa³a pomys³ i og³osi³a zbiórkê o siódmej rano pod Klinik±. Nazajutrz o siódmej zebra³o siê ko³o dwustu czarodziejów, którzy, z mê¿em kobiety na czele, wkroczyli na Izbê Przyjêæ i domagali siê wypuszczenia czarownicy. Zaalarmowany personel próbowa³ stawiæ opór, Naczelny Uzdrowiciel wezwa³ na pomoc Aurorów i kiedy ci aportowali siê i próbowali wyrzuciæ czarodziejów na zewn±trz, rozgorza³a bitwa. Aurorzy byli nie¼le wyszkoleni, ale ich osza³amiacze, zaklêcia rozbrajaj±ce i blokady niewiele mog³y zdzia³aæ przeciw rozjuszonemu t³umowi. Poniewa¿ by³o tam sporo czarodziejów mugolskiego pochodzenia, polecia³y nie tylko zaklêcia. Aurorzy, niektórzy spetryfikowani, bez ko¶ci, opuchniêci, z posklejanymi koñczynami, o¶lepieni i og³uszeni, niektórzy z po³amanymi nosami, wybitymi zêbami i podbitymi oczami zostali zwi±zani jak baleron. Grupa czarodziejów zosta³a na dole, ¿eby ich pilnowaæ, reszta za¶ pobieg³a na drugie piêtro i wdar³a siê na Oddzia³ Badañ i Uzdrawiania Dora¼nego. Kobieta, która czeka³a ju¿ na przeniesienie na Oddzia³ Zabiegów, zosta³a bez ma³a wyniesiona stamt±d na zewn±trz. T³um opu¶ci³ Klinikê zostawiaj±c Aurorów w rêkach Uzdrowicieli. Jak to kto¶ uj±³: „Wykwalifikowani Uzdrowiciele byli przecie¿ na miejscu, wiêc by³oby niepowetowan± strat± odebraæ im szansê na profesjonaln± opiekê".
– Ca³e szczê¶cie, ¿e to siê tak skoñczy³o – westchnê³a z ulgi Hermiona, kiedy ju¿ opowiedzia³a Severusowi, co mówili ludzie w Ministerstwie. – Kiedy pomy¶lê o tym, ¿e chcieli to zrobiæ tylko dlatego, ¿e to dziecko nie by³oby czystej krwi.
– Miejmy nadziejê, ¿e Lawfordowi uda³o siê przemówiæ Norrisowi do rozs±dku. Wyra¼nie widaæ, ¿e nie tylko Scott jest temu przeciwny – stwierdzi³ Severus.
– Norris posun±³ siê za daleko. Chocia¿ bior±c pod uwagê notatki od Jean Jacquesa, ma w tym niez³± wprawê.
Zaczêli zastanawiaæ siê, co mo¿na zrobiæ z posiadanymi informacjami. Severus ju¿ trochê o tym my¶la³, ale w zesz³ym tygodniu by³ zbyt zajêty, ¿eby doj¶æ do jakich¶ sensownych wniosków. Teraz, kiedy odpad³o ju¿ warzenie eliksiru do podmiany, znale¼li sposób na podmienienie sk³adnika Watkinsowi i listy do nowych uczniów zosta³y wys³ane, bêdzie mia³ wiêcej czasu i z pewno¶ci± co¶ wymy¶li.
Minê³a siódma i nikt siê nie pojawi³. Postanowili czekaæ dok³adnie do ósmej i przenie¶æ siê do Bensona.
Hermiona przez chwilê waha³a siê, czy porozmawiaæ z Severusem o ró¿d¿ce i w koñcu zdecydowa³a, ¿e im szybciej to zrobi, tym lepiej dla niego.
– Sporo my¶la³am o tym, co siê sta³o u Scotta – powiedzia³a, siêgaj±c po ¶wie¿o opad³y li¶æ, by zaj±æ czym¶ rêce i zaczê³a go obskubywaæ. – I s±dzê, ¿e powinni¶my zacz±æ braæ ze sob± nasze drugie ró¿d¿ki.
Severus nad tym siê nie zastanawia³. Jasne, próbowa³e¶ siê skupiæ na czymkolwiek innym ni¿ my¶lenie o niej.
– Co masz na my¶li?
– Gdyby¶ to by³ ty i gdybym podda³a siê Smithowi, z pewno¶ci± by nam odebrali ró¿d¿ki. Pewnie nie zabiliby nas natychmiast, tylko gdzie¶ uwiêzili, pewni, ¿e bez ró¿d¿ek nie uda siê nam uciec – kiedy to powiedzia³a, Severus skin±³ g³ow±.
– Ale gdyby¶my mieli nasze drugie ró¿d¿ki...
– Masz racjê – przyzna³.
By³ ca³kowicie pewien, ¿e nie zabiliby ich natychmiast. A ju¿ szczególnie nie Hermiony. Przypomnia³ sobie swój koszmarny sen i skrzywi³ siê. Stara³ siê odsun±æ te my¶li jak najdalej od siebie i mo¿e te¿ dlatego NIE CHCIA£ siê zastanawiaæ nad tym, co by siê mog³o staæ, gdyby... Ale mia³a ca³kowit± racjê. Nigdy nie wiedzieli, co mo¿e siê przydarzyæ i co mo¿e byæ im potrzebne, ale ka¿da dodatkowa przewaga by³a na warta funty galeonów. Skoro ju¿ mieli drugie ró¿d¿ki...
– Od nastêpnego razu bierzmy je ze sob±.
Hermiona u¶miechnê³a siê w g³êbi ducha. Uda³o jej siê go przekonaæ choæby do brania nowej ró¿d¿ki na ich wyprawy. Musia³a jeszcze spróbowaæ nak³oniæ go do u¿ywania jej wszêdzie.
– My¶lê, ¿e powinni¶my ci±gle ich u¿ywaæ. Wiesz, ¿eby siê z nimi oswoiæ i ¿eby ró¿d¿ki oswoi³y siê z nami. I ¿eby mieæ odruch brania zawsze ich obu, gdziekolwiek idziemy.
– Wpierw musimy siê zastanowiæ jak je ukryæ. Nikt nie mo¿e zobaczyæ nas z dwiema ró¿d¿kami.
Listek zosta³ obskubany zupe³nie, wiêc dziewczyna siêgnê³a po nastêpny.
– Mogê zrobiæ nam ukryte kieszonki w ka¿dym ubraniu.
Severus spojrza³ na ni± unosz±c lekko usta w u¶miechu. My¶l odrobinê, idioto! Wygl±da na to, ¿e chyba straci³e¶ rozum! Minerwa mo¿e nam zrobiæ skrytki we wszystkim, w czym chcemy!
– Albo mo¿emy kupiæ sobie gdzie¶ sakiewki ze skóry wsi±kiewki – doda³a Hermiona, przypominaj±c sobie prezent, który dosta³ kiedy¶ Harry od Hagrida.
– Poproszê Minerwê, ¿eby zrobi³a nam skrytki. O wiele lepsze ni¿ sakiewki. Nikt nie bêdzie nawet wiedzia³, ¿e je mamy.
– Genialne!
Cudownie, bêdzie j± nosi³ i w koñcu zacznie jej u¿ywaæ!
Severus zamy¶li³ siê. Skoro ju¿ byli przy temacie, powinien jej powiedzieæ, ¿e w ¿adnym wypadku nie powinna robiæ tego, co zrobi³a; poddawaæ siê wrogowi tylko dlatego, ¿e kto¶ inny by³ zagro¿ony. Przysz³o mu do g³owy, ¿e maj±c drug± ró¿d¿kê, Hermiona bêdzie mia³a jeszcze wiêksz± sk³onno¶æ do nara¿ania siê. Do tej pory nie rozmawia³ z ni± o jej decyzji, ale bêdzie trzeba, im szybciej tym lepiej. Nawet teraz. Nigdy nie wiadomo, co za chwilê siê stanie i co jej jeszcze przyjdzie do g³owy. Poza tym mieli jeszcze trochê czasu.
Przesiad³ siê ko³o niej i dziewczyna, zdumiona, podnios³a na niego czekoladowe oczy.
– Hermiono, s±dzê, ¿e powinni¶my porozmawiaæ o tym, co siê sta³o w poniedzia³ek.
– Tak...?
– Po pierwsze... chcia³bym ci bardzo, naprawdê bardzo, podziêkowaæ. Nikt nigdy niczego takiego dla mnie nie zrobi³. Nie odwa¿y³ siê zaryzykowaæ, nie tylko ¿yciem, ale choæby pozycj± w¶ród innych. Jeste¶ pierwsz± i jedyn± osob±, która siê na co¶ takiego zdoby³a. To... To dla mnie bardzo du¿o znaczy.
Patrzy³ na lew± rêkê na kolanach, wiêc Hermiona przykry³a j± ³agodnie swoj±.
– Nie dziêkuj mi, to by³o ca³kowicie normalne.
Co¶ w nim zapragnê³o nagle sple¶æ palce z jej palcami, ale zacisn±³ zêby i zmusi³ siê do powiedzenia reszty.
– Ale ... nie powinna¶ czego¶ takiego robiæ. Nigdy.
Hermiona zesztywnia³a i spojrza³a na niego zaskoczona.
– Je¶li chcesz mi powiedzieæ, ¿e twoje ¿ycie nie jest tego warte, to...
– Nie chodzi mi o to – tak naprawdê to uwa¿a³, ¿e doprawdy, ON nie by³ warty tego, co dla niego robi³a. – Mam na my¶li to, ¿e oboje mamy... misjê do spe³nienia. Gdyby mi co¶ siê sta³o, musisz byæ gotowa realizowaæ j± dalej.
– Ale...
– Pozwól mi skoñczyæ. Nie powinna¶ w ¿adnym wypadku ryzykowaæ swoim ¿yciem dla mnie. Nie wa¿ne, co mog³oby mi siê staæ.
Hermiona potrz±snê³a przecz±co g³ow±. Mowy nie ma!
– Bardzo mnie... ujê³o to, ¿e potrafi³a¶ siê na co¶ takiego zdobyæ, ale muszê ciê prosiæ o to, ¿eby¶ nigdy wiêcej tego nie robi³a.
– Nie!
– Pos³uchaj...
Dziewczyna usiad³a na kolanach, twarz± do niego, z wyrazem uporu, ale i bólu na twarzy.
– Nie! Nie mog³abym...
Severus westchn±³.
– Wiem, ¿e to nie jest ³atwe.
– To jest niemo¿liwe, a nie „ nie ³atwe"!
– Oczywi¶cie, ¿e jest mo¿liwe. Czasem trzeba umieæ po¶wiêciæ kogo¶, ¿eby móc wygraæ. W takich sytuacjach to, czy jest nam ³atwo to zrobiæ czy nie, siê nie liczy.
Hermiona nagle przypomnia³a sobie, jak Harry opowiada³, co kaza³ mu obiecaæ Dumbledore, kiedy wyruszyli razem po horkruksa. ¯±da³ absolutnego pos³uszeñstwa, nawet je¶li Harry mia³by go zostawiæ umieraj±cego.
– Jak my¶lisz, czemu zabi³em Dumbledore'a? – spyta³ równocze¶nie Severus, patrz±c na ni± smutno.
Hermiona z³apa³a siê za g³owê. To nie to samo! Ty go nie kocha³e¶!
– Obiecaj mi.
– Nie!
– Obiecaj mi, proszê, ¿e nigdy tego nie zrobisz! – powtórzy³ Severus z naciskiem.
– Nie, nie i jeszcze raz NIE!
– Hermiono!
– To w takim razie ty te¿ mi obiecaj, ¿e nie zrobisz tego samego dla mnie! ¯e nie bêdziesz próbowa³ mnie ratowaæ!
Severus a¿ gwa³townie nabra³ powietrza. W jednej sekundzie przypomnia³ sobie swój ostatni koszmar i u¶wiadomi³ sobie, ¿e nie by³by w stanie tego zrobiæ. Próbowa³ zdobyæ siê na powiedzenie „Tak", ale nie umia³, po prostu nie umia³!
Hermiona usiad³a na powrót pod drzewem, wzburzona i zdeterminowana nic mu nie obiecywaæ. Serce wali³o w niej tak, ¿e ledwo udawa³o siê jej z³apaæ oddech. Umia³a tylko my¶leæ o tym, ¿e ani on, ani Harry nie kochali Dumbledore'a, ¿e to nie by³o to samo!
– Ja to co innego – odezwa³ siê w koñcu Severus. Nie odpowiedzia³a, wiêc kontynuowa³. – Jestem w innej sytuacji...
Zagryz³a mocno usta. Nie mog³a mu siê przyznaæ do swoich uczuæ, wiêc szuka³a rozpaczliwie jakiego¶ innego pretekstu, ¿eby móc mu odmówiæ. Zacisnê³a piê¶ci i poczu³a pier¶cionek wbijaj±cy siê jej w d³oñ. Pier¶cionek!
Nag³ym ruchem podsunê³a mu go przed oczy.
– Jeste¶my w dok³adnie takiej samej sytuacji! I ty i ja sk³adali¶my przysiêgê!
Nag³e zrozumienie rozdar³o mu serce na tysi±ce kawa³ków. To dlatego! Broni³a ciê tylko dlatego, ¿e z³o¿y³a przysiêgê...
Skupi³ siê na zachowaniu spokojnego, beznamiêtnego wyrazu twarzy, ale mia³ ochotê krzyczeæ i wyæ. Gdzie¶ w g³êbi duszy mia³ nadziejê, ¿e jednak cokolwiek dla niej znaczy³, ¿e zaryzykowa³a dla NIEGO, a tymczasem zrozumia³, ¿e zrobi³a to, ¿eby wype³niæ do koñca to, co obieca³a podczas ceremonii.
Pewnie s±dzi, ¿e to co¶ jak Przysiêga Wieczysta i umrze, je¶li jej nie dotrzyma...
Gorycz by³a tak wielka i tak nieprzeparta, ¿e odwróci³ g³owê w inn± stronê i nawet nie widzia³, jak Hermiona ociera ³zy z policzków. Zapad³o miedzy nimi niewygodne milczenie.

¯adne z nich nie umia³o powiedzieæ ile czasu tak siedzieli, ka¿de z nich pogr±¿one we w³asnym bólu, blisko siebie i jednocze¶nie tak daleko, w dwóch ró¿nych ¶wiatach. Dopiero szczêk otwieranych drzwi sprawi³, ¿e wrócili do rzeczywisto¶ci.
Z pa³acu niemal wybieg³ korpulentny mê¿czyzna i to podbiegaj±c, to id±c szybko uda³ siê do bramy. Po paru chwilach na ganek wyszed³ Lawford i spojrza³ ze zdziwieniem na zbli¿aj±cego siê Stone'a asystowanego przez s³u¿±cego.
– Alain? Co ty tu robisz?
Stone u¶cisn±³ mu serdecznie rêkê.
– Jak to „co robiê'... Przyszed³em na naradê.
– Ale to nie u mnie, ale u Petera. Wejd¼, mamy jeszcze trochê czasu – odwróci³ siê w stronê domu. – Piêkna pogoda, ale co bêdziemy tak staæ, napijmy siê czego¶.
Oboje weszli do ¶rodka, s³u¿±cy zamkn±³ drzwi i oddali³ siê pospiesznie, pewnie po to, ¿eby obs³u¿yæ swojego pana i jego nieoczekiwanego go¶cia.
– Czyli narada jest u Norrisa – odezwa³a siê Hermiona i a¿ wzdrygnê³a siê, bo ledwo pozna³a swój g³os.
– Aportujmy siê do niego – powiedzia³ Severus. – Id¼ przede mn±.
Hermiona ju¿ chcia³a zaprotestowaæ, ale przygryz³a usta i skinê³a g³ow±. Ostatnio zazwyczaj trzymali siê za rêce, a teraz mia³a aportowaæ siê sama... Obróci³a siê w miejscu, poczu³a znajome uczucie ¶ciskania i kiedy otworzy³a oczy, by³a przed domem Norrisa. Severus pojawi³ siê zaraz za ni± i odsun±³ siê natychmiast na bok.
Brama by³a zamkniêta, wiêc przedostali siê na drug± stronê dok³adnie w ten sam sposób, co u Lawforda i podeszli do domu. Nigdy jeszcze tu nie byli i musieli rozpoznaæ teren zanim przyjd± inni.
Zagl±daj±c przez okna ró¿nych pomieszczeñ zorientowali siê mniej wiêcej, co jest gdzie, ale nie mogli z ca³± pewno¶ci± powiedzieæ, w którym z nich odbêdzie siê narada.
Do tego sprawa trochê siê skomplikowa³a. Hermiona zagl±da³a w³a¶nie przez okna salonu, kiedy do pomieszczenia wszed³ skrzat domowy, siêgn±³ po co¶ stoj±cego za drzwiami i natychmiast wyszed³. Dziewczyna odskoczy³a od okna i opar³a siê o ¶cianê.
– Severus...! – zawo³a³a cicho i kiedy zwróci³ na ni± uwagê, pokaza³a mu na migi, ¿e ma siê schowaæ.
Przebieg³a szybko przed oknem i stanê³a pod ¶cian± ko³o niego.
– Norris ma skrzata domowego.
Severus skrzywi³ siê trochê. Natychmiast zrozumia³ o co jej chodzi. U¿ywali drugiego wymiaru, ale nie do koñca umieli powiedzieæ, jak i na kogo on dzia³a. Francuzi te¿ nie wiedzieli, bo u nich drugi wymiar funkcjonowa³ zupe³nie inaczej. Poza tym o niektórych mo¿liwo¶ciach nawet nie rozmawiali, bo nie s±dzili, ¿e takowe siê pojawi±. A poniewa¿ magia skrzatów bardzo siê ró¿ni³a od magii ludzkiej, nie mogli byæ pewni, ¿e skrzat ich nie zauwa¿y, czy nie wyczuje.
Zacz±³ pospiesznie my¶leæ nad tym, jak mog± pod³o¿yæ pluskwê. Hermiona nic nie mówi³a, zastanawia³a siê dok³adnie nad tym samym. Nagle us³yszeli cichy trzask aportacji i kawa³ek przed domem aportowa³ siê Rockman. Podszed³ do drzwi i poci±gn±³ za ³añcuszek, który zako³ysa³ dzwonkiem gdzie¶ w ¶rodku. Po chwili kto¶ otworzy³ drzwi i Rockman wszed³ bez s³owa.
– Pewnie to skrzat – szepnê³a Hermiona. Gdyby to by³ jaki¶ czarodziej, zapewne Rockman by siê z nim przywita³.
Po paru minutach pojawi³ siê Scott, aportuj±c siê mniej wiêcej w tym samym miejscu, po nim Lawford i Stone. Zaraz za nimi aportowa³ siê Smith i w koñcu Benson. Watkins siê spó¼nia³.
Nagle Severus obróci³ siê do Hermiony.
– Daj mi szybko pluskwê! Jak tylko pojawi siê Watkins, skonfundujê go i przyklejê mu pluskwê do ubrania.
Hermiona natychmiast siêgnê³a po drucik, odklei³a spód dwustronnej ta¶my samoprzylepnej i poda³a Severusowi. Ten zbli¿y³ siê do miejsca, gdzie wszyscy siê pojawiali i czeka³.
Watkins aportowa³ siê parê minut pó¼niej. Gdyby Hermiona nie widzia³a Severusa i nie wiedzia³a, co zamierza zrobiæ, powiedzia³aby, ¿e Watkins potkn±³ siê i przewróci³ prosto na ty³ek. Musia³ uderzyæ siê tak mocno, ¿e przez chwilê siedzia³ nieruchomo zaciskaj±c zêby i odchylaj±c g³owê do ty³u. Widzia³a, jak Severus pochyli³ siê nad nim i przyklei³ mu drucik od wewn±trz nogawki od spodni na wysoko¶ci kostki. Zd±¿y³ do niej wróciæ, kiedy Watkins jêkn±³ i spróbowa³ siê podnie¶æ. W koñcu mu siê to uda³o i bardzo wolno ruszy³ do drzwi.
Hermiona u¶miechnê³a siê rado¶nie do Severusa, ale ten nie odpowiedzia³ w ¿aden sposób, tylko siêgn±³ do kieszeni po s³uchawkê i w³o¿y³ j± sobie do ucha. Poczu³a jakby nagle s³oñce zasz³o i u¶miech zblad³ i spe³z³ z jej twarzy. Ze smêtn± min± osunê³a siê na ziemiê i zrobi³a to samo.
Komentarze
Brak komentarzy. Mo¿e czas dodaæ swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj siê, aby móc dodaæ komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy mog± oceniaæ zawarto¶æ strony
Zaloguj siê lub zarejestruj, ¿eby móc zag³osowaæ.

Brak ocen. Mo¿e czas dodaæ swoj±?
Logowanie
Nazwa u¿ytkownika

Has³o



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj siê

Nie mo¿esz siê zalogowaæ?
Popro¶ o nowe has³o
Facebook
Shoutbox
Musisz siê zalogowaæ aby wys³aæ wiadomo¶æ.

O choinka!
03.08.2026 15:12
Dziêki Hug

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
01.08.2026 11:39
Racja, I will mourn old Hog forever, to ju¿ nie by³o to samo :v
I mimo ¿e ciê¿ko w te urodziny, to i tak wszystkiego naj naj, 17 mo¿na mieæ do 40 na spokojnie Love

O choinka!
31.07.2026 23:57
z innymi, bo brakowa³o mi pomys³ów, bo pogorszy³a siê moja sytuacja psychiczna i bo LYS zniknê³a bez s³owa

O choinka!
31.07.2026 23:57
Nie cierpiê urodzin Wrozka Nadal czujê siê na 17 lat, a ju¿ 26 na karku ;(

A co do poprzedniego Hog, bardzo têskniê. Nowy mniej mi siê podoba³, bo nie wysz³y mi poboczne, bo za ma³o pisa³am

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
26.07.2026 20:12
Jako tako, nawet mi siê sb dzi¶ ¶ni³o xD

Wspó³praca
Najaktywniejsi

1) Prefix u¿ytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix u¿ytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix u¿ytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix u¿ytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix u¿ytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix u¿ytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix u¿ytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix u¿ytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix u¿ytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix u¿ytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjêcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.33