Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakoñczone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artyku³y Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Wspó³praca z Tactic Games
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wygl±da³o ¿ycie Gauntów? Powsta³ film, który Wam to poka¿e.
>> Czytaj Wiêcej

HPnet istnieje naprawdê

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazjê spotkaæ siê w Krakowie. Jak by³o?
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

Historia pod skór± z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Ka¿dy tatua¿ niesie ze sob± jak±¶ historiê. Jakie nios± te fanowskie, zwi±zane z m³odym czarodzie...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej artyku³ów! <<

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

Remus Lupin

Tytu³: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy po¶wiêcony Remusowi. :)
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Go¶cie online: 37
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
£±cznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwiêcej userów: 1414
By³o: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artyku³ów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjêæ w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,921
Postów na forum: 319,637
Komentarzy do materia³ów: 222,019
Rozdanych pochwa³: 3,327
Wlepionych ostrze¿eñ: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejê³a Hogwart i okolice, ¶nieg mocno sypie, ale to Ciê nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz siê, co ciekawego mo¿na robiæ w weekend:

Bitwa na ¶nie¿ki to jest to! Mo¿e "zupe³nym przypadkiem" oberwie od nas przechodz±cy obok Snape.
12% [9 g³osów]

Plan to brak planu. Bêdê le¿eæ w ³ó¿ku, piæ kakao i plotkowaæ ze wspó³lokatorami z dormitorium.
40% [31 g³osów]

Mój nos utknie g³êboko w ksi±¿kach. Tylko pani Pince bêdzie mnie mog³a odgoniæ od czytania.
13% [10 g³osów]

Wymknê siê cicho do Miodowego Królestwa. Najwy¿sza pora uzupe³niæ zapasy s³odko¶ci.
9% [7 g³osów]

Postraszê we Wrzeszcz±cej Chacie. Uwielbiam ogl±daæ miny przechodniów, kiedy wydaje im siê, ¿e uciekaj± od duchów i upiorów.
12% [9 g³osów]

Ka¿da pogoda jest dobra na Quidditcha. ¦nieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 g³osów]

Ogó³em g³osów: 77
Musisz zalogowaæ siê, aby móc zag³osowaæ.
Rozpoczêto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piêtro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[NZ] HGSS Dwa S³owa
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chc± wprowadziæ supremacjê czystej krwi i wyeliminowaæ inne grupy spo³eczne. Ich pierwszymi celami s± Hermiona Granger i Severus Snape.
Autor: Prefix u¿ytkownikaAnni1111
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: +18
Przeczytano 280482 razy.
Rozdzia³y: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16], [17], [18], [19], [20], [21], [22], [23], [24], [25], [26], [27], [28], [29], [30], [31], [32], [33], [34], [35], [36], [37], [38], [39], [40], [41], [42], [43], [44], [45], [46], [47], [48], [49], [50], [51], [52], [53], [54], [55], [56], [57], [58], [59], [60], [61], [62], [63], [64], [65], [66], [67], [68], [69], [70], [71], [72], [73], [74], [75], [76], [77], [78], [79], [80], [81], [82], [83], [84], [85], [86], [87], [88], [89], [90], [91], [92], [93], [94], [95], [96], [97], [98], [99], [100], [101], [102], [103], [104], [105], [106], [107], [108], [109], [110], [111], [112], [113], [114], [115], [116], [117], [118], [119], [120], [121], [122], [123], [124], [125], [126], [127], [128], [129], [130], [131], [132], [133].
HGSS Dwa S³owa Rozdz. V czê¶æ 1
Minerwa nabiera podejrzeñ co do Hermiony,
a Smith i Lawford zanosz± Norrisowi bardzo z³e wie¶ci
Wtorek, 28.07

Severus zapozna³ Minerwê z planem pod³o¿enia w³osa dopiero nazajutrz. Poprzedniego wieczora nie by³ w stanie. By³ pijany szczê¶ciem i nie potrafi³ siê uspokoiæ. Jeszcze u Hermiony pomy¶la³, ¿eby pój¶æ do Hogsmeade i dopiero stamt±d wróciæ do zamku okrê¿n±, d³u¿sz± drog±, ale dopiero wiele kroków za szkoln± bram± zorientowa³ siê, ¿e poszed³ prosto do Hogwartu. Szed³ do siebie nic nie widz±c i stan±wszy przed drzwiami nie rozumia³, jak móg³ tam do¶æ tak prêdko. Wchodz±c do gabinetu na wszelki wypadek przybra³ powa¿ny wyraz twarzy, ale na pozdrowienia Albusa odpowiedzia³ tylko machniêciem rêki i szybko znikn±³ za drzwiami do komnat.
Usiad³ na ³ó¿ku, schowa³ twarz w rêkach i umia³ tylko u¶miechaæ siê i my¶leæ o kilku ostatnich godzinach.
Po raz pierwszy w ¿yciu rzeczywisto¶æ by³a lepsza ni¿ sny i marzenia, po raz pierwszy tak naprawdê chcia³ ¿yæ, lecz nie dla siebie, ale dla niej, chcia³ jej ofiarowaæ wszystko, choæ wiedzia³, ¿e niczego od niego nie oczekuje, pragn±³ zrobiæ wszystko, by uczyniæ j± szczê¶liw±, bo zrozumia³, ¿e tylko w ten sposób on sam móg³ byæ szczê¶liwy.
Ledwo siê po¿egnali, a ju¿ za ni± têskni³.

Severus Snape wreszcie odkry³ uczucie zwane mi³o¶ci± i po raz pierwszy w ¿yciu cieszy³ siê, ¿e przegra³ walkê z samym sob±.

Zszed³ na ¶niadanie przepe³niony energi± i ochot± do dzia³ania, choæ w nocy nie spa³ za wiele. Zaczarowane niebo by³o idealnie b³êkitnie, bez ¶ladu ani jednej chmurki, co doskonale pasowa³o do jego nastroju. Minerwa siedzia³a ju¿ przy stole, wiêc poda³ jej jak zwykle rêkê i usiad³ po przeciwnej stronie.
– Pó¼no wczoraj wróci³e¶ – powiedzia³a, podsuwaj±c mu talerz z kie³baskami, za którymi siê rozgl±da³. – Wszystko posz³o wam dobrze?
Och, gdyby¶ tylko wiedzia³a JAK dobrze...
– ¦wietnie. Twoja Gryfonka mia³a wspania³y pomys³ na Smitha. Dziêki niej nasz Auror prze¿yje niezapomniane chwile w swoim ¿yciu – odpowiedzia³, u¶miechaj±c siê do talerza i na nowo przypominaj±c sobie, jak siê ca³owali.
Minerwa spojrza³a na niego wyra¼nie zaintrygowana.
– Co takiego wymy¶li³a?
Severus pokrêci³ g³ow± i odstawi³ talerz na bok.
– Pamiêtasz, jak na drugim roku przemieni³a siê w kota?
– Drugi rok? – zmarszczy³a brwi Minerwa, przeszukuj±c w pamiêci ostatnie lata. – To wtedy, kiedy mieli¶my tu Lockharta?
– S±dzi³em, ¿e bêdziesz raczej pamiêtaæ otwarcie Komnaty Tajemnic, a nie tego u¶miechniêtego idiotê?
– Otwarcie Komnaty by³o faktycznie epokowym wydarzeniem, ale ten, jak siê o nim ³askawie wyrazi³e¶, idiota, by³ chyba jeszcze bardziej epokowy. Ale zostaw Lockharta, to takiego wymy¶li³a Hermiona? – ponagli³a go Minerwa.
Severus znów u¶miechn±³ siê rado¶nie i tym razem Minerwa poczu³a siê zgo³a oszo³omiona. Co takiego, o Merlinie, ona mog³a wymy¶liæ?!
– Mam przyj±æ Smitha w peruce – wyja¶ni³.
To tylko skomplikowa³o sprawê. Minerwa od³o¿y³a ³y¿kê na stó³ i popatrzy³a dziwnie na Severusa.
– To wszystko? Ten genialny pomys³ to za³o¿enie peruki?
– Mam schowaæ moje w³osy pod perukê, a na szacie po³o¿yæ inny w³os.
– Chyba nie kota?! Przecie¿ to bêdzie podejrzane, szczególnie po tym, co ostatnio mówi³e¶ – zaprotestowa³a Minerwa.
Do sali wlecia³a sowa i podlecia³a do sto³u. Przez chwilê bi³a skrzyd³ami szukaj±c wolnego miejsca do wyl±dowania i zmierzwi³a w³osy Severusowi, który bezwiednie odgarn±³ je za ucho. Kiedy w koñcu zostawi³a Proroka i ¯onglera i dosta³a kawa³ek bekonu, Severus dokoñczy³.
– Nie, to bêd± ludzkie w³osy. Ale chyba najlepiej bêdzie, jak ci poka¿ê wspomnienie, ¿eby¶ zobaczy³a czyje. Bo w³a¶nie to jest genialne.
– Nie ukrywam, ¿e tak chyba faktycznie bêdzie najlepiej, bo w tej chwili muszê przyznaæ, ¿e niewiele rozumiem z twoich wyja¶nieñ. O ile wiem, nigdy nie pozwala³e¶ studentom dawaæ tak beznadziejnych odpowiedzi – powiedzia³a w koñcu trochê sarkastycznie.
Ale o dziwo jej kolega nie warkn±³ na ni±, ale pokiwa³ g³ow±. Mia³a tylko nadziejê, ¿e wspomnienie bêdzie rzeczywi¶cie genialne.

Po ¶niadaniu Severus wróci³ do swoich komnat przygotowaæ wspomnienie. Normalnie nie by³o to skomplikowane, ale dzi¶ musia³ bardzo uwa¿aæ, ¿eby nie pokazaæ za du¿o. Dlatego, kiedy w jego my¶lach brunetka przesz³a ko³o niego i wysz³a na dwór, smagn±³ ró¿d¿k± i przerwa³ cieniutk± nitkê i umie¶ci³ srebrzyst± mgie³kê w my¶lodsiewni. Nastêpnie wrzuci³ szczyptê proszku do kominka i przywo³a³ Minerwê.
– Patrz uwa¿nie na osobê, która ma d³ugie czarne w³osy – podpowiedzia³, wskazuj±c jej p³ask± misê.
Czarownica pochyli³a siê nad naczyniem i zanurzy³a twarz w p³ynnej substancji. Przygl±da³ siê jej, gdy tak tkwi³a parê minut, a¿ w koñcu wyprostowa³a siê pomagaj±c sobie rêkoma.
Mia³a wyra¼nie rozbawiony wyraz twarzy.
– Chcesz mi powiedzieæ, ¿e Smith przemieni siê w t± kobietê?! – zapyta³a z niedowierzaniem. – Merlinie... !
– Wyobra¼ sobie ich miny – poradzi³ Severus, ruchem ró¿d¿ki opró¿niaj±c my¶lodsiewniê. – Jestem pewny, ¿e ju¿ znale¼li kogo¶, kogo chc± zabiæ, tak jak ostatnim razem i Smithowi brakuje tylko moich w³osów. Kiedy zamiast mnie przemieni siê w t± kobietê... trochê siê zdziwi – u¶miechn±³ siê kolejny raz tego poranka. – I jestem pewien, ¿e letnia szata nie wytrzyma.
Minerwa zas³oni³a sobie usta d³oni±.
– Faktycznie, Smith bêdzie mia³ co wspominaæ – parsknê³a ¶miechem i spowa¿nia³a. – Ale to rozwi±¿e problem tylko tymczasowo. Jestem pewna, ¿e za chwilê bêd± szukaæ jakiego¶ innego rozwi±zania. Bêdziemy musieli zacz±æ o tym my¶leæ.
– W tej chwili niewiele wymy¶limy. Musimy ich pods³uchaæ, ¿eby wiedzieæ, co bêd± chcieli zrobiæ dalej.
Minerwa trochê niechêtnie musia³a siê z nim zgodziæ.

Gdy wróci³a zamy¶lona do swoich komnat, stanê³a przy oknie i spogl±daj±c na zielon± trawê u¶miechnê³a siê lekko z niedowierzaniem na wspomnienie tego, co przed chwil± widzia³a. Nie tylko grubawej czarnow³osej kobiety, ale równie¿ i miny Hermiony, kiedy tamta popatrzy³a na Severusa, a potem przesz³a potr±caj±c go. Jej ma³a Gryfonka by³a wyra¼nie w¶ciek³a.
Ciekawe, czy Severus co¶ zauwa¿y³.


Norris odk³ada³ w³a¶nie na bok d³ugi raport, którzy przygotowa³ dla Ministra, kiedy us³ysza³ pukanie do drzwi. Po sposobie stukania pozna³, ¿e to jego sekretarka.
Co ta zdzira chce ode mnie o tej porze, przecie¿ mówi³em jej wyra¼nie, ¿e do pi±tej ma mi nie przeszkadzaæ...
– Wej¶æ! – warkn±³ niechêtnie.
Pani Flynn wesz³a niepewnie do jego gabinetu i zatrzyma³a siê tu¿ za drzwiami.
– Przepraszam, ¿e przeszkadzam, ale przyszli panowie Smith i Lawford w bardzo wa¿nej sprawie.
Spojrza³ na ni± zaskoczony i natychmiast przybra³ normalny wyraz twarzy.
– Niech wejd±.
Kobieta otworzy³a szerzej drzwi i zaprosi³a go¶ci gestem do ¶rodka, po czym z ulg± zamknê³a je z drugiej strony. To by³a jej ulubiona czynno¶æ w pracy – zamykanie drzwi Z DRUGIEJ strony Norrisa.
Norris wsta³, ¿eby przywitaæ siê z przyjacielem i Smithem i uderzy³a go ich dziwna blado¶æ.
– Co siê dzieje? – spyta³ krótko, kiedy oboje ju¿ usiedli na fotelach.
Smith zerkn±³ k±tem oka na Lawforda. Lepiej by³o, ¿eby to on wszystko powiedzia³.
– Dzi¶ rano przyszli do mnie robotnicy z Rathlin i powiedzieli, ¿e na wyspie pojawi³o siê pe³no Mugoli... – Lawford nie mia³ ochoty byæ pos³añcem z³ych nowin, ale czu³, ¿e nie ma wyj¶cia. – Bardzo du¿o... Wiêc poszed³em po Teddy'ego i razem aportowali¶my siê w zamku w niewidkach, ¿eby przyjrzeæ siê, co siê tam dzieje... – urwa³.
– No i co siê tam dzieje? – ponagli³ go Norris po chwili.
Lawford popatrzy³ na Smitha i z powrotem na Norrisa.
– Pojawili siê mugolscy wojownicy. Wiesz, ci których mugole nazywaj± wojskowymi. S± ich tysi±ce. Na ca³ej wyspie. Rozstawili setki domów, namiotów, ¶ci±gnêli ich maszyny wojskowe, co je¿d¿± i lataj±... i najgorsze z tego wszystkiego jest to, ¿e zaczêli urz±dzaæ siê w zamku... Ca³e szczê¶cie, ¿e aportowali¶my siê w niewidkach, bo by³o ich tam pe³no. Robotnicy uciekli, kiedy tylko wojskowi weszli do ¶rodka i kiedy tam wrócili¶my, w³a¶nie rozk³adali ich rzeczy w Wielkiej Sali.
Norris zesztywnia³ i milcza³.
– Sprawdzili¶my wyspê aportuj±c siê w ró¿nych miejscach – ci±gn±³ Lawford. – S± wszêdzie. Wygl±da to tak, jakby bawili siê w wojnê czy co¶... podzielili siê na wiele grup, rozbili obozy i kontaktuj± siê ze sob±. Teddy posiedzia³ d³u¿ej w zamku, ¿eby ich pods³uchaæ – skin±³ na Smitha, który niechêtnie przej±³ pa³eczkê.
– Z tego, co mówili, wynika, ¿e to potrwa wiele miesiêcy. Mówili co¶ o operacjach morskich, l±dowych i powietrznych i o jaki¶ symulacjach akcji.
Do Norrisa zaczê³a docieraæ ca³a sytuacja i poczu³, ¿e za chwilê pêknie.
– Czyli wyrzucili nas stamt±d, tak? – spyta³ cicho, dr¿±cym g³osem. – Nie mo¿emy tam wróciæ, tak?
Smith poczu³ siê pewniej, wiêc odpar³ zak³adaj±c nogê na nogê.
– Peter, z tego, co widzieli¶my i s³yszeli¶my wynika, ¿e nie. Wiele tysiêcy mugoli obsadzi³o wyspê na wiele miesiêcy, ustawicznie siê przemieszczaj± i zajêli zamek, robi±c sobie z niego bazê. Nie ma mowy o tym, ¿eby jutrzejsze spotkanie z pras± mog³o siê odbyæ. Kiedy zobacz± tam tyle mugo...
– Kurwa maæ! – wrzasn±³ Norris, wal±c piê¶ci± w biurko i spu¶ci³ g³owê, ¿eby ukryæ na chwilê grymas w¶ciek³o¶ci.
Smith urwa³ natychmiast. Ju¿ raz widzia³, jak Norris dosta³ sza³u, wola³ przez to nie przechodziæ drugi raz.
– Cholerny, pieprzony ¶wiat! Jak to mo¿liwe?! Jak to siê mog³o staæ?! Dlaczego nikt nie pomy¶la³ o zabezpieczeniach antymugolskich?!
Smith i Lawford popatrzyli po sobie sp³oszonym wzrokiem. Istotnie, powinni zacz±æ od tego, ¿eby otoczyæ ca³y teren zaklêciami antymugolskimi, tak samo jak Hogwart... Za to odpowiedzialny by³ Smith i teraz mê¿czyzna zblad³ jeszcze bardziej.
– Powinni¶cie uczyniæ zamek nienanoszalnym, ukryæ go zupe³nie! Nie tylko stracili¶my szko³ê, ale i bêdziemy musieli t³umaczyæ siê wszystkim, ¿e wydali¶my na darmo tysi±ce galeonów! – rykn±³ Norris, wstaj±c gwa³townie. – Banda kretynów! Którzy nie potrafi± o niczym pomy¶leæ! Czy do was dociera, ¿e w³a¶nie szlag trafi³ najwa¿niejszy punkt w naszych planach?! Wszystko, co przygotowywali¶my od miesiêcy, stracone!
Podszed³ do ¶ciany i r±bn±³ w ni± piê¶ci±.
– Mo¿e znajdziemy jaki¶ sposób... ¿eby ich stamt±d wykurzyæ... – b±kn±³ cicho Smith.
– Ty idioto, je¶li cokolwiek zrobimy, pojawi siê kolejne parê tysiêcy, ¿eby sprawdziæ, co siê dzieje! – wydar³ siê Norris, odwracaj±c siê do niego. – Schrzani³e¶ ca³± sprawê od pocz±tku i teraz zamiast siê do tego przyznaæ, wynajdujesz mi jakie¶ kretyñskie rozwi±zania?! – kiedy da³ krok w jego stronê, Smith opar³ siê g³êbiej w fotelu i zacisn±³ odruchowo ró¿d¿kê w rêku. – Idiota! Pracujê z idiot±! Najprostszej sprawy nie potrafisz za³atwiæ!
Lawford w duchu cieszy³ siê, ¿e to nie on odpowiada³ za zabezpieczenia na Rathlin, postanowi³ jednak pomóc trochê Smithowi.
– Peter, nikt nie my¶la³, ¿e na niezamieszka³ej przez dziesi±tki lat wyspie mog± nagle pojawiæ siê mugole. Nie przypuszczali¶my, ¿e co¶ takiego mo¿e siê zdarzyæ. Nie mamy ¿adnego kontaktu w tamtym ¶rodowisku i ...
Norris zerkn±³ niechêtnie na przyjaciela.
– Davy, w³a¶nie widaæ, ¿e nikt nie my¶la³. A on powinien my¶leæ! – machn±³ rêk±, wskazuj±c na Smitha. – Szef Aurorów, który odpowiada za bezpieczeñstwo, nie umie nawet pomy¶leæ, ¿eby zabezpieczyæ najwa¿niejszy punkt naszego programu...!
Usiad³ ciê¿ko za biurkiem.
– Zastanówmy siê. Jest jaka¶ szansa, ¿eby siê ich pozbyæ w ¶rodê, choæby na godzinê, ¿eby mo¿na by³o pokazaæ szko³ê przedstawicielom prasy?
– Jak dla mnie nie ma ¿adnej szansy – odpar³ Lawford.
– Cudownie. Przegrali¶my z kretesem, Snape znów jest gór±. Czy w takim razie mo¿na ich siê pozbyæ pó¼niej?
Lawford popatrzy³ na Smitha, który siedzia³ nadal blady jak p³ótno.
– Nie widzê, jak...
Norris wzi±³ ró¿d¿kê i zacz±³ siê ni± bawiæ, rozmy¶laj±c.
– Zmieniacz czasu? Cofn±æ siê o kilka dni?
Smith pokrêci³ g³ow±.
– Z tego, co mówili robotnicy, pierwsze grupy mugoli zaczê³y siê pojawiaæ ju¿ tydzieñ temu, ale nie wchodzili do zamku. I by³o ich o wiele mniej. I ju¿ wcze¶niej latali nad zamkiem, jakby sprawdzali teren...
– To czemu, do jasnej cholerny, wcze¶niej siê o tym nie dowiedzia³em?! – warkn±³ na nowo Norris.
Lawford wykrzywi³ siê.
– Dok³adnie o to samo zapytali¶my robotników. Powiedzieli, ¿e nie wydawa³o im siê to specjalnie wa¿ne...
– Pieprzona banda idiotów! Smith, póki nie wymy¶limy, co dalej, trzymaj ich w areszcie. Nie chcê, ¿eby chodzili i gadali o tym, co widzieli! Czy chocia¿ TO jest jasne?!
Smith skin±³ g³ow± i spu¶ci³ wzrok na nogi. Norris zastanawia³ siê chwilê.
– Czyli nie mamy wyboru i musimy wys³aæ szlamy do Hogwartu. Po prostu cudownie.
Lawford pochyli³ siê do przodu opieraj±c rêce na kolanach.
– Mo¿e spróbujmy prze³o¿yæ o tydzieñ spotkanie z pras±, mo¿e jednak znajdziemy jaki¶ sposób, ¿eby choæ na chwilê usun±æ stamt±d mugoli. Chodzi mi o to, ¿e w tej chwili nie wiemy, jak to zrobiæ, ale mo¿e jak rozeznamy siê bardziej w sytuacji... mo¿e znajdzie siê jakie¶ rozwi±zanie.
Smith natychmiast popar³ go.
– Zamknê wszystkich w areszcie tymczasowym, najlepiej w Ministerstwie, ¿eby ich mieæ na oku...
– ¯eby ich wszyscy zobaczyli i pytali, co siê dzieje? – sykn±³ Norris. – Zamknij ich z areszcie w Azkabanie, w ten sposób nikt nie bêdzie o niczym wiedzia³! Dementorom nic nie musisz mówiæ. Mów dalej, Davidzie.
Ale Lawford nie mia³ ju¿ wiêcej pomys³ów.
– O której masz jutro spotkanie ze Snapem? – spyta³ Smitha.
– O piêtnastej.
– Mo¿e rzuciæ na niego Imperiusa – zaproponowa³ Lawford, patrz±c na Norrisa.
Ten zaprzeczy³ natychmiast.
– Wolê go zaszanta¿owaæ. Wtedy za³atwimy go raz na zawsze i nie bêdzie trzeba pilnowaæ, czy Imperius nie s³abnie i go nadzorowaæ, jak to robimy z Shakleboltem. Sam bêdzie siê pilnowa³ i wiedzia³ po której stronie ma byæ. I nie spieprz tego tym razem – dorzuci³, patrz±c z³ym wzrokiem na Smitha. – Przygotowa³e¶ ju¿ wszystko?
– Co masz na my¶li...? – odpar³ ten niepewnie.
– Co mam na my¶li?! Jak tylko bêdziesz mia³ w³os Snape'a, masz natychmiast przemieniæ siê w niego i kogo¶ zabiæ, tak ¿eby jaki¶ mugol to zobaczy³! Mam nadziejê, ¿e nie muszê mówiæ ci, jak to zrobiæ! – Norris wyra¼nie postanowi³ wy¿yæ siê dzi¶ na Aurorze.
– Ach, to! Tak, ju¿ mam plan! – zawo³a³ Smith z ulg±. – Niedaleko mnie jest mugolski ¿³obek czy przedszkole. Wybiorê siê tam i wpierw rzucê Cruciatusa na dzieciaki, a potem Imperiusem zmuszê opiekunki, ¿eby je zabi³y. A potem je zabijê Avad±, zostawiê niby przez przypadek tylko jedn±. Masowy mord i trzy niewybaczalne, to go za³atwi na ca³ego.
Norrisowi to siê najwyra¼niej spodoba³o, wiêc Lawford nie odwa¿y³ siê odezwaæ, choæ on sam zesztywnia³ ze zgrozy. Cruciatus na ma³e dzieci?! Ten Smith jest doszczêtnie Z£Y. Nie odwa¿y³ siê dokoñczyæ my¶li, ¿e z Norrisem najwyra¼niej te¿ co¶ jest nie tak.
– Bardzo dobrze. Daj mi znaæ, jak tylko wrócisz od Snape'a, aportujê siê do ciebie i pójdziemy tam razem – powiedzia³ Norris rozkazuj±cym tonem i Lawford zagryz³ zêby. – Davy, aportujmy siê na Rathlin, chcê to sam zobaczyæ. Spotkajmy siê jutro wieczorem u mnie. Wszyscy.
– O ósmej, jak zwykle? – spyta³ Smith, wstaj±c.
– Do ósmej chyba skoñczysz? – odpar³ pytaniem Norris. – Do jutra, Smith. Bêdê czeka³ na wiadomo¶æ. Chod¼, Davy, aportujmy siê na Rathlin.
Smith wyszed³ z ulg± z gabinetu i najszybciej jak móg³ poszed³ do swojego biura przechodz±c pod portretem Adalberga, który uwa¿nie przyjrza³ siê jego minie zbitego psa.
Komentarze
Brak komentarzy. Mo¿e czas dodaæ swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj siê, aby móc dodaæ komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy mog± oceniaæ zawarto¶æ strony
Zaloguj siê lub zarejestruj, ¿eby móc zag³osowaæ.

Brak ocen. Mo¿e czas dodaæ swoj±?
Logowanie
Nazwa u¿ytkownika

Has³o



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj siê

Nie mo¿esz siê zalogowaæ?
Popro¶ o nowe has³o
Facebook
Shoutbox
Musisz siê zalogowaæ aby wys³aæ wiadomo¶æ.

O choinka!
03.08.2026 15:12
Dziêki Hug

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
01.08.2026 11:39
Racja, I will mourn old Hog forever, to ju¿ nie by³o to samo :v
I mimo ¿e ciê¿ko w te urodziny, to i tak wszystkiego naj naj, 17 mo¿na mieæ do 40 na spokojnie Love

O choinka!
31.07.2026 23:57
z innymi, bo brakowa³o mi pomys³ów, bo pogorszy³a siê moja sytuacja psychiczna i bo LYS zniknê³a bez s³owa

O choinka!
31.07.2026 23:57
Nie cierpiê urodzin Wrozka Nadal czujê siê na 17 lat, a ju¿ 26 na karku ;(

A co do poprzedniego Hog, bardzo têskniê. Nowy mniej mi siê podoba³, bo nie wysz³y mi poboczne, bo za ma³o pisa³am

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
26.07.2026 20:12
Jako tako, nawet mi siê sb dzi¶ ¶ni³o xD

Wspó³praca
Najaktywniejsi

1) Prefix u¿ytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix u¿ytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix u¿ytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix u¿ytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix u¿ytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix u¿ytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix u¿ytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix u¿ytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix u¿ytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix u¿ytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjêcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.36