Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakoñczone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artyku³y Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Wspó³praca z Tactic Games
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wygl±da³o ¿ycie Gauntów? Powsta³ film, który Wam to poka¿e.
>> Czytaj Wiêcej

HPnet istnieje naprawdê

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazjê spotkaæ siê w Krakowie. Jak by³o?
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

Historia pod skór± z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Ka¿dy tatua¿ niesie ze sob± jak±¶ historiê. Jakie nios± te fanowskie, zwi±zane z m³odym czarodzie...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej artyku³ów! <<

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

Remus Lupin

Tytu³: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy po¶wiêcony Remusowi. :)
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Go¶cie online: 45
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
£±cznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwiêcej userów: 1414
By³o: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artyku³ów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjêæ w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,921
Postów na forum: 319,637
Komentarzy do materia³ów: 222,019
Rozdanych pochwa³: 3,327
Wlepionych ostrze¿eñ: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejê³a Hogwart i okolice, ¶nieg mocno sypie, ale to Ciê nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz siê, co ciekawego mo¿na robiæ w weekend:

Bitwa na ¶nie¿ki to jest to! Mo¿e "zupe³nym przypadkiem" oberwie od nas przechodz±cy obok Snape.
12% [9 g³osów]

Plan to brak planu. Bêdê le¿eæ w ³ó¿ku, piæ kakao i plotkowaæ ze wspó³lokatorami z dormitorium.
40% [31 g³osów]

Mój nos utknie g³êboko w ksi±¿kach. Tylko pani Pince bêdzie mnie mog³a odgoniæ od czytania.
13% [10 g³osów]

Wymknê siê cicho do Miodowego Królestwa. Najwy¿sza pora uzupe³niæ zapasy s³odko¶ci.
9% [7 g³osów]

Postraszê we Wrzeszcz±cej Chacie. Uwielbiam ogl±daæ miny przechodniów, kiedy wydaje im siê, ¿e uciekaj± od duchów i upiorów.
12% [9 g³osów]

Ka¿da pogoda jest dobra na Quidditcha. ¦nieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 g³osów]

Ogó³em g³osów: 77
Musisz zalogowaæ siê, aby móc zag³osowaæ.
Rozpoczêto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piêtro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[NZ] HGSS Dwa S³owa
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chc± wprowadziæ supremacjê czystej krwi i wyeliminowaæ inne grupy spo³eczne. Ich pierwszymi celami s± Hermiona Granger i Severus Snape.
Autor: Prefix u¿ytkownikaAnni1111
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: +18
Przeczytano 280475 razy.
Rozdzia³y: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16], [17], [18], [19], [20], [21], [22], [23], [24], [25], [26], [27], [28], [29], [30], [31], [32], [33], [34], [35], [36], [37], [38], [39], [40], [41], [42], [43], [44], [45], [46], [47], [48], [49], [50], [51], [52], [53], [54], [55], [56], [57], [58], [59], [60], [61], [62], [63], [64], [65], [66], [67], [68], [69], [70], [71], [72], [73], [74], [75], [76], [77], [78], [79], [80], [81], [82], [83], [84], [85], [86], [87], [88], [89], [90], [91], [92], [93], [94], [95], [96], [97], [98], [99], [100], [101], [102], [103], [104], [105], [106], [107], [108], [109], [110], [111], [112], [113], [114], [115], [116], [117], [118], [119], [120], [121], [122], [123], [124], [125], [126], [127], [128], [129], [130], [131], [132], [133].
HGSS Dwa S³owa Rozdz. V czê¶æ 17
Smith zdobywa odciski znajomych Hermiony, a dziewczyna ¿egna siê z rodzicami
Mniej wiêcej o tej samej porze Smith siedzia³ u Nigela. Przegl±dali razem raport, który dosta³ Nigel od swoich wywiadowców.
– Nie uda³o nam siê póki co zidentyfikowaæ odcisków palców wiêkszo¶ci osób, które u niej bywaj± – mówi³ Nigel, kartkuj±c dossier. – Tu jest odcisk jej ojca. Z tego, co widzê, bywa tam do¶æ czêsto. Jej matka bywa rzadziej. Na listach, które le¿a³y w koszyczku przy wej¶ciu, s± odciski s±siadki. Mamy j± w ewidencji, bo jest w stowarzyszeniu obrony praw kobiet arabskich, czy co¶ w tym gu¶cie.
– Jak je wziêli¶cie? – zainteresowa³ siê Smith. Dowiedzia³ siê, co to s± linie papilarne i wyobrazi³ sobie, jak odcinaj± kobiecie palec.
– Proste, dali¶my jej czyst± szklankê do potrzymania, z czystych rzeczy naj³atwiej je potem ¶ci±gn±æ. Zobacz, teraz przechodzimy do tych, których jeszcze nie zidentyfikowali¶my. Ju¿ choæby po ich rozmieszczeniu, czêstotliwo¶ci wystêpowania i wielko¶ci mo¿na wiele powiedzieæ – wróci³ do tematu Nigel. – Ten – wskaza³ do¶æ du¿y. – Po wielko¶ci widaæ, ¿e to musi byæ jaki¶ mê¿czyzna. Po rozmieszczeniu wiemy, ¿e to jej kochanek. Jest go pe³no wszêdzie. Innych prawie nie znajdziesz w ³azience czy jej sypialni, ten tak. Jest na szczoteczce do zêbów i mêskim ¿elu pod prysznic. Co ciekawe, facet z ni± nie mieszka. Przychodzi, czasem u niej sypia, ale nie ma tam ¿adnych jego ubrañ, czy rzeczy osobistych. W ³azience ch³opaki znale¼li wiaderko z jakimi¶ buteleczkami, zapewne perfumy. Tam te¿ s± – perfumy nie interesowa³y Smitha zupe³nie, wiêc zlekcewa¿y³ wiadomo¶æ. – Trwa to do¶æ d³ugo, bo jego odciski odkryli pod warstwami wielu innych. Ten – przewróci³ kartkê – jest nowy. Te¿ faceta. Pojawia siê tylko w salonie, wiêc wnioskujê, ¿e to jaki¶ rzadki go¶æ. Mamy te¿ parê innych, te¿ nieznanych. Jedna sztuka przychodzi tam czêsto, bywa w salonie, kuchni i ³azience. Nie znale¼li¶my nic w sypialni, ale te¿ nie przekopali¶my zupe³nie jej mieszkania. Druga bywa tylko w kuchni i salonie. Trzecia tylko w salonie i ³azience. Nie przychodzili ju¿ od do¶æ dawna.
Nigel od³o¿y³ na bok raport daktyloskopijny i siêgn±³ po raporty sytuacyjny.
– Ta twoja panna jest na ogó³ uporz±dkowana i drobiazgowa. Wiêkszo¶æ jej rzeczy jest starannie pouk³adana w równych kupkach. Choæ trafiaj± siê wyj±tki od tego zachowania. Na jej biurku ch³opaki znale¼li jakie¶ dziwne monety. Nie wiemy, co to jest. – Smith siê domy¶la³, wiêc nie ci±gn±³ tematu. Galeony, knuty i sykle musia³y byæ zupe³nie nieznane policji. – Nie posprz±ta³a do tej pory kominka. Jest tam jeszcze pe³no popio³u. Nie widaæ ani drewna, ani wêgla, ani nic innego, czym mog³aby paliæ, s±dzimy, ¿e u¿ywa³a drewna. W kuchni ma sporo jedzenia, starczy na dwie osoby. Trochê nas zaskoczy³y marki produktów spo¿ywczych. W oknach powiesi³a grube bia³e zas³ony, wiêc ciê¿ko cokolwiek zobaczyæ. Mo¿e dlatego szwankowa³y nam urz±dzenia? – westchn±³ Nigel.
– Jak to szwankowa³y?
– Po jakim¶ czasie ch³opaki poprosili o zmianê kamery i aparatu. Ich zdaniem musia³ nie zawsze siê w³±czaæ, albo uruchamiaæ za pó¼no i st±d mieli wra¿enie, ¿e kobieta wchodzi nie wychodz±c i wychodzi nie wchodz±c. Dzi¶ rano wysz³a normalnie i kamera to zarejestrowa³a. I zobaczy³ j± jeden z ch³opaków siedz±cy na schodach.
Smith siêgn±³ przede wszystkim po raport z odciskami palców. Nigel postuka³ d³ugopisem w listê le¿±c± przed nim.
– Od poniedzia³ku postaramy siê przyjrzeæ jej znajomym i po¶ci±gaæ ich odciski.
– Mam lepszy pomys³ – zastopowa³ go Smith. Jeszcze, cholera, brakowa³o, ¿eby Nigel poszed³ kiedy¶ za ni± i dotar³ do Ministerstwa. – Mam kilku podejrzanych. Zbiorê ich odciski i ci je przyniosê. Nie ma sensu, ¿eby¶cie ³azili za ca³ym stadem jej znajomych, je¶li interesuj± mnie tylko dwie czy trzy osoby, nie? – Nigel kiwn±³ g³ow± z aprobat±, wiêc doda³. – To mo¿e trochê potrwaæ, bo muszê ich dopa¶æ bez zwracania na siebie ich uwagi.
– Nie ma problemu, Teddy. Te papiery nie zaj±c, nie uciekn±. Jak chcesz, dam ci kopiê.
Smith chcia³, wiêc Nigel wrzuci³ wszystko na ksero i po chwili poda³ mu kopiê. Po¿egnali siê i Smith wyszed³. Poszed³ prosto do Norrisa, ¿eby mu wszystko opowiedzieæ.
– Ju¿ wiem, jak mogê próbowaæ dostaæ odciski Snape'a – powiedzia³ Norrisowi. – Zajmê siê tym w poniedzia³ek. Je¶li to on – wskaza³ odcisk okre¶lony przez Nigela jako nowy, bywaj±cy tylko w salonie – bêdziemy to za chwilê wiedzieæ.
– Bardzo dobrze, Teddy – skin±³ g³ow± Norris.
– Tylko bêdziemy mieæ ten sam problem, co wcze¶niej. Jak go za³atwiæ – Smith wskaza³ szramy na twarzy.
Norris u¶miechn±³ siê szeroko.
– Nie bêdziemy mieæ ¿adnego problemu, Teddy. We¼miemy siê za Granger. Je¶li on jej pomaga, obojêtnie jakby jej nie cierpia³, bêdzie próbowa³ j± jako¶ obroniæ. Wtedy bêdzie nasz. Bêdziesz móg³ go za³atwiæ.
– A Granger?
– Zobaczymy. Mo¿e bêdzie mo¿na siê ni± jako¶ pos³u¿yæ? Je¶li nie, bêdziesz móg³ sobie j± wzi±æ.
Smith u¶miechn±³ siê równie szeroko co Norris.
– Z wielk± chêci±, Peter.


Sobota, 29.08

Kiedy Harry i Ginny wrócili ze spaceru pó¼nym popo³udniem, Stworek mia³ dla nich nowinê. W czasie ich obecno¶ci szuka³ go Smith i kaza³ siê zawiadomiæ przez Sieæ Fiuu, jak tylko wróci.
Zdumiony Harry poprawi³ okulary i podszed³ do kominka. Sypn±³ troszkê proszku i wymówi³ adres Smitha.
– Teddy, to ja, Harry... Ju¿ jestem – powiedzia³ na widok sylwetki Aurora.
– ¦wietnie! Mam wa¿n± sprawê, mogê na chwilê przyj¶æ? – spyta³ tamten.
– Jasne, Teddy!
Harry cofn±³ siê i zrobi³ miejsce dla Smitha. Kiedy ten wyszed³ z zielonych p³omieni...
– Merlinie! Teddy, co ci siê sta³o?! – zawo³a³ ch³opak na widok czerwonych prêg na jego twarzy i szyi.
Ten lekcewa¿±co machn±³ rêk±.
– To drobiazg. Musia³em upolowaæ takiego jednego ca³kiem niedawno. Nie bardzo mogê mówiæ kto, sam rozumiesz – odpowiedzia³ i u¶miechn±³ siê na widok wchodz±cej do kuchni Ginny. – Panna Wesley? Niezmiernie mi mi³o – sk³oni³ siê wytwornie.
Dziewczynê a¿ zatka³o na widok jego pokiereszowanej twarzy. Zbli¿y³a siê niepewnie i skinê³a g³ow±.
– Mi równie¿...
Harry wskaza³ miejsce Smithowi przy stole.
– Siadaj, Teddy. Oczywi¶cie, ¿e rozumiem, jasne! Ale powiedz, uda³o ci siê? I to on ciê tak... potraktowa³?
Smith usiad³ wygodnie i odezwa³ siê z udawan± nonszalancj±.
– On, on. Ale ¿eby¶ widzia³ w jakim ON skoñczy³ stanie...
– Mogê siê domy¶laæ! Za³atwi³e¶ go! – ucieszy³ siê Harry.
– Musia³em w którym¶ momencie udaæ, ¿e s³abnê. Rozumiesz, padasz i nieruchomiejesz. Facet nabiera pewno¶ci siebie i siê rozlu¼nia... i wtedy masz wspania³± okazjê, ¿eby r±bn±æ go jakim¶ ³atwym zaklêciem.
Ginny s³ucha³a tego z lekkim przera¿eniem. Owszem, widzia³a, jak wygl±da³ Moody, ale ... mia³a nadziejê, ¿e Harry tak nie bêdzie wygl±da³.
Smith wyci±gn±³ z kieszeni kawa³ek pó³prze¼roczystego, ¿ó³tawego szkie³ka i poda³ Harry'emu, trzymaj±c za sam brzeg.
– Chcia³bym, ¿eby¶ to obejrza³. Z ka¿dej strony. Czy to co¶ ci mówi?
Harry w skupieniu ogl±da³ szkie³ko. Z obu stron wygl±da³o tak samo. Przejecha³ palcem po krawêdzi i nacisn±³ po ¶rodku. Pow±cha³, ale na nic. W koñcu pokrêci³ g³ow±.
– Nic. Przykro mi, Teddy – odda³ mu szkie³ko.
Smith poda³ Ginny inne, ró¿owe i poprosi³ o dok³adne przyjrzenie siê. Ginny zrobi³a to samo, co jej ch³opak, ale nie posunê³a siê do w±chania.
– Nic mi to nie mówi – odpar³a.
Smith owin±³ ka¿de z nich w cienk± tkaninê i schowa³ najdelikatniej jak móg³ do kieszeni.
– Szkoda. Prowadzê strasznie pilne dochodzenie i my¶la³em, ¿e to poznacie... Ale z drugiej strony wcale siê nie dziwiê – powiedzia³ spokojnie.
– Pracuje pan w soboty? – spyta³a z zainteresowaniem Ginny.
– Tylko czasami, Ginewro. Wszystko zale¿y od wagi sprawy.
Harry spojrza³ z uwielbieniem na – mia³ g³êbok± nadziejê – swojego przysz³ego szefa.
– Jeste¶ niesamowity, Teddy.
Chwilê porozmawiali i Smith wróci³ do siebie. Prze³o¿y³ szkie³ka do dwóch ró¿nych woreczków i opisa³. „HP" i „GW". Nigel nie musi znaæ wszystkich personaliów. Czas by³o zabraæ siê za Snape'a.


Niedziela, 30.08

Na wszelki wypadek Hermiona przyjecha³a do rodziców metrem i dopiero z ich domu wys³a³a wiadomo¶æ Severusowi, ¿eby ¶wisn±³ prosto do salonu.
Helen mia³a do¶æ p³aczliw± minê i wygl±da³a na kogo¶ rozrywanego sprzeczno¶ciami. Ci±gle miota³a siê w stronê kuchni czy ³azienki, zagl±da³a kolejny raz do ich sypialni pod pozorem sprawdzenia, czy nic nie zapomnia³a, po czym bez ma³a zbiega³a na dó³, do salonu, gdzie siedzia³a Hermiona. Siada³a obok niej, obejmowa³a mocno i u¶miecha³a siê nieporadnie.
– Helen, mamy wszystko, co trzeba – powiedzia³ w koñcu Perry uspokajaj±cym tonem. – Je¶li zabraknie nam czego¶, zawsze bêdziemy mogli sobie to kupiæ. Poza tym mamy jeszcze wieczór i ca³± noc na dopakowanie siê.
– No i poza tym, mamu¶, nie wyje¿d¿acie na zawsze. Macie kontrakt na rok, jestem pewna, ¿e za rok bêdziecie mogli spokojnie tu wróciæ – dorzuci³a Hermiona trochê za³amuj±cym siê g³osem.
– Wiem, kochani... tak tylko co¶ mi ci±gle siê przypomina...
W tym momencie rozleg³ siê jaki¶ szelest i pañstwo Granger podskoczyli na fotelach i wszyscy spojrzeli w k±t przy telewizorze, w którym pojawi³ siê Severus.
– Ach, to pan! – westchnê³a Helen i przytuli³a mocniej Hermionê. Widok tego mê¿czyzny w jaki¶ sposób przyspieszy³ w jej g³owie rozstanie z córk±.
Po jej twarzy przemkn±³ cieñ u¶miechu, gdy Severus uca³owa³ jej d³oñ, ale znik³ jeszcze szybciej ni¿ siê pojawi³.
– Co siê z wami stanie? – wyrzuci³a z siebie natychmiast, bo to gnêbi³o j± najbardziej.
Hermiona otworzy³a usta i spojrza³a na Severusa, który usiad³ w fotelu obok.
– Przede wszystkim proszê siê tym nie martwiæ – powiedzia³ powa¿nie, wpatruj±c siê spokojnie w oczy Helen. – Zamartwianie w niczym nie pomo¿e. My bêdziemy staraæ siê jako¶ rozwi±zaæ sprawê... nad któr± pracujemy.
– Ale ile czasu wam to zajmie?
– Nie umiem tego pani powiedzieæ. To mo¿e byæ miesi±c, jak i rok. I nie zamierzam k³amaæ, ¿eby was uspokoiæ.
Perry splót³ mocno rêce. Taka odpowied¼ mu siê podoba³a. Co nie znaczy, ¿e podoba³o mu siê, ¿e przez tyle czasu Hermiona mo¿e byæ w niebezpieczeñstwie.
– Rozumiem. Ale proszê, niech pan nam obieca jedno – wykrzywi³ usta w próbie u¶miechu.
– Tak...?
– ¯e bêdzie j± pan chroni³.
– ¯e nic siê jej nie stanie! – dorzuci³a b³agalnie Helen.
Severus skin±³ powoli g³ow±.
– Zrobiê wszystko, co tylko mogê, ¿eby ochroniæ pañstwa córkê. Mo¿ecie mi wierzyæ.
Helen wymamrota³a „dziêkujê" i rozp³aka³a siê, przytulaj±c do Hermiony, za¶ Perry siêgn±³ po rêkê Severusa i trochê nieporadnie j± u¶cisn±³.
– Wierzymy panu. I je¶li jest co¶, co mo¿emy zrobiæ...
Hermiona odsunê³a g³owê z ramienia matki i spojrza³a na ojca, ale przez ³zy nie bardzo go widzia³a. Otar³a oczy rêkawem i pokrêci³a g³ow±.
– Tato, nic nie mo¿ecie zrobiæ...
Na widok jej ³ez Severusowi ¶cisnê³o siê serce. Bola³ go jej ból. Merlinie, jak straszne musia³o byæ dla niej wyrzucenie jej z ich pamiêci i odej¶cie od nich... Zdobycie siê na to, ¿eby osierociæ siê w imiê jej mi³o¶ci do nich.
Z trudem prze³kn±³ gulê w gardle.
– Z tego wszystkiego wasza rola jest najtrudniejsza. Mo¿ecie tylko czekaæ i mieæ nadziejê.
– Czy mo¿emy... mo¿emy mieæ z wami jaki¶ kontakt? – spyta³a Helen z jak±¶ rozpaczliw± nadziej± w g³osie.
– Nie. Tylko w ten sposób mo¿ecie nam pomóc – zaprzeczy³a Hermiona i przygarnê³a matkê, gdy od t³umionego p³aczu zatrzês³y siê jej ramiona.
– Damy wam znaæ, jak tylko wszystko siê skoñczy – zapewni³ ich Severus.
Czas by³o siê po¿egnaæ. D³u¿sze siedzenie tu nie czyni³o tego ³atwiejszym i choæ pomys³, ¿e mog± skra¶æ losowi jeszcze kilka cennych minut bycia razem móg³ byæ poci±gaj±cy, by³ tylko u³ud±. Minuty mija³y, a oni ca³y czas mieli przed sob± ostatnie u¶ciski i uca³owania. Tu, gdzie byli, nie by³o ju¿ miejsca na jakiekolwiek rozmowy, na ¿arty czy pocieszanie, zosta³o ju¿ tylko cierpienie.
Helen wyprostowa³a siê i otar³a oczy rêkawem, nie puszczaj±c rêki Hermiony.
– Ju¿ chyba... teraz rozumiem... co mia³ pan na my¶li – wykrztusi³a rw±cym siê g³osem. – Jak poprzednio wys³a³a¶ nas... do Australii...
– Mamu¶..?
– Wtedy mieli¶my szczê¶cie. Bo to nie bola³o. Po prostu... ¿yli¶my szczê¶liwie... Nie¶wiadomi, ¿e to ty cier...
Reszta zginê³a w cichym szlochu, do którego przy³±czy³a siê Hermiona. Perry ukry³ twarz w d³oniach i nie zobaczy³, jak Severus u¶cisn±³ ramiê dziewczyny. W koñcu wsta³ mrugaj±c oczami.
– Kochanie, na ciebie ju¿ chyba czas. My z mam± jeszcze mamy trochê rzeczy do zrobienia...
Obie kobiety spojrza³y na niego niechêtnie, ale Severus równie¿ siê podniós³.
– Ma pan zupe³n± racjê. Hermiono...
Helen przytuli³a j± kurczowo do siebie.
– Kocham ciê...
Hermiona przytuli³a siê do niej równie rozpaczliwie. Poczu³a siê nagle, jakby ¶wiat siê mia³ skoñczyæ.
– Ja ciebie te¿ kocham, mamu¶... bardzo!
Helen jeszcze chwilê trzyma³a j± kurczowo w objêciach, ale w koñcu pu¶ci³a j± i obie wsta³y.
– Mamu¶... tato... – westchnê³a ciê¿ko Hermiona. – Do zobaczenia. Za jaki¶ czas...
Objê³a mocno matkê i niemal wydar³a siê z jej u¶cisku, by przytuliæ siê do ojca.
– Dziêkujemy, kochanie. Za wszystko, co dla nas robisz – poklepa³ j± Perry po plecach. – B±d¼ zdrowa. I uwa¿aj na siebie.
– Wszystko bêdzie dobrze, tato – chlipnê³a Hermiona.
– Oczywi¶cie, z³otko. B±d¼ dzielna.
Pu¶ci³ j± ocieraj±c ³zy, wiêc dziewczyna cofnê³a siê, robi±c miejsce Severusowi. Helen z³apa³a go mocno za rêce.
– B³agam, niech pan na ni± uwa¿a! Niech siê pan ni± zaopiekuje... jak nas nie bêdzie!
Severus oswobodzi³ rêce i w odpowiedzi u¶cisn±³ jej d³onie.
– Proszê mi zaufaæ. Przyrzekam. Zrobiê absolutnie wszystko.
Helen kiwnê³a g³ow± i osunê³a siê na kanapê. Perry u¶cisn±³ mocno rêkê Severusa i poklepa³ go nieporadnie po ramieniu.
– Dziêkujê. Naprawdê.
Hermiona rzuci³a krótkie spojrzenie w kierunku drzwi wyj¶ciowych, ale Severus pokrêci³ g³ow±.
– Nie bêdziesz w takim stanie snuæ siê po Londynie. ¦wi¶niemy do twojego mieszkania.
Siêgn±³ po ¶wistoklik, uj±³ j± za rêkê i spojrza³ w oczy.
– Gotowa?
Helen i Perry zamarli, jakby przeczuwaj±c, co siê za chwilê stanie. Hermiona spojrza³a na matkê, potem na ojca i skinê³a g³ow±. Gdy Severus stukn±³ lekko w ¶wistoklik, wróci³a jeszcze na t± ostatni± sekundê ku oczom matki i w tym momencie poczu³a poci±gniêcie za pêpek i znikli.
Helen osunê³a siê na kanapê i ukry³a twarz w narzucie.
– Nie chcê, ¿eby jej siê co¶ sta³o...
Perry usiad³ ko³o niej i przyci±gn±³ j± do siebie.
– Nic siê jej nie stanie. Nie martw siê. Severus siê ni± zaopiekuje.
Komentarze
Brak komentarzy. Mo¿e czas dodaæ swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj siê, aby móc dodaæ komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy mog± oceniaæ zawarto¶æ strony
Zaloguj siê lub zarejestruj, ¿eby móc zag³osowaæ.

Brak ocen. Mo¿e czas dodaæ swoj±?
Logowanie
Nazwa u¿ytkownika

Has³o



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj siê

Nie mo¿esz siê zalogowaæ?
Popro¶ o nowe has³o
Facebook
Shoutbox
Musisz siê zalogowaæ aby wys³aæ wiadomo¶æ.

O choinka!
03.08.2026 15:12
Dziêki Hug

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
01.08.2026 11:39
Racja, I will mourn old Hog forever, to ju¿ nie by³o to samo :v
I mimo ¿e ciê¿ko w te urodziny, to i tak wszystkiego naj naj, 17 mo¿na mieæ do 40 na spokojnie Love

O choinka!
31.07.2026 23:57
z innymi, bo brakowa³o mi pomys³ów, bo pogorszy³a siê moja sytuacja psychiczna i bo LYS zniknê³a bez s³owa

O choinka!
31.07.2026 23:57
Nie cierpiê urodzin Wrozka Nadal czujê siê na 17 lat, a ju¿ 26 na karku ;(

A co do poprzedniego Hog, bardzo têskniê. Nowy mniej mi siê podoba³, bo nie wysz³y mi poboczne, bo za ma³o pisa³am

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
26.07.2026 20:12
Jako tako, nawet mi siê sb dzi¶ ¶ni³o xD

Wspó³praca
Najaktywniejsi

1) Prefix u¿ytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix u¿ytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix u¿ytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix u¿ytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix u¿ytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix u¿ytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix u¿ytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix u¿ytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix u¿ytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix u¿ytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.22