Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakoñczone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artyku³y Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Wspó³praca z Tactic Games
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wygl±da³o ¿ycie Gauntów? Powsta³ film, który Wam to poka¿e.
>> Czytaj Wiêcej

HPnet istnieje naprawdê

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazjê spotkaæ siê w Krakowie. Jak by³o?
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

Historia pod skór± z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Ka¿dy tatua¿ niesie ze sob± jak±¶ historiê. Jakie nios± te fanowskie, zwi±zane z m³odym czarodzie...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej artyku³ów! <<

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

Remus Lupin

Tytu³: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy po¶wiêcony Remusowi. :)
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Go¶cie online: 36
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
£±cznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwiêcej userów: 1414
By³o: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artyku³ów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjêæ w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,921
Postów na forum: 319,637
Komentarzy do materia³ów: 222,019
Rozdanych pochwa³: 3,327
Wlepionych ostrze¿eñ: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejê³a Hogwart i okolice, ¶nieg mocno sypie, ale to Ciê nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz siê, co ciekawego mo¿na robiæ w weekend:

Bitwa na ¶nie¿ki to jest to! Mo¿e "zupe³nym przypadkiem" oberwie od nas przechodz±cy obok Snape.
12% [9 g³osów]

Plan to brak planu. Bêdê le¿eæ w ³ó¿ku, piæ kakao i plotkowaæ ze wspó³lokatorami z dormitorium.
40% [31 g³osów]

Mój nos utknie g³êboko w ksi±¿kach. Tylko pani Pince bêdzie mnie mog³a odgoniæ od czytania.
13% [10 g³osów]

Wymknê siê cicho do Miodowego Królestwa. Najwy¿sza pora uzupe³niæ zapasy s³odko¶ci.
9% [7 g³osów]

Postraszê we Wrzeszcz±cej Chacie. Uwielbiam ogl±daæ miny przechodniów, kiedy wydaje im siê, ¿e uciekaj± od duchów i upiorów.
12% [9 g³osów]

Ka¿da pogoda jest dobra na Quidditcha. ¦nieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 g³osów]

Ogó³em g³osów: 77
Musisz zalogowaæ siê, aby móc zag³osowaæ.
Rozpoczêto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piêtro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[NZ] HGSS Dwa S³owa
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chc± wprowadziæ supremacjê czystej krwi i wyeliminowaæ inne grupy spo³eczne. Ich pierwszymi celami s± Hermiona Granger i Severus Snape.
Autor: Prefix u¿ytkownikaAnni1111
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: +18
Przeczytano 280476 razy.
Rozdzia³y: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16], [17], [18], [19], [20], [21], [22], [23], [24], [25], [26], [27], [28], [29], [30], [31], [32], [33], [34], [35], [36], [37], [38], [39], [40], [41], [42], [43], [44], [45], [46], [47], [48], [49], [50], [51], [52], [53], [54], [55], [56], [57], [58], [59], [60], [61], [62], [63], [64], [65], [66], [67], [68], [69], [70], [71], [72], [73], [74], [75], [76], [77], [78], [79], [80], [81], [82], [83], [84], [85], [86], [87], [88], [89], [90], [91], [92], [93], [94], [95], [96], [97], [98], [99], [100], [101], [102], [103], [104], [105], [106], [107], [108], [109], [110], [111], [112], [113], [114], [115], [116], [117], [118], [119], [120], [121], [122], [123], [124], [125], [126], [127], [128], [129], [130], [131], [132], [133].
HGSS Dwa S³owa Rozdz. V czê¶æ 20
– Hermiona Jean Granger...?
– To ja. (...)
– Poproszê pani ró¿d¿kê... – mê¿czyzna wyci±gn±³ do niej lew± rêkê.
Adalberg patrzy³ na niego k±tem oka udaj±c, ¿e patrzy gdzie¶ w dal, przed siebie. On tu sobie wy¶cigi urz±dza, czy jak? Kiedy Smith znikn±³, Adalberg znikn±³ z obrazu, by powiadomiæ o tym Dumbledora.

Norris nala³ sobie spor± dozê Ognistej i wychyli³ wszystko za jednym zamachem. Nala³ kolejn± i wypi³ tylko po³owê.
Jak oni to zrobili? Przecie¿ wyra¼nie widzia³, ¿e Granger nie aportuje siê ani do Hogwartu, ani w inne dziwne miejsca... Nie u¿ywa Sieci Fiuu... ani sów... No ale Snape z pewno¶ci± zakaza³ jej tego robiæ. Przecie¿ on musi wiedzieæ, ¿e wszystkie po³±czenia mo¿na nadzorowaæ! Wiêc z pewno¶ci± spotykali siê inaczej. Pewnie u mugoli! No jasne, nie tylko on wymy¶li³, ¿e u mugoli jest bezpieczniej! I od czasu do czasu ¶miga³a sobie do Hogwartu...
Jak ona mog³a siê wszystkiego dowiedzieæ? Czy¿by faktycznie wszystko zaczê³o siê tamtego wieczora, kiedy rozmawia³ z Tylerem? Móg³ teraz sobie pluæ w brodê, ¿e rozmawiali tak nieostro¿nie! A mo¿e zaczê³o siê ju¿ wcze¶niej? I mo¿e dlatego mia³a ze sob± niewidkê i w ten sposób Tyler nie zobaczy³ jej w jej biurze?
Czy¿by Tyler robi³ notatki? Ale nie, to musi byæ co¶ innego...
Teraz ju¿ wyra¼nie widzia³, ¿e czarny w³os zosta³ pod³o¿ony specjalnie. Nie wierzy³, ¿eby w tej sytuacji tak przez przypadek Snape mia³ na sobie w³osy jakiej¶ czarnow³osej baby. Szczególnie, ¿e pieprzy³ siê z Granger.
Ale przecie¿ Tyler o tym nic nie wiedzia³... wiêc tak, to musia³o byæ co¶ innego... Nie wiedzia³ jeszcze co, ale z pewno¶ci± to odkryje...
Nikt z nich nie móg³ ich zdradziæ. Inaczej by³by ju¿ martwy. Z wyj±tkiem Davida, ale w Davida wierzy³ jak w samego siebie.
No dobra, co z tym zrobiæ? Z³api± Granger i pos³u¿± siê ni±, ¿eby dopa¶æ Snape'a.
Norris wypi³ resztkê whisky i nala³ sobie jeszcze jedn± szklaneczkê.
To za ma³o. Mia³ ochotê wykorzystaæ Granger jako¶ bardziej. Lepiej. Dopa¶æ tylko Snape'a to by³o za ma³o.
Zacz±³ siê zastanawiaæ, co jeszcze mo¿na by³oby z ni± zrobiæ...
Po dziesiêciu minutach Smith wszed³ bez pukania i zatrzasn±³ drzwi.
– Siedzi tam. Wiêc jak, porywamy j±?
Norris podniós³ siê wolno z fotela.
– Nie. Jeszcze nie. Daj mi dzieñ czy dwa. Mam ¶wietny pomys³.
Smith usiad³ znów i zacz±³ s³uchaæ wyja¶nieñ.
W koñcu kiwn±³ g³ow± i wyszed³ spiesznym krokiem. Mia³ zadanie do wykonania. Teraz wiedzia³, ¿e to z pewno¶ci± ona pod³o¿y³a mu w³os czarnow³osego babsztyla, albo wziê³a udzia³ w podk³adaniu. Och, teraz siê na niej odegra!

Adalberg patrzy³ siê przed siebie, kiedy szef Biura Aurorów mija³ go spiesznym krokiem z wyj±tkowo wrednym u¶miechem, przez co jego poznaczona bliznami twarz wygl±da³a wyj±tkowo przera¿aj±co. Po chwili jeszcze raz uda³ siê do Dumbledora. Albus, po krótkiej rozmowie, powróci³ na swój portret z Hogwarcie.
– Severusie, mam nowiny z Ministerstwa – powiedzia³ bez wstêpu.
Severus rozmawia³ w³a¶nie z Minerw±, ale s³ysz±c napiêcie w g³osie Dumbledora urwa³ natychmiast i oboje podeszli do niego.
– S±dz±c po twojej minie, nic dobrego? – wyrazi³ przypuszczenie.
Albus pokiwa³ g³ow± i przekaza³ relacjê Adalberga. Kiedy skoñczy³, na moment zapad³a cisza.
– Mówi³e¶, ¿e kaza³e¶ Francuzom sprawdziæ, co siê dzieje – odezwa³ siê w koñcu Dumbledore. – Wiesz ju¿ co¶?
– Co Francuzi mog± sprawdziæ STAMT¡D? – zdziwi³a siê Minerwa.
– Nie stamt±d – odpar³ Severus. – Maj± na terenie Anglii kogo¶, kto zbiera dla nich informacje. Nazywa siê Ricky. Oficjalnie jest Mugolem, wiêc czarodzieje nie zwracaj± na niego uwagi. Kiedy siê ostatnio spotkali¶my, kaza³em mu pokrêciæ siê dooko³a Hermiony i mnie i sprawdziæ, czy nie dzieje siê nic podejrzanego.
– No i?
– Póki co, nic.
Minerwa zasznurowa³a usta i potrz±snê³a g³ow±.
– Nie dobrze. Wygl±da na to, ¿e cokolwiek Norris i Smith robi± razem, co¶ im siê dzi¶ uda³o...
– Severusie, spotkaj siê dzi¶ z tym Francuzem i dowiedz siê, co widzia³. Skoro krêci³ siê ko³o Hogwartu i ko³o Ministerstwa, MUSIA£ co¶ zobaczyæ – rzek³ w koñcu z naciskiem Dumbledore.


Czwartek, 10.09

Kiedy tylko Hermiona przysz³a do pracy, Rockman kaza³ jej przyj¶æ, ¿eby omówiæ dostawy eliksirów na rozpoczêcie roku szkolnego. Potem oznajmi³ jej, ¿e skoro jej projekt siê skoñczy³, bêdzie mog³a pomóc Aylin czekaj±c na pojawienie siê kolejnego. Hermiona, trochê zawiedziona, potaknê³a i przesz³a do sekretariatu, do wielce zadowolonej blondynki.
Ko³o dziesi±tej, kiedy wyja¶nia³a jej ró¿nicê miêdzy stanem p³ynnym i pó³p³ynnym eliksirów, otworzy³y siê drzwi i stan±³ w nich m³ody mê¿czyzna. Pokaza³ odznakê Aurora i spojrza³ na obie kobiety.
– Hermiona Jean Granger...?
– To ja. Mogê w czym¶ pomóc? – powiedzia³a Hermiona, zdumiona jego oficjalnym tonem.
– Poproszê pani ró¿d¿kê... – mê¿czyzna wyci±gn±³ do niej lew± rêkê.
????!!!!
– S³ucham...?!
– Pani ró¿d¿ka. I bêdzie pani ³askawa pozwoliæ ze mn± – powiedzia³ zdecydowanym g³osem.
Hermionie w jednej sekundzie serce zaczê³o g³ucho waliæ w piersi.
– Czy... co¶ siê sta³o...? – spyta³a s³abym g³osem.
– Proszê, bez zbêdnych pytañ.
Merlinie... Co to ma byæ?! Czy to JU¯?
Hermiona wsta³a, choæ mia³a wra¿enie, ¿e uginaj± siê pod ni± nogi. Bo¿e, co ja mam zrobiæ...?!
Nie mia³a wyboru. Dr¿±c± rêk± poda³a mu swoj± ró¿d¿kê, na ca³e szczê¶cie swoj± star±, a nie francusk±. Francuska by³a schowana w ukrytej skrytce w szwie jej szaty. Staraj±c siê ukryæ przera¿enie spojrza³a zagubionym wzrokiem na Aylin.
– Powiedz... panu Rockmanowi... powwwwiedz mu, ¿e... skoñczê jak wrócê...
Blondynka popatrzy³a na ni± beznamiêtnym wzrokiem.
– Oczywi¶cie, ¿e mu powiem.
Hermiona otar³a nagle mokre od potu, zimne d³onie o szatê i ruszy³a za Aurorem. Mê¿czyzna nie pozwoli³ jej ani i¶æ za nim, ani z boku, ale przodem. Czu³a, dos³ownie czu³a na plecach jego baczne spojrzenie.
Bo¿e, co siê dzieje?! Domy¶lili siê? Znale¼li co¶? Ale co? Zdecydowali siê to skoñczyæ?!
Podeszli do holu z windami. Nie by³o ¿adnej.
Hermiona d³awi±c siê potoczy³a dooko³a przera¿onym spojrzeniem. Póki nie by³a jeszcze na Poziomie Drugim, by³a wolna. Póki jeszcze jej nie aresztowali, by³a wolna. Ale to nie bêdzie d³ugo trwa³o...
Uciec? Ale mo¿e to co¶... niewinnego? Jak uciekniesz, to ju¿ na zawsze...
Przyjecha³a winda i Auror gestem kaza³ jej wej¶æ przed nim. Kiedy krata zasunê³a siê za nimi ze zgrzytem i winda ruszy³a, zrozumia³a, ¿e w³a¶nie tak skoñczy³a siê jej wolno¶æ. Musia³a oprzeæ siê o ¶cianê. To ju¿ koniec, st±d ju¿ nie wyjdziesz...
Mia³a wra¿enie, ¿e Auror siê jej przygl±da, wiêc stara³a siê zachowaæ spokojny wyraz twarzy, ale czu³a, ¿e udaje siê jej zaledwie nie okazywaæ paniki. Po chwili winda zatrzyma³a siê na Poziomie Drugim i krata rozsunê³a siê. Ukaza³ siê jej znajomy korytarz, ale po paru krokach Auror skrêci³ w lewo.
– Têdy proszê – powiedzia³, pokazuj±c jej nieznane drzwi.
Hermiona chwilê szarpa³a siê z drzwiami nie wiedz±c, w któr± stronê je otworzyæ, ale w koñcu poci±gnê³a mocniej i drzwi ust±pi³y. Za nimi by³ ponury, ciemny korytarz prowadz±cy do... No tak, do Sal Przes³uchañ. Nic dziwnego, ¿e jeszcze tu nie by³a.
Auror wpu¶ci³ j± do jakiego¶ pomieszczenia, w którym sta³ do¶æ d³ugi i szeroki stó³ zastawiony krzes³ami po obu stronach. Szara posadzka, ciemne ¶ciany i niski sufit tylko pog³êbia³y przyt³aczaj±ce wra¿enie.
– Proszê usi±¶æ. Zaraz kto¶ do pani przyjdzie – powiedzia³ i wyszed³.
Hermiona us³ysza³a stukot zaklêcia blokuj±cego drzwi i na nowo uzmys³owi³a sobie, ¿e j± maj±. By³a zdana na ich ³askê i nie³askê. Oczywi¶cie mia³a jeszcze drug± ró¿d¿kê, ale... nie mia³a nawet gwarancji, ¿e uda³oby siê jej st±d wyj¶æ i uciec. Za pó¼no. Przegapi³a¶ ostatni± szansê przed wej¶ciem do windy.
Osunê³a siê na krzes³o poprawiaj±c spódnicê dr¿±cymi d³oñmi, ¿eby siê czym¶ zaj±æ. Nagle zrozumia³a, jak uspokajaj±ce by³o bawienie siê ró¿d¿k±... Bez niej czu³a siê... pusta. Naga. Zupe³nie bezbronna.
Zanim zd±¿y³a pomy¶leæ cokolwiek innego, drzwi otworzy³y siê i wszed³ Smith.
Na jego widok zala³a j± kolejna fala paniki. Gdy podszed³ do niej z dziwnym u¶mieszkiem na bladej, poprzecinanej czerwonymi prêgami twarzy i igraj±cym w szarych, tak jasnych, ¿e niemal bezbarwnych oczach zesztywnia³a.
– Panna Granger... s³ynna panna Granger – zacmoka³ ustami i stan±³ zaraz za ni±. Wszystkie w³oski zje¿y³y siê jej na karku. – Niezmiernie mi mi³o.
My¶l! Gdyby¶ by³a niewinna, co by¶ zrobi³a?! Odpowiedzia³a mu?! By³a z³a?! Pyta³a, co siê dzieje?!
– Czy wreszcie... – odchrz±knê³a lekko – kto¶ powie mi, co siê dzieje?
– Och, z pewno¶ci±. Ale tym zajmie siê jeden z moich Aurorów. Który za chwilkê tu przyjdzie. Ja natomiast zmuszony jestem sprawdziæ, czy nie ma pani przy sobie ¿adnych... – u¶miechn±³ siê szeroko – ostrych narzêdzi, którymi mog³aby pani zraniæ kogo¶ z mojego personelu.
Hermiona obróci³a siê gwa³townie na krze¶le i spojrza³a w górê, w jego stronê.
– Przecie¿ zabrano mi ró¿d¿kê...!
– Nie tylko ró¿d¿k± mo¿na zrobiæ komu¶ krzywdê... czy¿ nie, panno Granger? – wskaza³ palcem swoj± pooran± twarz.
Bo¿e, on wie! On wie o wszystkim! O mój Bo¿e...
– Ale...
– Bêdê zmuszony poprosiæ pani± o powstanie... i staniêcie w rozkroku, z rêkoma na g³owie – powiedzia³, przeci±gaj±c powoli s³owa.
?! Bo¿e, tylko nie to!
– Ale... – Hermiona wsta³a, ale wcale nie dlatego, ¿e go pos³ucha³a. Zerwa³a siê z czystego obrzydzenia do tego cz³owieka. I odsunê³a siê do ty³u, a¿ opar³a siê po¶ladkami o stó³. Wstrêt na sekundê wypar³ przera¿enie.
– Nie ma ¿adnego „ale", panno Granger. Takie s± przepisy. Radzê pani poddaæ mi siê grzecznie, ¿ebym nie musia³ posuwaæ siê do u¿ywania si³y. Proszê podej¶æ do mnie – sam cofn±³ siê parê kroków i machn±³ zachêcaj±co rêk± w jej stronê.
Dziewczyna da³a tylko jeden krok w jego kierunku, wiêc nagle z³apa³ j± za ramiê i szarpn±³ do przodu, tak gwa³townie, ¿e prawie upad³a.
– Kiedy mówiê „podej¶æ do mnie", to dok³adnie to ma oznaczaæ – warkn±³, kolejnym brutalnym szarpniêciem stawiaj±c j± do pionu.
Dziewczyna krzyknê³a g³o¶no z bólu.
– Nastêpnym razem proszê mnie lepiej s³uchaæ – powiedzia³ na nowo spokojnym g³osem. – Nie ma siê co baæ, kochanie. Teraz rêce na g³owê, nogi na boki.
Hermiona w panice wolno unios³a rêce i po³o¿y³a je na g³owie.
– Nie chcia³bym musieæ powtarzaæ – wyszepta³ jej do ucha, staj±c z ty³u.
£api±c z trudem powietrze Hermiona rozsunê³a odrobinê nogi i, poniewa¿ wyra¼nie czeka³, jeszcze trochê.
– Grzeczna dziewczynka.
Poczu³a jego gor±cy oddech na szyi i a¿ podskoczy³a, kiedy poczu³a na sobie jego d³onie. Splot³a palce przyciskaj±c je do g³owy i opanowuj±c chêæ odepchniêcia go.
Próbowa³a my¶leæ o czym¶ innym, obojêtnie o czym, byle zaj±æ czym¶ my¶li, ale nie umia³a. Obrzydzenie i przera¿enie szala³y w niej, gdy przysun±³ siê do niej i jego rêce zjecha³y na jej piersi. Odruchowo wci±gnê³a brzuch, gdy zsunê³y siê ni¿ej, ale gdy cofnê³a siê, opar³a siê o niego, wiêc natychmiast odskoczy³a ze st³umionym jêkiem. Smith uklêkn±³ za ni±, uj±³ jej kostki, wsun±³ d³onie pod spódnicê, przesun±³ po ³ydkach i kolanach na wnêtrze ud i potar³ palcami po jej kroczu.
Bo¿e, on chyba nie zamierza mnie...
– Wygl±da na to, ¿e nie ma pani przy sobie ¿adnych... niepo¿±danych, nielegalnych przedmiotów – powiedzia³ wstaj±c.
Francuska ró¿d¿ka i funt!
I nagle poczu³a ostry ból w szyi i zapad³a ciemno¶æ.

Smith wsta³ wolno, po czym nagle zamachn±³ siê i uderzy³ j± mocno kantem d³oni u podstawy szyi. I odskoczy³ na bok, gdy dziewczyna upad³a na ziemiê. Polecia³a do ty³u, uderzaj±c g³ow± w krzes³o. Zaniepokojony poruszy³ jej g³ow± na boki i sprawdzi³ puls na szyi – na szczê¶cie nie skrêci³a sobie karku. To by³oby zdecydowanie przedwczesne.
Sypn±³ trochê proszku Fiuu do kominka i mrukn±³ „Gabinet Petera Norrisa"
– Peter, chod¼, mamy j± – powiedzia³, wk³adaj±c g³owê w zielone p³omienie.
– Ju¿ idê!
Norris wszed³ przez kominek w towarzystwie starszego mê¿czyzny o d³ugiej, bia³ej brodzie, bia³ych w³osach i b³êkitnych oczach. I szerokim, bardzo dobrotliwym u¶miechu na twarzy.
– Co¶ ty z ni± zrobi³? – spyta³ Norris na widok nieruchomego cia³a na ziemi.
Smith wyszczerzy³ zêby, przez co wygl±da³ jeszcze bardziej koszmarnie ni¿ przed chwil±.
– Nic. Tylko sprawdzi³em, czy nie ma nic, co mog³oby nam zagra¿aæ – powiedzia³ niewinnie.
Norris rozejrza³ siê po pomieszczeniu.
– Horacjusz, chcesz to zrobiæ tu czy, gdzie indziej? Mo¿e przenie¶my j± na jaki¶ stó³? – spyta³ bia³ow³osego czarodzieja.
– Gdziekolwiek, ale nie tu – odpar³ tamten.
Norris i Smith wylewitowali bezw³adne cia³o dziewczyny do s±siedniego pomieszczenia i po³o¿yli na stole. Norris strzepn±³ rêkaw i podszed³ do drzwi.
– Bêdê czekaæ w gabinecie.
Smith skin±³ g³ow± i machniêciami ró¿d¿ki zacz±³ zdzieraæ z dziewczyny ubranie.

Severus sta³ w korytarzu ko³o pracowni zaklêæ koñcz±c rozmowê z Roland±, Minerw± i Hagridem, kiedy nagle poczu³, jak nagle zaczê³o mu waliæ serce w piesi. Po chwili zaczê³y trz±¶æ mu siê d³onie. Spojrza³ na nie zdumiony i b³yskawicznie za³o¿y³ rêce na piersi usi³uj±c to powstrzymaæ.
– Bêdziesz musia³ im wyja¶niæ, Hagridzie, ¿e drewna na r±czki i witki do miot³y szuka siê gdzie indziej. Ostatnio przynie¶li mi pe³no Nie¶mia³ków – powiedzia³a Rolanda do olbrzymiego mê¿czyzny.
Severus z³apa³ cia¶niej po³y swojej szaty.
– Najlepiej bêdzie, jak omówisz z nimi Nie¶mia³ki – poradzi³a Minerwa.
Hagrid pog³aska³ siê po d³ugiej czarnej brodzie, a Severus potoczy³ b³êdnym wzrokiem dooko³a i podpar³ siê ciê¿ko o ¶cianê.
– Tak se my¶le, ¿eby zrobiæ to na pirszej lekcji, pani psor.
Jego serce galopowa³o jak oszala³e i ogarnê³o go nagle zimno.
– Muszê ju¿ i¶æ – powiedzia³ s³abym g³osem i jak najszybciej obróci³ siê, zachwia³ lekko i ruszy³ pêdem do swojego gabinetu.
Nie rozumia³, co siê dzieje. To przytrafi³o mu siê pierwszy raz w ¿yciu. Ogarnê³a go panika, której w ¿aden sposób nie móg³ powstrzymaæ, choæ przecie¿ siê stara³. Nie pomog³o g³êbokie oddychanie, zaciskanie piê¶ci czy te¿ próby rozlu¼nienia ich. Jednocze¶nie czu³, jakby sta³ gdzie¶ obok i obserwowa³ w³asne cia³o reaguj±ce w ten dziwny sposób i stara³ siê zrozumieæ, co siê dzieje.
Wpad³ do ¶rodka i dysz±c chrapliwie opar³ siê na chwilê o drzwi, a potem podszed³ do fotela i osun±³ siê nañ. Po chwili rozleg³o siê gwa³townie pukanie. Nie odpowiedzia³, tylko... poczu³, jak ³apie siê za usta wbijaj±c wzrok w biurko przed sob±.
– Severusie? – drzwi otworzy³y siê i wesz³a Minerwa. – Wszystko w porz±dku?
Podniós³ na ni± pe³ne przera¿enia spojrzenie i choæ kiwn±³ g³ow±, jego wygl±d powiedzia³ jej wszystko. Podesz³a szybko do niego i spojrza³a z bliska.
– ¬le siê czujesz? Zawo³aæ Poppy...?
Potrz±sn±³ g³ow± jednocze¶nie zaczynaj±c siê na siebie z³o¶ciæ. Co, do cholery, siê dzieje?!
– Nie wiem... nic... – powiedzia³, zmuszaj±c siê do popatrzenia na ni±. – Nie wiem...
Starsza czarownica zaniepokojona dotknê³a jego czo³a, a nastêpnie ujê³a jego dr¿±ce rêce. Da³ siê jej dotkn±æ, co ju¿ i tak by³o dziwne. Mia³ lodowate, spocone d³onie.
– Merlinie, Severusie! Co¶ ciê boli? Co siê dzieje?!
Severus stara³ siê opanowaæ, ale nadal ca³y siê trz±s³. Po chwili pod wp³ywem impulsu skrzywi³ siê i z³apa³ siê na nowo za g³owê. Rozbola³y go zaci¶niête z ca³ej si³y miê¶nie i ten drugi Severus w nim zorientowa³ siê, ¿e jest ca³y tak spiêty, ¿e a¿ dr¿y.
Z portretu dobieg³ go g³os Albusa, ale mia³ równocze¶nie wra¿enie, ¿e go nie s³yszy. Ogarnê³a go chêæ ucieczki st±d z krzykiem. Co¶ w nim protestowa³o tak gwa³townie, ¿e a¿ dar³o siê w jego wnêtrzu.
– Idê po Poppy! – Minerwa rzuci³a siê w kierunku kominka.
– Nie! – zawy³, ciesz±c siê, ¿e mo¿e wreszcie to wykrzyczeæ. – Minerwo, nie! – pokrêci³ g³ow±, wstrz±snê³y nim dreszcze i cofn±³ siê. – To... nie wiem... to nie ja!
Przesta³ widzieæ, kiedy do oczu nap³ynê³y mu ³zy. Z gard³a wyrwa³ mu siê jêk, którego sam nie zrozumia³ i... i po chwili wszystko nagle siê uspokoi³o. Ucich³o. Odp³ynê³o. Skoñczy³o siê.

Norris spacerowa³ nerwowo po gabinecie, na przemian splataj±c i pocieraj±c mocno rêce. Odtwarza³ w pamiêci plan, który opracowa³, ¿eby pos³uguj±c siê Granger pozbyæ siê wreszcie Snape'a. Wszystkie elementy uk³adanki musia³y wskoczyæ dok³adnie na swoje miejsca, ¿eby przy okazji nie pad³o na nich ¿adne podejrzenie.
Musia³ przewidzieæ wszystko; wszystkie okoliczno¶ci, wszystkie ewentualne potkniêcia, wszystkie luki...
Drzwi gwa³townie siê otworzy³y i do ¶rodka wszed³ Smith.
– No i jak?! – zawo³a³ Norris.
– Ju¿ po wszystkim. Nie ¿yje.
Norris pokiwa³ z aprobat± g³ow±. Nareszcie!
Komentarze
avatar
Prefix u¿ytkownikaNicram_93  dnia 30.04.2019 09:49
Jak mo¿na przerwaæ w takim momencie?;) Czekam z niecierpliwo¶ci± na kolejny rozdzia³, bo jestem bardzo ciekawy co z Hermion±. Akurat teraz akcja tak posunê³a siê do przodu, a tu przerwa w aktualizacji.
Dodaj komentarz
Zaloguj siê, aby móc dodaæ komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy mog± oceniaæ zawarto¶æ strony
Zaloguj siê lub zarejestruj, ¿eby móc zag³osowaæ.

Brak ocen. Mo¿e czas dodaæ swoj±?
Logowanie
Nazwa u¿ytkownika

Has³o



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj siê

Nie mo¿esz siê zalogowaæ?
Popro¶ o nowe has³o
Facebook
Shoutbox
Musisz siê zalogowaæ aby wys³aæ wiadomo¶æ.

O choinka!
03.08.2026 15:12
Dziêki Hug

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
01.08.2026 11:39
Racja, I will mourn old Hog forever, to ju¿ nie by³o to samo :v
I mimo ¿e ciê¿ko w te urodziny, to i tak wszystkiego naj naj, 17 mo¿na mieæ do 40 na spokojnie Love

O choinka!
31.07.2026 23:57
z innymi, bo brakowa³o mi pomys³ów, bo pogorszy³a siê moja sytuacja psychiczna i bo LYS zniknê³a bez s³owa

O choinka!
31.07.2026 23:57
Nie cierpiê urodzin Wrozka Nadal czujê siê na 17 lat, a ju¿ 26 na karku ;(

A co do poprzedniego Hog, bardzo têskniê. Nowy mniej mi siê podoba³, bo nie wysz³y mi poboczne, bo za ma³o pisa³am

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
26.07.2026 20:12
Jako tako, nawet mi siê sb dzi¶ ¶ni³o xD

Wspó³praca
Najaktywniejsi

1) Prefix u¿ytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix u¿ytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix u¿ytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix u¿ytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix u¿ytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix u¿ytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix u¿ytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix u¿ytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix u¿ytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix u¿ytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjêcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.21