Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakoñczone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artyku³y Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Wspó³praca z Tactic Games
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wygl±da³o ¿ycie Gauntów? Powsta³ film, który Wam to poka¿e.
>> Czytaj Wiêcej

HPnet istnieje naprawdê

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazjê spotkaæ siê w Krakowie. Jak by³o?
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

Historia pod skór± z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Ka¿dy tatua¿ niesie ze sob± jak±¶ historiê. Jakie nios± te fanowskie, zwi±zane z m³odym czarodzie...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej artyku³ów! <<

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

Remus Lupin

Tytu³: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy po¶wiêcony Remusowi. :)
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Go¶cie online: 36
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
£±cznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwiêcej userów: 1414
By³o: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artyku³ów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjêæ w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,921
Postów na forum: 319,637
Komentarzy do materia³ów: 222,019
Rozdanych pochwa³: 3,327
Wlepionych ostrze¿eñ: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejê³a Hogwart i okolice, ¶nieg mocno sypie, ale to Ciê nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz siê, co ciekawego mo¿na robiæ w weekend:

Bitwa na ¶nie¿ki to jest to! Mo¿e "zupe³nym przypadkiem" oberwie od nas przechodz±cy obok Snape.
12% [9 g³osów]

Plan to brak planu. Bêdê le¿eæ w ³ó¿ku, piæ kakao i plotkowaæ ze wspó³lokatorami z dormitorium.
40% [31 g³osów]

Mój nos utknie g³êboko w ksi±¿kach. Tylko pani Pince bêdzie mnie mog³a odgoniæ od czytania.
13% [10 g³osów]

Wymknê siê cicho do Miodowego Królestwa. Najwy¿sza pora uzupe³niæ zapasy s³odko¶ci.
9% [7 g³osów]

Postraszê we Wrzeszcz±cej Chacie. Uwielbiam ogl±daæ miny przechodniów, kiedy wydaje im siê, ¿e uciekaj± od duchów i upiorów.
12% [9 g³osów]

Ka¿da pogoda jest dobra na Quidditcha. ¦nieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 g³osów]

Ogó³em g³osów: 77
Musisz zalogowaæ siê, aby móc zag³osowaæ.
Rozpoczêto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piêtro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[NZ] HGSS Dwa S³owa
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chc± wprowadziæ supremacjê czystej krwi i wyeliminowaæ inne grupy spo³eczne. Ich pierwszymi celami s± Hermiona Granger i Severus Snape.
Autor: Prefix u¿ytkownikaAnni1111
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: +18
Przeczytano 280479 razy.
Rozdzia³y: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16], [17], [18], [19], [20], [21], [22], [23], [24], [25], [26], [27], [28], [29], [30], [31], [32], [33], [34], [35], [36], [37], [38], [39], [40], [41], [42], [43], [44], [45], [46], [47], [48], [49], [50], [51], [52], [53], [54], [55], [56], [57], [58], [59], [60], [61], [62], [63], [64], [65], [66], [67], [68], [69], [70], [71], [72], [73], [74], [75], [76], [77], [78], [79], [80], [81], [82], [83], [84], [85], [86], [87], [88], [89], [90], [91], [92], [93], [94], [95], [96], [97], [98], [99], [100], [101], [102], [103], [104], [105], [106], [107], [108], [109], [110], [111], [112], [113], [114], [115], [116], [117], [118], [119], [120], [121], [122], [123], [124], [125], [126], [127], [128], [129], [130], [131], [132], [133].
HGSS Dwa S³owa Rozdz. V czê¶æ 6
...\" W tym samym momencie Smith podniós³ siê zaklêciem prostuj±cym i odbijaj±c z trudem bursztynowy promieñ pora¿aj±cy ca³e cia³o wrzasn±³ g³o¶no „Avada Kedavra!\"
Sobota, 1.08
O ósmej wieczorem wszyscy siedzieli na fotelach w saloniku. Hermiona siedzia³a po prawej stronie Severusa, Minerwa na wprost nich. Ka¿de z nich milcza³o, pogr±¿one w swoich my¶lach.
W ci±gu ostatnich dwóch dni pad³o zbyt wiele s³ów i teraz po prostu potrzebowali ciszy. Byli ju¿ wyczerpani rozmowami i dyskusjami i jednocze¶nie wiedzieli, ¿e powoli zbli¿a siê najwa¿niejszy moment; chwila, któr± tak planowali. Starali siê wiêc znale¼æ odpoczynek w milczeniu.
Poniewa¿ Hermiona kategorycznie odmówi³a zostawienia Severusa samego, w koñcu dopracowali plan uwzglêdniaj±cy jej obecno¶æ, który zosta³ ju¿ omówiony wiele razy i przeanalizowany na wszystkie strony. Dumbledore da³ im wszystkie porady, jakie przysz³y mu do g³owy. Minerwa kilka razy próbowa³a ich przekonaæ, ¿e powinna pój¶æ z nimi, ale Severus naciska³, ¿eby zosta³a. Podejrzewa³, ¿e kto¶ w jaki¶ sposób bêdzie próbowa³ sprawdziæ, czy mu nie pomaga i, jak to powiedzia³, nie chcia³ potem musieæ martwiæ siê i o ni±. Albus mia³ podobne zdanie i w koñcu starsza czarownica siê podda³a. Domy¶la³a siê, ¿e po trosze Severus z Hermion± boj± siê, ¿e mo¿e ich spowalniaæ i byæ bardziej utrudnieniem ni¿ pomoc±.
Hermiona siedzia³a ze wzrokiem wbitym w pod³ogê przed sob±, rzucaj±c niekiedy krótkie spojrzenia na siedz±cego obok mê¿czyznê. Co jaki¶ czas te¿ spogl±da³a na zegar odmierzaj±cy powoli czas. Jednocze¶nie chcia³a, ¿eby dzisiejszy wieczór siê ju¿ skoñczy³ i ¿eby czas zatrzyma³ siê w miejscu.
Teraz mog³a byæ z nim, siedzieæ ko³o niego. A co bêdzie za kilka godzin? Czy te¿ bêdzie mog³a ko³o niego usi±¶æ? A mo¿e ju¿... go nie bêdzie? Albo jej?
Westchnê³a ciê¿ko, zaciskaj±c na chwilê rêce. Merlinie, tylko nie to. Niech mu siê nic nie stanie!
Zrozumia³a bardziej ni¿ kiedykolwiek, ¿e Severus stanowi ca³y jej ¶wiat. I ze zdumieniem stwierdzi³a, ¿e zale¿a³o jej bardziej na nim, ni¿ na sobie samej. Gdyby w tej chwili kto¶ da³ jej wybór, kto mia³by dzi¶ ocaleæ, bez wahania wybra³aby jego.
Nawet nie po¿egna³a siê z rodzicami.
Westchnê³a jeszcze raz.
Minerwa popatrzy³a na swoj± Gryfonkê i ju¿ otworzy³a usta, ¿eby jej powiedzieæ, ¿e mo¿e zostaæ w zamku, ale Severus potrz±sn±³ g³ow± patrz±c na ni± ostro, zupe³nie jakby czyta³ w jej my¶lach. Zamiast tego wyci±gn±³ rêkê i po³o¿y³ j± Hermionie na ramieniu.
Dziewczyna podnios³a wolno g³owê i utkwi³a wzrok w jego oczach. Zacisn±³ lekko palce. Hermiona zawaha³a siê, po czym siêgnê³a po jego rêkê, splot³a palce z jego palcami i unios³a je do czo³a. Severus przymkn±³ oczy staraj±c siê zapamiêtaæ ciep³o jej d³oni, dotyk jej skóry.
Przypomnia³ mu siê wieczór ponad rok temu. Bitwa o Hogwart. Wtedy nie ba³ siê niczego. W tej chwili panicznie ba³ siê, ¿e jutro nie bêdzie móg³ czuæ tego samego co teraz.
Minerwa patrza³a na dwójkê przed sob± i czu³a siê bardzo nieswojo. Wczoraj s±dzi³a, ¿e Severus nie zrozumia³ jej aluzji o tym, ¿e Hermiona bardzo go lubi. Teraz mia³a wra¿enie, ¿e mo¿e to ona nie zrozumia³a jego odpowiedzi. Wyra¼nie widaæ by³o, ¿e szukaj± blisko¶ci, wiêc zdecydowa³a siê j± im daæ. Wsta³a z cichym szelestem szaty. Gdy oboje podnie¶li g³owy i popatrzyli na ni±, u¶miechnê³a siê s³abo.
– Chyba... ju¿ pójdê – powiedzia³a. – Powodzenia. I dajcie mi znaæ, jak wrócicie, dobrze? Nie powinnam jeszcze spaæ.
Wyci±gnê³a rêce do Hermiony, która pu¶ci³a Severusa i podesz³a do swojej by³ej Opiekunki i przytuli³a siê.
– Do zobaczenia, Hermiono.
– Do zobaczenia, pani profesor – odpar³a dziewczyna.
Minerwa post±pi³a krok w stronê Severusa i poklepa³a go delikatnie po ramieniu.
– Powodzenia, Severusie.
Skin±³ g³ow±, patrz±c jak czarownica podchodzi do kominka i siêga po proszek Fiuu.
– Wkrótce siê znów zobaczymy, Minerwo. ¦wi¶niemy st±d o ósmej trzydzie¶ci, wiêc postaw proszê na nowo os³ony.
– Oczywi¶cie – u¶miechnê³a siê znów s³abo, wesz³a w zielone p³omienie i znik³a.
Severus siêgn±³ po rêkê Hermiony i siadaj±c na fotel poci±gn±³ j± na swoje kolana. Dziewczyna usiad³a bokiem i wtuli³a siê w niego.
– Co teraz? – spyta³a cicho.
– Nic. Jeszcze nie teraz – odpowiedzia³ równie cicho.
Jeszcze nie, powtórzy³a w my¶lach, ukry³a twarz na jego ramieniu i zamknê³a oczy.
Severus przygarn±³ j± do siebie i spogl±da³ na zegar. Wskazówki ¿y³y w³asnym ¿yciem, odmierzaj±c czas i nie troszcz±c siê zupe³nie o to, co dzia³o siê wokó³ nich. Schodzi³y powoli w dó³, potem zaczyna³y równie wolno wspinaæ siê na górê, a¿ dociera³y na szczyt i zamiera³y na sekundê, tak jak zamrzeæ mog³o czyje¶ ¿ycie... i rusza³y na nowo. Wiedzia³, ¿e bêd± kontynuowaæ ich wêdrówkê w tym samym rytmie za godzinê, za dwie... za trzy. Niezale¿nie co siê z nim i Hermion± stanie, one zawsze bêd± wêdrowaæ, w nieskoñczono¶æ.
Ka¿de tykniêcie odbija³o siê g³o¶nym echem w jego g³owie, choæ normalnie nigdy nie zwraca³ na to uwagi. Tak samo miarowo bi³y ich serca i nagle z ca³ej si³y pragn±³, ¿eby tak jak wskazówki zegara, nie zatrzyma³y siê, gdy dotr± na górê.
Ale z ka¿d± sekund± zostawa³o mu coraz mniej czasu, ¿eby czuæ ciep³e cia³o ko³o jego cia³a, ciep³y oddech na szyi i ramieniu... Stara³ siê jak zawsze smakowaæ chwilê obecn±, ale tym razem tego nie potrafi³. Widzia³, jak kurczy³a siê coraz bardziej, mala³a, jakby wymyka³a mu siê z zaci¶niêtych coraz mocniej d³oni...
O ósmej trzydzie¶ci westchn±³ g³êboko, odgarn±³ delikatnie w³osy dziewczyny i szepn±³ prosto do jej ucha.
– Ju¿ czas.
Hermiona drgnê³a gwa³townie i wyprostowa³a siê. Popatrzy³a na zegar.
– Ju¿ czas – zsunê³a siê z jego kolan i oboje poczuli pustkê i ch³ód.
Severus zdj±³ os³ony, przeniós³ ich w drugi wymiar i siêgn±³ po ¶wistoklik. Ale zanim go aktywowa³, zawaha³ siê i spojrza³ jej w oczy.
– Hermiono... Czemu?
Dziewczyna natychmiast odgad³a o co pyta.
– Bo ciê kocham.
O Merlinie...!
Zamkn±³ na chwilê oczy, ale szybko na powrót je otworzy³. Chcia³ na ni± patrzeæ mówi±c to.
– Ja ciebie te¿ kocham. Bardzo.
Pustka i ch³ód znik³y, ale nie mia³o to nic wspólnego z tym, ¿e przytulili siê mocno do siebie. Severus aktywowa³ ¶wistoklik, poczuli mocne szarpniêcie i znikli w wirze barw.
.
Niewielka pla¿a otoczona by³a z trzech stron lasem. Jezioro w tym miejscu wygl±da³o raczej jak w±ski kana³, który wdziera³ siê w g³±b l±du. Poniewa¿ s³oñce ju¿ dawno zasz³o, a las by³ bardzo gêsty, pla¿a pogr±¿ona by³a ju¿ w pó³mroku.
Hermiona i Severus pojawili siê dok³adnie na koñcu tego w±skiego kana³u. Stanêli trzymaj±c siê jeszcze za rêce i rozgl±daj±c na wszystkie strony. Dooko³a nie widaæ by³o nikogo i nic i panowa³a cisza. S³yszeli tylko szum drzew i ³agodny chlupot wody tu¿ ko³o ich stóp.
– Id¼ na prawo – powiedzia³ Severus, ¶cisn±³ jej d³oñ ostatni raz i pu¶ci³.
Hermiona ruszy³a szybkim krokiem wypatruj±c jakichkolwiek znaków ludzkiej obecno¶ci. Po paru minutach marszu odwróci³a siê i zobaczy³a, ¿e oddali³a siê za bardzo. Zaczê³a wiêc wracaæ i ju¿ po kilku krokach poczu³a, jak pier¶cionek zrobi³ siê ciep³y. Znak od Severusa! Ruszy³a biegiem w jego kierunku.
Zbli¿aj±c siê do miejsca, w którym wyl±dowali, po przeciwnej stronie zobaczy³a w zupe³nej ciemno¶ci nik³e ¶wiate³ko. Kolejny znak – Lumos w miejscu, gdzie ich znalaz³! ¯a³uj±c, ¿e nie potrafi lataæ, przyspieszy³a nie zwa¿aj±c na k³uj±cy ból w boku.
Severus sta³ ko³o trójki mê¿czyzn: Smitha, Norrisa i Lawforda. Kiedy Hermiona dobieg³a do niego, powiedzia³ szybko „nic nie mów" i wróci³ do s³uchania ich rozmowy. Ale dziewczyna by³a tak zdyszana, ¿e nie potrafi³a wykrztusiæ ani jednego s³owa, wiêc tylko pochyli³a siê ³api±c oddech.
– ... pojawi? – us³yszeli.
– Powinien. Lovegoodowi by nie odmówi³.
– Ju¿ pó¼no, Smith. Id¼ i siadaj na tamtym pniu. I staraj siê graæ jak najd³u¿ej mo¿esz.
Jeden z nich, w d³ugiej pelerynie i kapturze ruszy³ w ich kierunku, wiêc Severus z³apa³ Hermionê za rêkê i odsun±³ na bok. Smith przeszed³ szuraj±c nogami po piasku i oddali³ siê wolno.
– Pamiêtaj, to ja mam na niego rzuciæ Imperiusa – to by³ znów Norris.
– Postaram siê tylko go obezw³adniæ.
– Mo¿esz z nim zrobiæ, co chcesz, byleby zosta³ ¿ywy.
Hermiona westchnê³a z ulg±. Wiêc chc± tylko rzuciæ na niego Imperiusa!
– Mia³e¶ racjê – mruknê³a.
Severus kiwn±³ g³ow± i s³ucha³ dalej.
– Chod¼, schowamy siê ju¿. Snape nigdy siê nie spó¼nia.
– My¶lisz, ¿e bêdzie sam?
– McGonagall w³a¶nie odebra³a sowê, wiêc jest w Hogwarcie.
Kolejny raz mia³ racjê.
Norris i Lawford oddalili siê. Hermiona siêgnê³a po jego rêkê.
– Severusie... – spojrza³a na niego, ale nie wiedzia³a, co powiedzieæ. To, co najwa¿niejsze, zosta³o ju¿ powiedziane.
Severus delikatnie przy³o¿y³ palce do jej ust. Chwilê wpatrywali siê w siebie, po czym skin±³ jej g³ow± i siê deportowa³.
Hermiona siêgnê³a do kieszeni spodni i wyci±gnê³a z³o¿on± pelerynê niewidkê. Na wszelki wypadek ju¿ teraz narzuci³a j± na siebie i ruszy³a szybko w kierunku Smitha siedz±cego na du¿ym pniu. Schowa³a siê miêdzy drzewami i zobaczy³a jeszcze k±tem oka ruch po prawej stronie. Pewnie Norris i Lawford, pomy¶la³a. Poczu³a ulgê, ¿e mieli zmierzyæ siê tylko z nimi trzema, a nie z o¶mioma, jak przypuszczali.
Severus aportowa³ siê na brzegu Zakazanego Lasu, zmieni³ wymiar i aportowa³ siê na nowo na pla¿ê, staraj±c siê trafiæ jakie¶ piêædziesi±t jardów od Smitha.
Uda³o siê. Zobaczy³ jego sylwetkê na pniu, wiêc zawo³a³ cicho.
– Lovegood?
Tamten drgn±³, wsta³ i zamacha³ rêk±.
– Snape? – us³ysza³.
G³os niezbyt podobny do Lovegooda, ale ostatecznie móg³ siê na to nabraæ. Ruszy³ wiêc w jego stronê, trzymaj±c lu¼no swoj± star± ró¿d¿kê.
– Od kiedy boisz siê Hogwartu? Czy te¿ mo¿e gnêbiwtrysków? – powiedzia³ z³o¶liwym tonem, ¿eby jak najlepiej zagraæ rolê wrednego Snape'a.
Kiedy zbli¿y³ siê na odleg³o¶æ kilku jardów, Smith machn±³ nagle ró¿d¿k±.
– Expellriamus!
¦wisnê³o, b³ysnê³o szmaragdowo i ró¿d¿ka Severusa wyrwa³a siê z jego rêki i Smith z³apa³ j± lew± rêk±. Severus stan±³ nagle z miejscu, udaj±c zdezorientowanego.
– Mo¿esz mi powiedzieæ, co ty wyprawiasz, Lovegood? Radzê ci, ¿eby¶ przesta³ siê ze mn± bawiæ...
Równocze¶nie przesun±³ palcami po prawym biodrze i wyci±gn±³ francusk± ró¿d¿kê, chowaj±c j± za sob±.
– Chod¼ tu do mnie, psie – za¶mia³ siê Smith. – Czy ja przez chwi...
Severus rzuci³ niewerbalne Expellriamus, ale Auror za mocno trzyma³ swoj± ró¿d¿kê, wiêc pos³a³ mu osza³amiacza. Niestety pierwsze rzucone zaklêcie ostrzeg³o Smitha i drugie zbi³ na bok.
K±tem oka Severus dostrzeg³ dwie postacie nadbiegaj±ce z lewej strony. Cofaj±c siê kilka kroków, ¿eby mieæ przed sob± wszystkich trzech przeciwników, Severus odbi³ gwa³townie na bok czerwony promieñ.
Z lewej nadlecia³a na niego wielka kula ognia, wiêc smagn±³ ró¿d¿k± posy³aj±c j± na Smitha i wzbijaj±c równocze¶nie w powietrze ob³ok kurzu, który spad³ na Norrisa i Lawforda, ale zanim dotkn±³ ich cia³, uformowa³ chmurê, z której pomknê³y na niego dziesi±tki strza³. Jednym gestem podniós³ tarczê tak, ¿e osunê³y siê z g³o¶nym chrzêstem, przemieniaj±c siê wielkiego wê¿a, którego pos³a³ na ca³± trójkê. Zanim gad opad³ na ziemiê, sta³ siê wielk± sieci± mkn±c± prosto na niego. B³yskawicznym ruchem rêki sprawi³, ¿e znik³a i pos³a³ im grad kamieni. Norris i Smith zd±¿yli postawiæ tarcze, ale Lawford tylko os³oni³ g³owê i zawy³ ugodzony kilkoma z nich. Severus momentalnie miotn±³ w nich ¶cian± piasku i uchyli³ siê przed b³yskawic±, która uderzy³a w ziemiê ko³o niego...
Si³a ich ataku wcale go nie zaskoczy³a, jak dla niego to by³a tylko rozgrzewka. Odparowuj±c kl±twy, robi±c uniki, odsy³aj±c ich uroki tañczy³ miêdzy sypi±cymi siê na niego kolorowymi promieniami, rozpoznaj±c w u³amkach sekund ka¿de zaklêcie i posy³aj±c im dwakroæ silniejsze. Bawi³oby go to, gdyby nie my¶l o znajduj±cej siê gdzie¶ niedaleko Hermionie. Czu³, ¿e musi skoñczyæ to jak najszybciej. W ka¿dej chwili mog³a dostaæ którym¶ z zaklêæ i choæby najs³absze z nich mog³o j± zabiæ, je¶li nie obroni³aby siê poprawnie. Pomys³ odsy³ania ich zaklêæ na lewo okaza³ siê ca³kowicie chybiony, bo rykoszety pada³y na wszystkie strony i ziemia dooko³a by³a ju¿ zryta od ich uderzeñ.
Czuj±c, ¿e naj³atwiejszym do wyeliminowania bêdzie Lawford, przyspieszy³ rytm i jego ró¿d¿ka ledwo nad±¿a³a za jego my¶lami. S³a³ w jego stronê coraz silniejsze zaklêcia, obrzucaj±c równocze¶nie Norrisa i Smitha innymi i po chwili poczu³, ¿e opór Lawforda s³abnie.
Pos³a³ im stado ptaków i zaciskaj±c zêby skupi³ siê jeszcze mocniej i ugodzi³ Lawforda kl±tw± blokuj±c± chwilowo oddech. Uskoczy³ przed s³upem ognia, przemieni³ go w lodowe igie³ki i miotn±³ je w nich krótkim szarpniêciem ró¿d¿k±. Jednocze¶nie zobaczy³, jak Lawford z³apa³ siê nagle za gard³o, wiêc smagn±³ ró¿d¿k± i Lawford wystrzeli³ w powietrze i odrzuci³o go do ty³u o kilkadziesi±t stóp. Grzmotn±³ o ziemiê i znieruchomia³.
Norris i Smith obejrzeli siê równocze¶nie za Lawfordem, co kosztowa³o ich utratê równowagi, gdy Severus eksplodowa³ piasek u ich stóp. Norris staraj±c siê wstaæ pos³a³ mu drêtwotê, ale zbi³ j± bez problemów na lewo miotaj±c w niego tym samym zaklêciem, co w Lawforda. W tym samym momencie Smith podniós³ siê zaklêciem prostuj±cym i odbijaj±c z trudem bursztynowy promieñ pora¿aj±cy ca³e cia³o wrzasn±³ g³o¶no „Avada Kedavra!"
Komentarze
Brak komentarzy. Mo¿e czas dodaæ swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj siê, aby móc dodaæ komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy mog± oceniaæ zawarto¶æ strony
Zaloguj siê lub zarejestruj, ¿eby móc zag³osowaæ.

Brak ocen. Mo¿e czas dodaæ swoj±?
Logowanie
Nazwa u¿ytkownika

Has³o



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj siê

Nie mo¿esz siê zalogowaæ?
Popro¶ o nowe has³o
Facebook
Shoutbox
Musisz siê zalogowaæ aby wys³aæ wiadomo¶æ.

O choinka!
03.08.2026 15:12
Dziêki Hug

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
01.08.2026 11:39
Racja, I will mourn old Hog forever, to ju¿ nie by³o to samo :v
I mimo ¿e ciê¿ko w te urodziny, to i tak wszystkiego naj naj, 17 mo¿na mieæ do 40 na spokojnie Love

O choinka!
31.07.2026 23:57
z innymi, bo brakowa³o mi pomys³ów, bo pogorszy³a siê moja sytuacja psychiczna i bo LYS zniknê³a bez s³owa

O choinka!
31.07.2026 23:57
Nie cierpiê urodzin Wrozka Nadal czujê siê na 17 lat, a ju¿ 26 na karku ;(

A co do poprzedniego Hog, bardzo têskniê. Nowy mniej mi siê podoba³, bo nie wysz³y mi poboczne, bo za ma³o pisa³am

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
26.07.2026 20:12
Jako tako, nawet mi siê sb dzi¶ ¶ni³o xD

Wspó³praca
Najaktywniejsi

1) Prefix u¿ytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix u¿ytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix u¿ytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix u¿ytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix u¿ytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix u¿ytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix u¿ytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix u¿ytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix u¿ytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix u¿ytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjêcie
Emma Watson
Doda³: Prefix u¿ytkownikaAlette
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.25