Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakoñczone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artyku³y Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Wspó³praca z Tactic Games
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wygl±da³o ¿ycie Gauntów? Powsta³ film, który Wam to poka¿e.
>> Czytaj Wiêcej

HPnet istnieje naprawdê

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazjê spotkaæ siê w Krakowie. Jak by³o?
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

Historia pod skór± z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Ka¿dy tatua¿ niesie ze sob± jak±¶ historiê. Jakie nios± te fanowskie, zwi±zane z m³odym czarodzie...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej artyku³ów! <<

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

Remus Lupin

Tytu³: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy po¶wiêcony Remusowi. :)
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Go¶cie online: 38
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
£±cznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwiêcej userów: 1414
By³o: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artyku³ów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjêæ w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,921
Postów na forum: 319,637
Komentarzy do materia³ów: 222,019
Rozdanych pochwa³: 3,327
Wlepionych ostrze¿eñ: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejê³a Hogwart i okolice, ¶nieg mocno sypie, ale to Ciê nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz siê, co ciekawego mo¿na robiæ w weekend:

Bitwa na ¶nie¿ki to jest to! Mo¿e "zupe³nym przypadkiem" oberwie od nas przechodz±cy obok Snape.
12% [9 g³osów]

Plan to brak planu. Bêdê le¿eæ w ³ó¿ku, piæ kakao i plotkowaæ ze wspó³lokatorami z dormitorium.
40% [31 g³osów]

Mój nos utknie g³êboko w ksi±¿kach. Tylko pani Pince bêdzie mnie mog³a odgoniæ od czytania.
13% [10 g³osów]

Wymknê siê cicho do Miodowego Królestwa. Najwy¿sza pora uzupe³niæ zapasy s³odko¶ci.
9% [7 g³osów]

Postraszê we Wrzeszcz±cej Chacie. Uwielbiam ogl±daæ miny przechodniów, kiedy wydaje im siê, ¿e uciekaj± od duchów i upiorów.
12% [9 g³osów]

Ka¿da pogoda jest dobra na Quidditcha. ¦nieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 g³osów]

Ogó³em g³osów: 77
Musisz zalogowaæ siê, aby móc zag³osowaæ.
Rozpoczêto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piêtro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[NZ] HGSS Dwa S³owa
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chc± wprowadziæ supremacjê czystej krwi i wyeliminowaæ inne grupy spo³eczne. Ich pierwszymi celami s± Hermiona Granger i Severus Snape.
Autor: Prefix u¿ytkownikaAnni1111
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: +18
Przeczytano 280485 razy.
Rozdzia³y: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16], [17], [18], [19], [20], [21], [22], [23], [24], [25], [26], [27], [28], [29], [30], [31], [32], [33], [34], [35], [36], [37], [38], [39], [40], [41], [42], [43], [44], [45], [46], [47], [48], [49], [50], [51], [52], [53], [54], [55], [56], [57], [58], [59], [60], [61], [62], [63], [64], [65], [66], [67], [68], [69], [70], [71], [72], [73], [74], [75], [76], [77], [78], [79], [80], [81], [82], [83], [84], [85], [86], [87], [88], [89], [90], [91], [92], [93], [94], [95], [96], [97], [98], [99], [100], [101], [102], [103], [104], [105], [106], [107], [108], [109], [110], [111], [112], [113], [114], [115], [116], [117], [118], [119], [120], [121], [122], [123], [124], [125], [126], [127], [128], [129], [130], [131], [132], [133].
HGSS Dwa S³owa Rozdzia³ I - 25
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chc± wprowadziæ supremacjê czystej krwi i wyeliminowaæ inne grupy spo³eczne. Ich pierwszymi celami s± Hermiona Granger i Severus Snape. Czy Hermionie i Snape&#
O siódmej wieczorem wróci³ pod dom panny Granger i po paru nieudanych podej¶ciach uda³o mu siê zadzwoniæ do niej domofonem.
– Ju¿ otwieram! – zawo³a³a wyra¼nie przejêta i posz³a otworzyæ drzwi.
Kiedy Hermiona zobaczy³a swojego profesora, a¿ opad³a jej szczêka. By³ ju¿ sob±, ale ca³y czas mia³ na sobie d³ugi czarny, we³niany p³aszcz, a pod nim mugolski garnitur. Widzia³a go ju¿ lu¼no ubranego, w jeansy i koszulê, teraz dla kontrastu zobaczy³a wersjê eleganck±..
Merlinie, jak strój potrafi zmieniæ cz³owieka...! Wystarczy zamiast nietoperzych szat za³o¿yæ garnitur i mo¿e pozowaæ na rozk³adówkê do magazynu mody...
– D³ugo tak mam staæ? – zapyta³ cierpko Snape. – Co¶ nie tak ze strojem?
Przepu¶ci³a go staraj±c siê och³on±æ.
– Ale¿ nie, wszystko w porz±dku! Wygl±da pan wspaniale! – to wyrwa³o siê jej zdecydowanie niepotrzebnie, bo mijaj±c j±, spojrza³ prychaj±c z kpin±, a ona siê zaczerwieni³a. Postanowi³a siê jako¶ wyt³umaczyæ.
– Pamiêtam, jak niektórzy czarodzieje próbowali przebieraæ siê w mugolskie ubrania na Mistrzostwa ¦wiata w Quidditchu... Niektórzy... to by³a zupe³na pora¿ka – unios³a oczy do góry.
– Ju¿ ci mówi³em, ¿e jestem pó³krwi. Mieszkali¶my w¶ród mugoli i pamiêtam trochê z dzieciñstwa. Poza tym przy odrobinie inteligencji i dobrej woli bez trudu mo¿na dowiedzieæ siê, jak siê ubraæ. Bez odpowiedniego stroju na pewno nie wszed³bym dzi¶ tam, gdzie musia³em wej¶æ.
Zdj±³ p³aszcz i zdecydowa³ siê prze³o¿yæ go przez krzes³o, bo na kanapie by³o trochê rudych k³aków. Rozpi±³ parê guzików od koszuli i polu¼ni³ krawat.
Hmmmm...
– Co uda³o siê panu us³yszeæ? – Hermiona postanowi³a zaj±æ my¶li czym¶ sensownym.
– Du¿o. Trochê to trwa³o, bo d³ugo jedli. Mówi³a¶, ¿e to co¶... ta pluskwa pamiêta przez parê godzin co s³ysza³a...
Snape próbowa³ sobie przypomnieæ jej wczorajsze wyja¶nienia. Widzia³, ¿e stara³a siê jak mog³a prze³o¿yæ je na ICH jêzyk, jednak mimo najszczerszych chêci nie uda³o mu siê wiele zapamiêtaæ. Pamiêta³ za to, jak dziwnie czu³ siê, kiedy to panna Granger wyst±pi³a w roli nauczycielki, a on ucznia. W ka¿dym razie mia³a wiêcej cierpliwo¶ci od niego.
– Nie ona. To co¶, – podnios³a malutk± czarn± kostkê – pamiêta do dwudziestu godzin rozmowy. A to co¶... mo¿na powiedzieæ, ¿e ¿yje przez dwadzie¶cia cztery godziny. Jak dzia³a. To znaczy jak s³yszy. Jak nic nie s³yszy... powiedzmy jak ¶pi, to jeszcze d³u¿ej.
– O ile pamiêtam, to mówi³a¶, ¿e mo¿na to o¿ywiæ? Mam nadziejê, bo wygl±da jak martwa... – Snape wyci±gn±³ z kieszeni drucik w woreczku i skrzywi³ siê z pow±tpiewaniem.
Hermiona zachichota³a, ale pod jego spojrzeniem natychmiast spowa¿nia³a.
– Chce pan siê czego¶ napiæ? Z góry przyznajê, ¿e u mnie prócz herbaty, kawy i soków owocowych nic wiêcej pan nie dostanie.
– Zrobiê nam herbaty, ty siê zajmij tym robalem...
Nie uda³o jej siê opamiêtaæ i znów parsknê³a.
– Jeszcze raz, Granger i obejdziesz siê bez picia...
Mog±c u¿ywaæ magii Snape poczu³ siê zdecydowanie lepiej. Nie staraj±c siê szukaæ w jej szafkach, gdzie co jest, po prostu przyzwa³ szklanki i herbatê. Nala³ gor±cej wody z ró¿d¿ki i wrzuci³ saszetki, wylewitowa³ je na stolik i siêgn±wszy po cukier wróci³ do salonu.
Dziewczyna siedzia³a przed czym¶ na kszta³t le¿±cej bokiem, pó³otwartej ksi±¿ki. Czê¶æ na górze roz¶wietla³a siê i pojawia³y siê na niej ró¿ne obrazki, za¶ dolna wygl±da³a trochê jak tabliczka czekolady, któr± kto¶ nierówno odla³. Na kawa³ach czekolady by³y namalowane, zupe³nie chaotycznie, literki. Snape zastanawia³ siê, czy ten, kto to wymy¶li³, zna³ alfabet.
Nie naucz± siê porz±dnie jako dzieci i potem muszê siê mêczyæ z tymi ba³wanami...
No có¿, na ca³e szczê¶cie nie wiedzia³, ¿e Perry Granger mia³ równie niepochlebn± opiniê o nim. Ju¿ mia³ wychodziæ od Hermiony, kiedy zobaczy³ przez okno jakiego¶ faceta, który krzywi³ siê d³ubi±c przy domofonie. Przez chwilê obserwowa³ go podejrzewaj±c, ¿e to zwyk³y wandal, ale wygl±da³ ca³kiem przyzwoicie. Bardzo siê zdziwi³, kiedy powiedziawszy do córki „S³uchaj, pod domem stoi jaki¶ kretyn i bawi siê domofonem”, us³ysza³ rzeczowe „To nie kretyn, to mój profesor”.
Na czê¶ci na górze pojawi³o siê jasne, kolorowe zdjêcie jakiej¶ du¿ej ³ódki na wodzie o kolorze g³êbokiego b³êkitu. S³oñce odbija³o siê na falach. Na ³odzi sta³a dwójka ludzi – kobieta by³a bardzo podobna do Hermiony Granger, mê¿czyzna zdecydowanie mniej. Oboje byli opaleni i u¶miechniêci.
– To moi rodzice. Kiedy byli w Australii.
– Ca³kiem niez³a ³ódka...
– Mieli parê, ale zostawili sobie w³a¶nie t±, resztê sprzedali.
Snape nigdy nie czu³ wiêkszej potrzeby dopytywania siê o ¿ycie swoich uczniów, ale z drugiej strony wiedzia³, ¿e to ona, przy pomocy magii, ich tam wys³a³a, zmodyfikowawszy uprzednio ich pamiêæ. To musia³a byæ naprawdê potê¿na magia. I ciekawi³o go jak to siê jej uda³o.
Hermiona wyczyta³a w jego spojrzeniu nieme pytanie, wiêc czekaj±c, a¿ wszystkie programy otworz± siê, zaczê³a opowiadaæ.
– Wmówi³am im, ¿e ich marzeniem by³o zwiedziæ Australiê. Poniewa¿ nie mog³am ich wys³aæ tam z niczym i nie chcia³am, ¿eby ¿yli w nêdzy... wyjê³am trochê pieniêdzy z mojego ... mojej skrytki w mugolskim banku i u¿y³am Geminio... Tylko musia³am uwa¿aæ na numery seryjne, które s± na papierowych pieni±dzach. Poniewa¿ Uzdrowiciele zostawili im ca³o¶æ wspomnieñ z tamtego roku, rodzice opowiedzieli mi, ¿e po przybyciu kupili sobie dwie ³odzie i zaczêli je wynajmowaæ turystom. Mój tato lubi graæ, wiêc gra³ i wygra³ ca³kiem niez³e pieni±dze. Wtedy kupili sobie du¿y dom i dodatkowy jacht. I kiedy Aurorzy ich znale¼li i odzyskali pamiêæ, sprzedali dom i te mniejsze ³odzie i zostawili sobie w³a¶nie ten. W tej chwili ich przyjaciel ca³y czas wynajmuje go turystom, wiêc nawet je¶li ich gabinet by nie wystarcza³... W ka¿dym razie... w sumie dobrze siê to skoñczy³o...
Wygl±da³a na smutn±, wpatruj±c siê w nieruchome zdjêcie. A on stara³ sobie wyobraziæ jak ciê¿ko musia³o byæ jej podj±æ tak± decyzjê. Nie wiedz±c, czy kiedykolwiek ich jeszcze zobaczy i nawet je¶li, to czy uda siê przywróciæ im pamiêæ... Musia³a ich naprawdê bardzo kochaæ, skoro potrafi³a wyrzec siê czê¶ci w³asnego ¿ycia, byle tylko zapewniæ im bezpieczeñstwo i szczê¶cie...
Delikatnie dotkn±³ jej ramienia.
– To by³a wspania³a decyzja. I jedna z najlepszych rzeczy, które im siê w ¿yciu przytrafi³y.
Hermiona zamar³a ze zdziwienia z otwartymi ustami i Snape doszed³ do wniosku, ¿e najwy¿sza pora wróciæ do pods³uchanej rozmowy. Innymi s³owy do roboty.
– A teraz zajmij siê wreszcie t± twoj± pluskw±, bo chcia³bym jeszcze dzi¶ wróciæ do Hogwartu.
Uruchomienie zapisu z pluskwy nie stanowi³o problemu. Na dole ekranu Hermiona zobaczy³a, ¿e nagranie trwa ponad godzinê. A¿ jêknê³a.
– Oni ca³y czas gadali o naszej sprawie? – rzut okiem na zegarek powiedzia³ jej, ¿e w takim razie skoñcz± o dziewi±tej, a Snape musi przecie¿ jeszcze wróciæ do szko³y.
– Na pocz±tku nie, przez jaki¶ kwadrans rozmawiali o ¿onach i dzieciakach. Koñcówki te¿ nie ma sensu s³uchaæ. A co, mo¿esz jej kazaæ mówiæ tylko o spisku?
– Co¶ w tym stylu – kliknê³a na suwak na dole przeskakuj±c od razu na trzynast± minutê. Przy wtórze szczêkania no¿y i widelców rozleg³y siê g³osy Norrisa i Lawforda.
[.. la takie wysokie obcasy, ¿e by³a wy¿sza ode mnie, wyobra¿asz to sobie?]
[ Moja te¿ takie lubi. Zdaje siê, ¿e to jaka¶ moda, wiêc szybko jej nie przejdzie.]
[Ju¿ nie chodzi o wysoko¶æ, ale o cenê. Takie buty kosztuj± prawie osiem galeonów, a ona chêtnie kupi³aby sobie z dziesiêæ par, pod kolor sukni.]
[Powiedz jej, ¿e s± zaklêcia zmieniaj±ce kolory...]
[Peter, ona doskonale o tym wie! Ale mówi, ¿e one dzia³aj± tymczasowo tylko do sze¶ciu godzin, potem ju¿ nie mo¿na ich cofn±æ.]
[Niech nie bêdzie g³upia. Nie mo¿na cofn±æ, ale mo¿na rzuciæ kolejne, o innym kolorze! ]
Przez chwilê s³ychaæ by³o ¶miech.
[Masz racjê, postraszê j±, ¿e wy¶lê j± do tej szko³y dla char³akow. Mo¿e zacznie my¶leæ. To faktycznie by³a odpowied¼ godna Aylin.]
[Nie wspominaj o niej przy Tylerze. Jeszcze chwila, a pode¶le j± Teddy’emu, ¿eby jego Aurorzy sobie potrenowali na niej Niewybaczalne! Przekl±³ mnie wczoraj za to, ¿e kaza³em mu daæ Granger PRZPEC.]
[Przecie¿ wiedzia³e¶, ¿e inteligencj± to ona nie grzeszy.]
[S³abo powiedziane. I w dodatku Tyler ci±gle porównuje j± do Granger i mówi, ¿e przy niej nikt dobrze nie wypada.]
[Co ona ostatnio zawali³a? Co¶ z Pary¿em...]
[Tak, zamówi³a ¶wistoklik na nadzwyczajne spotkanie z ICW i zamiast w Pary¿u, Tyler wyl±dowa³ w Lyonie.]
[Jakim cudem? Wiesz co, ta wo³owina jest ¶wietna, bêdziemy tu musieli jeszcze przyj¶æ!]
[Francuzi zalecaj± przej¶cie do Ministerstwa w Bastylii z Gare de Lyon (w t³umaczeniu: stacja w Lyonie). Tyler parê razy powtórzy³ jej „Gare de Lyon”, „Gare de Lyon”... i proszê. Wys³a³a go do Lyonu. W dodatku bezpowrotnym, wiêc musia³ siê nie¼le nakombinowaæ z aportacj±. Wyl±dowa³ wieczorem w Bois de Vincennes i wpad³ na facetów przebranych za kobiety. Ci bardzo chêtnie pomogli mu dostaæ siê a¿ do Bastylii, ale ponoæ tak bardzo chcieli ... siê z nim zaprzyja¼niæ, ¿e musia³ jednemu z nich z³amaæ nos, ¿eby siê odczepili. Próbowa³ zaklêcia tarczy, ale to nie dzia³a na zboczeñców.]
Oboje d³ugo siê ¶miali. Pierwszy uspokoi³ siê Lawford.
[Swoj± droga Francuzi s± nie¼le popieprzeni. Nazwaæ stacjê w Pary¿u „Gare de Lyon”...! No dobra, ale wracaj±c do naszego ma³ego planu. Widzia³e¶ jakie¶ dziwne reakcje na ostatnie wiadomo¶ci?]
Zanosi³o siê na chwilê rozmowy o nowych szefach Departamentów. Hermiona da³a g³o¶niej i przesz³a do kuchni na migi daj±c Snape’owi znak, ¿e przygotuje co¶ do jedzenia. Nie wiedzia³a jak on, ale ona zaczê³a byæ ju¿ g³odna.
Ten skin±³ g³ow±, wiêc nie bawi³a siê w pokazy sztuki kulinarnej, ale wrzuci³a tosty do opiekacza i równocze¶nie zrobi³a omlet, po³o¿y³a na chrupki chleb, do³o¿y³a plasterki ³ososia i pomidora i posypa³a szczypiorkiem. Kiedy zanosi³a do salonu dwa talerze, rozmawiali wci±¿ o tym samym.
Wkrótce Norris, którego poznawa³a po g³osie, zmieni³ temat i po chwili Hermiona poczu³a, ¿e jedzenie staje jej w gardle.

[Wszystkie wasze propozycje da³em Paulowi, ¿eby je przejrza³. Zaj±³ siê ju¿ kandydatami do Wydzia³u Badañ Zdolno¶ci Czarodziejskich.]
[Nie s±dzê, ¿eby to by³o stanowisko do obsadzenia w pierwszej kolejno¶ci. Choæ Nigel bêdzie zadowolony, bo to za³atwi szybko problem z MKB.]
Hermiona mia³a wra¿enie, ¿e w³osy je¿± siê jej na g³owie. Watkins?! Nigel Watkins jest z nimi??!!
[Te¿ mu to powiedzia³em, ale chyba tak by³o mu najpro¶ciej. Kandydatów na szefa DPPC trzeba przejrzeæ bardzo, bardzo uwa¿nie, bo to kluczowe stanowisko.]
Przez chwilê s³yszeli tylko odg³osy jedzenia.
[My¶lisz, ¿e Paulowi uda siê porozmawiaæ z tym ¿abojadem we Francuskim Przedstawicielstwie? Legrandem La–jakim¶tam? Tamten to podobno ma teczkê na ka¿dego, nawet u nas.]
[Szczerze, Davy? Nie s±dzê. S³ysza³em, ¿e niecierpi± siê wzajemnie wyj±tkowo. Szkoda, bo mog³oby to nam pomóc.]
[Powiedzia³bym, ¿e w tej chwili Alain wie wiêcej ni¿ Paul. Pomy¶la³by¶, ¿e siedzi ca³e dnie i noce z ³bem w kominku s³uchaj±c plotek! Co to by³o ostatnio? ¯e Warren miga siê od podatków za drugi dom...]
Snape skoñczy³ pierwszy, odstawi³ talerz na stó³ i opar³ siê wygodnie o oparcie kanapy. Hermiona jeszcze chwilê skuba³a swoj± porcjê, po czym równie¿ odchyli³a siê do ty³u, zgiê³a nogi w kolanach i opar³a na nich brodê obejmuj±c ramionami. Plotki niebawem siê skoñczy³y.
[Acha, zapomnia³bym! Mo¿emy siê spotkaæ w sobotê u ciebie? U mnie nie da rady.]
[Powiedz po prostu, ¿e podoba ci siê mój domek my¶liwski!]
[Dobrze, skoro chcesz to tak, jest wspania³y! Tak jak zawsze, o siódmej?]
[Jeszcze nie wiem o której, dam ci znaæ. W takim razie kopnij proszê, Nigela, ¿eby siê nie spó¼nia³! S³u¿±cy za ka¿dym razem musi biegaæ specjalnie po niego]
[Prawdê powiedziawszy przyda mu siê, niech schudnie. I poza tym niech nie narzeka. Spraw sobie skrzata, powa¿nie! Mój Gnypek je o wiele mniej, a pracuje o wiele wiêcej. Zrób sobie czysty rachunek finansowy, mój drogi, to siê przekonasz!]
[Podrzuæ mi jakie¶...]
– Dalej ju¿ mo¿esz sobie darowaæ – powiedzia³ Snape, prostuj±c siê i pochylaj±c do przodu.
– Cholera – wyrwa³o siê zszokowanej Hermionie. – O cholera... Jest ich niez³a banda!
– Naliczy³em siedmiu, ale nie wiemy, czy o wszystkich mówili. Wiêkszo¶ci z nich nie znam.
– Ale ja ich znam. Mniej wiêcej. Przes³ucham nagranie dzi¶ wieczorem jeszcze raz i spiszê nazwiska i co wa¿niejsze fakty, to bêdziemy mieli ju¿ jakie¶ dane.
Snape spojrza³ na ni± gwa³townie.
– ¯adnych notatek! Je¶li ktokolwiek na nie wpadnie...!
– Nikt na nic nie wpadnie, bo notatki zrobiê tu, w komputerze – wskaza³a rêk± „czekoladow± ksi±¿ke”, jak zacz±³ o tym czym¶ my¶leæ. – Ani Norris, ani reszta z pewno¶ci± nie umiej± siê tym pos³ugiwaæ. A je¶li trzeba, to schowam t± notatkê tak, ¿e si³a ludzka jej nie znajdzie.
Wygl±da na to, ¿e panna Wiem–To–Wszystko zna siê nie tylko na magii, ale i na mugolskich zabawkach. Có¿, je¶li tak, to bije Rovenê Ravenclaw na g³owê, trzeba jej to przyznaæ.
– Gdzie schowa³ pan pluskwê? Bo bardzo dobrze to panu wysz³o.
Snape u¶miechn±³ siê lekko pod nosem.
– W koszyczku z przyprawami. Potem po prostu wróci³em do restauracji i wzi±³em ca³y ze sob±.
Profesor Snape r±bn±³ przyprawy z ekskluzywnej restauracji....
Normalnie by siê roze¶mia³a, ale po wys³uchanej w³a¶nie konwersacji jej poczucie humoru najwyra¼niej diabli wziêli.

CDN...

Komentarze
Brak komentarzy. Mo¿e czas dodaæ swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj siê, aby móc dodaæ komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy mog± oceniaæ zawarto¶æ strony
Zaloguj siê lub zarejestruj, ¿eby móc zag³osowaæ.

Brak ocen. Mo¿e czas dodaæ swoj±?
Logowanie
Nazwa u¿ytkownika

Has³o



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj siê

Nie mo¿esz siê zalogowaæ?
Popro¶ o nowe has³o
Facebook
Shoutbox
Musisz siê zalogowaæ aby wys³aæ wiadomo¶æ.

O choinka!
03.08.2026 15:12
Dziêki Hug

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
01.08.2026 11:39
Racja, I will mourn old Hog forever, to ju¿ nie by³o to samo :v
I mimo ¿e ciê¿ko w te urodziny, to i tak wszystkiego naj naj, 17 mo¿na mieæ do 40 na spokojnie Love

O choinka!
31.07.2026 23:57
z innymi, bo brakowa³o mi pomys³ów, bo pogorszy³a siê moja sytuacja psychiczna i bo LYS zniknê³a bez s³owa

O choinka!
31.07.2026 23:57
Nie cierpiê urodzin Wrozka Nadal czujê siê na 17 lat, a ju¿ 26 na karku ;(

A co do poprzedniego Hog, bardzo têskniê. Nowy mniej mi siê podoba³, bo nie wysz³y mi poboczne, bo za ma³o pisa³am

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
26.07.2026 20:12
Jako tako, nawet mi siê sb dzi¶ ¶ni³o xD

Wspó³praca
Najaktywniejsi

1) Prefix u¿ytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix u¿ytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix u¿ytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix u¿ytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix u¿ytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix u¿ytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix u¿ytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix u¿ytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix u¿ytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix u¿ytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjêcie
Albus
Doda³: Prefix u¿ytkownikaMargaret Black
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.43